FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
Najlepszy okres
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Najlepszy okres
Lata '71-'75
34%
 34%  [ 34 ]
Lata '75-81'
33%
 33%  [ 33 ]
Lata '81-'86
14%
 14%  [ 14 ]
Lata '86-'91
15%
 15%  [ 15 ]
Lata '91-dziś
3%
 3%  [ 3 ]
Wszystkich Głosów : 99

Autor Wiadomość
kwak
Gość





PostWysłany: Pią Mar 03, 2006 2:55 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Najlepszym okresem w Queen były wg mnie całe lata 70. wtedy powstawały najlepsze płyt na czele z Queen II, A Night At The Opera, A Day At The Races później przyszły bardziej popowe lata 80., które mimo że w większości przypadków były słabsze to wtedy też powstawały bardzo dobre płyty. A podsumowaniem całej kariery jest najlepsza wg mnie płyta w historii - Innuendo.

Zaznaczyłem okres 71-75
Powrót do góry
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Pią Mar 03, 2006 7:36 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ponieważ dawno pisałem w tym temacie, to wypowiem się jeszcze raz.
Jako że ostatnio coraz bardziej podchodzi mi pierwszy okres działalności (do ADATR), być może wybrałbym właśnie tę możliwość.
Ale że uwielbiam trasę i album Hot Space, lubię AKOM, to też bym się wahał. Jazz i NOTW na dzień dzisiejszy nie trafiają w moje wymagania muzyczne, więc chyba drugiej połowy lat '70 jednak bym nie wybrał. Jednak dla mnie esencja tego dojrzałego Queen to był okres 89-95. I tu jest problem, bo czy postawić wyżej rozmach, awangardę, dowcip, odwagę, przełamywanie barier, czy też dojrzałość, majestat, stateczność i utrwalanie i udoskonalanie i tak już dobrych wzorców? Niestety, nie umiem na to pytanie odpowiedzieć. To zależy od dnia, od tego, czego wymagam od muzyki w danym momencie.
Niby nic nowego nie napisałem, nie wskazałem nawet żadnej możliwości, ale obecnie takie jest moje spojrzenie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Sob Mar 04, 2006 12:03 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Absolutnie się zgadzam. Okres 89-95 jest na pewno anjbardziej dojrzały, ale właśnie: inteligentny dowcip czy poważne świetnie granie - co lepsze?
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Kuba



Dołączył: 03 Gru 2004
Posty: 2024
Skąd: Dąbrowa Górnicza

PostWysłany: Sob Mar 04, 2006 12:09 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja jednak zostaje przy latah 71-75, te koncerty, ta zabawa ze słuchaczem czar.
_________________
Well, it's all right then, and it's all right now
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Qnegunda



Dołączył: 20 Lip 2005
Posty: 2030
Skąd: Poznań/Warszawa

PostWysłany: Sob Mar 04, 2006 12:49 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Okres od 89-95 był dojrzały, ale sprawiał wrażenie, jakby panowie w znaczącym stopniu... wypalili się. Była powaga, bywały lepsze momenty, ale poza jakimiś... siedmioma utworami z Innuendo, jednego z MiH i dwóch z The Miracle jakoś nie widzę tych znamion genialności, które widoczne były podczas pierwszych dziesięciu lat kariery zespołu. Dojrzałość, powaga, ale brak tej energii artystycznej (poza kawałkami, o których wspomniałam Razz) IMO. Lata 80, począwszy od The Game, na AKOM skończywszy były dla mnie wyjątkowo jałowe - pojawiło się parę dobrych pomysłów, szkoda, że nie doczekały godziwej kontynuacji. Okres od 75-80 bardzo, bardzo lubię (Jazz wlicza się do trójki moich ulubionych albumów), ale nie powstało wtedy nic, co można z czystym sumieniem nazwać naprawdę przełomowym. Wybrałam więc pierwszy okres działalności Królowej, bardzo mi zresztą bliski, cholernie różnorodny i po prostu genialny. Rewelacyjna przełomowość zdecydowała, że Queen znalazł się w kanonie najlepszych zespołów rockowych na świecie, a przecież rzeczy takie jak Pieśń Proroka czy pastisze powstawały właśnie na początku lat 70.
_________________
W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Mariusz



Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 2411
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Sob Mar 04, 2006 12:20 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chyba 71-75, chociaż zaznaczylbym cale lata 70-te, ale nie ma takiej opcji.
_________________
There Must Be More To Life Than This
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kicak



Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 37
Skąd: Szczecin

PostWysłany: Sob Mar 04, 2006 2:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ja jak i wielu moich poprzednikow/poprzedniczek zaznaczylam '71-'75 choc wachalm sie miedzy 89-91 a '71-75 jednak rozmach, awangarda, dowcip, odwaga, przelamanie barier u mnie wygraly Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Pon Mar 06, 2006 6:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Qnegunda napisał:
Okres od 89-95 był dojrzały, ale sprawiał wrażenie, jakby panowie w znaczącym stopniu... wypalili się.

Czy Innuendo świadczy o wypaleniu się?
Qnegunda napisał:
Okres od 75-80 bardzo, bardzo lubię (Jazz wlicza się do trójki moich ulubionych albumów), ale nie powstało wtedy nic, co można z czystym sumieniem nazwać naprawdę przełomowym.

Też się nie zgodzę- wstęp do TYMD był w pewnym sensie przełomem aranżacyjnym.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kuba



Dołączył: 03 Gru 2004
Posty: 2024
Skąd: Dąbrowa Górnicza

PostWysłany: Pon Mar 06, 2006 6:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Marcin S. napisał:
Czy Innuendo świadczy o wypaleniu się?

Moim zdaniem wybitny wyjatek potwierdzający regułe.


Marcin S. napisał:
Też się nie zgodzę- wstęp do TYMD był w pewnym sensie przełomem aranżacyjnym.

Dla mnie przełomem jest także zakonczenie Teo Toriatte [Smile] A na poważnie to Mustapha, ba nawet teledysk do Bicycle Race jest JAKIMŚ przełomem.
_________________
Well, it's all right then, and it's all right now
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Pon Mar 06, 2006 6:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kuba napisał:
Marcin S. napisał:
Czy Innuendo świadczy o wypaleniu się?

Moim zdaniem wybitny wyjatek potwierdzający regułe.

A Miracle i MIH? Matko, no chyba nie są to płyty słabe jak AKOM czy Works.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kuba



Dołączył: 03 Gru 2004
Posty: 2024
Skąd: Dąbrowa Górnicza

PostWysłany: Pon Mar 06, 2006 6:57 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dla mnie są to płyty dobre, nic wiecej, Queen bylo stac na cos większego i jak pokazali stac ich na to [Innuendo] Smile
_________________
Well, it's all right then, and it's all right now
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Pon Mar 06, 2006 6:58 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

The Miracle- zgadzam się, było jedynie dobre, ale MIH to dla mnie czołówka płyt Queen.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
jagaciarz



Dołączył: 16 Cze 2005
Posty: 670
Skąd: Zgierz

PostWysłany: Wto Mar 07, 2006 9:40 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Okres 1989-1991 super,ile wtedy świetnych piosenek powstało.W zyciu bym tego wypaleniem(sic!!!) nie nazwał,ani Innuenda jako "tylko" wyjątek tym bardziej.Chciałbym dziś takie wyjątki wśród nowości.Ale szanuję wasze zdania.

@Marcin S-U mnie akurat odwrotnie-Miracle płyta ekstra,MIH tylko dobra,ale też słabsza od Kind of magic.
_________________
That time will come,one day you'll see when we can all be friends
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Wto Mar 07, 2006 10:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

U mnie jest tak:

Miracle- dobra (tak na 4+)
Innuendo- wybitna (na 6)
MIH- piękna (i za to 6)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Qnegunda



Dołączył: 20 Lip 2005
Posty: 2030
Skąd: Poznań/Warszawa

PostWysłany: Wto Mar 07, 2006 10:44 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Marcin S. napisał:
Qnegunda napisał:
Okres od 89-95 był dojrzały, ale sprawiał wrażenie, jakby panowie w znaczącym stopniu... wypalili się.

Czy Innuendo świadczy o wypaleniu się?

Tak, jak już stwierdził Kuba - wyjątek od reguły. Zresztą, ten album powstawał w okresie pewnego przebudzenia - myślę, że chłopaki uświadomili sobie, iż nie będą trwali wiecznie. W końcu trudno zakończyć karierę taką płytą jak The Miracle...
Marcin S. napisał:
Też się nie zgodzę- wstęp do TYMD był w pewnym sensie przełomem aranżacyjnym.

No tak, zapomniałam o ADATR - wrzucam je do jednego wora z Q, QII, SHA i ANATO Wink. Walczyk to czysty geniusz.
_________________
W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Sro Mar 08, 2006 1:34 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Według mnie, to nie powinniśmy porównywać Innuendo do tych wszyskich lat '80. To jest zupełnie inna sytuacja, tutaj była ogromna motywacja, Panowie wiedzieli czego chcieli, a wcześniej brakowało nie raz pomysłów i słyszalne były nieporozumienia między nimi. No i produkcja.... The Miracle oczywiście jest wyjątkiem, ono pokazuje, że po przerwie stosunki między Freddiem, Brian, Rogerem i Johnem się poprawiły, do tego produkcja jest świetna.... Ale właśnie nie było jeszcze TEJ motywacji, co na Innuendo. Ona wprawiała tę maszynę w ruch - nawet Was It All Worth It jest już czymś większym, a chyba wiadomo o czym to jest... Tak więc Insynuacja nie jest dla mnie żadnym wyjątkiem w żadnej regule. Coś zupełnie innego. Z Made In Heaven bardzo podobnie. A te trzy płyty, które ocenił Marcin, dostałyby ode mnie dokładnie takie same noty.
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Kuba



Dołączył: 03 Gru 2004
Posty: 2024
Skąd: Dąbrowa Górnicza

PostWysłany: Sro Mar 08, 2006 3:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Misiu, na Innuedno nie ma takich utworów jak Part i KS [Choć ten pierwszy ciekawie brzmi], tak powinna wygladać ostatnia płyta jakiegokolwiek zespołu. Miracle nie jest AŻ tak spójne mimowszystko.
_________________
Well, it's all right then, and it's all right now
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Sro Mar 08, 2006 4:55 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak więc piszę, że nie było jeszcze TEJ motywacji, co wyraźnie da się usłyszeć. Lepiej niż poprzednio, bo i Panowie od siebie odpoczęli dodając świetną produkcję, ale gorzej niż na Innuendo, bo brak było tej motywacji. ALE - Was It All Worth It jest jakby zapowiedzią Innuendo, w tym utworze coś z tej motywacji było i od razu jest lepszy. Nadal pozostanę przy zdaniu, że gdyby nie choroba Freddiego, nie powstałby już żaden świetny album. Prawie każdy geniusz, który powstał po okresie 82-86 jest spowodowany głównie jego chorobą. To moje zdanie, może trochę sporne, ale ciężko byłoby mi je zmienić.

No i co do ostatniego zdania - The Miracle spójność ma bardzo przeciętną, z lepszymi i gorszymi momentami. Ale lepiej oczywiście niż na trzech wcześniejszych płytach. Na niej, prócz produkcji, wszystko jest po prostu jakoś poprawione (bo produkcja jest o niebo lepsza). Zresztą, nie będę się już powtarzał, chyba wiadomo o co mi chodzi. Wink
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Kuba



Dołączył: 03 Gru 2004
Posty: 2024
Skąd: Dąbrowa Górnicza

PostWysłany: Sro Mar 08, 2006 5:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Misiu napisał:
Tak więc piszę, że nie było jeszcze TEJ motywacji, co wyraźnie da się usłyszeć. Lepiej niż poprzednio, bo i Panowie od siebie odpoczęli dodając świetną produkcję

Moim zdaniem na dobre wyszła zmiana producenta
Misiu napisał:
Nadal pozostanę przy zdaniu, że gdyby nie choroba Freddiego, nie powstałby już żaden świetny album

Ok, ale zauważ jakie pietno odbił kicz lat 80-tych na muzyce Queen, może nie Innuedno, a coś bardziej, hm dojrzałego (niż lata 82-86). Wink
_________________
Well, it's all right then, and it's all right now
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Sro Mar 08, 2006 5:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dojrzałego - bardzo możliwe. The Miracle jest już poniekąd dojrzalsze (chociaż.... czy ja wiem? The Invisible Man i Rain Must Fall są raczej mało dojrzałe Wink ). Zmiana producenta - na ba! Smile

Nie zapominajmy, że Made In Heaven również powstało w wyniku śmierci, czyli pośrednio w wyniku choroby. A czy ktoś lubi, czy nie lubi - to jest album bardzo dojrzały, to jest niezaprzeczalne. A że ja go uwielbiam i bez sytuacji z Freddiem by coś takiego nie miało miejsca, to już sprawa drugorzędna. Wink
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Kuba



Dołączył: 03 Gru 2004
Posty: 2024
Skąd: Dąbrowa Górnicza

PostWysłany: Sro Mar 08, 2006 5:16 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Made In Heaven jest bardzo dojrzałe muzyczne, ale czy jest doskonałe pod względem nut? Moim zdaniem nie Smile
_________________
Well, it's all right then, and it's all right now
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Sro Mar 08, 2006 5:35 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Doskonały na pewno nie, mimo że mój ulubiony album Queen i jeden z ulubionych w ogóle. Smile Za DOSKONAŁY uważam tylko jeden album - ale to również nieważne... Wink
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Kuba



Dołączył: 03 Gru 2004
Posty: 2024
Skąd: Dąbrowa Górnicza

PostWysłany: Sro Mar 08, 2006 5:47 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Misiu napisał:
Doskonały na pewno nie, mimo że mój ulubiony album Queen i jeden z ulubionych w ogóle. Smile Za DOSKONAŁY uważam tylko jeden album - ale to również nieważne... Wink

Wish You Were Here Wiadomej grupy Wink Zgadłem ? Cool
_________________
Well, it's all right then, and it's all right now
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Sro Mar 08, 2006 6:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dupa, z opisów gg to wiesz. Twisted Evil No ale masz rację. Wink
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Sro Mar 08, 2006 6:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Misiu napisał:
Dojrzałego - bardzo możliwe. The Miracle jest już poniekąd dojrzalsze (chociaż.... czy ja wiem? The Invisible Man i Rain Must Fall są raczej mało dojrzałe Wink ).

A ja zaryzykuję. Queen tylko na dwóch ostatnich płytach był zespołem dojrzałym, ambitnym. Wcześniej były tylko epizody, dopiero na Innuendo i MIH dojrzałość stała się czymś przewodnim.

Co do doskonałych albumów- wg mnie nie ma takiego, nawet WYWH (kompozycja tytułowa woła o pomstę do nieba, niestety to muzyczny banał)

A co do MIH- zgadzam się, że "nutowo" nie jest to doskonałość (bo nie ma takich płyt), ale wg mnie rolą sztuki jest przede wszystkim przekazywanie emocji, uczuć, a MIH robi to- nie boję się tego przyznać- idealnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Sro Mar 08, 2006 6:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Marcin S. napisał:
Co do doskonałych albumów- wg mnie nie ma takiego, nawet WYWH (kompozycja tytułowa woła o pomstę do nieba, niestety to muzyczny banał)

To temat na inną dyskusję (setną na ten temat już Wink ), ale nie mogę się powstrzymać, by nie napisać, że nie zgadzam się kompletnie i w ogóle się z Tobą już nie koleguję. Razz Wink
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Sro Mar 08, 2006 6:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To JA się z Tobą nie koleguję Razz Twisted Evil

Tak w ogóle- takich piosenek jak WYWH są setki....
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Sro Mar 08, 2006 6:19 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mylisz się, ale nie pisz tego już tutaj, bo to nie ten temat. Twisted Evil
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Kuba



Dołączył: 03 Gru 2004
Posty: 2024
Skąd: Dąbrowa Górnicza

PostWysłany: Sro Mar 08, 2006 6:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Marcin S. napisał:
A ja zaryzykuję. Queen tylko na dwóch ostatnich płytach był zespołem dojrzałym, ambitnym. Wcześniej były tylko epizody, dopiero na Innuendo i MIH dojrzałość stała się czymś przewodnim.

I Tak, i nie, NATO, DATR, SHA to moim zdaniem bardzo dojrzałe albumy mimo tej zabawy ze słuchaczem, mimo że są "lekkie", nagranie Bring Back That Leroy Brown uważam za wielka dojrzałość muzyczną Smile A Wish You Were Here też lubie, utwór tytułowy też Razz
_________________
Well, it's all right then, and it's all right now
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Sro Mar 08, 2006 7:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No ok, zgadzam się Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 2 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek