FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
Pink Floyd
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 26, 27, 28 ... 73, 74, 75  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Pink Floyd
Uwielbiam!!!
49%
 49%  [ 100 ]
Lubię
40%
 40%  [ 83 ]
Nie lubię
7%
 7%  [ 16 ]
Kim są 'różowe świnki'?
2%
 2%  [ 5 ]
Wszystkich Głosów : 204

Autor Wiadomość
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Pon Sty 07, 2008 9:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

BeBe napisał:
Oczywiście, że High Hopes. Jedyny kawałek Floydów jaki udało mi się słyszeć w radio. Niewątpliwie najbardziej komercyjny.

Zależy, co rozumiesz pod pojęciem 'komercyjny'. A fakt, że słyszałeś ten utwór w radio, z całym szacunkiem, nie jest żadnym dowodem.

Another Brick In The Wall - part 2 oraz Wish You Were Here to, dla mnie bez wątpienia, największe hity zespołu, jedne z najwięksyzch hitów, jakie kiedykolwiek nagrano.
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Pon Sty 07, 2008 9:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Money jest jeszcze popularne. Ja tam Wish You Were Here nigdy wcześniej nie słyszałem, zanim poznałem płytę. ;P
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
szymek_dymek



Dołączył: 24 Lis 2004
Posty: 2079
Skąd: Racibórz

PostWysłany: Pon Sty 07, 2008 10:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Misiu napisał:

Zależy, co rozumiesz pod pojęciem 'komercyjny'. A fakt, że słyszałeś ten utwór w radio, z całym szacunkiem, nie jest żadnym dowodem.
Another Brick In The Wall - part 2 oraz Wish You Were Here to, dla mnie bez wątpienia, największe hity zespołu, jedne z najwięksyzch hitów, jakie kiedykolwiek nagrano.

Miarodajne dla polskich gustów źródło: top Trójki. High Hopes wyprzedzone tylko przez Another Brick... Part 2.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Pon Sty 07, 2008 10:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

BeBe napisał:

Nie zaczynaj od "The Wall" bo zwyczajnie zaśniesz.
Na początek trzeba:
(...)
The Division Bell - bo przyjemne, bo przystępne, bo na nim jest największy hit Floydów. Bo generalnie to jedna z ich lepszych i równiejszych płyt. Mimo, że to David Gilmour Band.

Jeżeli przy WALL się zasypia- to przy DIVISION BELL zapada się w sen zimowy... ostatnią rzeczą, jaką można powiedzieć o tym albumie to "że jest równy"... Jeden genialny utwór, który TRZEBA znać, 2-3 naprawdę dobre (na czele z WHAT DO YOU WANT FROM ME) i całą masa zapychaczy, utworów nudnych, prowadzących do nikąd, nie wnoszących absolutnie nic, smętnych... Na WALL przynajmniej są boskie teksty- na DB tylko w przypadku HH można to powiedzieć...
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
szymek_dymek



Dołączył: 24 Lis 2004
Posty: 2079
Skąd: Racibórz

PostWysłany: Pon Sty 07, 2008 10:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A wogle, to nie rozumiem zachwytów nad Wish You Were Here (album). Owszem, kompozycje są świetne i takie SOYCD na żywo miażdży. Ale na płycie utwory wypadają w sposób przaśny i dla mnie nie do przyjęcia.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
lemur
Moderator


Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 5251
Skąd: z Komitetu Centralnego

PostWysłany: Pon Sty 07, 2008 10:28 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

szymek_dymek napisał:
A wogle, to nie rozumiem zachwytów nad Wish You Were Here (album). Owszem, kompozycje są świetne i takie SOYCD na żywo miażdży. Ale na płycie utwory wypadają w sposób przaśny i dla mnie nie do przyjęcia.


Właśnie uraziłeś poważnie moje uczucia religijne...
_________________
Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010

Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Pon Sty 07, 2008 10:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Szymek, wszyscy wiedzą, że Ty jeździłbyś po Floydach ile się da, więc nie musisz nam tego udowadniać po raz kolejny. Cool Ja Ci tylko powiem, że ostatnie 5 minut tego albumu to najpiękniejsza muzyka pod Słońcem, tylko muszę się wyciszyć, skupić, przywołać te wszystkie myśli, które kojarzą mi się z tą muzyką... I tyle. Wiem, zbyt subiektywnie.
Welcome To The Machine nie może wypaść lepiej na koncercie - to typowy utwór, którego moc tkwi w studio, w jego wszystkich dźwiękach i najdrobniejszych szczegółach. Za to Have A Cigar jest koncertowo lepsze - Gilmour gra trochę surowiej, ciekawiej i chyba nawet... przystępniej.

High Hopes to na pewno jeden z najbardziej znanych utworów zespołu, ale mianowanie go 'największym hitem' uważam za grubą przesadę. To nie jest utwór, który kojarzy się z Pink Floyd.

Z samego The Division Bell wyróżniłbym kilka utworów:
Keep Talking - mój ulubiony;
Cluster One;
What Do You Want From Me;
Marooned;
High Hopes.

Jako tako poziom trzyma Wearing The Inside Out. A cała reszta - cóż... Take It Back to dla mnie takie floydowe I Walk Beside You.

Aż dziwne, że chce mi się to wszystko pisać.
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie


Ostatnio zmieniony przez Misiu dnia Pon Sty 07, 2008 10:33 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
wasdfg7



Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 4279
Skąd: Dębica/Wrocław

PostWysłany: Pon Sty 07, 2008 10:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

szymek_dymek napisał:
A wogle, to nie rozumiem zachwytów nad Wish You Were Here (album). Owszem, kompozycje są świetne i takie SOYCD na żywo miażdży. Ale na płycie utwory wypadają w sposób przaśny i dla mnie nie do przyjęcia.


Siądź kiedyś w ciszy i spokoju najlepiej z słuchawkami na uszach i sobie puść WYWH. Jak cię to nie ruszy to... Rolling Eyes
_________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
mazowszanka



Dołączył: 21 Gru 2007
Posty: 109
Skąd: z największego miasta na Mazowszu

PostWysłany: Pon Sty 07, 2008 10:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dzięki za propozycje. Spróbuję wybrać jedną z proponowanych.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Qnrad



Dołączył: 17 Sty 2007
Posty: 1092
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon Sty 07, 2008 11:44 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Słuchałem sobie przed snem Echoes na słuchawkach, już leżąc w łóżku. I w trakcie tej części już po wronach, ok 17 minuty (nie pamiętam teraz dokładnie, może 13?)i dalej wsłuchałem się tylko w ten szum w tle... W tło właściwie. Niby nic specjalnego, ściana dźwięku, a jednak po chwili poczułem się jakby... zniknęła grawitacja Shocked Zupełnie jak na jakiejś stacji kosmicznej na orbicie, miałem uczucie lekkości w nogach... No odlot.

Nigdy czegoś takiego muzycznego nie przeżyłem. Nigdy.


Dla BeBe - żadnego kwasu nie używam
Dla Catera - tak, a nie mówiłeś


Poprawka: 14.50 - 19.10 ta częśc.
_________________
bardzo mało czasu na forum, niestety...


Ostatnio zmieniony przez Qnrad dnia Wto Sty 08, 2008 5:33 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Pon Sty 07, 2008 11:45 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Misiu napisał:
Z samego The Division Bell wyróżniłbym kilka utworów:
Keep Talking - mój ulubiony;
Cluster One;
What Do You Want From Me;
Marooned;
High Hopes.

Ototo, tylko zamiast Wysokich Hopsów zajebiście wrightowskie Wearing The Inside Out i mamy tę dobrą stronę płyty Cool A Keep Talking to jeden z tych niezwykle nielicznych wyjątków, gdzie tekst jest dla mnie równie ważny, co muzyka \o/
wasdfg7 napisał:
Siądź kiedyś w ciszy i spokoju najlepiej z słuchawkami na uszach i sobie puść WYWH. Jak cię to nie ruszy to...

... to spróbuj Meddle <3
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
lemur
Moderator


Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 5251
Skąd: z Komitetu Centralnego

PostWysłany: Pon Sty 07, 2008 11:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

caterkiller napisał:

wasdfg7 napisał:
Siądź kiedyś w ciszy i spokoju najlepiej z słuchawkami na uszach i sobie puść WYWH. Jak cię to nie ruszy to...

... to spróbuj Meddle <3


Tja..."One of these days"...jeden z największych odlotów w muzyce...i to nie przez rozbuchaną awangardowość, ale wskutek tej hipnotycznej, pulsującej powtarzalności...i te przeszywające zgrzyty..ah
_________________
Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010

Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Pon Sty 07, 2008 11:58 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

le_mmor napisał:
caterkiller napisał:

wasdfg7 napisał:
Siądź kiedyś w ciszy i spokoju najlepiej z słuchawkami na uszach i sobie puść WYWH. Jak cię to nie ruszy to...

... to spróbuj Meddle <3


Tja..."One of these days"...jeden z największych odlotów w muzyce...i to nie przez rozbuchaną awangardowość, ale wskutek tej hipnotycznej, pulsującej powtarzalności...i te przeszywające zgrzyty..ah

Też. Zajebisty początek albumu tak wog'le. Ale "czarna strona" tej płyty to zdecydowanie Echoes. Cool A od One Of These Days bardziej lubię wcześniejsze kawałki w tym stylu - np. Eugeniusza, a zwłaszcza Set The Controls For The Heart Of The Sun - najbardziej hipnotyczny kawałek Floydów. Wog'le jeśli liczyć koncertową Ummagummę to jest to moja ulubiona płyta obok Meddle, DSOTM i WYWH \o/
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
Onik



Dołączył: 07 Mar 2006
Posty: 187
Skąd: TejCity

PostWysłany: Wto Sty 08, 2008 2:57 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fenderek napisał:
A wymieniasz Snowy White'a jako DOBRE... jak to? Wink


To proste: Snowy to wspaniały gitarzysta, "uczuciowiec" pokroju Gilmoura. Jako wieloletni współpracownik PF (przyjemnie słychać go na bootach z trasy Animals) doskonale rozumie ramy stylistyczne zespołu i wspaniale się w nie wpasowuje, bez konieczności kopiowania stylu Gilmoura. A na berlińskim Murze zagrał z klasą, subiektywnie mi się podobało. Tak samo jak podoba mi się jego gra na Watersowej trasie In The Flesh.

Misiu napisał:
Po co znowu wywoływanie dyskusji Waters vs. Gilmour


Bynajmniej Misiek. Podtrzymałem jedynie opinię o "niezastępialności" Gilmoura w PF. Panowie po prostu potrzebowali się nawzajem.

Fenderek napisał:
Waters miał pojedyncze całkiem niezłe rzeczy (Pros and Cons mogło być płytą Floydów...)


Pros and Cons akurat jest blady i odtwórczy do bólu, jedzie sobie na melodii z Mother i cytatach z twórczości innych (i popularności Puchatka Laughing )

kot napisał:
"The Wall" i psychodeliczny "The Piper At The Gates Of Dawn" Very Happy
Łatwo wchodzą w dodatku są to płyty z górnej floydowej półki


Kolega wybaczy, ale z Pipera na trzeźwo "wchodzi" chyba tylko Arnie... Confused Moja górna półka wygląda inaczej: Wish i Dark Side, a następnie Wall i Bell (taa, ten nudny ponoć... phi!).
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Wto Sty 08, 2008 9:29 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Onik napisał:
Kolega wybaczy, ale z Pipera na trzeźwo "wchodzi" chyba tylko Arnie... Confused Moja górna półka wygląda inaczej: Wish i Dark Side, a następnie Wall i Bell (taa, ten nudny ponoć... phi!).

Na Piperze nie ma Arniego. \o/
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
BeBe



Dołączył: 27 Gru 2006
Posty: 4252
Skąd: FAC 51

PostWysłany: Sro Sty 09, 2008 8:30 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fenderek napisał:
Jeżeli przy WALL się zasypia- to przy DIVISION BELL zapada się w sen zimowy... ostatnią rzeczą, jaką można powiedzieć o tym albumie to "że jest równy"... Jeden genialny utwór, który TRZEBA znać, 2-3 naprawdę dobre (na czele z WHAT DO YOU WANT FROM ME) i całą masa zapychaczy, utworów nudnych, prowadzących do nikąd, nie wnoszących absolutnie nic, smętnych... Na WALL przynajmniej są boskie teksty- na DB tylko w przypadku HH można to powiedzieć...


Nie zgodzę się.
Po raz pierwszy jak usłyszałem Division Bell wiedziałem, że będzie to mój ulubiony album. Kompozycje po prostu nie są tak nudne i tasiemcowato podobne do siebie jak na Wallu. Nie ma High Hopes part I nie ma pięć razy A Great Day For Freedom.
Jest za to fajna, rockowa płyta z typowymi dla Floydów wstawkami.
Co do tekstów - dzięki żonie Gilmoura ten album ma dużo lepsze teksty od chociażby Final Cuta gdzie jak zwykle ego Watersa musi zahaczać o wielkie rzeczy polityczne, a na pewno biją na głowę A Momentary Lapse Of Reason.

[quote="Qnrad"]
Dla BeBe - żadnego kwasu nie używam [quote]

Łeeeeeeeeeeeeeeeeeeee ;d

Cytat:

Zależy, co rozumiesz pod pojęciem 'komercyjny'. A fakt, że słyszałeś ten utwór w radio, z całym szacunkiem, nie jest żadnym dowodem.


Najbardziej znany/kasowy/kojarzony.
Ja słuchając po raz pierwszy High Hopes świadomie nawet nie zdawałem sobie sprawy, że to ten fajny utwór z radia matki, który słyszałem prawie codziennie Wink
_________________
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Onik



Dołączył: 07 Mar 2006
Posty: 187
Skąd: TejCity

PostWysłany: Sro Sty 09, 2008 10:40 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

caterkiller napisał:

Na Piperze nie ma Arniego. \o/


Blegleple. Racja najświętsza i pomyłka ma niechybna. Piper to jedyny album, którego nie mam w swej kolekcji na oryginale - pewnie dlatego, że rzadko palę. Wink Już wiem skąd mi się wziął Arnie - pomyliłem z Relics. Very Happy Ciężko u mnie z tolerancją floydów przedgilmourowych i chyba nic na to nie poradzę. Very Happy

BeBe napisał:
Nie zgodzę się.
Po raz pierwszy jak usłyszałem Division Bell wiedziałem, że będzie to mój ulubiony album. Kompozycje po prostu nie są tak nudne i tasiemcowato podobne do siebie jak na Wallu. Nie ma High Hopes part I nie ma pięć razy A Great Day For Freedom.
Jest za to fajna, rockowa płyta z typowymi dla Floydów wstawkami.
Co do tekstów - dzięki żonie Gilmoura ten album ma dużo lepsze teksty od chociażby Final Cuta gdzie jak zwykle ego Watersa musi zahaczać o wielkie rzeczy polityczne, a na pewno biją na głowę A Momentary Lapse Of Reason.


Podpisuję się pod powyższą wypowiedzią wszystkimi kończynami - DB to chyba najbardziej dojrzały muzycznie album PF, żaden inny nie kładzie tak dużego nacisku na perfekcję instrumentalną. DB nie jest przy tym wydumany, nie zamęcza ludzi "ideą". I co ciekawe - teksty są naprawdę porażająco dobre - że wspomnę choćby osławione High Hopes, Keep Talking (z genialnymi wstawkami Hawkinga) czy A Great Day For Freedom. Szkoda, że Waters przegiął pałę ze swoim requiem dla tatusia, przez co rzesze jego zaślepionych fanów powoli przestały zwracać uwagę na muzykę... i w ten sposób Roger sprzedał dwa pierwsze albumy. Bo trzeci jest w istocie piękny. Ale do DB sporo mu w sferze muzycznej brakuje, oj sporo. Wniosek jest jeden: gdyby na etapie TFC panowie współpracowali, być może AMLOR w ogóle by nie powstał... natomiast powstałby inny problem: jak odsunąć Watersa od produkcji DB? Laughing
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Sro Sty 09, 2008 7:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

BeBe napisał:
Nie ma High Hopes part I nie ma pięć razy A Great Day For Freedom.

To byłby największy gniot wszech czasów chyba. XD
Onik napisał:
Blegleple. Racja najświętsza i pomyłka ma niechybna. Piper to jedyny album, którego nie mam w swej kolekcji na oryginale - pewnie dlatego, że rzadko palę. Wink Już wiem skąd mi się wziął Arnie - pomyliłem z Relics. Very Happy Ciężko u mnie z tolerancją floydów przedgilmourowych i chyba nic na to nie poradzę. Very Happy

E tam, nie trzeba nic palić, żeby się naćpać Piperem. Cool Ale też początkowo mnie odrzucał.
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
BeBe



Dołączył: 27 Gru 2006
Posty: 4252
Skąd: FAC 51

PostWysłany: Czw Sty 10, 2008 8:15 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
To byłby największy gniot wszech czasów chyba. XD


To Ty się wczoraj podniecałeś Onanistlandem :p
_________________
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Czw Sty 10, 2008 6:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

BeBe napisał:
Cytat:
To byłby największy gniot wszech czasów chyba. XD


To Ty się wczoraj podniecałeś Onanistlandem :p

Byłem pijany. Embarassed
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Wto Sty 29, 2008 12:04 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

podjalem dzisiaj wazna diecezje zyciowa i dokonalem zakupu meddle wydajac na to 40 zeta ze swojej magnackiej fortuny i hmmm qrde podoba mi sie! kto wie, moze na koniec zycia jeszcze fanem PF zostane hehehehe chociaz na razie planuje jeszcze tylko the wall kupic ze studyjnych i te 4 (z dsotm i wywh) mi wystarcza... nie spodziewalem sie nawet , ze mi sie kiedys na tyle floydzi spodobaja poza pojedynczymi kawalkami, ze zdecyduje sie na zakup az 4 plyt Very Happy ale za barettowych floydow to chyba sie jednak nie wezme mimo pieknie wydanego pipera za stowe Razz
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
jagaciarz



Dołączył: 16 Cze 2005
Posty: 670
Skąd: Zgierz

PostWysłany: Wto Sty 29, 2008 12:11 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fakt,jakkolwiek zakup składanki Echoes przekonał mnie i na swój sposób zbliżył do Floydów to jednakże za okres Barretowy też nie zamierzam się brać. Na składance akurat utwory z Barretem podobały mi się najmniej.
_________________
That time will come,one day you'll see when we can all be friends
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Wto Sty 29, 2008 12:24 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bo to prakktyczni einny zespół był, inny styl... dość specyficzny i raczej z tych co tylko albo w jedną albo w drugą... sam wielkim fanem Barrettowego okresu nie jestem... ale też nie przepadam za okresem Gilmourowskim... Smile
ATOM HEART MOTHER (Bizon- musisz poznać utwór tytułowy!), MEDDLE, DARK SIDE OF THE MOON, WISH YOU WERE HERE, ANIMALS, WALL, THE FINAL CUT (wiem, jestem dziwny Wink )- to jest dla mnie kwintesencja Floydów. Innych płyt próbowałem i albo mnie zmęczyły (wczesne) albo znudziły (późniejsze). Ale te w środku... no klasyka, no...
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
lemur
Moderator


Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 5251
Skąd: z Komitetu Centralnego

PostWysłany: Wto Sty 29, 2008 12:29 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fenderek napisał:
THE FINAL CUT (wiem, jestem dziwny Wink )


No co, zajebisty album solowy Watersa Twisted Evil Arrow Wink
_________________
Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010

Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
BeBe



Dołączył: 27 Gru 2006
Posty: 4252
Skąd: FAC 51

PostWysłany: Wto Sty 29, 2008 12:34 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pieprzycie, okres Barrettowy jest śmieszny i kolorowy. Jak będziecie w pełni zasymilowanymi fanami PF zrozumiecie to :p

Bizzy nie bierz The Wall bo nudne jest. Weź sobie Division Bell. Jak lubisz DSOTM to Division Bell pokochasz Wink
_________________
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Wto Sty 29, 2008 12:35 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

le_mmor napisał:
Fenderek napisał:
THE FINAL CUT (wiem, jestem dziwny Wink )


No co, zajebisty album solowy Watersa Twisted Evil Arrow Wink

He, he...
ale jakoś mi nie przeszkadza na nim nazwa PINK FLOYD- a już do takiego MOMENTARY LAPS OF REASON mam wiele zastrzeżeń... Smile
No i te ze dwa sola Gilmoura gdzieś na tej płycie są najwyższego lotu Laughing
Hah- nie no, rzeczywiście do końca serio go traktować nie można jako albumu Floydów- ale muzyka na nim jest OK... mnie bierze Smile
PS
Bizon- Ty mi zaufaj i wiedz, że DSOTM ma tyle wspólnego z DIVISION co ja z Mercedesami... Wink Jedno WHAT DO YOU WANT FROM ME (które rzeczywiście brzmi jak odrzut z tej sesji) wiosny nie czyni... Smile A THE WALL musisz kupić choćby żeby wyrobić sobie zdanie- zresztą, bezpieczniej jest zacząć od filmu... a on wymiata...
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Wto Sty 29, 2008 12:40 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ja the wall mniej wiecej znam wiec nie to, ze chce poznac cos nowego, tylko kupic to, co wiem, ze mi sie spodoba Razz stad kupilem wczesniej DSOTM i WYWH, bo wiedzialem, ze mi sie spodoba, bo pierwsza znalem w wiekszosci (a pozniej w calosci dzieki dream theater), a druga w calosci od wielu juz lat Smile meddle w calosci nie znalem... jedynie one of these days i echoes i jestem caloscia mile zaskoczony Smile animals z kolei znam nie cale, ale sporymi fragmentami i jakos nigdy mnie nie wzielo... moze jeszcze nie dojrzalem do tej plyty Razz a atom heart mother szczerze mowiac nie myslalem nawet w kontekscie kupna ale moze.... badzmy szczerzy.. skonczy sie i tak zapewne na kupieniu calej dyskografii, bo ja niestety jestem chory i jak kupie wiecej jak 2 plyty danego zespolu, to juz pozniej musze miec wszystko, nawet jesli reszta to syf (vide the works, live magic itd... Razz )
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
BeBe



Dołączył: 27 Gru 2006
Posty: 4252
Skąd: FAC 51

PostWysłany: Wto Sty 29, 2008 12:45 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie słuchaj Fenderka, bierz Division Bell.
Przeczytaj sobie recenzję znajomego http://artrock.pl/recenzje_sc.php?id=1412 bo ja tego lepiej ująć nie potrafię jak ten album jest boski :p
_________________
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Wto Sty 29, 2008 12:45 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bizzy napisał:
bo ja niestety jestem chory i jak kupie wiecej jak 2 plyty danego zespolu, to juz pozniej musze miec wszystko, nawet jesli reszta to syf (vide the works, live magic itd... Razz )

He, he... skądś znam tę przypdłość... ja potem sobie tłumaczę, że przecież na takiej płytce w sumie ze dwa dobre (i mniej znane, czyli na żadnej składance nie ma) utwory były... Wink
A do recenzji odniosę się tak... ja na DIVISION widzę zmarnowany potencjał... autor pisze
Cytat:
Wydobywające się z głośników dźwięki, przepełnione melancholią i spokojem, pozwalają odpłynąć, pławić się w szczęściu, delektować optymizmem

To co ja widzę, to połowa utworów RZECZYWIŚCIE zaczyna się w ten sposób, jest melancholijnie, jest pięknie... a potem wchodzi jakiś rytm, wchodzi coś skocznego i czar pryska.
Poza tym- jak przy melancholii można delektować się optymizmem??? No jak??? Toć te dwa pojęcia się wykluczają!!!
To nie jest powrót Floydów z 2 połowy lat 70-tych, bo tam muzyka byłą przepełniona smutkiem, refleksją... żadnym tam optymizmem ani szczęściem... Wink To po prostu NIE TEN SAM klimat...
I który utwór z DIVISION miałby trzymać klasę "Shine On You Crazy Diamond" albo choćby "Comfortably Numb"?
Ta płyta ma plusy- Cluster One, What Do You Want From Me, Marooned, High Hopes. I tyle... To są ślady dawnych dni i dawnego klimatu...
Kiedy ja widzę płytę 10/10 to jest pozycja zwarta, jednolita; jest to muzyczna podróż, jest to przemyślnie utkana całość... Tutaj są na to zadatki- niestety za często po znakomitym klimatycznym początku utwory zamieniają się w zwykłe piosenki...
Kurczę, kiedyś napiszę recenzję tej płyty, no Smile Bo ciekawe to wyzwanie w sumie Smile
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/


Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Wto Sty 29, 2008 2:45 pm, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
lemur
Moderator


Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 5251
Skąd: z Komitetu Centralnego

PostWysłany: Wto Sty 29, 2008 12:48 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fenderek napisał:
[
Hah- nie no, rzeczywiście do końca serio go traktować nie można jako albumu Floydów- ale muzyka na nim jest OK... mnie bierze Smile


Ależ ja się zgadzam. Mówi się, że ten album jest przegadany, że to przerost treści nad formą... i jest to w dużej mierze uzasadnione. Słowo, historia opowiadana przez Watersa rzeczywiście spycha nieco muzykę na dalszy plan, ego tego pana wisi nad tym albumem smutne jak kura z poderżniętym gardłem* ale...
Są tu naprawdę piękne, nastrojowe, dramatyczne melodie i momenty. Przepiękny jest "Gunner's Dream"...w którymś momencie wchodzą takie klawisze, że człowiekowi kręgosłup mięknie. Dramatyzm "Fletcher Memorial Home", subtelność "Paranoid Eyes" a na końcu....na końcu jest "Two Suns On The Sunset", gdzie pesymistyczna wizja zagłady okraszona jest łagodnymi, wręcz wyluzowanymi dźwiękami rodem z happy-endu w jakimś amerykańskim filmie drogi...choć przecież ten saksofon na koniec jest tak rozdzierająco smutny...

* to nie ja. To Gałczyński.
_________________
Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010

Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 26, 27, 28 ... 73, 74, 75  Następny
Strona 27 z 75

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek