FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
Pink Floyd
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 44, 45, 46 ... 73, 74, 75  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Pink Floyd
Uwielbiam!!!
49%
 49%  [ 100 ]
Lubię
40%
 40%  [ 83 ]
Nie lubię
7%
 7%  [ 16 ]
Kim są 'różowe świnki'?
2%
 2%  [ 5 ]
Wszystkich Głosów : 204

Autor Wiadomość
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Czw Cze 03, 2010 7:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

BeBe napisał:

Generalnie słucham prog rocka. Ale chodzi mi o to, że jeżeli muzyka jest wypacykowana to i wokal winien taki być. Do opery nie wsadzę gościa który nie potrafi śpiewać, a swoim wrzaskiem będzie przekazywał emocje, prawda?

Prog to nie opera- prog miał w założeniu łamać bariery- a nie je stwarzać. Więc nie ma żadnej zasady że muzyka taka to wokal musi być taki i na odwrót. Rock progresywny z założenia miał być muzyką bez granic, miał prowadzić w wiele miejsc. To, że połowa zespołów gra regres a nie progres to inna sprawa- ale nic nigdzie nie ma o tym, że progres to tylko i wyłącznie taki obszar estetyczny i koniec.

Rany, weź Fisha i powiedz mi że ten facet ma wypacykowany głos... I co- Marillion nie było progresywne? Z najwyższej półki Ci zespół rzucam z facetem, który ma zajebiście ekspresyjny wokal- a nie ładny, czysty i w ogóle... N aupartego Jethro Tull też możesz dodać. Jak chcesz mogę przelecieć po mniej znanych progresywnych zespołach na poparcie swojej tezy...
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Mandey



Dołączył: 24 Sie 2007
Posty: 1579
Skąd: Rawicz

PostWysłany: Czw Cze 03, 2010 7:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Incubus jest jakaś szansa by przekonać Cię, że Waters jednak miał większy wkład w tworzenie repertuaru PF i to jednak głównie dzięki niemu Floydzi tak długo przetrwali tworząc genialne rzeczy do roku 1983?
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Incubus



Dołączył: 11 Sie 2009
Posty: 1386
Skąd: Poznań

PostWysłany: Czw Cze 03, 2010 8:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ależ ja o tym wiem Jacko, ale my nie o tym. Rolling Eyes

Misiu napisał:
Pewnie, że ciekawa, zresztą o Pink Floyd to ja mogę gadać, bo choć zespół jest już tak ograny, że już bardziej się nie da - to chyba jest moim faworytem.


U mnie na pewno jest w pierwszej trójce.

Misiu napisał:
Ale jeśli w trakcie rozmowy bez widocznego nawiązania po raz setny piszesz o "jękach Watersa"


Ależ nawiązanie było - jeżeli jestem pytany co mi przeszkadza w "jego" części Dogs, to jest to mój argument.

Misiu napisał:
albo jakieś zdanie komentujesz w sposób: "to śmieszne, szkoda słów", to... mnie faktycznie szkoda słów, więc kończę...


Zauważ, że ani razu nie napisałem, że TY jesteś śmieszny, nie byłem nawet blisko. Śmieszne były dla mnie jak dotąd tylko dwa Twoje argumenty: "koncertowe burzenie koncepcji" (tu już odpowiedziałem, swoje dodała też Aaricia) oraz "slogany typu Vizir" w odniesieniu do "głosu i gitary PF" - bo jakkolwiek był to mocny PR, jednocześnie krył się za tym fakt - ten człowiek to JEST głos i gitara Pink Floyd - w dodatku na ostatnich albumach na WYŁĄCZNOŚĆ.

Misiu napisał:
bo nie widzę w tym niczego innego jak sprytnej prowokacji ukrytej w ciekawym sposobie wypowiadania się, jaki niewątpliwie prezentujesz. Tak jakbyś umyślnie chciał się kłócić, a nie dyskutować. Pomyśl nad tym, gdy będę podziwiał niesamowite solówki Davida.


A dziękuję. Jednakowoż ja już mam taki, pseudo-ofensywny sposób konstruowania wypowiedzi (poniekąd znany tutaj) i naprawdę ciężko mi to będzie zmienić. Uważam jednak, że tematy bez odrobiny prowokacji szybko umierają, a tego nie chcemy, prawda? Wink
_________________


Ostatnio zmieniony przez Incubus dnia Czw Cze 03, 2010 9:01 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
ziutek



Dołączył: 22 Gru 2007
Posty: 103

PostWysłany: Czw Cze 03, 2010 9:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ale pierdolyta chłopaki.
_________________
"W wodzie to się ryby pierdolą" - Weterynarz Edmund
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Incubus



Dołączył: 11 Sie 2009
Posty: 1386
Skąd: Poznań

PostWysłany: Czw Cze 03, 2010 9:02 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Toś se, Rafalski, zabłysnął. Rolling Eyes
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Shoryuken



Dołączył: 26 Mar 2010
Posty: 358
Skąd: ja mam to k***a wiedzieć?

PostWysłany: Czw Cze 03, 2010 9:12 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To Was kuźwa podsumował nie ma co Rolling Eyes
Mi bliższa jest Dejwidowa wersja PF. Owszem koncerty Watersowe pod szyldem PF mają ten unikalny feeling jednak to właśnie "głos i gitara" Dejwida najbardziej mnie zawsze przyciągała. Album Division Bell uważam za jeden z najlepszych w ich karierze natomiast utwór High Hopes jest jednym z moich ulubionych kawałków wszechczasów.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/Shoryuken10
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Incubus



Dołączył: 11 Sie 2009
Posty: 1386
Skąd: Poznań

PostWysłany: Czw Cze 03, 2010 9:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Właśnie też nie rozumiem osób, które odrzucają Division Bell - z niezrozumiałego focha bo nie ma tam Watersa, z obranej strony barykady, z braku dramatu i życiowej tragedii w każdym tekście, z penis wie czego jeszcze. Przecież Floydzi NIGDY wcześniej nie grali w sposób tak dojrzały, świadomy, z taką klasą i wykwintnym spokojem. David nigdy wcześniej nie poruszał swoją grą tak, jak w Cluster One, czy Marooned - i to bez słów! I nie jest to wcale środkowy palec w stronę Watersa, muzyka na tym albumie unosi się ponad wszystkimi waśniami i podziałami. Owszem, są tam też ze dwa kawałki do radia, ale hej! Nie każdy ma mroczną duszę Wink a muzycy też muszą z czegoś żyć. Division Bell ma nam bardzo wiele do przekazania, trzeba tylko otworzyć oczy i umieć szukać. Stał się ponadczasowy, odnosząc jednocześnie niebywały sukces komercyjny. To cholernie trudna sztuka.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Shoryuken



Dołączył: 26 Mar 2010
Posty: 358
Skąd: ja mam to k***a wiedzieć?

PostWysłany: Czw Cze 03, 2010 9:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W sumie to właśnie High Hopes jest coverowany obok Comfortably Numb a to o czymś świadczy Rolling Eyes Dejwid chyba nie mógł w bardziej dojrzały i piękny sposób zamknąć ostatniego albumu PF. Jak słucham takiego Marooned to po prostu odpływam do innego świata. Nie sposób nie wspomnieć A Great Day for Freedom tak wspaniale odegrane u nas w Gdańsku kiedy lepsza okazja już się nie mogła chyba trafić. Całościowo album trzyma jednakowy poziom. Ma się wrażenie, że każda nuta została dogłębnie przemyślana. Momentary lapse of reason stawiam nieco niżej od DB ale wyżej od chociażby takiego TDSOTM, którego fenomenu nigdy nie rozumiałem (co nie znaczy, że albumu nie doceniam i nie słucham).
_________________
http://www.lastfm.pl/user/Shoryuken10
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Czw Cze 03, 2010 10:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Szuryken Ty za dużo tych żydowskich mang się naoglądałeś chyba. Tak uważam. Uważam też, że ziutek świetnie Was podsumował. Nie, że gadacie całkiem od rzeczy, ale popatrzcie - pełna powaga, wszyscy się napuszyli nad Davidem i Rogerem, a tu przyszedł Rafalski z Klanu i zarządził. Moim zdaniem to szczyt absurdu, postmodernizmu i protopunku.

A wracając do Jingle Bells - chętnie bym się napił piwa z Incubusem, prowadząc dysputy o wspaniałości instrumentalnych utworów z tej płyty i potędze Gilmoura, ale A Great Day for Freedom? Przecież to jest autoparodia.
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
Shoryuken



Dołączył: 26 Mar 2010
Posty: 358
Skąd: ja mam to k***a wiedzieć?

PostWysłany: Czw Cze 03, 2010 10:16 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kater napisał:
Szuryken Ty za dużo tych żydowskich mang się naoglądałeś chyba. Tak uważam.


Ale przynajmniej mój avatar jest ciekawszy niż banan na betonie Twisted Evil
_________________
http://www.lastfm.pl/user/Shoryuken10
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Incubus



Dołączył: 11 Sie 2009
Posty: 1386
Skąd: Poznań

PostWysłany: Czw Cze 03, 2010 10:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Otóż to. Lapse był komercyjny, nie do końca przemyślany, brakowało mu wiodącej myśli. Z drugiej strony - zawierał rzeczy absolutnie gigantyczne, jak Sorrow, On The Turning Away, czy Yet Another Movie.

Division Bell ma tę myśl - jest A Great Day For Freedom, wynikające z niego High Hopes, inteligentna reprymenda pod postacią Keep Talking. Może nie jest to poziom tekstów Watersa (chociaż w przypadku High Hopes można polemizować), lecz wszystko bardzo naturalnie układa się w całość, nic nie jest tutaj wymuszone, tak jak zauważył Shoryuken - album trzyma równy poziom. Nie ukrywam, że podchodzę do niego emocjonalnie - mało co rozkleja mnie tak, jak Cluster One. Ale to akurat nie jest powód do wstydu.

kater napisał:
A wracając do Jingle Bells - chętnie bym się napił piwa z Incubusem, prowadząc dysputy o wspaniałości instrumentalnych utworów z tej płyty i potędze Gilmoura, ale A Great Day for Freedom? Przecież to jest autoparodia.


Wiesz co? Ta "autoparodia" ma w sobie najlepsze solo lat '90. Pobite przez samo siebie w Gdańsku '06. Very Happy Nie, serio, ten album jest wielki. Plastyczny, ciepły, dojrzały. I naprawdę czuć w nim ducha lat '70.
_________________


Ostatnio zmieniony przez Incubus dnia Czw Cze 03, 2010 10:22 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
lemur
Moderator


Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 5251
Skąd: z Komitetu Centralnego

PostWysłany: Czw Cze 03, 2010 10:20 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Incubus napisał:
Przecież Floydzi NIGDY wcześniej nie grali w sposób tak dojrzały, świadomy, z taką klasą i wykwintnym spokojem. David nigdy wcześniej nie poruszał swoją grą tak, jak w Cluster One, czy Marooned - i to bez słów!


Cztery słowa. Wish. You. Were. Here.
Dojrzałość, świadomość, klasa, spokój. Niesłychanie inteligentna, a jednocześnie poruszająca dogłębnie emocjonalnie muzyka.

Nie chcę nikogo przekonywać, że to jest najlepsza płyta Floydów (chociaż jest Wink ), chodzi mi jedynie o to, że przy wiedzy o całej karierze tego zespołu stwierdzenia o tym, że dopiero na DB osiągnęli takie cechy jest nieco...kontrowersyjne. No bo przy takim założeniu, co niby działo się chociażby na tym WYWH?

Ja tam nawet lubię DB, powiem więcej, uwielbiam "Coming Back To Life", które jest przecież Floydową ABBĄ i Radio GaGa, bo jest takie słodko-melancholijnie-wzruszające. Tam są fajne melodie, piękne solówki, dobre pomysły etc - ale nie, w żadnym wypadku nie mogę się zgodzić, że nigdy wcześniej Floydzi tak nie grali.
_________________
Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010

Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
BeBe



Dołączył: 27 Gru 2006
Posty: 4252
Skąd: FAC 51

PostWysłany: Czw Cze 03, 2010 10:24 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Incubus napisał:
Właśnie też nie rozumiem osób, które odrzucają Division Bell - z niezrozumiałego focha bo nie ma tam Watersa, z obranej strony barykady, z braku dramatu i życiowej tragedii w każdym tekście, z penis wie czego jeszcze. Przecież Floydzi NIGDY wcześniej nie grali w sposób tak dojrzały, świadomy, z taką klasą i wykwintnym spokojem. David nigdy wcześniej nie poruszał swoją grą tak, jak w Cluster One, czy Marooned - i to bez słów! I nie jest to wcale środkowy palec w stronę Watersa, muzyka na tym albumie unosi się ponad wszystkimi waśniami i podziałami. Owszem, są tam też ze dwa kawałki do radia, ale hej! Nie każdy ma mroczną duszę Wink a muzycy też muszą z czegoś żyć. Division Bell ma nam bardzo wiele do przekazania, trzeba tylko otworzyć oczy i umieć szukać. Stał się ponadczasowy, odnosząc jednocześnie niebywały sukces komercyjny. To cholernie trudna sztuka.


Aż się zastanawiałem czy to nie przypadkiem mój post :> Czytasz mi w myślach!

Cytat:
Prog to nie opera- prog miał w założeniu łamać bariery- a nie je stwarzać.


Każdy gatunek muzyki, powstający, ma łamać bariery, ale z czasem je tworzy. Tego się nie da uniknąć. Rock n Roll był muzyką, która łamała wszelkie konwencje, ale stała się w końcu nudna, bo stała się konwencją, potem przyszedł hard rock, heavy metal, psychodeliczny rock itd. itd. i każdy kolejny gatunek tworzył bariery. Nawet punk. Więc to kiepski argument.
Progresywny rock stworzył ogromne bariery - bo jeżeli ktoś nie gra zawiłych solówek, jeżeli nie ma głębokich tekstów, jeżeli nie ma dobrego wokalu (oprócz Watersa Razz) nie ma dobrego prog-rocka.

Cytat:
Rany, weź Fisha i powiedz mi że ten facet ma wypacykowany głos...


Oczywiście, że nie (a Marillion posłuchuję ostatnimi czasy Razz). Ale nie powiem, że Fish nie potrafi śpiewać. Korzysta po prostu maksymalnie ze swojego głosu, wie, gdzie jest granica której nie wolno przekraczać.
Podajesz mi zespoły, w których wokaliści nie mają złych głosów, którzy nie fałszują - Waters niestety fałszuje. Może nie w tak oczywisty sposób jak Curtis (który dla mnie ma świetny wokal, odpowiedni do muzyki którą tworzy) czy Dylan, ale fałszuje.
_________________
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Incubus



Dołączył: 11 Sie 2009
Posty: 1386
Skąd: Poznań

PostWysłany: Czw Cze 03, 2010 10:25 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

le_mmor napisał:
Nie chcę nikogo przekonywać, że to jest najlepsza płyta Floydów (chociaż jest Wink ), chodzi mi jedynie o to, że przy wiedzy o całej karierze tego zespołu stwierdzenia o tym, że dopiero na DB osiągnęli takie cechy jest nieco...kontrowersyjne. No bo przy takim założeniu, co niby działo się chociażby na tym WYWH?


Shine On jest przecudowne. Pięknie płynie. Z pewnością jedna z najdoskonalszych rzeczy, jakie nagrali. Ale jednak ładunek emocji zawarty w dźwiękach Cluster One, w tym specyficznym stroju gitary, w tym obłędnie uczuciowym, żeby nie powiedzieć pieszczotliwym graniu... doprowadza mnie do takiego stanu, że zapominam o podręcznikowych klasykach. Nic na to nie poradzę.

BeBe napisał:
Cytat:
Rany, weź Fisha i powiedz mi że ten facet ma wypacykowany głos...


Oczywiście, że nie (a Marillion posłuchuję ostatnimi czasy Razz). Ale nie powiem, że Fish nie potrafi śpiewać. Korzysta po prostu maksymalnie ze swojego głosu, wie, gdzie jest granica której nie wolno przekraczać.
Podajesz mi zespoły, w których wokaliści nie mają złych głosów, którzy nie fałszują - Waters niestety fałszuje. Może nie w tak oczywisty sposób jak Curtis (który dla mnie ma świetny wokal, odpowiedni do muzyki którą tworzy) czy Dylan, ale fałszuje.


No właśnie miałem pisać do Fenderka, że przykład Fisha nie był dobry. Gość miał tak obłędnie czysty, mocny i technicznie doskonały wokal, że ciężko równać go z Watersem. Ten nie miał żadnych wspólnych cech z Fishem (poza ekspresją, osiągał jednak w zupełnie inny sposób), natomiast fałszował okrutnie i mam dziesiątki bootlegów, które to dokumentują. A dla mnie wokalista musi spełniać jeden fundamentalny warunek: musi umieć śpiewać w tonacji - bez względu na to kim był jego ojciec. Rolling Eyes
_________________


Ostatnio zmieniony przez Incubus dnia Czw Cze 03, 2010 10:30 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Czw Cze 03, 2010 10:27 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ależ oczywiście, że oni osiągnęli spokój na DB. Bo się ZESTARZELI. Dojrzewanie zaliczyli przy DSOTM.
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Czw Cze 03, 2010 10:28 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Incubus napisał:
le_mmor napisał:
Nie chcę nikogo przekonywać, że to jest najlepsza płyta Floydów (chociaż jest Wink ), chodzi mi jedynie o to, że przy wiedzy o całej karierze tego zespołu stwierdzenia o tym, że dopiero na DB osiągnęli takie cechy jest nieco...kontrowersyjne. No bo przy takim założeniu, co niby działo się chociażby na tym WYWH?


Shine On jest przecudowne. Pięknie płynie. Z pewnością jedna z najdoskonalszych rzeczy, jakie nagrali. Ale jednak ładunek emocji zawarty w dźwiękach Cluster One, w tym specyficznym stroju gitary, w tym obłędnie uczuciowym, żeby nie powiedzieć pieszczotliwym graniu... doprowadza mnie do takiego stanu, że zapominam o podręcznikowych klasykach. Nic na to nie poradzę.

Dla mnie Cluster One to jest powtórka Shine On tylko taka optymistyczna bardziej. Nie? Jak Unfogiven i Unfogiven II. Very Happy
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
Incubus



Dołączył: 11 Sie 2009
Posty: 1386
Skąd: Poznań

PostWysłany: Czw Cze 03, 2010 10:29 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kater napisał:
Dla mnie Cluster One to jest powtórka Shine On tylko taka optymistyczna bardziej. Nie? Jak Unfogiven i Unfogiven II. Very Happy


A idź Ty...
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Czw Cze 03, 2010 10:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nigdzie nie idę. No ale nie jest bardziej pozytywny? Shine On jest jak postapokalipsa. A Cluster One jak pogodzenie się z postapokalipsą.
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
Incubus



Dołączył: 11 Sie 2009
Posty: 1386
Skąd: Poznań

PostWysłany: Czw Cze 03, 2010 10:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Poniekąd tak jest. Wink Cluster One to coś więcej, niż muzyka. To zarejestrowany fragment duszy. Cool
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Czw Cze 03, 2010 10:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Incubus napisał:
Właśnie też nie rozumiem osób, które odrzucają Division Bell - z niezrozumiałego focha bo nie ma tam Watersa, z obranej strony barykady, z braku dramatu i życiowej tragedii w każdym tekście, z penis wie czego jeszcze.

Z tego że nie każdy patrzy na muzykę tak jak Ty. Mnie Division Bell- z kilkoma WYBITNYMI wyjątkami zwyczajnie nudzi.
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Incubus



Dołączył: 11 Sie 2009
Posty: 1386
Skąd: Poznań

PostWysłany: Czw Cze 03, 2010 10:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tia, On An Island też. Ale to słaby argument, mimo wszystko.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Czw Cze 03, 2010 10:37 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Incubus napisał:
Poniekąd tak jest. Wink Cluster One to coś więcej, niż muzyka. To zarejestrowany fragment duszy. Cool

Chyba Twojej. Może być. Jestem fanatykiem Flojdów, mogę rzucać hasłami o zarejestrowanym fragmencie duszy na lewo i prawo. Bo Byt Absolutny jest tylko jeden i tak i wszyscy wiemy jak się nazywa. Cool

Nie, Fenderek, nie Atom Heart Mother.

Nie, lemur, nie Shine On.
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
Incubus



Dołączył: 11 Sie 2009
Posty: 1386
Skąd: Poznań

PostWysłany: Czw Cze 03, 2010 10:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie no, ja stąd idę. Laughing
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Czw Cze 03, 2010 10:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak jest, wracaj do Marillionanizmu. Widzę, że zrozumiałeś, kto jest władcą tego tematu.
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
Shoryuken



Dołączył: 26 Mar 2010
Posty: 358
Skąd: ja mam to k***a wiedzieć?

PostWysłany: Czw Cze 03, 2010 10:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Incubus napisał:
Poniekąd tak jest. Wink Cluster One to coś więcej, niż muzyka. To zarejestrowany fragment duszy. Cool


Aleś teraz wyjebał. Rafalski już pewnie idzie z ripostą Cool
_________________
http://www.lastfm.pl/user/Shoryuken10
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Czw Cze 03, 2010 10:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Shoryuken napisał:
kater napisał:
Szuryken Ty za dużo tych żydowskich mang się naoglądałeś chyba. Tak uważam.


Ale przynajmniej mój avatar jest ciekawszy niż banan na betonie Twisted Evil

A, zapomniałem o Tobie. No tak, bardzo masz oryginalny avatar, chłopie. MIŁEGO OGLĄDANIA ŻYDOWSKIEJ MANGI
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
Incubus



Dołączył: 11 Sie 2009
Posty: 1386
Skąd: Poznań

PostWysłany: Czw Cze 03, 2010 10:41 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rafalski to niech uważa bo ja znam Rysia. Cool

A kater coś dziś w humorze, nie?
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
lemur
Moderator


Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 5251
Skąd: z Komitetu Centralnego

PostWysłany: Czw Cze 03, 2010 10:42 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Incubus napisał:
Poniekąd tak jest. Wink Cluster One to coś więcej, niż muzyka. To zarejestrowany fragment duszy. Cool


E tam. Ale sformułowanie strasznie fajne. Więc powiem, że już prędzej uważałbym za zarejestrowany fragment duszy takie "Signs Of Life" albo to niesamowite wejście klawiszy w połowie 4. minuty "Yet Another Movie". A z DB to chociażby "Wearing Inside Out". No, to są już sprawy, przy których nikt nikogo nie przekona Wink

Choć oczywiście metafizyczno-modlitewny orgazm przeżywa się przede wszystkim przy Shine On, a kater jest głupi i ma pryszcze na mózgu
_________________
Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010

Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/


Ostatnio zmieniony przez lemur dnia Czw Cze 03, 2010 10:43 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Czw Cze 03, 2010 10:42 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kater dziś po dwóch piwach.
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
Shoryuken



Dołączył: 26 Mar 2010
Posty: 358
Skąd: ja mam to k***a wiedzieć?

PostWysłany: Czw Cze 03, 2010 10:43 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Incubus napisał:


A kater coś dziś w humorze, nie?


Taaa, Fenderek będzie miał co usuwać Cool
_________________
http://www.lastfm.pl/user/Shoryuken10
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 44, 45, 46 ... 73, 74, 75  Następny
Strona 45 z 75

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek