| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Pink Floyd |
| Uwielbiam!!! |
|
49% |
[ 100 ] |
| Lubię |
|
40% |
[ 83 ] |
| Nie lubię |
|
7% |
[ 16 ] |
| Kim są 'różowe świnki'? |
|
2% |
[ 5 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 204 |
|
| Autor |
Wiadomość |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Paź 31, 2010 11:44 pm Temat postu: |
|
|
O! Dzięki wielkie, skontaktuję się z tym typem Znaczy napewno ktoś podbije i walnie cenę 500 zł i znowu nie kupię, ale spróbować można. Dzięki
A że Allegro... wiesz jak napisałem do typa ile chce za bilet do dostałem odpowiedź: 800 zł... na płytę... _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Lis 01, 2010 10:01 pm Temat postu: |
|
|
Aukcji już nie ma
W każdym razie mam prośbę do forumowiczów.
Jakby ktoś z was zauważył, że gdzieś jest dostępny bilet (po rozsądnej cenie ) na Wall w Łodzi 18.04 to bardzo byłbym wdzięczny jakby mi dał znać.  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ziutek

Dołączył: 22 Gru 2007 Posty: 103
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
ZlotyLew
Dołączył: 29 Paź 2010 Posty: 54
|
Wysłany: Wto Lis 09, 2010 5:01 pm Temat postu: |
|
|
Pink Floyd to dla mnie zespół ,który stoi poza jakąkolwiek kategorią klasy ,miejsca ,szeregu .To zespół który jest klasą samą w sobie ,na szczęście nie dla siebie ale dla wszystkich.W muzyce PF jest jakaś magia ,jest koncepcja w każdym utworze ,nie ma przepychu ,każdy dźwięk jest na swoim miejscu,instrumentalnie bardzo dobrzy muzycy ,Gilmour znacznie lepiej gra np na gitarze akustycznej od Briana Maya ,sorry ale Brian jeżeli na elektryku jest mistrzem to akustyk czy klasyczna gitara u niego kuleje ,na koncertach jego gra zakrawa o brzdąkanie czasami chodzi mi o love of my life wstęp np.Mniejsza o ten fakt.
Najlepszy koncert oczywiście pulse ,każdy utwór zagrany na tym pamiętnym koncercie jest najlepszą wersją jaką zagrali kiedykolwiek ,najbardziej rozbudowaną jeżeli chodzi o chórki ,instrumentalizm - zapewne też ma tu swój udział technologia z roku 1994 ,która pozwoliła wydobyc lepsze brzmienia aniżeli było to możliwe w latach 70tych ale i wydaje mi się ,że zostały poprawione wszystkie jeżeli można to tak nazwać uhybienia.Ulubione kawałki :
Shine on your crazy diamond ,High Hopes ,Comfortably Numb - tutaj często od razu przerzucam na solówke gdyz ona sama jest arcydziełem
Sorrow ,Hey you ,Coming back to life ,Time ,Great gig in the sky.
Jeszcze co do gry Gilmoura na gitarze ,nie gra on technicznie tak ,zeby nie można było tego podrobić ,chociaż jest na pewno mistrzem legato czyli te takie płynne przeciąganie dźwięku ,co np pokazuje robiąc to na tej poziomej gitarze w high hopes.Ale wystarczy zadać sobie pytanie ile jest takich perfekcyjnych od początku do końca solówek jak ta z Comfortably Numb nasuwa się pytanie ,że wystarczą palce obu dłoni.Zagrać a skomponować dwa różne rzemiosła.
Gdzieś na początku tego tematu ktoś powiedział ,że instrumentalnie Pf nie reprezentuje nic specjalnego.A ja w takim razie zadaje pytanie po co w tej muzyce basista wyczyniający cuda skoro ,może właśnie zamysłem było to aby bas był prostolinijny aby inne rzeczy mogły być bardziej wyraziste i to samo tyczy się perkusji.Gre Masona na perce nazwałbym klasyczną podobnie jak w Queen Rogera ,bo takie właśnie w tych utworach jest zapotrzebowanie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Wto Lis 09, 2010 8:07 pm Temat postu: |
|
|
| ZlotyLew napisał: | | Gre Masona na perce nazwałbym klasyczną podobnie jak w Queen Rogera ,bo takie właśnie w tych utworach jest zapotrzebowanie. | Tyle że Roger mimo że popisywać się nie miał zwyczaju, jest profesjonalistą w swoim fachu posiadającym niezwykle rozpoznawalny styl. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Wto Lis 09, 2010 11:16 pm Temat postu: |
|
|
| ZlotyLew napisał: | | Jeszcze co do gry Gilmoura na gitarze ,nie gra on technicznie tak ,zeby nie można było tego podrobić ,chociaż jest na pewno mistrzem legato czyli te takie płynne przeciąganie dźwięku ,co np pokazuje robiąc to na tej poziomej gitarze w high hopes. |
To są glissanda. Przy czym w HH to jest zwykły slide, tylko na poziomym gryfie. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sro Lis 10, 2010 12:32 am Temat postu: |
|
|
Dokładnie.A mówiąc jeszcze ściślej gra na gitarze "pedal steel" , która ma trochę inną technikę gry niż tak normalnie na elektryku kostką bo pedałujesz i grasz jednocześnie, jedni grają slidem ale są też tacy co grają palcami, szczególnie na dwugryfowych, Gilmour gra w HH tak jak napisał Incubus slidem.
Abstrahując od slide'u to swoją drogą Gilmour rzeczywiście lubi przeciągać dźwięki, można nawet powiedzieć że to jego "specialite de la maison" że użyje kulinarnej metafory.On lubi a ja go za to lubię  _________________ Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose
  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Lis 10, 2010 2:36 am Temat postu: |
|
|
Przesłuchałem kolab The Orb i Gilmoura i szczerze mówiąc spodziewałem się czegoś raczej przełomowego, wyznaczającego nowy sposób połączenia muzyki elektronicznej z gitarą. Płyta nie zaskakuje jednak niczym nowym, choć trzeba przyznać, że utrzymana jest na dobrym poziomie. Pierwsza kompozycja jest zdecydowanie przekombinowana. Druga dużo lepsza - przede wszystkim spójna, o ciekawszym, psychodelicznym klimacie. W sumie to i tak polecam przesłuchać, bo to spoko chillout  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ZlotyLew
Dołączył: 29 Paź 2010 Posty: 54
|
Wysłany: Sro Lis 10, 2010 1:23 pm Temat postu: |
|
|
| Słuchałem swego czasu pare kawałków koncertu Australian Pink Floyd i powiem szczerze ,że za darmo bym na ich koncert nie poszedł z prostego powodu ,że uwazam to za populizowanie tej muzyki ,która nie jest populistyczna oraz jak słucham czegoś takiego to mam nieoparte wrażenie jakiejś takiej nie kradzieży tej twórczości ,bo tym muzykom zapewne nie o o to chodzi ale mimowolnego przywłaszczania sobie prawa do sprzedaży emocji które wywołuje ta muzyka,skolei na koncert prawdziwego Pink Floyd klasą równającym się z Pulse 1994 zapłacilbym nawet tysiąc i więcej złotych ,a jest to dla mnie pieniądz. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Lis 10, 2010 1:26 pm Temat postu: |
|
|
Skolei ta muzyka jest populistyczna faktycznie...
WTF? _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sro Lis 10, 2010 2:36 pm Temat postu: |
|
|
Ja nic nie zrozumiałem z wypowiedzi tego gościa
Naczy tak: APFS robi dobrą muzykę, ale to tylko kopia (a jak ma być?) i kradną emocje, które powinno dawać tylko PF?
Problem polega na tym, że PF już nie istnieje i istnieć nie będzie (zwłaszcza po śmierci Wrighta) tak więc jeżeli komuś taki substytut odpowiada i jest zadowolony z jakości granej przez nich muzyki - czemu nie? _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ZlotyLew
Dołączył: 29 Paź 2010 Posty: 54
|
Wysłany: Sro Lis 10, 2010 2:41 pm Temat postu: |
|
|
| no właśnie nie istnieje, jest już legendą i może lepiej pozostawić ją w spokoju ,a nie żyłować ją do momentu aż stanie się nudna podobnie jak Queen + Paul Rodgers w tym przypadku sytuacja niby nieco inna a jednak uważam to za bezsens również. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sro Lis 10, 2010 2:48 pm Temat postu: |
|
|
Ja tam nie popieram wszelkich "cover" bandów w postaci Q+PR, Doorsów 21 wieku czy innych takich odgrzewanych kotletów, gdzie jeden członek "reaktywuje" zespół z innymi ludźmi, ale APFS jest rasowym COVER bandem, który po prostu odgrywa muzykę i tyle. Daje to ludziom radość, goście się świetnie bawią - jest popyt to jest to potrzebne. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Lis 10, 2010 2:49 pm Temat postu: |
|
|
Oj ZłotyLwie, to już nawet ja nie jestem takim radykałem... A nie pomyślałeś o tym, że być może pewna część fanów PF ma ochotę pójść na takie przedstawienie, gdzie z ogromną dokładnością zostanie odtworzona atmosfera TAMTYCH występów z lat '70? Mam tutaj na myśli wszystkie detale, jak ubiór, dawny image sceniczny i specyficzne instrumentarium. Nikt tu niczego nie kradnie, sam zespół działa pod patronatem marki Pink Floyd, więc nie rozumiem do kogo i o co masz pretensje... przecież nikt Ci nie każe chodzić na ich koncerty, prawda? _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ZlotyLew
Dołączył: 29 Paź 2010 Posty: 54
|
Wysłany: Sro Lis 10, 2010 2:57 pm Temat postu: |
|
|
| to nie są pretensje ,jedynie wyłożenie pewnej wydaje mi się prawdziwej strony takiej działalności.A tak naprawde to jest to mało istotne ,muzyka Pink Floyd przetrwa wszelkie różnice gustów ,podziały podobnie jak Queen.Mi wystarcza ,że ma oryginałke pulse ,pulsuje mi całe ciało przy ulubionych kawałkach i gitara. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sro Lis 10, 2010 3:00 pm Temat postu: |
|
|
A Pulse to jedno ze słabszych DVD w porównaniu z koncertami z lat '70 ;> _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ZlotyLew
Dołączył: 29 Paź 2010 Posty: 54
|
Wysłany: Sro Lis 10, 2010 3:12 pm Temat postu: |
|
|
| pod względem muzycznym czy wizualnym ,bo mam cd a koncertu widziałem urywki ,pod względem muzycznym nie mam nic do zarzucenia ,z ciekawości słucham teraz shine on your .. 1975 ,dźwięk jest inny unikalny ,ma swój urok ,ale mam sentyment zwyczajnie do tych nowszych brzmień |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Lis 10, 2010 3:48 pm Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | | A Pulse to jedno ze słabszych DVD w porównaniu z koncertami z lat '70 ;> |
Już nie przesadzajmy, że PULSE jest słaby... przynajmniej Waters nie zajeżdża utworów fałszami, a i jakość jest należyta... bo ile niby masz oficjalnych wydawnictw DVD z lat '70? Quasi-dokumentalne Pompeje i...?  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sro Lis 10, 2010 4:04 pm Temat postu: |
|
|
Akurat nie miałem na myśli oficjalne wydawnictwa, ale np. koncertowe Walle są świetne. Fakt, że Waters zajeżdża fałsz na fałszu, ale ma to swój klimat.
Pulse jest dobre, jest dobrze zagrane, jest dobry Gilmour, ale jakoś jako całość. No nie wiem. Delicate Sound of Thunder chyba bardziej mi się podobało.
Ps. Pompeje są świetne. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Sro Lis 10, 2010 9:50 pm Temat postu: |
|
|
Pompeje są świetne,ale jak dla mnie PULSE jest równie dobre .A co do koncertów z lat 70tych to fakt były kapitalne i dziwię się,że nie wydali nic oficjalnie z lat 1973-77,bo wersje niektórych utworów wypadają genialnie.Kapitane jest np. solo Gilmoura w Shine On You Crazy Diamond Parts VI-IX i wiele innych rzeczy w stylu 8 minutowych wersji Any Colour You Like,czy solówki gitary elektrycznej w Pigs On The Wing. _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Wto Lis 23, 2010 2:13 am Temat postu: |
|
|
Patrząc na 2006 rok przypomniało mi się coś takiego jak On An Island. I no chłopcy .... Absolutna czołówka muzyków świata. To co Gilmour robi. Ciekaw jestem jakby sobie w takich klimatach solowych poradził Rothery. Niemniej jednak od OAI do Division Bell krótka droga... i znów. Jak można uważać DB za coś ubliżającego nazwie Pink Floyd. Za samą niby banalną i do bani kompozycję Cluster One dałbym się pociąć. W sensie pokażcie mi 2 taki minimalistyczny majstersztyk. No. Kocham Gilmoura. _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Wto Lis 23, 2010 2:21 am Temat postu: |
|
|
Jaką niby banalną i do bani, przecież to jedna z niewielu rzeczy, które jakoś ratują tę płytę.
edit
Rzekłby nawet, że to jest wspaniała zapowiedź arcydzieła, które nie nastąpiło.
edit edit
Nie wiem, czy arcydzieło może nastąpić, ale i tak podoba mi się to, co napisałem. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Lis 23, 2010 2:29 am Temat postu: |
|
|
| kater napisał: |
Rzekłby nawet, że to jest wspaniała zapowiedź arcydzieła, które nie nastąpiło.
|
Niezwykle trafna to recenzja, mości katerze. Tez mi się podoba.
Mnie ten wstęp do tej pory w konia robi- cały czas jeśli zaczynam słuchac tej płyty to rodzi się nadzieja "Ty, może mnie do tej pory nie wzięło ale teraz odkryję?"- i po raz kolejny kończy się pierwszym, Marooned, High Hopes, może jeszcze What Do You Want From Me... i tyle. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Wto Lis 23, 2010 4:54 pm Temat postu: |
|
|
| wasdfg7 napisał: | | Patrząc na 2006 rok przypomniało mi się coś takiego jak On An Island. I no chłopcy .... Absolutna czołówka muzyków świata. To co Gilmour robi. Ciekaw jestem jakby sobie w takich klimatach solowych poradził Rothery. Niemniej jednak od OAI do Division Bell krótka droga... i znów. Jak można uważać DB za coś ubliżającego nazwie Pink Floyd. Za samą niby banalną i do bani kompozycję Cluster One dałbym się pociąć. W sensie pokażcie mi 2 taki minimalistyczny majstersztyk. No. Kocham Gilmoura. |
Święte słowa .Mam nadzieję,że David nagra jeszcze 1 solową płytę,chociaż z każdym rokiem szanse maleją .Myślałem,że następca OAI pojawi się w 2011 na 65 urodziny,ale się przeliczyłem. _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Wto Lis 23, 2010 8:17 pm Temat postu: |
|
|
Division Bell to taka fajna muzyka do spokojnego pogadania gdy ma coś lecieć w tle, ustępuje dziełom sprzed lat, ale cieszę się, że powstała za samo High Hopes chociażby. Na pewno nie ubliża karierze Floydów. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mary

Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 102 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Czw Gru 09, 2010 11:17 pm Temat postu: |
|
|
Nie wiem czy mogę się wypowiedzieć, bo mam tylko ich dwie płyty - Dark side i The Wall
ale uwielbiam Pink Floydów!!! Zakochałam się w tych niesamowitych piosenkach. Według mnie stworzyli swój własny styl, który jest nie do podrobienia!
Ich utwory wprowadzają mnie w taki nastrój... niewielu zespołom/wykonawcom się to do tej pory udało
"Nobody home" i "Us and them" to moi faworyci - jedne z tych piosenek, które nigdy się nie nudzą. Chociaż najchętniej wymieniłabym wszystkie
A najbardziej cieszę się z tego powodu, że jeszcze tyle ich płyt do poznania przede mną!!!  _________________ You can be anything you want to be,
just turn yourself into anything you think that you could ever be. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Pią Gru 10, 2010 1:25 am Temat postu: |
|
|
Do Animalsów, Meddle i przede wszystkim Wish You Were Here marsz  _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Pią Gru 10, 2010 1:28 am Temat postu: |
|
|
No i Atom Heart Mother- tytułowy wcale nie gorszy od Echoes przecież A twórczość z Sydem radziłbym zostawić na sam koniec, i jeszcze A Momentary Lapse Of Reason  _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Pią Gru 10, 2010 2:07 am Temat postu: |
|
|
Echołsmaniak ;> i tak Shine On to ich najlepsze dzieło ever  _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|