| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| CZy lubisz dźwięk gitary Briana? |
| tak |
|
100% |
[ 65 ] |
| nie |
|
0% |
[ 0 ] |
| nie lubie dźwięku gitary ogólnie |
|
0% |
[ 0 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 65 |
|
| Autor |
Wiadomość |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Pią Gru 24, 2004 11:49 am Temat postu: śpiewająca gitara Briana - temat dyskusja :) |
|
|
Na gitarach i graniu ja się kompletnie nie znam ale to co nieraz Brian gra na swojej gitarze jets zadziwiające.
Po czynając od klasyki czyli Brighton Rock solo.
Czy KQ taka słodka gitara.
czy te dźwięki na poczatku Ogre battle.
a co wy sadzicie czy Brian gra ciekawie czy są gitarzyści , ktorzy uzyskują podobne dźwięki na swoich wiosłach?
Bo Page całkiem innaczej gra swoje dziwności ale gitara jego brzmi raczej jak gitara a nie co Bri nieraz potrafi wydusić ze swojej ,ze człowiek nie ma pewności czy to gitara  _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Magik
Dołączył: 20 Gru 2004 Posty: 33
|
Wysłany: Pią Gru 24, 2004 12:18 pm Temat postu: |
|
|
Ja nie lubię gitary Briana...
JA JĄ UBUSTWIAM!!!!!!!!!!!
Brian to prawdziwy majstersztyk - nikt tak jak on nie potrafi tak perfekcyjnie zagrać solówek... Zakochałem się w nim i w jego gitarze - dlatego już na dobry początek zakupiłem sobie akustyczną
Później - może kto wie, jakiś FENDER? ( )
Póki nie mam własnej gram czasem u znajomego mojej mamy. On z trudem 'przechodzi' solówki Briana (czasem w ogóle - a gra pare ładnych lat!).. A jak coś umie to mi pokazuje, zebym sam się tego nauczył... Dzięki Brianowi chcę występować publicznie jako gitarzysta!!
Ale wróćmy do tematu
| daga napisał: | | Po czynając od klasyki czyli Brighton Rock solo. |
Dla mnie najlepsze solo jest podczas GREAT KING RAT No ale Brian nie zagrał jej jednym ciągiem... Jak tak teraz słucham Now I'm here z Milton Keynes to sobie myśle, że Brian jest najlepszym w swoim zawodzie...
| daga napisał: | | Bri nieraz potrafi wydusić ze swojej ,ze człowiek nie ma pewności czy to gitara |
Na przykład: Delilah
| daga napisał: | | czy te dźwięki na poczatku Ogre battle. |
To jest chyba najlepszy riff na wstępie do piosenki.
Ja jeszcze uwielbiam solo z These Are The Days Of Our Lives, Tie Your mother Down... i jeszcze znalazłoby się kilka piosenek godnych uwagi...
| daga napisał: | | Na gitarach i graniu ja się kompletnie nie znam ale to co nieraz Brian gra na swojej gitarze jets zadziwiające. |
Uwierz mi, że jego solówki są trudne... I nie mówię Ci to ja - tylko jest to 'przekazane' ze znających gitare tak jak własną kieszeń...
Dla mnie NIEWYOBRAŻALNE dźwięki (których zreesztą mam zamiar się nauczyć grać) są z INNUENDO - z Freddie Mercury Tribute Concert's (zapewne wiecie o co mi chodzi [o jaką solówke]) i zagrać WHITE QUEEN tak jak to Brian na koncertach potrafił... ah te solówki - absolutnie KOCHAM!
BRIAN jest prawdziwym mistrzem w swoim zawodzie...
I chyba moim ulubionym członkiem zespołu...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Magik
Dołączył: 20 Gru 2004 Posty: 33
|
Wysłany: Pią Gru 24, 2004 12:36 pm Temat postu: |
|
|
| daga napisał: | bardzi mi chodzi nie o same solówki typowe grane przez Briana a raczej te momenty kiedy uzyskiwał naprawe dziwne i cudowne dźwięki  |
Great King Rat, Delilah, zakończenie Killer Queen, to 'ciągnięcie' na TYMD, piękny zmiany tempa na Doing Allright...
I hmm... wstęp na Made In heaven...a może Get Down Make Love... Let Me Entertain You...
Długo by jeszcze wymieniać...
Trudno zagrać tak szybko Radio ga-ga! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pikers
Dołączył: 12 Lip 2004 Posty: 1076 Skąd: Dębica
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Magik
Dołączył: 20 Gru 2004 Posty: 33
|
Wysłany: Pią Gru 24, 2004 12:48 pm Temat postu: |
|
|
| Pikers napisał: | Magia barwy tkwi pod palcami Briana nieważne jaką gitare weznie zawsze bedzie taka sama barwa podobnie ma Santana i paru jeszcze  |
Co do Briana to nie byłbym tego taki pewien... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
rodzynek2
Dołączył: 03 Lis 2003 Posty: 1336 Skąd: Chorzów
|
Wysłany: Pią Gru 24, 2004 12:52 pm Temat postu: |
|
|
| daga napisał: | bardzi mi chodzi nie o same solówki typowe grane przez Briana a raczej te momenty kiedy uzyskiwał naprawe dziwne i cudowne dźwięki  |
Dobra gitara to jedno, a talent to drugie. Jeszcze tylko odrobina fantazji i sporo czasu spędzonych na poszukiwniu dzwięków i prób. I jest gotowe. Tak miom zdaniem wygląda(łą) praca Briana nad muzyką i efektami "gitarowymi" w piosenkach. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Magik
Dołączył: 20 Gru 2004 Posty: 33
|
Wysłany: Pią Gru 24, 2004 12:57 pm Temat postu: |
|
|
| rodzynek2 napisał: | | Tak miom zdaniem wygląda(łą) praca Briana nad muzyką i efektami "gitarowymi" w piosenkach. |
Brian już bodajże w collegu pisał utwor m.in (?) White Queen...
Pikers - powiedz mi, czy potrafisz sobie wyobrazić piękne solówki Brian'a, gdyby wyglądał tak:
Brian z RED SPECIAL to jest TO! choć na innych gitarach też dobrze wymiata... Przykład: CLTCL... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Magik
Dołączył: 20 Gru 2004 Posty: 33
|
Wysłany: Pią Gru 24, 2004 1:01 pm Temat postu: |
|
|
Sorry za post pod postem...
Kolejny bardzo dobry przykład: Who Wants To Live Forever - piosenka całklowicie Briana. Znacie to piękne solo? No - sam Brian stwierdził, że piosenke napisał 'jak za dotknięciem czarodziejskiej różdzki'... Brian był/jest geniuszem...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Pią Gru 24, 2004 1:03 pm Temat postu: |
|
|
Mi najbardziej imponuje to, że Brian potrafi świetnie "naśladować" różne inne instrumenty (trąbki, klarnety). Do tego stopnia, że musiał umieszczać na płytach napisy typu: "Żadnych syntezatorów". A oto piosenki, w których najbardziej podoba mi się gitara Maya (w kolejności prawie alfabetycznej):
- Bicycle Race (ten moment po ciszy i dzwonkach),
- Bijou (całokształt),
- Breakthru (fajne tło i solo),
- Dear Friends ,
- Get Down, Make Love (charakter improwizacji),
- Gimme The Prize (genialny wstęp a la przyspieszający silnik samochodu),
- Good Old-Fashioned Lover Boy (ciekawy dźwięk przypominający trąbki),
- Hammer To Fall (całokształt),
- Headlong (j/w),
- I Want It All (j/w),
- I'm Going Slightly Mad (cudne, takie smutne solo),
- Innuendo (powtórka bolero [czy co-to-tam-jest]),
- Killer Queen (trąbki, jak w GOFLB),
- Let Me Entertain You (za moment, kiedy Freddie śpiewa: "Sound and amplification... Listen!"),
- More Of That Jazz (te ciekawe riffy),
- Now I'm Here (całokształt),
- One Vision (j/w),
- Princes Of The Universe (j/w),
- Somebody To Love (mam sentyment do tej solówki),
- The Invisible Man (oryginalny dźwięk),
- These Are The Days... (solo),
- Tie Your Mother Down (intro, ten riff na początku, całokształt),
- You Don't Fool Me (klimatyczne solo),
- The Milionaire Waltz (naśladowanie walca [geniusz, po prostu geniusz]),
- Death On Two Legs ( za ten powtarzający się, piskliwy moment [kurde, jak wam to opisać...?]),
- Brighton Rock (no comments),
- Liar (za całokształt),
- Great King Rat (j/w)...
Kurde, wymieniłem większośc piosenek... Jaki wniosek? Brian May jest geniuszem i sprawdza się w każdym repertuarze! Jego gra stanowi podstawę niepowtarzalnego stylu grania grupy Queen! Amen. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Pią Gru 24, 2004 1:17 pm Temat postu: |
|
|
| szymek_dymek napisał: |
- Gimme The Prize (genialny wstęp a la przyspieszający silnik samochodu),
- Good Old-Fashioned Lover Boy (ciekawy dźwięk przypominający trąbki),
- I'm Going Slightly Mad (cudne, takie smutne solo),
- Killer Queen (trąbki, jak w GOFLB),
- Let Me Entertain You (za moment, kiedy Freddie śpiewa: "Sound and amplification... Listen!"),
- The Milionaire Waltz (naśladowanie walca [geniusz, po prostu geniusz]),
- Death On Two Legs ( za ten powtarzający się, piskliwy moment [kurde, jak wam to opisać...?]),
- Brighton Rock (no comments),
|
No właśnie o to mi chodzi o takie dziwne momenty. Których nikt nie potrafi powtórzyć na coverach!!! Bo nie ma gitary Briana i jego talentu
A na koncertach jak nieraz dawał czadu z cudami np. wejście ogre battle!! czy sola Brighton Rock Earls Court!!
Czy Now I.m here koncertowe!!! Tam tez uzysuje ciekawe dźwięki o ile bogatsze niz na studyjnej wersji!!a przecież w studiu człowiek ma czas abywykombinowąc coś i szlifowac a na koncercie nie może być pomyłki przy uzyskiwaniu efektu dxwiękowego! No chyba,ze sie kabel od gitary urwie lub struna Queen on fire.  _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Magik
Dołączył: 20 Gru 2004 Posty: 33
|
Wysłany: Pią Gru 24, 2004 1:24 pm Temat postu: |
|
|
Niepowtarzalne?
Poraz enty: Delilah - za udawania kota;
Death on Two Legs - za to tak jak mówicie 'piszczenie' gitary
Great King Rat - za całokształt
I'm Love With My car - za dźwięku samochodu
Keep Yourself alive - nie wiem jak to nazwać
Stone cold Crazu - za całokształt
Liar - czytaj wyżej
i...
Radio ga-ga- skomplikowana kompozycja
WWRY - za solo (głównie podczas Magic Tour - ze wspaniałym przejściem na Friends Will Be Friends)
Nikt, powtarzam - nikt nie potrafi zagrać tak jak Brian...
P.S. - próbowałem wymenić inne piosenki niż Szymek  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pikers
Dołączył: 12 Lip 2004 Posty: 1076 Skąd: Dębica
|
Wysłany: Pią Gru 24, 2004 4:13 pm Temat postu: |
|
|
| Magik napisał: | | rodzynek2 napisał: | | Tak miom zdaniem wygląda(łą) praca Briana nad muzyką i efektami "gitarowymi" w piosenkach. |
Brian już bodajże w collegu pisał utwor m.in (?) White Queen...
Pikers - powiedz mi, czy potrafisz sobie wyobrazić piękne solówki Brian'a, gdyby wyglądał tak:
Brian z RED SPECIAL to jest TO! choć na innych gitarach też dobrze wymiata... Przykład: CLTCL... |
Dokładnie, na CLTCL gra na innej gitarze i barwa jest ta sama .Dżwięk jest po palcem, a gitara go juz całkiem ustala.
Zreszta na Queen On Fire Brian tez gran dwóch wiosłach, to widac ta druga jest podobna ,ale ma jasniejszy kolor i niema plastra przyklejonego .Dzwiek pozstaje ten sam... _________________ http://www.youtube.com/watch?v=GK0OnsayIQk
Guma Chet Diablo Pikers
http://www.youtube.com/watch?v=S7_5Aoi4kHc&feature=channel_video_title
www.syndikad.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
art_mar

Dołączył: 28 Cze 2004 Posty: 1247 Skąd: Tarnów
|
Wysłany: Pią Gru 24, 2004 4:18 pm Temat postu: |
|
|
gitara Briana i jej dziwieki? rozplywa sie w ustach  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Gru 24, 2004 4:36 pm Temat postu: |
|
|
ja tam sie na gitarach nie znam ale wiem tyle ze dzwieki w "bijou" sa powalajace i cudowne... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Frederick
Dołączył: 27 Sty 2004 Posty: 136
|
Wysłany: Pią Gru 24, 2004 10:27 pm Temat postu: |
|
|
cała magia polega na tym, że Brain stworzył sobie gitarę sam. Fendery, Gobsony są produkowane masowo i ich brzmienie jest takie samo bez efektów. gdy właczy sie efekt to każdy fender stratocaster bedzie brzmial troszeczke inaczej. briana gitara natomiast jest jedna jedyna... stąd bajeczne brzmienie... ma bajeczny układ przystawek. o wiele bardziej skąplikowany niz w np. fenderach. stąd różne kombinacje i rozne barwy dzwieku. Pozdrawiam _________________ Breathe, breathe in the air... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Gru 25, 2004 1:33 am Temat postu: |
|
|
Większość moich faworytów gitarowych staram sięprzedstawic w PRZEWODNIKU...
Często bywa tak, że w niektórych utworach to właśnie gitara odgrywa pierwszoplanową rolę- i to nie w tak oczywisty sposób jak Brighton rock, które notabene jest moim skromnym zdaniem przereklamowane. Takie "Good Company" gdzie gitara w perfekcyjny sposób naśladuje zespółjazzowy!!!! Toż to mistrzostwo świata!!! Albo te pasażew In only Seven Days udające melotron- w ogóle płyta Jazz jest pod względem giatry Maya niesamowita. Warto zwrócić uwagę na jego gręna MIRACLE- najbardziej zaawansowana gra technicznie, niesamowicie wyprodukowane, czyste brzmienie...
Kilka riffów jest fantastycznych, na miaręnajlepszych w dziejach muzyki rockowej:
Stone Cold Crazy
Ogre Battle
TYMD
Dead on Time
Kilka rzeczy z takich utworów jak Death On Two Legs albo flick Of The Wrist to teżabsolutne mistrzostwo świata- moim zdaniem to tutaj mozemy mówić o śpiewaniu gitary- często linia melodyczna instrumentu Maya nie ma niby nic wspólnego z granymi akordami, z samym utworem- a uzupełnia całość w genialny sposób!!!
Często w tych mniej znanych utworach Brian zagrał kilka naprawdęrewelacyjnych i niesamowicie nowatorskich rzeczy...
Oj, mógłbym tak długo, ale że dzisiaj nie mam czasu, to może innym razem... Fajny temat...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
usmc

Dołączył: 16 Lis 2003 Posty: 1272 Skąd: Galway / Kraków
|
Wysłany: Sob Gru 25, 2004 2:10 am Temat postu: |
|
|
Nauczyciele muzyki w podstawowce jak zawsze mowili mi ze slon mi nadepnal na ucho. I chyba cos w tym jest - samym solem gitarowym nie jestem w stanie sie zachwycic. W kazdym wypadku koncertu jaki slucham lub ogladam Brighton Rock jest czyms co przewijam i to bez zastanowienia.
Natomiast w grze Briana cos musi byc skoro ten zespol jest dla mnie tak fenomenalny.  _________________ "Are you ready? Are you ready brothers and sisters?"
PFQ - Fan nr. 10  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pikers
Dołączył: 12 Lip 2004 Posty: 1076 Skąd: Dębica
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Sob Gru 25, 2004 1:36 pm Temat postu: |
|
|
dla mnie Brighton rock solo najciekawsze jest z lat70. Bo już na trasie hot space nie wydziwiał tak i wdziera się monotonia
No tak na Good company chyba nawet nie zauwazyłam,ze to Brian gra na swojej gitarze tak to brzmi Jest po prostu genialny majstersztyk!!! Coś takiego uzyskac na gitarze!!! Kiedy nie było komputerów ułatwijąych przetwarzanie dżwięku!!!
A co do tekstu piosenki i gitary w KQ jest taki moment zawodzenia!!!! Chyba nie do podrobienia!!!
Gdyby puszczać komuś po wycinane wstawki gitary Briana to by stwierdził,że to syntetyczne dźwięki uzyskane przez maszyne bez duszy  _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
dudek

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 493 Skąd: Pasikurowice (k/Wrocławia)
|
Wysłany: Sob Gru 25, 2004 10:07 pm Temat postu: |
|
|
| Pikers napisał: | Dokładnie, na CLTCL gra na innej gitarze i barwa jest ta sama .Dżwięk jest po palcem, a gitara go juz całkiem ustala.
Zreszta na Queen On Fire Brian tez gran dwóch wiosłach, to widac ta druga jest podobna ,ale ma jasniejszy kolor i niema plastra przyklejonego .Dzwiek pozstaje ten sam... | Jak dla mnie to brzmienie w CLTCL jest dosyć inne od "standardowego" Briana. Takie jest... bardziej bluesowe? Nie wiem jak to opisac, ale raczej się różni.
Co do ogólnie charakterystycznego soundu Briana - zgodnie z tym co pisał Frederick, Brian dzięki unikalnemu podpięciu pick-upów mógł uzyskiwać bardzo różne barwy. I nie pomijajmy jeszcze takich drobiazgów jak piec (lampowy VOX AC30 czy Deacy Amp gdzieniegdzie w studiu, które dawały specyficzne brzmienie) albo treble booster, pewnie też cała masa innych dorbiazgów, które Brian stosował. Gdzieś w Sieci spotkałem się z opinią (ponoć Grega Fryera), że "składowe" brzmienia Briana to głównie gitara (40%), piec (30%) i treble booster (30%). Niezależnie od tego, na ile jest to prawda - nie wiem, stwierdzenie, że "on ma to w paluchach" jakoś do mnie nie trafia. Ale upierać się nie muszę.
Wydaje mi się, że geniusz tkwi w pewnej pomysłowości, ale też (o czym wspomniał Fenderek) w, często niebanalnym, powiązaniu tego z resztą utworu.
Z takimi smaczkami jest taka dziwna rzecz... często giną - po setnym przesłuchaniu nagle stwierdzam, że tu takie fajne coś było... Dlatego w sumie zbyt wielu nie wymienię Sądzę jednak, że płyty Queen często wręcz ociekały róznymi pomysłami brzmieniowymi, niezależnie od genialnych kompozycji i wykonań
Dla mnie bardzo ciekawe (i wspaniałe!) - jest "oddalone" brzmienie w dwóch utworach - Flick Of The Wrist i It's A Beatiful Day Reprise - niby 20 lat, a możnaby te solówki skleić w jedną. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Magik
Dołączył: 20 Gru 2004 Posty: 33
|
Wysłany: Nie Gru 26, 2004 3:13 pm Temat postu: |
|
|
Przepiękne dźwięki gitary są też w piosence Don't Try so hard!!!  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crowly

Dołączył: 17 Kwi 2004 Posty: 1570 Skąd: z Trzebnicy
|
Wysłany: Nie Gru 26, 2004 5:01 pm Temat postu: |
|
|
Przede wszystkim Brian używał Red Special do większości (jeżeli nie wszystkich) utworów studyjnych, a jeżeli gdzieś widzimy Fendera zamiast Fireplace (mam na myśli teledyski), to nie dwód, że SŁYSZYMY Fendera. Myślę, że Brian ma taki talent do gitary, jak Freddie miał do głosu. Aż dziw bierze, że mało kto wymienia nazwisko "May" bok nazwisk "Hendrix", "Santana", "Page". _________________ Organizator VII Ogólnopolskiego Zlotu Wielbicieli Zespołu Queen;
Queenowy Człowiek Roku 2008
www.ppa.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
dudek

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 493 Skąd: Pasikurowice (k/Wrocławia)
|
Wysłany: Nie Gru 26, 2004 8:15 pm Temat postu: |
|
|
Brian używał RS do większości nagrań studyjnych, ale nie do wszystkich. Sztandarowy przykład to CLTCL (zagrane bodajże na Telecasterze), ale chyba nie tylko. Niestety Bechstein Debauchery coś mi nie żyje, więc nie podam szczegółów. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Roger555
Dołączył: 25 Gru 2004 Posty: 21
|
Wysłany: Sob Sty 29, 2005 11:34 pm Temat postu: |
|
|
Queen byl najlepszym zespolem ktory najlepij stroil instrumenty Brian i Freddie z najlepsza dokladnoscia i perfekcja stroili gitary dlatego trudno ich podrobic jesli chdozi o muzyke wiecie te same dzwieki  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crowly

Dołączył: 17 Kwi 2004 Posty: 1570 Skąd: z Trzebnicy
|
Wysłany: Nie Sty 30, 2005 7:02 pm Temat postu: |
|
|
To ja dorzucę łyżkę dziegciu do tej beczki miodu. Chodzi mi o wykonanie "Show Must Go On" podczas koncertu Amsterdam 2003. To, co Brian zrobił z (własną) solówką, to tragedia na kółkach, nuty tragicznie dobrane, co się stało? Czemu ją tak przerobił? _________________ Organizator VII Ogólnopolskiego Zlotu Wielbicieli Zespołu Queen;
Queenowy Człowiek Roku 2008
www.ppa.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Sty 31, 2005 3:32 pm Temat postu: |
|
|
| crowley napisał: | | To, co Brian zrobił z (własną) solówką, to tragedia na kółkach, nuty tragicznie dobrane, co się stało? Czemu ją tak przerobił? | Ja mysle, ze nie przerobil tylko przekombinowal w improwizacji albo najnormalniej w swiecie zapomnialo mu sie (tak to jest jak sie regularnie nie cwiczy) i mu po prostu nie wyszla...
Takich jest wiele- posluchaj Somebody To Love z Sao Paulo- brrrrrr _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|