FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
czego nie lubisz w Queen ?!
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Nie Kwi 24, 2005 4:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Hmmm... nie ma co porównywac okladek Pink Floyd i Queen, bo ci pierwsi zawsze chcieli, ze tak powiem, nauczać, ukryć jakieś przesłanie, nawet na okładca. Natomiast Queen to był zespół, który miał bawić i dlatgo okładki były takie a nie inne. Powiedzmy sobie szczerze-ani Jazz, ani QII nei mają jakiś superokładek.
Co do mało ruchliwego Johna- uważam, że w tej materii, jak w każdej zresztą, musiał stanowić przeciwwagę dla Freddie'ego, więc jednak jest to uzasadnione. Ale też byłoby fajnie, gdyby John czasem "poskakał".
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
daga
Site Admin


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 11065
Skąd: Warszawa - Ursynów

PostWysłany: Nie Kwi 24, 2005 4:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

no o ile zdjecie na QII przszło do historii muzyki to takie z GH1 czy The works nie majac nic w sobei intrygujacego jak okąłdki Pink Floyd czy Iron Maiden nie chodzi o jakies głebsze przesłanie ale o samą koncepcie. Bo dac fote zespołu to najprostsza rzecz.
_________________
http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
TomciO



Dołączył: 26 Gru 2004
Posty: 59
Skąd: Kraków

PostWysłany: Nie Kwi 24, 2005 4:58 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

"żałuje że nie było więcej długich , rozbudowanych utworów w stylu Liar , March Of Black , Bohemian .., Prophets Song , Innuendo itp które należą do moich ulubionych"

A ja akurat uwazam, ze to dobrze. Tez uwielbiam te utwory, ale gdyby bylo takich wiecej to stalyby sie przecietne i stracilyby swoja wyjatkowosc...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Rzodek



Dołączył: 27 Kwi 2004
Posty: 106
Skąd: Łódź

PostWysłany: Nie Kwi 24, 2005 6:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
może jestem dziwny ale z paroma wyjątkami bardzo lubie ich image w latach 70


Nie uważam , abyś był dziwny Wink Mnie również bardzo podoba się wizerunek zespołu w latach 70- jest to dla mnie...hmmm...no..kwintesencja "queenowści" Queen.
Wielu z Was bardzo krytycznie odnosi się do twórczości Queen w latach 80-tych. Zarzucacie im komercyjność, prostackie teksty itd, spotkałem się też ze stwierdzeniem , żę zespół w latach 80-tych "stracił jaja" Wink Fakt, mozna sie zgodzić z tymi zarzutami, ale spójrzmy też od innej strony: świat się zmieniał, zmienial się moda na muzykę. Queen poszla z duchem czasu, chłopaki czuli, ze muszą zmienić repertuar aby nadal być na topie, jest to dla mnie całkowicie zrozumiałe. Poza tym mozna w twrórczośći Queen w latach 80 odnależć elementy tak charaktrystyczne dla tego zespołu, dzięki którym niemożliwe było pomylenie Queen z jakimkowliek innym wykonawcą.
Tworzyć "klasową" komercję to też sztuka. By the way, chłopaki cały czas sięrozwijali muzycznie, udanie bronili się przed "zaszufladkowaniem" , i śmieć twierdzć, iż ta metamorfoza zespołu w latach 80 nie jest wynikiem robienia czegoś na siłę, nie jest dziełem przypadku- był to po prostu świadomy krok ze strony zespołu.
Nigdy nie uważałem Hot Space czy The Works za płyty słabe- one są po prsotu inne. Pisaliście, że Queen jest rozpoznawana przez ludzi głównie z twórczości w latach 80- i uznaliście to za minus. Ja bym spojrzał na to z drugiej strony- właśnie TA muzyka z lat 80 świetnie zdała swój egzamin i przetrwała próbę czasu, i dzięki niej ludzie nawet kiepsko orientujący sie w muzyce w ogóle znają Queen i twierdzą, że Queen jest Ok. I to jest super. Zwróćcie uwagę, że dziś o tych wykonawcach jak Murray Head czy Frankey Goes To Hollywood nie wiele ludzi jużpamieta- w przeciwieństwie do Queen.
Uff starczy tego filozofowania na dziś- i tak pewnie uznacie to za bełkot Wink
Pozdro
_________________
You'll Never Walk Alone!!!!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Frederick



Dołączył: 27 Sty 2004
Posty: 136

PostWysłany: Nie Kwi 24, 2005 6:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jako gitarzysta powiem tak: mnie podoba się solo Briana - mogło by trwać nawet 20 minut - dlaczego? dlatego bo May wykazał się naprawdę ogromynm talentem i przestronnością aranżacyjną. Weź sobie obmyśl w swojej łepetynie: 10 minut używania najróżniejszych przesterów i efektów po to by zrobic to dziełko. Przypatrz się temu jak on tam pracuje... Docenisz to.
Z drugiej jednak strony denerwuje mnie, że Brian na koncertach grał solówki we właściwych utworach tak jak na płytach. Szczerze mówiąc mało tam imrpwizacji - a po tym często rozlicza się gitarzystów. Play The Game, Killer Queen - na crazy tour zawsze to samo... Dlatego szczegolne miejsce w moim sercu mają zeppelini ( a konkretnie Page)
_________________
Breathe, breathe in the air...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sweet Lady



Dołączył: 21 Cze 2004
Posty: 762

PostWysłany: Nie Kwi 24, 2005 7:02 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A to mnie zaintrygowało:

Marcin napisał:
- nie podobają mi się też niektóre zachowania Freddiego na koncertach tzn, jego warjacie tak jak na Festiwalu "Zlotej Róży" 84.


Możesz Marcin sprecyzować, bo nie za bardzo rozumiem. Wink Mi się akurat fajnie ogląda te wygłupy Freddiego na Golden Rose, tym bardziej że to jedyna ciekawa rzecz, w czasie tego występu (bo był przecież grany z playbacku). Co Freddie miał stanąć w miejscu i skupić się na udawaniu, że śpiewa, skoro i tak wszyscy wiedzieli, że piosenki lecą z taśmy...?


A i jeszcze jedno:

Rzodek napisał:
Filmów dokumentalnych, w których Freddie demonstruje swoje zamiłowanie do chłopców


Do chłopców? Hehe kojarzy mi się to z innym znanym wokalistą... Wink Do mężczyzn Rzodek, do mężczyzn... Wink Tym bardziej że facetów, którzy podobali się Freddiemu trudno nazwać "chłopcami"... Smile
_________________
"Look beyond your own horizons ..."
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Crowly



Dołączył: 17 Kwi 2004
Posty: 1570
Skąd: z Trzebnicy

PostWysłany: Nie Kwi 24, 2005 7:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kiedy pierwszy raz obejrzałem koncert Queen na Wembley poczułem znużenie przeciągającą się solówką Briana. Jednak z każdym kolejnym razem uświadamiałem sobie, że jest kilka fragmentów rzeczonej solówki (np bardzo delikatne pociąganie za struny, które z echem tworzy bardzo zgrabną melodię), że warto otworzyć na nią serce.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
tyna



Dołączył: 30 Gru 2004
Posty: 833
Skąd: krk

PostWysłany: Nie Kwi 24, 2005 7:05 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

nie chcialabym sie tu powtarzac bo moje zdanie pokrywa sie z opiniamii przedstawionymi wczesniej... chodzi o okladki, trase magic... jedna rzecza, o ktorej juz tez wspomniano, a jest czyms co mnie denerwuje, jest to ze ludzie kojarza queen glownie z wizerunkiem z lat 80... wiem ze to od nich samych tylko w pewym stopniu zalezne ale meczace jest kiedy wszyscy poznaja queen tylko po tych samych oklepanych kawalkach z tego wlasnie okresu. poza rapsodia w radiu rzadko mozna uslyszec cos poza akom, iwtbf a freddie to tylko macho w kolorowych koszulkach i koronie na glowie spiewajacy friends.... wolalabym aby queen zaistaniala rowniez jako zupelnie odmienna i `swieza` moze nawet glam rockowa grupa z lat 70-tych... choc tak jak mowilam to akurat nie w calosci wina samej queen...
_________________
, 2006

' ... zapamtite : sloboda je pravo na IZBOR - jebati ili biti jeben '
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG Tlen
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Nie Kwi 24, 2005 9:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rzodek napisał:
Wielu z Was bardzo krytycznie odnosi się do twórczości Queen w latach 80-tych. Zarzucacie im komercyjność, prostackie teksty itd, spotkałem się też ze stwierdzeniem , żę zespół w latach 80-tych "stracił jaja" Fakt, mozna sie zgodzić z tymi zarzutami, ale spójrzmy też od innej strony: świat się zmieniał, zmienial się moda na muzykę. Queen poszla z duchem czasu, chłopaki czuli, ze muszą zmienić repertuar aby nadal być na topie, jest to dla mnie całkowicie zrozumiałe. Poza tym mozna w twrórczośći Queen w latach 80 odnależć elementy tak charaktrystyczne dla tego zespołu, dzięki którym niemożliwe było pomylenie Queen z jakimkowliek innym wykonawcą.
Tworzyć "klasową" komercję to też sztuka. By the way, chłopaki cały czas sięrozwijali muzycznie, udanie bronili się przed "zaszufladkowaniem" , i śmieć twierdzć, iż ta metamorfoza zespołu w latach 80 nie jest wynikiem robienia czegoś na siłę, nie jest dziełem przypadku- był to po prostu świadomy krok ze strony zespołu.
Nigdy nie uważałem Hot Space czy The Works za płyty słabe- one są po prsotu inne. Pisaliście, że Queen jest rozpoznawana przez ludzi głównie z twórczości w latach 80- i uznaliście to za minus. Ja bym spojrzał na to z drugiej strony- właśnie TA muzyka z lat 80 świetnie zdała swój egzamin i przetrwała próbę czasu, i dzięki niej ludzie nawet kiepsko orientujący sie w muzyce w ogóle znają Queen i twierdzą, że Queen jest Ok. I to jest super. Zwróćcie uwagę, że dziś o tych wykonawcach jak Murray Head czy Frankey Goes To Hollywood nie wiele ludzi jużpamieta- w przeciwieństwie do Queen.

Rzodek, coś pięknego. Czytasz w mojej głowie. Może zespół nie stracił jaj, ale można odnieśc takie wrażenie ze wzgędu na marną produkcję piosenek. Hot Space i The Works? Może słabsze, ale czy złe? Na tle ANATO z pewnością. Ale muza jest w porządku. Szereg dobrych piosenek znalazł się na Hot Space, The Works i AKOM. Część z niech, niestety, źle wyprodukowano.
Jeśli chodzi o wizerunek Królowej: nie wkurza mnie to, ze Queen jest znana od strony słabych utworów. Słabych utworów było dosłownie kilka, a i tak te się przebojami nie stawały. Chodzi o to, że nagrano dużo lepszych rzeczy (DOTLegs przykładowo) i po tym, co jest najlepszego w zepole, powinna być kojarzona Królowa. Ale oczywiście to, że Radio Ga Ga czy AKOM są nadal znane i wręcz nieśmiertelne, także dobrze świadczy o tych piosenkach, ale po prostu wizerunek Królowej mógłby być lepszy.
Zamotałem trochę, ale mam nadzieję ze zrozumieliście. Wink
PS. Rzodek, szkoda ze nie włączyłeś się do dyskusji o syntezatorach. Naprawdę żałuję.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Crowly



Dołączył: 17 Kwi 2004
Posty: 1570
Skąd: z Trzebnicy

PostWysłany: Nie Kwi 24, 2005 9:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A`propos stwierdzenia "te piosenki się przebojami nie stawały", to w dużej mierze wybór piosenki "na przebój" zależał od zspołu. Na Listach Przebojów figurowały te piosenki, które trafiały na singiel (i to jako strona A singla) a o tym decydował zespół wedl kryteriów - czy ludzie to chwycą, czy będzie to rozpoznawalny numer? Dlatego z "Queen II" hitem stało się "Seven Seas Of Rhye", a nie "March Of The Black Queen".
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Andrew



Dołączył: 27 Lut 2005
Posty: 159
Skąd: Łódź

PostWysłany: Nie Kwi 24, 2005 10:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Właśnie przyszła mi do głowy jeszcze jedna rzecz. Bardziej ona dotyczy samego Freddie'go niż Queen ale co tam. Mianowicie nie mogę odżałować tego, że Freddie tak zniszczył sobie głos. Słuchając np. Earls Court '77 gdzie wszystko szło pięknie i tak czysto nie chce mi się wierzyć, że na trasie Magic to ten sam głos. Przynajmniej ja takie odnoszę wrażenie. Nie wiem czym to było spowodowane. Czy papierosami i tym, że nigdy się nie oszczędzał, czy innymi czynnikami. Bardzo dziwi mnie też fakt nagrania Barcelony, że temu podołał. Ale jakby nie było to to był Freddie Very Happy
Hmm... to tyle chciałem powiedzieć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Karolina



Dołączył: 16 Sty 2004
Posty: 1655
Skąd: Kraków

PostWysłany: Nie Kwi 24, 2005 10:54 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

crowley napisał:
A`propos stwierdzenia "te piosenki się przebojami nie stawały", to w dużej mierze wybór piosenki "na przebój" zależał od zspołu. Na Listach Przebojów figurowały te piosenki, które trafiały na singiel (i to jako strona A singla) a o tym decydował zespół wedl kryteriów - czy ludzie to chwycą, czy będzie to rozpoznawalny numer? Dlatego z "Queen II" hitem stało się "Seven Seas Of Rhye", a nie "March Of The Black Queen".


Klocilbym sie z tym czy to zespol wybieral utwory promujace albumy na single strony A.

Od tego byla juz wytwornia itp.
Z tego co czytalem to Freddie tylko raz byl szczesliwy z wyboru piosenki na singiel. Chodzilo niby o 'Somebody To Love'.

Nie ma tak prosto w przemysle muzycznym Wink
_________________
Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Shooter



Dołączył: 10 Sty 2004
Posty: 33
Skąd: Krosno/Kraków

PostWysłany: Nie Kwi 24, 2005 11:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przemysl muzyczny niestety nie jest nastawiony na to co dobre ale na to co sie najlepiej sprzedaje Mad Dlatego takie a nie inne piosenki sa wybierane na single i grane w radio .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Pikers



Dołączył: 12 Lip 2004
Posty: 1076
Skąd: Dębica

PostWysłany: Nie Kwi 24, 2005 11:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

dlatego niesłucham Radia wogóle bo tam leca same bzdury ....
Raz na jakiś czas włączea a jak juz leci Queen lub coś dobrego to sie czuje jak w 7 niebie Smile
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=GK0OnsayIQk
Guma Chet Diablo Pikers
http://www.youtube.com/watch?v=S7_5Aoi4kHc&feature=channel_video_title

www.syndikad.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
q_michal



Dołączył: 15 Lis 2003
Posty: 2049
Skąd: Lubartów/Warszawa

PostWysłany: Nie Kwi 24, 2005 11:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zdecydowanie, moim zdaniem najgorsza decyzja w calej karierze zespolu bylo nie odwolanie/przelozenie koncertów we Wloszech w dniach 4-8 kwietnia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Karolina



Dołączył: 16 Sty 2004
Posty: 1655
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pon Kwi 25, 2005 6:51 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

q_michal napisał:
Zdecydowanie, moim zdaniem najgorsza decyzja w calej karierze zespolu bylo nie odwolanie/przelozenie koncertów we Wloszech w dniach 4-8 kwietnia.


Masz racje przyjacielu.
Wypowiedzi Briana po tych zdarzeniach byly okropne, naprawde chlopcy zrobili sobie u mnie minusa ...

No ale mozna takze narzekac na pojawiajace sie borsuki, drzewa i Zygmunty Hajzery ... to dopiero koszmar Exclamation
_________________
Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Marcin



Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 1706
Skąd: Police

PostWysłany: Pon Kwi 25, 2005 8:40 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sweet Lady napisał:

Możesz Marcin sprecyzować, bo nie za bardzo rozumiem. Wink Mi się akurat fajnie ogląda te wygłupy Freddiego na Golden Rose, tym bardziej że to jedyna ciekawa rzecz, w czasie tego występu (bo był przecież grany z playbacku). Co Freddie miał stanąć w miejscu i skupić się na udawaniu, że śpiewa, skoro i tak wszyscy wiedzieli, że piosenki lecą z taśmy...?
chłopców
Codzi mi o podobne wygibasy Freddiego podczas The Works, niewiem zawsze Freddie to robił ale w tej trasie wyglądało to dość dziwnie i momentami śmieszyło, było to przesadzane, takie wymuszone. Freddie lekko przykośći, obcisły kostiumik niczym z poprzednich lat. Jakoś wogle wizerunek i koncerty w 1984 i 1985r. niezbyt mi się podobały...
_________________
The Story of Freddie Mercury - http://www.youtube.com/watch?v=rHY25zkQV0o
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Pon Kwi 25, 2005 11:15 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czego nie lubie w Queen?

* Greatest Hits III
* kolaboracje z Williamsem, 5ive, Britney, itp.
* produkcja HOT SPACE, WORKS i AKOM
* trasa WORKS (te syntezatory i perkusja elektryczna na scenie to bylo przegiecie; glos Spike'a za wysoko w miksie- a do pieknych nie nalezy)
* zrobienie z Wembley jakiegos koncertu wszechczasow, podczas gdy byl to koncert przecietny jak na Krolowa...
* Rock In Rio VHS
* RARE LIVE VHS- najwiekszy szajs jaki kiedykolwiek kupilem
* teledysk do MIRACLE (sorry, ale mnie skreca...)
* Pain Is So Close To Pleasure tudziez Cool Cat tudziez Body Language
* gdzie sa te cholerne box sety????!?!!!?
* Greg Brooks Wink
* fani, ktorzy nie byli na zadnym koncercie nowej trasy (czyli nic nie widzieli), ale ciagle ja strasznie krytykuja... Wink
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Crowly



Dołączył: 17 Kwi 2004
Posty: 1570
Skąd: z Trzebnicy

PostWysłany: Pon Kwi 25, 2005 12:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
* gdzie sa te cholerne box sety????!?!!!?


Wydaje mi się (obym był złym prorokiem), że idea wydawanie reedycji albumów (z bonus CD do każdego z nich) wyparła z umysłów muzyków (tudzież archiwisty, za którym też nie przepadam) Box - sety
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Pon Kwi 25, 2005 1:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

crowley napisał:
Cytat:
* gdzie sa te cholerne box sety????!?!!!?


Wydaje mi się (obym był złym prorokiem), że idea wydawanie reedycji albumów (z bonus CD do każdego z nich) wyparła z umysłów muzyków (tudzież archiwisty, za którym też nie przepadam) Box - sety

To chyba rzeczywiscie fakt. bardziej mi jednak chodzi o fakt, iz slyszelismy obietnice na 2002... Confused
Podobno 30 Anniversary ANATO ma byc jeszcze w tym roku!!! Moze w koncu uslyszymy niewyedytowana, pelna- siedmiominutowa wersje BoRhap?
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
KonradWallenrod



Dołączył: 09 Lis 2004
Posty: 159
Skąd: Warszawa/Radom

PostWysłany: Pon Kwi 25, 2005 1:20 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Andrew napisał:

Właśnie przyszła mi do głowy jeszcze jedna rzecz. Bardziej ona dotyczy samego Freddie'go niż Queen ale co tam. Mianowicie nie mogę odżałować tego, że Freddie tak zniszczył sobie głos. Słuchając np. Earls Court '77 gdzie wszystko szło pięknie i tak czysto nie chce mi się wierzyć, że na trasie Magic to ten sam głos. Przynajmniej ja takie odnoszę wrażenie. Nie wiem czym to było spowodowane. Czy papierosami i tym, że nigdy się nie oszczędzał, czy innymi czynnikami. Bardzo dziwi mnie też fakt nagrania Barcelony, że temu podołał. Ale jakby nie było to to był Freddie Very Happy
Hmm... to tyle chciałem powiedzieć.

nie do końca moge się z tym zgodzić . Fakt , freddie na pewno nie oszczędzał swojego gardła , ale nie powiedziałbym , że sobie go zniszczył . Zobacz np niedawno wydany queen on fire to był rok 82 a freddie śpiewa tam genialnie nie wiem czy nie lepiej niż na earls court ( przyznaje to chociaż średnio lubie Milton Keynes ze wzgledu na steliste ) . Zgoda że np podczas Magic Tour na Wembley freddie był w słabej formie , ale już w Budapeszcie śpiewał naprawde świetnie - nie widze żadnego zepsucia głosu .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kamil



Dołączył: 10 Mar 2005
Posty: 50
Skąd: Slupsk

PostWysłany: Pon Kwi 25, 2005 1:21 pm    Temat postu: o Odpowiedz z cytatem

Ludzie co Wy wypisujecie za przeproszeniem za bzdury !!!
Az mnie skreca jak czytam, ze nie podobaja sie np okladki;) bo Floydzi maja przesłania a Queen nie. Według mnie okładki sa super np AKO Magic - jesli dobrze pamietam 1 miejsce
Miracje - powtorka sukcesu (fenomenalne i najnowoczesniejsze na tamte czasy) ta plyta sama rzuca sie w oczy gdy lezy na polce posrod innych
Space - wg mnie budka suflera sciagnela pomysl !
Wiec nie sadze ze okladki sa kiepskie

Kolejna rzecz to (napisal Fenderek)
Rare Live -najwiekszy szajs?????? Ja sadze ze pomysl genialny (chodzi mi o te przezuty z jednego koncertu na drugi) powinni ich umiescic wiecej.
co do nosnika VHS mozna miec tylko zarzuty (swoja droga dlaczego nie ma odpowiednikow wszystkih VHS na DVD?)
_________________
Cokolwiek robisz rób to z klasą
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG WP Kontakt
Kamil



Dołączył: 10 Mar 2005
Posty: 50
Skąd: Slupsk

PostWysłany: Pon Kwi 25, 2005 1:36 pm    Temat postu: o Odpowiedz z cytatem

Jeszcze sie doczytalem,ze Miracle teledysk jest lipa - wg mnie znowu sie mylisz. Uwazam ten pomysl za genialny! kto jeszcze taki ma???????????

Wembley - koncert wszechczasow, wiesz to pewnie dlateo, ze to bylo na Wembley i wiele zespolow tam gralo. To takie specyficzne miejsce jak np Medisson Square Garden (poza tym to jeden z dwoch oficjalnie wydanych) wiec pewnie dla tego tyle o nim szumu...

O Works Tour powiem tylko tyle, ze mi sie podobala, ale malo ja znam wiec polegam na twojej opini.

Kto to jest Greg Brooks ?Smile

Chcialem tez zwrocic uwage na jedna rzecz, mianowicie wescie pod uwage, ze gdyby jakikolwiek nieznany zespol wydal Hot Space , The works, i Magic bylby juz dawno znanym zespolem, ktory nagral fajne oryginalne albumy> Tylko dlatego, ze to Queenpisze sie o nich "slabe"

freddie mial slaby glos na Wembley????? Ja sadze inaczej (sluchajac In The Lap albo Impromptu) nie mowiac juz o Milton!
To tyle . Mam nadzieje, ze sie nie pogniewacie zwlaszcza Fenderek - to poprostu moje zdanie
_________________
Cokolwiek robisz rób to z klasą
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG WP Kontakt
Pafnucy



Dołączył: 02 Lip 2004
Posty: 227
Skąd: Piechowice/Jelenia Góra

PostWysłany: Pon Kwi 25, 2005 1:44 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

GH3
reklama Pepsi
Fajwy i Robiny Wiliamsy
brak Johna po '97
to ze dotad nie wypuscili nowej plyty studyjnej z Freddiem ( mogliby...dla chcacego nic trudnego)
My Life Has Been Saved z MIH
solowe plyty Freddiego(Barcelona sie nie liczy:) )
ciągle te same solo Briana na koncertach( mogl by przeciez Bijou juz zamiachac)
Party At The Palace
Magic Tour,The Works Tour
glos Briana czasami

* kolejność przypadkowa

jak sobie cos przypomne to jeszcze dopisze
_________________
RUNNING WILD!
------------------------------------
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG Tlen
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Pon Kwi 25, 2005 1:47 pm    Temat postu: Re: o Odpowiedz z cytatem

Kamil napisał:

Rare Live -najwiekszy szajs?????? Ja sadze ze pomysl genialny (chodzi mi o te przezuty z jednego koncertu na drugi) powinni ich umiescic wiecej.

Pomysl moze i dobry, zle realizacja do dupy- i zupelnie swiadomie uzywam mocnych slow. Pieprzony misz-masz, bez zadnego ladu i skladu. Oczywiscie ze mozna bylo umiescic wiecej. Tak w ogole mozna bylo nie kroic pojedynczych pisenek, bo takich Frankenstainowych hybryd sie w ogole nie da sluchac!!! Czy nie mozna bylo dac ze 3-4 CALYCH utworow z Earls Court, 3-4 CALYCH utworow z Hammersmith, Houston, Osaki itp. Nie mozna? I poukladac to w jakis logiczny ciag... Nie- mysmy dostali cos pospiesznie skleconego- amator z nozyczkami i tasma klejaca lepiej by te tasmy wyedytowal!!! Powtarzam- idea ZAJ*** Ale wykonanie- przy dostepnych im srodkach!- do dupy.
Przerzuty z koncertu na koncert genialne...? de gustibus...- dla mnie to bylo najwieksze rozczarowanie ze wszystkich pozycji oficjalnie wydanych przez Queen Productions. Posiadam TYLKO I WYLACZNIE dla kolekcji.
I jeszcze jedno- czy Ty zdajesz sobie sprawe ie tam jest bledow???? Prawie zaden opis nie jest zgodny z prawda. Jak na oficjalne wydawnictwo.... Bootlegi sa dokaldniejsze...
Oto przyklady:
CLTCL niby z Osaki- okladka mowi ze to 1982, naprawde misz masz 82 i 1985... z TOKIO!!!
LIAR- okladki mowi ze to... proba!!!! Naprawde- promocyjny klip i... Rainbow'74...
HAMMER TO FALL- okladka mowi ze to piatkowa noc z Wembley- a tak naprawde jest to sobotnia- OFICJALNIE WTEDY JUZ WYDANE. Rzeczywiscie, bardzo "rare"... Confused
KKEP YOURSELF ALIVE ma poczatek z Hammersmith'75- okladka twierdzi ze to Londyn'74
I tak dalej, i tak dalej, i tak dalej- tego jest WIECEJ! Prawie kazdy...

Wiesz, nie wszystko co Queen zrobilo mieni sie zlotem wedlug mnie... W ogole to robota pieprzonego DoRo, nie Queen... ich wina, ze nie zobaczyli jaki to szajs...
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Pon Kwi 25, 2005 1:51 pm    Temat postu: Re: o Odpowiedz z cytatem

Kamil napisał:
freddie mial slaby glos na Wembley????? Ja sadze inaczej (sluchajac In The Lap albo Impromptu) nie mowiac juz o Milton!

Freddie na Milton byl w nmajwyzszej formie wokalnej. To nie jest kwestia opini, tylko FAKT. Wyspiewal tak trudne rzeczy, ktore na innych koncertach sobie po prostu odpuszczal. Nie wiem o co Ci chodzi.
Tak w ogole- posluchaj sobie bootlega z Wembley- zobaczysz ze to co masz na DVD tudziez CD a co bylo naprawde to troche dwie rozne rzeczy... Wink I ile znasz bootlegow koncertow? Ja nie powiedzialem tym razem ze mial slaby- powiedzial ze koncert jak na Queen byl przecietny, w swojej karierze zagrali ze 20-30 lepszych, tyle. I nie interesuje mnie gdzie nagrali ten koncert- Deep Purple nagrali swoje Made In Japan w Osace i Tokio i wyszedl im faktycznie NAJLEPSZY koncertowy album wszechczasow- o czym powie Ci kazdy krytyk muzyczny. Nie potrzebowali sie podpierac "magia miejsca"...

Kamil napisał:
Jeszcze sie doczytalem,ze Miracle teledysk jest lipa - wg mnie znowu sie mylisz.

Na pewno sie NIE MYLE. Mam po prostu inny gust niz Ty.

Kamil napisał:
mianowicie wescie pod uwage, ze gdyby jakikolwiek nieznany zespol wydal Hot Space , The works, i Magic bylby juz dawno znanym zespolem, ktory nagral fajne oryginalne albumy> Tylko dlatego, ze to Queenpisze sie o nich "slabe"

Oosbiscie sie z tym nie zgadzam. Bylyby zapomniane. To fakt, ze nagralo je wlasnie Queen sprawia ze nie utonely w odmetach przecietnosci, o ktorej zapomina sie po kilku latach... Poza tym- powiedzialem o ich produkcji, a nie o samych albumach. Jest czterostronicowy temat o syntezatorach w utworach Queen, z dyskusja moja i Yeah. Tam miejksce na te argumenty Smile

Poza tym- temat jest "czego nie lubisz w Queen". Chodzi o OSOBISTE odczucia. Wiec z czym tu dyskutowac. O gustach przeciez...
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/


Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Pon Kwi 25, 2005 2:01 pm, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
miraclequeen



Dołączył: 17 Mar 2004
Posty: 310

PostWysłany: Pon Kwi 25, 2005 1:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To czego nie lubię w Queen:

- Greates Hits III - wydanie tego szajsu oraz zawarty na tej płycie rapowy miks AOBTD Neutral
- reklama pepsi, nagrywanie z Brithney, Williamsem, Five itp.
- teledysk do utworu The Miracle - mnie także skręca

- no i jeszcze to, że tak stracili swój styl na początku lat 80 (od czasu Hot Space)... chodzi mi o to, że nagrywali takie rzeczy jak Body Language, Staying Power czy Cool Cat....
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kamil



Dołączył: 10 Mar 2005
Posty: 50
Skąd: Slupsk

PostWysłany: Pon Kwi 25, 2005 2:03 pm    Temat postu: O Odpowiedz z cytatem

Widzisz zaistnialo male nieporozumienie !
Uwazam ze Freddie mial swietna forme i na Wembley i na (zwlaszcza Milton) ten drugi jest balsamem dla moich uszu, freddie tam poprostu przechodzi samego siebie. To bylo tylko sprostowanie czyjejs opini, ze byl kiepski w porownaniu do earls court.
Co do Rare tu sie zgadzam (chodzilo mi o pomysl ze dobry) Masz racje byk za bykiem np na Wembley bylo 72 tys juz nie moge na te zrodla patrzec, przeciez kazdy wie, ze Trybuny Wembley miescily 72 tys a tam jeszcze jes murawa do cholery !!!!!!!
PS
Nie wiedzialem nic o roznicach miedzy bootlegiem a DVD Wembley - naprawde jest cos nie tak (juz sam nie wiem, wiele rzeczy jest dla mnie tajemnica bac niejasnych)
_________________
Cokolwiek robisz rób to z klasą
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG WP Kontakt
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Pon Kwi 25, 2005 2:03 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

KonradWallenrod napisał:
Zgoda że np podczas Magic Tour na Wembley freddie był w słabej formie , ale już w Budapeszcie śpiewał naprawde świetnie - nie widze żadnego zepsucia głosu .

Absolutnie- Budapeszt bylk przegenialny. Ale tak samo Knebworth- to sa jedne z dwoch najlepszych koncertow jakie Queen kiedykolwiek zagralo! Jeden nie wydany w ogole (oprocz fragmentow na Live Magic...), drugi- w pocietej wersji na video... Hmmmm Confused
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Pon Kwi 25, 2005 4:58 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jasna cholera Exclamation Dlaczego Budapeszt i Knebworth nie są wydane oficjalnie na DVD Question
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następny
Strona 2 z 10

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek