| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Pink Floyd |
| Uwielbiam!!! |
|
49% |
[ 100 ] |
| Lubię |
|
40% |
[ 83 ] |
| Nie lubię |
|
7% |
[ 16 ] |
| Kim są 'różowe świnki'? |
|
2% |
[ 5 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 204 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Sie 22, 2010 12:00 am Temat postu: |
|
|
Tak przy okazji innego tematu naszła mnie myśl jakby rozłożyć na czynniki pierwsze Watersa to wyjdzie
:dobry tekściarz
:niezły kompozytor
:przeciętny instrumentalista
:fatalny wokalista
a wszystko razem do kupy ,geniusz ,jak widać swego rodzaju "genialnosć" to też to "coś" i wizja a nie tylko poszczególne umiejętnosci.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Sie 22, 2010 1:07 am Temat postu: |
|
|
'niezły' kompozytor?  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Sie 22, 2010 2:58 am Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | 'niezły' kompozytor?  |
No bądźmy szczerzy- takie Wall, jakby wziąć każdą kompozycję wyrwać z kontekstu to nie jest specjalnie bogato... dla mnie brakuje w tej wyliczance jeszcze producenta i aranżera- oba IMO genialne. Ale kompozytorem był... no takim sobie... jego utwory w sporej większości są proste jak konstrukcja cepa i to generalnie nie ich konstrukcja, to jak zostały napisane sprawia, że ewentualnie są genialne... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Nie Sie 22, 2010 1:32 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | No bądźmy szczerzy- takie Wall, jakby wziąć każdą kompozycję wyrwać z kontekstu to nie jest specjalnie bogato... |
A możesz mi powiedzieć po co wyrywać z kontekstu kompozycje na concept albumie? To tak jakbym wyjął Made Again z Brave i powiedział na tej podstawie, że nie jest bogato, a zatem geniusz Hogartha należy podważyć. No kaman. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Nie Sie 22, 2010 3:00 pm Temat postu: |
|
|
Zgadzam się, że na concept albumach rzeczywiście trudno jest wyrywać rzeczy z kontekstu i uznawać je za dzieła wybitne, ale ja np. ze "Ściany" spokojnie mogę słuchać wyrywkowo "Goodbye Blue Sky" oraz "Don't Leave Me Now". No nie są to co prawda z tego co wiem utwory wybitne w powszechnym uważaniu, lecz jedynie kwestia mojego gustu, no ale jako przykłady zdecydowałem się zapodać.
Z tego co zauważyłem to żaden z nich nie jest kontynuacją poprzedniego, lecz one same sa później kontynuowane. Pierwszy z nich przechodzi płynnie w następny, drugi kończy się nagle narastającym napięciem i krzykiem, który wyznacza moment początku utworu następnego. Z początku mi to trochę przeszkadzało w słuchaniu go wyrywkowo, ale jakoś zdołałem do tego przywyknąć.  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Sie 22, 2010 3:17 pm Temat postu: |
|
|
A co za różnica czy traktujemy album jako concept czy nie
to się tyczy tylko historii jako całości, conceptu a w niczym nie zmienia oceny kompozycji, jaka ona jest.
Celowo pominąłem aranżera bo to kontrowersyjna sprawa, wtedy wchodzimy w czysto muzyczne kwestie instrumentacji itd a muzycznie Waters no jest taki sobie.
Jeśli chodzi o to pojęcie to ja wolę użyć sformułowania "wizjoner całości" bo on wie co chce osiągnac,ma concept w głowie,jakąś historię,umie efekty dograć(choć przecież w PF w dużej mierze odpowiadał za nie Mason) i tak dalej a zrobić samej instrumentacji ,potrzebuje pomocników(Ezrina,Kamena,Gilmoura,Wrighta,swoich solowych pomocników etc) ,nawet jeśli to on ma piecze na całoscią. Pamiętam jak "Ca ira" robił , demo na basie i akustyku a calutki aranż kto inny wykonał.
Także jako producent występuje zazwyczaj jako co-producent który z innymi współprodukuje także geniusz aranżu i produkcji niezby mi tu pasuje zdecydowanie wolę określenie "mający wizję całości" bo tak jak rzekłem w kwestiach czysto muzycznych Waters orłem nie jest |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Nie Sie 22, 2010 4:17 pm Temat postu: |
|
|
| Ja się ostatnio napaliłem na box Oh By The Way, 16 mini winyli, mmm. Chyba zacznę odkładać pieniądze. Czy ktoś z tutaj udzielających się ma ten box? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Sie 22, 2010 5:07 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Ale kompozytorem był... no takim sobie... jego utwory w sporej większości są proste jak konstrukcja cepa i to generalnie nie ich konstrukcja, to jak zostały napisane sprawia, że ewentualnie są genialne... |
Money, Brain Damage/Eclipse, Dogs, Sheep, Pigs, Welcome to the Machine, CAŁE Wall czy Final Cut?
i zgadzam się, że wyjmowanie pojedynczych rzeczy z np. Muru jest bez sensu no bo Goodbay Blue Sky samo w sobie geniane na pewno nie jest, ale.. no nie o to chodzi  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
zinger menu

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 396 Skąd: dzikie kraje
|
Wysłany: Nie Sie 22, 2010 7:33 pm Temat postu: |
|
|
| Incubus napisał: | | Fenderek napisał: | | No bądźmy szczerzy- takie Wall, jakby wziąć każdą kompozycję wyrwać z kontekstu to nie jest specjalnie bogato... |
A możesz mi powiedzieć po co wyrywać z kontekstu kompozycje na concept albumie?  |
No dokładnie. Jeśli by z "Sonaty Księżycowej" Beethovena wziąć każdy akord i wyrwać z kontekstu, to żaden z nich nie stanowi samodzielnie wielkiej kompozycji
Poza tym, nie zgodzę się nawet, że utwory z The Wall, wyrwane z kontekstu, nie brzmią ciekawie. Oczywiście, sporo fragmentów tego albumu podlega owej regule, ale to wynika z samej natury concept albumu - musi być on pełen pewnego rodzaju przerywników muzycznych, stanowiących jedynie przejścia z jednego utworu do drugiego. Dobry concept album ma jednak oprócz tego przynajmniej parę wyrazistych, charakterystycznych motywów, które same w sobie są interesującym materiałem muzycznym. To trochę tak jak w soundtrackach filmowych - większość muzyki pełni właściwie rolę tła dla akcji, ale zazwyczaj mamy do czynienia z kilkoma mocnymi akcentami muzycznymi - motywami, które można grać osobno, bez filmu i jego muzycznego tła. Tak samo mamy w The Wall. Mamy ładnych parę piosenek, które stanowią samodzielną siłę - dla mnie to "In the Flesh", "Hey You", "Young Lust", "Run Like Hell", "The Trial", "Comfortably Numb", "Nobody Home", czy też oczywiście - dla nas wymęczone już i znudzone - "Another Brick in the Wall". Reszta utworów, to zazwyczaj mosty między jednymi piosenkami, a drugimi, ale istnieniu kilku silnych fragmentów ciężko zaprzeczyć. _________________ 2009 edo bentley continental gt speed 2006 edo volkswagen touareg red black |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Nie Sie 22, 2010 7:33 pm Temat postu: |
|
|
| KrzysiekP napisał: | | Ja się ostatnio napaliłem na box Oh By The Way, 16 mini winyli, mmm. Chyba zacznę odkładać pieniądze. Czy ktoś z tutaj udzielających się ma ten box? |
Ładna rzecz,ale 759zł to jak dla mnie zdecydowanie za duża cena,przynajmniej na razie
A z innej beczki-11 pażdziernika wychodzi płyta The Orb feat. David Gilmour-Metallic Spheres.Jak sama nazwa wskazuje gościnnie udziela się na niej David .Jakby kogoś interesowało to tu jest krótki filmik z sesji do tego projektu:http://www.davidgilmour.com/orb/index.htm
Jak dla mnie te fragmenty są interesujące  _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Nie Sie 22, 2010 9:09 pm Temat postu: |
|
|
| Anunaki napisał: | | KrzysiekP napisał: | | Ja się ostatnio napaliłem na box Oh By The Way, 16 mini winyli, mmm. Chyba zacznę odkładać pieniądze. Czy ktoś z tutaj udzielających się ma ten box? |
Ładna rzecz,ale 759zł to jak dla mnie zdecydowanie za duża cena,przynajmniej na razie |
Na Allegro zdarzają się po 400zł.
http://allegro.pl/item1199433645_pink_floyd_oh_by_the_way_16_cd_wysylka_gratis.html |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Sie 23, 2010 12:09 am Temat postu: |
|
|
No nie pwoiesz mi, że Money nie jest proste jak konstrukcja cepa, bo kurczę jest Welcome to the Machine też nie jest jakąś przeniesamowicie skomplikowaną kompozycją, co nic jej przecież nie ujmuje. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Pon Sie 23, 2010 12:16 am Temat postu: |
|
|
Money oprócz tego że w pomysłowo zmienia metrum podczas sola Gillmoura z 7/4 do 4/4 to jest bardzo prosty.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Sie 23, 2010 1:38 am Temat postu: |
|
|
| Incubus napisał: | | Fenderek napisał: | | No bądźmy szczerzy- takie Wall, jakby wziąć każdą kompozycję wyrwać z kontekstu to nie jest specjalnie bogato... |
A możesz mi powiedzieć po co wyrywać z kontekstu kompozycje na concept albumie? To tak jakbym wyjął Made Again z Brave i powiedział na tej podstawie, że nie jest bogato, a zatem geniusz Hogartha należy podważyć. No kaman. |
Nie udawaj, że nie potrafisz zrozumieć...
Waters jako kompozytor nie był geniuszem. Zdecydowana większość utworów na Wall POD TYM WZGLĘDEM tylko to potwierdza. To nie była teza budowana na podstawie Muru- Mur został wykorzystany jako potwierdzenie tej tezy... Konstrukcje utworów Watersa nie są jakieś nieprawdopodobnie oryginalne- MONEY w tym wszystkim jest wyjątkiem od reguły, przecież nikt nie mówi że Waters nic dobrego nie napisał- a już na pewno ostatnią to mówiącą osobą będę ja...
Jaki wpływ na ocenę konstrukcji piosenki ma to, czy ona łączy się tekstowo z resztą conceptu czy nie?
A jak już podajecie przykłądy na to, że Waters pisał też dobre rzeczy (no ba...) to czemu nikt nie podaje The Trial jako przykładu? Wiem, że tam Ezrin też maczał paluszki, ale... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Pon Sie 23, 2010 1:57 am, w całości zmieniany 3 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Sie 23, 2010 1:45 am Temat postu: |
|
|
Pomijając metrum 7/4 to nie jest w żaden sposób skomplikowany numer. Ok, pomysł z metrum się chwali - ale czy mniej więcej w tym samym czasie nasz dobry znajomy nie połamał metrum o wiele bardziej w pewnej Rapsodii? A pomysł z powrotem do 4/4 AFAIR z filmu o powstawaniu Dark Side nie był pomysłem Watersa. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Sie 23, 2010 1:52 am Temat postu: |
|
|
| zinger menu napisał: |
Tak samo mamy w The Wall. Mamy ładnych parę piosenek, które stanowią samodzielną siłę - dla mnie to "In the Flesh", "Hey You", "Young Lust", "Run Like Hell", "The Trial", "Comfortably Numb", "Nobody Home", czy też oczywiście - dla nas wymęczone już i znudzone - "Another Brick in the Wall". Reszta utworów, to zazwyczaj mosty między jednymi piosenkami, a drugimi, ale istnieniu kilku silnych fragmentów ciężko zaprzeczyć. |
I absolutna zgoda. To są mocniejsze fragmenty, kilka z nich jest świetnie napisanych, kilka innych już mniej świetnie i niektóre z nich nawet to są prostsze kompozycje. Ludzie, tu chodzi o jakąś gradację. Wirtuozem kompozytorskim Waters nie jest i już. A o to chodzi. Od Cobaina był w te klocki dużo lepszy. Z kolei takim ludziom jak- a niech już nawet będzie- Hogarth czy Mercury nie dorasta do pięt. Gradacja- są ci najwięksi, potem są ci trochę gorsi itd. I Waters w życiu dla mnie nie jest w tej najwyższej kategorii. Jego najmocniejszymi stronami, w których niemal nie ma sobie równych były inne apeksty tego rzemiosła... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pon Sie 23, 2010 2:09 am Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Jego najmocniejszymi stronami, w których niemal nie ma sobie równych były inne apeksty tego rzemiosła... |
Takie jak choreografia! _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Sie 23, 2010 2:22 am Temat postu: |
|
|
O! W tym jest absolutnie legendarny! _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pon Sie 23, 2010 8:48 pm Temat postu: |
|
|
| lemur napisał: |
Poza tym chciałbym kiedyś usłyszeć Gilmoura solo, który tworzy coś o takim ciężarze i głębi jak "Amused To Death" |
Ba! Na wakacjach, z których dziś wróciłem, miałem ze sobą Amused To Death, który to słuchałem o 3:00 na tylnej kanapie w samochodzie, tuż przed snem, gdy wokół była jedna wielka cisza, a teren oświetlały nieznacznie latarnie miejskie. Zawsze kochałem ten album, ale po takim przeżyciu trudno już to wyrazić. Takiego klimatu to Wy se szukajcie, a ja Wam będę życzył powodzenia. Gilmour mógłby nagrać cały album na poziomie High Hopes, a chyba i tak nie dałby rady takiemu dziełu jak Amused To Death.
A co do powyższej dyskusji... Wydaje mi się, że należałoby doprezycować, jaka jest "dobra" kompozycja, a nawet: czym sama kompozycja jest. Bo w myśl temu, co piszesz, Fenderku, można by stwierdzić, że Dead Can Dance kompozycyjnie też jest kiepski, a na coś takiego już nie pozwolę.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Sie 23, 2010 10:50 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | Bo w myśl temu, co piszesz, Fenderku, można by stwierdzić, że Dead Can Dance kompozycyjnie też jest kiepski, a na coś takiego już nie pozwolę.  |
Oj chyba nawet w tą myśl tak się nie da stwierdzić, bo Perry i Gerard używają czasem skal za jakie inni nawet się nie zabierają... nie zawsze- ale jednak... więc skoro się nie zabierają, skoro czerpią inspiracje z muzyki świata, bóg wie czego- to raczej pokazuje wielki kopozycyjny zmysł Nawet te niby prostsze utwory na gitarę mają w sobie coś niezwykle oryginalnego, jakąś nutkę czegoś "innego", czegoś niepowtarzalnego. jeśli to nie jest genialne komponowanie- to ja nie wiem co nim miałoby być...
A tak w ogóle to ja chyba nawet rozumiem po części o co Ziutkowi chodzi z tym Money. Kontrukcja części głównej, rifuu i melodii jest prosta jak konstrukcja cepa- ale już ten rytm pokazuje kreatywność... a czy ona nie jest ważna? Czy nie jest nawet najważniejsza w tym wszystkim? Prosta rzecz staje się już nie taka prosta i oczywista...
A "Amused to Death" to płyta ze wszech miar wspaniała... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pon Wrz 06, 2010 10:55 pm Temat postu: |
|
|
| Anunaki w innym temacie napisał: | Sweet July jest po prostu fantastyczne,ta gitara od 2 minuty plus klawisze-magia .Ten utwór pasowałby idealnie do The Division Bell.Wielka szkoda,że nie zdążył wydać przed śmiercią tej nowej płyty nad którą pracował  |
o właśnie, wiadomo coś o tej niewydanej płycie? ujrzy ona światło dzienne kiedyś? _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Pon Wrz 06, 2010 10:58 pm Temat postu: |
|
|
| kater napisał: | | Anunaki w innym temacie napisał: | Sweet July jest po prostu fantastyczne,ta gitara od 2 minuty plus klawisze-magia .Ten utwór pasowałby idealnie do The Division Bell.Wielka szkoda,że nie zdążył wydać przed śmiercią tej nowej płyty nad którą pracował  |
o właśnie, wiadomo coś o tej niewydanej płycie? ujrzy ona światło dzienne kiedyś? |
No właśnie nic nie wiadomo na ten temat ,poza tym,że miała być w całości instrumentalna. _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Sro Wrz 15, 2010 5:55 pm Temat postu: |
|
|
2 lata minęły od śmierci Richarda Wrighta. Niektóre jego partie nadal wywołują u mnie ciarki..
[*] |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Sro Wrz 15, 2010 8:38 pm Temat postu: |
|
|
| KrzysiekP napisał: | 2 lata minęły od śmierci Richarda Wrighta. Niektóre jego partie nadal wywołują u mnie ciarki..
[*] |
Nie tylko u Ciebie.Ostatnio słuchałem po raz kolejny live in Gdańsk i doszedłem do wniosku,że lepiej już się nie da zagrać Echoes.Pod koniec ten dialog gitary i klawiszy-bajka.No i Rick zagrał ten utwór po raz ostatni właśnie u nas. _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Wrz 15, 2010 8:45 pm Temat postu: |
|
|
| Anunaki napisał: | | Nie tylko u Ciebie.Ostatnio słuchałem po raz kolejny live in Gdańsk i doszedłem do wniosku,że lepiej już się nie da zagrać Echoes.Pod koniec ten dialog gitary i klawiszy-bajka.No i Rick zagrał ten utwór po raz ostatni właśnie u nas. |
Z ust mi to wyjąłeś. Koncert z Gdańska mam w wersji 5-płytowej i tam jest masa gadżetów związanych z tym koncertem, przeglądałem je dziś i... moją uwagę najdłużej przykuło właśnie wywołane zdjęcie Ricka - on ma na nim taki spokój w oczach...
No i pełna zgoda co do Echoes - oficjalne wykonanie z Royal Albert Hall się nie umywa. W Gdańsku usłyszeliśmy najlepsze Echoes ever. Podobnie zresztą, jak Comfortably Numb - wokal Ricka w zwrotkach wytwarza niesamowity klimat. Solo pomijam...  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Wrz 15, 2010 9:30 pm Temat postu: |
|
|
Jak dla mnie najlepsze Echoes ever to było w Pompejach... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Sro Wrz 15, 2010 9:38 pm Temat postu: |
|
|
| KrzysiekP napisał: | | 2 lata minęły od śmierci Richarda Wrighta. |
O, dobrze, że przypomniałeś bo mnie kompletnie wyleciało to z głowy! Ech, kurczę wielka szkoda faceta. To był mój drugi ulubiony klawiszowiec zaraz po Ray'u Manzarku. Chyba sobie "Echoes" zaraz zapuszczę i pokontempluję te jego cudne klawisze...
Heh, szybko to zleciało... te 2 lata. A ja o jego śmierci dowiedziałem się oczywiście dużo dużo później jak zacząłem bliżej poznawać cały zespół. Już tak się na niego napalałem, tak się w niego zagłębiałem, a tu nagle taką przykrą wiadomość słyszę. To bardzo bolesne gdy poznajemy jakiś zespół, przypada nam do gustu, potem chcemy go poznać na żywo, żywimy w tym wielkie nadzieje, aż nagle się dowiadujemy, że już nic z tego nie będzie z powodu czyjegoś bezpowrotnego odejścia.  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sro Wrz 15, 2010 9:53 pm Temat postu: |
|
|
Co prawda Gdańskiej wersji nie słyszałem, ale sugerowanie, że może być coś lepszego niż wersja studyjna to zwykłe bluźnierstwo. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Wrz 15, 2010 10:00 pm Temat postu: |
|
|
Jak widać - ile osób, tyle różnych najlepszych ever wersji Echoes.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|