| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| BLACK SABBATH |
| Kto? |
|
5% |
[ 6 ] |
| Rewelacja!!! |
|
68% |
[ 77 ] |
| Nic specjalnego... |
|
16% |
[ 18 ] |
| Slabe- nie lubie |
|
3% |
[ 4 ] |
| (dla dewotow) Satanisci!!! Nienawidze!!! |
|
6% |
[ 7 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 112 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Lut 11, 2008 1:57 pm Temat postu: |
|
|
3 plyty?
1. black sabbath
2. heaven and hell
3. paranoid
jak sie spodoba heaven and hell, to mozna sie przymierzyc zaraz po nich do plyt z martinem, no i pozostalych z dio... jesli zdecydowanie bardziej spodoba sie pozycja 1 i 3, to jednak chyba lepiej najpierw poznac calosc z ozzym... natomiast seventh star i born again to raczej ciekawostki nie wchodzace jesli chodzi o podobienstwo w zadna z tych grup, ale w swoim czasie tez warte poznania, choc na pewno nie w pierwsze, ani nie w drugiej kolejnosci... raczej tylko dla tych, ktorzy juz wiedza, ze sa fanami zespolu i chca miec wszystko, chociaz born again (utwor) i no stranger to love znac wypada jak sie slucha takiej muzyki, bo to juz klasyka wlasciwie  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pon Lut 11, 2008 2:00 pm Temat postu: |
|
|
Przesłuchałem Black Sabbath.
Ozzy przepraszam. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Pon Lut 11, 2008 2:50 pm Temat postu: |
|
|
| Bizzy napisał: | | ja osobiscie najbardziej lubie bs wlasnie z dio i chyba martinem... po prostu taki typ muzyki mi chyba bardziej odpowiada.. taki jakby bardziej melodyjny heavy metal... |
Z tą melodyjnością się zgodzę! Z Dio ich muzyka była jakby bardziej dopieszczona (żeby nie powiedzieć momentami cukierkowata ), zaś płyty z Ozzy'm brzmią surowiej, są 'suche', potężniejsze... I właśnie dlatego wolę Ozzy'iego. Generalnie z produkcją nie było źle, chociaż IMO ich najsłynniejszy kawałek - 'Paranoid' - brzmi tandetnie... Tak, jakby Iommi nagrywał go na zaledwie 10-watowym wzmacniaczu własnej roboty... No ale coś genialnego musi w nim być, skoro miliony uwielbia ten utwór
A to 3 płyty, które ja bym polecił na start (kolejność nieprzypadkowa): Paranoid, Heaven and Hell, Sabbath Bloody Sabbath.
| Fenderek napisał: | | Wszystko to dziwne, bo jak się okazało IOMMI miał kilak niezłych riffów za pazuchą |
To prawda - sam zespół twierdził, że Iommi wymyśla '100 riffów na godzinę'.
I jeszcze jedna rzecz... Mogłoby się wydawać, że po takim rock'n'rollowym życiu niewiele z nich zostanie... Ale kurde, jak oglądam ich koncerty (np. z 2005 i 2007 roku), to się zastanawiam, czy oni się kiedyś zestarzeją i stracą formę... Popatrzcie sami: http://www.youtube.com/watch?v=6bV90YbTO20 [drobne problemy z mikrofonem na początku:P]
Kurde, szkoda, że nie ma na tam wersji 'Black Sabbath' z tego koncertu... Ależ oni tam stworzyli klimat... Po prostu magia.
A to już 2007 z Dio - http://www.youtube.com/watch?v=YR_u83fcTTs mistrzostwo... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
JądRo?!

Dołączył: 29 Sie 2007 Posty: 615 Skąd: tarnów
|
Wysłany: Pon Lut 11, 2008 2:52 pm Temat postu: |
|
|
Nie słyszałem zbyt wiele czego wielce żałuję ale Black Sabbath jest kapelą która jest obowiązkową pozycja w Płytotece każdego fana ciężkiego grania. Album Paranoid- Miodzio  _________________ Dlaczego PFQ na facebooku jest taki niemrawy? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Lut 11, 2008 3:07 pm Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | Przesłuchałem Black Sabbath.
Ozzy przepraszam. |
| Leniu napisał: | Tak, jakby Iommi nagrywał go na zaledwie 10-watowym wzmacniaczu własnej roboty... No ale coś genialnego musi w nim być, skoro miliony uwielbia ten utwór  |
Prostota? Jako zaleta, w tym przypadku
A ten wzmacniacz sie chyab TWEED nazywa, sprawdze jak wroce do domu- bo mam ten dzwiek na multiefekcie. I bardzo go lubie..  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pon Lut 11, 2008 3:19 pm Temat postu: |
|
|
A ile jest prawdy w tym, że nagrywając płytę Paranoid, zespół miał jeszcze trochę wolnego miejsca i nagrał którki utwór, który potem rozsławił zespół? '
Właśnie takie słyszałem historie na temat utworu Paranoid.  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pon Lut 11, 2008 3:27 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: |
Question Arrow Shocked Arrow Wink |
Po prostu przesłuchałem debiut, próbując pozbyć się uprzedzenia i cholera...zagraża heaven and hell  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Lut 11, 2008 3:34 pm Temat postu: |
|
|
| mumin_king napisał: | A ile jest prawdy w tym, że nagrywając płytę Paranoid, zespół miał jeszcze trochę wolnego miejsca i nagrał którki utwór, który potem rozsławił zespół? '
|
To jest prawda- wszystko powstalo w okolo... 10 minut...
Niezle, nie?
takich historii jest wiecej- co rozslawilo HYSTERIE? Utworek POUR SOME SUGAR ON ME... A nie mialo go anwet na plycie byc- producent uslyszal jak Elliot cos tam mruczy z akustykiem, stwirdzil ze mus ie podoba, kazal nagrac... i dopiero jak wydali TO na singlu (chyab jako 3-ci czy 4-ty singiel...) nagle sprzedaz skoczyla na nieprawdopodobne ilosci a def Leppard stali sie w USA megagwiazdami...
Albo HIGHWAY STAR. Deep Purple jechali autobusem miedzy koncertami- z zespolem podrozowal dziennikarz. Przeprowadzajac wywiad z Blackmorem zapytal go- "jak piszesz swoje utwory"... Blackmore popatrzyl an aniego, chwycil gitare i stwirdzi "ot, tak" i zaczal brzdakac. po 10 minutach mial glowna strukture utworu...
Takich historii (ktore absolutnie uwielbiam) jest mnostwo...
never talking- just keeps walking... spreading his magic... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Pon Lut 11, 2008 4:02 pm Temat postu: |
|
|
Dorzuce swoje 3 grosze
Dla mnie Sabbath to dwa głosy, toporny, czasami wręcz drażniący Ozzy i melodyjny, potężny jak skała Dio. Wyłączając kontekst historyczny to własnie chyba albumy z Dio postawiłbym na szczycie, choć może to być spowodowane tym że wtedy => www.youtube.com/watch?v=8ZC-crAXNk8 stałem w pierwszym rzedzie i śpiewałem ile sil w gardle, a przy tym "OOOO" przed tytułowym H&H cholernie się wzruszyłem, a darłem się jakby od tego coś zależało
ALE słuchając rzeczy mocniejszych od Beatlesów, moim zdaniem TRZEBA znać albumy z Ozzym, tam jest zawarta moja definicja tego co nazywamy METALEM, moim zdaniem te pierwsze albumy do SBS to jedne z najważniejszych albumów rockowych w ogole. Jest Sierżant Pieprz, jest Disraeli Gears, jest II i własnie Paranoid , opus magnum metalu...
Może to co teraz napisze będzie herezją, ale... Okresy z Gillanem, Martinem czy Hughesem to dla mnie ciekawostki, których nawet dokładnie nie znam i jakos nie mam ochoty ich poznawać, wszystko co najlepsze i warte uwagi to Ozzy i Dio
Moje Sabbathowe top:
1.Heaven and Hell [i jeżeli wciągnie to Mob Rules, obowiązkowo]
2.Paranoid
3.Sabbath Bloody Sabbath/Black Sabbath _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Lut 11, 2008 5:10 pm Temat postu: |
|
|
odnosnie fenderkowego posta - dokladnie! hysteria byla juz skonczona! kiedy po prawie 4 latach nagrywania osobno prawie kazdej nuty, mutt zdecydowal, ze warto nagrac to cos, co brzdakal sobie gdzies w pokoju obok joe, caly zespol sie zalamal, bo to oznaczalo znowu kolejny miesiac w studio, zeby nagrac jeden kawalek (przy ich owczesnym tempie nagrywania hehehe)... z jednej strony dobrze, ze go wydali, bo dzieki niemu stali sie gwiazdami, ale wolalbym jednak zeby cos lepszego na plyte weszlo hehe
a co do purpli i podobnych przypadkow, to jeszcze black night jest... tego nawet nie bylo na pierwotnej wersji in rock... dopiero po skonczeniu plyty wytwornia poprosila zespol, zeby nagrali cos , co moznaby wrzucic na singla... 6 godzin siedzieli w studio i nic wymyslec nie mogli, wiec poszli sie uchlac w knajpie... i dopiero wtedy blackmore zaczal cos tam brzdakac opierajac sie na czyims riffie, gillan z gloverem jak sami twierdza ukrali slowa z jakiejs piosenki, tempo z innej i powstalo black night
tez kocham tego typu historie hehe historia muzyki i jej najwazniejsze wydarzenia sa nie mniej fascynujace niz same dzwieki paranoid jest na pewno tez jedna z takim historii, tak samo jak to, ze dio i appice wkradali sie wnocy przy miksowaniu live evil do studia, przyglaszali swoje partie, po czym rano tony i geezer znowu je sciszali i tak w kolko, az dio nie rzucil tego w cholere heheh
z kolei z innych historii sabbathowych - po nagraniu seventh star zespol ruszyl w trase z glennem hughesem na wokalu... niestety przed rozpoczeciem trasy glenn pobil sie z kims z ekipy BS (jakims menadzerem, producentem czy innym kierownikiem) i zarobil w gardlo podczas bojki... do tego jeszcze cpal wtedy tak, ze wlasciwie nie wiem jakim cudem przezyl lata 70te i 80te.. w zwiazku z czym juz na 2. koncercie trasy nie mogl wydobyc z siebie prawie zadnego dzwieku, a na 1 czy 2 kolejnych koncertach spiewal za niego ukryty za scena klawiszowiec geoff nichols, a glenn tylko otwieral usta po 4 czy 5 koncertach tony zwolnil glenna (chociaz bez wzajemnej zlosci, co panowie udowodnili nie raz w pozniejszych latach nagrywajac razem) i zatrudnil ray'a gillena, ktory nagral nawet wokale na 'eternal idol', ale nie mogl dogadac sie z zespolem i odszedl, a wokale zostaly wymazane i nagrane na nowo przez martina.. a ray swoja droga zmarl na aids (albo raczej na powiklania zwiazane z aids) rowno 2 lata i tydzien po freddiem _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Pon Lut 11, 2008 6:09 pm Temat postu: |
|
|
co takie ożywienie w temacie o sabbsach czyżby nowa płyta studyjna z Ozzym sie szykowała ? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Lut 11, 2008 6:27 pm Temat postu: |
|
|
tak.. gdzies od 95 roku ale spoko... i tak wyjdzie wczesniej niz chinese democracy, mimo ze nawet jeszcze nie zaczeli nic pisac na nia  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sob Lut 16, 2008 6:31 pm Temat postu: |
|
|
Jak do tej pory z Sabbathów znam:
- Paranoid
- Master Of Reality
- Sabbath Bloody Sabbath
- Heaven & Hell
- Headless Cross
- Dehumanizer
- Cross Purposes
Nie mam pojęcia na ile reprezentatywne są te albumy, cieszy mnie chociaż to, że mogłem trochę porównać trzy wokale.
Przygodę z BS zaczynałem od Headless Cross i paru hiciorów z Ozzym. Wtedy uważałem, że Ozzy nie umie śpiewać, a Martin jest naprawdę świetny. Potem doszło Heaven & Hell i Tony stał się jedynie dobry, zaś Dio został Bogiem . Z tego względu doszedł Dehumanizer i Diowy Killing The Dragon. Trochę śmieszy mnie to, że Sabbathów z Ozzy'm poznałem na końcu, ale tak jakoś wyszło.
Po zapoznaniu się z powyższym materiałem stwierdzam, że:
- Dio ma naprawdę świetny głos, zarówno jeśli chodzi o barwę jak i technikę. Szkoda tylko, że teraz wygląda jak babcia .
- Tony Martin jest dobrym wokalistą, ale to co robił z Sabbathami wydaje się...ja wiem? Trochę wtórne?
- Nadal uważam, że Ozzy nie umie śpiewać, jednak legendą jest, głos charakterystyczny ma i coś w tych utworach z jego okresu tkwi, co nie daje mi zwrócić uwagi na technikę wokalu (namotane?). Zresztą: ja też nie umiem śpiewać, a jestem pewien, że gdybym to ja był na miejscu Ozzy'ego, to Black Sabbath, by długo nie przetrwało xD
Słyszałem też, że album z Gillanem należy do jednego z najcięższych w dorobku Black Sabbath - prawda to? Warto ową płytę znać? Wiem, że pytania są żałosne, ale cóż...sam nie wiem, czemu tak długo unikałem Sabbathów, toteż laik ze mnie totalny.
P.S -> http://pl.youtube.com/watch?v=hYPH3fhojM4 WTF? xD _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lut 16, 2008 6:40 pm Temat postu: |
|
|
Ja znam Paranoid, Heaven & Hell oraz Sabbath Bloody Sabbath (to ostatnie od dzisiaj). O ile wolę Dio jako wokalistę, to za bardziej udane uważam płyty z Ozzym. Chyba chodzi mi o jakośc kompozycji. Paranoid jest moim numerem 1., bo tutaj wszystko jest zachwycające.
Ogólnie bardzo lubię, choc słucham tylko przy specyficznym humorze. A, no i są dla mnie granicą ciężkości, niczego 'mocniejszego' nie daję rady strawic, a żeby się tym jeszcze zachwycac to hoho (zbieram się na post w odpowiednim temacie)  _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Sob Lut 16, 2008 9:48 pm Temat postu: |
|
|
| Qnrad napisał: | | Ogólnie bardzo lubię, choc słucham tylko przy specyficznym humorze. A, no i są dla mnie granicą ciężkości, niczego 'mocniejszego' nie daję rady strawic, a żeby się tym jeszcze zachwycac to hoho |
nie chce być niegrzeczny, ale chyba słuchasz dream theater, który jest dla mnie zdecydowanie cięższy od black sabbath 
Ostatnio zmieniony przez Lukas dnia Nie Lut 17, 2008 1:41 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lut 16, 2008 10:29 pm Temat postu: |
|
|
| Lukas napisał: | | nie chce być niegrzeczny, ale chyba słuchasz dream theater, który jest dla mnie zdecydowanie cięższy od black sabbath. |
Rzeczywiście słucham i jest to celna uwaga, ale... czy naprawdę są ciężsi? Z jedne stony takie utwory jak Constant Motion czy Caught In The Web, ale... ja uwielbiam u nich też tą lekką stronę, ballady jak Surrounded czy rzeczy progresywne...
Ciężko mi ocenic, który z tych zespołów mocniej łoi. U Sabbathów muzyka jest 'wolniejsza', jak... walec (taki Iron Man), a DT w mocniejszych utworach tnie słuchacza niczym żyletka. Tak mi się wydaje przynajmniej  _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Nie Lut 17, 2008 1:08 am Temat postu: |
|
|
Myślę,że ogólnie brzmienie dream theater jest cięższe od BS, bo jakby nie było DT to progresywny jednak metal a nie rock i tym różni się od takiego yes przykładowo  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Lut 17, 2008 1:27 am Temat postu: |
|
|
Chyba zgodzę się z Qnradem, że Sabbath jest cięższe- ale w inny sposób... Tempo BS- ono rzeczywiście jest jak walec, taki Iron Man... ajsne, to żaden tam death czy thrash... a jednak... idzie wolno, nuty takei a ni einne potęgują ciężkość; riff jest pochmurny , wieje diabłem natomiast w DT... tego nie ma, nie ma tego horrorowego (?) kliamciku... riffy DT potrafią być cieżkie- ale jakoś inaczej
DT JEST trudniejszą w odbiorze muzyką- te wszystkie zmainy tempa, aranżacyjne udziwnienia, brzmienia... natowmiast BS idzie czasami po najprostszych środkach- ale... no właśnie, chyba dzięki temu że ich riffy opierają się często na 3-4 nutach- ta muzyka oddziałowywuje na najbardziej prymitywne (nie w sensie pejoratywnym!) instynkty... tak bym to jakoś tłumaczył... mógłbym rozwinąć jakbym się bardziej zastanowił Ale dziś mi się chyba nie chce  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Lut 17, 2008 1:33 am Temat postu: |
|
|
Nie jestem fachowcem, jeśli chodzi o Black Sabbath (wręcz przeciwnie), ale ja jednak uważam, że to Dream Theater gra ciężej. Skoro zespół, pomijając Yes, Emerson Lake & Palmer czy Rush, jest insprowany twórczością takich zespołów jak Metallica, Megadeth czy Slayer... czy też Iron Maiden...
No dobra, muszę usłyszeć więcej Sabbathów. Śmiem jednak wątpić, że nagrali coś cięższego niż Train Of Thought. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Nie Lut 17, 2008 1:38 am Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | Sabbath jest cięższe- ale w inny sposób... Tempo BS- ono rzeczywiście jest jak walec, taki Iron Man... ajsne, to żaden tam death czy thrash... a jednak... idzie wolno, nuty takei a ni einne potęgują ciężkość; riff jest pochmurny , wieje diabłem natomiast w DT... tego nie ma, nie ma tego horrorowego (?) kliamciku... riffy DT potrafią być cieżkie- ale jakoś inaczej |
to mówimy o mroku, atmosferze grozy czy samym ciężarze gitar?
Moim zdaniem dream theater nie wliczając ballad nie jest lżejsze od metalliki, tzw. nowy metal początku lat 90 a z kolei metallica co "gołym uchem" słychać jest cięższa od black sabbath.
Fakt BS ma czasem powolne i leniwie płynące riffy i podchodzi pod doom, ale DT jest ostrzejsze. Tempo gry nie ma aż tak dużego wpływu na ciężkość kompozycji gdyż zespoły thrash metalowe i speed metalowe grają bardzo szybko i ostro zarazem. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Lut 17, 2008 2:01 am Temat postu: |
|
|
| Lukas napisał: | | to mówimy o mroku, atmosferze grozy czy samym ciężarze gitar? |
No chyba włąśnie ten mrok jakiś tam wpływ na ciężar ma... Zgadzam się, że i Metallica i DT brzmią ciężej per se, ten ciężar gitar (czy perkusji czy basu) o którym mówisz... ale... ten klimat- ja go zawsze nazywałem "ciężarem gatunkowym" Stąd potrafię zrozumieć ludzi słuchających np. DT a jakoś nie mogących strawić "ciężaru" BS  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Nie Lut 17, 2008 2:08 am Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | No chyba włąśnie ten mrok jakiś tam wpływ na ciężar ma... Zgadzam się, że i Metallica i DT brzmią ciężej per se, ten ciężar gitar (czy perkusji czy basu) o którym mówisz... ale... ten klimat- ja go zawsze nazywałem "ciężarem gatunkowym" Stąd potrafię zrozumieć ludzi słuchających np. DT a jakoś nie mogących strawić "ciężaru" BS  |
OK. teraz rozumiem, że chodziło Ci o klimat. No fakt atmosfery magii i okultyzmu stworzonej przez black sabbath nie da się zdetronizować chociażby dlatego, że mieli w tej kwestii pierwszeństwo i jawią się w historii muzyki rockowej jako fenomen. Aczkolwiek w dziedzinie głośniejszego dudnienia i łojenia podpartego ostrymi riffami stawiam na dream theater  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Nie Lut 17, 2008 1:12 pm Temat postu: |
|
|
| Lukas napisał: | | No fakt atmosfery magii i okultyzmu stworzonej przez black sabbath nie da się zdetronizować |
Zgadzam się. W tworzeniu tego klimatu byli niezastąpieni i myślę, że nie ma zespołu, który byłby teraz w stanie odtworzyć taki klimat... I moim zdaniem głównym osobnikiem w BS odpowiedzialnym za tą ich ciężkość, brzmienie i nawet klimat jest Tony Iommi. Widziałem co się dzieje na koncertach Ozzy'ego, gdy wykonuje kawałki Sabbathów, a wiosłuje Zakk Wylde lub Randy Rhoads... Wszystko brzmi zupełnie inaczej, nie ma tego klimatu i nie czuć tego ciężaru... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Maj 10, 2008 2:57 pm Temat postu: |
|
|
mysle, ze warto o tym wspomniec, moze ktos sie skusi - na dime pojawil sie koncert sabbs z 86 roku z rayem gillenem na wokalu! calkiem dobra jakosc... brzmi jak jakis nieco zabrudzony soundboard, (albo naprawde calkiem niezle nagranie z publiki) generalnie jakosc na bdb - ... mysle, ze dla lubiacych black sabbath na pewno cos wartego posluchania, bo gillen spiewal jedynie na jednej trasie BS (po tym jak po 5 koncertach glenn hughes nie dal rady spiewac dalej na trasie seventh star) i zawsze warto posluchac jak BS brzmieli z nim wedlug mnie wokal zblizony do tony martina, nawet bardzo... czyli taki troche mniej potezny dio  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Maj 10, 2008 5:23 pm Temat postu: |
|
|
Co do Black Sabbath znam tylko utwór Paranoid i wiem że tą płytę muszę nabyć, jakie inne polecacie ? _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Maj 10, 2008 6:14 pm Temat postu: |
|
|
Sabbath Bloody Sabbath, Black Sabbath oraz Heaven & Hell. W takiej kolejnosci mniej więcej. _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Maj 10, 2008 7:07 pm Temat postu: |
|
|
zdecydowanie popieram... ja do tego dodalbym 'tyr' w ramach poznania roznych odcieni sabatowej czerni plyta zupelnie inna od tych. ktore zespol nagrywal z ozzym i dio... a do tego w media markt za 19 zeta chyba w jakiejs reedycji  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Sob Maj 10, 2008 11:35 pm Temat postu: |
|
|
| Bizzy napisał: | | mysle, ze warto o tym wspomniec, moze ktos sie skusi - na dime pojawil sie koncert sabbs z 86 roku z rayem gillenem na wokalu! |
Dzięki! Zaraz się będzie ssało.
btw. nie wiedziałem, że z Iommi'ego taki śmieszek jest
http://youtube.com/watch?v=KguMSout4k8&feature=related - ogólnie cały występ jest rozkoszny, ale najbardziej chce mi się śmiać od 1:05-1:10... sami zobaczcie (motyw z plakatem Lity też świetny )
i jeszcze jedno - http://youtube.com/watch?v=epDSucMvP70&feature=related - wprost rozwala mnie moment od 4:45, kiedy Tony gra solówkę... zwijając się ze śmiechu (osobom wrażliwym na widok gołej dupy Ozzy'ego odradzam oglądania tego co jest przed 4:45 ) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jago

Dołączył: 01 Mar 2008 Posty: 60
|
Wysłany: Nie Maj 11, 2008 4:34 pm Temat postu: |
|
|
Uwielbiam Sabbathów szczególnie z Dio , chociaż płyty z Ozzym tez sa fajne . Dio zachwycam w Heaven and Hell , Neon Knights i Lady Evil .
Ozzy jest świetny w Never Say Die , Paraniod i Iron Man .
nie lubie za to płyt z Martinem . Polecam wszystkim którzy zaczynają przygodę z mocniejszym brzmieniem |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|