| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Co sądzisz o Deep Purple? |
| Uwielbiam, rewelacja! |
|
28% |
[ 35 ] |
| Bardzo lubię |
|
23% |
[ 29 ] |
| Lubię |
|
23% |
[ 29 ] |
| Może być, raczej są mi obojętni |
|
7% |
[ 9 ] |
| Nie przepadam |
|
0% |
[ 1 ] |
| Nie lubię |
|
1% |
[ 2 ] |
| Nie cierpię! |
|
2% |
[ 3 ] |
| Przybyłem z innej galaktyki - nie znam ich |
|
3% |
[ 4 ] |
| Znam ich trochę, ale nie znam twórczości |
|
8% |
[ 11 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 123 |
|
| Autor |
Wiadomość |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Czw Wrz 02, 2010 12:31 am Temat postu: |
|
|
Mówcie sobie co chcecie. Pewnie dla Was nawet wydaje się Wam że macie racje. Bullshit. Ogłaszam wszem i wobec. najbardziej energetycznym, w d*** dającym, i podnoszącym ciśnienie kawałkiem na tym świecie jest Perfect Strangers. Tak wspaniale rytmiczny, tak genialnie podłożona gitara i te genialne klaiwsze. Pewnie jestem skrzywiony bo słuchałem go jako mały gnój, ale .... nie ma nic na rozbudzenie, na pobudzenie niż PS. _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Czw Wrz 02, 2010 1:32 am Temat postu: |
|
|
Już z samego Perfect Strangers o wiele lepszy jest Under The Gun czy Not Responsible, skoro mówimy o kopie w tyłek. Bo o Child In Time czy Flight Of The Rat nawet nie śmiem wspominać. Tam to dopiero masz klawisze, te części instrumentalne to masakryczny geniusz, jak się Blackmore w Child In Time rozpędza i dochodzi do niego pod koniec tej części instrumentalnej Lord, gdy szoruje tę klawiaturę jakby miał zaraz zginąć, to na krześle usiedzieć nie można. Perfect Strangers się nie umywa i koniec. Albo po prostu wolę wersję Dream Theater.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Czw Wrz 02, 2010 8:16 am Temat postu: |
|
|
Nie śmiej się... czasem tak mam
Ale mi nie chodziło o stwierdzenie który kawałek jest najbardziej zaawansowany technicznie czy coś (wtedy pewnie bym wybrał jakąś bezsensowną naparzankę choćby z Dream Theatre). Mi bardziej chodziło właśnie o rytmikę, o to, że ten utwór bardzo upraszczając przez całą długość jego trwania leci niemal tak samo. Child in Time? Tam za dużo jest do myślenia w czasie jnego trwania. A Perfect Strangers. Może w ogóle źle to jakoś tłumaczę... w ogóle źle to tłumaczę Nie wiem jak Ci to przedstawić. Blah blah blah plus niezaprzeczalny fakt iż mam do niego sentyment jak do mało czego z dzieciństwa gdy ich słuchałem i tylko miałem otwartą paszczę. Nic na to nie poradzę a nawet nic nie chcę na to poradzić. _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Czw Wrz 02, 2010 1:15 pm Temat postu: |
|
|
A kto tu pisze o technice... Synek, weź tego posłuchaj i nie gadaj pierdół.
Flight of the Rat
Za tę część instrumentalną można się pociąć, kurde. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Czw Wrz 02, 2010 1:27 pm Temat postu: |
|
|
Jakby każdy kawałek który ma dobre i mocne gitary zasługiwał na określenie "daje energetycznego kopa" to bym tak pisał o Dream Theatre, gdzie jest tego aż nadto.
Nie odbieram nic temu kawałkowi, fajny, szybki, energiczny, ale to nie ta para kaloszy. Nie wiem co powoduje u mnie takie odczucia w stosunku do Perfect Strangers ale tylko PS mi kopie dupę  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Czw Wrz 02, 2010 1:33 pm Temat postu: |
|
|
"Dream Theater", bo to Amerykanie - to po pierwsze. A po drugie, to czemu cały czas wciskasz mi coś, czego nie mówię? Najpierw o technice, potem to:
| wasdfg7 napisał: | | Jakby każdy kawałek który ma dobre i mocne gitary zasługiwał na określenie "daje energetycznego kopa" to bym tak pisał o Dream Theatre, gdzie jest tego aż nadto. |
Chyba zaraz ja Ci skopię tyłek zamiast Deep Purple.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Czw Wrz 02, 2010 1:38 pm Temat postu: |
|
|
Ja nic nie wciskam Ci ani Twoim ustom (blee ). Po prostu "atakujesz" mnie swoimi tytułami które zgaduję dają Ci kopa bardziej niż PS a ja tylko odpowiadam co o nich myślę w większym zakresie i sensie. A tak przynajmniej się mi wydaje.
Idziesz na solo?  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Wrz 02, 2010 2:38 pm Temat postu: |
|
|
| wasdfg7 napisał: | | (wtedy pewnie bym wybrał jakąś bezsensowną naparzankę choćby z Dream Theatre). |
gupek
Ale też z PS najbardziej lubię tytułowy. Przekozacko to... brzmi. Chociaż przeróbka Dream Theater... chyba kurde lepsza od oryginału! LaBrie tam miecie.
I z tego albumu zawsze lubiłem jeszcze otwieracz. Choć za każdym razem jak go słucham to mam wrażenie że skądś znam tego riffa.  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lookaug

Dołączył: 03 Mar 2009 Posty: 1012 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: Czw Wrz 02, 2010 2:44 pm Temat postu: |
|
|
| eeee... a w coverze Perfect Strangers DT to nie śpiewa czasem Bruce Dickinson? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Wrz 02, 2010 2:44 pm Temat postu: |
|
|
no to widzisz
http://www.youtube.com/watch?v=7AKllcB33JA nie no to kurde jest james albo ja już całkowicie ogłuchłem  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lookaug

Dołączył: 03 Mar 2009 Posty: 1012 Skąd: Włocławek
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Wrz 02, 2010 3:15 pm Temat postu: |
|
|
Z Dickinsonem było nagrane dla BBC. La Brie to werrsja koncertowa z Uncovered.
Ale chyba was pogięło że wersja DT jest lepsza od oryginału...
Sam kawałek. Mocny, rewelacyjny- ale są jak dla mnie lepsze. Rezcywiście wymienione chwilę wcześniej Flight of the Rat czy Highway Star to ścisła czołówka... jeszcze Pictures of Home... mmm... Żeby było ciekawiej moje pierwsze spotkanie z Deep Purple w życiu to chyba tez był teledysk do Perfect Strangers a zaraz potem Anya na jakiejś dziwnej kasecie z rockowymi balladami (powiedzmy że Anya to ballada ). _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Wrz 02, 2010 3:41 pm Temat postu: |
|
|
hmm ja obie uwielbiam, i oryginal, i wersje DT. hmm czasami wydaje mi sie, ze wersje DT nawet bardziej ale nie jestem pewny. kazda z nich ma jednak cos, czego nie ma druga  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Wrz 02, 2010 3:47 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: |
Sam kawałek. Mocny, rewelacyjny- ale są jak dla mnie lepsze. Rezcywiście wymienione chwilę wcześniej Flight of the Rat czy Highway Star to ścisła czołówka... jeszcze Pictures of Home... |
i wszystkie one znajdują się na Perfect Strangers nie?
| Bizon napisał: |
1. dream theater – a change of seasons – ...covery biją swietne oryginaly (perfect strangers, love lies bleeding) |
ha! In your face! _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Czw Wrz 02, 2010 5:03 pm Temat postu: |
|
|
Ja wolę wersję Dream Theater zapewne dlatego, że spodobała mi się jako pierwsza. Ale w chwili obecnej na mój słuch jest po prostu mocniejsza, lepiej brzmi (cały album Perfect Strangers ma, moim zdaniem, trochę zbyt schowane gitary, taki Not Responsible ma kapitalny riff, a jednak za słabo wyeksponowany), klarowniej, pełniej. Trudno mi pisać, że cover jest lepszy od oryginału, dlatego po prostu bardziej mi się podoba.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Czw Wrz 02, 2010 5:40 pm Temat postu: |
|
|
Burn to jest cudo. Niby taki ot, hard rockowy numer, ale te solówki w środku!!! To nie kopie dupska, to przejmuje na inny sposób..
Burn keyboard solo
i ta wersja.. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Wrz 02, 2010 6:36 pm Temat postu: |
|
|
fakt Burn to absolutnie jeden 3, 4 ich najlepszych utworów. Ach gdyby ten album miał jeszcze chociaż ze 2 utwory tej klasy (bo IMO nie ma) to mógłby być ich najlepszy krążek. A tak jest tylko jeden 'z' najlepszych.  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Wrz 02, 2010 6:53 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | | fakt Burn to absolutnie jeden 3, 4 ich najlepszych utworów. Ach gdyby ten album miał jeszcze chociaż ze 2 utwory tej klasy (bo IMO nie ma) |
Jakie nie ma?!
You Fool No One to niby co jest? A Mistreated?!!?!
My oh my oh my... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Wrz 02, 2010 7:00 pm Temat postu: |
|
|
to są dobre utwory (chociaż ja bym dał Sail Away, które IMO jest najlepsze nie licząc tytułowego), ale to (IMO) nie jest klasa Burn. Tytułowy to absolutny kosmos jeden z riffów wszechczasów, przegenialne tempo, każdy dźwiek idealnie wypływ z poprzedniego, wszystko doskonale ze sobą współgra, solówki itd To jest jak dla mnie jedno z ich absolutnie największych osiągnięć. Fool No One czy Lay Down albo cokolwiek innego na tej płycie już tego poziomu nie osiąga. Jasne to są świetne utwory, ale z nieco niższej półki jednak. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Wrz 02, 2010 7:07 pm Temat postu: |
|
|
Mistreated z niższej półki niż Burn. Idź Ty posłuchaj sobie jakiegoś pedalskiego popu spod znaku Radiohed, nie wiesz co to rock!!!
 _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Wrz 02, 2010 8:08 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: |
| Bizon napisał: |
1. dream theater – a change of seasons – ...covery biją swietne oryginaly (perfect strangers, love lies bleeding) |
ha! In your face! |
no, to jest wlasnie to o czym pisalem. czasem odnosze wrazenie, ze wole wersje DT jest zagrana hmm jakby z wiekszym kopem no i james wzniosł sie tutaj na wyzyny darcia ryja jak gillan za swoich najlepszych lat.
ale z kolei w wersji purpli wedlug mnie jest jednak lepszy klimacik. moze to kwestia produkcji, moze klawiszy lorda. jest taki specyficzny klimat, ktory w wersji DT jednak nie do konca sie pojawia  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
zinger menu

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 396 Skąd: dzikie kraje
|
Wysłany: Czw Wrz 02, 2010 11:01 pm Temat postu: |
|
|
A w moim rankingu album Burn jest na najwyższym stopniu podium w kategorii "dokonania Deep Purple" Ale chyba nawet zgodzę się z NARem, że nic na tym krążku nie przebija utworu tytułowego. Pod względem pomysłu, aranżacji i wykonania. Bardzo błyskotliwy riff, a refren to tak płynie, tak równomiernie faluje, że no kurde, lewituję z wrażenia. No... Ale znudziła mi się ta piosenka trochę. No dobra, może znudziła to za wiele powiedziane - osłuchała mi się do tego stopnia, że już nie nosi mnie tak bardzo jak kiedyś, i obecnie parę kawałków na tej płycie robi na mnie większe wrażenie. I zgodzę się znowu z NARem - "Sail Away" prezentuje genialny poziom. Najspokojniejszy numer z albumu, jeśli o niczym nie zapomniałem, ale w takich klimatach również Parple się świetnie prezentują. Rzadko zbaczają na takie melancholijne tory, ale jak już to zrobią, to nic dodać nic ująć. I głos Coverdale'a w takim wolniejszym utworze również prezentuje się wybitnie. Generalnie Coverdale jest moim drugim ulubionym wokalistą, co także wpływa pozytywnie na mój odbiór całego Burna. Takiej ekspresji wokalnej i takiej elastyczności głosu, zdolności do zawarcia miliona gustownych ozdobników dźwiękowych w każdej minucie śpiewu, to po świecie ze świecą szukać. Po prostu. Dla mnie na Burnie nie ma żadnego słabszego momentu. "You Fool No One" nawet chwilami (przynajmniej mi) przypomina minimalnie refren "Burn" - jak tytułowa fraza się tak ciągnie: "juuuu ful nołłooooooooooon". I "Might Just Take Your Life" brawurowe. Genialna płyta... _________________ 2009 edo bentley continental gt speed 2006 edo volkswagen touareg red black |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Shoryuken

Dołączył: 26 Mar 2010 Posty: 358 Skąd: ja mam to k***a wiedzieć?
|
Wysłany: Sob Wrz 18, 2010 11:02 pm Temat postu: |
|
|
22 listopada Deep Purple gra w Berlinie ze specjalnym gościem - Marillion. Myślę sobie - nie pojadę tam na pałę, muszę coś DP poznać. I w ten sposób poznałem niedawno jedną z moich ulubionych już na chwilę obecną kapel... Wstyd, że w takich okolicznościach ale lepiej późno niż wcale Póki co Perfect Strangers to chyba najlepszy ich album ale wiele jeszcze nie słyszałem tak naprawdę. Utwór tytułowy miecie. Tak prosty a jednocześnie tak absolutny riff. NIESAMOWITE! Reszta albumu trzyma ten sam poziom.
Aha i jesteście nienormalni jeśli wersja PS DT z albumu A Change Of Seasons jest lepsza Brak jakiegokolwiek klimatu i mnóstwo nikomu niepotrzebnego onanizmu Pietruchy na koniec... _________________ http://www.lastfm.pl/user/Shoryuken10 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Sob Wrz 18, 2010 11:29 pm Temat postu: |
|
|
No kiedy ta nowa płyta ? Jeszcze zadnego singla nie ma a zaczeli nagrywać chyba w lutym wieć WTF ? _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Nie Wrz 19, 2010 11:35 am Temat postu: |
|
|
no przed koncertami w Polsce się nie wyrobią, może i dobrze bo posłuchałbym starszych utworów bo to mój pierwszy ich koncert
Co radzicie przesłuchać z płyt oprócz płyt: Perfect Strangers, Burn, Fireball, Machine Head, In Rock i Made in Japan na 1. miejscu? Bo te są podobno najlepsze, a potem są różne opinie, a posłuchałbym jeszcze czegoś
A wersję 'Dream Theater' stawiam na równo z Deepami, bo nie jestem jakimś fanatykiem coverów, ale to wyszło kapitalnie  _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
zinger menu

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 396 Skąd: dzikie kraje
|
Wysłany: Nie Wrz 19, 2010 12:38 pm Temat postu: |
|
|
Jeśli bierzesz pod uwagę koncertówki (a myślę, że tak, sądząc po tym Made in Japan), to zdecydowanie polecam California Jamming '74. Live z Davidem Coverdale'm. Dla mnie to ich najlepszy live, przebija Made in Japan, nawet "Smoke on the Water" brzmi jakoś drapieżniej - moim zdaniem, lepiej niż kiedykolwiek w wykonaniu Gillana (choć generalnie jego wokal też uwielbiam). _________________ 2009 edo bentley continental gt speed 2006 edo volkswagen touareg red black |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Wrz 19, 2010 1:21 pm Temat postu: |
|
|
mm z pozostalych studyjnych wymienilbym 'deep purple' (czyli ostatniá plyte pierwszego skladu), stormbringer i hmm rapture of the deep, czyli najnowszá jak do tej pory plyte. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Wrz 19, 2010 1:22 pm Temat postu: |
|
|
No wymieniłeś rzeczywiście te które wiekszość uznaje za najlepsze i nie da się ukryć że choć można oczywiście dyskutować które są najlepsze, to są jednak mocne punkty dyskografi purpli.
Ja jeszcze bym dorzucił "The battle rages on" też jeden ze wzlotów i ostatnia płyta z Ritchiem i mimo że jestem fanem "faceta w czerni" we wszystkich wcieleniach to także "Come taste the band" jest płytą dość udaną (lepszą niż stormbringer) choć portretuje purpli od trochę innej "lekko czarnej" strony i może dlatego warto ja posłuchać by mieć pełniejszy obraz zespołu  _________________ Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose
  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Nie Wrz 19, 2010 4:29 pm Temat postu: |
|
|
czyli faktycznie są różne gusta, bo każdy wymienił coś innego a gdybym nie wymienił jakiejś z tych kilku płyt to by od razu padła w propozycjach
Czyli będę coś musiał sobie wylosować  _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Paź 16, 2010 1:55 am Temat postu: |
|
|
<odrzuca od siebie wrazenie rozmawiania z samym sobą w tym temacie>
http://www.sendspace.com/file/2cjfsk - bardzo ciekawy wywiad w mp3 z jonem lorden o reedycjach come taste the band i deepest purple, o powodach odejscia z zespolu, o solowych wyczynach, o nowym progresywnym zespole, ktory zaklada, o planowanej mozliwej wspolpracy z blackmorem, o kulisach powstawania come taste the band itd. dla fanow na pewno ciekawa rzecz  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Ostatnio zmieniony przez Bizon dnia Sob Paź 16, 2010 12:45 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|