| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| The Doors |
| Lubię |
|
53% |
[ 61 ] |
| Nie lubię |
|
5% |
[ 6 ] |
| Nie znam |
|
5% |
[ 6 ] |
| Nie znam ale zamierzam poznać :) |
|
8% |
[ 10 ] |
| Uwielbiam! |
|
27% |
[ 31 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 114 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Sro Sie 29, 2007 6:22 pm Temat postu: |
|
|
| Tatdoul napisał: | Zakupiłem wczoraj film The Doors w empiku za... 19.99  |
z lektorem czy z napisami ? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Sie 29, 2007 6:26 pm Temat postu: |
|
|
| Lukas napisał: |
z lektorem czy z napisami ? |
Do wyboru. Na Sadybie to było, ale ostatnia sztuka  _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lily of the valley

Dołączył: 16 Gru 2005 Posty: 820
|
Wysłany: Sro Sie 29, 2007 6:56 pm Temat postu: |
|
|
| Bizzy napisał: | | Lily of the valley napisał: |
The men don't know, but the little girl understand |
show me the way to the next little girl  |
hehehe... ciekawy klucz dobierania sobie coverów  _________________ - Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Wrz 11, 2007 8:09 pm Temat postu: |
|
|
Słyszałem wczoraj w antyradiu "Glorię" zaśpiewaną po polsku przez... Muńka Staszczyka. Wyszło naprawdę wspaniale! Ktoś wie, czy nagranie to pochodzi z jakiejś płyty, czy cóś?
EDIT: Dobra, mam już koncertowe nagranie z tej stronki http://www.t-love.art.pl/load.php?id=multimedia&p=all ale jakość mocno średnia i nie ma TEGO uroku... Ma ktoś studyjną wersję? (jak wydana nie była, heh) _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sro Wrz 12, 2007 10:02 am Temat postu: |
|
|
Sprawdź u T.Love na oficjalnej. Ale wydaje mi się, że była ona wydana jakoś pobocznie przez Muńka. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Nie Lut 17, 2008 8:30 pm Temat postu: |
|
|
Po przeczytaniu biografii Jima wciągnęło mnie. Znałam jakieś The best - Light my fire, Break on through (to uwielbiam za te krzyki, szybkości i muzykę ma power!), The end (ten kazirodczy tekst i klimat!), Unknown soldier , Alabama song (kojarzyło mi się ze Stanisławem Grzesiukiem), mroczne Riders on the storm i w mniejszym stopniu Love me two times, People are strange, Hello I love you, Waiting for the sun i gdzieś zobaczone na VH! Ghost song z klimatycznym klipem. No i znałam te piosenki raczej ze studyjnych wykonań. Ale po czytając biografie coraz bardziej mnie nakręcało poznanie koncertowych wersji. I zaczęłam spędzać wieczory z youtube.pl najwięcej jest z mało udanego koncertu w Los Angeles Hollywood Bowl czy festiwalu na wyspie Wright. Ale nawet te mało wedle książki mało udane występy były intrygujące zachowanie Jima, okrzyki, odzywki do ludzi, czy widoczny stan Jima. No i zakochałam się w piosenkach Five to one (cudo kawałek! ten wstęp!), Crystal ship, Back door man, czy genialnych When the music over czy Moonlight drive. Pomijam klasyk The end i prawdziwy spektakl Unknown soldier. Aż sobie ściągnęłam jakiś bootleg z Bostonu..... miodzio plus recytacje wierszy........ no i bełkot Jima. A ktoś psioczył, że Fred występował w gorszej dyspozycji po balowaniu, to jakim cudem Jim stał na scenie i jeszcze śpiewał
Jak tak słucham ogółu to między kawałkami Jima i reszty momentami jest przepaść! Jak usłyszałam Touch me to pomyślałam, że to taka zmiana jak z A night at the opera a The Game/Hot Space u Queen całkiem inny poziom! Piosenka nawet fajna, ale to przecież nie ten klimat i jeszcze smyczki.........
I kto by się spodziewał, że Mick Jagger przyleciał obejrzeć The Doors na koncercie w Los Angeles, aby zobaczyć jak się gra na dużych scenach, ale Jim skopał występ....... i nie był sobą, stał jak wryty przy mikrofonie i nie pokazał demona... i Mick się zawiódł.
Podziwiam Doorsów za to, że jak grali koncerty, Jim śpiewał co chciał, a cała reszta się nie gubiła szła na żywioł, tego w Queen nigdy nie było. Piękne. _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pon Lut 18, 2008 12:07 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Jak usłyszałam Touch me to pomyślałam, że to taka zmiana jak z A night at the opera a The Game/Hot Space u Queen całkiem inny poziom! Piosenka nawet fajna, ale to przecież nie ten klimat i jeszcze smyczki......... |
Bo Soft Parade to taki Hot Space Doorsów [mimo, że generalnie płyta nawet niezła].
Co do koncertów video - o ile ja wiem, nie ma wiele tego. W całości jest właśnie tylko Hollywood Bowl. Audio jest więcej, ale video - prawie nic. Tak przynajmniej sądzi Manzarek. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Lut 18, 2008 2:20 pm Temat postu: |
|
|
jest live in europe i isle of wigh festival jeszcze z profesjonalnie kreconych _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pon Lut 18, 2008 2:24 pm Temat postu: |
|
|
Absolutnie jeden z ulubionych zespołów. Mają taki niepowtarzalny kllimat, że szok normalnie. Ulubiona płytka? Kiedyś bez chwili wahania odparłbym, że debiut. Teraz gdy troszkę juz okrzepłem w słuchaniu Jima i co. jest to Waiting For The Sun. Dla mnie tą płyta oddali calutki klimat jaki miał lat 67-68. Aż się człowiek rozpływa przy Yes, The River Knows czy Love Street.
Oglądałem też film z Valem Kimerem (notabene ma jeden z najbardziej wkurzających wyrazów twarzy ten aktor, choć podobny do Jima jest niewątpliwie). No i...eee... Film niezły, dobrze zrealizowany, lecz kurde co oglądam film o jakieś gwieździe to skupiają się dla mnie za bardzo na tym co było be w jej życiu (choćby Skazany Na Bluesa czy Gia), ale z drugiej strony co też może być ciekawszego od tych kontrowersyjnych rzeczy z ich życia. A sam film miał dla mnie klimat Forresta Gumpa
No i też dopiero sobie wtedy uświadomiłem, że tak naprawdę niewiele dzieliło Morrisona i Riedla.  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sro Lut 20, 2008 11:30 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | lecz kurde co oglądam film o jakieś gwieździe to skupiają się dla mnie za bardzo na tym co było be w jej życiu (choćby Skazany Na Bluesa czy Gia), ale z drugiej strony co też może być ciekawszego od tych kontrowersyjnych rzeczy z ich życia. |
Polecam "Control" op Ianie Curtisie. Bardzo dobry film i nie skupia się raczej na negatywnych stronach jego życia, lecz na całym życiu - na jego przemyśleniach.
| Cytat: | | No i też dopiero sobie wtedy uświadomiłem, że tak naprawdę niewiele dzieliło Morrisona i Riedla. |
A ja dopiero po mocnym wejściu w Doorsów zauważyłem, że Riedel nie miał prawie nic wspólnego z Morrisonem Nie mówiąc już o tym, ze zażywali odmienne substancje [Riedel dużo groźniejszą] to Rychu robił to "bo tak robili bracia w Ameryce" [tak przynajmniej sądzi biografia "Rysiek"] a Jim aby poszerzyć sobie percepcję.
No, nie mówiąc już o tym, że teksty Rycha w porównianiu z Morrisonem są cienkie, wręcz nijakie.
| Bizzy napisał: | | jest live in europe i isle of wigh festival jeszcze z profesjonalnie kreconych |
Ale Live in Europe to różne koncerty a Isle of Wight nie jest w całości. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Sro Lut 20, 2008 2:31 pm Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | | Cytat: | | No i też dopiero sobie wtedy uświadomiłem, że tak naprawdę niewiele dzieliło Morrisona i Riedla. |
A ja dopiero po mocnym wejściu w Doorsów zauważyłem, że Riedel nie miał prawie nic wspólnego z Morrisonem Nie mówiąc już o tym, ze zażywali odmienne substancje [Riedel dużo groźniejszą] to Rychu robił to "bo tak robili bracia w Ameryce" [tak przynajmniej sądzi biografia "Rysiek"] a Jim aby poszerzyć sobie percepcję.
No, nie mówiąc już o tym, że teksty Rycha w porównianiu z Morrisonem są cienkie, wręcz nijakie. |
Mi nie chodzi o to, że są podobni we wszystkim co robią. Chodziło mi bardziej o to, że jeśli ktoś ma być polskim Morrisonem to nikt nie powinien mieć wątpliwości, że najbardziej pasuje do tego Richard (fascynacja kulturą indiańską itp.)  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lut 20, 2008 2:41 pm Temat postu: |
|
|
nie zgodze sie co do tego, ze teksty riedla w porownaniu z jimowymi sa kiepskie i nijakie... zawsze nieco inaczej odbiera sie teksty w obcym jezyku... bardzo wiele tekstow jima po przetlumaczeniu na polski traci strasznym banalem
daga - ja jednak bezwzglednie zaczalbym od debiutu.. z dwoch powodow - po pierwsze, to jak dla mnie jeden z najlepszych albumow wszechczasow, wiec warty jak najszybszego poznania; po drugie - to jednoczesnie album zawierajacy kilka z najbardziej znanych utworow zespolu.. wiec mamy zarowno znakomita muzyke, jak i popularne kawalki w jednym... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sro Lut 20, 2008 2:47 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | nie zgodze sie co do tego, ze teksty riedla w porownaniu z jimowymi sa kiepskie i nijakie... |
Wiedziałem
| Cytat: | zawsze nieco inaczej odbiera sie teksty w obcym jezyku... bardzo wiele tekstow jima po przetlumaczeniu na polski traci strasznym banalem
|
Które np. ? Tylko chodzi mi o Jima.
Myślę, że nawet Morrisonowskie "Love Street" jest bardziej ambitne od "Powiedz mi mała, dlaczego nie chciałaś ze mną iść".
Ale ja jestem uprzedzony do Dżemu, bo owszem, Riedel miał głos niesamowity ale teksty moim zdaniem strasznie marne.
No i patrzę też niejako przez pryzmat wierszy Jima, które biją teksty Riedla na głowę.
| Daga napisał: | | A co z dokumentem jaki kręciła ekipa Jima przez ileś tam koncertów i cała trasę i zmontowano z tego dokument o trasie? To nie wypłynęło? |
Chodzi Ci pewnie o Feast of Friends. Wypłynęło, ale nie ma tam nic z koncertów. Raczej życie "za sceną". Nwet na You Tube możesz obejrzeć.
| Cytat: | | A jaką płytę The doors byście polecali na początek do kupna? |
The Doors zdecydowanie. Łatwo można się dzięki temu krążkowi zarazić tym wąglikiem Albo Strange Days. Dwie równe i tak samo dobre płyty.
| Cytat: | | I ktoś ma ten box niedawno wydany? |
Ja kupuję pojedynczo, chociaż ostrzę sobie zęby na box.
A z oficjalnych koncertówek to sam posiadam "Soundstage Performances". Ciekawe, parę wykonań "w studio" jest. Poza tym Live in Europe na pewno, Hollywood Bowl i Isle of Wight. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lily of the valley

Dołączył: 16 Gru 2005 Posty: 820
|
Wysłany: Sro Lut 20, 2008 3:23 pm Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | Które np. ? Tylko chodzi mi o Jima.
Myślę, że nawet Morrisonowskie "Love Street" jest bardziej ambitne od "Powiedz mi mała, dlaczego nie chciałaś ze mną iść". |
I looked at you
You looked me
I smiled at you
You smiled at me
(...)
I walked with you
You walked with me
I talked to you
You talked to me
hohoho!
Chyba że to nie tekst Morrisona akurat - wtedy zwracam honor. Ale ta piosenka jest jedną z najmniej przeze mnie lubianych dokonań Doors. _________________ - Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sro Lut 20, 2008 6:57 pm Temat postu: |
|
|
Ten tekst akurat nie jest stricte Morrisonowski bo napisany wspólnie z Manzarekim [i przytoczone przez Ciebie strofy to właśnie Manzarkowskie strofy].
Jeżeli nawet już mam brać teksty pisane przez Morrisona i kogoś jeszcze, to porównajcie sobie strofę Robby'ego w LMF i Morrisona. Przepaść. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lily of the valley

Dołączył: 16 Gru 2005 Posty: 820
|
Wysłany: Sro Lut 20, 2008 9:12 pm Temat postu: |
|
|
btw - gdzie można znaleźć tak dokładne informacje dotyczące autorstwa tekstów The Doors? _________________ - Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sro Lut 20, 2008 10:33 pm Temat postu: |
|
|
| Lily of the valley napisał: | | btw - gdzie można znaleźć tak dokładne informacje dotyczące autorstwa tekstów The Doors? |
W książeczkach/biografiach Morrisona bądź Doorsów i wiem, że kiedyś na jakiejś stronie internetowej były.
No i na angielskiej wiki. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lily of the valley

Dołączył: 16 Gru 2005 Posty: 820
|
Wysłany: Czw Lut 21, 2008 1:29 am Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | W książeczkach/biografiach Morrisona bądź Doorsów i wiem, że kiedyś na jakiejś stronie internetowej były.
No i na angielskiej wiki. |
Hm, na angielskiej wiki tego nie widzę, a w książeczkach zwykle w takich wypadkach napisane jest po prostu: Morrison/Manzarek (bez podziałów na zwrotki i refreny; a często nawet bez podziału na muzykę/tekst). Dlatego też, szczerze mówiąc, liczyłam na jakiś konkret. Innymi słowy - z jakiego źródła wiesz, że autorem tego porywającego tekstu w zwrotkach "I Looked At You" jest Manzarek? To samo z "Light My Fire"? Byłoby ciekawie przejrzeć i inne pod tym kątem... A na "jakiejś stronie" internetowej, po wygooglaniu, to można znaleźć cokolwiek. Np to
http://www.teksty.8p.pl/j/03666-jim-morrison/
lub to
http://www.lyrics997.info/j/03666-jim-morrison/
... z czego wynikałoby, że to tekst Morrisona. Chodzi mi zatem o w miarę wiarygodne, sprawdzone źródło. _________________ - Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Lut 21, 2008 1:34 am Temat postu: |
|
|
jesli chodzi o LMF, to krieger przyniosl na probe tekst pierwszej zwrotki i refrenu i jakas tam podstawowa strukture muzyczna, a jim dopisal reszte slow... to akurat gdzies w jakiejs biografii przeczytalem, ale tytulu nie podam, bo biografie doorsow czytalem ze 4 lata temu w ilosci sztuk kilku, a w moim wieku o wielu rzeczach z mlodosci sie nie pamieta...
mam ochote na dluzszego posta w temacie autorstwa utworow the doors i ambitnosci poezji jima, ale to moze za godzin kilka, albo jutro... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Czw Lut 21, 2008 11:50 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Dlatego też, szczerze mówiąc, liczyłam na jakiś konkret. Innymi słowy - z jakiego źródła wiesz, że autorem tego porywającego tekstu w zwrotkach "I Looked At You" jest Manzarek? To samo z "Light My Fire"? |
Jim Morrison - Life, Death, Legend
No One Here Gets Out Alive; Jim Morrison & The Doors.
W wielu biografiach często pisze kto co tworzył. Akurat z "I looked at you" przeczytałem chyba w Life, Death, Legend gdyż to była historia z dziewczyną, którą Morrison i Manzarek zobaczyli na plaży.
A historia z LMF to już w legendę obrosła i każdemu fanowi Doorsów jest znana tym bardziej to, że Krieger jest twórcą zwrotki pierwszej natomiast Jim zwrotki drugiej.
| Cytat: | | mam ochote na dluzszego posta w temacie autorstwa utworow the doors i ambitnosci poezji jima |
Chętnie to przeczytam ;> _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lily of the valley

Dołączył: 16 Gru 2005 Posty: 820
|
Wysłany: Czw Lut 21, 2008 12:14 pm Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | Jim Morrison - Life, Death, Legend
No One Here Gets Out Alive; Jim Morrison & The Doors. |
To drugie czytałam, ale było to jakieś...hm... 14 lat temu. Więc pamiętam niewiele, poza ogólnym wrażeniem słabości tej książki.
A teksty Morrisona obecnie nie ruszają mnie już szczególnie - zdecydowanie okres największej fascynacji przypadł na moje czasy nastoletnie.
(Przy tekstach Cave'a czy np. PJ Harvey prezentują się one dość słabo.)
Natomiast kwestia autorstwa jest interesująca faktograficznie po prostu. I szkoda, że takich informacji nie można znaleźć w jakimś bardziej ogólnodostępnym miejscu, bo przekopywanie biografii Doors mnie mało interesuje. Dlatego chętnie poczytałabym wpis Bizona... _________________ - Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Czw Lut 21, 2008 12:35 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | To drugie czytałam, ale było to jakieś...hm... 14 lat temu. Więc pamiętam niewiele, poza ogólnym wrażeniem słabości tej książki. |
Mi się tam lekko to czytało, stąd może duży plus tej biografii. Bo czasem są one okropnie, niektóre wręcz są jak encyklopedie, gdyż podają dokładne daty itd.
| Cytat: | | A teksty Morrisona obecnie nie ruszają mnie już szczególnie |
Można wiedzieć czemu ? To po prostu zwykła ciekawość ;d
| Cytat: | | (Przy tekstach Cave'a czy np. PJ Harvey prezentują się one dość słabo.) |
Nie wiem, nie znam obu panów. Ale dla mnie Morrison kiepsko wypada na tle Dylana, który jest lepszym poetą od niego  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lily of the valley

Dołączył: 16 Gru 2005 Posty: 820
|
Wysłany: Czw Lut 21, 2008 1:07 pm Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | | Cytat: | | To drugie czytałam, ale było to jakieś...hm... 14 lat temu. Więc pamiętam niewiele, poza ogólnym wrażeniem słabości tej książki. |
Mi się tam lekko to czytało |
Hehe... Ależ właśnie chodzi o to, że aż zbyt lekko! Robiło chyba trochę brukowe wrażenie, wynikające ze zbytniego może skoncentrowania na skandalach?
| BeBe napisał: | | Cytat: | | (Przy tekstach Cave'a czy np. PJ Harvey prezentują się one dość słabo.) |
Nie wiem, nie znam obu panów. |
Aaaa! Polly Jean to kobieta
| BeBe napisał: | | Cytat: | | A teksty Morrisona obecnie nie ruszają mnie już szczególnie |
Można wiedzieć czemu ? To po prostu zwykła ciekawość ;d |
Zadajesz trudne pytania Nie zastanawiałam się nad tym dokładnie, a pewnie wymagałoby to wnikliwości psychologicznej...
Nadal cenię pewne obrazy, który nasuwają się, gdy słucha się Doors. Gęsty klimat "LA Woman"... Zanurzanie się w "The Spy"... Melancholię "Summer's Almost Gone", i tak dalej... A w tym wszystkim niebagatelną rolę odgrywają teksty, oczywiście. (Choć nie wiem, czy nie większą jednak interpretacja Morrisona.) A dlaczego teksty mnie już nie emocjonują aż tak?... Różne zachwyty mają swój czas, a potem mijają (choć nie zawsze, nie wszystkie, nie u wszystkich). Do niedawna powiedziałabym np, że Pearl Jam i Doors są najważniejszymi dla mnie wykonawcami. Po czym uświadomiłam sobie, że przecież tak już nie jest! Że, owszem, sentyment. Owszem, zachwyt ogólny (Doorsi są świetni do grania na imprezach!). Ale to już nie są MOJE historie. To nie jest zachwyt świeży, na obecną chwilę mojego życia. Obecnie intrygują mnie inni wykonawcy. Być może ich czas też minie, nie wiem... (ale Cave trzyma mnie już długo).
A z nieco innej strony... Od pewnego czasu nieco inaczej patrzę na m.in. Morrisona czy Hendrixa. Od czasu, gdy jestem starsza, niż oni w chwili śmierci. Może bardziej mnie to wszystko smuci?... A jednocześnie - intryguje myśl o tym, co napisałby Jim, gdyby żył dłużej.
No ale to jest już inny temat - nie chcę tu oczywiście stawiać kategorycznej tezy, że ruszają nas teksty tylko kogoś, kto jest od nas starszy...  _________________ - Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Czw Lut 21, 2008 1:13 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | Aaaa! Polly Jean to kobieta
|
I to nawet ładna. Przepraszam ;d
| Cytat: | | Zadajesz trudne pytania |
Z tego słynę
| Cytat: | | No ale to jest już inny temat - nie chcę tu oczywiście stawiać kategorycznej tezy, że ruszają nas teksty tylko kogoś, kto jest od nas starszy... |
Ładnie, ładnie.
Cenię Cię bardzo, bo lubisz Jacusia. I jesteśmy tutaj największymi fanatykami Jacka chyba .
No ale cóż, może masz trochę racji. Ja jeszcze młody Bóg jestem i idealizuję pewne postaci, są dla mnie mityczne [w tym roku jadę na grób Jima]. Może mi to kiedyś przejdzie...mam nadzieję, że nie.
Dla mnie tez już są lepsi poeci od Jima: Ginsberg, Corso, Kerouac, Kaczmarski itd. itd. ale to jednak Jim wciągnął mnie w to i zawsze będę mu za to wdzięczny. Bo to Morrison i spółka otworzyli mi oczy. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lily of the valley

Dołączył: 16 Gru 2005 Posty: 820
|
Wysłany: Czw Lut 21, 2008 2:02 pm Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | | idealizuję pewne postaci, są dla mnie mityczne [w tym roku jadę na grób Jima]. Może mi to kiedyś przejdzie...mam nadzieję, że nie. |
E... nie ma się czego bać . Posiadanie osobistych legend i mitów jest dobre, ale wyzwalanie się z nich - też nie musi być złe. (Że tak się wypowiem jak jakiś mnich buddyjski ). _________________ - Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Lut 22, 2008 2:30 am Temat postu: |
|
|
ok moj punkt widzenia (i slyszenia)
jestem przeciwny przypisywania "zajebistosci" tekstowi w zaleznosci od jego prostoty lub poetyckosci... bebe wymienil tu poczatek 'ostatniego widzenia' jako przyklad prostego, niezbyt dobrego ryskowego tekstu... wedlug mnie 'ostatnie widzenie' (poza tym, ze nalezy do moich ulubionych dzemowych kawalkow) jest tekstem bardzo dobrym jak na polskie warunki, w kazdym razie na pewno nie podchodzi pod banal, bo czy banalny moze byc tekst pisany z perspektywy czlowieka siedzacego w wiezieniu, ktory przeprasza ukochana, ze spieprzyl sprawe, prosi ja o przebaczenie , a nastepnie mimo swoich uczuc prosi ja, zeby wiecej do niego nie przychodzila? ja bym raczej powiedzial, ze to tekst bardzo szczery... riedel nie sili sie tu na poetyckosc, przekazuje to, co chce przekazac prostymi srodkami, ale jak dla mnie bardzo skutecznie.. zarowno teks, jak i sposob jego interpretacji, oraz muzyka dodaja dramaturgii calosci i jak dla mnie w tym kawalku to wystarczy... sa inne teksty ryska, ktore moglbym uznac za ocierajace sie o banal - chocby piosenka ekologiczna ("chodzmy razem ty i ja, zbudujemy nowy swiat" - prawie jak 'podaj cegle'...) , "czlowieku co sie z toba dzieje", "klosz"
z drugiej strony sa tez nieco bardziej 'poetyckie' teksty ryska, w ktorych moze nie uzywa bardziej skomplikowanych sformulowan, natomiast skladnia czy tez malowanie obrazow slowani dziala tam niezwykle dobrze.. chocby "cała w trawie", ktora przeciez nie jest zwyklym tekstem z cyklu "i can't live with you"... "dzien w ktorym peklo niebo" w zadnym razie nie ma banalnego tekstu... powiem wiecej, przeciez to to niezlykle obrazowe przedstawienie konca swiata... konca nie koniecznie w sensie doslownym, w kazdym razie czyjej (byc moze zbiorowej) tragedii... z tekstu o myslach samobojczych potrafil uczynic cos, co absolutnie nie sprawia wrazenia ciezkiego gatunkowo tekstu o cieciu zyl, tudziez innego emo... "nieudany skok":
Zwątpić czy uwierzyć mam? Jaki dzisiaj to ma sens?
Każdy chciałby tylko przeżyć,
O wolności nawet nikt już nie, nie wspomina mi.
Przez okno się wychylam, całuję nocy mrok -
Za mało pięter, myślę:
'nie, nie uda mi się skok, nie uda mi się skok'
a czasami wystarcza proste srodki... moznaby uznac "detox" za tekst prosty i banalny, ale nie zapominajmy o tym, ze nie pisal go jak to czesto bywa odziany w 30 kilo zlotych lancuchow koles, ktory spiewa jaki to on biedny i jak go ulica wychowala, tylko o detoksie spiewa koles, ktory byl na nim kilkanascie razy... dla mnie to jest duzo mniej banalne i duzo bardziej prawdziwe niz (nawiazujac do innej dyskusji) spiewanie freddiego, ze jeden rok milosci jest lepszy niz cale zycie w samotnosci, bo co niby freddie, a zwlaszcza john, moga wiedziec o zyciu w samotnosci, skoro jeden i drugi (a zwlaszcza drugi) mieli udane zwiazki... "kim jestem - jestem sobie" tekst ma niezwykle prosty i w sumie krotki, a jednak bardzo wprost mowi o szukaniu wlasnego ja, nie poprzez zalenie sie, ze "jest mi zle, nie moge sobie znalezc miejsca, wszyscy mnie zostawili, chujowo ogolnie i chyba sie potne", ale:
Jestem sobie prawdą, fałszem i zagadką też.
Jestem sobie ojcem, sobie matką, sobie bratem.
Jestem sobie prawdą, fałszem i zagadką też.
Jestem sobie ojcem, sobie matką, sobie bratem.
Szatanem jestem złym, aniołem z aureolą,
Wrogiem i kochankiem, aktorem z ulubioną rolą,
Dopełnieniem świata, oceanem, pustą szklanką.
Jestem i wyrokiem, nawet sędzią, nawet katem.
Jestem, jestem wszystkim, nawet bogiem,
Tylko sobą, sobą być nie mogę, o nie!
czy to jest banal? dla mnie nigdy w zyciu... podobnie jak banalem nie nazwe "modlitwy", mimo, ze generalnie spiewanie 'piosenek' do boga jakos mnie nie rusza, ale tu jest ta szczerosc, ta prosba czlowieka, ktory przeciez nie radzil sobie z wlasnym zyciem:
"Za pychę i kłamstwa, za me nałogi,
Za wszystko co związane z tym.
Te świństwa duże i małe,
Za mą niewiarę,
Rozgrzesz mnie, no rozgrzesz mnie!
a na dodatek gosc potrafil niezwykle przejmujaco, obrazowo i szczerze pisac o swoim wlasnym nalogu, jak chocby w "niewinnych", kaalku, ktory wedlug mnie jest w scislej czolowce polskiego rocka (no jak dla mnie to w scislej czolowce wszechczasow, ale staram sie zachowac na potrzeby tego posta odrobine obiektywizmu )... a "skazany na bluesa"? tekst napisany pamieci przyjaciela... jak czytam ten tekst, to chcialbym, zeby ktos kiedys napisal cos rownie przejmujacego o mnie...
celowo jako przyklady dalem tu tylko teksty napisane wylacznie przez riedla, a nie kolaboracje z innymi autorami tekstow dzemu... chcialem zwrocic uwage, ze sa to teksty czlowieka, ktory ukonczyl w zyciu 7. klas podstawowki, a jednak niezwykle rzadko zdarzaly mu sie teksty z cyklu "ty i ja, ziomki dwa" albo "jest mi zle, inni gloduja, a ja nie" copyright by bizon
ale poniewaz, jak sam bebe przyznales (chociaz nie tylko do ciebie tego posta pisze, no ale w nawiazaniu do twoich slow rowniez), do dzemu jestes uprzedzony, to nie spodziewam sie, zeby moje osobiste odczucia byly w stanie cie do czegokolwiek przekonac
ALE... przejdzmy do the doors, bo w koncu to o nich jest ten temat...
jim jest innego rodzaju autorem tekstow... jego teksty czesto byly wczesniej wierszami, a nawet te, ktore nie byly, sa zazwyczaj niezwykle poetyckie i bardzo czesto udane... warto zaczac chocby od pierwszej plyty - "soul kitchen" czy "the crystal ship" sa wedlug mnie napisanebardzo przystepnym jezykiem, a jednak niezwykle lekkim, niemal unoszacym sie... a "the crystal ship" wspomniane to niemal erotyk, a jednak napisany tak, ze sluchajac go, zamiast myslec o goracym seksie sluchacz mysli raczej o unoszeniu sie w jakiejs sielskiej narkotycznej atmosferze...
oczywiscie nie mozna tu nie wspomniec o "the end" - ten utwor jest arcydzielem nie tylko muzycznym, ale i tekstowym... erotyczno senny klimat ze szczypta grozy, chociaz mozna doczepic sie do zbyt duzego skakania po przenosniach i symbolach, ktore nie zawsze sa zbyt latwe do sledzenia i zrozumienia...
ale sa tez teksty jima, ktorym do poetyckosci daleko, daleko im tez do jakiejs wiekszej wymyslnosci... bo czymze jest "twentieth century fox"? pisaniem (i spiewaniem) o niezlej dupie (pardon wszystkie panie czytajace to, chce sie wczuc w jima ) ... wspomniane juz "i looked at you" - ja szczerze mowiac spotkalem sie z info, ze to tekst jima, ale nawet jesli napisany razem z rayem - piszesz bebe o tym, ze przytoczone tu strofy sa ray'owe... problem w tym, ze cala reszta wcale nie jest ambitniejsza to wlasnie kawalek z cyklu "ty i ja, ziomki dwa, oł jeje, kocham cie"... no zadnej ambitnosci tu nie znajdziesz, sorry... co nie zmienia faktu, ze ten kawalek uwielbiam i nalezy do moich ulubionych na debiucie, ale ambicji tekstowej za cholere tu nie ma, muzycznej tez zreszta niewiele... "end of the night"? - kawalek owszem klimatyczny, jak dla mnie kolejny mocny punkt debiutu, ale przeciez tam wersy "end of the night" i "some are born to sweet delight" stanowia jakies 80% tekstu... owszem, tworzy to interesujacy efekt tajemniczosci, ale ambicji w tym tekscie zbyt wiele bym sie nie doszukiwal (chociaz i tak wiecej niz w dwu poprzednich tekstach przytoczonych tu przeze mnie)... "take it as it comes" - kolejny swietny kawalek z deniutu, muzycznie nawiazujacy do "light my fire", ale tekstowo? ;
time to live
time to lie
time to laugh
time to die
take it easy, baby
take it as it comes
don't move to fast if you want your love to last
tu tlumaczenie jedrzeja polaka (tlumaczenia generalnie takie sobie, ale moga posluzyc za przeklad)
jst czas na życie
i czas na łganie
jest czas na śmiech
i czas na umieranie
nie martw się kochana
będzie co ma być
nie przyspieszaj kroku
miłość lubi spokój
pobieznie i w olbrzymim skrocie przelece przez pozniejsze plyty - czesciowo z braku czasu i bolu kregoslupa, czesciowo z tego powodu, ze na kolejnych plytach dosyc duzo bylo tekstow robbiego, a nie jima (zwlaszcza na strange days i soft parade)
"horse latitudes" jest jednym z ciekawszych wierszy jima z wczesnego okresu, tylko ze tak naprawde niczym wiecej poza wierszem nie jest, nie jest faktycznym tekstem utworu, a ten zazwyczaj pisze sie nieco inaczej (zwlaszcza w muzyce rockowej)... on owszem jest zawarty w utworze, ale oczywiscie ze spiewem nie ma to nic wspolnego... to raczej recytacja z plamami dzwieku... cos, co nadawaloby sie moze nawet na american prayer... tylko, ze nawet tu nie ma jakiejs wielkiej ambicji.. to raczej zbior obrazow niby ze soba polaczonych, ale jednak bylby to w stanie napisac kazdy wlasciwie posiadajacy jakikolwiek zmysl uzycia jezyka (chodzi o lingwistyke, a nie seks oralny, zboki...) ... "moonlight drive" - lekka piosenka i zarywaniu panny... moze nie traci jakims specjalnym banalem, ale takich tekstow sa tysiace (jesli nie miliony)... "my eyes have seen you" jest rownie proste i banalne jak "end of the night" i rownie 'skomplikowane' slownie, wlasciwie jeszcze banalniejsze jest "i can't see your face in my mind"... "not to touch the earth" niby jest czescia wielkiego jimowego 'dziela', ale samo w sobie jest dosyc metne, chaotyczne, tak naprawde o niczym, a w dodatku jim czesto szedl tu na latwizne jesli chodzi o strukture i rymy... wlasciwie mam wrazenie, ze bardziej skupial sie na tym, zeby sie ladnie rymowalo, niz zeby to mialo jakikolwiek sens.... brakuje jeszcze tylko moich dwoch 'ulubionych' rymow: 'fire-desire' i 'maybe - baby' ... "love street"? uwielbiam.. ale tekst... "she has robes and she has monkeys, lazy diamond studded flunkies" ('ma małpy i panienki, w diamentach leniwe panienki" - tlum. polak), a w calej reszcie tekstu wcale ambitniej nie jest.. "do it" ma calego tekstu ze 3 wersy powtarzane w kolko... "roadhouse blues", ktore absolutnie uwielbiam ma tekst wcale nie ambitniejszy od niezbyt gornolotnego ryskowego "harleya"....."blue sunday"? jesli chodzi o wyznania milosne i opisywanie swojego szczescia to zdecydowanie jednak stawie wyzej dzemowe "tylko ja i ty", chociaz to tylko taki pzyklad, bo to zdaje sie nie ryskowe... "indian summer"? chyba to, ze nie weszla na pierwsza plyte, mimo ze byla skonczona, mowi wiele, zwlaszcza ze na plyte weszly 2 covery, ktore postawili wyzej niz wlasny kawalek "i love you the best... better than all the rest"... eeee you're simply the best... tum tum tym tum... tralalalala lala...
na drugim biegunie mamy takie dziela jak "when the music's over" - wlasciwie malo poetyckie, korzystajace z prostych sformulowan, niemal opowiadanie - narracja polaczona z dialogami... jest tez moj ulubiony doorsowy numer "sort parade" - teks niezwykle chaotyczny, to wlasciwie przez wiekszosc czesc zbior luznych przemyslen, ale tytul niejako tlumaczy to i wlasciwie nawet dobrze z tekstem i muzyka wspolgra...
ok zblizajac sie wielkimi klawiszami do konca - konkluzja:
uwazam, ze generalnie ciezko porownywac nawet teksty ryska do tekstow jima.. rysiek pisal bardziej o wlasnych slabosciach, o swoich marzeniach, czasem lekach... jim skupial sie na pejzazach letnich dni z dziewczyna przy boku i pigulkami pod jezykiem; jego poezja (zarowno ta wykorzystywana w utworach the doors, jak i ta wydawana w jego tomikach, na ktore juz nawet nie mam teraz sily ani czasu, zreszta nie mam ich w domu) pelna jest dziwnych symboli, skojarzen jasnych wlasciwie jedynie dla autora, narkotycznyh wizji, smiem twierdzic, ze zupelnie przypadkowych zbitek slownych... jak dla mnie to troche jak z abstrakcjonizmem w sztuce... pare kresek losowo maznietych na plotnie sprzedawane za miliony, zachwycaja sie nimi znawcy itd ale tresci w nivch tak naprawde niewiele... i tak jest dla mnie z bardzo duza czescia poezji jima - sa utwory, w ktorych sprytnie zagluje on slowami, tworzy lekko senne wizje pelne lekkosci, przyjemnosci, czasem grozy, ale mam wrazenie, ze czasami zwyczajnie wrzucal kawalki tekstow do worka i wyciagal losowo i dopasowywal do siebie... mnie to nie bierze ten okres w zyciu mam za soba... w liceum moglem chodzic po bibliotekach i pytac, czy nie maja poezji morrisona, teraz jakos mniej sie dziwie, ze nigdzie nie mieli  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pią Lut 22, 2008 5:12 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | wedlug mnie 'ostatnie widzenie' (poza tym, ze nalezy do moich ulubionych dzemowych kawalkow) jest tekstem bardzo dobrym jak na polskie warunki, w kazdym razie na pewno nie podchodzi pod banal, bo czy banalny moze byc tekst pisany z perspektywy czlowieka siedzacego w wiezieniu, ktory przeprasza ukochana, ze spieprzyl sprawe, prosi ja o przebaczenie , a nastepnie mimo swoich uczuc prosi ja, zeby wiecej do niego nie przychodzila? |
Generalnie - ze śpiewem Rycha ten tekst ma jaja. Jest mocny, bo Riedel ma w nim strasznie płaczliwy, cierpiący głos [wierzcie lub nie ale raz się popłakałem jak tego słuchałem]. Jednakowoż jako sam tekst, suchutki - nie ma jaj. Brakuje mu powera. Jest cienki jak teksty Gosi Andrzejewicz [zamierzona ironia, nie przyrównuję].
Powiem Ci Bizzy tak, Bukowski np. dużo lepiej pisał o oddawaniu moczu w publicznej toalecie [tutaj akurat mówię serio, nie chcę nikomu deptać odcisków].
| Cytat: | | ... riedel nie sili sie tu na poetyckosc, przekazuje to, co chce przekazac prostymi srodkami |
Wielu poetów używało prostych środków i wychodziło im to lepiej. Owszem nie silił się na poetyckość, ale Morrison tak, więc skoro nazywamy Rycha "polskim Morrisonem" wymagajmy troszeczkę poetyckości od niego.
| Cytat: | | zarowno teks, jak i sposob jego interpretacji, oraz muzyka dodaja dramaturgii calosci i jak dla mnie w tym kawalku to wystarczy... |
Tutaj się zgodzę. Jako całość - jest to miażdżące.
| Cytat: | | "dzien w ktorym peklo niebo" w zadnym razie nie ma banalnego tekstu... powiem wiecej, przeciez to to niezlykle obrazowe przedstawienie konca swiata... |
Dzień akurat Ryśka broni i zgadzam się - tutaj faktycznie trąca o poezję.
| Cytat: | | tudziez innego emo... "nieudany skok": |
Ale to już jest kiepskie. Serio. Mogę takie teksty pisać na pęczki, chociaż całowanie nocnego mroku jest dla mnie intrtygujące.
| Cytat: | | dla mnie to jest duzo mniej banalne i duzo bardziej prawdziwe niz (nawiazujac do innej dyskusji) spiewanie freddiego, ze jeden rok milosci jest lepszy niz cale zycie w samotnosci, bo co niby freddie, a zwlaszcza john, moga wiedziec o zyciu w samotnosci, skoro jeden i drugi (a zwlaszcza drugi) mieli udane zwiazki... " |
Rozmawiasz z człowiekiem który Queen uważa za dobrą rozrywkę :p. Mieliśmy porównywać do Jima a nie do Freda ;d
| Cytat: | | "kim jestem - jestem sobie" tekst ma niezwykle prosty i w sumie krotki, a jednak bardzo wprost mowi o szukaniu wlasnego ja, nie poprzez zalenie sie, ze "jest mi zle, nie moge sobie znalezc miejsca, wszyscy mnie zostawili, chujowo ogolnie i chyba sie potne", ale: |
Nie dzielmy grafomanii na dwoje. Kim jestem - jestem sobie jest również ciekawym tekstem ale mnie osobiście nie zachwyca. Owszem, jest o poszukiwaniu siebie ale w prostych środkach, które można użyć dużo bardziej efektownie [polecam teksty Waitsa].
| Cytat: | | szczerze pisac o swoim wlasnym nalogu, jak chocby w "niewinnych", kaalku, ktory wedlug mnie jest w scislej czolowce polskiego rocka (no jak dla mnie to w scislej czolowce wszechczasow, ale staram sie zachowac na potrzeby tego posta odrobine obiektywizmu )... |
Czekałem aż to wyciągniesz. Niewinni to jedyny tekst Ryśka nad którym walę peany bo to jest już prawdziwa poezja. Stopniowanie napięcia i metaforyka mnie osobiście zwala z nóg.
| Cytat: | | ale poniewaz, jak sam bebe przyznales (chociaz nie tylko do ciebie tego posta pisze, no ale w nawiazaniu do twoich slow rowniez), do dzemu jestes uprzedzony, to nie spodziewam sie, zeby moje osobiste odczucia byly w stanie cie do czegokolwiek przekonac |
Kiedyś byłem ogromnym fanem Dżemu toteż połowicznie rozumiem co czujesz
| Cytat: | | jim jest innego rodzaju autorem tekstow... jego teksty czesto byly wczesniej wierszami, a nawet te, ktore nie byly, sa zazwyczaj niezwykle poetyckie i bardzo czesto udane... |
No, widze, że nie bedę się zbytnio na Ciebie gniewał ;d
| Cytat: | | warto zaczac chocby od pierwszej plyty - "soul kitchen" czy "the crystal ship" sa wedlug mnie napisanebardzo przystepnym jezykiem, |
Morrison swoje inspiracje czerpał z beatników i to od nich nauczył się prostych metafor i mocnego przekazu. Czytałeś coś Ginsberga albo Kerouaca ?
| Cytat: | | grozy, chociaz mozna doczepic sie do zbyt duzego skakania po przenosniach i symbolach, ktore nie zawsze sa zbyt latwe do sledzenia i zrozumienia... |
Czy ja wiem ? Skowyt Ginsbega jest dużo bardziej zagmatwany. Symbolika "The End" jest jasna - nawiązuje do kultury indiańskiej; pustyni; drogi; wędrówki i teatru antycznego. Wszystko to znajdziesz też w beatnikach [Corso, Kerouac i Ginsberg].
| Cytat: | | piszesz bebe o tym, ze przytoczone tu strofy sa ray'owe... problem w tym, ze cala reszta wcale nie jest ambitniejsza |
Owszem, daleko jej do 'People are strange' czy 'Soft Parade' jednakowoż i tak, moim zdaniem oczywiście, "ambitność" [nie lubię tego słowa] tego tekstu jest większa od większości Rychowych.
Co do End of the Night (które też przecież wierszem było) owszem, jest masa powtarzań jednakże czy ta strofa:
"Take the highway to the end of the night
End of the night, end of the night
Take a journey to the bright midnight
End of the night, end of the night "
Nie jest lepsza od:
"Czerwony jak cegła, rozgrazny jak piec - muszę ją mieć" ?
| Cytat: | | "horse latitudes" jest jednym z ciekawszych wierszy jima z wczesnego okresu, tylko ze tak naprawde niczym wiecej poza wierszem nie jest |
I niczym poza wierszem nie miał być. Jim wplótł to potem w "Celebration" i tak miało zostać, a że "Celebration" został pocięty to inna sprawa. To tak jakby pociąć "Niewinnych".
| Cytat: | | "not to touch the earth" niby jest czescia wielkiego jimowego 'dziela', ale samo w sobie jest dosyc metne, chaotyczne, tak naprawde o niczym, a w dodatku jim czesto szedl tu na latwizne jesli chodzi o strukture i rymy... wlasciwie mam wrazenie, ze bardziej skupial sie na tym, zeby sie ladnie rymowalo, niz zeby to mialo jakikolwiek sens.... |
Patrz wyżej
| Cytat: | | jm skupial sie na pejzazach letnich dni z dziewczyna przy boku i pigulkami pod jezykiem; jego poezja (zarowno ta wykorzystywana w utworach the doors, jak i ta wydawana w jego tomikach, na ktore juz nawet nie mam teraz sily ani czasu, zreszta nie mam ich w domu) pelna jest dziwnych symboli, skojarzen jasnych wlasciwie jedynie dla autora, narkotycznyh wizji, smiem twierdzic, ze zupelnie przypadkowych zbitek slownych... |
No nie, za to się obrażę.
Wiersze Jima owszem, są pejzażami - zbitkami słów, monologami, ale zawierającymi przekaz typowo beatnikowski - izolacja jednostki w nim samym. Jego wizje snajperów nie są przypadkowo położone obok kwiatów, a zabawa słowami często nadaje sensu iście Ginsberowskiego. Ja osobiście w wierszach Morrisona [już tutaj mówię stricte o wierszach] odnajduję ogromny smutek, przepełniony obrazami które wcześniej umieszczali Kerouac i Corso a kończyli polscy: Podsiadło, Kaczmarski i amerykański Bukowski.
| Cytat: | | ten okres w zyciu mam za soba... w liceum moglem chodzic po bibliotekach i pytac, czy nie maja poezji morrisona, teraz jakos mniej sie dziwie, ze nigdzie nie mieli |
Uwierz - wiersze Morrisona są czasem dużo bardziej liryczne aniżeli wymienianego tutaj już wiele razy przeze mnie Bukowskiego  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Lut 22, 2008 5:38 pm Temat postu: |
|
|
cegla nie jest tekstem ryska
a kerouaka czytalem, mialem na studiach
hmm wlasciwie wszystko co mialem do napisania, to juz napisalem, wiec moze poprzestane na tym w koncu cala dyskusja opiera sie na subiektywnych opiniach obu stron wiec wiadomo... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pią Lut 22, 2008 7:34 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | a kerouaka czytalem, mialem na studiach |
Ale proza czy poezja ?
| Cytat: | | cegla nie jest tekstem ryska |
Zwracam honor ;d _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|