| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Sob Paź 20, 2007 2:04 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Jeszcze jeden temat wart przypomnienia? |
Wart
Ciężko było się przekopać przez taśmy, ale warto...
Czego nie lubię w Queen? Myślę, że wszystko zostało już powiedziane, ale dodam od siebie, że bardzo w Queen brakuje mi solówek Johna - ot takich jak Liar. Bardzo lubię gitarę basową i solówki na niej - dlatego tak ubolewam nad tym, że mało tego było... Za to ich nie lubię  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Paź 20, 2007 2:29 pm Temat postu: |
|
|
| Bizzz fczuonek czasu temu napisał: | hmm czego nie lubie? zwrocenia sie w strone popu na the works i a kind of magic... i nie lubie sola briana.. jest przydlugawe i wlasciwie od 30 lat prawie sie nie zmienilo... to chyba wszystko w sumie.. w koncu to od ponad 13 lat moj ulubiony zespol i nigdy sie to nie zmieni  |
no mysle, ze teraz by sie tego wiecej uzbieralo... czlowiek zdanie zmienia co do niektorych rzeczy, inne zauwaza po latach, a o jeszcze innych sobie zwyczajnie przypomina.
przede wszystkim oprocz juz wymienionych
- masakrycznie kiepskiej produkcji na plytach od the game po a kind of magic... o ile jazz czy news of the world (i generalnie wiekszosc plut queen) nie grzeszylo jakas wyrafinowana produkcja i niektore z tych plyt wlasciwie wypadaloby nagrac na nowo jakby byla taka mozliwosc (a nie ma), o tyle the game , hot space, the works i a kind of magic zostaly zarzniete po prostu w czym duza zasluga macka odpowiedzialnego za wiekszosc z tych plyt (nie pamietam jak to bylo w przypadku a kind of magic, ale to juz chyba nie jego dzielo) no i naglego zwrocenia sie zespolu w strone tych tragicznie kiczowatych syntezatorowych plam dzwiekowych, ktore w kilku przypadkach nawet zastapily sola gitarowe...
- brak wiekszej ilosci bardziej rozbudowanych kompozycji typu the march of the black queen, prophet's song czy bo rhap
- odejscie w pozniejszych latach w duzym stopniu od brzmienia pianina na rzecz klawiszy i syntezatorow... to, co najbardziej mnie w queen kreci to wlasnie polaczenia drapieznosci gitary briana z brzmieniem pianina freddiego na pierwszych plytach chocby w takich kawalkach jak death on two legs... to dlatego chyba tak uwielbiam plyte petrucciego z rudessem
- generalnie slaba zmiennosc setlist na koncertach, zwlaszcza w latach 80tych... juz nie mowie tu o przykladach dream theater czy pearl jam, ktorzy potrafili noc po nocy grac zupelnie co innego, ale chocby gunsow, ktorzy na trasie use your illusion mieli przecwiczone ponad 50 kawalkow i mogli zagrac kazdy z nich... tu jak juz sie uwzieli na jeden set to podczas calej trasy niespodzianek bylo niewiele, najwyzej ze 4-5 kawalkow granych od czasu do czasu...
- zrozumiale z marketingowego punktu widzenia, natomiast kompletnie nie zrozumiale dla mnie jako fana nachalne promowanie tras the works i magic tour na roznego rodzaju wydawnictwach... dvd wembley, oficjalne vhs'y z wembley, rio, budapestu, totalna pomylka w postaci live magic, podczas gdy z calych lat 70tych mamy oficjalnie tylko live killers i rare live... nawet jak odeszli na chwile od tych 2 ostatnich tras, to wydaja sredni generalnie montreal, ktory brzmi jakby sobie w studio grali albo w pustej hali, i to jeszcze w dodatku znowu nie caly koncert.. polityka wydawnicza tegto zespolu zadziwia mnie z kazdym krokiem coraz bardziej.. do tego dochodzi dziwna jak dla mnie decyzja o wydaniu the game 5.1 zamiast ktorejs z pierwszych dwoch plyt (zwlaszcza dwojki)... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Paź 20, 2007 2:31 pm Temat postu: |
|
|
| Leniu napisał: | Wart
|
Tak sobie wlasnie uzmyslowilem, ze przestalem zagladac na to FORUM bo wiekszosc woli pieprzyc o polityce niz dyskutowac o muzyce Queen. W ciagu ostatnich kilku dni pojawilo sie kilka ciekawych tematow, watkow, pare osob podchwycilo dyskusje... I ja tez mam ochote w tym brac udzial
Bo chyba jednak lubie mowic o muzyce... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Sob Paź 20, 2007 2:35 pm Temat postu: |
|
|
1. Za to, że John nie skomponował więcej numerów
2. Za trzy kawałki na płycie na SHA (lapofgodsy i SMM)
3. Za płyty The Works, a w szczególności A Kind Of Magic
4. Za niewydanie concept-albumu z prawdziwego zdarzenia
5. Za Queen +... _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Sob Paź 20, 2007 2:36 pm Temat postu: |
|
|
Trzeba przyznać, że już dawno nie było takiego ożywienia w tym dziale... I cieszę się z tego, ze znów powoli rozkręcają się dyskusje na właściwe tematy - tj. te dotyczące zespołu... Oby tak dalej  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Sob Paź 20, 2007 2:48 pm Temat postu: |
|
|
| Gohan napisał: | | 1. Za to, że John nie skomponował więcej numerów |
Nie jestem pewien, ile w takiej wypowiedzi jest sentymentu dla osoby Johna, a ile rzeczywistego pragnienia usłyszenia jego kolejnych kompozycji. Przeca pisał on utwory w większości proste (prostackie?), o banalnym tekście i budowie. To się MOŻE podobać, jako chwytliwe i wpadające w ucho - ale jakoś gryzie się z kolejną z Twoich wypowiedzi, w której życzysz sobie concept-albumu. Jakoś nie wyobrażam sobie "You And I" czy "I Want To Break Free" na takim wydawnictwie
| Gohan napisał: | | 2. Za trzy kawałki na płycie SHA (lapofgodsy i SMM) |
Pewnie to rzecz gustu, ale jak dla mnie, tylko "podstawowe ITLOTG" jest do bani
| Gohan napisał: | | 3. Za płyty The Works, a w szczególności A Kind Of Magic |
Ja nie narzekam, ale o latach 80-tych w wydaniu Queen powiedziało się już tyle, że nie ma sensu dalej ciągnąć nierozwiązywalnego dyskursu Powiem tak: gdyby zamiast "The Works" nagrali "Queen III" ( ), to całowałbym ich po stopach - ale też gdyby nie mieli nagrać nic, to cieszę się choćby z tych plastikowych wydawnictw... Zawsze to jakiś ważny i integralny etap w dziejach zespołu, który niesie z sobą kilka perełek.
Co do mnie, to na pewno drażni mnie - wiadomo - jałowa polityka wydawnicza... Ponadto Roger na wokalu wścieka mnie wybitnie!!! _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Sob Paź 20, 2007 3:52 pm Temat postu: |
|
|
Przede wszystkim lat 80. Dlaczego napisałem w odpowiednim temacie. Dalej? Ciężko jest... Popełnili w innych latach trochę niepotrzebnych utworów też prawda...
Szkoda, też że potem Freddie odszedł o pianina, skupiając się na show koncertowym zbytnio. Miał niewątpliwy dar do grania na tym instrumencie i powinien to wykorzystać.
Wkurza mnie też te doprawianie całej otoczki Made In Heaven.
To tak po krótce, może kiedyś rozbuduję...  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mikikakak
Dołączył: 26 Wrz 2007 Posty: 210 Skąd: Kovary
|
Wysłany: Sob Paź 20, 2007 7:14 pm Temat postu: |
|
|
Czego nie lubję w Queen??? płytki The Worms no i trochę też AKOM. A resztę kocham (co do wzajemności, nie jestem pewien, ale John napisał przed chwilą SMSa, że mnie uwielbia). A syntezatory? Cóż, mogliby się bez nich obyć. _________________ Jeszcze raz bardzo pana przepraszam.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Sob Paź 20, 2007 7:38 pm Temat postu: |
|
|
No, piosenki z Rogerem na wokalu przypominają mi Wrestling na piły łancuchowe... _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PEJSY

Dołączył: 29 Wrz 2007 Posty: 72 Skąd: Przemyśl
|
Wysłany: Sob Paź 20, 2007 8:58 pm Temat postu: |
|
|
Przedewszystkim za Queen+ _________________ Too much love will kill you
If you can't make up your mind
Torn between the lover
And the love you leave behind
You're headed for disaster
'cos you never read the signs
Too much love will kill you
Every time |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sob Paź 20, 2007 10:41 pm Temat postu: |
|
|
1. Emerytury Johna
2. Reinholda Macka
3. Flasha Gordona i Hot Space
4. Małej ilości koncertówek z lat '70
5. Tego, że I Can't Live With You od początku nie miało takiej jak na Rocks produkcji.
Z grubsza. _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lesheq

Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 785 Skąd: Przemyśl/Kraków
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 10:32 am Temat postu: |
|
|
Ja zaś w Queenie irytuje to, że nagrywajac Queen II zatytułowali osobno piosenki Ogre Battlle, FFMS, Nevermore, MOTBQ i FHLI. Przecież te utwory tworzą wielką prawie 20 min. suite, jeden przechodzi płynnie w drugi więc to jest w sumie jeden wielki utwór. Floydzi maja Atomowe Serce matki, Crimsoni Posejdona, także Genesis i Yes mają wielgachne piosenki. Gdyby te utwory na płycie Queen II tworzyły 1 wielką suite, to AHM Floydów wyglądałaby przy takim utworze raczej skoromnie, z całym szcunkiem dla Floydów, w ciagu tych 24 min. dzieje się mniej (chodzi mi o zmiany tempa, style muzyczne itp.) niż np. w samym 6 min Marszu Czarnej Królowej.
Szkoda, że Queen nie wyskoczyli właśnie chocby z jednym takim gigantem ponad 20 min, a przecież pod wzgledem pomysłów muzycznych i urozmaicania przebijali w tym czasie i Floydów i Crimsonów. _________________ Lesheq |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 10:47 am Temat postu: |
|
|
Nie lubię:
- tego, że w latach 80 poszli na łatwiznę;
- tego, że Marsz Czarnych Kłinów nie trwa dłużej;
- ich textów (chociaz to akurat mały minus, bo ja rzadko zwracam uwage na text);
- I Can't Live With You i Hitmana, które szpecą mi arcydzieło;
- Hot Space i The Works (od AKOM prosze się odseksić);
- tego, że nagrali tylko jedną genialną płytę, bez żadnych zgrzytów i upychaczy (przynajmniej w moim odczuciu), a uważam, że stać ich było na więcej;
| Lesheq napisał: | | Floydzi maja Atomowe Serce matki, Crimsoni Posejdona, |
Chyba Lizarda. A co do nomenklatury to racja, ale zawsze można suitę określać jako Czarna Strona. Brzmi nawet groźnie.  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 10:53 am Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | Nie lubię:
- tego, że nagrali tylko jedną genialną płytę, bez żadnych zgrzytów i upychaczy (przynajmniej w moim odczuciu), a uważam, że stać ich było na więcej; |
A o jakiej płycie mówisz? _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 10:59 am Temat postu: |
|
|
| Mariusz napisał: | | caterkiller napisał: | Nie lubię:
- tego, że nagrali tylko jedną genialną płytę, bez żadnych zgrzytów i upychaczy (przynajmniej w moim odczuciu), a uważam, że stać ich było na więcej; |
A o jakiej płycie mówisz? |
O ANATO, że tak powiem po japońsku. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 11:21 am Temat postu: |
|
|
Uważam, ze na Innuendo też nie ma zgrzytów i upychaczy...  _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 11:24 am Temat postu: |
|
|
Mattey, to wszystko kwestia gustu...Jak widać, dla Catera takowymi są Hitman i I Can't Live With You... _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 11:38 am Temat postu: |
|
|
Ja przekornie powiem, że z kolei ogromnie cenię Queen za stałość składu. Nie znoszę, kiedy w zespole dochodzi do przetasowań (zwłaszcza na stanowiskach wokalisty i gitarzysty)... _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 11:39 am Temat postu: |
|
|
Ano właśnie, pamiętali o starym dorbym prawie chemicznym... _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 12:07 pm Temat postu: |
|
|
| Mattey napisał: | Uważam, ze na Innuendo też nie ma zgrzytów i upychaczy...  |
Oj nie przesadzajmy z tą genialnością Innuendo. Płytka fajna to fakt, ale I Can't Live With You, Delliah, All God's People czy nawet niech będzie ten Hitman nie są na takim samym poziomie co np. Don't Try So Hard (co też nie znaczy, że tamte piosenki są słabe, gorsze na pewno, reszta to kwestia gustu). _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 12:11 pm Temat postu: |
|
|
O, dla mnie Don't Try So Hard jest jedną z ulubionych piosenek z Innuendo... O ile nie ulubioną... Delilah też stoi wysoko. Zgodzę się co do I Can't Live With You i All God's People... Uważam, że Innuendo to bardzo dobra płyta, ale nie bez wpadek. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 12:12 pm Temat postu: |
|
|
| mumin_king napisał: | | Płytka fajna to fakt |
Tylko fajna? Jak widać, to faktycznie rzecz gustu...
| mumin_king napisał: | | ale I Can't Live With You, Delliah, All God's People czy nawet niech będzie ten Hitman nie są na takim samym poziomie co np. Don't Try So Hard (co też nie znaczy, że tamte piosenki są słabe, gorsze na pewno, reszta to kwestia gustu). |
To również Twoje zdanie...Jak dla mnie, to właściwie jedynie I Can't... lekko odstaje, a i tak to trochę na 'siłę'... _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 12:34 pm Temat postu: |
|
|
Dla mnie też Innuendo to jedynie płyta "fajna", nawet "bardzo fajna". Myślę, że gdyby nie była ostatnim wydawnictwem za życia Freddiego to...no cóż, nie stałaby się taką legendą i geniuszem. _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 12:37 pm Temat postu: |
|
|
Absolutnie popieram przedmówcę
Myślę, że okoliczności, w których powstała ta płyta dodaje jej geniuszu... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 12:39 pm Temat postu: |
|
|
I też się zgadzam - muzycznie ANATO bije "Innuendo" na łeb i szyję  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 12:40 pm Temat postu: |
|
|
Ech...niektóre wypowiedzi są co najmniej 'dziwne'... Ale nie wnikam... _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 12:42 pm Temat postu: |
|
|
| Leniu napisał: | Absolutnie popieram przedmówcę
Myślę, że okoliczności, w których powstała ta płyta dodaje jej geniuszu... |
Plus fakt iz bylo to ich najlepsze wydawnictwo od... przynajmniej 13 lat (Jazz) a moze nawet 15 (ADATR)! Bo mimo iz wpadki faktycznie sa- tak wysokiej klasy i tak spojnego materialu nie nagrali wtedy od DAWNA. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 12:52 pm Temat postu: |
|
|
| To prawda - szkoda tylko, że i Innuendo nie było w stanie poprawić skrzywionego wizerunku Królowej... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 1:00 pm Temat postu: |
|
|
| Mariusz napisał: | Ech...niektóre wypowiedzi są co najmniej 'dziwne'... Ale nie wnikam... |
Gust Mariuszu, gust.
Dla mnie z Innuendo jest trochę tak, jak z Made In Heaven - płyta średnia, ale z otoczką hołdu i mistycyzmu. I dlatego pewnie też jest ceniona wyżej, niż byłaby, gdyby ją wydali za życia Mercury'ego. I żeby była jasność - Innuendo stawiam wyżej od Made In Heaven, które też zresztą lubię (już za samo Mother Love ) _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Nie Paź 21, 2007 1:02 pm Temat postu: |
|
|
| mike napisał: | | Gust Mariuszu, gust. |
OK, ale żeby zaraz pisać tak jak Szymek, że Noc w Operze bije Insynuację na łeb, na szyję?  _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|