| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 1:03 pm Temat postu: |
|
|
| Leniu napisał: | | To prawda - szkoda tylko, że i Innuendo nie było w stanie poprawić skrzywionego wizerunku Królowej... |
No - ja to bym chciał widzieć w Innuendo taką Noc w Operze na poważnie Ale nie ta liga jednak. ;f _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 1:25 pm Temat postu: |
|
|
| Mariusz napisał: |
OK, ale żeby zaraz pisać tak jak Szymek, że Noc w Operze bije Insynuację na łeb, na szyję?  |
Oj, no to takie przesadzone trochę stwierdzenie było z mojej strony... Jak dla mnie "Innuendo" jest na jakimś czwartym miejscu w prywatnym rankingu, a wyprzedzają ją na pewno "ANATO", "Jazz" i "Queen II"... Lubię patos w twórczości Królowej, ale raczej patos dowcipny niż patos mistyczny.
Żeby nie było całkiem nie na temat - napiszę, czego nie lubię w "Innuendo":
- nierówności - obok utworów wybitnych pojawiają się zwyczajnie słabe,
- produkcji - moim zdaniem jest słabsza niż np. na "The Miracle"; takie "I Can't Live With You" woła o pomstę do nieba,
- niespójności - tzn. SPÓJNOŚĆ JEST!, ale psują ją niektóre kawałki IMHO, jak wymieniony powyżej, albo "The Hitman"... to mógł być concept-album w każdym calu! _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 1:27 pm Temat postu: |
|
|
No właśnie ta otoczka końcówki życia Freddiego. Dla nas fanów są to dramtayczne płyty, praktycznie każdej piosence przypisujemy jakąś historię. Stąd wychodzi ta lepszośc Innuenda, ANATO nie potrzenbowało żadnej otoczki by stać się jednym lepszych albumów rockowych w historii muzyki. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 1:30 pm Temat postu: |
|
|
| szymek_dymek napisał: | [Żeby nie było całkiem nie na temat - napiszę, czego nie lubię w "Innuendo":
- nierówności - obok utworów wybitnych pojawiają się zwyczajnie słabe,
- produkcji - moim zdaniem jest słabsza niż np. na "The Miracle"; takie "I Can't Live With You" woła o pomstę do nieba,
- niespójności - tzn. SPÓJNOŚĆ JEST!, ale psują ją niektóre kawałki IMHO, jak wymieniony powyżej, albo "The Hitman"... to mógł być concept-album w każdym calu! |
Dobrze gada, polać mu wódki. Zresztą Hitman akurat mógłby zostać (w przeciwieństwie do ICLWY), tylko w innym miejscu. Przecież na ANATO też jest taka hard rockowa Sweet Lady (której zresztą kiedyś nie lubiłem) a komponuje się świetnie. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
nevada

Dołączył: 22 Sty 2007 Posty: 753 Skąd: Radom
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 1:31 pm Temat postu: |
|
|
| Ciekaw jestem jakby było odbierane Innuendo, gdyby ta płyta powstała wcześniej, nie przed śmiercią Freddie'go. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 1:33 pm Temat postu: |
|
|
Ja nie twierdzę, że Innuendo jest lepsze od ANATO, tylko, że nie ma tam zgrzytów i upychaczy, a za takie rozumiem np. "Friends Will Be Friends Will Be Friends WIll Friends Be Friends Will Be Be Friends" czy "Machines...", bo taki Hitman ma całkiem niezły riff. All God's People też jakoś specjalnie nie odstaje, a "I can't live with you" to tylko kewstia produkcji, bo sama piosenka niezła.
A płyta jest eklektyczna sama w sobie, choć zgadzam się, że wokółFreddowska otoczka daje jej kilka punktów więcej. Mimo wszystko uważam, że płyta sama się broni. _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 1:36 pm Temat postu: |
|
|
| nevada napisał: | | Ciekaw jestem jakby było odbierane Innuendo, gdyby ta płyta powstała wcześniej, nie przed śmiercią Freddie'go. |
Myślę, że Innuendo byłoby odebrane podobnie do The Miracle (oczywiście zakładając, że powstałaby w 1991 roku, a nie na przykład wcześniej). Chociaż niestety mam wrażenie, że gdyby nie zbliżająca się śmierć Freddiego, to ta płyta nie miałaby szans powstać i dalej bylibyśmy raczeni tworami w stylu lat '80...no chyba, że chłopaki by się rozpadli. _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT!
Ostatnio zmieniony przez mike dnia Nie Paź 21, 2007 1:37 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 1:36 pm Temat postu: |
|
|
| nevada napisał: | | Ciekaw jestem jakby było odbierane Innuendo, gdyby ta płyta powstała wcześniej, nie przed śmiercią Freddie'go. |
Pewnie jako kapkę przeintelektualizowany album na niezłym poziomie Płyta obroniłaby się muzycznie, ale niektóre teksty mogłyby być odebrane jako mocno nieautentyczne w wykonaniu Queen. Teraz, to co innego - historia nadała "Innuendo" szczerą do bólu wymowę.
No ale wiadomo też, że gdyby nie świadomość choroby, to powstałoby coś całkiem innego  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
nevada

Dołączył: 22 Sty 2007 Posty: 753 Skąd: Radom
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 1:41 pm Temat postu: |
|
|
| No właśnie...czy jeśli nie zbliżająca się śmierć Freddie'go, czy takie utwory, które znajdują się na Innuendo by w ogóle powstały. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 4:13 pm Temat postu: |
|
|
| szymek_dymek napisał: | | Oj, no to takie przesadzone trochę stwierdzenie było z mojej strony... |
Ja myślę...
@Nevada, nigdy się tego nie dowiemy...A gdybania nie lubię...Moim zdaniem, Innuendo i tak się broni muzycznie! _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 4:29 pm Temat postu: |
|
|
Widzę, że wywiązała się dyskusja o Innuendo w nieodpowiednim miejscu Powiem tyle, dla mnie ten album stoi na piedestale przede wszystkim dzięki okolicznościom towarzyszącym jego wydaniu. Muzycznie genialny wcale nie jest. Aczkolwiek jest to jeden z tych lepszych albumów. I na pewno nie posunę się do stwierdzenia, że nie lubię Queen ze względu na Innuendo... _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 7:15 pm Temat postu: |
|
|
Może zbytniej popularności niektórych kawałków [WWRY czy WATC].
Kiczowatości w późnym okresie czasu [chodzi mi o połączenie mocnego, hard rockowego brzmienia i popowych syntezatorów. okropnie to brzmi]. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 10:33 pm Temat postu: |
|
|
Za fatalną produkcję na kilku albumach...zepsuli piosenki o niesamowitym potencjale... _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 10:50 pm Temat postu: |
|
|
| daga napisał: | | Jima Beacha |
Czemu? _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Paź 22, 2007 8:12 pm Temat postu: |
|
|
| Kensington napisał: | | daga napisał: | | Jima Beacha |
Czemu? |
Bo to czesto on jest odpowiedzialny za polityke wydawnicza QP. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jimmy_27
Dołączył: 22 Paź 2007 Posty: 86 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon Paź 22, 2007 9:12 pm Temat postu: |
|
|
| Płyty "Hot Space" i kawałka "You don't fool me" - jeśli cokolwiek miabym wskazać. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Pon Paź 22, 2007 9:14 pm Temat postu: |
|
|
| mike napisał: | No Jim Bitch sporo nerwów napsuł  |
Mógłbyś rozwinąć? _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Pon Paź 22, 2007 10:27 pm Temat postu: |
|
|
A jak ocenić coś takiego:
- w 2001 zapowiada Greg Brooks, że pod koniec roku ukaże się box no, ale nie on o tym decyduje.......
- w 2004 roku bodajże Jim ogłasza w Moskwie publikacje 2 piosenek z Freddiem niepublikowanych zrobionych na Queen w stylu MIH.......
- ma ksywkę "sknerus"
i inne detale, na które natrafiam w książkach o Queen typu zachowanie jego po śmierci Freddiego w stosunku do Jima Hutona i Petera Freestona.
- nic nie zrobił z kariera Edyty Górniak _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Pon Paź 22, 2007 10:30 pm Temat postu: |
|
|
| daga napisał: | A jak ocenić coś takiego:
- w 2001 zapowiada Greg Brooks, że pod koniec roku ukaże się box no, ale nie on o tym decyduje.......
- w 2004 roku bodajże Jim ogłasza w Moskwie publikacje 2 piosenek z Freddiem niepublikowanych zrobionych na Queen w stylu MIH.......
- ma ksywkę "sknerus" |
A czy Brian, Roger i John nie mają w tych sprawach nic do powiedzenia?
| daga napisał: | | i inne detale, na które natrafiam w książkach o Queen typu zachowanie jego po śmierci Freddiego w stosunku do Jima Hutona i Petera Freestona. |
OK, zgadzam się, to nie było w porządku, ale czy ma to wpływ na politykę wydawniczą?
| daga napisał: | | nic nie zrobił z kariera Edyty Górniak |
A miał coś zrobić? _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Redemptorysta

Dołączył: 23 Paź 2007 Posty: 9
|
Wysłany: Wto Paź 23, 2007 1:08 pm Temat postu: |
|
|
Co mnie w Queen wkurza?
- syntezatory
- głos Maya
- okres The Works - The Miracle
- reaktywacja Queen
- Robbie Williams
- Reklama Pepsi
- Musical We Will Rock You
- zęby Freddie'go
- obleśne show Freddiego na scenie
- niemoralne życie członków zespołu
- brak pokory ze strony członków zespołu
- brak szacunku wobec odejścia Wielkiego Polaka Jana Pawła II i zagranie w tych dniach żałoby koncertu w samym Rzymie
- zachłanność Maya na dalsze granie pod szyldem Queen _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jimmy_27
Dołączył: 22 Paź 2007 Posty: 86 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto Paź 23, 2007 2:44 pm Temat postu: |
|
|
| Oj, na We Will Rock You to ja bym pojechał... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Redemptorysta

Dołączył: 23 Paź 2007 Posty: 9
|
Wysłany: Wto Paź 23, 2007 3:08 pm Temat postu: |
|
|
| Jimmy_27 napisał: | | Oj, na We Will Rock You to ja bym pojechał... |
A ja nie dla mnie to jest tak jak z reaktywacją (której nawiasem mówiąc jestem przeciwny): Queen był kiedyś wielki i teraz nagle znów jest na topie. Bez sensu, jak dla mnie!!! _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jimmy_27
Dołączył: 22 Paź 2007 Posty: 86 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto Paź 23, 2007 3:22 pm Temat postu: |
|
|
| A nie wydaje Ci się, że to po prostu wiecznie żywa legenda? I chyba nie ma w tym nic złego, że ktoś próbuje przypomnieć twórczość Queen. Dzięki temu zespół, którego już tak naprawdę nie ma zyskuje coraz większe rzesze fanów. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mikikakak
Dołączył: 26 Wrz 2007 Posty: 210 Skąd: Kovary
|
Wysłany: Wto Paź 23, 2007 5:20 pm Temat postu: |
|
|
Wiecznie żywa - tak, ale czy można ciągnąć coś w nieskończoność? Queen bez Freddiego to jak PSL bez Waldemara Pawlaka. _________________ Jeszcze raz bardzo pana przepraszam.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jimmy_27
Dołączył: 22 Paź 2007 Posty: 86 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto Paź 23, 2007 5:24 pm Temat postu: |
|
|
| Mikikakak napisał: | | Wiecznie żywa - tak, ale czy można ciągnąć coś w nieskończoność? Queen bez Freddiego to jak PSL bez Waldemara Pawlaka. |
Ale porównanie  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Wto Paź 23, 2007 5:27 pm Temat postu: |
|
|
| Jimmy_27 napisał: | | Mikikakak napisał: | | Wiecznie żywa - tak, ale czy można ciągnąć coś w nieskończoność? Queen bez Freddiego to jak PSL bez Waldemara Pawlaka. |
Ale porównanie  |
Popłaczmy się. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|