| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Kwi 18, 2005 12:28 pm Temat postu: |
|
|
Czyli Paul ciagle sie oszczedza po klopotach z gardlem...
Soapbox donosil iz byla wizyta u lekarza od strun glosowych w Wiedniu i ze zalecono kilka koncertow na mniejszych obrotach. Stad pewnie brak zmian w setliscie i stad brak FEEL LIKE MAKIN' LOVE czy SEAGULL. A szkoda, bo oba sa fantastycznymi utworami... Mam nadzieje ze zanim wroca do UK z glosem bedzie juz wszystko OK.
Wczoraj sluchalem bootlega ze Szwajcarii i klopoty z glosem troche (tylko troche ale jednak) slychac. Brawa za to, ze nie odwolywali zadnych koncertow! Mam rowniez nadzieje ze nagrania z Wiednia i Pragi wkrotce sie pojawia. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
meg

Dołączył: 02 Lis 2003 Posty: 230 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: Pon Kwi 18, 2005 2:44 pm Temat postu: |
|
|
No i czas na mnie, wczoraj nie pisałam, ponieważ przytłoczyły mnie emoje, dziś muszę uważać, żeby nie przytłoczyć was nadmiarem szczegółów. No to zaczynamy:
Film drogi:
Wyruszyliśmy z Bydgoszczy w ostatecznym składzie - Tynka (nad która przyrzekliśmy czuwać ), Queenman i jego brat w roli kierowcy oraz ja meg. przejezdżając przez Wrześnię był pomysł nawiedzenia albo i porwania ze sobą Pasquale'a, ale jako, że pora nie była skłaniajaca do wizyt, koncept upadł. Atmosfera była komiczna, bo co chwilę przekonywaliśmy się nawzajem, że naprawde TAM jedziemy. Do Pragi dotarlismy ok. 14 godziny, pierwsze wrażenia przewspaniałe, bo autobus nas tak wiózł, że widzieliśmy z dobrej perspektywy Sazkę i praktycznie wszystkie miejsca, w jakich mieliśmy sie potem znaleźć. Potem moje opory (czyt. histeria) przed wejściem na ruchome schody w metrze, wynagrodzone tym, że ze stacji wyszliśmy wprost na halę.
Czeski film:
Docieramy do naszego hotelu, ktry zgodnie z proctwem Dagi okazał się burdelem (tzn. z wyglądu!!!) a wg mnie przypominał też miejsce przebywania nielegalnych uchodźców. jak najszybciej sie odświeżylimy i ruszyliśmy na planowane spotkanie pod bramą , wiedzac że sie spóźnimy ustaliliśmy, że dołączymy poźniej, potem była wielka gonitwa po mieście, bo się okazało, że jesteśmy w kontakcie z 2 grupami fanów w 2 różnych miejscach. Najważniejsze, że nikt nie miał do nikogo pretensji i spotkalismy sie pod Sazką (chyba ok. 17). było nas jak na moje oko ponad 20 osob z Polski, ku zdziwieniu, jeszcze 5 innych z Bydzi. Szkoda, że nie udało nam się wszystkim obecnym forumowiczom zebrać, ale cóż, poczekajmy na kolejna okazję
Akcja:
Dostajemy się na halę, ja przemycałam w bucie aparat foto, przez co czułam się jakbym miałą drewnianą nogę... po okupowaniu nie tego wejścia co trzeba, udalismy się na nasz Plocha Stani, zajmując miejsca praktycznie tuz za barierka, w zasięgu wzroku i rąk miałam Tynę, Queenmana, MJK Karolinę, Zbyszka, chwilami Q Michała, paczkę z Kielc i miłego pana z Poznania. Ponad 2 h czekaliśmy, walczyłam mężnie z bólem krzyża, o którym zapomniałąm juz po 20, bo wiedziałąm, że w kżdej chwili może się zacząć. I zaczęło, juz od It's a... czuło się coś pięknego, choć gwoli szczerości, tak naprawdę zaczęłam się bawić na Hammer to Fall, no nie wiem, może dopiero uwierzyłąm, że to się dzieje. nie będe opisywać każdego kawałka, najwięcej czadu było wg mnie podczas Radio Ga Ga, I Want..., Hammer..., All Right..., naturalnie Rapsodii. Mimo to, głębiej zapadły mi w pamięc kawałki spokojniejsze, przeryczałam całę Love of my Life, takich rzeczy się nie zapomina, całą solówkę Bri, podczas wizualizacji świetlnych poczułąm sie jak cząstka wszechświata i to było takie piękne uczucie... Wogóle, to jak tylko Bri pojawił się na scenie, krzyczałam jak podekscytowana nastolatka (nie, żebym miałą coś do nastoletek ), jak juz daga pisała, jest on bardzo skupiony na swojej grze, wg mnie widać, że jest to świadomy tego co robi muzyk. Roger też dawał czadu, pokochałamw końcu I'm in love with..., bo za wersją z płyty nie przepadam. Paul pokazał swój rockowy pazur, miał ciekawe interpretacje (przez co nie zawsze mogłam z nim śpiewać, bo np. przedłużał inne sylaby niż Freddie) i praktycznie od początku wciągnął publiczność do śpiewania, choć widać było, że stara się szczególnie rozkręcic pasywne trybuny (szczerze, Czesi chyba są z natury jacys spokojniejsi, albo tak mi sie wydaje po obserwacji pewnej grupy- jedna para stałą jak kłody drewna i nawet upominała, że się Karolina za bardzo rusza. Natomoast żywiołowość innego Czecha polegała na tym, że ...... wyklepywał rytm na pośladku swojej partnerki.). Byłąm w szoku, że Paul tak mało śpiewał!!!! Szczerze musze jednak powiedzieć, że wcale mi go nie brakowało, Bri i Rog sami robili niezłe show. Właśnie, show, czy to nie ironia, że śpiewalismy tę piosnkę bez Freddiego? Tyle co do konceru, przebieg znacie z innych relacji, jak wiadomo, przyszedł jego koniec za szybko....
Autobus zwany pożądaniem
Oczywiście autobus na After Party, który za darmo wiózł tam fanów (tak długo obracał, aż wszyscy dotarli) na imprezę. Prawie leżeliśmy na kierowcy w takim tłoku. Dotarli tam polscy fani , ale nie wszyscy, nawet nie wiem, czy większość. Imprezę uświetniło (i nie jest to ironia) mini-show czeskiego coverbandy Jan Vitasek ( jakoś tak) and the Blackbirds, a potem już tańce przy teledyskach na telebimie, rozmowy, wspomnienia z koncertu, fotki, atmosfera jak na Queenparty podczas zlotów, choc brakowało wielu cudownych ludzi. Ok. 4:30 pospieszyliśmy (bydgoszczanie plus Karolina) do hoteliku-burdeliku, kilometrowa pielgrzymka nocą byłą wspaniała. na nasz pociąg o 7 :10 ledwo zdążyliśmy...
Epilog
Wracaliśmy do domu, przekonując się nawzajem, że napraw TAM byliśmy...
Teraz siedzę so sad, alone, mam juz fotki, czuję pustkę (taką sama, jak po zlotach), zastanawiam się nad sprzedaniem nerki i nabyciem biletu jeszcze na jakiś koncert.
Chę podziękować wszystkim osobom, z jakimi przebywałam za obecnośc, bez Was całą ta wyprawa straciłą by połowę uroku... _________________ Don't stop me now !!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
meg

Dołączył: 02 Lis 2003 Posty: 230 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: Pon Kwi 18, 2005 2:53 pm Temat postu: |
|
|
Nie chcę po raz 3 zmienia tego posta, jeszcze dodam, że o cover bandzie Princess, tak popularnym w Polsce nikt z Czechów nie słyszał.
Nie wiem jak wy, ale ja podziękowałam na stronie ich fanklubu (www.fcqueen.cz) za śwtenie zorganizowane party. _________________ Don't stop me now !!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
tyna

Dołączył: 30 Gru 2004 Posty: 833 Skąd: krk
|
Wysłany: Pon Kwi 18, 2005 3:30 pm Temat postu: |
|
|
| meg napisał: |
Najważniejsze, że nikt nie miał do nikogo pretensji
|
hehe poza tym ze karolina uslyszal to co uslyszal ( fragment death... ) to rzeczywisce zadnych pretensji nie bylo
| meg napisał: | Natomoast żywiołowość innego Czecha polegała na tym, że ...... wyklepywał rytm na pośladku swojej partnerki.).
|
jednym slowem... ja chce do pragi !  _________________
, 2006
' ... zapamtite : sloboda je pravo na IZBOR - jebati ili biti jeben ' |
|
| Powrót do góry |
|
 |
miraclequeen
Dołączył: 17 Mar 2004 Posty: 310
|
Wysłany: Pon Kwi 18, 2005 3:56 pm Temat postu: |
|
|
Ja też już wróciłem. Jedyne co napiszę to tyle - że jestem naprawdę zachwycony koncertem (Pragą zresztą też ). To były chyba najwspanialsze chwile w moim życiu. Mam nadzieję że pojadę na jeszcze jeden z tych koncertów. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
q_michal

Dołączył: 15 Lis 2003 Posty: 2049 Skąd: Lubartów/Warszawa
|
Wysłany: Pon Kwi 18, 2005 5:25 pm Temat postu: |
|
|
Malo kiedy mozna w tak krotkim czasie doznac takiego natezania przygod, wrazen i emocji jakich mnie (i ekipie,z ktora bylem) dostrczyl wyjazd do Pragi!
Do stolicy Czech pojechalem wraz z Mariuszem,Michalem i Basia. Niektorzy z Was znaja ich z pewnoscia: Basia byla na drugim zlocie Fanow a Michal jest czlonkiem zalozycielem Polskeigo FanClubu. Przez dlzuszy czas przed wyjazdem trwaly gorczkowe "umawiania" z fanami zcalej Polski. Koniec koncow w paitek przed samym wyjazem zooragnizowalem sponrtaniczne spotaknie w centrum dla przedstawiceli 4 ekip(!) w tym trzech samochdowych. Ustalilsmy-poniwaz my chcilesmy wyjzdzac wczesniej- ze spotakamy sie w Klodzku i reszte tarsy pokanym Queen karawanem. Zamaist jednak o 18 wyjechalismy z Warsawy dwie godziny pozniej na skutek ze popsul sie w moim samochodzie wentylator chlodzacy silnik, przerywal jadac na gazie skonczyl sie olej i plyn do chlodnicy(musial przciekac,uzeplenialem wszytko bowiem przed wyjzadem). W Warszawie wilktornie musislmy zjadzac na pobocze bo ...plonal nam samochod! Bylo juz za pozno na znaleznia jakies mechcanika-elektryka (mechanicy u kotrych bylismy ...nie wiedzieli jak to zrobic) wiec...po konsltuacji telfoniczenej z jednym z nich: "co zrobic zeby nie splonac?" wyruszlismy dalej! Droga mijala swietnie (silnik w trasie bowiem nie przegrzea sie tak jak w korkach i jedzie na malych obrtoach),pisoenki Queen pzrepatlaismy z kapela goralska,komantarzami pilakrskimi i innym ciekawostkami. W Klodzku-gdzie w miedzyczasie chcieli pobic nas miejscowi- rzeczywscie spotaklaimysy sie dwoa ekipami: Jarkiem,Agnieszka,Kinga i Konradem i Czadem,Ginetrem,Vessena i Crystalem. Na 3 samochody jechalismy tylko do granucy bowiem Ginter i spolka (jako,ze wracali po koncercie) jechali bezposrednio do Pragi, ma natomiast chcilesmy zatrzymac sie w jakims podpraskim lesie na nocleg. Tak tez zorbilsimy. Po calych dwcoh godzinach spania w legandrnym juz iglo ruszylismy do Pragi (ekipa Jarka jescze zostala,chciel on bowiem dluzej wypoczac). Wyjzdzajac na droge glowna, wpadlismy prosto na polcije kotra wlepila nam manadt za spanie w lesie a pozniej "eskortowala" nas do samej Pragi. Calkiem sprawnie tam dojechalismy, udalo nam dotzrec tez do Sazkiej, symbolicznie opalcic parking strzezony , kupic piwa (24:) )...Poniewaz bylo juz ok. 15 wszytkich psizacych i smsujacych do nas ludzi (niekotych nawet nie znalem!) informowalem,ze nie przyjdziemy pod umowiana Prasna Brame. Siedzilesmy juz bowiem na parkingu Roberta Planta(parking Queen byl z drugeij strrony), mielsmy Saska Arena, speiwlismy queenowy repetuar, chalilismy (po tylko tak moge to nazwac!) piwo i z gory(parking byl wysoko polozyny) patrzylismy na zbierajace sie grupa fanow,widzac ze cala reszta spotakmy na koncercie a najpozniej na Afterparty. Bylo tak raeczywscie. Ok.18.30 udalismyu sie do hali. Aparat tradycjnie juz wnioslem w majtkach. Tym razem zamisat koszluki kupilem sobie 6 pesnowke. Idac do hali spotykajac poszczegolnych fanow z Polski i nie tylko nagle zasdlem sobie sprawe...ze zgubielm aparat! Prawdopodbnie zapomnaioelm o nim gdy bylem w kiblu... Nioe udalo mi sie juz go znalezc (jedyny zgrzyt wyajzdu) co "uczculem" sobie kupnem koljengo piwa. Jako,ze Mariusz ma powazna kontuzje nogi (zerwane wizaal krzyzwoe) stanielsmy tym razem w bezpicznym miejscy od sceny. Koncert rozpoczal sie z tardycjnym opoznieniem. Byl wspanialy! Choc ten wiedenski-pewnie dlatego,ze piwrszy -wydaje mi sie nieco lepszy. Brian mistrzowsko na gitarze, Roger jak zwasze cudwonie woklanie a Paul mniej zonglowal statywem i a brdziej skupial sie na spiweaniu co najlpeiej wido\czne bylo w przepiknych "Show must..." i " I want it all...". Dle mnie znow najlpeszym momentami byly "Hammer to fall" i "Bo rhap". "All right now" zas powolo satje sie "gwiazda" tej trasy Genarlnie klncert porywjacy,ale niemal idnetyczne jak ten wiedenski.No...ine gesty,dialogi, zachowania na scenie i moim zdanie lepszy wokal Paula. Brian i Rogert to klasa samo w sobie a i pozstala trojka ze Spikiem(tym razem bez autogafu:( ) na czele nie odbiegala poziomemem. Bawilem sie siwetnie! W Widieniu starcielm glos teraz doszedl do tego jeszcze sluch...
Po koncercie tardyjnie wizyta w kiblu i bardzo sparwne wyjscie na zewnatrz. Gdzie umilwsmy sie z postala ekipa. I mimo, iz spotaklaimsy sie pozniej i w innym niz umowione miejsce, na dwie tury pojcalismy autobusem na AfetrParty (po drodze spotakelam zaprzyjanzonie ekipe ze slupska z Tomkiem i Mariola na czele).Dotarlismy na Afterparty....
Byl to wspaniele zwienczenie cudownego koncertu! Solidny coverband, znakomity uklad puszczalnyc videoklipow na imponujacym monitorze,wspolne tance,spiewy i tematyczne rozmowy. Wraz Karolnika i Mackiem (nie wiadomo gdzie i kiedy zgdubil sie Zbyszek)bylismy zdecydwonie naajtyywnijeszymi uczestnikami tego show:) Nasze tance, uklady choregoriczne i popisy wokalne wrawilyw zakloptanie chyba sam zespol, ktory na nasze zyczenie ospiewla zabawe z publicznoscia w stylu Freddiego a natespenie wygonil mnie ze sceny przy "I want to break free"...Przenieslmsy sie wiec do drugiego pomieszczenia i urzadzilsmy prawdziwy queen recital...Moja ekipa byla juz zmeczena calym imponujacym dnuem, wiec na parking wrocili wczesniej. Ja z Mackiem,Karolinka,Tomkiem,Queenmanem,Tyna,Meg i spolka zosslismy jeszze dluzej....Jako ,ze w caigu calego dnia wypilem ok 148 piw, pomimo ze czulem sie calkiem tzrezwy(tak jest zawsze...) moi towarzysze zabawy sadzili chyba inaczej i z troski o mnie posatnowili odprowdzic mnie pod Saska Arena...Jednak juz wyszlismy z afterparty okazalo sie,ze...nikt z nich nie bardzo wie jak isc Nauczony wiec warszawskim zwyczejem zatrzyamel taksowke i zaltwilem podwozke dla pieciu (5!) osob za ...100 koron (pare godzin wczesniej Basia,Michal i Mariusz we trojke zaplacili 150 ). Jako,ze maielm tylko 50 powidzailem kieorwcy ze erszte dam jak podwiezie mnie do domu. Nigdy nie zapomne wyrazu jego twarzy gdy na pytanie gdzie mieszkam uslyszal odpowiedz :"Na parkingu Roberta Planta,przy Saskiej Arenie!". I rzeczywscie, tam "mieszkalismy"! W momceie przyzjazdu na calym wielkim parkingu byl tylko moj samochod i ...namiot iglo rozbity obk niego! Pozeganlem sie z towrzyszce mi ekpia i dolczylem do "swoich"...Wstalem po paru godzinach w zasadzie nawet nie odczuwjac kaca. Po spakowanie naszego dobtyku przez zpare godzin w swietnyh humorach zwiedzilsmy Prage, z ktorej wyjechalismy ok. 15tej. Jako,ze we krwi maielm z p[ewnoscia jeszcze pare promili pierwsze 200 kilometrwo trasy pokonal Mariusz, w tym czasie moglem juz spokjine dojsc do siebie. Droga uplynale nam wspomniach z koncerty, spwieaniu i niesutanych zartach. W miedzyczasie popsulismy radio i pare razy pomyslismy droge:)
Jako ciekwoastkle podam ze moj Cinqucentyo w drodze powrotnej pokonal 10 tysieczny kilometr odkad jest w mopich rekach a na tarsie pobilem rekord predkosci jadac 15okm/h. Na pozegnanie juz w Warszawie spsiala nas Policja, pardzisat metrow musialem pokonac na...wstecznym i dosczetnie starcielm glos:)
Ten tydzien byl cudowny! Dziekuje przede wszytkim calej szotsce bandu za to ,ze dalo tak znakomite wystepy! Dziekuje ludzim,kotrzy byli ze mna w Wiedniu i w Pradze (zwlaszcze ekipe ,z ktora jechalem za to ze jeszcze raz potwierdzili ze sa wspanialymi ludzmi). Teraz zrobie co w mojej mocy by byc na Hyde parku w lipcu! Ktos zainteresowany ?
p.s.1 Jako,ze zgdubielm aparat bardzo prosze WSZYSTKICH o podeslanie mi zdjec zriboinych na koncercie i afterparty na moj wraszawski adres (mam na mysli "normalne" zdjecia zwyklym-nie cyfrowym-aparatem).Oczywscie zwroce poniesione koszty.
p.s.2 Do Karolinki: "Spread your wings" i "Friends will be freinds" to rzczywscie moje "ulubione" kawalki a Paul Rodgers kiedys byl drtzewem teraz jest w 3/4 borsukiem a na koncertech najbardziej brakowalao Zbigniewa Chajzera.
p.s.3Do Vesseny: Caly czas,tak jak Wam pisalem bylismy przy Saskeiej Arenia na parkingu!
p.s.4 Do Tyny: Co Ty,dziewcze sliczne sugerujesz z historia o mnie i MJK ?
p.s. 5 Do Meg: moj numer GG: 1250143
p.s.6 Do Dagi: Jesli chcesz mozesz ta recenzje umeiscic na swojej stronie
p.s. 7 Nie bedzie p.s.8
p.s. 8 ZARTOWALEM!
Ostatnio zmieniony przez q_michal dnia Pon Kwi 18, 2005 6:11 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
tyna

Dołączył: 30 Gru 2004 Posty: 833 Skąd: krk
|
Wysłany: Pon Kwi 18, 2005 6:11 pm Temat postu: |
|
|
| q_michal napisał: | p.s.4 Do Tyny: Co Ty,dziewcze sliczne sugerujesz z historia o mnie i MJK ?
|
jeszcze nic nie zasugerowalam, stwierdzilam tylko fakty.... a kazdemu przeciez moze sie zdarzyc zmiana orientacji zartuje oczywiscie ( mam nadzieje )  _________________
, 2006
' ... zapamtite : sloboda je pravo na IZBOR - jebati ili biti jeben ' |
|
| Powrót do góry |
|
 |
q_michal

Dołączył: 15 Lis 2003 Posty: 2049 Skąd: Lubartów/Warszawa
|
Wysłany: Pon Kwi 18, 2005 6:12 pm Temat postu: |
|
|
No...To teraz masz jak w banku,ze na Zlocie Fanow w Lipcu udowodnie na TOBIE moja orientacje ! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Shooter
Dołączył: 10 Sty 2004 Posty: 33 Skąd: Krosno/Kraków
|
Wysłany: Pon Kwi 18, 2005 7:08 pm Temat postu: |
|
|
Nie bede moze opisywal koncertu bo przede mna pare osob zrobilo to niezle Faktem ze Czesi byli zbyt sztywni, gdy zaczelismy na poczatku skakac, zaczeli nas uspokajac
Pozdrowienia dla wszystkich ktorzy byli na Queen Party - bylo super, dalismy czadu jak trzeba Czesi moga sie od nas uczyc jak sie bawi na imprezach. Szkoda ze piwo mieli tak straaszliwie rozwodnione. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pikers
Dołączył: 12 Lip 2004 Posty: 1076 Skąd: Dębica
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karolina

Dołączył: 16 Sty 2004 Posty: 1655 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon Kwi 18, 2005 10:45 pm Temat postu: |
|
|
| q_michal napisał: | No...To teraz masz jak w banku,ze na Zlocie Fanow w Lipcu udowodnie na TOBIE moja orientacje ! |
Tylko sprobuj  _________________ Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
q_michal

Dołączył: 15 Lis 2003 Posty: 2049 Skąd: Lubartów/Warszawa
|
Wysłany: Pon Kwi 18, 2005 10:50 pm Temat postu: |
|
|
[quote="KarolinaTylko sprobuj [/quote]
Bo co? Poszczujesz mnie borsukiem? Czyzbys stal na strazy jej niewinnosci ? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karolina

Dołączył: 16 Sty 2004 Posty: 1655 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon Kwi 18, 2005 11:13 pm Temat postu: |
|
|
| q_michal napisał: |
Bo co? Poszczujesz mnie borsukiem? Czyzbys stal na strazy jej niewinnosci ? |
Ha, jeszcze mam w zespole drzewa, cala rodzine Woodów z Hollywoodem i Woodstockiem na czele, Dode Elektrone, Zbigniewa Hajzera i Maryle Rodowicz
PS Walnij mi borsuku na priv swoj nr gg _________________ Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
q_michal

Dołączył: 15 Lis 2003 Posty: 2049 Skąd: Lubartów/Warszawa
|
Wysłany: Pon Kwi 18, 2005 11:18 pm Temat postu: |
|
|
Oh...Ty kolego Kirmucia z "Teraz Rock"...
Moj numer GG jest ogolnie dostepny, tu gdzies na forum....
Poszukaj  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
queenbootlegs
Dołączył: 20 Sie 2004 Posty: 126 Skąd: Wa-wa
|
Wysłany: Pon Kwi 18, 2005 11:23 pm Temat postu: Praga moimi oczami |
|
|
Witam Wszystkich Ludzi Królowej!!
Oczekiwanie na nadejście 16 kwietnia i bycia w Pradze na koncercie Queen już za mną....
Cóż mogę powiedzieć?? Chłopaki nadal potrafią dawać czadu, pełen odlot, zajebisty mocny dźwięk, tzw. kop;), niepowtarzalna gra świateł, Eminem z Brianowymi riffami na koncu tuz przed Reachin' Out, cudowne bębnienie Rogera( Percussion Jam, I'm In Love With My Car...), sentymentalne momenty(pusty stołek bez Freddiego, Bo Rap, zdjęcia z Japonii 1975...).
Paul Rodgers miał świetny głos, o ile na poprzednich koncertach z obecnej trasy które ściągnąłem z netu nie wyrabiał w wyższych rejestrach i tłumił głos tak w Pradze bylo cudownie!!! No ale czytał z dwóch monitorków na scenie słowa piosenek. Ale nie ważne.
Kilka niespodzianek-- nie było Seagull i Feel Makin Love!!! No i kolejność utworów uległa tu zmianie, po Crazy Little Thing Called Love Paul zniknął ze sceny i pojawił się dopiero przy Radio Gaga!! Potem to dopiero wykonał swój numer Can't Get Enough Of Your Love a przed WWRY- All Right Now, -przed którym to zresztą śpiewał z publicznością!!! Więc koncert był bardziej Queenowy. Choć żałuję że akurat I WANT IT ALL przypadł w udziale Rodgersowi, bo Brian w tym roku świetnie śpiewa ten numer.No i ta szybka solówka na Old Lady z perkusją Roga... miodzio.
Żałować wypada tylko tego że koncert minął tak szybko... choć chłopaki wytrzymali nas przed koncertem tymi bluesowymi+ country numerami z taśmy, ludzie aż gwizdali bo mieli juz dość i chcieli w końcu swoich Idoli. A potem było już intro-- i tu niespodzianka!! Zamiast 13-ego tracka z LP Made In Heaven usłyszeliśmy świetny mix It's A Beautiful Day z wmontowanymi momentami live gdy Fred śpiewa z ludźmi( z Now I'm Here z LP Live Killers). Mix można ściągnąć na www.queenrocks.ru w dziale Downloads Audio:)
Choć setlista jest wg mnie OK, to ja bardzo bym chciał usłyszeć na obecnej trasie Too Much Love Will Kill You, Who Wants To Live Forever, No-one but you, Heaven For Everyone. No a gdzie utwory, które grali na soundcheckach??? Innunedo, Headlong, Breakthru, Miracle, World We Created, One Vision... no szkoda. Pewnie zagraja je w Anglii w maju lub na open air.
Sama organizacja koncertu, sala Sazka Arena-- co tu dużo mówic... wielki uklon w stronę czeskich braci. Mi pozwolili LEGALNIE przejść przez bramkę z dyktafonem a zabrali butelkę z Coca Colą... gdy spytałem czemu tak, ochroniarz z uśmiechem odparł:"Czechy". I to mi się podoba!
W tłumie uwidziałem kilka polskich flag, często słyszałem też nasz język w tłumie.
No a średnia wieku przybyłych fanów.. kurdę- od nastolatków po starszych ludzi, małżeństwa... tam gdzie JA siedziałem( po lewej stronie sceny po ukosie, sektor 121--super widok a do tego miałem silną lornetkę) ludzie byli strasznie drętwi... nawet aparatów foto nie mieli!!! A ja zrobiłem ponad 50 fotek!! Nie klaskali, nie śpiewali...a ja mało nie wypadłem z siedzenia!
To tyle moich uwag, teraz zostało mi wywołać zdjęcia, przegrać nagranie z koncertu na CD i usiąść wygodnie, oglądać i słuchać przypominając sobie jak cudownie było 16 kwietnia 2005 w Pradze...
GSTQ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karolina

Dołączył: 16 Sty 2004 Posty: 1655 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon Kwi 18, 2005 11:23 pm Temat postu: |
|
|
| q_michal napisał: | Oh...Ty kolego Kirmucia z "Teraz Rock"...
Moj numer GG jest ogolnie dostepny, tu gdzies na forum....
Poszukaj  |
Tylko nie tego ... drwala ! To byl ten blondyn ?
bardziej podobal mi sie ten czarny co mam jego fotke na kompie
wyglada jak szosty borsuk u wozu Hajzera.
Ale ciii bo jeszcze sie Tyna dowie
Poszukam numeru w PFK. Pozniej sobie poborsuczymy :d _________________ Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
tyna

Dołączył: 30 Gru 2004 Posty: 833 Skąd: krk
|
Wysłany: Pon Kwi 18, 2005 11:29 pm Temat postu: |
|
|
| Karolina napisał: | | q_michal napisał: | No...To teraz masz jak w banku,ze na Zlocie Fanow w Lipcu udowodnie na TOBIE moja orientacje ! |
Tylko sprobuj  |
q_michale, masz jak w banku ze jestem na zlocie a z karolina cos sie zrobi  _________________
, 2006
' ... zapamtite : sloboda je pravo na IZBOR - jebati ili biti jeben ' |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Shooter
Dołączył: 10 Sty 2004 Posty: 33 Skąd: Krosno/Kraków
|
Wysłany: Wto Kwi 19, 2005 3:03 pm Temat postu: |
|
|
Zdjecia zrobione przez nasza ekipe z Krakowa (koncert, i Queen Party oraz pare krotkich filmikow nagranych na koncercie - do sciagniecia tu http://ciapek.uci.agh.edu.pl/~sterna/queen
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
tyna

Dołączył: 30 Gru 2004 Posty: 833 Skąd: krk
|
Wysłany: Wto Kwi 19, 2005 5:47 pm Temat postu: |
|
|
shooter - gratuluje zdjec sa niesamowite, wspaniale oddaja koncert i q party, to co sie tam dzialo dzieki  _________________
, 2006
' ... zapamtite : sloboda je pravo na IZBOR - jebati ili biti jeben ' |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gitner
Dołączył: 30 Sty 2005 Posty: 11
|
Wysłany: Wto Kwi 19, 2005 10:30 pm Temat postu: Re: Praga moimi oczami |
|
|
| queenbootlegs napisał: | | A ja zrobiłem ponad 50 fotek!! |
Wrzucisz je na forum????
Pozdro
Gitner |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crowly

Dołączył: 17 Kwi 2004 Posty: 1570 Skąd: z Trzebnicy
|
Wysłany: Sro Kwi 20, 2005 9:41 am Temat postu: |
|
|
Ja także uważam, że zdjęcia z koncertu są świetne. Widzę, że szczególnie faworyzowany był Brian i dobrze, bo to mój ulubieniec  _________________ Organizator VII Ogólnopolskiego Zlotu Wielbicieli Zespołu Queen;
Queenowy Człowiek Roku 2008
www.ppa.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
queenbootlegs
Dołączył: 20 Sie 2004 Posty: 126 Skąd: Wa-wa
|
Wysłany: Czw Kwi 21, 2005 8:24 am Temat postu: |
|
|
Jasne ze koncert udostepnie ale nie za bardzo sie znam na torrentach etc etc.. noc hyba ze podesle go komus kto ma lepsze o tym pojecie, zrobi z tego mp3 i wstawi gdzies do pobrania... co WY na to??
Foty beda udostepnione. Pewnie beda podobne do tej od Witka ktora jest u Briana na sopboxie. Ja tez bylem po lewej stronie sceny na gorze ale wydaje mi sie ze nizej niz on.
Kto jest chetny by zajac sie udostepnieniem mojego nagrania z Pragi??? Full koncert:) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crowly

Dołączył: 17 Kwi 2004 Posty: 1570 Skąd: z Trzebnicy
|
Wysłany: Czw Kwi 21, 2005 8:31 am Temat postu: |
|
|
| Możesz skorzystać z www.o2.pl na którym niedawno ktoś udostępnił Earlscourt77 użyć Rapidshare`a lub YouSendIt |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kłin

Dołączył: 28 Lut 2004 Posty: 223 Skąd: Słupsk Rock City
|
Wysłany: Pią Kwi 22, 2005 11:45 am Temat postu: |
|
|
Praga.. było zajebiście .nie umiem zebrać myśli do tej pory. byłem tak blisko sceny jak tylko najbliżej można było stać:) poprostu genialne uczucie. Czesi tak jak piszecie. sztywna masa. zdarłem gardło a czesi nie umieli prostej "Love Of My Life". szkoda że nie udało mi się dorwać pałeczki którą Roger rzucił blisko mnie na scene. I tu wielkie Fuck You dla kołków z ochrony!! Pocieszam się tym że po koncercie udało mi się chociaż dotknąć tego kawałka drewna którym Roger odegrał koncert.
Praga to było niesamowite przeżycie jak i niesamowita Queen adventure:)
z naszą ekipą... prawa MACK??
i tu pozdrowienia dla ukrytego fana Queen Leviatana aka Barda Radowida:)
KYA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crowly

Dołączył: 17 Kwi 2004 Posty: 1570 Skąd: z Trzebnicy
|
Wysłany: Pią Kwi 22, 2005 1:41 pm Temat postu: |
|
|
| queenbootlegs napisał: | | Kto jest chetny by zajac sie udostepnieniem mojego nagrania z Pragi??? Full koncert:) |
Jeżeli nie poradzisz sobie (w co wątpię) z YouSenIt to możesz wysłać mi koncert na [email protected] ale ostrzeż mnie najpierw  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Queenman

Dołączył: 30 Paź 2003 Posty: 151 Skąd: Bydgoszcz/Mallow, Co. Cork, Ireland
|
Wysłany: Pią Kwi 22, 2005 5:37 pm Temat postu: |
|
|
PROŚBA:
Robie film z koncertu w Pradze (z ogólnodostępnych zasobów) i potrzebuje zdjęc sprzed koncertu, spod hali (była sesja robiona ze Zbychem) oraz sprzed koncertu ale juz ze środka (scena, widownia itp). Jeśli ktoś posiadałby takie zdjęcia to wielka prośba o zapożyczenie na potrzeby filmu.
[email protected] _________________ mała reklama: www.corkcinemas.com zakładka MALLOW
Pozdrawiam
Michał, Bydgoszcz(PL)/Mallow(IE)
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
usmc

Dołączył: 16 Lis 2003 Posty: 1272 Skąd: Galway / Kraków
|
Wysłany: Pią Kwi 22, 2005 10:38 pm Temat postu: |
|
|
| q_michal napisał: | Teraz zrobie co w mojej mocy by byc na Hyde parku w lipcu! Ktos zainteresowany ? |
To tak jak ja.
Kombinuje ile wlezie i moze sie uda. _________________ "Are you ready? Are you ready brothers and sisters?"
PFQ - Fan nr. 10  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Kwi 22, 2005 10:47 pm Temat postu: |
|
|
hmm ktorego jest koncert w HP?? bo mam 2 opcje tegoroczne na londyn.. jedna na caly lipiec a druga na koniec sierpnia/poczatek wrzesnia i nie wiem co wybrac  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|