| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Pink Floyd |
| Uwielbiam!!! |
|
49% |
[ 100 ] |
| Lubię |
|
40% |
[ 83 ] |
| Nie lubię |
|
7% |
[ 16 ] |
| Kim są 'różowe świnki'? |
|
2% |
[ 5 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 204 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Sob Lut 03, 2007 10:14 am Temat postu: |
|
|
klik
na allegro wystawiłem Dark Side Of The Moon, ot taki sobie albumik może ktoś kupi  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sob Lut 03, 2007 12:37 pm Temat postu: |
|
|
The Division Bell jest po prostu trochę wtórne... I za długie. Osobiście skróciłbym Poles Apart, Coming Back To Life, całkowicie wyeliminował Take It Back.
Myślę, że jedną z przyczyn popularności tego albumu może być jego ostatni utwór - High Hopes. Bardzo popularny. Żeby nie było, dla mnie, razem z Keep Talking, Marooned czy Cluster One, jest istotą tej płyty. Ale album jako całość - fakt, przeciętny.
Przewaga okresu z Watersem polega też na innej rzeczy. Moim zdaniem, za ery Gilmoura za dużo było własnie jego, jego gitary, co powoduje czasem przesycenie. Za Watersa, a nawet za Barretta, wszystkie partie intrumentów były bardziej wyrównane. Spojrzeć choćby na Shine On You Crazy Diamond. Wstęp klawiszowy, następnie dochodzi gitara i parę solówek, później wokal, po nim saksofon! Albo Time - solo perkusyjne z niepokojącym klawiszowym tłem, zaraz mamy wokal i rytmiczny bas, następnie genialne solo... A chwilę później wchodzi pianino i zaczyna się Great Gig In The Sky. W tym jest WSZYSTKO zrównoważone, niczego nie ma za dużo. Każdy ma swoje 5 minut. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sob Lut 03, 2007 7:29 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Przewaga okresu z Watersem polega też na innej rzeczy. Moim zdaniem, za ery Gilmoura za dużo było własnie jego, jego gitary, co powoduje czasem przesycenie. Za Watersa, a nawet za Barretta, wszystkie partie intrumentów były bardziej wyrównane. Spojrzeć choćby na Shine On You Crazy Diamond. Wstęp klawiszowy, następnie dochodzi gitara i parę solówek, później wokal, po nim saksofon! Albo Time - solo perkusyjne z niepokojącym klawiszowym tłem, zaraz mamy wokal i rytmiczny bas, następnie genialne solo... A chwilę później wchodzi pianino i zaczyna się Great Gig In The Sky. W tym jest WSZYSTKO zrównoważone, niczego nie ma za dużo. Każdy ma swoje 5 minut. |
Szczególnie na The Wall i Final Cut
| Cytat: | The Division Bell jest po prostu trochę wtórne... I za długie. Osobiście skróciłbym Poles Apart, Coming Back To Life, całkowicie wyeliminował Take It Back.
Myślę, że jedną z przyczyn popularności tego albumu może być jego ostatni utwór - High Hopes. Bardzo popularny. Żeby nie było, dla mnie, razem z Keep Talking, Marooned czy Cluster One, jest istotą tej płyty. Ale album jako całość - fakt, przeciętny.
|
Co wyście się tak tego Takie it Back przyczepili ? Wg. mnie jest dużo lepszy od Marooned, a ten gość w Keep Talking co to prawi ten swój monolog doprowadza mnie do szewskiej pasji.
Nie wiem, ja tam mam dobre zdanie o Division Bell. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
MarcinN Site Admin

Dołączył: 30 Paź 2003 Posty: 1159 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lut 03, 2007 8:33 pm Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | Szczególnie na The Wall i Final Cut  | A już miałem to samo napisać  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sob Lut 03, 2007 11:04 pm Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | | Co wyście się tak tego Takie it Back przyczepili ? Wg. mnie jest dużo lepszy od Marooned, a ten gość w Keep Talking co to prawi ten swój monolog doprowadza mnie do szewskiej pasji. |
No gość z monologiem jest zbędny imo Tak samo jak całe Take It Back  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Lut 04, 2007 2:11 pm Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | | BeBe napisał: | | Co wyście się tak tego Takie it Back przyczepili ? Wg. mnie jest dużo lepszy od Marooned, a ten gość w Keep Talking co to prawi ten swój monolog doprowadza mnie do szewskiej pasji. |
No gość z monologiem jest zbędny imo Tak samo jak całe Take It Back  |
Nie znacie się  _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Nie Lut 04, 2007 2:15 pm Temat postu: |
|
|
| Tstankie napisał: | | caterkiller napisał: | | BeBe napisał: | | Co wyście się tak tego Takie it Back przyczepili ? Wg. mnie jest dużo lepszy od Marooned, a ten gość w Keep Talking co to prawi ten swój monolog doprowadza mnie do szewskiej pasji. |
No gość z monologiem jest zbędny imo Tak samo jak całe Take It Back  |
Nie znacie się  |
Ja BeBe znam tylko z netu.  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Nie Lut 04, 2007 4:37 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Ja BeBe znam tylko z netu |
Zawsze na wódkę można się umówić  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Nie Lut 04, 2007 5:05 pm Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | | Cytat: | | Ja BeBe znam tylko z netu |
Zawsze na wódkę można się umówić  |
Szkoda, że z Wietnamu do Gór Samotnych taki kawał...  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pon Lut 05, 2007 5:23 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Szkoda, że z Wietnamu do Gór Samotnych taki kawał... |
Mam Helikopter
A wracając do tematu-ktoś coś więcej wie o koncercie dla Syda ? Bo kręciło się trochę takiego info i w końcu cicho. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gnietek

Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 936 Skąd: z pięknej planety zwanej Ziemią :)
|
Wysłany: Nie Lut 11, 2007 5:28 pm Temat postu: |
|
|
Za 2 miechy Waters daje koncert w Pradze - i nie daruję sobie, żeby tam nie być (chociaż cena biletów nie jest za ciekawa...). Jak grali tam Q+PR, to dowiedziałem się za późno, żeby kupić bilety, więc muszę chociaż zobaczyć legendę Pink Floyd na żywo na pocieszenie.
Tak przy okazji - polecam wszystkim Ummagummę. Jak ktoś wytrzyma od początku do końca, gratuluję . Ale chociaż mało przystępny - to jest genialny album.
A w życiu nie miałem takich jazd jak słuchając w słuchawkach A Piper At The Gates Of A Dawn po 36 godzinach bez snu. mówię wam - nie trzeba żadnych prochów, żeby zobaczyć (dosłownie ) swój pokój w 4 wymiarach . _________________ Wszyscy jesteśmy jak worki kartofli: czy chcemy, czy nie, i tak nas wrzucą do piwnicy.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Nie Lut 11, 2007 7:26 pm Temat postu: |
|
|
| Gnietek napisał: | A w życiu nie miałem takich jazd jak słuchając w słuchawkach A Piper At The Gates Of A Dawn po 36 godzinach bez snu. mówię wam - nie trzeba żadnych prochów, żeby zobaczyć (dosłownie ) swój pokój w 4 wymiarach . |
Lol, ja mam podobne doświadczenia z Ummagumma (live) jak tez miałem zaległości w spaniu w związku z egzaminem.  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pon Lut 12, 2007 8:49 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | A w życiu nie miałem takich jazd jak słuchając w słuchawkach A Piper At The Gates Of A Dawn po 36 godzinach bez snu. mówię wam - nie trzeba żadnych prochów, żeby zobaczyć (dosłownie Very Happy ) swój pokój w 4 wymiarach Laughing . |
Prawda ja tak miałem po zarwanej nocce i DSOTM ale też było bardzo ciekawie
Singielek Gilmoura już przyszedł. Spodziewałem się czegoś lepszego, ale i tak jest bardzo fajne wydawnictwo ;] _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Lut 14, 2007 10:53 pm Temat postu: |
|
|
| Onet w newsie napisał: |
Pełna lista najbrzydszych muzyków wygląda następująco:
1. Shane MacGowan (The Pogues)
2. G.G. Allin
3. Gene Simmons (Kiss)
4. Lemmy (Motorhead)
5. Thom Yorke (radiohead)
6. Jim Skafish (Skafish)
7. Madonna
8. Alex Van Halen (Van Halen)
9. Haterush (cały zespół)
10. Gwar (cały zespół)
11. Roger Waters (Pink Floyd)
12. Journey (cały zespół) |
Ja się zdziwiłem... A co Wy o tym sądzicie? _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kamil fan

Dołączył: 09 Lut 2007 Posty: 91
|
Wysłany: Sro Lut 14, 2007 10:58 pm Temat postu: |
|
|
Czy ja wiem dla mnie to jakaś głupota. Najbrzydsi muzycy? Niektórzy chyba cierpią na brak zajęć  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Sro Lut 14, 2007 10:58 pm Temat postu: |
|
|
| Tatdoul napisał: | | Onet w newsie napisał: |
Pełna lista najbrzydszych muzyków wygląda następująco:
1. Shane MacGowan (The Pogues)
2. G.G. Allin
3. Gene Simmons (Kiss)
4. Lemmy (Motorhead)
5. Thom Yorke (radiohead)
6. Jim Skafish (Skafish)
7. Madonna
8. Alex Van Halen (Van Halen)
9. Haterush (cały zespół)
10. Gwar (cały zespół)
11. Roger Waters (Pink Floyd)
12. Journey (cały zespół) |
Ja się zdziwiłem... A co Wy o tym sądzicie? |
Ja się z kolei dziwię, że na liście nie ma ani Micka Jaggera, ani Stevena Tylera (którego notabene bardzo lubię). Obaj nie grzeszą urodą  _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marysia

Dołączył: 29 Gru 2005 Posty: 815 Skąd: Krakoff
|
Wysłany: Sro Lut 14, 2007 11:04 pm Temat postu: |
|
|
dobre, dobre
lista najbrzydrzych muzykow
Jak by robili ankiete na najladnieszy usmiech, to Freddie bylby na 1 miejscu  _________________ My mind is going.... i can feel it.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Czw Lut 15, 2007 2:04 am Temat postu: |
|
|
Co nie zmienia faktu, że popieram
Rog w młodości wyglądał jak własna kupa, taka prawda masa pryszczy wybite zęby, jeszcze facet ma dość kościstą szczękę i wyglądał jak koń.
Na starość jakoś tak "wyładniał" jak to mówi mój kumpel  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
loverboy

Dołączył: 30 Wrz 2006 Posty: 255
|
Wysłany: Czw Mar 01, 2007 1:48 pm Temat postu: |
|
|
A propos Pink Floyd- czekam na kolekcję teledysków zespołu ale sprawa z prawami autorskimi powoduje wieczne problemy....
co sie porobilo przez ten rozlam- przez to nie mamy Wall Live na DVD, teledyskow ani Delicate Sound of Thunder........
po prostu zalosne....
a ja tak bym chcial zobaczyc Nauczyciela w akcji na scenie!!!!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pią Mar 02, 2007 11:24 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | co sie porobilo przez ten rozlam- przez to nie mamy Wall Live na DVD, teledyskow ani Delicate Sound of Thunder........ |
The Wall live jest na DvD-Is there anybody out there jest.
Teledysków za wiele Floydzi nie mają. Wszystkie jakie mają są na youtube.com
Delicate Sound of Thunder jest na DvD. Pulse jest lepszy. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
loverboy

Dołączył: 30 Wrz 2006 Posty: 255
|
Wysłany: Pią Mar 02, 2007 11:45 am Temat postu: |
|
|
Mnie chodzilo o autoryzowane wydawnictwa- ty chyba mowisz o jakis pol oficjalnych???
troche telededyskow jest na jedna plytke DVD po przystepnej cenie by starczylo. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pią Mar 02, 2007 1:51 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Mnie chodzilo o autoryzowane wydawnictwa- ty chyba mowisz o jakis pol oficjalnych??? |
Nie. Is There Anybody Out There ? To oficjalne wydawnictwo, które pozwoliło aby po raz pierwszy od 20 lat Waters i Gilmour oraz cała reszta zespołu spotkali się "po przyjacielsku" aby wybrać utwory na tą płytę.
Roger Waters wydał również "swoją wersję" The Wall. Tyle, że jest tam on i masa różnych gwiazd.
Pulse ? Poł oficjalne ? :> Ostatnio sprzedawali te oczy z okładki z podpisami Floydów na Ebayu. Pulse jest jak najbardziej oficjalny.
Delicate również. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pią Mar 02, 2007 4:11 pm Temat postu: |
|
|
Oficjalnych DVD Delicate Sound of Thunder i Is there Anybody Out There? nie ma. Tylko na CD. PULSE też był przez bardzo długi czas tylko na CD, a z DVD zwlekano niemiłosiernie. Zapewne On An Island było jedną z przyczyn. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
SoQ

Dołączył: 12 Sty 2004 Posty: 271 Skąd: Częstochowa / Katowice
|
Wysłany: Pią Mar 02, 2007 5:58 pm Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: |
Nie. Is There Anybody Out There ? To oficjalne wydawnictwo, które pozwoliło aby po raz pierwszy od 20 lat Waters i Gilmour oraz cała reszta zespołu spotkali się "po przyjacielsku" aby wybrać utwory na tą płytę. |
LOL glupoty piszesz po pierwsze nie ma Is there anybody out there na dvd, moze widziales opakowanie wygladajace jak dvd, ale to tylko ksiazka z cd wlozonymi w okladki:) a drugiej czesci Twojej wypowiedzi to juz kompletnie nie rozumiem;] sugerujesz ze spotkali sie zeby wybrac co wydac na koncertowym The Wall? hmm w takim razie szkoda ze zamiast another brick in the wall nie "wybrali" np Shine On ... a propos to Shine on! _________________ Fan nr 19
The sun is in the east
Even though the day is done.
Two suns in the sunset
Could be the human race is run. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Rafal
Dołączył: 30 Gru 2005 Posty: 556
|
Wysłany: Pią Mar 02, 2007 6:31 pm Temat postu: |
|
|
| SoQ napisał: |
sugerujesz ze spotkali sie zeby wybrac co wydac na koncertowym The Wall? hmm w takim razie szkoda ze zamiast another brick in the wall nie "wybrali" np Shine On ... a propos to Shine on! |
hehe ...
moze Bebe mial na mysli,ze spotkali sie ,ale w celu wybrania najlepszej jakosci koncertu ...bo cale the wall zagrali chyba 22 razy jak sie nie myle ,a wybrali ten z earls court. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
loverboy

Dołączył: 30 Wrz 2006 Posty: 255
|
Wysłany: Pon Mar 05, 2007 11:53 am Temat postu: |
|
|
Tak jak mówiłem oficjalów ni ma .
Tylko pulse na który czekaliśmy latami- a jak wreszcie wyszedl to w tanim digipacku- spodziewałem się chociaż takiego wydania jak Is there anybody out there na CD- (to największe wydanie z książką.)
Po prostu super!!!
Nie wspomnę już o Shine ON
Panowie z Pink Floyd lubią się kłócić o prawa autorskie -stąd mogą być problemy z wydawnictwami- bo wypowiedź bodajże Wrighta że nie ma sensu wydawać ADSOT ponieważ na Pulse są podobne utwory jest śmieszna i stanowi przykrywkę na kłótnię o prawa do publikacji
Zresztą problemy takie znamy dobrze w przypadku GH3 DVD queen mamy to samo:(  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pon Mar 05, 2007 9:04 pm Temat postu: |
|
|
| Rafal napisał: | | SoQ napisał: |
sugerujesz ze spotkali sie zeby wybrac co wydac na koncertowym The Wall? hmm w takim razie szkoda ze zamiast another brick in the wall nie "wybrali" np Shine On ... a propos to Shine on! |
hehe ...
moze Bebe mial na mysli,ze spotkali sie ,ale w celu wybrania najlepszej jakosci koncertu ...bo cale the wall zagrali chyba 22 razy jak sie nie myle ,a wybrali ten z earls court. |
Nie, kolega Soq ma rację. Porąbało mi się z Echoes.
Delicate nie był wydany na dvd ? No to w takim razie na VHS był. Wiem, że oglądałem to z "pełną oprawą reżyserską" czyli napisy itd. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Mar 09, 2007 10:36 pm Temat postu: |
|
|
Jeszcze wrócę do Keep Talking. Jeśli dobrze pamiętam, swego głosu udzielił tam nie kto inny jak... Stephen Hawking (jakby ktoś nie wiedział, genialny fizyk, sparaliżowany i przykuty do wózka, zaś porozumiewający się przy pomocy specjalnego syntezatora mowy)  _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sob Mar 10, 2007 12:46 am Temat postu: |
|
|
| Tatdoul napisał: | Jeszcze wrócę do Keep Talking. Jeśli dobrze pamiętam, swego głosu udzielił tam nie kto inny jak... Stephen Hawking (jakby ktoś nie wiedział, genialny fizyk, sparaliżowany i przykuty do wózka, zaś porozumiewający się przy pomocy specjalnego syntezatora mowy)  |
Skąd takie info ?  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Mar 10, 2007 1:09 pm Temat postu: |
|
|
http://pl.wikipedia.org/wiki/Stephen_Hawking
O udziale w Keep Talking napisane jest w szóstym akapicie, zaraz po graniu w Star Treak'u... Jeśli oczywiście można wierzyć Wikipedii.... _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|