FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
QUEEN + PAUL RODGERS- c.d.
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
TomciO



Dołączył: 26 Gru 2004
Posty: 59
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto Kwi 05, 2005 9:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

"QUEEN straciło teraz cały swój autorytet i wizerunek,który posiadało nie tylko w oczach fanów ale również i milionów ludzi na całym świecie.
Brian May i Roger Taylor w jednej chwili zniszczyli wszystko to,na co tak ciężko zapracowali z Freddiem i Johnem.Teraz QUEEN będą wytykani przez wszystkich palcami.Pozostali im tylko fani,których już nie będzie tak dużo jak przed koncertem w Rzymie.Występując wczoraj QUEEN popełnli SAMOBÓJSTWO."

Pewnie tak samo ludzie mowili jak w teledysku do I Want Break Free przebrali sie za kobiety :). QUEEN sie nic przez lata nie zmienil. Tak jak kiedys robili wszystko na przekor i na odwrot, tak robia i teraz. I nie mowcie ze z Freddiem by nie zagrali - zagraliby, a jakze. I szacunek do Papieza nic tu nie ma do rzeczy.



"Przestać pisać głupoty o wyrażaniu żałoby w swój indywidualny sposób"

Ehm... to Ty piszesz glupoty bo zalobe faktycznie wyraza sie w swoj indywidualny sposob. Chyba ze to ze to jakos zaargumentujesz bo to, ze tak ludzie robia od wiekow nic nie zmienia. To jest po prostu nietolerancja.


"którym wyznawcy Jehowy przestawili przecinek"

To nie jest interpretacja, tylko zmiana tresci :). Dlatego moim zdaniem journalist miala racje w 100%.


"Jeśli dla ciebie, jako osoby wierzącej śmierć papieża nie była głębokim przeżyciem, a tylko zrobiło ci się przykro, to powinnaś zamiast pisać największe głupoty jakie widziałem, przemyśleć dogłębnie aspekt swojej wiary."

To jest nietolerancja w najwiekszym wydaniu :). Wszyscy katolicy tak maja czy tylko ci na tym forum? (z gory przepraszam katolikow co szanuja opinie innych). Mozesz mi wytlumaczyc czemu smierc Papieza miala byc glebokim przezyciem? Oczywiscie rozumiem to jesli dla kogos bylo - no ale wytlumacz mi czemu powinna byc np. dla mnie? Nawet zakladajac ze jestem katolikiem? Bo sadze, ze gdybym byl to by nic w tej kwestii nie zmienilo.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Wto Kwi 05, 2005 9:16 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Andrew jesteś wielki. Przyłączam się do wszystkiego, co napisałeś.

Sweet Lady napisał:
A czy Brian, Roger, Paul i reszta zagrali na placu św. Piotra czy gdzie indziej, gdzie opłakiwano Papieża? Nie. Żałobę można wyrażać na swój sposób, gdy nie przeszkadzamy nią innym ludziom. Można jej też w ogóle nie wyrażać, ale to już inna sprawa. Muzycy nie narzucali się innym, pozostawili ludziom wolny wybór- przyjdź i się baw albo uczcij pamięc po Papieżu w sposób, który uważasz za najodpowiedniejszy.

Właśnie, tak jak pisał Andrew- żałoba jest od wieków wyrażana w ten sposób i nie widze powodu dla którego nagle sposób wyrażania żałoby miałby być inny. Bo co? Bo ma grać QUEEN? Oni mają taki sam "obiwiązek" (sepcjalnie w cudzysłowie) jak my uczcić pamięć Wielkiego Człowieka (czyli w ten sam sposób jak to się robi od wieków)
Sweet Lady napisał:
Masz prawo czuć niesmak, ma prawo Ci być smutno- jak wcześniej pisałam uczuć nikomu nie można narzucać, każdy ma prawo czuć po swojemu. Denerwuje mnie tylko generalizowanie i pisanie, że coś jest złe i już. Ja szanuję Twoje uczucia, ale uszanuj też uczucia innych.


Szanuję uczucia innych. Ale niech Queen też uszanuje uczucia miliarda ludzi (mówię tylko o wyznawcach Chrystusa!), którzy chca w spokoju opłakiwac Ojca Świętego. Więc umówmy się, ze ta zasada działa w każdą stronę, oki?
Sweet Lady napisał:
Poza tym dla mnie liczy się intencja

Nie liczy się sama intencja. Przykład kaluna jest wg mnie tu jak najbardziej na miejscu- w duszy żałoba, ale na zewnątrz jak... klaun Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Sweet Lady



Dołączył: 21 Cze 2004
Posty: 762

PostWysłany: Wto Kwi 05, 2005 9:16 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Andrew, żaden buddyzm, islam. Jestem ochrzczona, moi rodzice są Katolikami, miałam pierwszą komunię itd. Właściwie mogłabym o sobie napisać, że jestem Katoliczką niepraktykującą, ale sorry jeśli kogoś obrażę- mówienie o sobie tak jest IMO trochę głupie, bo religia katolicka sama w sobie zakłada, że trzeba praktykować (przykazania kościelne, jedno z dziesięciu przykazań- Pamiętaj, abyś dzień święty święcił itd.). Więc jak mogę mówić o sobie Katolliczka, a nie przestrzegać zasad tej religii lub nie zgadzać się z poglądami głoszonymi przez Kościół? Nie mogę- to by moim zdaniem było zakłamanie. Dlatego po prostu- jestem osobą wierzącą. Przestrzegam tych zasad, z którymi się zgadzam, od innych trzymam się z daleka- a przecież tak nie ma prawa postępować Katolik- że sobie wybierze z nauki Kościoła to, co mu się podoba, prawda?

Andrew napisał:
Żałoba od wieków wyrażana jest w ten sam sposób i teraz nagle ludzie nie zaczną chodzić na koncerty rock'owe po śmierci papieża.


Nie piszę, że wszyscy nagle mają zmienić formę żałoby. Gdyby ci ludzie, którzy poszli na koncert stracili bliskich, rodzinę itd. pewnie okazywaliby żałobę tak jak wszyscy i na ten koncert nie poszli. Ale to musi wypływać z serca, a nie że "tak wypada". Jeśli nie chcieli kogoś opłakiwać, moim zdaniem mieli prawo do swoich uczuć. Oczywiście byłoby lepiej gdyby ten koncert nie przeszkadzał innym, nie obrażał cudzych uczuć, co niestety się stało. Dlatego też byłam za przełożeniem koncertów, ale skoro to wszystko inaczej się potoczyło- mówi się trudno. Każdy podejmuje złe decyzje, świat się przez to nie skończy.
_________________
"Look beyond your own horizons ..."
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
TomciO



Dołączył: 26 Gru 2004
Posty: 59
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto Kwi 05, 2005 9:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

"w duszy żałoba, ale na zewnątrz jak... klaun"

Wiesz co Ci powiem? Wole tak niz odwrotnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Pikers



Dołączył: 12 Lip 2004
Posty: 1076
Skąd: Dębica

PostWysłany: Wto Kwi 05, 2005 9:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

niemoge słuchac tych bredni pojedzcie na koncert to zobaczycie czy straciło autorytet i czy dobrze zrobili nieodwołując koncertu...
Fenderek już pisał płyta nieoddaje tego samego co koncert....
Ja się ciesze ,że grają poniewaz bedemógł ich zobaczyc na żywo..
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=GK0OnsayIQk
Guma Chet Diablo Pikers
http://www.youtube.com/watch?v=S7_5Aoi4kHc&feature=channel_video_title

www.syndikad.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Andrew



Dołączył: 27 Lut 2005
Posty: 159
Skąd: Łódź

PostWysłany: Wto Kwi 05, 2005 9:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Po pierwsz chodzi mi o tę żałobe, którą teraz przeżywam. Oczywiście jest trochę inaczej jeśli umiera np. ktoś z rodziny. Wtedy możesz to przeżyć indywidualnie, choć też nie sądze żebyś na dwa dni po śmierci kogoś bliskiego udał się na koncert, nawet Queen - chybal, że ten ktoś sobie tego życzył.
Dalej. Po zmianie treści pojawia się zmiana interpretacji. I nie przstawiono przecinka po to by zmienić treść Biblii tylko właśnie po to żeby przeinaczyć jej przekaz. Zresztą czy zmiana treści czy inność w interpretacji, wychodzi na to samo.
Kolejna sprawa.
Śmiem twierdzić, że jednak jestem tolerancyjny:) Cóż, nie dowiesz się dlaczego dla katolików przeżyciem była śmierć papieża, póki Go bliżej nie poznasz. Po prostu odszedł Wielki Człowiek. Ale to stwierdzenie na pewno Cię nie przekona ponieważ nie wiesz na czym ta wielkość papieska polegała...
Chciałbym też zaznaczyć, że do opinii innych podchodzę z szacunkiem, a po prostu wyrażam tylko swoją opinię. A tak po za tym to tolerancja nie jest jednoznaczna z akceptacją.
To tyle narazie:)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Andrew



Dołączył: 27 Lut 2005
Posty: 159
Skąd: Łódź

PostWysłany: Wto Kwi 05, 2005 9:26 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sweet Lady, tak się Ciebie zapytam. Jeśli jesteś wierząca, jak mówisz, ale nie wyznajesz żadnej religii to w co Ty wierzysz?

PS: Dzięki Yeah za wsparcie:)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
TomciO



Dołączył: 26 Gru 2004
Posty: 59
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto Kwi 05, 2005 9:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

"Oczywiście jest trochę inaczej jeśli umiera np. ktoś z rodziny. Wtedy możesz to przeżyć indywidualnie"

A jak umiera Papiez to dlaczego nie?


"Dalej. Po zmianie treści pojawia się zmiana interpretacji. I nie przstawiono przecinka po to by zmienić treść Biblii tylko właśnie po to żeby przeinaczyć jej przekaz. Zresztą czy zmiana treści czy inność w interpretacji, wychodzi na to samo."

Odnioslem lekkie wrazenie ze tu sie troszke zamotales : P. Bowiem zmiana tresci prowadzi w bezposredni sposob do innej interpretacji, ZLEJ interpretacji bo innego tekstu. journalist z tego co mi wiadomo interpretowala oryginalna Biblie i dalej nie wiem czemu by tego nie miala robic. Co do: "Zresztą czy zmiana treści czy inność w interpretacji, wychodzi na to samo" to tutaj moim zdaniem racji nie masz KOMPLETNIE. Mam tlumaczyc dlaczego czy sam widzisz ze to nie jest prawda?

" Ale to stwierdzenie na pewno Cię nie przekona ponieważ nie wiesz na czym ta wielkość papieska polegała..."

Czemu tak sadzisz?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Andrew



Dołączył: 27 Lut 2005
Posty: 159
Skąd: Łódź

PostWysłany: Wto Kwi 05, 2005 9:55 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Oczywiście każdy przeżywa to w sobie (o ile wogóle to przeżywa). Jednak wyraz tych przeżyć uwidacznia się doskonale. Chyba nie muszę tłumaczyć gdzie. Jednak wszyscy okazują swoje uczucia w ten sam sposób.
Tak, oczywiście zawsze jest to zła, przinaczona interpretacja.
W sumie to, niech sobie interpretuje ją jak chce, ale niech innych nie wprowadza tym w błąd.
"Bowiem zmiana tresci prowadzi w bezposredni sposob do innej interpretacji", chodziło mi dokładnie o to samo. Zmieniając treść i przez to inaczej interpretując dany tekst dochodzi się do niewłaściwych wniosków.
W ostatnim pytaniu chodzi Ci o to, że to stwierdzenie Cie przekonało, czy o to, że źle sądze uważając, że nie wiesz na czym polegała papieska wielkość?
Jeśli to drugie to odpowiedź jest dość łatwa. Ja jako katolik jestem z Ojcem Św. związany jak z najbliższym członkiem rodziny. Kimś niezastąpionym i jednym z najważniejszych ludzi na świecie. Chyba nawet w pewien sposób idolem w życiu duchowym.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
TomciO



Dołączył: 26 Gru 2004
Posty: 59
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto Kwi 05, 2005 10:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

"Jeśli to drugie to odpowiedź jest dość łatwa. Ja jako katolik jestem z Ojcem Św. związany jak z najbliższym członkiem rodziny. Kimś niezastąpionym i jednym z najważniejszych ludzi na świecie. Chyba nawet w pewien sposób idolem w życiu duchowym."

Nie chce sie powtarzac bo wiem ze to nudne sie robi, ale IMHO znowu sie wykazujesz nietolerancja tylko w inny sposob. Interpretuje bowiem, to co mowisz, mniej wiecej tak: "tylko katolik moze w pelni docenic wielkosc papieska". A ja pytam: czemu? Rozumiem, ze katolik na pewno ma "przewage" w aspektach religijnych. Ale jesli by myslec o Papiezu po prostu jako o czlowieku - to niczym sie nie roznimy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
q_michal



Dołączył: 15 Lis 2003
Posty: 2049
Skąd: Lubartów/Warszawa

PostWysłany: Wto Kwi 05, 2005 10:10 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przeprszam za brak konsekwencji.Mailem sie nie wypowiadac ale zostalem "niejako" wywolany. Tym razem krotko:
Do Lashy: Jesli nie widzisz roznicy miedzy koncertami np.: w Rzymie i Pessaro a np.: Wiedniem i Praga, miedzy Wlochami a Austria i Czechami, miedzy dniami, w ktorych trumna z cialem Ojca Swietego jest wystawiana na widok publiczny i dniem Jego pogrzebu a tymi, w ktorych od dnia smierci Papieza uplynelo juz odpowiednio 10 i 13 dni, miedzy czasem kiedy caly Swiat jest w zalobie a tym, w kotrym POWOLI wraca do nromalnosci to...szczerze wspolczuje braku racjonalizmu i wyobrazni przestrzennej. Powtarzam. Tu juz kwestia zaloby/lub jej braku i jej "jakosci" jest recza drugorzedna. Liczy sie szacunek dla kogos kto bardziej niz ktokowliek wplynal na losy Swiata! Rece opadaja...
Na koncerty do Wiednia i Pragi sie wybieram, ale podobnie jak w wypadku paru forumowiczow zupelnie inaczej wyobrazelm sobie "przygotowanie" do tych wielkich wydarzen a i moj entuzjazm znacznie podupadl, choc czekalem na to cale zycie....
Do Sweet lady: "oryginalni na sile" - uzyte w tamtym kontekscie mialo oznaczac to, ze WYDAJE mi sie (zawuwaz roznice miedz "wiedziec" a "wydawac sie") wyszliscie z zalozenie ze placze,smutek,hold i szacunek to takie zwykle,normalne ,powszechne,oczywiste lepiej wiec pokazac jakim jest sie niezaleznym i ma sie wlasne zdanie. Nie doszedl bym do tego wniosku gdybyscie wasze postawe arguemtowali jakas rozsadnie tymczasem TY droga Sweet lady z uporem manniaczki wracasz do kwestii wiary, religi wyznania, prawdziwego lub opartego na dewocji i hipokryzji katolicyzmu... Powtarzam, to nie ma nic do rzeczy! Liczy sie czlowiek, jego postawa a nie religa ktora wyznaje. Licy sie szacunek jaki mu sie nalezy. Jesli chcesz wypowiedziec sie w jej(religii) temacie to polecam topic "Biblii" (najlpeszy oprocz "Queen pop czy rock" w ktorym mielem przyjemnosc uczestniczyc w historii tego forum).
Teraz juz bez wzgledu na zaczepki, ataki ,pytania i pochwaly zueplnie wycofuje sie z tego tematu bo prowadzac go caly czas czuje sie jakbym udowadnial, ze to Slonce kreci sie dookola Ziemi...
Dziekuje paru osobom z Mackiem,Andrew i Ralphem (zalecem Ci jednak wikesza dypolmacja i mniej imuplsywnosci w swoich wypowiedziach) na czele, ktorzy skutecznie podtrzymali moja wiare w fanow Queen...
A mialo byc krotko:)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Andrew



Dołączył: 27 Lut 2005
Posty: 159
Skąd: Łódź

PostWysłany: Wto Kwi 05, 2005 10:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Twoja interpretacja jest całkiem poprawna jednak nie ma tu żadnej nietolerancji. Ja cały czas myśle o papieżu jako o człowieku, bo niby kim innym On jest? Smile Ale elementem składowym (dla mnie jako katolika) tej Jego wielkości jako człowieka jest też Jego sfera duchowa. Jest to nawet według mnie najważniejszy "element" człowieka. A właśnie przez siłę ducha papież robił to co robił. I nikt tego nie zmieni. Dlatego też nie uważam, żebym w jakikolwiek sposób był nietolerancyjny. Nigdy nie zaakceptuje twojej postawy jako człowiek religijny i nie będę zachowywał się tak jak Ty, aczkolwiek przyjmuje to, że myślisz inaczej niz ja i w pełni to toleruje. To jest właśnie wolność myśli i słowa, oczywiście nie można tej wolności za bardzo naginać.

A tak na marginesie to się ciekawa dyskusja tu rozwinęła Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Marcin



Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 1706
Skąd: Police

PostWysłany: Wto Kwi 05, 2005 11:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ten temat przypomina "butelkę do połowy zapełnioną". Jeden będzie twierdził ze butelka jest do połowy pełna a drugi że do połowy pusta. Każdy inaczej to odbiera i karzdy ma swoją rację. Nie widzę szans na rozwiązanie tematu, moża tak w nieskończoność licytować się na argumenty. Pozatym w 10000000% poperam zdanie Sweet Lady, nawet nie muszę się wypowiadać Wink
_________________
The Story of Freddie Mercury - http://www.youtube.com/watch?v=rHY25zkQV0o
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Marcin



Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 1706
Skąd: Police

PostWysłany: Wto Kwi 05, 2005 11:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A co do religi i Boga, zostałem ochrzczony i byłem u komuni, ale za katolika się nie uważam. Przykro mi ale dla mnie ta religia jest obłudna i zakłamana i w połowie się z nią nie zgadzam - przepraszam jak kogoś uraziłem ale takie mam prywatne odczucia. W Boga wierzę... zaraz ktoś spyta a w jakiego... a żeby wierzyć w Boga muszę wyznawać jakąś rligię? może jestem "orginalny"?
_________________
The Story of Freddie Mercury - http://www.youtube.com/watch?v=rHY25zkQV0o
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Marcin S.



Dołączył: 15 Lut 2005
Posty: 1865

PostWysłany: Wto Kwi 05, 2005 11:29 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No właśnie wierzący to nie do końca znaczy, ze wierzy w istnienie Boga... znaczy to, ze (w przypadku religii katolickiej) przestrzega postów, chodzi co tydzien do kościoła itp. Nie ma czegoś takiego jak wierzący-niepraktykujący. Wiara opiera się na praktyce i ciągłym doskonaleniu się. Wiem coś o tym, bo kolega miał kursy w parafii właśnie o tych sprawach i mówił mi. Tak więc wierzenie w istotę boską nie oznacza, ze jest się wierzącym.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
ralf



Dołączył: 14 Lut 2005
Posty: 234

PostWysłany: Wto Kwi 05, 2005 11:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Guido Bertolaso, szef rzymskiej Służby Bezpieczeństwa, nie krył oburzenia decyzją muzyków Queen i występującego z nimi wokalisty Paula Rodgersa.
"Decyzja o zagraniu koncertu tego wieczoru w Rzymie była zdecydowanie w złym guście. Uważam, że występ powinien zostać przesunięty na inny termin. W chwili smutku i modlitwy w naszej stolicy nie powinny odbywać się żadne imprezy" - powiedział Bertolaso.
"Zrobiłem wszystko, by zapobiec koncertowi. Niestety jest to prywatna inicjatywa i nie mogę jej powstrzymać. Potrzebne są do tego odpowiednie decyzje władz. Jeżeli zdecydują się grać dalsze koncerty we Włoszech, to mam nadzieję, że nikt na nie przyjdzie" - dodał.

Komentarz fana QUEEN

" hańba!A tak ich uwielbialam...porazka [...]
Gosia z Torunia /dzisiaj 18:27/ hańba!A tak ich uwielbialam...porazka na calej linii...zespol rokowy gra muzyke dla kogo???Czyzby widowisko musialo yrwac..jak spiewal Freddie? Chyba mozna jednak bylo "przemilczec" koncerty w tak smutnym czasie.Licze na to , ze kwiecien bedzie ich najgorszym w karierze miesiacem "



Zauważcie że od zespołu zaczynają odwracać się fani.Swoim zachowanie Q+PR stracą ich wielu a nie zyskają żadnego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
ralf



Dołączył: 14 Lut 2005
Posty: 234

PostWysłany: Sro Kwi 06, 2005 12:16 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Żeby nie było że jestem zawzięty:


http://www.queenrocks.ru/index_1.html

Radzę też odwiedzić dział DOWNLOAD.


PS.Zdania na temat QUEEN i tak nie zmieniłem i nie zmienię.........


Ostatnio zmieniony przez ralf dnia Sro Kwi 06, 2005 12:36 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
MarcinN
Site Admin


Dołączył: 30 Paź 2003
Posty: 1159
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Kwi 06, 2005 12:27 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Drobny wtręt w kwestii formalnej (bo meritum już dawno sobie odpuściłem) - ralf umieszczaj linki za pomocą przycisku "url" a nie "code" (albo po prostu wklejaj je do treści, byleby nie za długie), wtedy będą "klikalne".

[url]http://jakis.adres.pl/plik.html[/url] lub [url=http://jakis.adres.pl/plik.html]opis[/url]
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Sweet Lady



Dołączył: 21 Cze 2004
Posty: 762

PostWysłany: Sro Kwi 06, 2005 3:35 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

q_michał napisał:
Do Sweet lady: "oryginalni na sile" - uzyte w tamtym kontekscie mialo oznaczac to, ze WYDAJE mi sie (zawuwaz roznice miedz "wiedziec" a "wydawac sie") wyszliscie z zalozenie ze placze,smutek,hold i szacunek to takie zwykle,normalne ,powszechne,oczywiste lepiej wiec pokazac jakim jest sie niezaleznym i ma sie wlasne zdanie.


Po przeczytaniu przykładu clowna, przytoczonego przez Yeah88 i tego, co ty napisałeś w zacytowanym fragmencie postanowiłam przeczytać swoje posty, żeby znaleźć, czy rzeczywiście gdzieś napisałam, że żałobę można wyrażać przez zabawę. Nie znalazłam. Jak sama nazwa wskazuje: żałoba- żal, żałosny, żałować... Napisałam za to coś innego, co widocznie źle zinterpretowaliście:

Cytat:
Nikt tu nie zaprzecza faktowi, że Papież zrobił naprawdę OGROMNIE dużo dla świata i że należy mu się szacunek. Ale kim Ty jesteś, żeby decydować za każdego z osobna, jak ten szacunek ma wyrazić?


Cytat:
To że ktoś składa hołd Papieżowi przez zabawę nie jest mniej moralne od tego, gdy się składa hołd przez opłakiwanie go i umartwianie. Każdy wspomina Papieża po swojemu.


Składa hołd, wspomina poprzez zabawę- ani słowa o bawieniu się podczas bycia w żałobie. Nie wkładajcie mi w usta słów, których nie powiedziałam. (nie napisałam). Nie uważam, że ludzie którzy poszli na koncert wyrazili w ten sposób żałobę- po prostu dobrze się bawili, nie będę dorabiać do tego ideologii, że zrobili to dla Papieża. Niektórzy może tak uważali- jak Isabella która napisała Brianowi, że Papież lubił młodzież i muzykę i nie miał by nic przeciwko. Ale pewnie większość po prostu miło spędziła czas. Więc jeśli już to może hołd, uczczenie Jego życia, świętowanie Jego szczęścia (bo powiedzcie, że nie jest teraz szczęśliwy?) itd., ale żałoba- nie: to słowo mi tu nie pasuje. To tyle- chciałam sprostować.

q_michał napisał:
Nie doszedl bym do tego wniosku gdybyscie wasze postawe arguemtowali jakas rozsadnie tymczasem TY droga Sweet lady z uporem manniaczki wracasz do kwestii wiary, religi wyznania, prawdziwego lub opartego na dewocji i hipokryzji katolicyzmu... Powtarzam, to nie ma nic do rzeczy! Liczy sie czlowiek, jego postawa a nie religa ktora wyznaje. Licy sie szacunek jaki mu sie nalezy.


Na razie to widzę, że ty niczego nie argumentujesz. Ciągle piszesz, że Papież był wielkim człowiekiem i należy mu się szacunek. Poza tym w kółko powtarzasz, że nie jest to kwestia wiary (tymczasem napisałam to samo w swoim pierwszym poście w tamtym temacie-czyli jakieś 20 postów temu- i kilka innych osób też to napisało)- ciągle wracasz do tego, czego nikt tu nie obalił i z czym, myślę, że wszyscy się zgadzamy. Jak to posuwa naszą dyskusję do przodu? A o wierze pisałam odpowiadając na pytanie Andrewa- sorry ale zupełne uniknięcie OTs jest niemożliwe- a temat religii -przyznasz- że jest trudno pominąć dyskutując o Papieżu...

Ok nie mam ochoty już się tu wypowiadać, bo zdaje się, że wszyscy się już zaczynają powtarzać (ja również), a i tak nikt nikogo nie przekona. Pozwolę sobie zacytować Kinga Mercurego, który wyraził bardzo dobrze to, co myślę;

King Mercury napisał:
szanuję decyzję Queen oraz szanuję Jana Pawła II, ale gdzie jest powiedziane, że mam płakać z tego powodu i być smutnym...
każdy człowiek jest inny, inaczej przymuje to co się stało...jedni smucą się bardziej, inni mniej, a jeszcze inni mają to w dupie...
poza tym uważam, że całe to zamieszanie ucichnie za jakiś tydzień, nie można wypominać komuś czegoś co ktoś robił nie tylko dla siebie ale też dla swoich fanów...
poza tym czy wam się wydaje że podczas tego koncertu Brian i Roger o tym nie myśleli? na pewno tak, na pewno papież był dla nich kims ważnym, kimś kogo szanowali i ci ludzie którzy na ten koncert poszli również o papieżu myśleli...
i wkurza mnie takie polowanie na czarownice...
trochę tolerancji i zrozumienia...

_________________
"Look beyond your own horizons ..."
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Sro Kwi 06, 2005 2:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Andrew napisał:

journalist jeśli jesteś taką poganką to nie interpretuj Pisma Św. po swojemu.

Andrew- nie jestes muzykiem, nie masz prawa miec zdania na temat ktore polyty Queen sa dobre a ktore nie. Daj spokoj...
Smierc papieza odczulem wyrazniej niz sie tego spodziewalem- zeby bylo ciekawiej, wlasnie przylecialem na chrzest do Polski, na ledwie cztery dni. Trzeciego... Coz, niesamowite doswiadczenie... Chrzest odbyl sie w sobote wlasnie, moja siostra szla TEGO SAMEGO dnia na wesele. To zaczelo sie oczywiscie w miare wczesnie i w trakcie kilka osob otrzymalo SMS-y o tym co sie stalo. Co zrobili? Nie powiedzieli parze mlodej ani slowa. Nie zepsuli im wesela. Dopiero nastepnego dnia Ci otzrymali wiadomosc i oczywiscie planowanych poprawin juz nie bylo. Ale... podobalo mi sie to zachowanie. Sam papiez mowil ze smierc to nie koniec tylko poczatek. I raczej nie nawolywal do cierpietnictwa ale do radosci i milosci. Nie wiem, czy z lezenia plackiem kilka dni w Kosciele albo rwania sobie wlosow z glowy jest jakis pozytek. Tracimy nasza energie na takie wlasnie glupoty, a moglibysmy spozytkowac TEN czas na przeanalizowanie tego, co ten czlowiek nauczal. Cala ta dyskusja W TYM MIEJSCU swiadczy tylko o jednym- z nauk tego autorytetu na ktory tak wszyscy sie powoluja GOWNO LUDZIE ZROZUMIELI. Nauka byla jedna- milosc i tolerancja, ponad podzialami. To byl wielki czlowiek bo reprezentowal soba najczystsza z mozliwych milosc. Przyjmowal na swoich audiencjach i prawie swietych i wielkich grzesznikow. W drugim czlowieku widzial wlasnie to- drugiego czlowieka, ktorego nie ocenial ajedynie przez powtarzanie tego w co wierzyl- pokazywal (NIE- zmuszal) inna droge. Ten temat... To jest zalosne... Kompletnie w tej zalobie zgubiony zostal caly sens tego pontyfikatu. Papiez probowal jedego- aby religia bardziej laczyla a nie dzielila. Temu sluzyly i pielgrzymki i dialog z innymi wyznaniami. A tutaj? Ci ktorzy tweirdza ze koncert(y) nie powinien sie odbyc prawie pala na stosie tych, ktorzy uwazaja inaczej i chca zmusic ich (tak zmusic- nie pokazac) ze TRZEBA (sic!) czuc inaczej.
ZALOSNE!!!
Wlasnie przez szacunek dla tego autorytetu na ktory tak nasi kochani rozbuchani katolicy sie powoluja, moze byscie chociaz w tych dnaich sprobowali realizowac to, czego ten nauczal. Milosc. "A blizniego swego jak siebie samego". I moze jeszcze cos o Bozym Milosierdziu, o ktorym papiez tyle w ostatnich latach swojego zycia mowil... Ludzie- oddajcie swoj hold MILOSCIA DO BLIZNICH, a nie ocenianiem innych postaw i dzieleniem na "my i wy". Bo papiezowi o cos dokladnie przeciwnego chodzilo. A jesli sie z ostatnim zdaniem ktos nie zgadza- MOIM ZDANIEM gowno z nauk Ojca Swietego zrozumial.
PS
Wymownym jest fakt iz powyzsze slowa pochodza od osoby ktora czesto stoi (i ciagle tak jest) naprzeciw pewnym katolickim dogmatom (stosunek Kosciola do seksu zwlaszcza). Ale trzeba byc idiota by negowac wezwanie do milosci i solidarnosci ludzkiej. Mam jednak wrazenie, ze te fragmenty katolickiej wiary ktore sa i wedlug mnie piekne sa szargane przez tych samych co zapalali siweczki na Placu zamkowym czy gdziekolwiek i ktorzy tak zcesto Janem Pawlem II sobie mordy wycierali.
Ostro, ale bardzo emocjonalnie przezylem odejscie Wioelkiego Symbolu- takich ludzi na swiecie juz prawie nie ma. I wracajac do sedna dyskusji- gdybym mial okazje, na koncert w Rzymie bym poszedl. To bylby MOJ OSOBISTY sposob oddania holdu- po prostu bym zyl, nikogo nie krzywdzac, bawil sie dobrze i swoja radoscia emanowal na swiat pozytywna energia. Ktos inny czuje inaczej- w porzadku. Ale... Dajcie mi (i 9500 ludzi ktorzy na kocercie byli) kurwa prawo czuc inaczej- nie sprawia to ze jestes ty jeden z drugim od tych ludzi lepszy. A jesli tak uwazasz- polecam teksty papieskich encyklik w ramach zaloby. Wyjdzie tylko na dobre...
PS2
I jescze tylko powiem ze BAAAARDZO podobala mi sie wypowiedz Kinga Mercury'ego
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Andrew



Dołączył: 27 Lut 2005
Posty: 159
Skąd: Łódź

PostWysłany: Sro Kwi 06, 2005 3:41 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fenderek za nim będziesz coś pisał następnym razem do mnie to najpierw poczytaj moje wcześniejsze posty w danym temacie.
A teraz to już kończe moje uczestnictwo w temacie, bo jak już ktoś powiedział nikt nikogo tu nie przekona. Powiem tylko, że oprócz początku koncertu i może podczas wykonania Love Of My Life przez myśli Briana i Rogera przeszła osoba papieża. A przez cały koncert i oni i obecna tam publiczność olała uczucia ludzi, którym zależało na oddaniu czci Ojcu Św. I możecie sobie mówić, że jestem nietolerancyjny. Teraz to już leje na to ciepłym sikiem... Wam można tłumaczyć a wy i tak swoje. Mnie chodziło tylko o szacunek. Jeszcze zobaczymy kto miał racje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
King Mercury



Dołączył: 01 Gru 2003
Posty: 107
Skąd: TG

PostWysłany: Sro Kwi 06, 2005 5:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fenderek napisał:
PS2
I jescze tylko powiem ze BAAAARDZO podobala mi sie wypowiedz Kinga Mercury'ego


Dzięki Cool

Andrew, skąd możesz wiedzieć, że to olewali? no skąd? nie wiesz tego i nigdy się nie dowiesz...
poza tym cześć można oddawać na wiele sposobów...np. klaskaniem (tak np. zrobili Włosi kiedy się dowiedzieli o śmierci JPII, ja bym tak nigdy nie zrobił)...
Co do szacunku...cholera, ważne to co czujesz a nie to czy jesteś na koncercie czy na Placu Św. Piotra...ja np. w poniedziałek pół dnia słuchałem "Show Must Go On" na cały regulator i wspominałem Papieża, to co mówił...
"The Show Must Go On
Inside my heart is breaking
My make-up may be flaking
But my smile still stays on"
Ten fragment to jakby to co chciał nam powiedzieć, co mówił do nas...
Ja oddałem mu hołd puszczając właśnie ten kawałek...
Szanuję go w duchu, ale bawię się bo wiem, że on by tak chciał...
_________________
I'd rather be...
I'd rather be with...
I'd rather be with an animal!!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Andrew



Dołączył: 27 Lut 2005
Posty: 159
Skąd: Łódź

PostWysłany: Sro Kwi 06, 2005 5:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak, tak, wiem... Już kończe. Jeszcze tylko ten raz.
Klaskanie we Włoszech jest wyrazem szacunku, a nie radości. Mówili o tym nawet w TV. Ten gest jest tam troche inaczej postrzegany, szczególnie w Rzymie. Może Ci to potwierdzić moja siostra, mieszkała tam 2 lata.
To, że słuchałeś The Show Must Go On cały dzień to nic złego, tak uważam. Tak to przeżyłeś i tak odreagowałeś - w swój indywidualny sposób. Sam posłuchałem tej piosenki na drugi dzień, obok TMLWKY czy Forever, a teraz wyrażam żałobe (tę swoją osobistą) w ten sposób, iż nie słucham muzyki wogóle. Jednak koncert to wydarzenie publiczne. Nadal uważam, że był nie na miejscu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Sro Kwi 06, 2005 5:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Andrew napisał:
Fenderek za nim będziesz coś pisał następnym razem do mnie to najpierw poczytaj moje wcześniejsze posty w danym temacie.

Przeczytalem- nie caly post byl skierowany bezposrednio do Ciebie, ale JEDNO ZDANIE. Wiec daj se na luz

Andrew napisał:
I możecie sobie mówić, że jestem nietolerancyjny. Teraz to już leje na to ciepłym sikiem... Wam można tłumaczyć a wy i tak swoje. Mnie chodziło tylko o szacunek.

Wiec przez szacunek oddaj hold Wielkiemu Czlowiekowi we wlasciwy (wedlug Ciebie) sposob i poozwol innym zyc tak jak chca. I oddac (jesli chca) w taki sposob jaki oni chca. Nie- oczywiscie Ty wiesz lepiej...

Andrew napisał:
Jeszcze zobaczymy kto miał racje.

Rozj***alo mnie to!!! LMAO Laughing Laughing Laughing
Straszysz mnie ogniem piekielnym czy czym? Jak zobacze???!!!!
Kawal roku!!! Dawno sie tak nie usmialem!!!
Tak w ogole- jeszcze bardziej podtrzymuje to co napisalem w poscie poprzednim.
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
King Mercury



Dołączył: 01 Gru 2003
Posty: 107
Skąd: TG

PostWysłany: Sro Kwi 06, 2005 5:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Andrew napisał:
Tak, tak, wiem... Już kończe. Jeszcze tylko ten raz.
Klaskanie we Włoszech jest wyrazem szacunku, a nie radości. Mówili o tym nawet w TV. Ten gest jest tam troche inaczej postrzegany, szczególnie w Rzymie. Może Ci to potwierdzić moja siostra, mieszkała tam 2 lata.


wiem, że to jest oddanie szacunku, ale ja bym tak nie zrobił...
_________________
I'd rather be...
I'd rather be with...
I'd rather be with an animal!!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Sweet Lady



Dołączył: 21 Cze 2004
Posty: 762

PostWysłany: Sro Kwi 06, 2005 5:54 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

King Mercury napisał:
Andrew napisał:
Tak, tak, wiem... Już kończe. Jeszcze tylko ten raz.
Klaskanie we Włoszech jest wyrazem szacunku, a nie radości. Mówili o tym nawet w TV. Ten gest jest tam troche inaczej postrzegany, szczególnie w Rzymie. Może Ci to potwierdzić moja siostra, mieszkała tam 2 lata.


wiem, że to jest oddanie szacunku, ale ja bym tak nie zrobił...


IMO zdanie świetnie podsumowujące ten temat- Kinga Mercurego trochę zdziwiło to klaskanie- sam by tak nie zrobił, ale czy skrytykował innych, że okazali szacunek inaczej niż on...? NIE
_________________
"Look beyond your own horizons ..."
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Crowly



Dołączył: 17 Kwi 2004
Posty: 1570
Skąd: z Trzebnicy

PostWysłany: Sro Kwi 06, 2005 6:28 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Skoro koncert odbył sie i przyszło nań 9500 to najwyraźniej dobrze, że się odbył. Jakby przyszło 10 osób wtedy bym powwiedział, że jednak nie wyszło. Andrew - uważasz, że Belzebub poleje smołą tych dziewięć i pół tysiąca grzeszników?
_________________
Organizator VII Ogólnopolskiego Zlotu Wielbicieli Zespołu Queen;
Queenowy Człowiek Roku 2008

www.ppa.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Andrew



Dołączył: 27 Lut 2005
Posty: 159
Skąd: Łódź

PostWysłany: Sro Kwi 06, 2005 6:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Crowley to napewno nie ja będę decydował o ich losie Smile Ja na taki koncert bym nie poszedł, nawet gdybym miał bilet, na który wydałbym te 300 złotych. A do tych ludzi, którzy poszli na koncert nic nie mam. Ich decyzja, ich wybór. Mogą to być dobrzy, wartościowi ludzie. I tak naprawdę nic mi do ich decyzji, rzeczywiście.
Ale 9500 z 16000 ludzi to troche mało...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Crowly



Dołączył: 17 Kwi 2004
Posty: 1570
Skąd: z Trzebnicy

PostWysłany: Sro Kwi 06, 2005 6:57 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Andrew - cieszę się, że to napisałeś. W końcu zrozumiałeś o czym my tu mówimy. Nie NAM decydować, co jest dobre, a co nie. Każdy żyje według siebie.
_________________
Organizator VII Ogólnopolskiego Zlotu Wielbicieli Zespołu Queen;
Queenowy Człowiek Roku 2008

www.ppa.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Andrew



Dołączył: 27 Lut 2005
Posty: 159
Skąd: Łódź

PostWysłany: Sro Kwi 06, 2005 7:10 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Ogólne Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 4 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek