| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| GREATEST HITS III |
| 1 |
|
8% |
[ 1 ] |
| 2 |
|
25% |
[ 3 ] |
| 3 |
|
33% |
[ 4 ] |
| 4 |
|
16% |
[ 2 ] |
| 5 |
|
16% |
[ 2 ] |
| 6 |
|
0% |
[ 0 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 12 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Crowly

Dołączył: 17 Kwi 2004 Posty: 1570 Skąd: z Trzebnicy
|
Wysłany: Czw Kwi 22, 2004 9:30 pm Temat postu: |
|
|
| Ja też gitarę Briana wolę w tym kawałku z 2001. ale wokal Robbie`go według mnie po prostu nie wyrabia na tym zakręcie... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karolina

Dołączył: 16 Sty 2004 Posty: 1655 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw Kwi 22, 2004 9:33 pm Temat postu: |
|
|
Masz racje. Mogli dać oryginalny wokal Freda z nową muzą. Byłoby wtedy super. Robbie wybrał sobie po prostu złą piosenkę, nie odpowiada mu tonacja. Myśle, że jakby zaśpiewał jakis mniej znany utwór Queen i to jeszcze w dobrej tonacji, to fani byliby zadowoleni. Tak przynajmniej uważam. _________________ Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crowly

Dołączył: 17 Kwi 2004 Posty: 1570 Skąd: z Trzebnicy
|
Wysłany: Czw Kwi 22, 2004 9:36 pm Temat postu: |
|
|
| Tym bardziej, że Williams ma talent, po prostu "za wysokie progi na Robbie`go nogi", ale mimo to, jako self - made - artist : - ) jest dośc dobry. Choć trochę za bardzo popowa ta jego muza : - ) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karolina

Dołączył: 16 Sty 2004 Posty: 1655 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw Kwi 22, 2004 9:46 pm Temat postu: |
|
|
Wiesz, to i tak go podziwiam, że z plastikowego Take That udało mu się wybić, nagrać kilka rockowych piosenek i osiągnąć duzy sukces. Nie znam juz drugiej takiej osoby, której udało sie to wszystko zrobić. No może przed Williamsem był Michalek Jackson, ale on teraz dziecmi sie zajmuje. Czy Williams pojdzie jego sladami Pożyjemy zobaczymy haha _________________ Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crowly

Dołączył: 17 Kwi 2004 Posty: 1570 Skąd: z Trzebnicy
|
Wysłany: Pią Kwi 23, 2004 8:22 pm Temat postu: |
|
|
| Nie cierpię twórczości Pana Michała : - ( po prostu biorą mnie drgawki śmiertelne, jak słyszę coś z jego repertuaru... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Sob Maj 01, 2004 4:44 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Absolutna kicha!!! Najgorsze wydawnictwo pod sloncem!!! |
A ja absolutnie.... ABSOLUTNIE SIĘ Z TYM ZGODZĘ!!! Kompletne badziewie! Najgorsze wydawnictwo pod szyldem Queen. Dlatego daję 2.
Ostatnio zmieniony przez Leniu dnia Pon Paź 11, 2004 3:31 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crowly

Dołączył: 17 Kwi 2004 Posty: 1570 Skąd: z Trzebnicy
|
Wysłany: Nie Maj 02, 2004 12:32 pm Temat postu: |
|
|
Roger, nie podpadaj  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
dudek

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 493 Skąd: Pasikurowice (k/Wrocławia)
|
Wysłany: Wto Maj 04, 2004 11:29 pm Temat postu: |
|
|
Trochę macie racje z Williamsem, chłopak zły nie jest... dlatego mnie w sumie jakoś nie zabolało to jego WATC... (tylko nie bić)
Zgodze się też, że Gh3 powinno było wyjść w 2001. Byłem nawet zdziwiony, że wyszło tak wcześnie.
Ktoś pisał, że za dużo MiH - cóż, co mogli dać innego? Gdyby Innuendo nie załapało się na GH2 to wszyscy dzisiaj błogosławiliby "trójkę", bo takie super kawałki i w ogole
Solowe kawałki... mi na tej płycie jakoś całkiem pasują. Naprawdę! Nie znałbym np Driven By You, który jest świetny (ze tez Brian znowu nie ruszy d...y do studia!), Great Pretender i inne jakoś też pasują. Faktycznie wywaliłbym za to Princess Of The Universe i Palabras, choć bardzo je lubię. Ale co za idiota dał tu AOBTD z tym łosiem! A może niedługo usłyszymy These Are The Days Of Slim Shady z Eminemem albo Queen+Peja ?!
Bardzo dobrym pomysłem było Somebody, w sumie nagranie z płyty Queen (Five Live). A oprócz tego Show Must Go On z Eltonem - no kurde, co wam się w tym nie podoba! Uważam to za całkiem przyjemną wersję, może dlatego że lubię Eltona. Choć uważam prywatnie, że TSMTGO to taka trochę "świętość", która nie powinna się była pojawić na żadnym koncercie...
Rah Mix wcale też nie jest zły, choć bardzo się nie różni.
Thank God, jak już pisałem, to wspaniały kawałek którego pewnie bym nie poznał i który pewnie nie zagościłby już w żadnym radiu, a tak - co święta leci na przemian z A Winter's Tale.
Oczywistym było, że znajdzie się tu No-One But You.
Tak prywatnie, to uważam, że co by na QR nie było, był to pomysł ni z gruszki ni z pietruszki (Michał, nie bij). A GH3 było naturalną kontynuacją i moim zdaniem MUSIAŁO się ukazać. I tak jak pisałem, NOBY mógł wyjść jako poważny powód żeby kupić tę płytę. Myślę, że gdyby nie QR to oceny GH3 oscylowałyby wokół 4+ - 5+ i wszyscy byliby zadowoleni. Po prostu było o jedną płytę za dużo.
Ogólnie, to dla mnie ta płyta jest może i lepsza niż GH1-2, bo tam mam po prostu przeboje, których słucham zawsze z pełnych płyt. A GH3 zawiera te kilka kawałków, dla których warto jej posłuchać nawet jak się wszystko inne zna na pamięc.
I jeszcze taka mała dygresja: ktoś pisał ostatnio o najlepszej piosence z 2003r - lepiej się módlmy, żeby nie wyszedł zaniedługo GH4. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crowly

Dołączył: 17 Kwi 2004 Posty: 1570 Skąd: z Trzebnicy
|
Wysłany: Sro Maj 05, 2004 9:50 pm Temat postu: |
|
|
| No nareszcie ktoś nie wiesza psów na GH3! To naprawdę fajna płyta, pomimo paru felerów świetna kolekcja, duzo bardziej ambitniejsza niż GH1 i 2 bo nie ogranicza się tylko do kawałków z singli ale i do rzadzysch nagrań (a nawet przede wszystkim do nich). |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pikmistrz
Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 33
|
Wysłany: Czw Maj 13, 2004 5:18 pm Temat postu: |
|
|
bardzo dobrze ze wyszedl album GH3. Wyszedl jaki wyszedlale sadze ze cos takiego powinno byc: chocby dla dwoch piosenek
"Too Much Love To Kill You"(Freddie to spiewal a z tego co wiem w 1995 roku bylo to wielkie poruszenie i zaskoczenie(znana byla tyklko wersja spiewana przez Briana[tak slyszalem wiec jesli tak nie jest prosze nie bijcie])) i "No One But You" (jest niejako pozegnaniem)
Osobiscie szanuje ten album bo znalazl sie na nim plik dobrych piosenek z kiepawym wykonaniem wprawdzie jest tych piosenek jednak na szczescie tylko 4. _________________ That time will come, one day you'll see, when we can
all be friends.... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
dudek

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 493 Skąd: Pasikurowice (k/Wrocławia)
|
Wysłany: Czw Maj 13, 2004 9:17 pm Temat postu: |
|
|
"Zdobyłem" ostatnio wideo do TSMGo Queen+Elton i... uważam, że jest świetne! Całość to chyba finał (tak mi się wydaje) baletu Bejarta, który zresztą (również tylko moje przypuszczenie) sam się po scenie przechadza... Wspaniale wypada John: starszy, dystyngowany gentleman w garniaku, z basem. Brian gra ze straszną powagą, co jeszcze wzmaga klimat. Roger jak zawsze profesjonalnie, przyzwoicie. A Elton.. cóż, muszę przyznać, że mam słabość do gościa. Wokal naprawde niesamowity, głęboki, mocny, poruszający. Może nie ta skala głosu, nikt też nie zastąpi Freddiego, ale... Może brak mu trochę od strony choreografii, jakiejś dynamiki, szaleńczego zapału. Ale może to i lepiej, że facet mierząc się z tak charakterystycznym utworem potrafił pozostać sobą - i pozostał sobą, a jednocześnie świetnie się wpasował.
Tak naprawdę jedyne, co w tym wykonaniu mi się nie podoba, to że Brian zmienił solówkę. Takich rzeczy się nie zmienia...
To taka moja mała opinia o dość kontrowersyjnym jak widzę nagraniu. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crowly

Dołączył: 17 Kwi 2004 Posty: 1570 Skąd: z Trzebnicy
|
Wysłany: Pią Maj 14, 2004 8:13 pm Temat postu: |
|
|
| Elton za to zmienił sobie końcówkę piosenki, w oryginale w momencie, gdy pod koniec grupa krzyczy Show must go on! Freddie śpiewa przeciągając Show... i słychać uderzenia perkusji Rogera, a w wykonaniu Eltona, słychać najpierw Show mustgo on, grupy, a potem Show must go on powtórzone przez Eltona. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
miraclequeen
Dołączył: 17 Mar 2004 Posty: 310
|
Wysłany: Pią Sie 06, 2004 1:20 pm Temat postu: |
|
|
TRAGEDIA, PORAŻKA, ZDECYDOWANIE NAJGORSZA PŁYTA W JAKI KOLWIEK SPOSÓB ZWIĄZANA Z QUEEN!!!!!!!!!!!!!!!!! BLE!!!!!!!!!! NIENAWIDZĘ TEJ PŁYTY!!!!!!!!!!!!
Są tylko 2 plusy: wspaniała okładka oraz piosenka Thank God It's Christmas. RESZTA TO SAME MINUSY!!!!!!
KPINA!!!!!!!!!!!!!! SYF!!!!!!!!!!!!!!!!
Te całę Queen + ...................
JEJU NIE MOGĘ!!!!!!!! Mam tą płytę oryginalną, ANI RAZU JEJ CAŁEJ NIE SŁUCHAŁĘM I TEGO NIE ZROBIĘ!!!!
Najgorsze jest Another One Bites The Dust z jakimś raperem...... To chyba jest żart?
CO ZA TRAGEDIA!!!!!!!
1 jak nic!!!! szkoda że nie ma oceny 0 albo jakichś ujemnych! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
miraclequeen
Dołączył: 17 Mar 2004 Posty: 310
|
Wysłany: Pią Sie 06, 2004 2:02 pm Temat postu: |
|
|
| Ta płyta jest w ogóle ne powinna istnieć. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Juska
Dołączył: 26 Mar 2004 Posty: 44 Skąd: Zamosc
|
Wysłany: Pią Sie 06, 2004 3:46 pm Temat postu: |
|
|
A ja uważam że ta płyta jest dosyć ciekawa. Nie podoba mi się Elton John w SMGO, ale za to George Michael tak-zauważyliście, że stara się używać takiej interpretacji jak Freddie i śpiewać tak jak on?
AOBTD jest nawet fajne (chociaż akurat z rapem Queen jakoś nigdy nie mieli nic wspólnego). Bardzo lubię też Las Palabras De Amor i You Don't Fool Me. Ale ta płyta, muszę przyznać, jest dość niespójna...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Spike Edney jr
Dołączył: 08 Kwi 2004 Posty: 852
|
Wysłany: Pią Sie 06, 2004 6:01 pm Temat postu: |
|
|
Nie lubię .Przypomina mi to zachowanie w stylu-"Co by tu jeszcze panowie,co by tu jeszcze zrobić z twórczością Queen".W mojej pamięci mam zakodowany zawsze głos Freddiego i wszelkie inne wersje są odrzucane przez organizm.A już najbardziej irytuje mnie kiedy z Queen śpiewa kobieta .Nie przyswajam i tyle.Przepraszam wszystkie feministki na Forum ,jeśli je obraziłem.Tak,jestem męskim szowinistą ,jeśli chodzi o piosenki śpiewane w oryginale przez Freddiego  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Piotr^ Site Admin

Dołączył: 16 Paź 2003 Posty: 116 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Sie 06, 2004 6:12 pm Temat postu: |
|
|
ja oceniam płyte na 5.Wydaje mi sie że co do GH3 nie mozna mówic ze to zła składanka, że utwory są zle dobrane itp.Na płycie mamy wszystko to co mozna uznac za najleprze po 1991 roku,oraz pare utworów z albumów studyjnych.Osobiscie bardzo lubie Driven by you-Briana.Brakuje tu moze takich kawałków jak Love of my live.Widze ze wiekrzosc z was chciałaby aby album zawierał inne bardzo dobre utwory w stylu Death on two legs czy Is this the world we created,lecz pamietajmy ze Płyty GH-są raczej przeznaczone dla mas a nie dla takich fanów jak my  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Piotr^ Site Admin

Dołączył: 16 Paź 2003 Posty: 116 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Sie 06, 2004 6:19 pm Temat postu: |
|
|
sorry mówiąc o albumach studyjnych miałem na mysli albumy SOLOWE.Pozdrawiam  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
miraclequeen
Dołączył: 17 Mar 2004 Posty: 310
|
Wysłany: Pią Sie 06, 2004 6:44 pm Temat postu: |
|
|
| Trzecia skłądanka Greatest Hits nie powinna się ukazać! To jest bez sensu. Po co takie utwory "Queen +" dawać na Greatest Hits? Po co na składankę sygnowaną Queen dawać solowe utwory?? Pozatym Greates Hits powienien zawierać utwory ze swojej dekady (od ostatniego GH), a ta zawiera utwory z wcześniejszych lat, po co? Już nie skomentuję tego AOBTD .... TO JEST SYF, kopmpromitacja zespołu, WSTYD!!!!!!! To jest bez sensu, płyta robiona na siłę. Jest to najgorsze wydawnictwo związane z zespołem, ocena 1 to za dużo, ale nie ma mneijszych. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Szah-Al

Dołączył: 21 Maj 2004 Posty: 210 Skąd: Polska
|
Wysłany: Pią Sie 06, 2004 8:06 pm Temat postu: |
|
|
A więc tak, na płycie podoba mie sie:
Barcelona (ale który już raz wciskana jest na jaką płytę, ile można???)
Somebody to love - GENIALNE wykonanie Georgea Michaela
Piosenki łaskawie nie zmienione, ale zwykle "wielkie hity" to raczej marne
Solówki Freddiego (tak tak, Queen+, ale pod Freddiego podczepić się trzeba bo by mogło kaski za mało przyjechać???)
Nie podoba mi się:
Wszystko co niezgodne z oryginałem, z wyjątkiem STL z G Michaelem
A reszta jest średnia
Ostatecznie dam... 3 za te 3 piosenki które z tej płyty lubię najbardziej
Ale płyta jak najbardziej niepotrzebna. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Pią Sie 06, 2004 8:18 pm Temat postu: |
|
|
| Szah-Al napisał: | | Ale płyta jak najbardziej niepotrzebna. |
Eee tam... wszystko jest w życiu potrzebne - za wyjątkiem komarów. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Szah-Al

Dołączył: 21 Maj 2004 Posty: 210 Skąd: Polska
|
Wysłany: Pią Sie 06, 2004 8:22 pm Temat postu: |
|
|
| Szah-Al napisał: | | Ale płyta jak najbardziej niepotrzebna. |
Sprostowanie: Płyta pokazuje co by się mogło stać gdyby Queen po śmierci Freddiego nie zakończyło działalności tylko znalazło by sobie nowego wokalistę. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
rodzynek2
Dołączył: 03 Lis 2003 Posty: 1336 Skąd: Chorzów
|
Wysłany: Pią Sie 06, 2004 8:27 pm Temat postu: |
|
|
| zgadza się. Tribbute... i GH3 to dobitnie pokazały, że Freddiego nie da się zastąpić. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pikers
Dołączył: 12 Lip 2004 Posty: 1076 Skąd: Dębica
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
usmc

Dołączył: 16 Lis 2003 Posty: 1272 Skąd: Galway / Kraków
|
Wysłany: Sob Sie 07, 2004 2:58 pm Temat postu: |
|
|
| Pikers napisał: | | moecie mi powiedzeic skad jest the show must go on |
| dudek kilka postow wyzej napisał: | | ...TSMGo Queen+Elton i... Całość to chyba finał (tak mi się wydaje) baletu Bejarta, |
Moja skromna rada - czytac caly watek.  _________________ "Are you ready? Are you ready brothers and sisters?"
PFQ - Fan nr. 10  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Szah-Al

Dołączył: 21 Maj 2004 Posty: 210 Skąd: Polska
|
Wysłany: Sob Sie 07, 2004 8:22 pm Temat postu: |
|
|
| dudek napisał: | | "Zdobyłem" ostatnio wideo do TSMGo Queen+Elton i... uważam, że jest świetne! Całość to chyba finał (tak mi się wydaje) baletu Bejarta, który zresztą (również tylko moje przypuszczenie) sam się po scenie przechadza... <<ciach>> |
Jeśli można, to TUTAJ jest link do tego wideo.
Pozdrówka! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pikers
Dołączył: 12 Lip 2004 Posty: 1076 Skąd: Dębica
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Piotr^ Site Admin

Dołączył: 16 Paź 2003 Posty: 116 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Sty 20, 2005 6:11 pm Temat postu: |
|
|
A ja nie rozumiem tych, którzy mają do tej płyty zastrzeżenia o piosenki. To prawda, kilka piosenek jest tu zbędnych, ale przecież tyle tu naprawdę dobrych utworów....wymieńmy:
-Princess Of The Universe (no nie mówcie mi, że to zły utwór, bo bardzo wiele fanów go sobie chwali - i ja także)
-Las Palabras De Amor (bardzo ładna piosenka, która naprawdę jest też przebojem tym bardziej, że znalazła sie także na wersji DVD, gdzie było też kikanaście innych utworów niż na wszystkich Greatest Hits, takich jak np. Liar, co świadczy, że też zalicza się do tych lepszych i nie rozumiem, co w niej jest złego)
-Somebody To Love (George Michael naprawdę dobrze zaśpiewał ten hit, aczkolwiek wiadomo, że gorzej niż Freddie, ale też nieźle)
-Too Much Love Will Kill You (no to naprawdę jest bardzo ładna, stylowa piosenka, moim zdaniem nie można jej nie lubić.....a poza tym, przecież wszyscy ją znają, to też jest jeden z hitów Queen)
-You Don't Fool Me (wszyscy ją także znają świetnie, także jeden z hitów z doskonałymi solówkami Briana May'a)
-Heaven For Everyone (aż dziwi mnie, że tak mało osób pisze cokolwiek o tej piosence, także jedna z bardziej znanych, a o jej dobrości świadczy fakt, iż była na 2. miejscu na liście przebojów w Wielkiej Brytanii no i mnie się po prostu bardzo podoba)
-Driven By You (Brian May naprawdę udowodnił, że jego wokal też jest niezły i poza tym fajna ogólnie piosenka, troszkę szalona, ale fajna)
-Let Me Live (także piękna piosenka z trzema zwrotkami, które zostały zaśpiewane po kolei przez Freddiego, Rogera i Briana z naprawdę przypadającą w ucho świetną solówką May'a)
-Living On My Own (może nie jest to szczyt rewelacji, co nie oznacza, że jest zła, ale na pewno bardziej znana piosenka, no i mnie się też nawet podoba)
-No-one But You (bardzo ładnie zaśpiewana ballada przez Briana May'a, także kolajrzona raczej przez każdego)
-These Are The Days Of Our Lives (nie umiem zrozumieć, dlaczego w ani jednym komentarzu nie pojawił się ten tytuł.....no przecież to piosenka doskonała, lubicie ją niemal wszyscy, co pokazuje Top Lista z tej strony....no i w ogóle jeden z największych przebojów Queen, który mnie także przypadł do gustu)
-Thank God It's Christmas (no to już nawet w komentarzach w tym dziale jest wymieniane jako dobra piosenka, mnie także się podoba, no i także uatrakcyjnia tę płytę)
Odnosząc się do Another One Bites The Dust z Wyclewem Jean'em, to powiem tak: piosenka jest taka sobie, ale nie wydaje mi się, żeby była na tej płycie, by "nie mieć już co dać" i trochę jeszcze kasy na tym zgarnąć (jak ktoś tam gdzieś napisał), tylko po to, żeby można było zobaczyć, jak wyglądałyby piosenki Queen na świetle tych dzisiejszych wykonawców hip-hopowych. No nie wyszło to zbyt przekonująco, ale nie mówcie, że to tam jest tylko dla kasy.
Co do The Show Must Go On Eltona John'a, to powiem, że jest to wykonanie nienajgorsze, ale bez rewelacji>
Podsumowując: ja w ankiecie swojego głosu nie oddałem, ale śmiało mogę przyznać tej płycie 5, gdyż są tu także prawdziwe hity Queen (wymienione powyżej), ale jest tu też kilka piosenek, które nie brzmią zbyt przekonująco. Dla mnie to płyta bardzo dobra i wcale nie jest niepotrzebna, bo naprawdę można się w nią wsłuchać. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Lut 24, 2005 10:40 am Temat postu: Dziwne |
|
|
Bardzo dziwna płyta taka jakby na siłe robiona , jakby wymieszali wszystko nie trzyma się przysłowiowej "kupy".Według mnie w III Greatests Hits Powinno być więcej piosenek z Made in heven. _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Lut 24, 2005 3:34 pm Temat postu: Re: Dziwne |
|
|
| Łosiu napisał: | | Bardzo dziwna płyta taka jakby na siłe robiona , jakby wymieszali wszystko nie trzyma się przysłowiowej "kupy".Według mnie w III Greatests Hits Powinno być więcej piosenek z Made in heven. |
A nie wystarczy juz ze sa na MiH...?
Misiu- zgadzam sie z Toba ze wyminione piosenki SA dobre, tylko... naciaganiem jest umieszczanie ich na klejnej skladance. Stad takie a nie inne oceny. TOO MUCH LOVE jest piekna piesnia, ale wystarczy iz jest na Made In Heaven- po wydaniu jednej (!) premierowej plyty wydawanie skladanki jest moim skromnym zdaniem przegieciem i wyciaganiem kasy. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|