| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Pink Floyd |
| Uwielbiam!!! |
|
49% |
[ 100 ] |
| Lubię |
|
40% |
[ 83 ] |
| Nie lubię |
|
7% |
[ 16 ] |
| Kim są 'różowe świnki'? |
|
2% |
[ 5 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 204 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Onik

Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 187 Skąd: TejCity
|
Wysłany: Sro Wrz 17, 2008 10:30 pm Temat postu: |
|
|
Jakie to szczęście, że mogłem posłuchać Richarda w Gdańsku! Szkoda wspaniałego człowieka, szkoda niecodziennego talentu.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aaricia

Dołączył: 02 Paź 2008 Posty: 457 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lis 08, 2008 12:02 am Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | | A tam, nadęty balon, a wspomniane forever and ever to już zupełne przegięcie pały. W dodatku ciągle kojarzy mi się z coverem Nightwisha. <dies> |
Nie znam covera.
Ale piosenka jest przyzwoita, poza tym wiele osób od niej zaczynało sympatyzować z Floydami.
Za to Echoes dla mnie tylko w wersji z Pompejów.  _________________
Pleased to meet you
Hope you guess my name
But what's puzzling you
Is the nature of my game. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sob Lis 08, 2008 12:35 am Temat postu: |
|
|
Mówiliśmy na to 'najgorszy kawałek Nightwisha'. Potem się okazało, że to Pink Floyd i miałem zonka.
Raz słuchałem wersję z Pompejów. Znaczy oglądałem bardziej. Jestem zbyt zboczony, żeby pozwolić sobie na ryzyko, że jakiś dźwięk będzie inaczej czy coś. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aaricia

Dołączył: 02 Paź 2008 Posty: 457 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lis 08, 2008 12:49 am Temat postu: |
|
|
Nie potraktuję Twojej wypowiedzi o HH jako lekko bufonowatej próby bycia kontrowersyjnym tylko dlatego, ze przesłuchałam ów cover i przyznaję, że jest kiepski. (zreszta, za wykonawcami nie przepadam).
Natomiast Echoes usłysząłam pierwotnie własnie w Pompejach i uważam, ze wersja z amfiteatru ma więcej rockowego ognia, jest lepiej "poukładana" - no i solówka... Wersja na płycie zachwyca mnie w duzo mniejszym stopniu.
EDIT.
Perwsza część Echoes z Pompei - dla tych którzy nie słyszeli. Jakość jest jaka jest, ale polecam! Ogień! Moim zdaniem wersja lepsza niż ta z płyty.
http://pl.youtube.com/watch?v=J2hFZ8KnsSo _________________
Pleased to meet you
Hope you guess my name
But what's puzzling you
Is the nature of my game. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sob Lis 08, 2008 2:02 am Temat postu: |
|
|
Aaricia, Kater to ironista. I do tego trzeba się przyzwyczaić.
Kater, bądź miły. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sob Lis 08, 2008 2:22 am Temat postu: |
|
|
| Aaricia napisał: | | Nie potraktuję Twojej wypowiedzi o HH jako lekko bufonowatej próby bycia kontrowersyjnym tylko dlatego, ze przesłuchałam ów cover i przyznaję, że jest kiepski. (zreszta, za wykonawcami nie przepadam). |
Przy każdym moim poscie polecam wyobrazić sobie stado kretyńskich uśmiechniętych emotek. Jeśli pisze coś całkowicie serio, to to zaznaczam. Jeszcze nigdy nie zaznaczałem, ale nigdy nic nie wiadomo.
Pewnie że kiepski - nie dość że Nightwish to jeszcze śpiewa facet.
| Aarcia napisał: | Natomiast Echoes usłysząłam pierwotnie własnie w Pompejach i uważam, ze wersja z amfiteatru ma więcej rockowego ognia, jest lepiej "poukładana" - no i solówka... Wersja na płycie zachwyca mnie w duzo mniejszym stopniu.
EDIT.
Perwsza część Echoes z Pompei - dla tych którzy nie słyszeli. Jakość jest jaka jest, ale polecam! Ogień! Moim zdaniem wersja lepsza niż ta z płyty.
http://pl.youtube.com/watch?v=J2hFZ8KnsSo |
Pewnie dlatego właśnie, że pierwszy raz słyszałaś wersję live. Rockowy ogień? Youtube? W moim Echoes? Kobieto, oszalałaś?
( )
~BeBe - ja jestem miły, tylko tak wyglądam. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aaricia

Dołączył: 02 Paź 2008 Posty: 457 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lis 08, 2008 2:27 am Temat postu: |
|
|
Czy ona taka wersja live to nie powiedziałabym.
Znam bardzo dobrze oba nagrania. Pompeje stawiam nieco wyżej. Może dlatego ze słyszałam je najpierw... nie wiem. Co za różnica?
A niestety nie dysponuję obecnie lepszym nagraniem, które mogę tu prezentowac. Zostało paskudne i zue youtube.  _________________
Pleased to meet you
Hope you guess my name
But what's puzzling you
Is the nature of my game. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sob Lis 08, 2008 3:29 am Temat postu: |
|
|
| Aaricia napisał: | | Znam bardzo dobrze oba nagrania. Pompeje stawiam nieco wyżej. Może dlatego ze słyszałam je najpierw... nie wiem. Co za różnica? |
Żadna. Próbuję tylko racjonalnie wytłumaczyć, dlaczego nie doceniasz lepszej wersji.
| Aarcia napisał: | A niestety nie dysponuję obecnie lepszym nagraniem, które mogę tu prezentowac. Zostało paskudne i zue youtube.  |
Ja w sumie gdzieś mam. Mógłbym przesłuchać drugi raz, ale się boję.
***
btw, DSOTM rox jak jasna cholera. Nic nie traci z każdym przesłuchaniem, wręcz zyskuje. Dzisiaj się podniecałem na przystanku stojąc. Brain Damage/Eclipse to najgorsza część albumu, bo 101 nie przyjechał, dupa mi zmarzła i zapieprzałem wtedy na drugi przystanek. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aaricia

Dołączył: 02 Paź 2008 Posty: 457 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lis 08, 2008 10:52 am Temat postu: |
|
|
Zachęcam ale nie namawiam.
DSOTM słuchałam nałogowo dawno temu - jeszcze na kasecie. Obecnie nie wracam już do niej tak często (chyba że do wersji Us And Them z Delicate Sound Of Thunder). Ogółem obecnie Pink Floyd to na ogół wersje live. _________________
Pleased to meet you
Hope you guess my name
But what's puzzling you
Is the nature of my game. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sro Gru 24, 2008 11:59 pm Temat postu: |
|
|
Ja chciałbym o Live in Gdańsk pana G.
Shine On You Crazy Diamond i Echoes tutaj są po prostu, przepraszam za słowo, wyjebane. Miażdżą, miotą, gniotą, rozwalają. Gilmour to mistrz. A co robi Wright. Bania.
Imho każdy fan Floydów powinien to mieć, bo prawie cały skład na tym koncercie grywał z Floydami, na Division Bell, AMLOR czy Dark Side of the Moon. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Gru 25, 2008 12:14 am Temat postu: |
|
|
A teraz pytanie za 100 punktów...
Ile jest wersji tego koncertu
Ja znam :
2 CD
2 CD + DVD
2 CD + 2 DVD
3 CD + 2 DVD
Coś jeszcze ? xD
Co za burdel.... _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Czw Gru 25, 2008 12:26 am Temat postu: |
|
|
5 vinyli
Ja generalnie chciałbym 2cd+1dvd bo to jest takie najbardziej...normalne ;d Ja mam niestety tylko 2cd :<
Ale planuję nabyć 2cd+1dvd _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Gru 25, 2008 12:35 am Temat postu: |
|
|
Bardzo się cieszę że w dużym stopniu PF jest jeszcze przeze mnie nie poznany. Ma właściwie tyle samo albumów co Queen co zwiastuje to że jest tam jeszcze dużo ciekawych kompozycji.
No i solowe są też bardzo dobre ponoć.
Bo to co przesłuchałem z solo Queen oprócz Freddiego (które jest bardzo ciekawe) nie za bardzo mi się podoba i nie zachęca do poznania.
W ogóle ten zespół już prawie sobie stawiam na równi z Arcywszechmocnymzawszeumiłowanymwmoimsercuzespołemwszechczasów Queen, ale nie wejdzie raczej ponad niego xP _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Czw Gru 25, 2008 12:40 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | No i solowe są też bardzo dobre ponoć |
Tylko nie Watersa. Waters ssie.
Najlepsze solo ? Broken China śp. Ricka. Potem chyba Onanistland.
Z solo koncertówek to dla mnie w tej chwili na szczycie jest Live in Gdańsk.
A jeżeli chodzi o Pink Floyd to pytanie takie - co już znasz ? To powiem Ci co trzeba dalej poznawać, żeby dobrze się doedukować w tej sprawie  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Gru 25, 2008 12:45 am Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | | Cytat: | | No i solowe są też bardzo dobre ponoć |
Tylko nie Watersa. Waters ssie. |
Znaczy się ssie solowo, w zespole czy ssie po całej linii ? xD
| BeBe napisał: |
A jeżeli chodzi o Pink Floyd to pytanie takie - co już znasz ? To powiem Ci co trzeba dalej poznawać, żeby dobrze się doedukować w tej sprawie  |
Mam (Chronologicznie)
The Piper At...
A Saucerful...
Ummagumma (Nieotwarta w ogóle leży od miesiąca ponad xD)
Meddle
Dark Side..
Wish You... _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Czw Gru 25, 2008 12:52 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Znaczy się ssie solowo, w zespole czy ssie po całej linii ? xD |
W zespole tylko na Wallu i Final Cut. Pozostały Waters jest klar ;d a solowo to ssie straszliwie. Chociaż, Amused to Death nie jest takie złe. Chociaż, oczywiście, znów te same schematy - cierpienie, wojna, sranie w banie. Ile można pisać o tym samym ?
No to przesłuchuj Ummagumma live, a potem Division Bell kupuj Bo tak to widzę masz najlepsze rzeczy. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Gru 25, 2008 12:57 am Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | | Cytat: | | Znaczy się ssie solowo, w zespole czy ssie po całej linii ? xD |
W zespole tylko na Wallu i Final Cut. Pozostały Waters jest klar ;d a solowo to ssie straszliwie. Chociaż, Amused to Death nie jest takie złe. Chociaż, oczywiście, znów te same schematy - cierpienie, wojna, sranie w banie. Ile można pisać o tym samym ? |
Można... Lepsze to niż miłość która się wylewa ze wszystkiego...
Właśnie zachęciłeś mnie do poznania solowego Watersa ;]
| BeBe napisał: |
No to przesłuchuj Ummagumma live, a potem Division Bell kupuj Bo tak to widzę masz najlepsze rzeczy. |
Kupuj Kupuj Kupuj, w tym roku chyba sobie kupie na pewno bo 3 płyty mi zostały żeby przebić magiczną granicę kupienia 50 płyt (Bez Queen) w ciągu 1 roku (właściwie 9 miesięcy)  _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Czw Gru 25, 2008 1:00 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: | Można... Lepsze to niż miłość która się wylewa ze wszystkiego...
Właśnie zachęciłeś mnie do poznania solowego Watersa ;] |
Solowy Waters to Final Cut razy cztery Po prostu, trochę inne słowa, ale treść generalnie podobna. Nie wiem, dla mnie Waters jest mdły i emowaty.
| Cytat: | | Kupuj Kupuj Kupuj, w tym roku chyba sobie kupie na pewno bo 3 płyty mi zostały żeby przebić magiczną granicę kupienia 50 płyt (Bez Queen) w ciągu 1 roku (właściwie 9 miesięcy) Razz |
Za 30 zł przy dobrej okazji  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Gru 25, 2008 1:05 am Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: |
| Cytat: | | Kupuj Kupuj Kupuj, w tym roku chyba sobie kupie na pewno bo 3 płyty mi zostały żeby przebić magiczną granicę kupienia 50 płyt (Bez Queen) w ciągu 1 roku (właściwie 9 miesięcy) Razz |
Za 30 zł przy dobrej okazji  |
W Sumie coraz mniej mam do kupienia bo coraz mniej płyt z muzyką która mnie interesuje i którą chcę mieć.
Nie za szybko trochę ?
Z drugiej strony ludzie ściągają i poznają dyskografię w ciągu kilku dni. _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Gru 25, 2008 1:18 am Temat postu: |
|
|
nie nie. ludzie sciagają i przesluchują dyskografie w ciagu kilku dni miedzy przesluchaniem, a poznaniem jest , wedlug mnie, przepasc  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Gru 25, 2008 1:20 am Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | nie nie. ludzie sciagają i przesluchują dyskografie w ciagu kilku dni miedzy przesluchaniem, a poznaniem jest , wedlug mnie, przepasc  |
Tak... wiadomo, chodziło mi tylko o kontekst.
Jak dla mnie traci się całą przyjemność przy czymś takim ;] _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aaricia

Dołączył: 02 Paź 2008 Posty: 457 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Gru 25, 2008 1:41 am Temat postu: |
|
|
Łosiu, do listy dodałabym Animals i Atom Heart Mother.I załatw sobie koncert z Pompei.
Fajne sa także koncertwki - Delicate Sound Of Thunder (śliczne Us and Them a w wersji tv - A Great Gig In The Sky http://pl.youtube.com/watch?v=Enwnt7-j90k - chyba najlepsze wykonanie live tego kawałka, pierwsza babka jest ŚWIETNA!) i PULSE.
Z Watersa polecam trzy płyty:
Pros And Cons Of Hitchhiking - Waters płacze sobie rozmyslając o zyciu a robi to nad ranem, dlatego płyta utrzymana jest w konwencji marzenia sennego. Chwilami ciezkostrawna, ratuje ja jednak rewelacyjne zakończenie - trzy soatnie kawałki sa swietne, dlatego warto przezyc całość.
Radio KAOS - płyta byłaby fajna, gdyby nie jej "radiowe brzmienie". Cóz, tutaj Waters wykombinował, ze całośc ma przypominać radiowe słuchowisko, dlatego mamy tu spikera, dzwoniących słuchaczy, kilka społecznych dramatów i całkiem zgrabna historyjkę w którą zaplątany jest jeden z fanów radia, niepełnosprawny Billy i dziennikarz Jim, całość zaś wieńczy wizja zagłady świata. Dlatego warto posłuchac tej płyty dla dobrych tekstów i utworu przedostatniego... Szkoda tylko, zę brzmienie jest plastikowe, co przy chropowatym głosie Watersa i nieszczęsliwych tekstach wypada dość... komicznie.
Amused To Death - dobry album, moim zdaniem jeden z najlepszych. Bardzo często wykorzystywany przy osłuchach sprzętu audio wysokiej jakości. Tutaj Waters wyżywa się na telewizji, popełnia parę tekstów o Bogu, znowu pojawia się wojna (rewelacyjny utwór początkowy - słuchac po ciemku i głośno!), ładny, kobiecy wokal (za mało!). Na gitarze Jeff Beck... Płyty słucha się przyjemnie, uważam, ze spodoba się fanom Watersa.
A co do Gdańska... A Mikołaj dziś przyniósł, 2 CD, 1 DVD - zacne! Zwłaszcza, ze miałam przyjemnośc uczestniczyć w całym wydarzeniu. Echoes rzeczywiście przepiękne - mile zaskoczyło mnie także kilka zapomnianych ballad i brak... Another Brick On The Wall. (choć tu nie dziwne, bo David nie będzie grał solo kawałków Watersa). _________________
Pleased to meet you
Hope you guess my name
But what's puzzling you
Is the nature of my game. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Czw Gru 25, 2008 1:54 am Temat postu: |
|
|
Najgorszy solowo to jest Gilmour imo. Debiut to takie flojdowe popłuczyny, About A Face wog'le się słuchac nie daje, tylko Onanistland jest przyjemne (po ktorym BeBe zazwyczaj jeździ, tylko teraz udaje, że mu się podoba).
Solowy Waters to dla mnie przede wszystkim Radio KAOS - muzyka strasznie siedzi w latach 80-ych i bynajmniej nie jest to komplement, ale koncept jest świetny i naprawdę ma się wrażenie słuchania ostatniej radiowej audycji przed końcem świata. The Pros... to muzycznie taka słabsza kontynuacja Final Cut. A Amused To Death to dla mnie już zupełnie za dużo Watersa w Watersie. Wszyscy chwalą a ja nigdy do połowy nawet nie mogę dotrwać.
Za to Rick solowy jest wyborny, choć trzeba mieć tu na uwadze, że jestem Wrightowym zboczeńcem. Wet Dream jest podobne do Atom Heart Mother, znaczy tej drugiej części, bo orkiestry tam nie uświadczysz. A Broken China to imo najlepsza płyta z solowych flojdów, z fantastycznym klimatem i przecudnym Reaching For The Rail. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aaricia

Dołączył: 02 Paź 2008 Posty: 457 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Gru 25, 2008 2:06 am Temat postu: |
|
|
Ano Gilmour rozczarowuje... Z About Face lubię tylko kilka kawałków, i to też ot tak - takie se słuchadełka, posłuchac, ponucić i zapomnieć.
Waters... ja go kiedyś WIELBIŁAM, miałam 17 lat i był moim BOGIEM! Dzisiaj patrzę już na to duuużo spokojniej i z większym dystansem. Ale ATD lubię - może ma parę gorszych momentów, ale ogólnie dla mnie trzyma poziom. Trzeba tylko przygotowac się na pełne patosu teksty o tym, jak to jest źle na świecie i że jak to nikt go nie kocha i "doktorze, co jest ze mną nie tak?". Czyli stary, dobry Waters w swoim zwykłym nastroju. Muzycznie płyta chyba najbogatsza ze wszystkich wczesniejszych dokonań (KAOS byłoby ŚWIETNE, gdyby nie to "zradiogagowienie się" brzmienia). Początek i koniec to dla mnie mistrzostwo. W środku także jest nieźle. A teksty? Cóż? To tylko Waters. :> _________________
Pleased to meet you
Hope you guess my name
But what's puzzling you
Is the nature of my game. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lentoo

Dołączył: 21 Gru 2008 Posty: 114 Skąd: Bristol.. Brytania..
|
Wysłany: Czw Gru 25, 2008 2:25 am Temat postu: |
|
|
A ja dzisiaj rozpoczynam przygodę z Pink Floyd. Dostalem The Dark Side of the Moon pod choinke  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Gru 25, 2008 2:31 am Temat postu: |
|
|
Gilmour solo... nuuuuuda.... Z Division Bell na czele...
ŁOSIU- patrząc na to co masz, MUSISZ zakupić ANIMALS. 100 razy lepsze od Divisoion Bell...
Serio- genialny i bardzo niedoceniony album. A stawiam go tylko odrobine niżej niż DSOTM i WYWH...
No i THE WALL... Możesz nie mieć płyty ale MUSISZ obejrzeć film...! _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aaricia

Dołączył: 02 Paź 2008 Posty: 457 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Gru 25, 2008 2:38 am Temat postu: |
|
|
Oj, i The Wall!
Film, film! Mozna kupić albo.. zassać z netu
Fenderek, wiesz, DB lubię, co się komu podoba po prostu. Za to AHM trochę się roczarowałam - lubię kilka fragmentów suity, jakoś srodek w któryms momencie... I posotałe kawałki. Psychodelicznego śniadania jakos nie moge ruszyc, a to między innymi przez te mlaski (nie cierpię mlaskania!).
DB jest przebojowe i tyle. Dla mnie kiedyś było magiczne, stanowiło wrota do magicznego świata, w którym muzyka była coraz lepsza i lepsza. Moze kawał suchara dla jednych, dla innych fajna i ważna płyta. Nie jest zła muzycznie - tutaj naprawdę chyba nie można się przyczepić. Może wtórna, moze czasem zbyt uproszczona, mozę czasem zbyt ckliwa, ale nie jest zła! _________________
Pleased to meet you
Hope you guess my name
But what's puzzling you
Is the nature of my game.
Ostatnio zmieniony przez Aaricia dnia Czw Gru 25, 2008 2:39 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Czw Gru 25, 2008 2:53 am Temat postu: |
|
|
Zbyt słodka przede wszystkim. Bez Watersa brakuje pewnej równowagi. Zresztą analogicznie jest w przypadku płyt nagrywanych w czasach kiedy Waters zdominował zespół.
Ale DB fajne jest, Fenderek dramatyzuje. Napewno lepsze niż reszta solowych Gilmourów. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aaricia

Dołączył: 02 Paź 2008 Posty: 457 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Gru 25, 2008 3:27 am Temat postu: |
|
|
Hehe, ja lubię słodkie rzeczy. Może patrzę na to z kobiecego punktu widzenia, nie wiem. Po prostu "ładna", harmonijna muzyka, odprężająca - to tez jest w cenie u niektórych.\
EDIT  _________________
Pleased to meet you
Hope you guess my name
But what's puzzling you
Is the nature of my game.
Ostatnio zmieniony przez Aaricia dnia Czw Gru 25, 2008 3:14 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Gru 25, 2008 3:40 am Temat postu: |
|
|
Ja po prostu nie wiem jak przy tej płycie nie zasnąć
A co do AHM- mnie włąściwie na niej oprócz utworu tytułowego nic nie interesuje  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|