| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
ralf
Dołączył: 14 Lut 2005 Posty: 234
|
Wysłany: Czw Cze 03, 2010 10:16 am Temat postu: |
|
|
Powiedział Bizon co wiedział  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Cze 03, 2010 10:50 am Temat postu: |
|
|
mam zaczac wymieniac? _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Czw Cze 03, 2010 11:48 am Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | | mam zaczac wymieniac? |
Ależ możesz. Tylko jaki to będzie miało sens? Każdy wie, że jest tu grupa osób które bez względu na wszystko ubóstwiają TSMGO i jest ta druga grupa No więc żyj w swoim biednym przekonaniu i trać te emocje.
A tak w ogóle to na tym forum jest taki burdel, że aż strach. I nawet nie mogę wyrazić swojej opinii
Dobra dobra... iii peace and love.
Ale pierwszą 10 byś mógł wymienić jeśli chcesz chociażby dla mnie. Ale żeby nie było burdelu to w jakimś temacie w Another World.  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Czw Cze 03, 2010 1:05 pm Temat postu: |
|
|
| mike napisał: | Czy tylko ja to przegapiłem:
| Guitar & Bass January 2008 napisał: | Did you [BM] ever play any bass part yourself?
I did (...). Certainly Roger played pretty good guitar, and Deacy of course and Freddie played on a few songs (...) He did the original solo on CLTCL, on a version that got lost... |
 |
A masz gdzieś całość wypowiedzi, bez skrótów? Bo brzmi ciekawie  _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Czw Cze 03, 2010 1:18 pm Temat postu: |
|
|
A już w 2009 r. zmienił chyba zdanie
| Cytat: |
Written in 10 minutes, in the bath, by Freddie in the Bayerischer Hof Hotel. The first thing we recorded in Munich, the first of many, and a great-sounding record, this, and as I remember, we were working hard on the album a couple of months later, to be told this had gone to Number One in America. It was quite weird, that was good news, we had a big celebration.
Roger Taylor , Absolute Greatest Audio Commentary, 2009
Amazing, gave us a great charge to finish off the album, quite a triumph for Mack as an engineer and producer. The boys had recorded most of this by the time I got to studio that day, because it was after a late night at the studio I seem to remember. And I remember thinking, oh I could’ve just spent another half an hour getting there, and I came in to hear this track they’d just put down, with Freddie playing acoustic. It’s worth mentioning Freddie’s acoustic, he… Freddie was really a good acoustic player. He was very modest about it, but he could really play the acoustic guitar very well in an inimitable style, very frenetic kind of, style. I remember, he wrote Ogre Battle on the acoustic guitar. His fingers moved twice as fast as anyone else for the same speed of playing, yes I can still his kind of, horny fingers hitting the strings on this.
Brian May, Absolute Greatest Audio Commentary, 2009
|
No, ale może na demie kto wie.... ale nie podejrzewam. _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Pią Cze 04, 2010 11:26 am Temat postu: |
|
|
Heh, ja już do tego, co mówi Brian, nabrałem bardzo dużego dystansu Bo nieraz zdarzały mu sie poważne wpadki. Poza tym, tyle mówiono o tym utworze- Mack, Roger, sam Freddie...i nikt sie jakoś o tym nie zająknął. A tu nagle po niemal 30 latach od nagrania taka rewelacja ze strony Briana....no nie
Łukasz, tu masz ten cytat w całości:
http://www.queencuttings.com/images/solo/Guitar&Bass_jan2008_p05.jpg _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gazelle

Dołączył: 22 Mar 2010 Posty: 51 Skąd: okolice Cz-wy
|
Wysłany: Sob Cze 05, 2010 10:22 pm Temat postu: |
|
|
Wniosek: Brianowi na starość się coś niedobrego z mózgiem robi .
A co do TSMGO...uważam, że jeśli chodzi o popularność to jednak ten kawałek był bardzo popularny w latach 90. Przecie to było w radiu bardzo katowane. A w takich listach typu Final countdown na vh1 chodzi głównie o popularność stąd moje zdziwienie, że wśród 50 miejsc nie było The show must go on.
Ostatnio zmieniony przez Gazelle dnia Nie Cze 06, 2010 12:13 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
OberstPrymas

Dołączył: 24 Kwi 2010 Posty: 2830 Skąd: Świebodzice
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karolina

Dołączył: 16 Sty 2004 Posty: 1655 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Cze 06, 2010 12:01 pm Temat postu: |
|
|
Bylo wiecej tych kawalkow Queen
Przede wszystkim katowali tego wieczoru Another One Bites The Dust, ale oprocz tego I Want It All przed finalem i tuz po nim A Kind Of Magic.
Tak na marginesie zuzel chyba jest juz ostatnia dyscyplina sportowa tak mocno osadzona na muzyce hard rocka - rock/pop. _________________ Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
innuendo0

Dołączył: 12 Mar 2009 Posty: 1519 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Nie Cze 06, 2010 2:10 pm Temat postu: |
|
|
a WATC to nie było na koniec  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pon Cze 07, 2010 8:53 pm Temat postu: |
|
|
| wasdfg7 napisał: | | Bizon napisał: | | mam zaczac wymieniac? |
Ależ możesz. Tylko jaki to będzie miało sens? Każdy wie, że jest tu grupa osób które bez względu na wszystko ubóstwiają TSMGO i jest ta druga grupa No więc żyj w swoim biednym przekonaniu i trać te emocje.
|
Precz z tą drugą grupą! _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
SHLM11

Dołączył: 10 Kwi 2009 Posty: 85 Skąd: CHEBZIE
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sinia

Dołączył: 25 Cze 2009 Posty: 332 Skąd: Dębno
|
Wysłany: Sro Cze 09, 2010 9:30 pm Temat postu: |
|
|
| SHLM11 napisał: | | http://www.youtube.com/watch?v=tXmriWIlJJU&feature=related |
Brzmienie jak z jakiejś katedry albo kościoła  _________________ I'm Going My Way |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
sllv

Dołączył: 27 Lip 2008 Posty: 205 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Czw Cze 10, 2010 12:09 am Temat postu: |
|
|
Z Bachem generalnie cecha wspólna to jedynie instrument.
ale czaaad , tylko nie slychać czasem które dźwięki miały być na wierzchu i się zlewa. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pią Cze 11, 2010 7:10 pm Temat postu: |
|
|
żadna to ciekawostka, a refleksja... która wiąże się bezpośrednio z małym klubowym koncertem, podczas którego brian i roger pokazali, że wciąż drzemie w nich rock&roll. podczas tego krótkiego występu było więcej ducha queen niż we wszystkich koncertach z rodgersem razem wziętych. czy jest to rzecz wyjątkowa? na pewno? czy jednorazowa? być może... ale czy nie dająca do myślenia?
http://www.youtube.com/watch?v=cvXdpPkewAU
http://www.youtube.com/watch?v=IJPOi1LDZq8&feature=related
niepokoi mnie fakt, że w małym klubie Ci panowie potrafią zagrać taką setlistę, że spadają sztuczne szczeki starym fanom. a gdy jadą w wielką trasę odgrywają (z widoczną rutyną) kolejny raz greatest hits. hmmm? czy bri&rog nie mają czasem problemu z rozpoznaniem tożsamości własnego zespołu? dla mnie, przewrotnie, jest to ciekawostka... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pią Cze 11, 2010 7:28 pm Temat postu: |
|
|
Rzeczywiście, rozwaliły mnie te 2 linki, szczególnie Sidewalk bo Funstera Roger ogrywał już wcześniej solo.
Wiesz, ja myślę, że klepanie Greatest Hits było warunkiem obu tras z Rodgersem, marketingu nie przeskoczysz. Ale miło, że ci starsi panowie dwaj NADAL wiedzą, jak TO robić. God Save The Queen! _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Pią Cze 11, 2010 7:33 pm Temat postu: |
|
|
| Oby jak najwięcej takich ciekawostek, to byłby ciekawy projekt - taka mini trasa po klubach, już jako duet BM&RT. Rzeczywiście, przewrotny jest fakt, że nie grając pod szyldem Queen panowie grają te kawałki, za które ceni się ten zespół. Mam nadzieję, że teraz, mając już chyba wystarczająco dużo kasy na kontach zaczną inicjatywy w takim stylu. Lepiej późno.. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pią Cze 11, 2010 7:38 pm Temat postu: |
|
|
oj wiedzą,incubus, jak grać rock&roll... takie Long Away zabrzmiało wybornie, choć przez trzaski nagrania prawdopodobnie z telefonu. ach, być tam wówczas...
http://www.youtube.com/watch?v=iqxUOSb9Av8
dla mnie to jest właśnie queen... to zredukowane do trzasków nagranie dokumentuje queen o wiele bardziej esencjonalnie niźli wszystkie koncerty z rodgersem... nieprawdaż?
PS. a może jest tak, że fan queen - bębniarz foo fighters, musiał im przypomnieć za co naprawdę szanuje się ich zespół? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pią Cze 11, 2010 7:41 pm Temat postu: |
|
|
Prawda. Jakość rzeczywiście gryząca, ale jaki klimat bije ze sceny! Kurwać, why not in Poland??  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pią Cze 11, 2010 7:47 pm Temat postu: |
|
|
| a niech grają takie sety choćby i na Sri Lance - byle grali właśnie w taki sposób. są genialni... na powrót czuje się ducha tego zespołu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pią Cze 11, 2010 7:50 pm Temat postu: |
|
|
Cała nadzieja w jakichś bootach z dime i pochodnych. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Pią Cze 11, 2010 8:26 pm Temat postu: |
|
|
A wszystko tylko za 15 funtów...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Cze 11, 2010 11:48 pm Temat postu: |
|
|
| krs napisał: |
PS. a może jest tak, że fan queen - bębniarz foo fighters, musiał im przypomnieć za co naprawdę szanuje się ich zespół? |
Dokładnie. Pytasz czy "bri&rog nie mają czasem problemu z rozpoznaniem tożsamości własnego zespołu?". Mają. Co bardziej szokujące- tą tożsamość bardziej jest w stanie rozpoznać koleś z Foo Fighters... Mnie też to szokuje. Kuźwa, przeciez jakby na trasie z Rodgersem wyciągnęli kilka kawałków z lat 70-tych, które nie dośc że byłyby dla fanów absolutnym marzeniem to jeszcze duzo bardziej by Rodgersowi pasowały wokalnie- to trasa byłaby BOSKA... Nie wiem, Brian i Roger chyba myślą, że mają obowiązek grać hity i koniec, że na ich koncerty chodza tylko albo głównie kolesie którzy właśnie dostali Platynową Kolekcję pod choinkę i tyle... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Cze 11, 2010 11:54 pm Temat postu: |
|
|
ale do nich by sie nie poklaskalo tak ładnie rowno jak do radio gaga...
do jest to samo co mają, na nieco mniejszą skale, goscie z def leppard, ktorzy od lat grają greatest hitsy na wiekszosci koncertow, chociaz tu akurat zdarzają sie wyjątki i bywaly kilka lat temu koncerty, ktorych polowa to byly kawalki z pierwszych 2 plyt. ale jednak zazwyczaj do jest hysteria + popularniejsze z pyromanii + 2 z adrenalize i ze 4-5 pozniejszych singli. zapytany w tv joe przez jakąś fanke dlaczego nie grają starych kawalkow z pierwszych plyt albo czegos mniej znanego powiedzial, ze moze ona i jeszcze 5-6 osob na widowni znają wszystko, ale 90% ludzi zna te najwieksze hity. tu nastąpilo buczenie widowni, ktora krzyczala, ze wcale tak nie jest, co spotkalo sie potwierdzeniem tego przez joe, ktory stwierdzil, ze tak to wyglada. dlatego jak mają zagrac hiciora, ktory bedzie znal kazdy, albo wasted, ktore bedzie znalo 10 osob, to oni wolą to pierwsze. jak dla mnie chore... i niestety panowie z queen chyba od swoich kolegow te filozofie przejeli... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sob Cze 12, 2010 10:50 am Temat postu: |
|
|
Nie zapominajmy też, że spory wpływ na kształt setlisty miał również Paul, ostatecznie to on śpiewał te wszystkie hiciory... ewidentnie wolał być kojarzony jako "ten, co śpiewał TSMGO", to na pewno pomogło jego karierze znacznie bardziej, niż śpiewanie jakichś tam zamierzchłych rodzynków, które nawet nie weszły do top 10 czegokolwiek. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Cze 12, 2010 11:03 am Temat postu: |
|
|
Ja myślę, że on bardziej od nadziei na osiągnięcie w ten sposób czegokolwiek- bał się co będzie jeśli on Platynowej Kolekcji nie zaśpiewa... Dodac do tego strach Briana i Rogera przed niezagraniem tejże samej Platynowej, bo przecież wszyscy ich chcą i tak dalej i mamy zespół, który poza hity zbytnio nie wyjdziei wyjśc nie miał szans... ale biorąc pod uwagę, że pierwszy (dobra, technicznie drugi) koncert był w Brixton dla FAN KLUBU, czyli ludzi którzy zespół znają tylko i wyłąćznie od deski do deski- mogli się choćby tam trochę bardziej postarać... No ale to wymagałoby chyba kilku dodatkowych prób- gdzie czas na borsuki, jogę i bieganie za młodszymi paniami?  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sob Cze 12, 2010 11:13 am Temat postu: |
|
|
Ale zobacz, z Hawkinsem jakoś znaleźli czas na przepróbowanie tego, co wszyscy chcieliśmy usłyszeć na trasach z Paulem... tu nie chodzi IMO o borsuki i jogę, lecz o założenia grania z Rodgersem. Uważam, że z kimkolwiek innym na wokalu setlisty tych tras wyglądałyby zupełnie inaczej. Bo niby czym się różni granie na próbach IWIA od Long Away? Moim zdaniem z tym drugim jest znacznie mniej roboty -> więcej czasu zostaje na borsuki i lisy. Wystarczyło CHCIEĆ podejść do mniej oklepanego repertuaru, co Rodgersowi było wybitnie nie na rękę - ostatecznie jego gwiazda była już bardzo blada, gdy podchodził do tej kolaboracji... a Queen? No chyba nikt mi nie powie, że musieli jeszcze cokolwiek udowadniać. Nie ma co się oszukiwać, to Rodgers podawał sceniczny repertuar (dla równowagi usuwając się z sekcji pt. "Brian talks"), tak samo jak pod niego powstał TCR. I myślę, że głównie dlatego Brian wolał zajmować się fotografią stereo i zgłębianiem teorii powstania wszechświata, niż grać pod jego dyktando w remake'u Warboys. Dziś znamy już powody rozpadu związku Q+PR i wszystko wskazuje na to, że Paul po prostu potrzebował nowego albumu z dobrymi muzykami. A że marketing nakazał zamienić artystów po obu stronach plusa, to już inna sprawa.  _________________

Ostatnio zmieniony przez Incubus dnia Sob Cze 12, 2010 11:28 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Cze 12, 2010 11:26 am Temat postu: |
|
|
| Incubus napisał: | | Ale zobacz, z Hawkinsem jakoś znaleźli czas na przepróbowanie tego, co wszyscy chcieliśmy usłyszeć na trasach z Paulem... |
No ale ile tu było kawałków? I tam jednak już musieli przygotowac całą trasę, więc każdy dodatkowy kawałek ozanczał DODATKOWE próby... a z tym chyba już jednak był problem...
| Incubus napisał: | | Bo niby czym się różni granie na próbach IWIA od Long Away? |
Ale przecież grali na trasie Long Away. Ba- fani wywalali transparenty BŁAGAJĄC o ten utwór po tym jak zagrał go Brian po raz pierwszy i ten... kompletnie to ignororwał i grał 39 i tyle...
| Incubus napisał: | | a Queen? No chyba nikt mi nie powie, że musieli jeszcze cokolwiek udowadniać. |
No nie musieli. A skoro nie musieli- to po co się zdzierać? _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|