FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
Najlepszy okres
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Najlepszy okres
Lata '71-'75
34%
 34%  [ 34 ]
Lata '75-81'
33%
 33%  [ 33 ]
Lata '81-'86
14%
 14%  [ 14 ]
Lata '86-'91
15%
 15%  [ 15 ]
Lata '91-dziś
3%
 3%  [ 3 ]
Wszystkich Głosów : 99

Autor Wiadomość
Kuba



Dołączył: 03 Gru 2004
Posty: 2024
Skąd: Dąbrowa Górnicza

PostWysłany: Czw Mar 23, 2006 4:41 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mistyczną, jedną najlepszych z historii, i ciągle to powtarzam, z człowiekiem który UMIERA, który walczy, o życie grając takie dzwieki. Tu też leży moc tej płyty, sytuacja w jakiej był nagrywany...
_________________
Well, it's all right then, and it's all right now
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Czw Mar 23, 2006 4:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ale co do muzyki wnosi to, że Freddie umierał nagrywając tę płytę? Moc płyty - owszem, leży. Ale to wcale nie znaczy, że przełamuje bariery. Czy jedna z najlepszych w historii, to kwestia sporna, mimo że uważam podobnie.
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Qnegunda



Dołączył: 20 Lip 2005
Posty: 2030
Skąd: Poznań/Warszawa

PostWysłany: Czw Mar 23, 2006 7:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Misiu napisał:
To jeden utwór, a to za mało, by mówić tak o płycie (no chyba że mówiąc 'Innuendo' miałaś na myśli sam utwór, ale w to śmiem wątpić Twisted Evil )

ad.a): jeden utwór w zupełności wystarczy, by uczynić album przełomowym Wink. Poza tym - czy solówka Briana naśladująca zagrywkę na hiszpańskiej gitarze nie jest geniuszem? Czy sama konstrukcja utworu nie jest już czymś genialnym? Jeżeli dodać do tego tekst... Cóż. Mamy właśnie genialną całość. Bijou do takich utworów też możemy zaliczyć.

Misiu napisał:
A niby dlaczego? Przypomina mi się dyskusja Marcina S. z Fenderkiem (...)

Ale z Ciebie formalista Razz

Misiu napisał:
w temacie o Pink Floyd: czy coś musi łamać bariery, czymś zaskakiwać, by być fajnym i świetnym? Niekoniecznie! Przykład: Misplaced Childhood (również zresztą i w owej dyskusji podany). Chyba że chodzi Ci o zaskoczenie takie, że np. coś mnie zaskoczyło tym, jakie jest wspaniałe, mimo że podobnych rzeczy już kilka wyszło na światło dzienne....

Ale ja poza schematycznością a czymś kiepskim nie postawiłam znaku równości Wink. Łamanie barier rozumiem przez wprowadzaniem kompletnie nowego wątku w literaturze, muzyce itp. Jednak gdyby odrzucić większość wykonawców, która podążała utartymi ścieżkami, ale robiła to na swój (dobry!) sposób, cóż... pozostałoby nam niewiele zespołów Wink.

Misiu napisał:
Powiedzmy, że nie myląc już niepowagi z niedojrzałością, wciąż nie dostrzegam w tym muzycznie dojrzałości takiej, jak np. na Innuendo. Wink

Tak, ale zgodziłeś się z moim pojmowaniem dojrzałości artystycznej. A ja napisałam:
Qnegunda napisał:
Wg mnie tworzenie takich lekkich, a równocześnie przełomowych i bezkompromisowych utworów to wyraz pewnej dojrzałości artystycznej. Zero wtórności, tylko prezentowanie własnego 'ja'.

A BBTLB (yyy, wcześniej kopnęłam się w pisaniu tego skrótu, wybaczcie... Embarassed Arrow Wink ) jak dla mnie jest bardziej reprezentatywne, jeżeli chodzi o scharakteryzowanie stylu Queen, niż takie 'It's Beautiful Day'. W tych pastiszach (między innymi) Królowa była po prostu sobą.

Misiu napisał:
Jak dla mnie, to tylko teoretycznie. Przez ile czasu można eksperymentować i wymyślać coś nowego? Owszem, Panowie mieli trzyletnią przerwę od A Kind Of Magic, ale to nie jest taka prosta sprawa. Tym bardziej, że nie trzeba być aż tak cholernie innowacyjnym, by tworzyć geniusz.

Spekulacje, spekulacje, spekulacje... Cóż, IMO geniusz = przełomowość, ew. doskonalenie czegoś, co wcześniej okazało się przełomowe.

Misiu napisał:
Eee... a gdzie ja powiedziałem, że jest niedojrzała? Cały czas starałem się to udowodnić.... Mówiąc o utworze Innuendo, mam na myśli przełamywanie barier. Próćz tytułowego kawałka, to nie wiem gdzie jeszcze mamy z tym do czynienia na Innuendo...

A ja myślałam, że dyskutujemy o tym, który okres jest dojrzalszy... Razz
_________________
W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Pią Mar 24, 2006 2:55 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Qnegunda napisał:
ad.a): jeden utwór w zupełności wystarczy, by uczynić album przełomowym Wink .

Jeden utwór? Trudno mi się zgodzić, ale nie wiem jak to udowodnić. Dla mnie to po prostu za mało. To już bardziej wcześniej wydany singiel tu pasuje (singiel Innuendo wyszedł przed czy po płycie?).
Qnegunda napisał:
Poza tym - czy solówka Briana naśladująca zagrywkę na hiszpańskiej gitarze nie jest geniuszem? Czy sama konstrukcja utworu nie jest już czymś genialnym? Jeżeli dodać do tego tekst... Cóż. Mamy właśnie genialną całość. Bijou do takich utworów też możemy zaliczyć.

Zgodzę się, ale prócz flamenco zagranego przez Steve'a Howe'a z YES (nie przez Briana, ale zdaje się, że on też miał wykonawczo w tym udział) to nie jest innowacyjne.
Qnegunda napisał:
Łamanie barier rozumiem przez wprowadzaniem kompletnie nowego wątku w literaturze, muzyce itp. Jednak gdyby odrzucić większość wykonawców, która podążała utartymi ścieżkami, ale robiła to na swój (dobry!) sposób, cóż... pozostałoby nam niewiele zespołów Wink .

Zgoda.
Qnegunda napisał:
(...) jak dla mnie jest bardziej reprezentatywne, jeżeli chodzi o scharakteryzowanie stylu Queen, niż takie 'It's Beautiful Day'. W tych pastiszach (między innymi) Królowa była po prostu sobą.

Przede wszystkim nie ma reprezentatywnych kawałków dla ogólnego pojęcia QUEEN. Bring Back That Leroy Brown jest reprezentatywne dla lat '70, a It's A Beautiful Day dla końcowej części kariery. A Radio Ga Ga dla lat '80. Wink Też zespół był zbyt różnorodny, by tak to dzielić.
Qnegunda napisał:
Cóż, IMO geniusz = przełomowość, ew. doskonalenie czegoś, co wcześniej okazało się przełomowe.

A nieprzełomowy geniusz jak nazwiesz?
Qnegunda napisał:
ja myślałam, że dyskutujemy o tym, który okres jest dojrzalszy... Razz

Bo dyskutujemy, ale odpowiedziałem na posta Avalanche, który/która (nie wiem Razz ) twierdzi, że ja powiedziałem, że Innuendo jest niedojrzałe. A to starałem się udowodnić - że jest dojrzałe i dojrzalsze od lat '70. Ale kwestię DOJRZAŁOŚCI zostawmy już w spokoju, bo chyba to sobie wyjaśniliśmy. Wink
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Kuba



Dołączył: 03 Gru 2004
Posty: 2024
Skąd: Dąbrowa Górnicza

PostWysłany: Pią Mar 24, 2006 3:37 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Misiu napisał:
(singiel Innuendo wyszedł przed czy po płycie?).

Singiel Styczen, album Luty
_________________
Well, it's all right then, and it's all right now
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Pią Mar 24, 2006 4:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No więc to tylko potwierdza to, co mówiłem. Wink
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Qnegunda



Dołączył: 20 Lip 2005
Posty: 2030
Skąd: Poznań/Warszawa

PostWysłany: Pon Mar 27, 2006 4:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Misiu napisał:
Jeden utwór? Trudno mi się zgodzić, ale nie wiem jak to udowodnić. Dla mnie to po prostu za mało. To już bardziej wcześniej wydany singiel tu pasuje (singiel Innuendo wyszedł przed czy po płycie?).

No widzisz, a dla mnie nie jest Wink.

Misiu napisał:
Zgodzę się, ale prócz flamenco zagranego przez Steve'a Howe'a z YES (nie przez Briana, ale zdaje się, że on też miał wykonawczo w tym udział) to nie jest innowacyjne.

Dobra. Rozpatrzmy przykład takiego BoRhap. Jeden z największych utworów wszechczasów, przełomowy, nowatorski... A czy jego najdłuższa część, ballada wykonana na pianinie jest czymś innowacyjnym? No właśnie, nie jest. Poza tym w Innuendo łamie bariery nie tylko solówka Steve'a Howe'a, ale także solówka Briana, konstrukcja utworu + tekst. Tak więc Innuendo na pewno więcej innowacyjnych elementów, niż fragment flamenco...

Misiu napisał:
Przede wszystkim nie ma reprezentatywnych kawałków dla ogólnego pojęcia QUEEN. Bring Back That Leroy Brown jest reprezentatywne dla lat '70, a It's A Beautiful Day dla końcowej części kariery. A Radio Ga Ga dla lat '80. Wink Też zespół był zbyt różnorodny, by tak to dzielić.

Królowa ZAWSZE była grupą rockową, a parę popowych singli, które niestety zdobyły największą popularność, tego nie zmienią - nawet na HS znalazło się miejsce dla rocka. Dla Queen typowy był rock - nawet przy tak wielkiej różnorodności mówiło się o ekstrawagancji, nowatorskim łączeniu wodewilów z tradycyjnym rockowym brzmieniem... Poza tym nie można powiedzieć, że IABD jest typowe dla końcowej części kariery, bo to tylko... 15 utworów, z których każdy jest inny. Więc jak - porównujesz siedem albumów, z których każdy liczy ok. 10 tracków i kilkanaście piosenek?

Misiu napisał:
A nieprzełomowy geniusz jak nazwiesz?

Nie nazwę, bo IMO nie ma czegoś takiego. Może to to być kapitalna rzecz (choć nieprzełomowa), nagrana w świetnym stylu, ale już nie genialna. Nie traktuję przymiotnika 'genialny' jako określenia dla czegoś tylko (?) dobrze zagranego i napisanego. Choć z drugiej strony jest tak samo niewymierny jak pojęcie dojrzałości (powtarzam: IMO przełomowość=geniusz i vice versa), dlatego nie można stwierdzać "to po prostu jest genialne", "to po prostu jest dojrzałe". Chyba, że się mówi wyłącznie o WŁASNYM odczuciu.
_________________
W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Crowly



Dołączył: 17 Kwi 2004
Posty: 1570
Skąd: z Trzebnicy

PostWysłany: Wto Mar 28, 2006 8:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Powtórzę swoją prywatną mantrę OBIEKTYWIZM NIE SITNIEJE. Dla jednego pzrełomowe jest "Innuendo" Queen, dla drugiego "The Wall" Pink Floyd, dla trzeciego "Pyromania" Def Leppard, dla czwartego "Hiphopstacja" i co z tego? Kwestia osobistych odczuć, nic ponadto. Dla mnie "Innuendo" to najlepszy album Queen i jeden z najlepszych albumów w historii rocka. Nie widzę sensu w spieraniu się o to, czy solówka w X jest przełomowa, czy nie, bo nie wierzę w przełomowość. Gwoli ścisłości: hiszpańską solówkę na akustyku zagrał Steve Howie z Yes, ale tę samą na elektryku już Brian.
_________________
Organizator VII Ogólnopolskiego Zlotu Wielbicieli Zespołu Queen;
Queenowy Człowiek Roku 2008

www.ppa.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Kuba



Dołączył: 03 Gru 2004
Posty: 2024
Skąd: Dąbrowa Górnicza

PostWysłany: Wto Mar 28, 2006 8:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

crowley napisał:
ale tę samą na elektryku już Brian.

O to sie kłócili, o geniusz tego wyczynu Smile
_________________
Well, it's all right then, and it's all right now
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Crowly



Dołączył: 17 Kwi 2004
Posty: 1570
Skąd: z Trzebnicy

PostWysłany: Wto Mar 28, 2006 8:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Queen są doceniani na całym świecie. To czy ktoś z was uważa ich za mniej lub bardziej genialnych chyba im nie robi różnicy, nie?
_________________
Organizator VII Ogólnopolskiego Zlotu Wielbicieli Zespołu Queen;
Queenowy Człowiek Roku 2008

www.ppa.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Marysia



Dołączył: 29 Gru 2005
Posty: 815
Skąd: Krakoff

PostWysłany: Wto Mar 28, 2006 10:08 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Powinna byc opcja 71-79!

Dla mnie Queen mial w sobie cos magicznego, to byla ich tworczosc, taka "barokowa" i krolewska, slodka, momentami wrecz kiczowata, ale to w Queen kocham! A potem... potem to sie zrobila megagwiazda w stylu pop. Works co prawda lubie (nawet bardzo) Innuendo tez, ale Queen ma dla mnie dwie twarze. Te krolewska, "wlasna" i te robiona pod publike (lata 80).

Dzis puscilam kolezance "See what a fool I've been" a ona:

"Tej piosenki Led Zeppelin jeszcze nie slyszalam! Skad ja masz?"

Laughing Laughing
_________________
My mind is going.... i can feel it.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Ania2609



Dołączył: 15 Paź 2005
Posty: 163

PostWysłany: Wto Mar 28, 2006 11:47 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Marysia napisał:

Dzis puscilam kolezance "See what a fool I've been" a

Laughing Laughing


Shocked
Przepraszam z góry za dyletanckie pytanie, ale co to za poiosenka Shocked ?
_________________
Anka
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kwak
Gość





PostWysłany: Wto Mar 28, 2006 11:57 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Marysia napisał:
A potem... potem to sie zrobila megagwiazda w stylu pop. Works co prawda lubie (nawet bardzo) Innuendo tez


ej Marysia czyżbyś zaliczała Innuendo do popowych lat 80. Jak dla mnie ta płyta dla mnie nie ma nic wspólnego z albumami z tamtego okresu. Ja bym powiedział tak są genialne lata 70. są pop-rockowe lata 80. i jest Innuendo, bo na Innuendo jest troche z tego okresu troche z tego i w sumie to chyba najlepsza płyta ever, a The Works to nawet nie jest godne leżeć na półce obok Innuendo Very Happy
Powrót do góry
Kuba



Dołączył: 03 Gru 2004
Posty: 2024
Skąd: Dąbrowa Górnicza

PostWysłany: Wto Mar 28, 2006 11:58 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Side-b singla Seven Seas... Świetny kawałek, czemu nie trafił naa album nie wiem ... http://rapidshare.de/files/16668376/02.See_What_A_Fool_I_ve_Been.mp3.html
Jak dla mnie to mógłby on trafic na Led Zeppelin I.
_________________
Well, it's all right then, and it's all right now
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Ania2609



Dołączył: 15 Paź 2005
Posty: 163

PostWysłany: Sro Mar 29, 2006 12:10 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

o kurczak! ale cudownie jest odrywać, że się jeszcze czegoś nie zna:))
już ściągam,
dzięki!
_________________
Anka
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Dominik89



Dołączył: 23 Lut 2005
Posty: 2187
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Mar 29, 2006 4:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fajny nawet bardzo kawałek mam go w menu DVD Rainbow '74 Smile
_________________
Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Sebastian pce
Gość





PostWysłany: Sob Cze 03, 2006 5:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

moj ulubiony okres tworczosci QUEEN to lata 1971 1995 czyli wszystkie plyty z Freddiem na wokalu
Powrót do góry
peli



Dołączył: 31 Maj 2006
Posty: 42
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie Cze 04, 2006 6:20 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ja wybrałem 81-86, najlepszy jak dla mnie wizerunek zespołu i lekki odjazd w stronę popu, co mi się osobiście spodobało Smile
_________________
www.totalwar.org.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
mucha



Dołączył: 29 Kwi 2006
Posty: 393
Skąd: Gruda Kcyńska

PostWysłany: Pon Cze 05, 2006 8:42 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Po dłuższym zastanowieniu zaznaczyłem lata 1971-75. Okres pierwszych prób wybicia się na najwyższe... okres prawdziwej muzyki rockowej, tworzenie charakterystycznego zarysu zespołu. To trochę trudne do wytłumaczenia chodz sam przeżywam właśnie taki okres Wink
_________________
DBK. Corporation
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
PiotreQ



Dołączył: 03 Kwi 2005
Posty: 4957

PostWysłany: Pon Cze 05, 2006 8:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jeżeli miałbym już wybierać to 1973-1995 (a zwłaszcza 1982 - ciekawe why? Very Happy).
_________________


Vice Maskotka Forum 2007
Vice Człowiek Roku Forum 2008


PiotreQrmx.com - Remixy Queen
QueenBootlegs.com - Bootlegi Queen
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Dominik89



Dołączył: 23 Lut 2005
Posty: 2187
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon Cze 05, 2006 8:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

PiotreQ napisał:
Jeżeli miałbym już wybierać to 1973-1995 (a zwłaszcza 1982 - ciekawe why? Very Happy).


HOT SPACE Mr. Green
_________________
Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Ashanti Taylor



Dołączył: 29 Maj 2006
Posty: 398
Skąd: Bydzia (sercem i duszą w Anglii)

PostWysłany: Wto Cze 06, 2006 7:54 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Łosiu nie masz jeszcze trudniejszych pytań w rękawie Laughing Laughing . Ciężko mi jest odpowiedzieć, ale jeśli mam się wysilić, to podobają mi się wszystkie lata w których tworzyli (oprucz Queen+PR Razz ).
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Dominik89



Dołączył: 23 Lut 2005
Posty: 2187
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto Cze 06, 2006 8:02 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ashanti Taylor napisał:
Łosiu nie masz jeszcze trudniejszych pytań w rękawie Laughing Laughing .


Temat ma ponad z rok, więc się zrobiły trudniejsze poszukaj Wink
_________________
Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Fredziontko



Dołączył: 14 Maj 2006
Posty: 40
Skąd: świętrzyska dziura czasem zwana złośliwie Klerykowem

PostWysłany: Wto Cze 06, 2006 10:44 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jak dla mnie to lata 91 - 95 może nawet 96. Innuendo, śmierć Freddiego... te teledyski...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
john14



Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 73
Skąd: z planety HOT SPACE

PostWysłany: Nie Cze 11, 2006 10:48 am    Temat postu: 1975-1981 Odpowiedz z cytatem

ogólnie to 1971-1981 ale nie było takiej opcji dlatego zaznaczyłem 75-81.
wiadomo rock długie włosy czad itd.
_________________
The concept of Queen is to be regal and majestic. Glamour is part of us, and we want to be dandy."
~ Freddie Mercury ~
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Arcos



Dołączył: 26 Lis 2005
Posty: 21
Skąd: Bieruń Nowy

PostWysłany: Nie Cze 11, 2006 11:20 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Lata '86-'91 wole ten okres za sprawa albumu Innuendo Twisted Evil Exclamation
_________________
The Show Must Go On...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Ashanti Taylor



Dołączył: 29 Maj 2006
Posty: 398
Skąd: Bydzia (sercem i duszą w Anglii)

PostWysłany: Nie Cze 11, 2006 4:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dobra zaznaczyłam '75 - '81 ze względu na płyty które zostały wydane w tym okresie. Mimo, że HS wydali w 1982 Crying or Very sad .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Wesel



Dołączył: 25 Maj 2006
Posty: 62
Skąd: Opole

PostWysłany: Czw Cze 15, 2006 9:50 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

'86-'91 Innuendo rządzi Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Gohan



Dołączył: 19 Cze 2006
Posty: 1151
Skąd: Gogolin

PostWysłany: Sro Cze 21, 2006 6:57 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Królowa miała według mnie takie dwa okresy "wzmożonej" weny: pierwszy to okres od wydania "A Night At The Opera", po "Hot Space", drugi przypada na wydanie albumow "The Miracle" i "Innuendo".
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Paulina_Mercury



Dołączył: 17 Cze 2006
Posty: 308

PostWysłany: Sob Cze 24, 2006 9:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wszystkie lata oprócz okresu od Hot Space po AKOM były GENIALNE!!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 4 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek