| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| The Doors |
| Lubię |
|
53% |
[ 61 ] |
| Nie lubię |
|
5% |
[ 6 ] |
| Nie znam |
|
5% |
[ 6 ] |
| Nie znam ale zamierzam poznać :) |
|
8% |
[ 10 ] |
| Uwielbiam! |
|
27% |
[ 31 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 114 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Czw Maj 17, 2007 1:02 am Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | Powinieneś znaleźć sobie dziewczynę.
Bo z mamą to już nie wypada |
chcesz o tym porozmawiać ? to trzeba założyć temat :"seks"
a , żeby nie było , że rozwalam temat : nowe 40th annivesray edition The Doors wydania są do kitu , nie dość , że w jakiś "dzikich" pudełkach to jeszcze z bonusami psującymi klimat macierzystych longplayów ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Czw Maj 17, 2007 1:30 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | a , żeby nie było , że rozwalam temat : nowe 40th annivesray edition The Doors wydania są do kitu , nie dość , że w jakiś "dzikich" pudełkach to jeszcze z bonusami psującymi klimat macierzystych longplayów ... |
Fajne są te pudełka. Nie niszczą się książeczki.
Bonusy to pikuś imho.
Ważne jest, że dźwięk jest w końcu poprawny, słychać porządnie i dokładnie głos Morrisona. Wydania vinylowe. O to chodziło. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Czw Maj 17, 2007 2:00 am Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | Fajne są te pudełka. Nie niszczą się książeczki.
Bonusy to pikuś imho.
Ważne jest, że dźwięk jest w końcu poprawny, słychać porządnie i dokładnie głos Morrisona. Wydania vinylowe. O to chodziło. |
po pierwsze czy mają taki sam format jak klasyczne pudełka czyli czy wchodzą w normalne stojaki na płyty ? Po drugie od kiedy to stare pudełka niszczysły książeczki i co takiego mają te nowe , że nie spują ? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Maj 17, 2007 2:07 am Temat postu: |
|
|
zawsze mozna ustawic, zeby lecialy tylko kawalki z oryginalnych wydan plytowych  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Czw Maj 17, 2007 2:19 am Temat postu: |
|
|
| Bizzy napisał: | zawsze mozna ustawic, zeby lecialy tylko kawalki z oryginalnych wydan plytowych  |
jasne , że tak , ale przyznaj , że to niepotrzebna , dodtakowa uciążliwa czynność dla kogos kto nie chce mieszac takowych bonusów z regularnym albumem ? Dlaczego nie można wydać jednej płytki i nazwać jej rarites albo b-sides i remixes czy jakoś tak ? Nirvana wydała taką płytkę "incesticide" i to bardzo przyzwoity krążek . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Maj 17, 2007 2:21 am Temat postu: |
|
|
bo wtedy ludzie by narzekali, ze zrobili kolejne wznowienia plyt z lepszym dzwiekiem, a nie ma na nich niczego nowego i ze to wyciaganie kasy itd... wszystkim sie nie dogodzi... niektorzy narzekaja, ze dodatki psuja efekt, inni sa zadowoleni, ze na plytach znalazly sie bonusy, bo maja wreszcie cos nowego _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Czw Maj 17, 2007 2:45 am Temat postu: |
|
|
| Bizzy napisał: | | inni sa zadowoleni, ze na plytach znalazly sie bonusy, bo maja wreszcie cos nowego |
mogliby miec cos nowego na oddzielnej płycie całej z bonusami ... No , ale trudno , ja tam zapoluje na wydania bez bonusów  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Czw Maj 17, 2007 4:25 pm Temat postu: |
|
|
| Lukas napisał: | | Bizzy napisał: | | inni sa zadowoleni, ze na plytach znalazly sie bonusy, bo maja wreszcie cos nowego |
mogliby miec cos nowego na oddzielnej płycie całej z bonusami ... No , ale trudno , ja tam zapoluje na wydania bez bonusów  |
Wydania bez bonusów są z ubogą książeczką[a właściwie jej brakiem], kiepskim pudełkiem i dźwiękiem.
No ale, rób jak chcesz ;] _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Cze 06, 2007 10:14 pm Temat postu: |
|
|
To ja mam jedno pytanie: czy ktoś był na przedstawieniu w warszawskim teatrze Rampa, pt. "Jeździec Burzy", poświęconemu Morrisonowi właśnie? Niestety poczekamy do jesieni na kolejne jego wystawienie, ale myślę, że warto...
Na zachętę ichnia wersja Alabamy http://www.sendspace.com/file/dx3zvn
PS. A jednak nie pójdę. Okazało się, że przeznaczone tylko dla widzów dorosłych W sumie domyślam się dlaczego... _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sebastian pce Gość
|
Wysłany: Czw Cze 07, 2007 1:08 pm Temat postu: |
|
|
| Lubie The Doors i to nawet bardzo.Bardzo dobry głos wokalisty Jima Morrisona i gra pozostałych muzyków.Ciekawe są także teksty ,tworzące wraz z muzyka niesamowity klimat .Ulubiona piosenka to "Break On Through",choć równie dobrze mógłbym wskazac każdą piosenkę zespołu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pią Cze 08, 2007 10:38 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: |
PS. A jednak nie pójdę. Okazało się, że przeznaczone tylko dla widzów dorosłych Confused W sumie domyślam się dlaczego... |
Akty seksualne ? ;d _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Cze 08, 2007 11:38 am Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: |
Akty seksualne ? ;d |
Hmm... No raczej słownictwo, cpanie i zachowanie niezbyt... "zgodne z normami obyczajowymi": symulowanie seksu oralnego i masturbacji  _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Cze 08, 2007 12:06 pm Temat postu: |
|
|
tak jakby 15 czy 16 latek nie mial pojecia o sexie oralnym czy masturbacji.. no to pierwwsze to w wiekszosci przypadkow pewnie tylko widzial w filmie (chociaz sai i nni szczesliwcy hehe), ale smiem twierdzic ze o drugim przecietny nastolatek wie duzo  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Cze 08, 2007 12:16 pm Temat postu: |
|
|
| Bizzy napisał: | smiem twierdzic ze o drugim przecietny nastolatek wie duzo  |
Ciiiiiiiiiiiiiicho...  _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Cze 08, 2007 12:42 pm Temat postu: |
|
|
ale z czego tu robic jakies tabu czy cus niektorzy ludzie potrzebuja czasem chwili przyjemnosci, a nie kazdy jest szczesliwym posiadaczem partnera... a nawet jesli jest... przynajmniej ze 3 z moich dobrych kolezanek ma wibratory w szufladzie i korzysta z nich czasami jak sa same w domu i nie robia z tego tajemnicy jakies glupie wstydliwe przekonania panuja w naszym spoleczenstwie, no ale w sumie nie ma sie co dziwic skoro pani posel z koalicji opowiada publicznie, ze sex jest zly...  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pią Cze 08, 2007 8:30 pm Temat postu: |
|
|
| Tatdoul napisał: | To ja mam jedno pytanie: czy ktoś był na przedstawieniu w warszawskim teatrze Rampa, pt. "Jeździec Burzy", poświęconemu Morrisonowi właśnie? Niestety poczekamy do jesieni na kolejne jego wystawienie, ale myślę, że warto...
Na zachętę ichnia wersja Alabamy http://www.sendspace.com/file/dx3zvn
PS. A jednak nie pójdę. Okazało się, że przeznaczone tylko dla widzów dorosłych W sumie domyślam się dlaczego... |
No proszę, a my byliśmy na tym na oficjalnym wyjściu w II albo III klasie starosystemowego liceum. Szacun dla mojej wychowawczyni
Pamiętam, że przedstawienie bardzo mi się podobało, było takie wyraziste, mocne, emocjonalne, ciekawe były wstawki filmowe... _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dajanek
Dołączył: 30 Mar 2007 Posty: 192
|
Wysłany: Pią Lip 13, 2007 12:45 am Temat postu: |
|
|
Trochę wstyd się przyznać, ale jako zawzięty fan rocka, znam tylko 2-3 utwory The Doors.
Widzę, że BeBe jest wielkim fanem.Z tego co zauważyłem mamy bardzo podobne upodobania muzyczne.To jest powód by zgłębic się w ich dyskografię  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
nathula

Dołączył: 27 Maj 2007 Posty: 60 Skąd: z wielkiej Polski
|
Wysłany: Pią Lip 13, 2007 10:55 am Temat postu: |
|
|
Ja mam tylko ich pierwszą płytkę Doorsów czyli jak to się mówi debiut...i są świetni! Cała płyta przypadła mi do gustu. Nie ma żadnych słabych punktów. Normalnie MIODZIO  _________________ You can be anything you want to be
Just turn yourself into anything you think that you could
ever be
Be free with your tempo be free be free
Surrender your ego be free be free to yourself
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pią Lip 13, 2007 1:25 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Widzę, że BeBe jest wielkim fanem. |
Wohooo ;d
| Cytat: | | Z tego co zauważyłem mamy bardzo podobne upodobania muzyczne.To jest powód by zgłębic się w ich dyskografię |
Zacznij od The Doors i Strange Days. Potem w ciemno lecieć. Soft Parade na końcu :B
UWAGA !
Nowe rewelacje dot. śmierci Jima !
http://muzyka.onet.pl/0,1568584,newsy.html
Ogólnie, onet jest jak 'fakt', ale podawali to w dwóch stacjach radiowych, więc jest wiarygodna wiadomość.
Przynajmniej będzie jasne jak zmarł, chociaż, wtedy może zginąć cała legenda. Ja do siebie dopuszczam dwie wersje:
-połączył herę z wódką i wszedł do wanny z goracą wodą. [atak serca]
-ucieczka.
Dlatego twierdzę, że powinni go eskhumować i rozwiać wszelkie wątpliwości. Jednakże wersja wysnuta dzisiaj ma sens.
Oni byli z mafii.Mogli zamknąć usta gościowi z hotelu. Pam też mogli zastraszyć [ponoć po śmierci Jima bała się o wszystko i była kompletnie załamana]. Po trzecie-Jima znaleziono w gorącej wodzie. Do gorącej wody wkłada się ludzi, których chce się odratować gdy przedawkowali heroinę. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Lip 19, 2007 12:40 pm Temat postu: |
|
|
Ojej. Znalazłem w szufladzie z kasetami ojca jedną sygnowaną ręcznym napisem "The Doors". Wziąłem magnetofon i...
Pierwsze kilka chwil myślałem, jak toto włożyć do kieszonki Potem było już lepiej, ale wystartowało od solo w Light My Fire. Pomyślałem - trzeba przesunąć do tyłu. No i włączyłem przewijanie całej taśmy, przełożyłem na drugą stronę... teraz leci Riders On The Storm, ale... po tak minucie zaczęło zwalniać Aktualnie nie da się już tego słuchać, Jim jak śpiewa to jeden okrzyk trawa 40 sekund
Zadziwiające, że młode pokolenie (no, może nie całe) nie potrafi sobie poradzić z wcale nie tak starym sprzętem  _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Lip 19, 2007 1:08 pm Temat postu: |
|
|
kto nie potrafi , to nie potrafi ja jakos nie mam problemu z obsluga magnetofonu, gramofonu czy nawet szpulowca  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Czw Lip 19, 2007 1:16 pm Temat postu: |
|
|
| Bizzy napisał: | kto nie potrafi , to nie potrafi ja jakos nie mam problemu z obsluga magnetofonu, gramofonu czy nawet szpulowca  |
Mam to samo :B Jest tylko problem ze szpulowcem, bo nigdy go nawet na oczy nie widziałem. Ale magnetofon to pikuś. Mam do dzisiaj. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Czw Lip 19, 2007 1:26 pm Temat postu: |
|
|
A ja nie musze trzymać magnetofonu, bo jedyne kasety jakie miałem to Kelly Familly, Michael Jackson, Just 5 i Backstreet Boys  _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Spike Edney jr
Dołączył: 08 Kwi 2004 Posty: 852
|
Wysłany: Czw Lip 19, 2007 2:51 pm Temat postu: |
|
|
Ja jestem fanem kaset magnetofonowych. Do dziś nie posiadam ani discmana ,ani tym bardziej odtwarzacza mp3. Jak dla mnie te nowoczesne wynalazki przegrywają na wielu polach z cdekami czy cyframi.
-Kasetę ciężko zniszczyć tak ,żeby nie grała. Weżcie wrzućcie cedeki na dno plecaka z butami i ciekawe czy pożniej pójdzie. Masło, piach z butów, ani nożyczki nie imają się taśmy.
-Specyficzne szumy ,których nie znajdziemy w cyfrowym zapisie. Lubię ten dżwięk.
-Kasujemy ,nagrywamy i znów kasujemy i znów nagrywamy -zabawa ne ma końca.
-Wspaniałe wspomnienia...pamiętam ten dreszczyk emocji kiedy przegrywałem na magnetofonie Czarny Album Metalliki i Nevermind Nirvany. Ostatnimi czasy nagrywałem Milton Keynes z Radio94. Spędziłem na tym wiele wieczorów ,ale nie oddałbym ich za nic. Nagrywanie na kompie jest mi obojętne całkowicie, zero podniecenia.
Wczoraj nagrałem sobie na chromową kasetę koncertowe kawałk RHCP i właśnie ich słucham. Chyba zrobię sobie zapas czystych kaset, bo magnetofonówka powoli umiera. Ale wierzę ,że wróci tak jak wróciły winyle. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Czw Lip 19, 2007 4:47 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Masło, piach z butów, ani nożyczki nie imają się taśmy. |
Z tymi nożyczkami to ja bym polemizował ;d _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Spike Edney jr
Dołączył: 08 Kwi 2004 Posty: 852
|
Wysłany: Czw Lip 19, 2007 5:32 pm Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | | Cytat: | | Masło, piach z butów, ani nożyczki nie imają się taśmy. |
Z tymi nożyczkami to ja bym polemizował ;d |
Nie chodzi mi o cięcie ,ale sytuację kiedy za opakowanie kasety robi piórnik.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Pon Lip 30, 2007 3:07 pm Temat postu: |
|
|
Nie jestem jakimś wielkim fanem the doors i moja wiedza ogranicza się tylko do własnych recenzji przesłuchanych płyt . Mam 2 pytania do znawców tematu . Na płycie "Strange Days" z 1967 r. dostrzegłem japońskie motywy klawiszowe w kliku utworach : "Strange Days" , intro do "Unhappy Girl" i "I can't see your face in my mind" . Czy to celowe zabiegi Manzarka , jakaś fascynacja muzyką japońską , czy poprostu to tylko moje osobiste , błędne odczucia i te motywy są po prostu tylko do japońskich podobne ?
The Doors nie mieli basisty i ten instrument w ich muzyce się nie pojawił a jednak czasami w niektórych utworach słychać wyraźnie linie basu . Czy to bas klawiszowy imitujący gitarę basową ? Nawet w "strange days" od 8 sekundy wyraźnie słychać linie basu czy intro do "You're Lost Little Girl" , gitara wchodzi dopiero od 9 sekundy a wcześniej słychać bas . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Pon Lip 30, 2007 3:19 pm Temat postu: |
|
|
Co do pierwszego pytania, trudno mi powiedzieć, może poprostu te hammondy tak brzmią, musze się wsłuchac dokładniej
A co do basu, to Manzarek grał na klawiszowym, a z tego co wiem na późniejszych płytach grali sesyjni basiści  _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pon Lip 30, 2007 6:24 pm Temat postu: |
|
|
Już jestem ! Twój wybawca ! Doorsów znawca ! joł, joł.
| Cytat: | | Nie jestem jakimś wielkim fanem the doors i moja wiedza ogranicza się tylko do własnych recenzji przesłuchanych płyt . Mam 2 pytania do znawców tematu . Na płycie "Strange Days" z 1967 r. dostrzegłem japońskie motywy klawiszowe w kliku utworach : "Strange Days" , intro do "Unhappy Girl" i "I can't see your face in my mind" . Czy to celowe zabiegi Manzarka , jakaś fascynacja muzyką japońską , czy poprostu to tylko moje osobiste , błędne odczucia i te motywy są po prostu tylko do japońskich podobne ? |
Pamiętajmy-to są lata 60 i trzech z czterech członków Doorsów byli Hipisami. Wtedy była moda na orientalne motywy, muzykę, ubrania. Oprócz tego, Manzarek miał japońską kobietę, Dorothy, z którą jest do dzisiaj. Po prostu-taka była moda, że japońskie, orientalne dźwięki wplatało się w psychodeliczny rock. Możliwe, że Manzarek szedł właśnie z duchem czasu, albo po prostu-jest to czysty przypadek.
| Cytat: | | The Doors nie mieli basisty i ten instrument w ich muzyce się nie pojawił a jednak czasami w niektórych utworach słychać wyraźnie linie basu . Czy to bas klawiszowy imitujący gitarę basową ? Nawet w "strange days" od 8 sekundy wyraźnie słychać linie basu czy intro do "You're Lost Little Girl" , gitara wchodzi dopiero od 9 sekundy a wcześniej słychać bas . |
Manzarek grał na Fender Rhodes Bass. W większości przypadków-starczał on. W You're Lost Little Girl też gra Manzarek. W Strange Days również. Z sesyjnego basisty zaczęto korzystać dopiero od płyty Waiting For The Sun i pojawiał się aż do Full Circle i An American Prayer. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Pon Lip 30, 2007 7:09 pm Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | | Z sesyjnego basisty zaczęto korzystać dopiero od płyty Waiting For The Sun i pojawiał się aż do Full Circle i An American Prayer. |
Dzięki BeBe wybawco :p . Czyli na "Waiting For The Sun" słychać już gitare basową ? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|