FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
Pink Floyd
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 35, 36, 37 ... 73, 74, 75  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Pink Floyd
Uwielbiam!!!
49%
 49%  [ 100 ]
Lubię
40%
 40%  [ 83 ]
Nie lubię
7%
 7%  [ 16 ]
Kim są 'różowe świnki'?
2%
 2%  [ 5 ]
Wszystkich Głosów : 204

Autor Wiadomość
BeBe



Dołączył: 27 Gru 2006
Posty: 4252
Skąd: FAC 51

PostWysłany: Pon Wrz 14, 2009 12:18 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Jeszcze inną sprawą jest fakt, że Amused To Death uważam za lepszy od 3/4 płyt Pink Floyd.


Jeszcze inną sprawą jest, że takiemu Broken China do pięt nie dorasta Wink

Cytat:
A że zawsze w wojnie... Po pierwsze - nieprawda


No zaraz. The Wall - wojna (ot, chociażby filmowe When The Tigers Broke Free i przewijające się wątki w innych piosenkach), Final Cut - wojna (nawet okładka jest "wojenna" Wink ).
Amused to Death - nie bardzo pamiętam, ale tam chyba też coś wojennego się w uszy mi rzuciło.
Wnerwia mnie monotematyczność Watersa. I jego późniejszy wokal. Dużo bardziej wolałem go szepczącego w "Set The Controls for the Heart of the Sun" od drzącego ryja i fałszującego w piosenkach z The Wall.
_________________
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
wasdfg7



Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 4279
Skąd: Dębica/Wrocław

PostWysłany: Pon Wrz 14, 2009 12:18 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

BeBe napisał:

Cytat:
Dobra, może jest miejscami przegadana a Waters mlaszcze, gdy śpiewa, ale zmienia to faktu, że słuchając jej, ma się wrażenie, że mówi do nas świadomy autor, który chce nam coś przekazać - nawet jeśli to jego własne zjebane schizy.


Spoko, może i ma świadomość, co robi - tylko czemu n-ty raz o tym samym?


Ale ja się pytam co Ci to przeszkadza oraz to, że to jest jego solowa płyta. No proszę Cię człowieku.... to tak jak powiedzieć, że sukces Polskiej siatkówki zawdzięczamy porażce piłkarzy... bez sensu dla mnie.

Również należę do zwolenników The Wall a The Final Cut to autentyczna emocjonalna opowieść z genialną qtwa gitarą Gilmoura.
_________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
BeBe



Dołączył: 27 Gru 2006
Posty: 4252
Skąd: FAC 51

PostWysłany: Pon Wrz 14, 2009 12:21 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przeszkadza mi jego monotematyczność. Tyle. Chyba mam takie prawo, c'nie?
_________________
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Pon Wrz 14, 2009 1:42 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mam generalnie ten problem, że z reguły teksty mi wiszą dorodnym kalafiorem, a concept albumy, a raczej rock-opery (The Wall, Scenes From A Memory), jak bardzo genialne by nie były, zawsze mają w sobie coś dla mnie odpychającego. Nie uznaję też Final Cut w pełni za płytę Flojdów, z racji jej małej flojdowości, wywalonego Wrighta i dyktatury Watersa. Niemniej jest to dzieło, Gunner's Dream to jeden z moich ulubionych utworów popełnionych przez Flojda, tytułowy i Two Suns In The Sunset są piękne, a całość to absolutnie największe osiągnięcie Watersa. Takie jest moje zdanie i ja je podzielam.
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Pon Wrz 14, 2009 3:12 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

BeBe - tak, jak pisałem, wojna u Watersa to niemal zawsze tylko jeden z wątków głównego tematu. Tak, na Amused To Death też są te klimaty, ale to tylko część opowieści o absurdzie świata (It's a Miracle), ludzkiej głupocie czy robiącej wodę z mózgu telewizji (Watching TV) skonfrontowanych z egzystencjalnymi kwestiami. I tak, ja również uwielbiam Broken China (Wright to przecież mój chyba ulubiony klawiszowiec) odkąd Cater wysłał mi Reaching For The Rail i zdesperowany od razu poszukałem płyty na allegro. Ale gdy pomyślę o Three Wishes czy It's a Miracle - utworach z przecholernie niesamowitym klimatem - i dodam do tego ciekawe i pełne treści teksty oraz znakomitą produkcję dźwięku, to nie ma bata, Waters popełnił Arcydzieło.

Dobra, wiem, że nie lubisz Watersa i tak, masz do tego prawo, ale my mamy wręcz obowiązek się temu dziwić. Wink Poza tym, Waters Watersem, a Ty masz mi złożyć najnowszy raport na wiadomy temat. Razz
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
BeBe



Dołączył: 27 Gru 2006
Posty: 4252
Skąd: FAC 51

PostWysłany: Pon Wrz 14, 2009 8:11 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Dobra, wiem, że nie lubisz Watersa i tak, masz do tego prawo, ale my mamy wręcz obowiązek się temu dziwić.


To nie jest tak, że ja doszczętnie nie lubię Watersa Wink Nie lubię jego dyktatury, bo zamknął zespół w czterech ścianach i wyszły albumy, dla mnie, słabe i podporządkowane jednej osobie. Nie ma już tej przestrzeni co dawniej. Jest szablon wg. którego Waters pisał potem swoje piosenki i tyle.

Cytat:
Ty masz mi złożyć najnowszy raport na wiadomy temat.


Ostatnio wiadomy temat trochę zaniedbałem z racji szkoły i wyjazdu, ale niedługo powinienem wrócić do oglądania Wink
_________________
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Werty



Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 1310

PostWysłany: Pon Wrz 14, 2009 8:53 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

The Final Cut ma fajne momenty no ale właśnie... momenty... Solowo jednak uważam że najbardziej pod względem klimatu odpowiada mi The Pros and Cons... (kapitalny styl Claptona) A co do śpiewu BeBe to właśnie po The Wall Waters niezwykle się rozwinął pod względem wokalnym. Jego głos stał się tak jakby teatralny...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Pon Wrz 14, 2009 1:03 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sęk w tym, że on na The Wall nie starał się ładnie śpiewać... Nikt mi nie wmówi, że Don't Leave Me Now (rany, jak ja kocham ten utwór) to nieudana próba dobrego wokalu. Ten utwór chyba najlepiej oddaje istotę śpiewu Watersa na albumie - on się wczuwa w postać, to nie jest odśpiewanie linii melodycznej.

Ale zgodzę się - Not Now John to najlepszy fragment The Final Cut. Uwielbiam ten utwór i całą jego surowość.
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
BeBe



Dołączył: 27 Gru 2006
Posty: 4252
Skąd: FAC 51

PostWysłany: Pon Wrz 14, 2009 6:03 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Ale zgodzę się - Not Now John to najlepszy fragment The Final Cut. Uwielbiam ten utwór i całą jego surowość.


No. I ten boski chórek "Fuck all that, fuck all that" Very Happy

Cytat:
A co do śpiewu BeBe to właśnie po The Wall Waters niezwykle się rozwinął pod względem wokalnym. Jego głos stał się tak jakby teatralny...


http://www.youtube.com/watch?v=ftBOkdClbzc

Dla mnie tutaj fałsz goni fałsz Razz Prawie jak Curtis ;d
_________________
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Werty



Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 1310

PostWysłany: Pon Wrz 14, 2009 6:10 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Beboku... po The Wall czyli w następnych albumach... i nie odnoś się do fragmentów w których on MÓWI a nie śpiewa... Twisted Evil
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
BeBe



Dołączył: 27 Gru 2006
Posty: 4252
Skąd: FAC 51

PostWysłany: Pon Wrz 14, 2009 6:12 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

werty36 napisał:
Beboku... po The Wall czyli w następnych albumach... i nie odnoś się do fragmentów w których on MÓWI a nie śpiewa... Twisted Evil


To on kiedykolwiek śpiewał? Wink
_________________
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Werty



Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 1310

PostWysłany: Pon Wrz 14, 2009 6:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

The Fletcher Memorial Home... Wink mówi tam i śpiewa...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Pon Wrz 14, 2009 6:20 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Poza tym w sumie nie tak źle w tym linku. W Berlinie to dopiero masakra była.
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
lemur
Moderator


Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 5251
Skąd: z Komitetu Centralnego

PostWysłany: Pon Wrz 14, 2009 6:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Moim zdaniem kłótnia o wokal Watersa jest nieco bezprzedmiotowa, bo nawet taki zaprzysięgły Watersowiec jak ja przyzna, że ten człowiek za bardzo śpiewać nie umie Wink Ale, kurde, nie za to go kochamy, no.

Misiu podał przykład "Don't Leave Me Now", ja bym przypomniał jeszcze o moim ukochanym "One Of My Turns". Tam nie trzeba wielkich umiejętności, wystarczy szczerze wycisnąć z siebie ból. Gilmour by tak nie umiał Twisted Evil

Albo ten fragment w "The Gunner's Dream": Goodbye Max, goodbye mum/After the service when you walk slowly to the car/And the silver in her hair/Shines in a cold november air - znowuż, poruszenie jakiejś wyjątkowej nuty w słuchaczu.
_________________
Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010

Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Pon Wrz 14, 2009 6:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No. Słuchałem pierwszy raz tej płyty jeszcze nie bardzo wiedząc o co chodzi z Flojdami, tylko tyle, że wiedziałem, że Waters i Gilmour i że ten drugi ma lepsze możliwości wokalne. I byłem pod takim wrażeniem tych jęków Watersa, że myślałem, że to Gilmour. Waters na FC wymiata. Bebe nie zna się na muzyce. Kater to lamus. Kropka.
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
Gnietek



Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 936
Skąd: z pięknej planety zwanej Ziemią :)

PostWysłany: Pon Wrz 14, 2009 7:57 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

BeBe napisał:
werty36 napisał:
Beboku... po The Wall czyli w następnych albumach... i nie odnoś się do fragmentów w których on MÓWI a nie śpiewa... Twisted Evil


To on kiedykolwiek śpiewał? Wink

Jasne. Na "Animals" pięknie naśladował śpiew świni. A ten melodyjny śpiew w "Careful With That Axe Eugene" to co, może wrzask? Twisted Evil
_________________
Wszyscy jesteśmy jak worki kartofli: czy chcemy, czy nie, i tak nas wrzucą do piwnicy. Sad
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
BeBe



Dołączył: 27 Gru 2006
Posty: 4252
Skąd: FAC 51

PostWysłany: Pon Wrz 14, 2009 8:16 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dobra przyznam rację, że Waters świetnie oddaje emocje, bo powoduje, że płaczę gdy słucham Shine On i on śpiewa:"Come on you painter, you martyr, you prisoner and shine!" ale Gilmour też nie zostaje w tyle. W przekazywaniu emocji Waters jest niezły. Ale jednak imho za bardzo skupia się na samych tekstach i wokalach. Na jego płytach często brak mi po prostu Pink Floyd, tego klimatu, genialnego instrumentarium i wolnych, nieskrępowanych solówek Gilmoura, od których mam ciarki.
_________________
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Majkel



Dołączył: 27 Cze 2008
Posty: 390
Skąd: Oświęcim

PostWysłany: Sro Paź 14, 2009 9:30 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mam pytanie do zaciekłych i zdeklarowanych Floydowców, a wiem, że tu takich wielu Wink Czy warto się zapoznawać w całości z jakimkolwiek ich albumem (choć już taki wstęp może wydawać się niektórych bluźnierczy Twisted Evil ) sprzed ery Ciemnej Strony Księżyca? Najlepiej taki, który możnaby "łyknąć bez popity", niekoniecznie zaś psychodeliczne eksperymenty a'la Barret (chociaż niewykluczone, że i te przypadłyby mi do gustu).

Za każdą udzieloną pomoc z góry dziękuję Razz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Paź 14, 2009 9:51 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kupiłem parę miesięcy temu, żeby zrozumieć, czemu ludzie się tak podniecają Barretem The Piper at the Gates of Dawn na kasecie... I nie powiem, przyjemne granie Wink Trochę bardziej mi się kojarze Beatlesami niż Floydami z czasów The Dark Side, ale zdecydowanie przyjemne.
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Dundersztyc19



Dołączył: 25 Sie 2009
Posty: 1356
Skąd: Kuala Lumpur

PostWysłany: Sro Paź 14, 2009 10:07 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ten zespół jest naprawdę WIELKI! Ogólnie podoba mi się cała twórczość. Moim ulubionym albumem jest "The Wall". Z tych wcześniejszych albumów dla mnie najciekawszy jest "Ummagumma". Mam na myśli także jego część studyjną. Ja tam uwielbiam wydziwienia z tego albumu Razz Album "The Division Bell" też jest wspaniały, głównie jako zakończenie działu studyjnych albumów zespołu. Ogółem każdy album ma coś ciekawego do zaoferowania. Krótko mówiąc to zespół, z którym każdy miłośnik muzyki powinien się choć trochę zapoznać Exclamation Wiem, że to brzmi banalnie.
Aha, zdecydowanie lepiej słuchać Floydów albumami, niż pojedyńczymi utworami, o czym chyba wiecie Razz
_________________
- Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
Majkel



Dołączył: 27 Cze 2008
Posty: 390
Skąd: Oświęcim

PostWysłany: Sro Paź 14, 2009 10:22 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To fakt, składanki w przypadku Floydów (szczególnie jeżeli chodzi o utwory z ich najsłynniejszego okresu 1973-1979) to raczej jedno wielkie nieprozumienie Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
lemur
Moderator


Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 5251
Skąd: z Komitetu Centralnego

PostWysłany: Sro Paź 14, 2009 11:07 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Majkel napisał:
Mam pytanie do zaciekłych i zdeklarowanych Floydowców, a wiem, że tu takich wielu Wink Czy warto się zapoznawać w całości z jakimkolwiek ich albumem (choć już taki wstęp może wydawać się niektórych bluźnierczy Twisted Evil ) sprzed ery Ciemnej Strony Księżyca? Najlepiej taki, który możnaby "łyknąć bez popity", niekoniecznie zaś psychodeliczne eksperymenty a'la Barret (chociaż niewykluczone, że i te przypadłyby mi do gustu).

Za każdą udzieloną pomoc z góry dziękuję Razz


Meddle - najlepsza rzecz sprzed tego najbardziej galaktycznego okresu
_________________
Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010

Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Paź 14, 2009 12:03 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

le_mmor napisał:

Meddle - najlepsza rzecz sprzed tego najbardziej galaktycznego okresu


czekam aż cię cater poprawi Wink
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Sro Paź 14, 2009 12:26 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Majkel napisał:
Mam pytanie do zaciekłych i zdeklarowanych Floydowców, a wiem, że tu takich wielu Wink Czy warto się zapoznawać w całości z jakimkolwiek ich albumem (choć już taki wstęp może wydawać się niektórych bluźnierczy Twisted Evil ) sprzed ery Ciemnej Strony Księżyca? Najlepiej taki, który możnaby "łyknąć bez popity", niekoniecznie zaś psychodeliczne eksperymenty a'la Barret (chociaż niewykluczone, że i te przypadłyby mi do gustu).

Za każdą udzieloną pomoc z góry dziękuję Razz

Meddle, bo to już właściwie płyta bardziej w stylu dsotm niż tych wczesnych psychodelicznych, wspaniała jako całość i zawiera najlepszy utwór w historii muzyki.

Atom Heart Mother, bo to nie tylko tytułowa suita, ale też np. słodkie Gilmourowe Fat Old Sun.

I jeszcze koncertowa część Ummagummy, bo tam jest wszystko co najlepsze z najwcześniejszego okresu (brakuje tylko Let There Be More Light).
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
BeBe



Dołączył: 27 Gru 2006
Posty: 4252
Skąd: FAC 51

PostWysłany: Sro Paź 14, 2009 3:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Majkel napisał:
Mam pytanie do zaciekłych i zdeklarowanych Floydowców, a wiem, że tu takich wielu Wink Czy warto się zapoznawać w całości z jakimkolwiek ich albumem (choć już taki wstęp może wydawać się niektórych bluźnierczy Twisted Evil ) sprzed ery Ciemnej Strony Księżyca? Najlepiej taki, który możnaby "łyknąć bez popity", niekoniecznie zaś psychodeliczne eksperymenty a'la Barret (chociaż niewykluczone, że i te przypadłyby mi do gustu).

Za każdą udzieloną pomoc z góry dziękuję Razz


Pewnie, że tak.
Ja uwielbiam debiut (ale jestem odosobniony, zwłaszcza tutaj ;d) drugą płytę (suita Saucerful of Secrets - mega!), na pewno Meddle. Nie polecam natomiast Atom Heart Mother. Po już długim słuchaniu Floydów dochodzę do wniosku, że oprócz Summer '68 i Fat Old Sun to tam się nic nie broni. A suita jest okropna, wydłużona, chaotyczna i generalnie zła.
_________________
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Aaricia



Dołączył: 02 Paź 2008
Posty: 457
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw Paź 15, 2009 9:10 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mi w Atom Heart Mother podobają się głownie fragmenty. To co mi najbardziej przeszkadza to chór (chwilami) i to, że druga częśc suity to praktycznie powtórzenie pierwszej. Tak jakby ktos nagrał tylko do połowy a potem puścił to samo raz jeszcze. Te same odgłosy nawet są...
Dlatego zwykle słucham AHM mniej więcej do "wybuchu" i "ciszy". Wink
_________________


Pleased to meet you
Hope you guess my name
But what's puzzling you
Is the nature of my game.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Czw Paź 15, 2009 9:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

~Bebe, Ty jesteś zły. AHM imo jest spójniejsze niż Echoes. Co, oczywiście nic nie zmienia w świetle Prawdy, że Echoes dał nam Pan Bóg. Ale chaotyczne? Piper jest chaotyczny.
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
Aaricia



Dołączył: 02 Paź 2008
Posty: 457
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw Paź 15, 2009 9:42 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W AHM za duzo byłe Ezrina i dęciaków. Nie jest to wada, może nawet zaleta, ale jakoś ci floydzi giną pod tym wszystkim. Smile


PS. Własnie tego słucham, i podoba mi się do "Silence in the studio!"
Po co to powtórzenie pod koniec?
_________________


Pleased to meet you
Hope you guess my name
But what's puzzling you
Is the nature of my game.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Werty



Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 1310

PostWysłany: Czw Paź 15, 2009 9:54 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Aaricia napisał:
W AHM za duzo byłe Ezrina i dęciaków. Nie jest to wada, może nawet zaleta, ale jakoś ci floydzi giną pod tym wszystkim. Smile
Erzina nie było w AHM...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
BeBe



Dołączył: 27 Gru 2006
Posty: 4252
Skąd: FAC 51

PostWysłany: Czw Paź 15, 2009 10:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

caterkiller napisał:
~Bebe, Ty jesteś zły. AHM imo jest spójniejsze niż Echoes. Co, oczywiście nic nie zmienia w świetle Prawdy, że Echoes dał nam Pan Bóg. Ale chaotyczne? Piper jest chaotyczny.


AHM spójniejsze od Echoes? No co Ty gadasz Kate', przecież nie piliśmy. Echoes ma konkretne warstwy, momenty - wiadomo gdzie kończy się jedno, gdzie kończy drugie. Dla mnie w AHM orkiestracja przytłacza Pink Floyd, wprowadza zamęt - niepotrzebny wszak. Chór ujdzie w tłoku.
_________________
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 35, 36, 37 ... 73, 74, 75  Następny
Strona 36 z 75

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek