| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| BLACK SABBATH |
| Kto? |
|
5% |
[ 6 ] |
| Rewelacja!!! |
|
68% |
[ 77 ] |
| Nic specjalnego... |
|
16% |
[ 18 ] |
| Slabe- nie lubie |
|
3% |
[ 4 ] |
| (dla dewotow) Satanisci!!! Nienawidze!!! |
|
6% |
[ 7 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 112 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Lis 28, 2008 1:32 pm Temat postu: |
|
|
| Leniu napisał: | | Bizon napisał: | | jak porownam ostatnie 2 plyty z ozzym i kolejne dwie, nagrane z dio, to przychylam sie do wniosku, ze ta zmiana byla wybitnie potrzebna. |
Ale z drugiej strony porównaj sobie dwie pierwsze płyty z Dio z dwiema pierwszymi z Ozzym i już obraz wygląda nieco inaczej
|
hmm no dla mnie heaven and hell stoi w jednym szeregu z bs, paranoid czy sbs.
natomiast niewatpliwie bs z ozzym i z dio to dwa zupelnie rozne zespoly stylistycznie. plyty z ozzym byly bardziej surowe brzmieniowo, z dio zmienili styl na bardziej nasycony ozdobnikami, mam wrazenie, ze dzwiek na tych plytach jest cieplejszy (chociaz moze miec na to wplyw produkcja). poza tym barwa i skala glosu dio na pewno wplynely czesciowo na to, jak komponowane byly utwory. badzmy szczerzy - ozzy mial pewne ograniczenia glosowe, nie wszystko byl w stanie zaspiewac. z dio nie bylo takiego problemu.
bs z martinem to takie troche rozwiniecie ery z dio, chocby ze wzgledu na bardzo podobne glosy obu panow (chociaz dio niewatpliwie posiadal glos potezniejszy, mocniejszy i z wiekszą skalą). duzą role odgrywaly tam momentami klawisze robiące klimat, poza tym, lekko komercyjne haczyki, typu chorki w refrenach i wysokie zaspiewy martina. no z ozzym nie bylo jak tego zrobic, bo on w wysokich partiach bardziej wyl niz spiewal to okres w sumie spychany na boczny tor, a trzeba pamietac, ze martin zaspiewal na wiekszej ilosci plyt, niz dio. tylko ozzy spiewal wiecej w black sabbath. i o ile cross purposes podobno jest malo udane (nie wiem, nie slyszalem tej jednej akurat), a forbidden czy eternal idol sa wedlug mnie zwyczajnie nudne i bez polotu, to juz 'headless cross' , a zwlaszcza 'tyr' to bardzo udane wydawnictwa. zupelnie w innym stylu niz te nagrane z ozzym. tu nie ma surowosci, tu jest granie efektowne, to jest ten heavy metal konca lat 80tych. nie w tym pudlowym wydaniu, ale jednak z duzą iloscia komercyjnych smaczkow, chorkow, efektownych wokaliz. kwestia gustu, mnie sie to podoba, ale nie kazdemu musi (chociaz mogloby, w koncu jestem fajny, to i gust mam niezly...) _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Pią Lis 28, 2008 1:37 pm Temat postu: |
|
|
albumy z Martinem są lekko pod USA i trochę komercyjnie (Tyr najmniej), natomiast Ozzy na niektórych albumach wręcz zbliża się do mainstreamu muzycznego ,takie No More Tears to miejscami idealna płyta do radia, na listy przebojów, o tym się rzadko wspomina ,zresztą już takie hity jak Crazy Train komercją biją cokolwiek BS
poza tym jak dla mnie jednak Mob Rules, Born Again i Dehumanizer (zwłaszcza) chociażby gitarowo,brzmieniowo jednak tam jakoś jest nawiązaniem do starego BS, bo powiedzmy że na Heaven and Hell więcej jest ze starego Rainbow |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pią Lis 28, 2008 4:24 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Tyr czy Headless Cross to albumy bardzo dobre |
A dla mnie Tyr to potwornie słaby album. Najgorszy w całej dyskografii BS. I dziwię się, że takie tutaj zachwyty nad nim jak Headless Cross jeszcze jest miejscami interesujący, tak Tyr mnie usypiał, nudził, czasem wręcz denerwował, więc wyłączyłem go przy końcu.
| Cytat: |
Ale jak by nie było, to zgadzam się z tym, że Ozzy potrzebował natychmiastowej zmiany |
No i jeszcze te jego nieszczęsne narkotyki, które wyniszczały zespół od środka. Trzeba jednak przyznać, że też konflikt na linii Iommi-Osbourne narastał i wybuchł w końcu.
Jego albumy solowe to genialne, w większości, albumy. Kawał dobrej muzyki. Może dlatego, że w końcu miał wolną rękę ? No i na pewno Rhoads a później Wylde dużo dodawali jego muzyce.
| Cytat: | ,takie No More Tears to miejscami idealna płyta do radia, na listy przebojów, o tym się rzadko wspomina ,zresztą już takie hity jak Crazy Train komercją biją cokolwiek BS
|
Niech sobie i to No More Tears będzie pod listę przebojów, ale przez tę swoją przebojowość ten album jest kurewsko dobry. Może nie jest to już piwnicze granie [ile można grać w undergroundzie] ale takie kawałki jak No More Tears, Mr. Tinkertrain, Hellraiser, Road to Nowhere bujają cholernie, nie mówiąc już o sentymentalnej Mama I'm Coming Home napisanej wspólnie z Lemmym.. Ozzy szedł z duchem czasu, wpasowywał się w modę [to jest bodaj rok 1991, więc króluje balladowy hard rock spod znaku Guns N Roses] i wychodziło mu to na dobre i komercyjnie i muzycznie. Jego płyty nawet dzisiaj brzmią świeżo. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Pią Lis 28, 2008 4:38 pm Temat postu: |
|
|
Może, ja nie przepadam ani za Gunsami ani za Ozzym z Zakkem w składzie, może ja wolę muzykę która dziś brzmi archaicznie, nie wiem ,w każdym razie uważam ,że Black Sabbath bez Ozzego poradziło sobie znacznie lepiej niż Ozzy bez Black Sabbath, mówię o muzyce, bo komercyjnie to inna sprawa ,ale ile młodych zespołów heavy powoływało się na taki album Heaven and Hell ? na solowego Ozzego raczej mało kto się powoływał, bo Ozzy wszystko co najlepsze już miał w 1980 r. za sobą ,a że kasę zarobił dlatego ,że grał muzykę na czasie, dobrze brzmiała, zatrudniał bardzo dobrych muzyków-więc nic dziwnego
A Tyr albo może się podobać albo nie, taka jego specyfika, bo taki też jest głos Martina, na albumy z Dio raczej nikt nie narzekał, są ludzie którzy uznają tylko BS z Ozzym, ale częściej słyszę głosy ,że tylko z Ozzym i Dio ,a wśród fanów typowego heavy to nawet albumy z Dio są częściej wymieniane ,ja jestem po środku, bo stylistyka z Dio jest mi bliższa, ale do BS z Ozzym mam przeogromny sentyment, poza tym ten klimat |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pią Lis 28, 2008 4:44 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Może, ja nie przepadam ani za Gunsami ani za Ozzym z Zakkem w składzie, może ja wolę muzykę która dziś brzmi archaicznie, nie wiem ,w każdym razie uważam ,że Black Sabbath bez Ozzego poradziło sobie znacznie lepiej niż Ozzy bez Black Sabbath, mówię o muzyce, bo komercyjnie to inna sprawa ,ale ile młodych zespołów heavy powoływało się na taki album Heaven and Hell ? na solowego Ozzego raczej mało kto się powoływał, bo Ozzy wszystko co najlepsze już miał w 1980 r. za sobą ,a że kasę zarobił dlatego ,że grał muzykę na czasie, dobrze brzmiała, zatrudniał bardzo dobrych muzyków-więc nic dziwnego |
Ale kto się miał na niego powoływać ? Żadna megagwiazda nie powstała od czasów No More Tears [przynajmniej jeżeli chodzi o Heavy Metal].
Dla mnie najważniejsze jest, jak muzyka ma progres, zmienia się. Jeżeli tkwi ciągle w tym samym, jednym punkcie - jest nudna na dłuższą metę i nie interesuje [tak jest chociażby z Iron Maiden, poza małymi wyjątkami, ich cała dyskografia brzmi tak samo].
A co powiesz z Solitude ? Wtedy przecież to był rozkwit BS, a takie Solitude bez problemu można porównać z Mama I'm Coming Home, które sukces komercyjny uzyskała już głównie dzięki legendzie Ozzy'ego. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Pią Lis 28, 2008 5:04 pm Temat postu: |
|
|
masz na myśli utwór z Master of Reality ?, jak dla mnie to utwór zupełnie innego typu, kompletnie nie do radia ,ballada, ale niezbyt przebojowa, ma typowy dla lat 70 brud, jakiś taki niepokój, to wszystko co można określać słowem klimat, choć akurat ja za tym utworem nie przepadam za bardzo ,wolę Planet Caravan ...do tego opisu dużo bardziej pasowałby Changes i mam wątpliwości czy nie pomyliłeś tych dwóch utworów ,bo tu faktycznie to byłby w latach 80 czy 90 przebój ,zdecydowanie najbardziej przystępny utwór Black Sabbath z Ozzym w składzie
ogólnie na solowe płyty Ozza mało kto się powołuje ,te stare też, Ci co mają powoływać się na Ozzego powołają się na Black Sabbath z Ozzym, natomiast w wywiadach z kapelami heavy-metalowymi wiele razy słyszałem o powoływaniu się na Heaven and Hell, przecież to jeden z wzorów płyty heavy-metalowe ,starczy zobaczyć takie The Number of the Beast, na pewno chłopaki z IM musieli się zasłuchiwać w płycie wydanej dwa lata wcześniej a Bruce wokalnie bardzo dużo czerpie z Dio |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pią Lis 28, 2008 5:16 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | masz na myśli utwór z Master of Reality ?, jak dla mnie to utwór zupełnie innego typu, kompletnie nie do radia ,ballada, ale niezbyt przebojowa, ma typowy dla lat 70 brud, jakiś taki niepokój, to wszystko co można określać słowem klimat, choć akurat ja za tym utworem nie przepadam za bardzo ,wolę Planet Caravan ...do tego opisu dużo bardziej pasowałby Changes i mam wątpliwości czy nie pomyliłeś tych dwóch utworów ,bo tu faktycznie to byłby w latach 80 czy 90 przebój |
Nie pomyliłem, bo Solitude to jeden z moich ulubionych kawałków
| Cytat: | | ogólnie na solowe płyty Ozza mało kto się powołuje ,te stare też, Ci co mają powoływać się na Ozzego powołają się na Black Sabbath z Ozzym |
Nie siedzę już w tym tak bardzo jak parę lat temu, ale myślę, że takie Blizzard of Ozz, generalnie płyty z Rhoadsem, który był pieruńsko dobrym gitarzystą - też wpłynęły na nurt NWOBHM.
A Dreamer. Goddamn, nadal mogę płakać przy tym kawałku ;d _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Pią Lis 28, 2008 5:22 pm Temat postu: |
|
|
Myślę, że to granie zbyt bardzo pod Amerykę idące, mające raczej wpływ na kapele z tego kraju, mogły się nimi inspirować kapele w rodzaju Motley Crue czy WASP czy z drugiej strony kapele thrashowe jak Metallica (raczej potem) czy Anthrax, bo raczej Slayer to nie ,kapele NWOBHM miał wtedy może poza Def Leppard, bardzo ortodoksyjne podejście do grania, grało się ostro, surowo, dość topornie i dlatego tylko Iron Maiden,Saxon i Def Leppard się wybiły bo każdy z nich odszedł od tej surowości i się rozwinął (DL to skrajny przykład), Ci którzy grali ciągle tak samo nawet jeśli grali dobrze zostali w klubach ,osobna kategoria to Motorhead ale to trochę inna bajka
Natomiast właśnie tak album jak Heaven and Hell miał ogromny wpływ na to w jakim kierunku podążyło Iron Maiden po odejściu Di Anno ,to w sumie w pewnych kręgach płyta tak samo kultowa jak debiut Sabatów. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
queenomaniaczka

Dołączył: 23 Gru 2008 Posty: 488 Skąd: Czempiń\Poznań
|
Wysłany: Nie Lut 01, 2009 5:12 pm Temat postu: |
|
|
Mój tata ma (co mnie zdziwiło) ich płytę... Ale nie słyszałam, że by ich kiedyś słuchał a i dla mnie ta muzyka jest za ciężka i mroczna  _________________ dirtyray.com
Nowe koszulki z najwyższej jakości tkaniny - 100% bawełny.
Nadruki wykonane metodą sitodruku oraz druku cyfrowego bezpośrednio na odzieży.
Dostępne są różne wzory, także muzyczne, przyjmowane są własne propozycje nadruków. Tanio i szybko! Osobiście polecam  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Lut 01, 2009 5:13 pm Temat postu: |
|
|
Za ciężka i mroczna... Heh, jakbym widział siebie kiedyś, kiedy Metallica i Iron Maiden to był megamhrock i w ogóle satan... Teraz Slipknot jest dla mnie leciutki  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Nie Lut 01, 2009 5:14 pm Temat postu: |
|
|
Oglądając występ Black Sabbath z Tony Martinem z 1989 roku w Związku Radzieckim to jednak trzeba przyznać - co z Crystal potwierdzi - że to nie jest Ozzy, bo Ozzy to miał klimat, a Tony tylko śpiewa.
 _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
queenomaniaczka

Dołączył: 23 Gru 2008 Posty: 488 Skąd: Czempiń\Poznań
|
Wysłany: Nie Lut 01, 2009 5:28 pm Temat postu: |
|
|
I tak ich nie trawię  _________________ dirtyray.com
Nowe koszulki z najwyższej jakości tkaniny - 100% bawełny.
Nadruki wykonane metodą sitodruku oraz druku cyfrowego bezpośrednio na odzieży.
Dostępne są różne wzory, także muzyczne, przyjmowane są własne propozycje nadruków. Tanio i szybko! Osobiście polecam  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Nie Lut 01, 2009 5:47 pm Temat postu: |
|
|
| CORAX napisał: | Oglądając występ Black Sabbath z Tony Martinem z 1989 roku w Związku Radzieckim to jednak trzeba przyznać - co z Crystal potwierdzi - że to nie jest Ozzy, bo Ozzy to miał klimat, a Tony tylko śpiewa.
 |
To ja też potwierdzę. Ozzy może i śpiewać nie potrafi ale cholera jasna - nawet jak się ledwo mikrofonu trzyma to jest klimat niezły ;d
Ps. Queenmaniaczka - lolrotflmao Black Sabbath ciężki Toż to może ciut cięższa wersja Led Zeppelin ;d _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
queenomaniaczka

Dołączył: 23 Gru 2008 Posty: 488 Skąd: Czempiń\Poznań
|
Wysłany: Nie Lut 01, 2009 6:11 pm Temat postu: |
|
|
Bebe z tego co ja wiem jest to ciężka muzyka. Przynajmniej dla mnie, a ludzie się różnią. Led Zepplin posłucham ale też nie przepadam właśnie za tzw' "ciężką muzykę"  _________________ dirtyray.com
Nowe koszulki z najwyższej jakości tkaniny - 100% bawełny.
Nadruki wykonane metodą sitodruku oraz druku cyfrowego bezpośrednio na odzieży.
Dostępne są różne wzory, także muzyczne, przyjmowane są własne propozycje nadruków. Tanio i szybko! Osobiście polecam  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Nie Lut 01, 2009 6:15 pm Temat postu: |
|
|
| queenomaniaczka napisał: | Bebe z tego co ja wiem jest to ciężka muzyka. Przynajmniej dla mnie, a ludzie się różnią. Led Zepplin posłucham ale też nie przepadam właśnie za tzw' "ciężką muzykę"  |
Black Sabbath jest specyficzny bo połączyli brak umiejętności gry na instrumentach z bluesem i wyszedł heavy metal ;d _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
queenomaniaczka

Dołączył: 23 Gru 2008 Posty: 488 Skąd: Czempiń\Poznań
|
Wysłany: Nie Lut 01, 2009 6:21 pm Temat postu: |
|
|
Masz rację ale mnie on nie przekonuje heh  _________________ dirtyray.com
Nowe koszulki z najwyższej jakości tkaniny - 100% bawełny.
Nadruki wykonane metodą sitodruku oraz druku cyfrowego bezpośrednio na odzieży.
Dostępne są różne wzory, także muzyczne, przyjmowane są własne propozycje nadruków. Tanio i szybko! Osobiście polecam  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Nie Lut 01, 2009 6:57 pm Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | | queenomaniaczka napisał: | Bebe z tego co ja wiem jest to ciężka muzyka. Przynajmniej dla mnie, a ludzie się różnią. Led Zepplin posłucham ale też nie przepadam właśnie za tzw' "ciężką muzykę"  |
Black Sabbath jest specyficzny bo połączyli brak umiejętności gry na instrumentach z bluesem i wyszedł heavy metal ;d |
tak,tak problem w tym że Geezer Butler to technicznie jeden z najlepszych basistów,a Tony Iomni jest znakomitym gitarzystą, był zresztą zawsze ,ten stereotyp o braku umiejętności muzycznych Sabatów wkurza mnie bardzo, to właśnie prędzej Led Zeppelin nie umiało grać bo ich muzyka jest straszliwie prosta(może poza perkusją) ,Sabaci grali prosto,ale raz to nic nie oznacza bo to jest właśnie wyjątek, ich muzyka zawsze była czymś innym wobec tego co dotychczas było w rocku, podobnie było u Deep Purple...te dwa zespoły stworzyły heavy-metal , poza tym nie zawsze nawet z Ozzym było tak prosto(Sabbath,bloody Sabbath,Sabotage) , nie mówiąc o tym że potem nagrali jeszcze masę płyt ...ogólnie odchodzi do lamusa ten pogląd ,że Black Sabbath kojarzy się tylko z wczesnymi płytami,co mnie bardzo cieszy, właśnie klasę udowodnili tym że potrafili nagrywać w latach 80...to nie jest aż taka wielka sztuka być w pewnym momencie wielkim, sztuka to potwierdzić
poza tym od kiedy heavy-metal to brak umiejętności technicznych ?chyba właśnie na odwrót _________________ Someone Chasing I Cannot Move |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Nie Lut 01, 2009 7:00 pm Temat postu: |
|
|
Ale Ty się pieklisz. Prawda jest taka, że na początku nie mieli oni żadnych umiejętności technicznych. No, może poza Butlerem, bo on generalnie roxuje. Ale Iommi świetnym gitarzystą ? Jego riffy opierają się tylko na rozłożeniu "jak do Smoke on the Water gdy uczysz się pierwszy raz grać ze słuchu" i zmienianiu akordów. A solówki to typowy hejwi mietal tak więc.
| Cytat: |
poza tym od kiedy heavy-metal to brak umiejętności technicznych ?chyba właśnie na odwrót |
Heavy Metal to znaleźć dobry patent i powielać go do znudzenia. Wtedy będziesz klasyczny [patrz: Iron Maiden, Saxon]. Piosenka Heavy Metalowa rzadko ma jakieś zabawy. Jest forma i w tę formę wlewa się solówki, wokal tekst i voila. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Lut 01, 2009 7:04 pm Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: |
Heavy Metal to znaleźć dobry patent i powielać go do znudzenia. Wtedy będziesz klasyczny [patrz: Iron Maiden, Saxon]. Piosenka Heavy Metalowa rzadko ma jakieś zabawy. Jest forma i w tę formę wlewa się solówki, wokal tekst i voila. |
Patrząc na to co Sabbath nagrało w latach 80-tych (POMIJAM DWIE PŁYTY Z DIO!!!)- zgodziłbym się z tym. Z małymi wyjątkami- schematyczne, wtórne... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Nie Lut 01, 2009 7:06 pm Temat postu: |
|
|
sorry ale to jest stereotyp, nie mówię ,że Ty, ale śmieszy mnie jak jacyś domorośli dziennikarze muzyczni z Tylko Rocka co to modlą się tylko do U2 czy Depeche Mode wypowiadają się o heavy-metalu jako muzyce prostej, granej przez szarpidrutów ....heavy-metal wymaga dużych umiejętności,bo tutaj nie wystarczy wyjść na scenę w podartych dżinsach, sweterku, zapuścić sobie grzyweczkę i smęcić...nawet wizualnie trzeba się starać by zrobić show, by była ta gra świateł ...a muzycznie? wysokie wokale, porywające sola gitarowe, pędząca sekcja rytmiczna..muzycy heavy-metalowi technicznie stoją bardzo wysoko
piekle się bo mi się nudzi
wg.twojego rozumienia Blackmore też nie miał wielkich umiejętnośći, bo riffy do Smoke on the Water czy Space Truckin są śmiesznie proste, jeszcze prostsze niż riffy Sabatów, tyle że tak się wtedy grało,to był rock and roll ,ale żeby tak przywalić trzeba było coś potrafić, wbrew pozorom Black Sabbath to był jeden z tych zespołów wrogich całej punkowej rewolucji, przecież grali na tych samych festivalach co Purple _________________ Someone Chasing I Cannot Move |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Nie Lut 01, 2009 7:10 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | sorry ale to jest stereotyp, nie mówię ,że Ty, ale śmieszy mnie jak jacyś domorośli dziennikarze muzyczni z Tylko Rocka co to modlą się tylko do U2 czy Depeche Mode wypowiadają się o heavy-metalu jako muzyce prostej, granej przez szarpidrutów .... |
Nie lubię U2.
O heavy metalu się wypowiadam, bo generalnie może już teraz nie aż tak bardzo - ale jestem fanem tej muzyki. Black Sabbath uwielbiam, ale nie mogę się zgodzić, że jest ona jakoś mocno zaawansowana technicznie. Muzycy heavy metalowi to zwykle kolesie, którzy zebrali się w garażu, żeby poplumkać i pomachać łbem. Nie ma tam eksperymentów, jak chociażby w Dream Theater czy naszym rodzimym Riverside.
Co do Depeche Mode - jakbyś przesłuchał Violatora i Song of Faith and Devotion zdziwiłbyś się, jak taka muzyka może być złożona i trudna i jakich umiejętności trzeba mieć, aby to potem odtworzyć na scenie [Songs of faith and devotion live].
| Cytat: | | heavy-metal wymaga dużych umiejętności,bo tutaj nie wystarczy wyjść na scenę w podartych dżinsach, sweterku, zapuścić sobie grzyweczkę i smęcić... |
No popatrz, a Metallica tak zrobiła. Może nie smęciła, ale nie są też na pewno zaawansowani. I nie mów mi, że to thrash. Wiem, ale prawda była taka, że chcieli grać 'metal'.
| Cytat: | | nawet wizualnie trzeba się starać by zrobić show, by była ta gra świateł ... |
Idę do cyrku i mam to samo. Wolę treść od przepychu.
| Cytat: | | a muzycznie? wysokie wokale, porywające sola gitarowe, pędząca sekcja rytmiczna..muzycy heavy-metalowi technicznie stoją bardzo wysoko |
Z wokalami to się zgodzę. Zwykle wokalista heavy metalowy musi być obdarzony bardzo dobrym głosem, ale nie jest to też jakiś schemat.
Proszę Cię, nawet Iron Maiden na początku było prostackie, bo wywodziło się z muzyki punk rockowej. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Lut 01, 2009 7:44 pm Temat postu: |
|
|
| CORAX napisał: | Oglądając występ Black Sabbath z Tony Martinem z 1989 roku w Związku Radzieckim to jednak trzeba przyznać - co z Crystal potwierdzi - że to nie jest Ozzy, bo Ozzy to miał klimat, a Tony tylko śpiewa.
 |
Ale jaka choreografia!!!!! _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Nie Lut 01, 2009 8:06 pm Temat postu: |
|
|
| le_mmor napisał: | | CORAX napisał: | Oglądając występ Black Sabbath z Tony Martinem z 1989 roku w Związku Radzieckim to jednak trzeba przyznać - co z Crystal potwierdzi - że to nie jest Ozzy, bo Ozzy to miał klimat, a Tony tylko śpiewa.
 |
Ale jaka choreografia!!!!! |
Too shy shy
Hush hush, eye to eye
No i Shazza zrobił klimat! _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Nie Lut 01, 2009 8:07 pm Temat postu: |
|
|
Spotkali się we większym gronie i szpanują tekstami. Phi. Nowa klika na forum...  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Lut 01, 2009 8:15 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | sorry ale to jest stereotyp, nie mówię ,że Ty, ale śmieszy mnie jak jacyś domorośli dziennikarze muzyczni z Tylko Rocka co to modlą się tylko do U2 czy Depeche Mode wypowiadają się o heavy-metalu jako muzyce prostej, granej przez szarpidrutów |
Jezeli nie slyszysz tego, o czym pisal Bebe, to bardzo dziwne. Black Sabbath znam tylko z jednej plyty, wiec nie bede sie wypowiadal, ale Iron Maiden to przeciez wlasnie walkownie tego samego przez cala kariere...
Heavy Metal to wlasnie muzyka prosta - co w niej Twoim zdaniem jest trudnego? Chodzi tu oczywiscie o forme, jak napisal Bebe. Bo grac rozne solowki do tych samych akordow to dla takich muzykow nic trudnego.
Niby dlaczego Bruce odszedl w pewnym momencie od zespolu? Mial juz tego dosc. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Nie Lut 01, 2009 8:16 pm Temat postu: |
|
|
Co sądzicie o Born Again? Jak dla mnie najlepszy kawałek z niej to "Zero The Hero", a Gillan ma jakiś nienaturalny głos na tej płycie..  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Lut 01, 2009 8:23 pm Temat postu: |
|
|
| KrzysiekP napisał: | Co sądzicie o Born Again? Jak dla mnie najlepszy kawałek z niej to "Zero The Hero", a Gillan ma jakiś nienaturalny głos na tej płycie..  |
Beznadziejna płytana której jest tylko jedna dobra rzecz- właśnie ta wymieniona. Ni to Purple ni to Sabbath- ale też nic nowego toto nie jest. Zmiksowane dennie. IMO, oczywiście. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Sro Lut 04, 2009 10:32 am Temat postu: |
|
|
Dobra płyta z totalnie spieprzonym brzmieniem, ale ogólnie na plus, Black Sabbath w dyskografii raczej słabizn nie nagrał, w odróżnieniu od Deep Purple którym to się zdarzało czasem, Tony zawsze trzymał ręke na pulsie, takie kawałki jak Trashed ,Zero the Hero czy Hot Line mogą się naprawdę podobać _________________ Someone Chasing I Cannot Move |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Lut 04, 2009 11:06 am Temat postu: |
|
|
| futureal napisał: | | Black Sabbath w dyskografii raczej słabizn nie nagrał |
CROSS PURPOSES
NEVER SAY DIE
BORN AGAIN
SEVENTH STAR
ETERNAL IDOL...
Tylko opinia oczywiscie... Na pierwszym nie ma NIC, na pozostalych jest po JEDNYM naprawde dobrym utworze...
IMO Sabbath jest tak samo winne nagrywania slabszych plyt jak i Purple- aczkolwiek plyta z Joe Lynn Turnerem jest nie do przebicia pod tym wzgledem...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Sro Lut 04, 2009 12:08 pm Temat postu: |
|
|
jak dla mnie u Purpli jeszcze ostatnia, nic z niej nawet nie pamiętam,a także Abandon ,identyczne wrażenia, na tych płytach muzyka tego zespołu straciła ten charakterystyczny ogień i motorykę,w zasadzie tylko Purpendicular z tych nowszych trzyma wysoki poziom.... z płyt z Blackmorem jeszcze nie najlepsze jest Who Do We Think We Are, gdzie w zasadzie tylko 2 utwory trzymają poziom (Woman from Tokyo i Smooth Dancer) ...jeszcze opinie o Come Taste the Band są bardzo złe, nie wiem nie mogę się wypowiadać bo płyty nie słyszałem
natomiast co do Sabbath to co do dwóch ostatnich z Martinem to w zasadzie był to nagrane przez kontrakt z wytwórnią...są mdłe...ale np. co do Born Again i Seventh Star zgodzić się nie mogę dobre płyty, choć zgodziłbym się z tym że Seventh Star nie ma nic z ducha Sabbath,ale to nie miałabyć płyta Black Sabbath, wytwórnia wymusiła to na Iommim i płyta jest idiotycznie zatytułowana Tony Iommi feat.Black Sabbath...sama płyta to dobry hard-rock ,wg.mnie np.płyta jest nie gorsza niż House of Blue Light Purpli z tego okresu ..Eternal Idol też oceniam w miarę pozytywnie _________________ Someone Chasing I Cannot Move |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|