| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
q_michal

Dołączył: 15 Lis 2003 Posty: 2049 Skąd: Lubartów/Warszawa
|
Wysłany: Sro Kwi 27, 2005 9:56 pm Temat postu: |
|
|
| AMEN |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CathyMercury

Dołączył: 20 Mar 2005 Posty: 2 Skąd: Kattowitz
|
Wysłany: Czw Kwi 28, 2005 1:19 am Temat postu: |
|
|
w Queen NIE LUBIĘ Paula Rodgersa !  _________________ "You can be anything you want to be
Just turn yourself into anything you think that you could ever be" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Kwi 28, 2005 10:23 am Temat postu: |
|
|
| CathyMercury napisał: | w Queen NIE LUBIĘ Paula Rodgersa !  |
A ja sie nie moge doczekac- za 6 dni Manchester!!!!!
Pytanie- widzialas jakis koncert? Czy tak nie lubienie dla nie lubienia? _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
usmc

Dołączył: 16 Lis 2003 Posty: 1272 Skąd: Galway / Kraków
|
Wysłany: Czw Kwi 28, 2005 10:29 am Temat postu: |
|
|
| q_michal napisał: | Do USMC:
- jak kupisz singiel "Nevermore" to od razu wsytwa go na Allegro!
|
Z checia.
Ale poki co trzeba poczekac az QP cos takiego wypusci.  _________________ "Are you ready? Are you ready brothers and sisters?"
PFQ - Fan nr. 10  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
usmc

Dołączył: 16 Lis 2003 Posty: 1272 Skąd: Galway / Kraków
|
Wysłany: Czw Kwi 28, 2005 11:47 am Temat postu: |
|
|
Mam znajomego ktorego ojciec zajmowal sie produkcja pocztowek dzwiekowych. Wiec moze i maszynka by sie znalazla.  _________________ "Are you ready? Are you ready brothers and sisters?"
PFQ - Fan nr. 10  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lipa

Dołączył: 11 Sty 2005 Posty: 337 Skąd: Dębica
|
Wysłany: Czw Kwi 28, 2005 11:52 am Temat postu: |
|
|
A ja mam kompozytora na komórce.  _________________ Hasta La Victoria Siempre ! Patria o muerte ! Venceremos ! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
q_michal

Dołączył: 15 Lis 2003 Posty: 2049 Skąd: Lubartów/Warszawa
|
Wysłany: Czw Kwi 28, 2005 4:20 pm Temat postu: |
|
|
A ja znam paru zlodzieji  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pikers
Dołączył: 12 Lip 2004 Posty: 1076 Skąd: Dębica
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Q WOJTEK Q

Dołączył: 15 Cze 2004 Posty: 731 Skąd: Katowice
|
Wysłany: Czw Kwi 28, 2005 8:31 pm Temat postu: |
|
|
| Pikers napisał: | | CathyMercury napisał: | w Queen NIE LUBIĘ Paula Rodgersa !  |
Kolejne zero.
Niesłyszeliście niebyliście nieoceniajcie.
On jest w Queen tylko Queen mu akompaniuje o  |
Kolejne zero  _________________ Nie wdawaj sie w dyskusje z idiota, sprowokuje cie, sprowadzi do swojego poziomu i pokona doswiadczeniem... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mack

Dołączył: 16 Lut 2005 Posty: 305 Skąd: Słupsk
|
Wysłany: Pią Kwi 29, 2005 8:16 am Temat postu: |
|
|
| Pikers napisał: | | CathyMercury napisał: | w Queen NIE LUBIĘ Paula Rodgersa !  |
Kolejne zero.
|
Pikers, przegiąłeś. Każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie, i gówno Ci do tego, tak samo jak i np. mi. CathyMercury nikogo nie obraziła a w sposób kulturalny wyraziła, to, co czuje. Cholera, każdy ma do tego prawo aby powiedzieć co myśli, niezależnie od tego czy był na koncercie czy też nie był. A swoim tekstem pokazałeś swój poziom, który nie sięga nawet poziomu podeszwy CathyMercury, a jedynie poziomu- większości naszych polityków. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pikers
Dołączył: 12 Lip 2004 Posty: 1076 Skąd: Dębica
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
ralf
Dołączył: 14 Lut 2005 Posty: 234
|
Wysłany: Pią Maj 06, 2005 8:02 pm Temat postu: |
|
|
| A mi się nie podoba że podczas obecnej trasy,na koniec koncertu leci utwór "GOD SAVE THE QUEEN".Szkoda jeszcze że Rogers nie wychodzi w królewskich szatach i nie zakłada korony na głowę.Do tego nie podoba mi się już motyw z pustym krzesełkiem podczas piosenek 39 i Love Of My Life.Na początku było to naprawdę wzruszające.Teraz już mnie to irytuje.Wymyślili by coś innego.Ja bym puścił z taśmy THE SHOW MUST GO ON.Śpiewanie tej piosenki,przez kogoś innego niż Freddie to .......(brak mi słów żeby to opisać) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Pią Maj 06, 2005 8:30 pm Temat postu: |
|
|
Mi się niepodoba używanie nazwy Queen w grupie, w której nie występują śp. Fryderyk Bulsara i emerytowany basista John Deacon. Queen był Nimi, Oni byli Queen i jakkolwiek zajebiście może grać Q+PR, to ja i tak nadal tak będę twierdził. To nie jest kwestia muzyki (nie wątpię w to, ze Q+PR graa świetnie), ale kwestia dostpjeństwa i... po prostu nazwy. Freddie był głównym aktorem i przedstawienie bez niego to tylko marna (w mniejszym lub większym stopniu) parodia tego, co było kiedyś.
PS. Dla mnie Queen+Paul Rogers to nie Queen. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
TomciO
Dołączył: 26 Gru 2004 Posty: 59 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią Maj 06, 2005 9:20 pm Temat postu: |
|
|
"Dla mnie Queen+Paul Rogers to nie Queen."
Wlasnie, bo Queen+Paul RoDgers to Queen+Paul Rodgers. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pikers
Dołączył: 12 Lip 2004 Posty: 1076 Skąd: Dębica
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karol
Dołączył: 08 Sty 2005 Posty: 520
|
Wysłany: Pią Maj 06, 2005 9:28 pm Temat postu: |
|
|
| Pikers napisał: | to co poszedłbyś na koncert i opowiadał,że byłes na Rogerze Taylorze,Briajanie Maju i Palu Rodżersie
|
Ja bym tak powiedział .
I podpisuję się pod tym co napisał Yeah88. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Pią Maj 06, 2005 9:30 pm Temat postu: |
|
|
Wiesz, na pewno nie powiedzialbym, ze byłem na Queen. To byłaby ostatnia rzecz, jaką bym powiedział.
A co do postrzegania: owszem teraz Brian i Roger są postrzegani jako Queen, ale trzeba liczyć się z tym, ze Queen już nie ma i ze postrzeganie postrzeganiem, ale Queen tworzyli nie Brian, Roger i Paul Rogers, ale John, Fred, Roger i Brian. Sorry, moze to neilogiczne to, co napisałem, ale chodzi mi o to, ze queen tworzyli inni ludzie i robienie na siłę nowego Queen nie ma sensu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karol
Dołączył: 08 Sty 2005 Posty: 520
|
Wysłany: Pią Maj 06, 2005 9:34 pm Temat postu: |
|
|
| Yeah88 napisał: | Wiesz, na pewno nie powiedzialbym, ze byłem na Queen. To byłaby ostatnia rzecz, jaką bym powiedział.
A co do postrzegania: owszem teraz Brian i Roger są postrzegani jako Queen, ale trzeba liczyć się z tym, ze Queen już nie ma i ze postrzeganie postrzeganiem, ale Queen tworzyli nie Brian, Roger i Paul Rogers, ale John, Fred, Roger i Brian. Sorry, moze to neilogiczne to, co napisałem, ale chodzi mi o to, ze queen tworzyli inni ludzie i robienie na siłę nowego Queen nie ma sensu. |
Cholera jasna!!!!! Zgadzam się znowu ze wszystkim co napisał Yeah88 . Ewentualnie mógłbym jeszcze powiedzieć że byłem na koncercie 1/2 Queen i Paula Rodgersa. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pikers
Dołączył: 12 Lip 2004 Posty: 1076 Skąd: Dębica
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Pią Maj 06, 2005 9:40 pm Temat postu: |
|
|
| Pikers napisał: | no Queen to 4 osoby zgadzam sie....
Ale myslisz ze duzo ludzi nieznających ich muzyki przyszło by na inna nazwe...
Przychodzi na koncerty duzo ludzi którzy znaja tylko ich największe hity.
Brian May im mało mówi.... |
Zgadzam się... Ale zobacz, jest koncert Marka Knopflera na warszawskim Torwarze i przy okazji jego reklamowania i promocji, zawsze mówi się, ze był to wokalista i gitarzysta legendarnej grupy Dire Straits. I w kilu słowach opisuje się jego styl śpiewu i gry. To samo można zrobić w przypadku Q+PR
"Członkowie kultowej grupy Queen-Brian May i Roger Taylor, wraz z wokalistą znanym z grup Free i Bad Company, wyruszają w trasę grając stare przeboje Królowej."
Można i tak, prawda? I wcale nie musi być to robione pd szyldem Queen... Na Knopflera przyjdą tłumy, wystarczy tylko wspomnieć o jego karierze w DS. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pikers
Dołączył: 12 Lip 2004 Posty: 1076 Skąd: Dębica
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Pią Maj 06, 2005 10:26 pm Temat postu: |
|
|
ale nie trzeba być liderem, żeby przyciągac tłumy... wystarczy nazwa Queen używa w reklamie, zeby ludzie zwrócili uwagę na koncert. Zresztą nei oszukujmy się-większośc ludzi idących na koncert wie, ze to nie będzie Queen z Freddie'em, więc ta nazwa niczemu nie służy...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Maj 07, 2005 11:17 am Temat postu: |
|
|
Roger powiedzial w wywiadzie fajna rzecz- trzeba byc glabem zeby nie uzyc nazwy, na jaka pracowalo sie przez ponad dwadziescia lat.
Ja widze jedno- oni sie genialnie bawia, po prostu. Chyba maja do tego prawo. To tak jakby zle oceniac faceta, ktory 14 lat po smierci zony chce sie ponownie ozenic... ja sie ciesze, ze Brian i Roger poszli ze swoimi zyciami do przodu, w odroznieniu od czesci fanow; i ostatnia rzcz- John i Freddie sa obecni na tych koncertach, i to bardzo. Tyle. Od kogos kto widzial trzy i bedzie widzial kolejne cztery. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Andrew

Dołączył: 27 Lut 2005 Posty: 159 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sob Maj 07, 2005 2:08 pm Temat postu: |
|
|
Przyszła mi do głowy jeszcze jedna rzecz. Mianowicie nie tyle nie lubie tego w Queen co szkoda mi, że zrobili tylko jeden duet. I to akurat z Bowie'm, którego nie za bardzo lubie. Przecież mieli tylu przyjaciół w świecie muzyki. Mogliby zaprosić do współpracy np. Eltona John'a.
Nie licze tu udziału Stev'a Howe'a w Innuendo czy Steve'a Gregory w One Year Of Love. Po prostu chętnie posłuchał bym Queen grających z innymi 'wielkimi' światowj muzyki. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pikers
Dołączył: 12 Lip 2004 Posty: 1076 Skąd: Dębica
|
Wysłany: Sob Maj 07, 2005 2:14 pm Temat postu: |
|
|
| Yeah88 napisał: | ale nie trzeba być liderem, żeby przyciągac tłumy... wystarczy nazwa Queen używa w reklamie, zeby ludzie zwrócili uwagę na koncert. Zresztą nei oszukujmy się-większośc ludzi idących na koncert wie, ze to nie będzie Queen z Freddie'em, więc ta nazwa niczemu nie służy...  |
Niby dlaczego frekfencja jest zdumniewająca, po 19 latach nadal sale sa pełne...
Zresztą używając nazwy ,wiedzą ,że ich było 4-ech.
O Freddie i Johnie niezapomnieli....
Są w Telebmimach a Mercury śpiewa nawet BR także niejest to tak dokońca... _________________ http://www.youtube.com/watch?v=GK0OnsayIQk
Guma Chet Diablo Pikers
http://www.youtube.com/watch?v=S7_5Aoi4kHc&feature=channel_video_title
www.syndikad.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
tyna

Dołączył: 30 Gru 2004 Posty: 833 Skąd: krk
|
Wysłany: Sob Maj 07, 2005 2:30 pm Temat postu: |
|
|
| Pikers napisał: |
O Freddie i Johnie niezapomnieli....
Są w Telebmimach a Mercury śpiewa nawet BR także niejest to tak dokońca... |
jesli chodzi Ci o to co powiedzial fenderek ( ze freddie i john sa obecni na koncertach ) to mysle ze jednak mialo to nieco glebszy oddzwiek niz tylko jako taka `fizyczna` obecnosc o ktorej wspomniales - ze nie chodzi tu tylko o ich zdjecia na telebimach ale ich ducha tam obecnego dzieki wspomnieniom... _________________
, 2006
' ... zapamtite : sloboda je pravo na IZBOR - jebati ili biti jeben ' |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pikers
Dołączył: 12 Lip 2004 Posty: 1076 Skąd: Dębica
|
Wysłany: Sob Maj 07, 2005 2:33 pm Temat postu: |
|
|
| tyna napisał: | | Pikers napisał: |
O Freddie i Johnie niezapomnieli....
Są w Telebmimach a Mercury śpiewa nawet BR także niejest to tak dokońca... |
jesli chodzi Ci o to co powiedzial fenderek ( ze freddie i john sa obecni na koncertach ) to mysle ze jednak mialo to nieco glebszy oddzwiek niz tylko jako taka `fizyczna` obecnosc o ktorej wspomniales - ze nie chodzi tu tylko o ich zdjecia na telebimach ale ich ducha tam obecnego dzieki wspomnieniom... |
Duchem jest napewno ale miło go było zobaczyc w Pradze. _________________ http://www.youtube.com/watch?v=GK0OnsayIQk
Guma Chet Diablo Pikers
http://www.youtube.com/watch?v=S7_5Aoi4kHc&feature=channel_video_title
www.syndikad.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
tyna

Dołączył: 30 Gru 2004 Posty: 833 Skąd: krk
|
Wysłany: Sob Maj 07, 2005 2:36 pm Temat postu: |
|
|
| Pikers napisał: |
Duchem jest napewno ale miło go było zobaczyc w Pradze. |
w to nie watpie  _________________
, 2006
' ... zapamtite : sloboda je pravo na IZBOR - jebati ili biti jeben ' |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Sob Maj 07, 2005 3:16 pm Temat postu: |
|
|
| Pikers napisał: | Niby dlaczego frekfencja jest zdumniewająca, po 19 latach nadal sale sa pełne...
|
Jak dla mnie-wystarczyłaby wzmianka o tym, że byli członkowie grupy grają stare przeboje... I wtedy na pewno poszedł bym na koncert. Lepiej zjeśc świeżego kotleta robionego od nowa, niż starego i odgrzewanego...
| Pikers napisał: | Zresztą używając nazwy ,wiedzą ,że ich było 4-ech.
|
No jasne, ze wiedzą-sklerozy chyba nie mają Ale chyba liczy się forma ich działalności, a nie to, o czym pamiętają, czy też nie pamiętają...
| Pikers napisał: | | O Freddie i Johnie niezapomnieli.... |
Ale sa lepsze sposoby okazywania pamięci, niż granie pod nazwą, której wizytówką byli panowie nieobecni już w świecie muzyki. Koncerty charytatywne na rzecz chorych na AIDS itp. Skoro nie zapomnieli i chca uszanowac ich pamięć, to lepiej zamknąc rozdział w swoim życiu i nadal o Johnie i Freddie'em pamiętać, zamiast ciągnąc w nieskończoność coś, czego nie ma...
| Pikers napisał: | | Są w Telebmimach a Mercury śpiewa nawet BR także niejest to tak dokońca... |
Mercury "śpiewa"... bardzo dziwne, Freddie nie żyje już od 14 lat i nawet telebim Go nie ożywi... Coś co się naturalnie skończyło, jest sztucznie podtrzymywane przy życiu-np. za pomoca telebimów. A poza tym-wyobraź sobie kogoś innego śpiewającego Bohemian Rhapsody... śmiech na sali...
| Fenderek napisał: | | Roger powiedzial w wywiadzie fajna rzecz- trzeba byc glabem zeby nie uzyc nazwy, na jaka pracowalo sie przez ponad dwadziescia lat. |
Z tym, ze nie tylko Roger pracował na te nazwę.
| Fenderek napisał: | | Ja widze jedno- oni sie genialnie bawia, po prostu. Chyba maja do tego prawo. To tak jakby zle oceniac faceta, ktory 14 lat po smierci zony chce sie ponownie ozenic... |
Tylko ja to widze tak, ze facet zwraca się do swojej nowej żony imieniem zmarłej (jeśli już używamy metafor, to i ja się posłużę).
A czy mają prawo do zabawy? Jasne Przecież nie mówię o dożywotniej żałobie Freddie zawsze będzie w ich pamięci, ale pisałem już wcześniej-zabawa pod szyldem Queen-czegoś co zakończyło swój żywot w tragicznych okolicznościach... Sorry, ale dla mnie to jest trochę nie na miejscu...
| Fenderek napisał: | | ja sie ciesze, ze Brian i Roger poszli ze swoimi zyciami do przodu, w odroznieniu od czesci fanow |
Tu nie chodzi o to- po co mam iśc do przodu, skoro to co stworzono, zupełnie wystarcza Ja też się cieszę, że poszli do przodu (ze swoimi życiami), ale mam wrażenie, ze wloką za sobą trupa przywiązanego do nogi... Sorry za takie porówanania, ale inaczej nie umiem tego wyrazić.
| Fenderek napisał: | | i ostatnia rzcz- John i Freddie sa obecni na tych koncertach, i to bardzo |
Nigdy nie będa obecni na tyle, żeby się zmaterializować. Miejsce dla ducha Freddie'ego i Johna nie jest na scenie-jest w pamięci wielbicieli ich wspaniałej muzyki. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|