| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Pink Floyd |
| Uwielbiam!!! |
|
49% |
[ 100 ] |
| Lubię |
|
40% |
[ 83 ] |
| Nie lubię |
|
7% |
[ 16 ] |
| Kim są 'różowe świnki'? |
|
2% |
[ 5 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 204 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pią Maj 13, 2011 12:54 pm Temat postu: |
|
|
| hirszu napisał: | | Incubus napisał: | | Przede wszystkim Dark Soundboard Of Philadelphia (1973-03-15), a więc kilka dni przed wydaniem DSOTM. Jakość powalająca - w najnowszych remasterach niemal studyjna, a do tego bardzo świeże podejście do nie ogranego jeszcze albumu. Polecam na pierwszy kęs. |
Dzięki! Właśnie kończę słuchać i faktycznie jakość żyleta
Bootleg w niektórych momentach ciekawszy niż rozwiązania albumowe, w niektórych niekoniecznie Ale jednym słowem: świetny.
To może poleciłbyś coś jeszcze? Może coś z okresu Wish You Were Here, Animals? Albo - cofając się - Atom Heart Mother, jeżeli tytułowy numer grali na żywo, bo nie mam pojęcia... Byłbym bardzo wdzięczny!
Pozdrawiam! |
Żaden problem. Przede wszystkim polecam BBC Archives 1970-1971, całość w jakości pre-FM (obłęd!), jak pewnie się domyślasz sesje zawierają wczesne wersje utworów z Atom Heart Mother oraz Meddle. Embryo oraz Echoes zwyczajnie zabijają. Na śmierć. Z trasy Animals ciężko już o dobre jakościowo bootlegi, możesz zapomnieć o FM czy SBD, natomiast najlepszy brzmieniowo oraz merytorycznie będzie bez wątpienia Oakland 1977-05-09. Ten boot obnaża niestety fatalny śpiew Watersa w tamtym okresie, posłuchaj tylko co się dzieje gdy Roger zaczyna śpiewać w Shine On... cała magia moim zdaniem pryska. Otherwise wspaniały boot, nasycony i klarowny niczym wysokiej próby SBD! _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Maj 13, 2011 5:08 pm Temat postu: |
|
|
Kurwa ciary...
Podobne ciary miałem podczas Live 8... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Pią Maj 13, 2011 5:36 pm Temat postu: |
|
|
| hirszu napisał: |
To może poleciłbyś coś jeszcze? Może coś z okresu Wish You Were Here, Animals? Albo - cofając się - Atom Heart Mother, jeżeli tytułowy numer grali na żywo, bo nie mam pojęcia... Byłbym bardzo wdzięczny!
|
Nie wiem, czy mam prawo się wtrącać, bo bootlegów Floydów słyszałem dosłownie kilka - ale coś takiego jak "British Winter Tour - 1974 (Getting Better All The Time)" to rewelacja Zawiera m.in. DSOTM w całości oraz Raving And Drooling i You Gotta Be Crazy, czyli wczesne wersje Sheep i Dogs. Jakość nie jest może krystaliczna, ale da się tego słuchać. A jest czego - aż trzy płyty  _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Maj 18, 2011 2:24 pm Temat postu: |
|
|
no jest tez outside the wall w takiej samej jakosci od watersa  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sro Maj 18, 2011 3:05 pm Temat postu: |
|
|
GDZIE JEST WYDAWNICTWO DVD SIĘ PYTAMMMM. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Maj 18, 2011 3:37 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | no jest tez outside the wall w takiej samej jakosci od watersa |
Wiem, ale nie lubię, jak większości Ściany, więc nie wrzuciłem
Linki z forum DM:
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Sro Cze 08, 2011 6:21 pm Temat postu: |
|
|
Wczoraj przypadkiem w nocy trafiłem na you tubie jakiś bootleg Gilmoura z trasy solowej z 1984 roku i się zaczęło .Była to oczyiwście wersja Comfortably Numb.Nie wiem jak ten facet to robi,ale każda wersja solówki w tym utworze granym live jest inna,ale zawsze przynajmniej bardzo dobra,a zazwyczaj wybitna .Z braku czasu słuchałem tylko drugiej solówki w CN w jakichś 15 (nowych dla mnie) wersjach z różnych bootlegów i to jest niesamowite.Cieszę się,że moim ulubionym gitarzystą jest David,bo potrafi genialnie improwizować,w przeciwieństwie do Maya grającego każde solo tak samo od 40 lat .To tyle gilmouroonanizmu i kończę ten chaotyczny post . _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sro Cze 08, 2011 11:27 pm Temat postu: |
|
|
| Anunaki napisał: | Wczoraj przypadkiem w nocy trafiłem na you tubie jakiś bootleg Gilmoura z trasy solowej z 1984 roku i się zaczęło .Była to oczyiwście wersja Comfortably Numb.Nie wiem jak ten facet to robi,ale każda wersja solówki w tym utworze granym live jest inna,ale zawsze przynajmniej bardzo dobra,a zazwyczaj wybitna . |
+1.
Ta solówka winna być grana tylko przez niego. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Czw Cze 09, 2011 3:16 pm Temat postu: |
|
|
+1
Niemogłem z Petrucciego, który napierdalał to solo na czas, cały spocony, nie mając w ogóle pojęcia co ono ma opisywać i jakie nastroje oddawać.
Ja swego czasu uwielbiałem wychwytywać różnice pomiędzy wersjami CN z dwóch ostatnich tras PF - na bootach z trasy Lapse było zazwyczaj grane bardziej drapieżnie, z licznymi przesterami, lecz mimo wszystko dłużej podążało oryginalną melodią, bardzo silne były też akcenty perkusyjne (w końcu na tej trasie po raz pierwszy chwalili się podwójnym zestawem!). Z kolei na trasie DB solo zostało wydłużone o sekcję improwizowaną, unikatową dla każdego koncertu - i to był strzał w 10! Dla mnie z kolei ideałem pozostaje solo Davida z Gdańska: http://www.youtube.com/watch?v=o5Ht6WIhhmU - doświadczenie robi jednak swoje, a dodatkowo smaczku dodaje nasza rodzima orkiestra na scenie. Na wyróżnienie zasługuje również Steve DiStanislao ze świetnymi akcentami. Zresztą o wyższości jego gry nad rzemiosłem Masona przekonywać chyba nikogo nie muszę. A już totalnie bezcenne są miny, jakie David robi w środkowej sekcji solówki.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Czw Cze 09, 2011 9:22 pm Temat postu: |
|
|
Boże, zgadzam się z Incubusem /o\
Solówka z Gdańska jest po prostu Opus Magnum. To co David tam wyczyniał, to jest nieporozumienie. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Czw Cze 09, 2011 9:25 pm Temat postu: |
|
|
| Incubus napisał: | +1
Niemogłem z Petrucciego, który napierdalał to solo na czas, cały spocony, nie mając w ogóle pojęcia co ono ma opisywać i jakie nastroje oddawać. |
Dla mnie Petrucci to gitarzysta odhumanizowany .
| Incubus napisał: | Dla mnie z kolei ideałem pozostaje solo Davida z Gdańska: http://www.youtube.com/watch?v=o5Ht6WIhhmU - doświadczenie robi jednak swoje, a dodatkowo smaczku dodaje nasza rodzima orkiestra na scenie. Na wyróżnienie zasługuje również Steve DiStanislao ze świetnymi akcentami. Zresztą o wyższości jego gry nad rzemiosłem Masona przekonywać chyba nikogo nie muszę. A już totalnie bezcenne są miny, jakie David robi w środkowej sekcji solówki.  |
Mimo,że tam byłem i to słyszałem (po całym koncercie nie wiedziałem gdzie jestem i kim właściwie jestem ) to jednak wersja z Pulse jest moją ulubioną i koniec kropka.Wersja z Gdańska też jest fantastyczna,ale Pulse jednak wygrywa.Za to Echoes z Gdańka to dla mnie absolut  _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Cze 13, 2011 10:28 am Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 kiedyś, w temacie o DT napisał: |  |
_________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Pon Cze 20, 2011 2:44 pm Temat postu: |
|
|
Wykonania jak zawsze świetne. Jakość podobna do tej z Pompeii. Niekiedy gorsza nawet. Dźwięku 5.1 nie uraczysz. Ogólnie wydawnictwo prezentuje się jak bootleg.
Ja kupiłem bo zbieram wszystko Floydów ostatnio. Jeśli osoba o której piszesz jest oddanym fanem to powinna mieć w swojej kolekcji bo fajne rarytasy. Jak jest fanem od święta to niech sobie daruje bo szału wielkiego ni ma.  _________________
   |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Sro Cze 22, 2011 9:54 pm Temat postu: |
|
|
Pewnie to już widzieliście,ale wrzuce linka,może ktoś będzie to oglądał po raz 1szy.Przypomniałem sobie o tych nagraniach z bonusowej płyty Live In Gdańsk.Jakieś 2lata temu po raz ostatni tego słuchałem.Dziś sobie włączyłem i odlot .Nie obraziłbym się jakby David nagrał całą instrumentalną płytę na takim poziomie,chociaż bez Ricka będzie ciężko .Tak poza tym to Wright jakoś niewyraźnie wygląda na tych ujęciach,chyba juz wtedy był chory,ale grał pięknie tutaj.No i Gilmour na perkusji w 3 jamie .
http://www.youtube.com/watch?v=kP2uY9w-UBA _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sro Cze 22, 2011 10:54 pm Temat postu: |
|
|
Z którego roku ten jam? Bo z tego co wiem, to Rick dowiedział się o chorobie jakieś pół roku do kilku miesięcy przed śmiercią. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Sro Cze 22, 2011 11:02 pm Temat postu: |
|
|
Z tego co wiem,to z 2007 roku. _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sro Cze 22, 2011 11:22 pm Temat postu: |
|
|
Rick po prostu miał wtedy już prawie 65 lat a wiek ma swoje prawa.No cóż starzejmy się wraz z cichym lat upływem jak pisał klasyk..
Nie wiedziałem że David gra na perkusji  _________________ Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose
  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sro Cze 22, 2011 11:50 pm Temat postu: |
|
|
| Maciej napisał: | Rick po prostu miał wtedy już prawie 65 lat a wiek ma swoje prawa.No cóż starzejmy się wraz z cichym lat upływem jak pisał klasyk..
Nie wiedziałem że David gra na perkusji  |
A na czym on nie gra?  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw Cze 23, 2011 12:47 am Temat postu: |
|
|
No w sumie to wychodzi że ze składu okołorockowego to gra na wszystkim  _________________ Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose
  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Czw Cze 23, 2011 12:45 pm Temat postu: |
|
|
| Maciej napisał: | No w sumie to wychodzi że ze składu okołorockowego to gra na wszystkim  |
Na Hammondzie to chyba jednak nie gra,chociaż,kto go tam wie  _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw Cze 23, 2011 7:43 pm Temat postu: |
|
|
Gra na róznego rodzaju klawiszach to i na hammondzie może, czemu nie  _________________ Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose
  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anet

Dołączył: 20 Mar 2010 Posty: 762 Skąd: Leszno/ Wrocław
|
Wysłany: Pią Lip 01, 2011 10:02 pm Temat postu: |
|
|
Nie napiszę tutaj nic nowego, ale dziś po bardzo długiej przerwie sięgnęłam po ,,The Division Bell" co skłoniło mnie do wychwalenia pod niebiosa tego zespołu i napisania tego fanatycznego postu
Ale po kolei.Ich twórczość poznałam jakoś ponad rok temu chyba( wiem, strasznie późno) i stało się to za sprawą naszego forumowego kolegi Mandeya który polecił mi Dark Side of the moon, Animals, Wish you were here itd. Wcześniej znałam te najbardziej popularne kawałki ale nic poza tym.
Na samym początku wcale to do mnie nie przemawiało, wydawało się nudne(?), do pewnego pięknego dnia w którym dostałam całkowitego fioła na punkcie albumu Wish you were here. Zaznaczę też, że do dnia dzisiejszego znam tylko okres od Meddle. Kiedyś mam zamiar poznać wcześniejsze czasy, ale nie było jak dotąd okazji.
Na ten moment i myślę że tak już zostanie do końca mojego życia- Pink Floyd to mój najlepszy zespół, który jestem pewna nigdy, przenigdy mi się nie znudzi. Nawet nie wiem czy na ten moment nie wyprzedza Queen...Wystarczy, że nie słucham ich z 3 tyg i po takiej przerwie zapuszczę sobie cały album Animals, Wish you Were Here, The wall czy ,The Division Bell, i inne zespoły przestają dla mnie istnieć. Inne zespoły są i przemijają, a Floydzi zostaną ze mną już do śmierci.
Jestem typowym Watersowcem...Mam gdzieś, że Waters był dyktatorem, prywatnie kawał z niego PODOBNO chu&$, ale gdyby nie on to wszystko by nie powstało. Oczywiście szaleję za całym zespołem i doceniam wszystkich muzyków, ale Waters...to jest ktoś ;p Wszyscy wiemy że wokalistą to on nie jest, śpiewać nie umie i proszę spójrzmy jakie stworzył swoje solowe płyty bez umiejętności śpiewu...Wybitny i tyle.Dla mnie geniusz. Teksty jakie on pisał to jest coś nieosiągalne chyba dla współczesnych muzyków(moje zdanie). Nie wiem czy kiedyś słyszałam piękniejsze i bardziej dobitne, emocjonujące itd. Chyba nie. Może i to jest przegadane, ale nawet gadać trzeba umieć.
Wracając do Pink Floyd. W tym momencie wielbię cały, bez wyjątku album Wish you were here z tytułowym utworem na czele. Zapodać sobie wieczorem, w ciemnym pokoju, przez słuchawki i nic mi więcej do życia nie potrzebne. Drugie miejsce zajmuje Animals i depcze tamtemu po piętach. Świnie, psy, owieczki...Chyba najdłużej do tego albumu dojrzewałam, ale jak już chwycił to nie puścił. Dość trudny w odbiorze, dla zwykłego Nowaka czy Kowalskiego. Tak mi się wydaje.
Wspaniały jest też za sprawą fantastycznego i przystojnego Gilmoura cały krążek The Division Bell. Kto nie docenia majsterszyku High Hopes jest po prostu głuchy. Dodatkowe perełki wg mnie to: Coming Back to Life oraz Lost for Words.
The final cut-taki solowy Waters. Ma najlepsze teksty chyba ze wszystkich albumów. Faktycznie jest przegadany, ale taki już ma urok. The Gunner's Dream rządzi. Not Now John ma zarąbisty początek no i mamy tutaj troszkę Gilmoura
Kocham jeszcze utwór praktycznie Gilmoura- On the turning away, który w sumie chyba broni całego albumu. Reszta kompletnie nie przemawia,jest cienka wręcz, no może jeszcze oprócz Learning to fly, który jest jako tako. Ale generalnie to nuda na całego.
Dobra, nie chce mi się już pisać o The Wall, Ciemnej Stronie itd...W ogóle, wiem, że ten post zawiera mało konkretów a dużo słów ale trudno ;p
Aaa i w ogóle porównajmy dorobek solowy Watersa i dorobek solowy Gilmoura. Czyj jest lepszy?
Pink Floyd forever and ever  _________________ "O miłości wiemy niewiele. Z miłością jest jak z gruszką. Gruszka jest słodka i ma kształt. Spróbujcie zdefiniować kształt gruszki." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Sob Lip 02, 2011 12:37 pm Temat postu: |
|
|
| Anet napisał: |
Jestem typowym Watersowcem...Mam gdzieś, że Waters był dyktatorem, prywatnie kawał z niego PODOBNO chu&$, ale gdyby nie on to wszystko by nie powstało. : |
Bez Gilmoura i Wrighta również by to wszystko nie powstało .To dzięki ich fantastycznej,nieosiągalnej dla nikogo innego grze (chodzi mi o dialogi klawiszy i gitary) płyty Pink Floyd brzmią tak jak wspaniale.Bez tej dwójki Pink Floyd nigdy nie osoiągneliby takiego sukcesu.Denerwuje mnie stałe pomijanie wkładu Ricka Wrighta w ten zespół.Poza tym do czasu Wish You Were Here to cały zespół miał wkład w płyty,a nie tylko Waters.Potem Gilmour był współautorem najlepszego na Animals Dogs,czy też Comfortably Numb.
| Anet napisał: | Wspaniały jest też za sprawą fantastycznego i przystojnego Gilmoura cały krążek The Division Bell. Kto nie docenia majsterszyku High Hopes jest po prostu głuchy. Dodatkowe perełki wg mnie to: Coming Back to Life oraz Lost for Words. |
A Marooned i Cluster One?
| Anet napisał: | | Kocham jeszcze utwór praktycznie Gilmoura- On the turning away, który w sumie chyba broni całego albumu. Reszta kompletnie nie przemawia,jest cienka wręcz, no może jeszcze oprócz Learning to fly, który jest jako tako. Ale generalnie to nuda na całego.: |
Nie sądziłem,że można uznać Sorrow z jedną z najlepszych solówek w karierze Davida (nagraną do tego przy 1szym podejściu) za nudę na całego .Podobała mi się wersja z Pulse kiedy Sorrow kończył się tak jak zaczynał,a nie milknął gdzieś w oddali jak na płycie studyjnej.Chociaż w wersji live jakoś solo wychodziło dziwnie.
| Anet napisał: | Aaa i w ogóle porównajmy dorobek solowy Watersa i dorobek solowy Gilmoura. Czyj jest lepszy? |
Jak dla mnie jest remis .Obaj mają na swoim koncie po 1 świetnej płycie.Tak,zaraz wyskoczy tutaj Fenderek i będzie gadał,że Amused To Death zjada na śniadanie smuty Gilmoura na On An Island,ale mam to gdzieś .Nie można porównywać ich solowych płyt,bo każdy z nich jest inny.Każdy tworzy w soim stylu i to wg niego należy oceniać ich solowe albymy.Jak na Watersa świetna jest Aused To Death,za to ani Prons and Cons.. ,ani Radio KAOS do mnie nie przemówiły w całości.Tak samo,ani płyta David Gilmour (mimo,że są na niej wspaniałe fragmety z Raise My Rent na czele),ani About Face nie trafiały do mnie w całości.Nie można tutaj zapominać o solowych płytach Ricka Wrighta.Ba,według mnie Broken China jest najlepszą w ogóle solową płytą członka Pink Floyd. _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
zinger menu

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 396 Skąd: dzikie kraje
|
Wysłany: Sob Lip 02, 2011 1:05 pm Temat postu: |
|
|
| Anet napisał: | | Wszyscy wiemy że wokalistą to on nie jest, śpiewać nie umie |
A mnie nudzi już to gadanie i irytuje. Ten mit kompletnie nieumiejącego śpiewać i zawsze fałszującego Watersa, to naprawdę wyolbrzymiona opinia, która się jakoś utarła i teraz powszechnie obowiązuje wśród fanów Pink Floyd. Nie rozumiem tego zjawiska. Jasne, Waters śpiewa gorzej od Gilmoura, ale co to za bzdury - nie umie śpiewać? Dlaczego tak modny jest ten pogląd na temat wokalu Watersa, a nie mówi się tak np. o Knopflerze z Dire Straits, który ma pół oktawy w głosie i umie tylko wymruczeć parę prostych dźwięków w każdej piosence, banalny przykład - "Brothers in arms". Jest tylu wokalistów rockowych, którzy naprawdę mają znikome umiejętności i ledwo wyciągają "wlazł kotek na płotek", a wy się uparliście na Watersa.
Gdyby Waters nie umiał śpiewać, to nie nagrałby zajebistych piosenek ze swoim udziałem w partiach wokalnych. Może nie miał profesjonalnej techniki i olbrzymich możliwości, ale wy chyba naprawdę nie wiecie, co to znaczy nie umieć śpiewać. Gdyby Waters serio nie umiał śpiewać, to takie "In the flesh" by nie chwytało za serce, uwierzcie mi.
Ogólnie, abstrahując od jakiejś fachowej oceny śpiewu Rogera, jego wokal często mnie porywał. Miał niesamowitą ekspresję w głosie, niepowtarzalnie wyrażał emocje i z pewnością nikt by lepiej nie wykonał "The trial", niż Roger Waters. A te jego nieczystości na wysokich nutach jeszcze dodają jego wykonaniom spontaniczności i autentyzmu, pozwalają jeszcze lepiej poczuć emocje. Nie jest wielkim profesjonalistą, ale na pewno to nieprawda, że nie umie śpiewać. Tak można powiedzieć raczej o moim koledze z uczelni - mogę go kiedyś nagrać, jak chcecie. On z pewnością ze swoim głosem nie nagrałby ani jednej dobrze brzmiącej piosenki. _________________ 2009 edo bentley continental gt speed 2006 edo volkswagen touareg red black |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sob Lip 02, 2011 1:18 pm Temat postu: |
|
|
| zinger menu napisał: |
Ogólnie, abstrahując od jakiejś fachowej oceny śpiewu Rogera, jego wokal często mnie porywał. Miał niesamowitą ekspresję w głosie, niepowtarzalnie wyrażał emocje i z pewnością nikt by lepiej nie wykonał "The trial", niż Roger Waters. A te jego nieczystości na wysokich nutach jeszcze dodają jego wykonaniom spontaniczności i autentyzmu, pozwalają jeszcze lepiej poczuć emocje. Nie jest wielkim profesjonalistą, ale na pewno to nieprawda, że nie umie śpiewać. Tak można powiedzieć raczej o moim koledze z uczelni - mogę go kiedyś nagrać, jak chcecie. On z pewnością ze swoim głosem nie nagrałby ani jednej dobrze brzmiącej piosenki. |
Sam sobie zaprzeczasz
Ale chyba właśnie o to chodzi. Nie umie śpiewać... a przynajmniej nie na poziomie innych wielkich, ale.... ale jego mocą były emocje. I za to go kocham. Niech nie umie śpiewać i tak w istocie jest, ale to w jaki sposób się wczuwa ... klękajcie narody Łodzi nie zapomnę już do końca życia. To co się dzieje w Don't Leave Me Now pod koniec tego linka.... http://www.youtube.com/watch?v=hDO6a-lkNkI& _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|