FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
Pink Floyd
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 21, 22, 23 ... 73, 74, 75  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Pink Floyd
Uwielbiam!!!
49%
 49%  [ 100 ]
Lubię
40%
 40%  [ 83 ]
Nie lubię
7%
 7%  [ 16 ]
Kim są 'różowe świnki'?
2%
 2%  [ 5 ]
Wszystkich Głosów : 204

Autor Wiadomość
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Sob Mar 10, 2007 1:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Co nadaje utworowi szczególnego wydźwięku. Jedne ze słów wypowiadanych przez Hawkinga brzmią:

All we need to do is make sure we keep talking.

Tak czy siak - zawsze uwielbiałem ten utwór i dla mnie to jedna z najbardziej niedocenionych rzeczy Floydów. Ma niesamowity klimat.
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Sob Mar 10, 2007 6:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Misiu napisał:
Tak czy siak - zawsze uwielbiałem ten utwór i dla mnie to jedna z najbardziej niedocenionych rzeczy Floydów. Ma niesamowity klimat.

I jeden z moich ulubionych tekstów. ;f
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
Rafal



Dołączył: 30 Gru 2005
Posty: 556

PostWysłany: Nie Mar 11, 2007 11:16 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czy ktos cos wie o koncercie Davida Gilmoura w Gdansku 26.08.07 ??
W wczoraj w reklamie Media Marktu przeczytalem ,ze oferuja sprzedarz biletow miedzy innym na koncert Davida Gilmoura...wydaje mi sie to troche dziwne.
Moze to jakas sciema Very Happy
Jak cos to moge podeslac skana tej raklamy Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
BeBe



Dołączył: 27 Gru 2006
Posty: 4252
Skąd: FAC 51

PostWysłany: Nie Mar 11, 2007 8:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rafal napisał:
Czy ktos cos wie o koncercie Davida Gilmoura w Gdansku 26.08.07 ??
W wczoraj w reklamie Media Marktu przeczytalem ,ze oferuja sprzedarz biletow miedzy innym na koncert Davida Gilmoura...wydaje mi sie to troche dziwne.
Moze to jakas sciema Very Happy
Jak cos to moge podeslac skana tej raklamy Wink



?!
O.O

Dawaj !
_________________
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Rafal



Dołączył: 30 Gru 2005
Posty: 556

PostWysłany: Nie Mar 11, 2007 9:26 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Very Happy


Co o tym myslicie???
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
BeBe



Dołączył: 27 Gru 2006
Posty: 4252
Skąd: FAC 51

PostWysłany: Nie Mar 11, 2007 9:36 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rafal napisał:
Very Happy


Co o tym myslicie???


Jakieś takie....małe ?
_________________
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Rafal



Dołączył: 30 Gru 2005
Posty: 556

PostWysłany: Nie Mar 11, 2007 9:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie mam pojecia dlaczego tak sie stalo :/
Teraz jest dobrze ...

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
lemur
Moderator


Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 5251
Skąd: z Komitetu Centralnego

PostWysłany: Nie Mar 11, 2007 10:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A to jest naprawdę cudo, bo zrozumiałbym, gdyby niechcący wrzucili do gazety z marca 2007 roku ogłoszenia o koncertach Simply Red, INXS i Gilmoura, które odbyły się w 2006 - ot, bląd drukarski, złego pdf-a dali Wink Ale żeby przy okazji tym koncertom zmienić date na 2007 rok - to już naprawdę jest mistrzostwo, przy
_________________
Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010

Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Rafal



Dołączył: 30 Gru 2005
Posty: 556

PostWysłany: Nie Mar 11, 2007 10:28 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

le_mmor napisał:
A to jest naprawdę cudo, bo zrozumiałbym, gdyby niechcący wrzucili do gazety z marca 2007 roku ogłoszenia o koncertach Simply Red, INXS i Gilmoura, które odbyły się w 2006 - ot, bląd drukarski, złego pdf-a dali Wink Ale żeby przy okazji tym koncertom zmienić date na 2007 rok - to już naprawdę jest mistrzostwo, przy


Tak myslalem ,ze to sciema...kretacze Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Roger



Dołączył: 30 Paź 2003
Posty: 18
Skąd: Radom

PostWysłany: Nie Mar 11, 2007 11:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Uwielbiam. Znam na wylot.

Tyle narazie, wiecej nie chce mi sie pisac.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
BeBe



Dołączył: 27 Gru 2006
Posty: 4252
Skąd: FAC 51

PostWysłany: Pon Mar 12, 2007 3:52 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

le_mmor napisał:
A to jest naprawdę cudo, bo zrozumiałbym, gdyby niechcący wrzucili do gazety z marca 2007 roku ogłoszenia o koncertach Simply Red, INXS i Gilmoura, które odbyły się w 2006 - ot, bląd drukarski, złego pdf-a dali Wink Ale żeby przy okazji tym koncertom zmienić date na 2007 rok - to już naprawdę jest mistrzostwo, przy


Le_mmor....masz kopa w jajka. Serio :B I to takiego z rozpędu :B
_________________
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
loverboy



Dołączył: 30 Wrz 2006
Posty: 255

PostWysłany: Czw Mar 29, 2007 12:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Temporal Frost!

kto jeszcze uwielbia ten utwor -????

mnie po prostu zniewala Smile

caly AMLOR jest swietny ale ten kawalek i Learning to Fly to poezja
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Gohan



Dołączył: 19 Cze 2006
Posty: 1151
Skąd: Gogolin

PostWysłany: Czw Mar 29, 2007 2:24 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

loverboy napisał:
Temporal Frost!

Terminal Frost chyba
_________________
"Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
BeBe



Dołączył: 27 Gru 2006
Posty: 4252
Skąd: FAC 51

PostWysłany: Czw Mar 29, 2007 5:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
caly AMLOR jest swietny ale ten kawalek i Learning to Fly to poezja


Nie wytrzymuje próby czasu, a z Gilmourowych wolę Division Bell.
Z AMLOR jedynie dobry jest On The Turning Away.
_________________
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Gohan



Dołączył: 19 Cze 2006
Posty: 1151
Skąd: Gogolin

PostWysłany: Czw Mar 29, 2007 8:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

BeBe napisał:

Z AMLOR jedynie dobry jest On The Turning Away.

Mnie podoba się jeszcze One Slip, chociaż ten wstęp za bardzo kojarzy się z Time...
_________________
"Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Czw Mar 29, 2007 11:02 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A dla mnie Sorrow jest jedną z najlepszych rzeczy okresu postwatersowskiego.
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Czw Mar 29, 2007 11:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A dla mnie najnudniejszą tegoż okresu Very Happy Zresztą AMLOR to solowa płyta Gimoura i tej wersji będę się trzymał. Cool
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
BeBe



Dołączył: 27 Gru 2006
Posty: 4252
Skąd: FAC 51

PostWysłany: Czw Mar 29, 2007 11:29 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

caterkiller napisał:
A dla mnie najnudniejszą tegoż okresu Very Happy Zresztą AMLOR to solowa płyta Gimoura i tej wersji będę się trzymał. Cool


Dlatego taka kiepska :B
Division Bell, gdzie przy nagrywaniu udział mieli wszyscy [w końcu Rick i najlepsza kompozycja na płycie-Wearing the Inside Out] to widać, że to PF mimo, że Watersa nie ma.
_________________
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
loverboy



Dołączył: 30 Wrz 2006
Posty: 255

PostWysłany: Pią Mar 30, 2007 12:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie powiedzialbym ze Amlor jest slaby


moze nie wszystkie utwory sie bronia ale te flagowe sa rewelacyjne- moze przypominaja naturą About Face ale są po prostu dobre


no Division Bell to inna bajka - jest wspanialy... ale to nie znaczy ze Amlor jest kiepski



pozdr


Ostatnio zmieniony przez loverboy dnia Pon Kwi 02, 2007 2:37 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Pią Mar 30, 2007 8:44 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

BeBe napisał:
caterkiller napisał:
A dla mnie najnudniejszą tegoż okresu Very Happy Zresztą AMLOR to solowa płyta Gimoura i tej wersji będę się trzymał. Cool


Dlatego taka kiepska :B
Division Bell, gdzie przy nagrywaniu udział mieli wszyscy [w końcu Rick i najlepsza kompozycja na płycie-Wearing the Inside Out] to widać, że to PF mimo, że Watersa nie ma.

No ba - Pink Floyd bez Wrighta to nie Pink Floyd. Cool Very Happy
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
Onik



Dołączył: 07 Mar 2006
Posty: 187
Skąd: TejCity

PostWysłany: Wto Kwi 03, 2007 11:26 am    Temat postu: Re: Pink Floyd Odpowiedz z cytatem

Witajcie! Smile

Jestem tutaj pierwszy raz i mam nadzieję nie ostatni. Wink
Fanem PF jestem od zarania dziejów - tzn. od tego momentu dzieciństwa, który jest w stanie pamiętać dorosły osobnik. Smile
Dorastałem na winylach PF - a w czasach czerwonych było to dobro szczególnie niebezpieczne, ponieważ odkrywało uroki jakże beznadziejnie rozwiniętego Zachodu...
Tak czy owak, z większych wówczas ode mnie Altusów wydobywały się niekiedy słodkie (Mother), a niekiedy złowieszcze (suita Echoes) dźwięki.
Pokochałem je wszystkie. Smile
A Tata ledwo powstrzymywał śmiech w towarzystwie, gdy układając klocki nuciłem fonetycznie ABITW part 2. Very Happy
Oczywiście PF to nie wszystko - najwięcej bez wątpienia słuchałem Queen. Ale słuchałem zdecydowanie inaczej - dla zabawy, niejako przy okazji. Natomiast Pink Floyd w naszym domu słuchało się w warunkach szczególnych, niejako z namaszczeniem. I pewnie dlatego tak dobrze to pamiętam. Smile

Przejdźmy do rzeczy.
Wchodzę, czytam pierwszy post... i już na tym etapie śmiem zaoponować:

Miś napisał:
Nie pytam czy ktoś zna ten zespół... Razz Ale... lubicie? Ja po prostu uwielbiam - płyty The Wall i The Final Cut [no może jeszcze Wish You Were Here Wink] stawiam obok najlepszych płyt Queen! Mieli naprawdę dużo pomysłów do czasu, kiedy Waters odszedł [twierdząc właśnie, że nie ma pomysłu na to co będzie robił dalej, a ponadto nie chciał stracić zdobytej renomy] - a szkoda, bo mogliby jeszcze coś dobrego stworzyć... Tak myśle, ale to tylko kwestia 'gdybania'...

Czekam na wasze opinie Smile


Bardzo proszę, moja opinia jest następująca: Roger Waters nie był alfą i omegą, wbrew temu co mu się raczyło wydawać. Pisał wspaniałe teksty - owszem, choć w mojej opinii deklasowało go wielu innych artystów owego czasu (ot, choćby Peter Gabriel - polecam dla porównania album The Lamb Lies Down On Broadway Genesis).
W związku z powyższym nie uważam, że odejście Watersa ma cokolwiek wspólnego z renomą, wszak jego pierwszy album (TPACOHH) jest niesamowicie słaby w sferze kompozycyjnej oraz wokalnej, a przy tym niegodziwie odtwórczy (ile to razy przewija się przez niego motyw z Mother? Litości! :/). Zastąpienie Gilmoura sesyjnie eksploatowanym Claptonem nie powiodło się, całości nie ratują nawet cytaty z Kubusia Puchatka. Następujące Radio K.A.O.S również nie oferuje nic szczególnego oprócz subiektywnie interesującej konwencji. Niemal wszystkie utwory są popowo-bezpłciowe, żaden z nich nie może równać się z kompozycjami PF. W pamięć zapada jedynie The Tide Is Turning, ale jeden dobry utwór to trochę mało jak na standardy człowieka, który "nie chce stracić zdobytej renomy"... prawda?
Honor zwrócił Watersowi znakomity album Amused To Death, na który jednak musieliśmy czekać zdecydowanie zbyt długo. Ostatecznie przyćmił go bowiem floydowy Division Bell - w mojej opinii najbardziej dojrzałe artystycznie dokonanie Pink Floyd. I to bez krzty pana Watersa! Patrzcie, patrzcie! Wink
A teraz lekko prowokacyjnie: podajcie mi choć jedną solową kompozycję Watersa z lat '80, która jest w stanie dorównać On The Turning Away, Yet Another Movie czy Sorrow. :>
Pomysły w szeregach PF były zatem i po odejściu Rogera, które zresztą uważam za wielce haniebne. Dlaczego? Spójrzcie na tytuł ostatniego wspólnego albumu: The Final Cut - a requiem for the post war dream by Roger Waters, performed by Pink Floyd! Bo mnie krew zaleje! Waters już na The Wall najchętniej podpisałby się pod wszystkim, z ilustracjami włącznie (kto oponował - za drzwi; patrz - Rick Wright). Ale to, co zrobił na TFC jest poniżej wszelkiej krytyki! Zdegradować wieloletnich kolegów z zespołu, a przy tym niebywale wykwalifikowanych muzyków do roli grajków sesyjnych, przygrywających mu do przyśpiewek na cześć tatusia mógł tylko on. Doskonale w swej perfidii wykorzystał moment, kiedy PF wykrwawiwszy się na The Wall potrzebował przypływu gotówki na gwałt. Ofiarował im zatem prawo do zagrania swego wzniosłego requiem, podzielił łup i nawiał.
Artysta.



Doskonale zdaję sobie sprawę, iż moja opinia jest dość kontrowersyjna. W związku z powyższym liczę na soczystą polemikę. :] W końcu dyskusja nie polega na przytakiwaniu... prawda? Wink
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Wto Kwi 03, 2007 12:55 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kurde, nawet przeciwnicy Watersa chwalą Amused To Death, a jak ja tego słuchałem to myślałem, że zasnę. ;P
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
Rafal



Dołączył: 30 Gru 2005
Posty: 556

PostWysłany: Wto Kwi 03, 2007 1:22 pm    Temat postu: Re: Pink Floyd Odpowiedz z cytatem

Onik napisał:
Witajcie! Smile

Jestem tutaj pierwszy raz i mam nadzieję nie ostatni. Wink
Witam!!

Onik napisał:
...W związku z powyższym nie uważam, że odejście Watersa ma cokolwiek wspólnego z renomą, wszak jego pierwszy album (TPACOHH) jest niesamowicie słaby w sferze kompozycyjnej oraz wokalnej, a przy tym niegodziwie odtwórczy (ile to razy przewija się przez niego motyw z Mother? Litości! :/). Zastąpienie Gilmoura sesyjnie eksploatowanym Claptonem nie powiodło się, całości nie ratują nawet cytaty z Kubusia Puchatka. Następujące Radio K.A.O.S również nie oferuje nic szczególnego oprócz subiektywnie interesującej konwencji. Niemal wszystkie utwory są popowo-bezpłciowe, żaden z nich nie może równać się z kompozycjami PF. W pamięć zapada jedynie The Tide Is Turning, ale jeden dobry utwór to trochę mało jak na standardy człowieka, który "nie chce stracić zdobytej renomy"... prawda?
Honor zwrócił Watersowi znakomity album Amused To Death, na który jednak musieliśmy czekać zdecydowanie zbyt długo. Ostatecznie przyćmił go bowiem floydowy Division Bell - w mojej opinii najbardziej dojrzałe artystycznie dokonanie Pink Floyd. I to bez krzty pana Watersa! Patrzcie, patrzcie! Wink
A teraz lekko prowokacyjnie: podajcie mi choć jedną solową kompozycję Watersa z lat '80, która jest w stanie dorównać On The Turning Away, Yet Another Movie czy Sorrow. :>
Pomysły w szeregach PF były zatem i po odejściu Rogera, które zresztą uważam za wielce haniebne. Dlaczego? Spójrzcie na tytuł ostatniego wspólnego albumu: The Final Cut - a requiem for the post war dream by Roger Waters, performed by Pink Floyd! Bo mnie krew zaleje! Waters już na The Wall najchętniej podpisałby się pod wszystkim, z ilustracjami włącznie (kto oponował - za drzwi; patrz - Rick Wright). Ale to, co zrobił na TFC jest poniżej wszelkiej krytyki! Zdegradować wieloletnich kolegów z zespołu, a przy tym niebywale wykwalifikowanych muzyków do roli grajków sesyjnych, przygrywających mu do przyśpiewek na cześć tatusia mógł tylko on. Doskonale w swej perfidii wykorzystał moment, kiedy PF wykrwawiwszy się na The Wall potrzebował przypływu gotówki na gwałt. Ofiarował im zatem prawo do zagrania swego wzniosłego requiem, podzielił łup i nawiał.
Artysta.



Doskonale zdaję sobie sprawę, iż moja opinia jest dość kontrowersyjna. W związku z powyższym liczę na soczystą polemikę. :] W końcu dyskusja nie polega na przytakiwaniu... prawda? Wink


Ja jednak przytakne...zgadzam sie z wiekszoscia , mam podobne odczucia co do Watersa...no troszeczke lagodniej bym go potraktowal Wink ,ale mlody i glupi byl ...wybaczam mu:D .
Niezmienia to jednak faktu ,ze jest on wybitnym teksciarzem i dobrym muzykiem ,a w polaczeniu w Davidem(genialna gitara) ,Nickiem(subtelne bebny) i Richardem(klimatyczne klawisze) tworza(tworzyli) genialny kwartet(aktualnie moj namber łan) ,w ktorym kazdy nawzajem sie uzupelnia.

AHA
Z jednym sie jednak nie zgodze...moim zdaniem division bell nie jest najbardziej dojarzym albumem PF Very Happy Arrow Wink ...aczkolwiek bardzo lubie ten album.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Wto Kwi 03, 2007 1:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Może dojrzałym w sensie przemyślanym, ale wtórnym, nierównym i momentami strasznie komercyjnym w moim odczuciu. Do czasów Ciemnej Strony w każdym razie mu daleko mimo wszystko. Cool
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
Rafal



Dołączył: 30 Gru 2005
Posty: 556

PostWysłany: Wto Kwi 03, 2007 1:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

caterkiller napisał:
Do czasów Ciemnej Strony w każdym razie mu daleko mimo wszystko. Cool

otoz to Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Onik



Dołączył: 07 Mar 2006
Posty: 187
Skąd: TejCity

PostWysłany: Wto Kwi 03, 2007 3:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

caterkiller napisał:
Może dojrzałym w sensie przemyślanym, ale wtórnym, nierównym i momentami strasznie komercyjnym w moim odczuciu. Do czasów Ciemnej Strony w każdym razie mu daleko mimo wszystko. Cool


Przede wszystkim poproszę o konkrety. Nie jest sztuką wydać osąd na podstawie nic nie wnoszących i mocno startych ogólników.
Dla mnie istotne jest umotywowanie go w taki sposób, aby jasne było do czego konkretnie masz zastrzeżenia. Wysil się troszkę i napisz nam co Cię boli. Wink

Chciałbym z miejsca obronić Division Bell przed oskarżeniami o komercję - komercyjny (w wydźwięku) był AMLOR, wiadomo - z czegoś trzeba żyć. Wink Mimo wszystko album prezentował całkiem wysoki poziom, o czym stanowią 3 wymienione w moim poprzednim poście kompozycje... Czy ktoś podejmie wyzwanie i odniesie je do solowych dokonań Watersa? :>

Division Bell to moim zdaniem dzieło głębokie, w żadnym wypadku nie pisane pod publikę. Zawarte na nim kompozycje są niezwykle nastrojowe i przemyślane w każdym calu, teksty mądre i w przewadze nostalgiczne, zaś brzmienie dojrzałe i dopracowane do perfekcji, czego nie można przecież powiedzieć o wszystkich kompozycjach z wczesnych albumów PF. To jest album wydany z przekonania, podparty ideą i wieloletnim doświadczeniem. A przy tym tak cudownie zagrany... Smile

"Strasznie komercyjna" jest natomiast kompilacja Echoes, na której nawet Marooned przycięli o połowę. Moim zdaniem czegoś to dowodzi...
Nie krytykujcie Panowie dobrego albumu, przyznajcie lepiej komu łezka uciekła przy Cluster One, gdy w ramionach panienkę kołysał... Wink
Czy podobnych wzruszeń dostarczy nam np. Radio K.A.O.S Rogera?

Z kolei Ciemna Strona powstała w zupełnie innych czasach, uważam że nie powinno się porównywać albumów oddalonych o 2 dekady.
W mojej opinii wszystko co najlepsze w muzyce rockowej powstało w latach '70 i nie ma sensu patrzeć przez ten pryzmat.
Dla mnie istotne jest to, że Division Bell mnie wzrusza, zastanawia i zachwyca. Cały. Smile
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
loverboy



Dołączył: 30 Wrz 2006
Posty: 255

PostWysłany: Wto Kwi 03, 2007 4:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Takze uwazam DB za dzielo wybitne ale jednoczesnie znow bede bronil
AMLORA- Smile po prostu go bardzo lubie i nie jest mniej czy bardziej komercyjny niz Division Bell

Jezeli chodzi o promocje to Division Bell mial bardzo rozbudowaną i oceniajac pod tym katem byl komercyjny...............

ale co dzis nie jest?

Co do Amused To Death - to piekny album i ponuro-sarkastyczny co mi bardzo odpowiada

mniej smaczne sa niesnaski panow z PF- ale coz poradzic......

No i zgadzam sie Echoes nie powinno bylo sie ukazac PF to nie ABBA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Onik



Dołączył: 07 Mar 2006
Posty: 187
Skąd: TejCity

PostWysłany: Wto Kwi 03, 2007 6:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

loverboy napisał:
Takze uwazam DB za dzielo wybitne ale jednoczesnie znow bede bronil
AMLORA- Smile po prostu go bardzo lubie i nie jest mniej czy bardziej komercyjny niz Division Bell


A czy zwróciłeś uwagę na warstwę tekstową? Bo chyba jednak coś Ci umyka... Wink AMLOR niestety nie może się tutaj równać z DB - jest po prostu bardziej płytki, nie niesie z sobą tylu idei i przesłań.

loverboy napisał:
Jezeli chodzi o promocje to Division Bell mial bardzo rozbudowaną i oceniajac pod tym katem byl komercyjny...............


Oj, tutaj ewidentnie mylisz pojęcia. Zespół nagrywając album nie zastanawia się ile billboardów będzie go promowało i jakie breloczki sprzedawać na koncertach (dygresja: sam mam jeden z trasy DB Razz). Fakt, iż w końcu było ich stać na wynajęcie odpowiednich ludzi, którzy zajęli się promocją płyty absolutnie nie może świadczyć o wartości nagrań na niej zawartych.
Argument mocno nietrafiony moim zdaniem. Istnieje przecież ogrom beznadziejnych albumów, które nigdy nie zostały wypromowane. Czy dzięki temu są niekomercyjne, a co za tym idzie - lepsze?
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Wto Kwi 03, 2007 8:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Onik napisał:
caterkiller napisał:
Może dojrzałym w sensie przemyślanym, ale wtórnym, nierównym i momentami strasznie komercyjnym w moim odczuciu. Do czasów Ciemnej Strony w każdym razie mu daleko mimo wszystko. Cool

Przede wszystkim poproszę o konkrety. Nie jest sztuką wydać osąd na podstawie nic nie wnoszących i mocno startych ogólników.

Dla mnie istotne jest umotywowanie go w taki sposób, aby jasne było do czego konkretnie masz zastrzeżenia. Wysil się troszkę i napisz nam co Cię boli. Wink

Ja nie wydaję sądu na podstawie ogólników, tylko ogólne sądy Cool Podstawy (czyli 'co mnie boli') były przeze mnie poruszane kilka razy w tym temacie. :]

Onik napisał:
Mimo wszystko album prezentował całkiem wysoki poziom, o czym stanowią 3 wymienione w moim poprzednim poście kompozycje... Czy ktoś podejmie wyzwanie i odniesie je do solowych dokonań Watersa? :>

Żałuję, że nie stać mnie na podniesienie rękawicy, gdyż wspomniane przez Ciebie kompozycje tak samo mnie 'ni ziębią ni grzeją' jak solowe dokonania Watersa Very Happy No chyba, że do tych dokonań zaliczymy bądź co bądź bardziej Watersowski niż Floydowski Final Cut - wtedy mogę rzucić tytułami takimi jak Gunner's Dream, Fletcher Memorial Home i The Final Cut, tak na początek. Cool Chociaż nie wiem czy warto się bić o gusta. :]

Onik napisał:
Division Bell to moim zdaniem dzieło głębokie, w żadnym wypadku nie pisane pod publikę. Zawarte na nim kompozycje są niezwykle nastrojowe i przemyślane w każdym calu, teksty mądre i w przewadze nostalgiczne, zaś brzmienie dojrzałe i dopracowane do perfekcji, czego nie można przecież powiedzieć o wszystkich kompozycjach z wczesnych albumów PF. To jest album wydany z przekonania, podparty ideą i wieloletnim doświadczeniem. A przy tym tak cudownie zagrany... Smile

Zgadzam się że przemyślany, nastrojowy, że dobre teksty (mimo że już nie boskiego Watersa), że podparty wieloletnim doświadczeniem (no bo kurde przecież to już dziadki ;f ) - co nie zmienia faktu, że wczesne, spontaniczne i niedojrzałe Echoes masakruje cały ten 'dopracowany i podparty' album. Cool Ale Echoes akurat u mnie masakruje wszystko. :]

Onik napisał:
"Strasznie komercyjna" jest natomiast kompilacja Echoes, na której nawet Marooned przycięli o połowę. Moim zdaniem czegoś to dowodzi...

Ogólnie kompilacje Floydów mają jakiś tam sens tylko w przypadku wczesnych albumów - tak do Meddle. Wyrywanie kawałków z Dark Side Of The Moon czy The Wall to profanacja. Very Happy

Onik napisał:
Nie krytykujcie Panowie dobrego albumu, przyznajcie lepiej komu łezka uciekła przy Cluster One, gdy w ramionach panienkę kołysał... Wink

No na 4 (db) Divison Bell u mnie spokojnie zasługuje, skoro już mówimy o 'dobrym albumie' Cool Na pewno nie należy do ulubionych, ale siedzi gdzieś tam po środku. A co do kołysania panienek, to wtedy zazwyczaj późne Queeny lecą. Very Happy

Onik napisał:
Czy podobnych wzruszeń dostarczy nam np. Radio K.A.O.S Rogera?

Radio KAOS robi wrażenie, zwłaszcza pod koniec. Ogólnie koncepcja jest imo bardzo ciekawa (chociaż nie wiem czy do końca wykorzystana), a 'popowatość' utworów na płycie - uzasadniona.

Onik napisał:
Z kolei Ciemna Strona powstała w zupełnie innych czasach, uważam że nie powinno się porównywać albumów oddalonych o 2 dekady.
W mojej opinii wszystko co najlepsze w muzyce rockowej powstało w latach '70 i nie ma sensu patrzeć przez ten pryzmat.
Dla mnie istotne jest to, że Division Bell mnie wzrusza, zastanawia i zachwyca. Cały. Smile

A mnie niecały. Cool
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
Onik



Dołączył: 07 Mar 2006
Posty: 187
Skąd: TejCity

PostWysłany: Czw Kwi 05, 2007 5:03 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zgoda panie władzo. Smile Niemniej jednak proszę o usunięcie postów z bluzgami pod moim adresem.

Że się tak wyrażę, przeniesione już /Corax
*squeak* /oraz Boo

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 21, 22, 23 ... 73, 74, 75  Następny
Strona 22 z 75

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek