| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Pink Floyd |
| Uwielbiam!!! |
|
49% |
[ 100 ] |
| Lubię |
|
40% |
[ 83 ] |
| Nie lubię |
|
7% |
[ 16 ] |
| Kim są 'różowe świnki'? |
|
2% |
[ 5 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 204 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Sty 29, 2008 12:59 am Temat postu: |
|
|
FINAL CUT to rzeczywiście smutny, wręcz tragiczny album... i wokalnie Waters (niezbyt przecież technicznie zaawansowany wokalista) oddaje teksty znakomicie, łkając, krzycząc ze złości- ale słaby jakby ten krzyk... taki ludzki, bliski- nie macho... po prostu zwykły, słaby człowiek, ze zwykłymi słabościami buntuje się na to, co dzieje się na świecie...
A że ego ma przeogromne to już inna sprawa...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Wto Sty 29, 2008 12:49 pm Temat postu: |
|
|
Piszecie o tych barretowych floydach, jakby to jakaś epoka była. A to słownie jedna płyta. Co prawda styl Syda jeszcze pobrzmiewa momentami gdzieś do Atom Heart Mother, ale nawet na A Saucerful Of Secrets słychać już początki tego flojdziarskiego klimatu <3 - w utworze tytułowym choćby.
| Bizon napisał: | | podjalem dzisiaj wazna diecezje zyciowa i dokonalem zakupu meddle wydajac na to 40 zeta ze swojej magnackiej fortuny i hmmm qrde podoba mi sie! |
No! Mój Bizon! Wait.. what?
| Fenderek napisał: | He, he...
ale jakoś mi nie przeszkadza na nim nazwa PINK FLOYD- a już do takiego MOMENTARY LAPS OF REASON mam wiele zastrzeżeń... |
Już AMLOR - chociaż marny - jest bardziej w stylu PF niż Final Cut. Ale imo obie powinny wyjść jako solowe płyty,
| Fenderek napisał: | | FINAL CUT [tu rozpływa się w komplementach] |
A mówił, że 'smecące i wtórne'. ;P *trzepia się*
| Fenderek napisał: | ATOM HEART MOTHER (Bizon- musisz poznać utwór tytułowy!), MEDDLE, DARK SIDE OF THE MOON, WISH YOU WERE HERE, ANIMALS, WALL, THE FINAL CUT (wiem, jestem dziwny )- to jest dla mnie kwintesencja Floydów. |
Nie licząc dwóch ostatnich moje ulubione płyty. /o/ _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Wto Sty 29, 2008 6:40 pm Temat postu: |
|
|
Ja akurat Momentary lapse bardzo lubię. Sorrow jest niesamowite, potężna końcówka i solówa Gilmura faktycznie miażdżą.
Drugim arcydziełkiem na płycie jest Learning to fly- świetnie zaaranżowana "przestrzeń" w tym utworze, jak i ogólny klimat. Od razu czuję się,jakbym był w górach (jeśli zamknę oczy), zresztą chciałbym kiedyś tego utworku będąc w wysokich Tatrach posłuchać.
Reszta też bardzo ciekawa-ze wskazaniem na Signs of life i On the turning away.
Jedynym mankamentem może być brak-poza Dogs of war-mocniejszych utworów na płycie, ale właśnie przede wszystkim jako płyta relaksacyjna AMLOR jest niezastąpione.
poza tym słychac że płyta powstała w latach 80..i to kolejny plus:)(specyficzne brzmienie i aranżacje).
Czemu aż tak nie lubicie tej płyty?
A Division bell słuchałem tak dawno temu,że ciężko mi cokolwiek o niej napisać-poza tym ze High hopes jest nieeesamowite. _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Sty 29, 2008 6:50 pm Temat postu: |
|
|
| jagaciarz napisał: | | zresztą chciałbym kiedyś tego utworku będąc w wysokich Tatrach posłuchać. |
Abstrahujac- w Tatrach najpiekniej dziala...
...cisza...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Wto Sty 29, 2008 6:54 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | jagaciarz napisał: | | zresztą chciałbym kiedyś tego utworku będąc w wysokich Tatrach posłuchać. |
Abstrahujac- w Tatrach najpiekniej dziala...
...cisza...  |
Prawda,prawda, ale z walkmanem na uszach przy dźwiękach Learning to fly spogladając w jakiś kociołek polodowcowy...wrażenie mogłoby być naprawdę nieziemskie.  _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Wto Sty 29, 2008 7:44 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | ATOM HEART MOTHER (Bizon- musisz poznać utwór tytułowy!), MEDDLE, DARK SIDE OF THE MOON, WISH YOU WERE HERE, ANIMALS, WALL, THE FINAL CUT (wiem, jestem dziwny )- to jest dla mnie kwintesencja Floydów. |
Czemu dziwny? Toż to sztandarowe albumy Floydów. Najpopularniejsze i najbardziej lubiane.
Poznałem Yes, poznałem King Crimson, poznałem Camel - fantastyczne kapele. A Pink Floyd, to i tak ciągle mój numer jeden.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Mar 26, 2008 10:24 pm Temat postu: |
|
|
Dziś kupiłem i przesłuchałem The Dark Side of The Moon, w ogóle jakąś dziwną mam edycję bo SACD
Co do albumu samego no po prostu brak słów... na plus jak najbardziej. _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sro Mar 26, 2008 10:54 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Dziś kupiłem i przesłuchałem The Dark Side of The Moon, w ogóle jakąś dziwną mam edycję bo SACD |
Zapewne 30th Anniversary Edition. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Mar 26, 2008 10:59 pm Temat postu: |
|
|
Ponoc nieziemska jakośc pozwala jeszcze bardziej docenic to dzieło, bo jest, jak dobrze pamiętam, zmiksowane na 5 głośników... _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Mar 27, 2008 1:05 am Temat postu: |
|
|
| tak, bo na SACD dzwiek jest rodzielony na 5 kanalow. tylko trzeba miec specjalny sprzecior do odtwarzania tego gatunku plyt - oczywiscie gdy uruchomimy cd na normalnym odtwarzaczu, dzwiek bedzie grany w stereo. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Czw Mar 27, 2008 1:48 am Temat postu: |
|
|
Że ja mam tylko głupi odtwarzacz jak na plażę. Trzeba w jakiś porządny sprzęt muzyczny zainwestować. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Mar 27, 2008 1:52 am Temat postu: |
|
|
| no, niestety, odtwarzacze SACD do najtanszych nie naleza. funkcje odtwarzania SACD maja tez niektore DVD. gdyby 'The division Bel'l bylo w 5.1, to bym sie skusil... :> bardzo podoba mi sie ten album. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Czw Mar 27, 2008 8:15 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | gdyby 'The division Bel'l bylo w 5.1, to bym sie skusil... :> bardzo podoba mi sie ten album. |
Najlepszy jeżeli chodzi o David Gilmour Band i albumy ostatnie cztery [czyt. The Wall, The Final Cut, A Momentary Lapse Of Reason i Division Bell]. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Mar 27, 2008 6:37 pm Temat postu: |
|
|
Dziwne bo ta wersja była w takiej samej cenie jak ta na 20 lecie, innej nie było. Cena 59.99
Jak z resztą płyt WYWH, The Wall itp. które polecacie ?
| BeBe napisał: | | Że ja mam tylko głupi odtwarzacz jak na plażę. Trzeba w jakiś porządny sprzęt muzyczny zainwestować. |
O jakim sprzęcie myślisz ? Odtwarzacz przenośny, kino czy jak ? _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP
Ostatnio zmieniony przez Dominik89 dnia Czw Mar 27, 2008 6:42 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Czw Mar 27, 2008 6:41 pm Temat postu: |
|
|
| Łosiu napisał: |
Jak z resztą płyt WYWH, The Wall itp. które polecacie ? |
The Final Cut
I mówię całkiem poważnie... Dla mnie osobiście najlepsza płyta PF
A jak wolisz wędrować śladami "zwykłych" pink floydowych ludzi to pewnie WYWH.... a i pewnie BeBe poleci Ci Division Bell..... moim zdaniem płyta też naprawdę godna polecenia... jedna z tych największych... najlepszych  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Mar 27, 2008 6:46 pm Temat postu: |
|
|
1. Wish You Were Here
2. The Dark Side Of The Moon
3. The Wall
4. Animals (najdrapieżniejsza, b. ciekawa, b. niedoceniona)
5. Atom Heart Mother _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Mar 27, 2008 6:47 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: |
4. Animals (najdrapieżniejsza, b. ciekawa, b. niedoceniona)
|
To ta z tą fabryką na okładce, o ile się nie mylę "nasz" Roger w jednym z wywiadów (u siebie w domu ?) miał tą okładkę na ścianie w duuużym formacie  _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Czw Mar 27, 2008 7:11 pm Temat postu: |
|
|
Zdecydowanie na początek odradzam Atom Heart Mother i Animals bo to dzieła trudne i ja dzisiaj, będąc fanem Floydów od blisko trzech lat, nie mogę czasem przejść przez ten album.
A sam polecam Wish You Were Here, niedoceniany bo zrobiony zaraz po Dark Side, Division Bell [ktoś tam u góry zgadł :p] oraz The Piper At The Gates Of Down.
A Final Cut...cóż...bardziej okrojona wersja The Wall ;P _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Czw Mar 27, 2008 7:30 pm Temat postu: |
|
|
Wish You Were Here niedoceniane?
Każdy fan muzyki musi znać Dark Side Of The Moon, Wish You Were Here, Animals, The Wall. To największe, najbardziej popularne albumy zespołu, z czego Wish You Were Here jest moją ulubioną płytą wszech czasów.
Możesz jeszcze spróbować Meddle - co najmniej bardzo dobra pozycja. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Grandville

Dołączył: 12 Lut 2006 Posty: 374
|
Wysłany: Czw Mar 27, 2008 7:43 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | Wish You Were Here niedoceniane? |
Właśnie, Michale... Moim zdaniem - przeceniane... Ten weselny "śpiew": Shiiiine On You Craaaazy Diamond! mogli przecież sobie darować.
1. The Dark Side Of The Moon;
2. Meddle;
3. Atom Heart Mother;
4. Animals;
5. The Wall.
Generalnie - dosyć wyrównana konkurencja. Za godzinę lista mogłaby być inna. Jedynie Division Bell można sobie odpuścić... _________________ Pisanie może być dla kogoś formą, w której najlepiej się czuje, ale to jeszcze nie powód, żeby pisać.
Sławomir Mrożek
idzie
James Cogito
przez świat
zataczając się lekko |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Mar 27, 2008 7:46 pm Temat postu: |
|
|
| Grandville napisał: | | Jedynie Division Bell można sobie odpuścić... |
he, he- mówiłem już kiedyś, że Grandville'a gust mi się podoba?  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Czw Mar 27, 2008 7:47 pm Temat postu: |
|
|
| Grandville napisał: | | Właśnie, Michale... Moim zdaniem - przeceniane... Ten weselny śpiew "Shiiiine On You Craaaazy Diamond!" mogli przecież sobie darować. |
Dobrze wiesz, jaki ja mam stosunek do tego albumu. Ale co do słów tytułowych Shine On You Crazy Diamond mogę się zgodzić - całe szczęście, że wokal w tym utworze nie pełni zbyt wielkiej roli i że są koncerty (jak choćby PULSE), na których wyszły one znacznie lepiej.
Och, aż mi głupio, że mogłem coś skrytykować na Wish You Were Here.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Czw Mar 27, 2008 8:24 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Grandville napisał: | | Jedynie Division Bell można sobie odpuścić... |
he, he- mówiłem już kiedyś, że Grandville'a gust mi się podoba?  |
A widziałeś co napisał o WYWH? Poganin  _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Grandville

Dołączył: 12 Lut 2006 Posty: 374
|
Wysłany: Czw Mar 27, 2008 8:47 pm Temat postu: |
|
|
| le_mmor napisał: | Poganin  |
Eee... W życiu nie tańczyłem pogo.  _________________ Pisanie może być dla kogoś formą, w której najlepiej się czuje, ale to jeszcze nie powód, żeby pisać.
Sławomir Mrożek
idzie
James Cogito
przez świat
zataczając się lekko |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Mar 27, 2008 8:47 pm Temat postu: |
|
|
Właśnie też ostatnio WYWH mi obrzydło, na pewno nie zaliczyłbym już do dziesiątki najwybitniejszych albumów wszech czasów... W trzydziestce by był... Na dzień dzisiejszy mój ranking Pink Floydowych płyt wygląda tak:
1. Dark Side Of The Moon;
2. Atom Hearth Mother;
3. Wish You Were Here;
4. Ummagumma;
5. Meddle.
Zgadzam się, Division Bell jest jeśli nawet nie najsłabsze to reprezentuje podobny poziom co Obscured By Clouds czy More... _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Czw Mar 27, 2008 11:44 pm Temat postu: |
|
|
Ja generalnie nie wiem jak na początku mozna polecać Meddle i Ummagummę, albumy które moim zdaniem są trudne [a przynajmniej w części. Chociaż Ummagummę, głównie drugi CD, trudno mi przejść do dzisiaj].
Ja Division Bell polecam ze względu na fakt, że łatwo wchodzi, jest przyjemna a do tego są tak świetne kawałki jak High Hopes i Wearing the Inside Out.
A WYWH owszem, wydaje mi się, że czasem jest trochę niedoceniane. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Mar 27, 2008 11:48 pm Temat postu: |
|
|
Tu się zgodzę z BeBe- lubię UMMAGUMMę, ale nikomu jej na początek bym nie polecił... tak samo jak dawałem swoją 5- to raczej ulubione płyty a nie dla początkujących... bo rzeczywiście AHM to tak trochę chyab też trudniej wchodzi... zwłaszcza- przewspaniały- utwór tytułowy... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Czw Mar 27, 2008 11:52 pm Temat postu: |
|
|
Generalnie, poza Dark Side Of The Moon [ten tekstowo też taki łatwy nie jest], Division Bell, The Wall, The Final Cut, Wish You Were Here u ew. Piper At The Gates Of Down niewiele widzę albumów które można polecić "na początek". Division Bell moim zdaniem jest świetnym startem i praktycznie gwarantowane jest, że będzie chciało się wejść dalej. A The Wall może zniechęcić - wiem bo tak było ze mną, dopóki nie poznałem Dark Side i Division Bell własnie. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pią Mar 28, 2008 1:34 am Temat postu: |
|
|
| Łosiu napisał: | | Jak z resztą płyt WYWH, The Wall itp. które polecacie ? |
Wish You Were Here - też mi się trochę przejadła, ale na początek najlepsza (obok DSOTM). _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Mar 29, 2008 12:36 am Temat postu: |
|
|
2 dni po przesłuchaniu Dark side... wydaję mi się że coś jest nie tak... cały czas w głowie słyszę jakieś dźwięki, melodie z tej płyty... czasem wydaje się mi że słyszę je naprawdę... _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|