| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sob Maj 07, 2005 9:49 pm Temat postu: |
|
|
Zgadzam się z Fenderkiem - trzeba by być idiotą , żeby nie użyć nazwy Queen. Tak na logikę - Freddie nie żyje, więc nie ma go fizycznie w zespole, noa John pozwolił na używanie nazwy Queen. Kto ma do tego większe prawo niż Brian i Roger? _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Sob Maj 07, 2005 10:25 pm Temat postu: |
|
|
| Wiesz, ja im tego nie bronię, ja to tylko krytykuję... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 1706 Skąd: Police
|
Wysłany: Nie Maj 08, 2005 6:13 pm Temat postu: |
|
|
Czepiacie się że Magic Tour było monotonne i każdy koncert był taki sam, ale przyjrzeć się na inne trasy i zauważymy to samo, np. podczas Hot Space obowiązkowe improwizacje podczas STL czy solo na pianinie do BoRhap, podczas danej trasy setlisty koncertów były takie same, więc Magic Tour niczym nie różni się od innych. Prawie wszystkie koncerty z danej trasy były bardzo podobne, rózniły się tylko jakością wykonania, więc nie rozumiem czemu tak niektórzy przyczepiają się do Magic...
Wogle się dziwie Freddiemu czemu był czasem tak monotonny, a sam twierdził co jest zaplanowane jest to nudne. _________________ The Story of Freddie Mercury - http://www.youtube.com/watch?v=rHY25zkQV0o |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Maj 08, 2005 6:24 pm Temat postu: |
|
|
koncerty z trasy magic tour byly podone bo setlista byla taka sama wlasciwie prawi na kazdym koncercie a jak zajrzysz na queenconcerts.com to zobaczysz ze na wczesniejszych trasach czesto pojawialy sie utwory ktorych nie bylo w stalym programie... i chyba o to glownie chodzi.. bo ze 'improwizacje" podczas koncertow mialy z improwizowaniem tyle wspolnego co ja z karate to wszyscy wiemy  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crowly

Dołączył: 17 Kwi 2004 Posty: 1570 Skąd: z Trzebnicy
|
Wysłany: Nie Maj 08, 2005 9:57 pm Temat postu: |
|
|
| To samo można zarzucić trasie Queen i Paula Rodgersa: przed I Want To Break Free Brian zawsze się wita i pyta publikę, czy chcą pośpiewać. Przed `39 zawsze mówi o tym, że duch Queen żyje, przed Crazy Little Thing Called Love zawsze zapowiada Rodgersa, więc są pewne analogie. Natomiast czasami pojawiają się niespodzianki w setliście, np rzeczone `39 nie było na początku planowane, teraz jest stałym eementem setlisty, tak samo Show Must Go On czy Say It`s Not True |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pon Maj 16, 2005 12:51 pm Temat postu: |
|
|
To ja jeszcze może o tym, co mi się w Queen nie podoba
1. Dlaczego nagrali tak mało długich utworów? Nie licząc "untitled", najdłuższe było Prophet's Song. Poza tym kilka 6-minutówek (Innuendo, It's Late, Czarna Królowa, Father to Son, Liar...to chyba wszystko, piszę z pamięci, więc mogłem coś przeoczyć). Kurczę, żadnej 12-minutowej ekstrawagancji, jakiejś "wielkiej formy". Ja nie mowię, żeby same suity pisali...ale kilka takich utworów to byłby miód. Czasami słucha się niektórych piosenek...i aż się chce, żeby one płynęły dalej, rozwijały się, trwały...a tu koniec. Przykłady? "Sweet Lady" chociażby.
2. Niektóre teksty...wiem, że Queen to nie Dylan albo Floydzi, ale czasem chciałbym żeby tak było . Co prawda, tak wydaje się, że ich credo było "Let me entertain you"...ale po prostu chciałbym, żeby więcej było utworów o takich tekstach jak "Innuendo"
3. Ograniczone instrumentarium. Szkoda, że nigdy nie użyli jakichś skrzypiec czy innych altówek. Trąbek było mało. Ale mają wielkiego plusa za instrumenty japońskie na Nocy w Operze.
4. Brak fortepianu w latach 80...oczywiście...
5. To, że niektóre teledyski to nie teledyski tylko zbitki różnych sekwencji, które na dodatek bardzo często się powtarzają. Aha, teledysk do "You Don't Fool Me" też mi się nie podoba...
i właściwie tyle na razie...
aha, ktoś pisał o tym, że John nie śpiewał ani jednej zwrotki. A "Invisible Man"? tam przed drugą zwrotką Fred krzyczy "John Deacon" a potem wchodzi głos, który nie należy ani do Freddiego, ani do Briana, ani tym bardziej do Rogera.... _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Maj 16, 2005 12:58 pm Temat postu: |
|
|
| le_mmor napisał: | | aha, ktoś pisał o tym, że John nie śpiewał ani jednej zwrotki. A "Invisible Man"? tam przed drugą zwrotką Fred krzyczy "John Deacon" a potem wchodzi głos, który nie należy ani do Freddiego, ani do Briana, ani tym bardziej do Rogera.... |
To JEST Freddie _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pon Maj 16, 2005 6:51 pm Temat postu: |
|
|
Rany, czyżbym aż tak dał się zasugerować? naprawdę wydawało mi się, że ten głos JEST inny...
a ten okrzyk "John Deacon" w takim razie odnosi się do tej partii basu przed drugą zwrotką, jak widać... _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pon Maj 16, 2005 7:45 pm Temat postu: |
|
|
| Dokładnie, tak samo jak zresztą "Brian May, Brian May" przed solówką i "Rrrrroger Taylor" przed "popisami" Rogera. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Pon Maj 16, 2005 8:00 pm Temat postu: |
|
|
I na poczatku piosenki spieewane wyraznie przez Rogera Freddie Mercury _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pon Maj 16, 2005 8:11 pm Temat postu: |
|
|
Zgadza się A takie zapytanie: to szeptane "I'm the invisible man" (później zresztą też) śpiewa Roger nieprawdaż  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pon Maj 16, 2005 8:28 pm Temat postu: |
|
|
Kurczę, a ja tak czepiałem się tej ostatniej deski ratunku, że jednak Johnny coś zaśpiewał. Że go ubłagali. Albo powiedzieli: albo zaśpiewasz, albo wywalamy Cię z zespołu i przejmujemy na Twoje miejsce basistę Frankie Goes To Hollywood . Że zamknęli go w studiu i głodzili...aż się złamał. A tu nie.
Ale np.: w "Killer Queen" przynajmniej w Hammersmith'75 to chyba właśnie John krzyczy falsetem "Anytime!". Powiedzcie, że się chociaż tu nie mylę...
Jeszcze a propos długich utworów. Kiedy dostałem "Newst From The World" i przejrzałem listę utworów omalże nie doznałem ekstazy. Zdawało mi się bowiem, że przy "My Melancholy Blues" jest 8:29 min a nie 3:29. Jak się zorientowałem, że się pomyliłem, było mi bardzo smutno  _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Pon Maj 16, 2005 8:56 pm Temat postu: |
|
|
Jasiek spiewa włacz sobie koncerty z lat 70 i w czasie LIAR jest taki moment gdy jest spiewane: "łosejo,....., łosejo" i tam wyraznie słychac Johna!! głosik ma smieszny, a w studio napewno wystepował w chórkach np: Headlong czy tez One Vision _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon Maj 16, 2005 9:12 pm Temat postu: |
|
|
Gdzieś widziałem tekst, że John śpiewa, a raczej mówi jeden tekst w The Miracle. Chyba w tle powtarza to po Fredzie: "The one thing we're all waiting for is peace on earth - an end to war" _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pon Maj 16, 2005 10:00 pm Temat postu: |
|
|
Nie zgodze się. Po Fredzie powtarza...Fred A John mówi coś pod koniec drugiego refrenu, ale z tym też można polemizować. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mack

Dołączył: 16 Lut 2005 Posty: 305 Skąd: Słupsk
|
Wysłany: Pon Maj 16, 2005 10:04 pm Temat postu: |
|
|
W The Miracle te słowa powtarza też Freddie... Czy Wy nie rozróżniacie najpiękniejszego głosu na świecie?
A swoją drogą- co się tak uczepiliście The Miracle?  _________________ Music will be my mistress, lovin' like a whore... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Maj 17, 2005 9:55 am Temat postu: |
|
|
| Kuba napisał: | | Jasiek spiewa włacz sobie koncerty z lat 70 i w czasie LIAR jest taki moment gdy jest spiewane: "łosejo,....., łosejo" i tam wyraznie słychac Johna!! głosik ma smieszny, a w studio napewno wystepował w chórkach np: Headlong czy tez One Vision |
All day long- nie losejo...
Nie wiem- ja nie slysze. Widze, ale nie slysze...
Hammersmith to samo (przy Kiler queen)- widac ze John zbliza sie do mikrofonu i... tyle... Ten wyrazny felset to Roger z Brianem. Na queenzon juz od dawna ludzie lamia sobie zeby gdzie tez mozna uslyszec Johna... Kraza zarty, ze john niby mial mikrofon na scenie, ale albo udawal albo mial wylaczony... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crowly

Dołączył: 17 Kwi 2004 Posty: 1570 Skąd: z Trzebnicy
|
Wysłany: Wto Maj 17, 2005 11:26 am Temat postu: |
|
|
Wydaje mi się, ż w chórkach do Bicycle Race wyraźnie słuychać Johna (taki niski głos, jakby trochę śpiewał przez nos - wow nie czuję że rymuję ) a także zastanawiam się nad "one two three four" na samym początku Let Me Live czy to nie mówi John. _________________ Organizator VII Ogólnopolskiego Zlotu Wielbicieli Zespołu Queen;
Queenowy Człowiek Roku 2008
www.ppa.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto Maj 17, 2005 11:50 am Temat postu: |
|
|
| mike napisał: | Nie zgodze się. Po Fredzie powtarza...Fred A John mówi coś pod koniec drugiego refrenu, ale z tym też można polemizować. |
Racja, pomyliłem się, po prostu zapomniałem o który tekst mi chodziło, dawno nie słuchałem tej piosenki.
A chodziło o ten tekst (wyboldowany):
We're having a miracle on earth
Mother nature does it all for us
Open hearts and surgery
(wonders of this world go on)
Sunday mornings with a cup of tea
Super powers always fighting
But Mona Lisa just keeps on smiling
It's a miracle it's a miracle it's a miracle _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Maj 17, 2005 12:10 pm Temat postu: |
|
|
To moze byc ktokolwiek- nawet Brian, wystarczy ze zaspiewasz bardzo nisko. Tak samo Let Me Live- liczenie mogl zrobic kazdy, z producentem czy facetem przynoszacym do studia kawe wlacznie. fakt jest taki, ze nic nie jest udowodnione. Podobno istnieje wersja demo Somebody to Love, ktora zagrano bodajze na ostatnim zlocie w Prestatyn, gdzie wyraznie slychac johna. Ale ona (ta konkretna wersja!) nie przeciekla do tej pory, wiec... pozostaja domysly...
To ze glos brzmi troch einaczej nie znazcy ze musi byc John. Brian an ostatnich koncertach takie felsety dawal w under Pressure ze ho-ho. Jakbym nie widzial- nie uwierzylbym ze to on... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Wto Maj 17, 2005 6:30 pm Temat postu: |
|
|
Zgadza się trzeba zobaczyć, żeby mieć pewność (chociaż też nie zawsze ) Dla mnie na przykład liczenie w Let Me Live zrobił Freddie, ale to także tylko domysły. Tak więc możliwe, że John śpiewał, jednak jakoś się z chórków nie wybijał lub też nie śpiewał wcale. A zresztą kiedyś na Forum był zamieszczony link do śpiewającego Jaśka (o ile pamiętam umieścił go Miś vel Roger_Taylor). Całe 30 sekund, w których dowiadujemy się, że fajnie jest iść do parku i wskoczyć do jeziorka A Johnny śmiesznie śpiewa  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto Maj 17, 2005 7:03 pm Temat postu: |
|
|
To był John, bo czytałem na forum fragment wywiadu chyba z Davidem Richardsem na ten temat. _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Wto Maj 17, 2005 8:28 pm Temat postu: |
|
|
| Tstankie napisał: | | To był John, bo czytałem na forum fragment wywiadu chyba z Davidem Richardsem na ten temat. |
w czym był John, bo już się pogubiłem?
według mnie, liczenie w Let Me Live z całą pewnością odwala Fred... _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sweet Lady
Dołączył: 21 Cze 2004 Posty: 762
|
Wysłany: Wto Maj 17, 2005 8:31 pm Temat postu: |
|
|
| le_mmor napisał: | | Tstankie napisał: | | To był John, bo czytałem na forum fragment wywiadu chyba z Davidem Richardsem na ten temat. |
w czym był John, bo już się pogubiłem?
według mnie, liczenie w Let Me Live z całą pewnością odwala Fred... |
Też mi się zawsze tak wydawało- nawet mi nie przyszło do głowy, że to ktoś inny. Przecież doskonale słychać, że to głos Freddiego... _________________ "Look beyond your own horizons ..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Wto Maj 17, 2005 8:33 pm Temat postu: |
|
|
| Z tego wniosek, że nie można się zawsze powoływać na artykuły (jak już pisałem wydaje mi się, że to jest Fred). No chyba, że Tstankie pomylił wywiady, albo Go nie zrozumieliśmy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Maj 18, 2005 10:04 am Temat postu: |
|
|
Pokaz mi zrodlo, pokaz mi wywiad.
Jestem Tomasz, imie zobowiazuje...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Paź 20, 2007 1:33 pm Temat postu: |
|
|
Jeszcze jeden temat wart przypomnienia? _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|