FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
Queen=Freddie (?)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kuba



Dołączył: 03 Gru 2004
Posty: 2024
Skąd: Dąbrowa Górnicza

PostWysłany: Sob Maj 07, 2005 9:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tstankie napisał:
Ale chodzi mi o to, zeby to była dosyć znana, reprezentatywna piosenka dla muzyki rockowej. Bijou uwielbiam, ale nie o to mi chodzi. Chciałem puścić BoRhap, ale właśnie nie chcę, żeby była to piosenka Freda.

GaGa, Break Free Laughing Laughing a tak na poważnie to mógłbyś zapuscic "WWRY" i powiedziec ze wielki kunszt Briana, może "Show must go on" tez Brian "These days..." i wspaniały txt Rogera, AOBTD wspaniały bas i smieszny tekst Johna, ILWMC z Rogiem na wokalu bądź tez '39
_________________
Well, it's all right then, and it's all right now
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Andrew



Dołączył: 27 Lut 2005
Posty: 159
Skąd: Łódź

PostWysłany: Sob Maj 07, 2005 10:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Puść koncertowe Guitar Solo, albo lepiej - Last Horizon z tej trasy Laughing

A tak serio, Innuendo myślę, że to dobry wybór. Ja jednak wybrałbym coś koncertowego. Może nawet I'm In Love With My Car - to by uświadomiło, że Queen to nie tylko Freddie. Tylko może nie z tej trasy, ale np. z Jazz Tour. Bo ze znanych nie Freddie'go to mi tylko przychodzi na myśl Radio GaGa, I Want To Break Free itd., ale myślę, że właśnie dobrze byłoby puścić coś nieznanego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Tstankie



Dołączył: 07 Maj 2004
Posty: 709
Skąd: Kraków

PostWysłany: Sob Maj 07, 2005 10:16 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie chcę dawać bootlegów, ale zastanowię się nad WWRY - proste, a piękne - no i to solo Briana - moje ulubione.
_________________
Tomek


Brian May Moje aukcje Moje aukcje
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Kuba



Dołączył: 03 Gru 2004
Posty: 2024
Skąd: Dąbrowa Górnicza

PostWysłany: Sob Maj 07, 2005 10:25 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tstankie napisał:
no i to solo Briana - moje ulubione.

Jak solo to "These days..." najlepiej pokazuje kunszt naszego grajka Laughing Cool
_________________
Well, it's all right then, and it's all right now
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Sob Maj 07, 2005 10:44 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tstankie napisał:
Mam jeszcze pytanie zachaczające o ten temat. Mam na muzykę przygotować referat o muzyce rockowej, chciałbym puścić coś Queen, ale żeby to nie była piosenka Mercury'ego, właśnie, żeby uświadomić, że Queen to nie tylko Freddie. Macie jakieś propozycje; może Innuendo?

Wiesz, jak ludzie się mnie pytają o moją ulubioną piosenkę, to nigdy nie puszczam im Innuendo (które jest moim ulubionym utworem), tylko zawsze takie piosenki, w których widać, ze Queen to nie tylko Freddie. Ostatnio puszczałem The Prophet's Song, ale chyba mógłbym lepiej wybrać.
Innuendo bym nie brał- Freddie śpiewa tam zbyt genialnie i to zwróciłoby największą uwagę wszystkich. Chociaż na angielskim zaprezenotwałem klasie właśnie Innuendo i wszyscy byli zachwyceni (na szczęście w mojej klasie brak paraptetów-fanów hh, tylko sami ludzie lubiący rocka). U nas można raz w trymestrze zaprezentowac jedną piosenkę po angielsku i opowiedzieć coś o zespole itp. No i ja wybrałem Innuendo. Ale jeśli miałbym się postawić w Twojej sutyacji, to wybrałbym coś innego.
Bijou to dobra propozycja...
Ze tych bardziej znanych to nic bym nei brał, bo i tak większośc skojarzy tę piosenkę, i rozpozna że to Queen, a Queen to dla nich Freddie.
Można by dac Who Wants To Live Forever-tam przecież śpiewa Brian...
Gdybym mógł to zapuściłbym Fight From The Inside, bo tam wszyscy (prócz Freda rzecz jasna) dają czadu, każdy na swoim instrumencie, a Rooger nawet na wokalu. Ale obawiam się, ze ta piosenka jest bardzo niestrawna dla mas i nie przyjęłaby się. Aha, i nie sugerowałbym się tym, ze piosenki nie napisał freddie-przeciętny człowiek i tak nie wiem, ze większośc przebojów wyszła spod pióra kogoś innego niż Freddie. Lepiej wybrac piosenkę, w której rzuca się w oczy (a raczej w uszy), ze dominuje nie tylko Freddie.
Wg mnie Was It All Worth It-pokazuje jak świetnym gitarzystą był (i jest) Brian, poza tym wielki Roger i jego perka...
Is This The World We Created...? Arrow może to...?
Mam coś jeszcze: Brighton Rock Exclamation Exclamation Exclamation To jest niefredowe cudo Wink
Aha i Somebidy To Love- tam nie tylko Freddie się udziela i mam nadzieję, ze to słychać
Poza tym puściłbym Procession- tu byś pokazał kunszt Briana. Utwór zapuściłbym jako wstęp do głównego utworu
Poważnym kandydatem jest też Let Me Live chyba nie trzeba tłumaczyć, czemu?
You Don't Fool Me- ludzie z klasy spadną z krzeseł jak usłysza to solo...
Ok tyle z mojej strony, jak coś wymyślę, to napiszę
I nie radziłbym Ci puszczac znanych kawałków-większośc kojarzy je z Fredem i nic byś nie zmienił. Lepiej puścić te mniej znane i burzyć stereotypy.
PS. Jak prezentowałem Innuendo, to zwracałem uwagę na partie perkusji i na solo gitarowe oraz na głębię basu. O wokalu wcale nie mówiłem- ludziom trzbe pokazać, ze jest ktoś taki jak May, Taylor i Deacon. Mercury'ego sami usłyszą, do reszty trzeba pozwiolić im dotrzeć Wink
Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Crowly



Dołączył: 17 Kwi 2004
Posty: 1570
Skąd: z Trzebnicy

PostWysłany: Nie Maj 08, 2005 10:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Do powyższej listy dodałbym jeszcze I Want It All z wyraźnym podkreśleniem rewelacyjnej gry Briana.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Mariusz



Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 2411
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Wto Maj 17, 2005 9:11 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sluchajcie, mnie też bardzo wkurza jak slyszę opinie różnych osób, które oczerniają Queen, twierdząc np. że cala czwórka to pedaly. I jak tu się nie wkurzyć w takiej sytuacji. A co do tej ppiosenki, to możesz zaprezentować np. Son and Daughter albo Father to Son. Nie są to utwory Freda, a bardzo dobrze reprezentują Królową( takie jest moje zdanie).
_________________
There Must Be More To Life Than This
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Tstankie



Dołączył: 07 Maj 2004
Posty: 709
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto Maj 17, 2005 11:56 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chyba jednak puszczę Innuendo albo boRhap - chodzio to, żeby dać coś najlepszego i jednak znanego, bo referat nie ma być o Queen, ale o muzyce rockowej.
_________________
Tomek


Brian May Moje aukcje Moje aukcje
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Wto Maj 17, 2005 4:37 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mówię Ci, puść Let Me Live-dlaczego to ma być koniecznie coś znanego Question
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Wto Maj 17, 2005 6:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Let Me Live jest bardzo dobrym kandydatem - wokal to wiadomo dlaczego nie kojarzy się z Freddie'm, poza tym naprawdę także wyśmienite solo Briana i chórki.
Who Wants To Live Forever ani trochę nie kojarzy mi się tylko z Freddie'm. Dla mnie to geniusz Queen, którego częścią jest właśnie Freddie.
I Was Born To Love You z Made In Heaven też nie byłoby złe, tak sądzę.
You Don't Fool Me - solo, wiadomo....
I Want It All - podpisuję się pod postem Crowleya.
Może These Are the Days of Our Lives
Don't Try So Hard - solo Briana przecudowne....choć nie wiem, bo wokal przede wszystkim zwraca główną uwagę
Bohemian Rhapsody nie kojarzy się chyba aż tak z Freddie'm. Solówki, chórki, perkusja mocno dają się we znaki
I po cichu powiedziałbym Another One Bites the Dust - oryginalny, super bas, Freddie jest dla mnie nawet na drugim planie.
Dragon Attack z także świetnym basem....
Może solowe kariery członków Queen....ale Twój wybór
Zgodzę się z poprzednikami, że w tej sytuacji, którą przedstawiłeś MUSISZ unikać wielkich hitów tj.: We Are the Champions, We Will Rock You (choć tu sam się zastanawiam....), Radio Ga Ga, I Want To Break Free, A Kind Of Magic.
narazie tyle, jak coś mi wpadnie do głowy to sobie przypomnę Wink
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie


Ostatnio zmieniony przez Misiu dnia Wto Maj 17, 2005 6:42 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Kuba



Dołączył: 03 Gru 2004
Posty: 2024
Skąd: Dąbrowa Górnicza

PostWysłany: Wto Maj 17, 2005 6:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja robiąc referat zapusciłem Bo Rhap obowiązkowo, ILWMC i '39 po to żeby zaznaczyc ze Queen to nie tylko Freddie Exclamation i Tak jak mówie puść cos gdzie Fred nie jest wokalistą, Let mi live wydaje mi sie ze to dobry pomysł
_________________
Well, it's all right then, and it's all right now
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Tstankie



Dołączył: 07 Maj 2004
Posty: 709
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto Maj 17, 2005 6:55 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie chcę Let me Live, bo nie jest ono takie rockowe, zastanowię się jeszcze nad Dragon Attack.
_________________
Tomek


Brian May Moje aukcje Moje aukcje
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Marcin



Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 1706
Skąd: Police

PostWysłany: Wto Maj 17, 2005 7:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ja bym dał Headlong Smile utwór typowo rockowy, dynamiczny w którym dostrzega się zalety wszystkich członków Queen.
_________________
The Story of Freddie Mercury - http://www.youtube.com/watch?v=rHY25zkQV0o
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
tyna



Dołączył: 30 Gru 2004
Posty: 833
Skąd: krk

PostWysłany: Wto Maj 17, 2005 7:12 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

jest jeszcze no one but you ale to juz typowo nie rockowe Wink
natomiast jestem za headlong, moze nie kojarzy mi sie od razu z calym queen ale a brianem to juz na pewno. jako cos krotkiego a autorstwa rogera mozna by zaproponowac modern times...
_________________
, 2006

' ... zapamtite : sloboda je pravo na IZBOR - jebati ili biti jeben '
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG Tlen
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Wto Maj 17, 2005 7:12 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dragon Attack to świetny pomysł... zapuść to Exclamation LML-faktycznie, nie jest bardzo rockowe, chociaż nie uważam, ze jest np. gorsze z tego powodu od takiego The Hitman Exclamation
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
McBurak



Dołączył: 30 Gru 2004
Posty: 944
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto Maj 17, 2005 7:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

caly temat (o dominacji wokalisty nad reszta zespolu) nie jest nowy, poruszany byl juz na forach wielu zespolow i konkluzja jest jedna - po prostu kazdy zespol musi miec frontmana (niekoniecznie wokaliste!), ktory jakby "ambasadorem" zespolu. Nie ma sensu potepianie ludzi kojazacych Queen z Freddiem, poniewaz Freddie byl wlasnie po to, aby stac sie symbolem zespolu. Zauwazmy ze nikt (nawet ci od "Queen to pedal"Razz) nie mowi, ze Freddie jest mniej utalentowany niz reszta - oni po prostu traktuja Freddiego jak symbol, ktorym wlasnie BYL. Ja sam jestem zreszta w nieco innej sytuacji, bo zastanawiam sie, czy by sie na powaznie wokalem nie zainteresowac (szkola muzyczna, klasa wokalna), wiec automatycznie w kazdym zespole najpierw patrze na wokaliste i jego umiejetnosci.

A co do koncertow, to (jak juz mowilem na forum G N'R) koncerty sa po prostu zywiolem wokalistow - to oni zwykle robia show i porywaja publicznosc. Chociaz oczywiscie frontmanem nie musi byc wokalista - we wspomnianym AC/DC wg mnie najwieksza role pelnil gitarzysta (nie pamietam nazwiska), chociaz moge sie rzecz jasna mylic Laughing
_________________
i can lead the nation with a microphone
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Wto Maj 17, 2005 7:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zgadzam się ze wszystkim co McBurak napisał. Osobiście uważam ten post za podsumowujący.
Pomijając wypowiedzi ignorantów, którzy uważają ze na koncertach reszta zespołu nie była potrzebna Fredowi, to jednak przyznaję rację: nikt nie twierdzi, ze jest on mniej lub bardziej utalentowany niż reszta (no i wg mnie nie jest ani bardziej ani mniej). Chociaż może wynika to z faktu, ze przeciętny człowiek tej "reszty" nie zna...?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
lemur
Moderator


Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 5251
Skąd: z Komitetu Centralnego

PostWysłany: Wto Maj 17, 2005 8:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dwa spostrzeżenia:
1. co do samej natury "dominacji" Freda i jej społecznego odbioru (rany, odzywa się we mnie socjolog;) ) to mogę zgodzić się z przedmówcami: Fred był na frontmanem i przy okazji tak wybitnie wyrazistą osobowością, że naturalnie skupiał na sobie uwagę. Poza tym był gardłem, a wiecie jak wielu ludzi słucha muzyki - ot, tego co akurat w radiu leci. Siłą rzeczy, to co najbardziej zostaje w pamięci to melodia (najczęściej refrenu) i wokal, a nie bas lub gary. A to, że najwięcej piosenek Queen napisał Brian ich już nie interesuje.

2. chciałbym zauważyć, że jeszcze drastyczniej niż u Queen takie zjawisko można lub można było zaobserwować np u The Smiths, który wszyscy utożsamiali tylko z Morrisseyem, u Jethro Tull, gdzie liczył się tylko Anderson. Kto zapamięta wszystkich gitarzystów którzy przewinęli się przez Jethro Tull właśnie? kto pamięta jak nazywali się basista i perkusista Suede (ja na przykład, za cholerę nie mogę zapamiętać)? Przecież w latach 60. były projekty by afisze głosiły "Jim Morrison and The Doors" a nie "The Doors"
prawda, często takie podejście było uprawnione...np.: wtedy gdy ktoś zmonopolizował pisanie piosenek w zespole (mnóstwo przykładów)

Natomiast, jak zauważyłem, ludzie z reguły kojarzą, że "w tym Queen to taki niezły gitarzysta za długimi włosami był" Very Happy
_________________
Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010

Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Wto Maj 17, 2005 9:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
A to, że najwięcej piosenek Queen napisał Brian ich już nie interesuje.

Eee... no bo tak naprawde najwięcej napisał Freddie... około kilkanaście więcej od Briana. Roger napisał chyba 23 piosenki, a John 17. Oczywiście chodzi mi o te utwory, które sa podpisane ich nazwiskami, bo przy tworzeniu piosenki każdy miał swój udział, wszytsko odbywało się na drodze głosowania, i muzycy Królowej często to podkreślali.
Cytat:
Przecież w latach 60. były projekty by afisze głosiły "Jim Morrison and The Doors" a nie "The Doors"
prawda, często takie podejście było uprawnione...np.: wtedy gdy ktoś zmonopolizował pisanie piosenek w zespole (mnóstwo przykładów)

Hmmm... no The Doors to nie jest chyba przypadek, w któym sprawiedliwe było kojarzenie wyłącznie z Morissionem. Przecież do pięknych tekstów Jima muzykę pisał głównie Manzarek Exclamation
Co do przykładów: The Animals, które przekształciło się potem w Eric Burdon and The Animals. Może się mylę, bo nie znam historii animalsów, ale chyba to było coś takiego.

Cytat:
Natomiast, jak zauważyłem, ludzie z reguły kojarzą, że "w tym Queen to taki niezły gitarzysta za długimi włosami był

Ostatnio ludzie kojarza May'a... przynajmniej na forach onetu i wp... więc myślę, ze tendencja jest dobra- za parę lat May powinien być wymieniany w panteonie najlepszych gitarzystów, bo dziś niestety jest niedoceniany Confused
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Andrew



Dołączył: 27 Lut 2005
Posty: 159
Skąd: Łódź

PostWysłany: Wto Maj 17, 2005 10:28 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Brian nie doceniany? Hmm...
Może zna go mniej ludzi niż Freddie'go ale ci co go znają to raczej doceniają. A i w środowisku gitarzystów i ogólnie muzyków też jest bardzo ceniony.
Tak mnie się wydaje na podstawie moich obserwacji przynajmniej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
lemur
Moderator


Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 5251
Skąd: z Komitetu Centralnego

PostWysłany: Wto Maj 17, 2005 10:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Yeah88: chyba masz rację z tą liczbą utworów. Zrobiłem takie resume i w okresie Queen-AKOM wyszło mi:
May: 47
Mercury: 52
Deacon: 16
Taylor: 21

nie chciało mi się dalej szukać, zwłaszcza, że tam nie wszystko jest jasne. Ale raczej proporcji by to nie zmienilo. Nie wiem skąd mi się ten May wziął. Gdzieś to chyba przeczytałem...ale już nie pamiętam gdzie.

wiem, że w przypadku Doorsów nie byłoby to sprawiedliwe. Tak samo właśnie jak u Queen. To był przykład na to, że często zespół w którym jest kilku ważnych facetów powszechnie odbierany jest jako jeden ważny facet i paru szarpidrutów. A przecież takie "Light My Fire" napisał Krieger...a nie Morisson (dołozył tylko 2 linijki, a Manzarek - motyw klawiszowy).Może tylko mętnie to podałem...

i masz rację, że jest niedoceniany. Widzałem kiedyś ranking "najlepszych giatarzystów" (wiem, że głupie są takie podsumowania, ale o czymś jednak świadczą), gdzie wyżej od Briana byl np.: gitarzysta Bon Jovi Evil or Very Mad
_________________
Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010

Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Sro Maj 18, 2005 10:08 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

le_mmor napisał:
i masz rację, że jest niedoceniany. Widzałem kiedyś ranking "najlepszych giatarzystów" (wiem, że głupie są takie podsumowania, ale o czymś jednak świadczą), gdzie wyżej od Briana byl np.: gitarzysta Bon Jovi Evil or Very Mad

Ja ich w ogole nie czytam. Licza sie dla mnie rankingi ludzi siedzacych w temacie a nie jakis niedzielnych fanow ktorzy postanowili sobie zglosowac an najlepszego gitarzyste w ankiecie Zycia na Goraco... Na przyklad uwielbiam czytac rankingi pism specjalistycznych- kiedy perkusisci wybieraja najlepszych perkusistow itp. Zazwyczaj padnie kilka nazwisk, ktorych nie znam, sprawdze i... kolejnych pare plyt do kupienia Smile
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
lemur
Moderator


Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 5251
Skąd: z Komitetu Centralnego

PostWysłany: Sro Maj 18, 2005 5:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dlatego właśnie napisałem, że takie rankingi są głupie. Chodzi jednak o coś innego. Nie o to, czy May JEST lepszym gitarzystą niż dajmy na to Gilmour, bo tego się nie da ustalić, tylko czy jest za takiego powszechnie (mniej lub bardziej) UWAŻANY. Było nie było, mówiliśmy raczej właśnie o tym, jak Queen jest odbierane...albo przez "prawdziwych" fanów, albo właśnie przez tych "niedzielnych".
_________________
Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010

Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Gośka



Dołączył: 20 Maj 2005
Posty: 12
Skąd: Błonie

PostWysłany: Wto Maj 24, 2005 10:40 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ja pozwolę sobie wrócić do pierwotnego tematu (mimo że był już wstępnie podsumowany).
Np. wczoraj byłam w sklepie z koszulkami i naszywkami. Spytałam sprzedawcę, czy jest koszulka Queen. Dał mi ją, a że była złożona, nie widziałam jej całej. Widziałam tylko Freddiego i wtedy spytałam go, czy to jest koszulka FREDA czy QUEEN (chodziło mi głównie o to, co jest na niej napisane - na zdjęciu był niestety tylko Freddie). Powiedział, że to jest Queen i Freddiego, "bo nie ma Queen bez Mercurego". Przez następne 10 minut prowadziłam z nim filozoficzną dysputę Wink na temat, czy rzeczywiście Freddie był najważniejszy. Wtedy moja koleżanka przerwała naszą dyskusję, "bo jeszcze się pokłócimy" Smile. Ale dowiedziałam się, że "on pamięta czasy, w których Queen występowali i wie, że to Freddie robił cały show". Cóż, mimo że ja jestem TROSZKĘ młodsza od sprzedawcy i w ogóle nie pamiętam tamtych czasów, to jestem świadoma tego, że Fred prowadził show na scenie. Ale chyba nie tylko to się liczy, prawda? Dobra, nie będę się tu więcej wywnętrzać na temat tej rozmowy, bo powiedziałabym po raz piąty to, co już było powiedziane na tym forum:) W każdym razie kupiłam sobie tę koszulkę, ponieważ z jej drugiej strony napisane było QUEEN Smile

ale mam jeszcze jedne przykład c o do tego tematu: w ubiegłym tygodniu byłam w Berlinie. Weszłam sobie do sklepu muzycznego. Zobaczyłam, że było tam wiele kalendarzy z wizerunkami różnych muzyków. Postanowiłam poszukać Queen. I co? Był kalendarz Freddiego...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
lemur
Moderator


Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 5251
Skąd: z Komitetu Centralnego

PostWysłany: Wto Maj 24, 2005 2:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gdzie jest ten sklep?!?!?! bo ja w żadnym póki co nie trafiłem na Queenową koszulkę...
_________________
Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010

Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Wto Maj 24, 2005 3:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja w ogole musze przyznac ze muzycznie dla mnie Queen bardziej = Brian niz Freddie... Bez tego dzwieku gitary Maya nie byloby brzmienia Queen, to jest przynajmniej tak samo charakterystyczne jak glos Freda.
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Tstankie



Dołączył: 07 Maj 2004
Posty: 709
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto Maj 24, 2005 3:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja mam podobnie jak Fenderek.
_________________
Tomek


Brian May Moje aukcje Moje aukcje
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Wto Maj 24, 2005 5:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zgadzam się z Fenderkiem. Ale jeśli chodzi o ważność, to dla mnie każdy z członków był tak samo istotny w zespole. Nie wiem jak inni, ale ja nie wyobrażam sobie Queen bez Johna na przykład.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kuba



Dołączył: 03 Gru 2004
Posty: 2024
Skąd: Dąbrowa Górnicza

PostWysłany: Wto Maj 24, 2005 5:10 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Muzycznie wszycy byli NIEZBĘDNI, jednak to Freddie przyciągał tłumy, robił takie rzeczy które nie pozwalały przejśc obok Królowej obojętnie i CHWAŁA mu za to, kunszt reszty mozemy docenić w większosci my fani Wink
_________________
Well, it's all right then, and it's all right now
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Wto Maj 24, 2005 5:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Yeah88 napisał:
Zgadzam się z Fenderkiem. Ale jeśli chodzi o ważność, to dla mnie każdy z członków był tak samo istotny w zespole. Nie wiem jak inni, ale ja nie wyobrażam sobie Queen bez Johna na przykład.

Jako osobowosc- absolutnie nie. Ale jako skladnik brzmienia... Nie wiem, czy jakby ktos inny nagral linie Johna albo nowy basista gral na "nowym" utworze "Queen" to czy zauwazylbym jakas roznice... Z glosem Freda jest latwiej- roznice widac duza, ale... Natomiast bez gitary Briana nie ma mozliwosci, zby brzmilao to choc troche jak Queen...
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
Strona 2 z 10

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek