| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Wto Kwi 05, 2005 12:05 pm Temat postu: |
|
|
Decyzję zespołu można różnie oceniać, ale pamiętajmy, że ich przypadek nie jest odosobniony: dziś i jutro odbywają się m.in. ćwierćwinały piłkarskiej Ligii Mistrzów. Sportowców też będziecie krytykować? _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Blackie
Dołączył: 08 Lut 2004 Posty: 61
|
Wysłany: Wto Kwi 05, 2005 3:25 pm Temat postu: |
|
|
| Brawo Queen!! Na to potrzeba bylo z pewnoscia duzo odwagi... Uwazam ze minuta ciszy w zupelnosci wystarczy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
TomciO
Dołączył: 26 Gru 2004 Posty: 59 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto Kwi 05, 2005 4:14 pm Temat postu: |
|
|
Ostatecznie dobrze sie stalo ze zagrali koncert - wypadl dobrze, publicznosc byla zadowolona z tego co mozna poczytac.
Swoja droga bym cos napisal, ale nie chce mi sie zaczynac tego od nowa. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Wto Kwi 05, 2005 4:18 pm Temat postu: |
|
|
| -- USUNIETO -- |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crystal

Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 742 Skąd: z innego swiata
|
Wysłany: Wto Kwi 05, 2005 5:20 pm Temat postu: |
|
|
Równiez uważam że żle nie zrobili grając ten koncert, minuta ciszy według mnie była wystarczająca. Zreszta papież za życia był pogodnym człowiekiem, i nie sądze aby chciał żeby ludzie smucili się z powodu jego śmierci.
PS: nie uwazam się za fanatyka queen, gdyz słucham zbyt wiele róznej muzyki by sie za takowego uważać. Ale tak to prawda, muzyka znacznie bardziej pomogła mi w życiu niz nauki kościoła katolickiego... _________________ hayzee rider
Ostatnio zmieniony przez Crystal dnia Wto Kwi 05, 2005 6:02 pm, w całości zmieniany 4 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wundżun

Dołączył: 06 Cze 2004 Posty: 289 Skąd: znad Bałtyku
|
Wysłany: Wto Kwi 05, 2005 5:20 pm Temat postu: |
|
|
Chyba nie ma sensu zamykać tematu, skoro tak wiele osób chce się wypowiedzieć. Przecież nikt nikomu nie każe czytać. Poprzedni temat niezbyt mi się podobał, bo głosy rozsądku ginęły w wyzwiskach, oskarżeniach, niepotrzebnych kłótniach, off-topicach, niepotrzebnym patosie... Ale teraz może będzie inaczej, bo przynajmniej na razie nie widzę tamtych krzykaczy.
| Brian w soapboxie napisał: | You have to understand that music is our lives - to be asked NOT to play music on a day of mourning is like being asked not to breathe. I sincerely hope that when I die people will feel thay can sing and dance and do everything that comes naturally to them. Not that I think I am more important than anyone else - we are all just God's creatures, every one of us; birth and living and death are with us every day. In my view we must all act according to our own consciences and beliefs, so long as they don't hurt anyone else.
If there is a law forbidding us to play music on a particular day in a particular country that is a different matter ... one respects the laws of a country while one is in that country. But if it is left to us, we will play music every day.
I can only say that I respect your view, as I hope you respect ours. The thought of disappointing those 9,500 Queen fans after 20 years was too much. As you may have heard, we had a minute's silence in respect to the Pope's passing, and I dedicated "Love of my Life" to those dear to us whom we are missing, to give an opportunity for the people in the audience to explore thier own feelings, whatever they might be.
Only one thing - "embittered" ? No - this you don't have be. You did what you believed was right, we did what we believed was right, and about 9,490 fans did what THEY believed was right too. Nobody was hurt. Rejoice !!! God willing, we will be back !
with love
Brian
|
W wielu miejscach zgadzam się z Brianem. Ale kiedy wszyscy inni są w żałobie, to jednak naprawdę wypada się dostosować, nawet jeśli ma się inny pogląd na sprawę śmierci. Co musieli sobie pomyśleć o Queen inni, którzy odwołali koncerty (co pewnie nie było łatwe) i zrezygnowali z rozrywek? Kiedy słyszę w mediach, że "jedynym zespołem który nie uszanował żałoby po papieżu był Queen", to jest mi wstyd. _________________ Queen Corner online - magazyn o Queen tworzony przez fanów dla fanów!
GOD SAVE THE QUEEN! (and Paul Rodgers) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Wto Kwi 05, 2005 5:21 pm Temat postu: |
|
|
Dobra ja wkurzyłam się,ze nie odowłali koncertów we Włoszech.
Niech graja jak chca ale miałam naprawde nadziej,że zmienia setliste na łagodneijsza ale nie. I tłumaczenie BRI na jego stronie nie pzrekonało mnie i listy fanów co byli i zrezygnowali z koncertu.
Swoją droga mieli zmieniac piosenki bo tyle wyćwiczyli, miała być nowa piosenka a co wieczór ta sama setlsita i przypomina mi się trasa Magic gdzie koncerty były prawiei identyczne. mam nadzieje,że wprowadza jakies zmiany w setliście.
Co do rezygnacji zwyjazdu gdyby przypadał na ten tydzien chyba bym zrezygnowała, ale nigdy się nie dowiem tego.
Dla mnie ten tydzien jest specjalny zamiast się cieszyć wyjazdem do Wiednia, słuchac non stop koncertów ja ich nie słucham ścigam ale nie odtwarzam porostu nie mam ochoty duchowej jedynie instrumentalna Symfinia Queen jakoś mi pasuje.
P.S. Nie jestem praktykujaca katoliczka.Ale człowiek kiedyś dojrzewa. _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
Wysłany: Wto Kwi 05, 2005 5:29 pm Temat postu: |
|
|
A ja tak prawde mówiąc (pisząc) boje sie pomyslec co będzie w piątek. Kurde! Panowie z Queen naprawde cholernie sie narażają miediom (ze o fanach i przeciwnikach występów podczas zaloby nie wspomnę).
BTW: Ja robie to samo co Ty daga - ściągam, ale nie odtwarzam bo tez nie jestem zabardzo w nastroju. No chyba ze te "wyciszone" utwory... _________________
Vice Maskotka Forum 2007
Vice Człowiek Roku Forum 2008
PiotreQrmx.com - Remixy Queen
QueenBootlegs.com - Bootlegi Queen |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mack

Dołączył: 16 Lut 2005 Posty: 305 Skąd: Słupsk
|
Wysłany: Wto Kwi 05, 2005 5:37 pm Temat postu: |
|
|
Również jest mi wstyd za to, że zagrali wczoraj w Rzymie. Uważam to za conajmniej nie na miejscu. Wszyscy potrafią odwołać imprezy, koncerty czy sztuki, ale nie Brian i Roger. W dodatku zostali poproszeni o odwołanie koncertu. Nie- to dla nich za duży problem. Znowu nie pozostaje mi nic innego, jak zgodzić się z tym, co napisał już q_michal- mam dokładnie takie same odczucia.
I proszę, nie porównujcie koncertu w Wiedniu, który odbędzie się za ponad tydzień do wczorajszego w Palalottomatica, bo to jest conajmniej nie na miejscu. Wówczas, gdy na całym świecie jest żałoba, to na dodatek w mieście, gdzie wszystkie te wydarzenia dzieją się na gorąco, zjeżdżają się pielgrzymi z całego świata (spodziewa się ok. 5 MILIONÓW pielgrzymów!) Brian i Roger jak gdyby nic się nie stało dają koncert. Nikt mi nie powie, że to jest na miejscu. Dużo stracili w moich oczach. Książę przełożył termin swojego ślubu, przywódcy większości państw odwołują wszystkie zaplanowane wizyty itd, a Brian i Roger nie są w stanie odwołać koncertu. Jest mi wstyd za to posunięcie. I proszę, nie mówcie, że każdy żałobę przeżywa inaczej itd- to było po prostu nie na miejscu, ukazali, że nie są w ogóle wrażliwi na to, co się dzieje. To Rzym ma problemy aby zorganizować się i przyjąć 5 MILIONÓW pielgrzymów, a ciężko było odwołać koncert dla kilkunastu tysięcy Fanów? Nie odwołać- przełożyć. Nie bądźmy śmieszni- co to dla takich artystów jak Brian i Roger. Nie stracili by na tym na pewno, a jedynie zyskali. Chyba, że im chodzi tylko o kasę- wtedy by stracili i nie wiem, która drogą poszli, ich sprawa ale zrobili wielki błąd. Obojętnie jakie koszty by to nie były, nie powinni się tym kierować. Czy Wy nadal nie możecie tego zrozumieć?
Fakt, nie ma dalej sensu pisać bo i tak tego nie zrozumiecie. Ale jak to ujął wcześniej ktoś- chcecie być chyba na siłę oryginalni. Jestem entuzjastą "Queen and Paul Rodgers" ale to była najgorsza decyzja Briana i Rogera razem wziętych przez ich całą twórczość. Acha- do Pragi jadę, choć już napewno nie jestem tak podekscytowany jak tydzień temu. Zepsuli coś, co ciężko będzie im odbudować. _________________ Music will be my mistress, lovin' like a whore... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ralf
Dołączył: 14 Lut 2005 Posty: 234
|
Wysłany: Wto Kwi 05, 2005 5:49 pm Temat postu: |
|
|
| Zgadzam się w 100% w Q-michale i mackiem.Z fanatykami i tak nie ma co dyskutować,bo nie zrozumieją.Przetłumaczyłem na angielski cały post q_michale i umieściłem go na oficjalnym forum QUEEN(oczywiście napisałem że nie jest to mój post).I wiecie co się stało?.Pół godziny po umieszczeniu,post został skasowany.Zostawiam to bez komentarza...... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sweet Lady
Dołączył: 21 Cze 2004 Posty: 762
|
Wysłany: Wto Kwi 05, 2005 7:14 pm Temat postu: |
|
|
Miałam silne postanowienie, że już się nie będę tu wypowiadać, ale mam słabą wolę, więc...
| Mack napisał: | | Fakt, nie ma dalej sensu pisać bo i tak tego nie zrozumiecie. Ale jak to ujął wcześniej ktoś- chcecie być chyba na siłę oryginalni. |
Na siłę oryginalni? Wytłumacz mi w takim razie albo najlepiej q_michał, który pierwszy użył tego sformułowania co to znaczy, bo nie rozumiem. Jak można "na siłę myśleć" czy na "siłę czuć"...? Gdy ktoś nie czuje się na tyle zdołowany po śmierci Papieża, żeby zrezygnować z koncertu to znaczy, że czuje "na siłę oryginalnie", tak? Czyli kiedy ja po wiadomości o śmierci Papieża nie zaczęłam płakac i rwać sobie włosów z głowy (chociaż zrobiło mi się przykro), to znaczy, że próbowałam być na siłę oryginalna...? Hmm ciekawa teoria. Czyli z tego wynika, że wszyscy ludzie na świecie czują, myślą tak samo, mają takie same poglądy (najlepiej takie jak q_michał:roll:) , a ci którzy piszą, że czują coś innego "chcą być na siłę oryginalni"... Ciekawe, ciekawe. Jeszcze by tego brakowało, żeby mi Q_michał, Andrew czy Mack czy ktokolwiek inny mówił, co mam czuć...
Zgadzam się w 100 procentach z tym, co napisała Lasha i journalist. Jestem osobą wierząca i codziennie modlę się wieczorem. Gdy kilka dni temu dowiedziałam się o złym stanie zdrowia Papieża pomodliłam się za Niego i od tego dnia modlę się w Jego intencji codziennie. To jest mój prywatny hołd złożony Papieżowi. Ale nie jestem osobą obłudną i zakłamaną i nie bedę wmawiać sobie i innym, że Jego śmierć mną wstrząsnęła, że teraz moje życie diametralnie się zmieni. Nie jestem w żałobie, ale szanuję żałobę innych. Szanuję też ludzi, którzy poszli na koncert w Rzymie- czemu nazywacie ich fanatykami? Co znaczy dla was to słowo? Fanatykami to jesteście wy, bo narzucacie się innym ze swoją ostentacyjną żałobą i nie tolerujecie ludzi, którzy postępuja inaczej, obrażacie ich (mnie również) i uważacie, że tylko wy macie rację, myślicie, że macie monopol na prawdę. IMO to jest właśnie fanatyzm. Ci którzy poszli na koncert nie obrzucali przecież żałobników wyzwiskami i ich nie obrażali, nie krytykowali tych, którzy zrobili inaczej niż oni i nie poszli na koncert. Gdzie tu fanatyzm?
| Andrew napisał: | | journalist jeśli jesteś taką poganką to nie interpretuj Pisma Św. po swojemu. |
LOL jedna z najgłupszych rzeczy, jakie ostatnio czytałam. Nie jesteś Katoliczką- nie masz prawa interpretować Biblii. LOL- Andrew w takim razie jeśli nie masz wykształcenia artystycznego, to nie możesz iść do galerii i zinterpretować sobie obrazu albo jak jesteś kiepski z polskiego, to nie czytaj książek i nie zastanawiaj się nad ich przesłaniem- nie masz do tego prawa....
BTW Zgadzam się z interpretacją journalist- najważniejsze jest to, co w środku, a nie na zewnątrz- co z tego, że ktos ubierze się na czarno i pójdzie do Kościoła, jak w tym nie będzie żadnej szczerości...
| Andrew napisał: | | Rzeczywiście nic się nie stało - dwóch w rzeczywistości mało ważnych dziadków uraziło uczucia moje, q_michała i wielu miliardów ludzi na świecie. |
| q_michał napisał: |
wszyscy w smutku i skupieniu skladaja hold Ojcu Swietemu |
Czemu wy tak generalizujecie? Jak ja tego nie lubię... Jacy wszyscy?
| daga napisał: |
I jak mówią: historia ich oceni.
|
Akurat na historii nie trzeba zbytnio polegać, bo jak wiadomo często jest przekłamana- przykład: powstanie w getcie warszawskim. Sorry za OT w OT , ale nie mogłam się powstrzymać...
| ralf napisał: | | Przetłumaczyłem na angielski cały post q_michale i umieściłem go na oficjalnym forum QUEEN(oczywiście napisałem że nie jest to mój post).I wiecie co się stało?.Pół godziny po umieszczeniu,post został skasowany.Zostawiam to bez komentarza...... |
Nie popieram cenzury, no ale w końcu czego się spodziewałeś po oficjalnej stronie...? Umieść to na queenzone- tam na pewno ci tego nie usuną.
| wundżun napisał: | Ale kiedy wszyscy inni są w żałobie, to jednak naprawdę wypada się dostosować, nawet jeśli ma się inny pogląd na sprawę śmierci.
|
Wcześniej pisałam o tym samym. No ale z drugiej strony nie przesadzajmy- czy ten koncert naprawde aż tak bardzo komukolwiek przeszkadzał? Przecież nie był to jakiś wielki koncert dla 130 tys. na stadionie... Było przynajmniej 20 tys. ludzi?
P.S. Dlaczego MarcinieN zamknąłeś tamten temat skoro tyle osób chciało się jeszcze wypowiedzieć? A poza tym jest to temat aktualny- zamknąłeś go zanim zdążyło się wszystko do końca wyjaśnić z koncertem w Rzymie i innymi. Zawsze popierałam Twoje decyzje, ale tym razem nie za bardzo rozumiem...  _________________ "Look beyond your own horizons ..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
miraclequeen
Dołączył: 17 Mar 2004 Posty: 310
|
Wysłany: Wto Kwi 05, 2005 7:27 pm Temat postu: |
|
|
| Yeah88 napisał: | | http://muzyka.wp.pl/niusy.html?idn=16116 |
Dodałem komentarz do tej wiadomości jako "Michał", przeczytajcie.
Na Interii też o tym napisali. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Wto Kwi 05, 2005 7:35 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | I bardzo dobrze że wystąpili. Nikomu tym krzywdy ani urazy nie wyrządzili - kto nie chciał nie musiał iść na koncert. Nie jest tak prosto przełożyć koncert z dnia na dzień, poza tym gdyby tak nagle odwołali koncert, ludzie którzy kupili bilety i zorganizowali przejazd, byli by pokrzywdzeni. Stracili by pieniądze przynajmniej za przejazd, poza tym nie każdy chciał odwołania koncertu.
| oh my God... czy dla Ciebie są ważniejsze stracone pieniądze ludzi, czy szacunek do człowieka który zrobił tyle dobrego ?
Nie przekonują mnie też argumenty , że każdy wyraża załobe po swojemu. Przyjdz na pogrzeb w stroju klauna i zacznijcie się głośno śmiać. Gdy wszyscy wyrażą swoje oburzenie powiedzcie im w twarz "każdy wyraża załobę na swój sposób".
Ja również jestem bardzo rozczarowany decyzją moich (mimo wszystko) idoli. Chociaż z drugiej strony, to ze sa moimi idolami, nie oznacza że myślą w ten sam sposób co ja. Ale niesmak pozostał... Trudno, nadal będe słuchał Queen z szacunku do Freddie'ego i Johna, a także do umiejętności całej czwórki. ale jak już wspomniałem, jest mi bardzo przykro, ze jednak koncert się odbył |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto Kwi 05, 2005 7:36 pm Temat postu: |
|
|
Wypowiedź Redbullla z WP jest rozwalająca
A jesli chodzi znowu o to czy pwinni wystąpić, czy nie, to już sam nie wiem co myśleć,. Na pewno powinni spróbowac przełożyć ten koncert. Ale nie wiem, czy powinni go odwołać, czy wystąpić, bo z jednej strony powinni nie robić tego ze względu na Ojca Świętego, a z drugiej strony ludzie, którzy na koncert przyjechali stracili by pieniadze. Jeśli chodzi o szacunek do BM i RT, to nie stracę go zupełnie, tak jak ktoś pisał (chyba Ralf), bo uważam, ze każdy robi w życiu błędy i głupoty i nie należy go przez to przestać szanować, ale stracę jednak do nich trochę szacunku. (sorry za powtórzenia. _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje
Ostatnio zmieniony przez Tstankie dnia Wto Kwi 05, 2005 7:42 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pikers
Dołączył: 12 Lip 2004 Posty: 1076 Skąd: Dębica
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Wto Kwi 05, 2005 7:41 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Mi się wydaje ,że dobrą decyzje podjeli... |
Może jakieś uzasadnienie? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mack

Dołączył: 16 Lut 2005 Posty: 305 Skąd: Słupsk
|
Wysłany: Wto Kwi 05, 2005 7:43 pm Temat postu: |
|
|
| Sweet Lady napisał: |
Na siłę oryginalni? Wytłumacz mi w takim razie albo najlepiej q_michał, który pierwszy użył tego sformułowania co to znaczy, bo nie rozumiem. Jak można "na siłę myśleć" czy na "siłę czuć"...?
|
Nie, Sweet Lady, tu nie chodzi o to, że mówie, że na siłę ktoś coś czuje, czy myśli. Tu chodzi mi o to, że niektórych osób pogląd co do odbycia się koncertu był wydaje mi się właśnie na siłę oryginalny, wówczas, gdy wszyscy inni powstrzymali się od imprez, koncertów itd oni byli za tym, aby koncert się odbył. Nie powiesz mi, że nie było to "inne", przy tym uważam, że na siłę oryginalne.
Brian napisał, że na koncercie było 9,5 tys. osób. Jestem pewien, że o wiele więcej samych fanów Queen na świecie się zawiodło tym koncertem. Uważam, że jeśli ogromna większość ludzi uważa, że imprezy w tym czasie są niestosowne, to coś w tym musi być.
Ja miałem to na myśli mówiąc "na siłę oryginalni".
A jak pojmuje to q_michal- niech sam się wypowie. _________________ Music will be my mistress, lovin' like a whore... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pikers
Dołączył: 12 Lip 2004 Posty: 1076 Skąd: Dębica
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mack

Dołączył: 16 Lut 2005 Posty: 305 Skąd: Słupsk
|
Wysłany: Wto Kwi 05, 2005 7:51 pm Temat postu: |
|
|
Acha a co do tego, że już zaczynają sie artykuły o koncercie...
Bardzo dobrze- sami tego chcieli. Jednak tym samym ludzie będą odbierać nadal zespół jako czwórkę- czyli razem z Freddiem i Johnem, i właśnie z tego powodu jest mi też bardzo przykro. To jest nie fair. I jeszcze raz powtórzę. Od początku nie byłem przekonany co do występowania pod nazwą Queen, mimo, że byłem i jestem za trasą. Brian i Roger zachowali się nieodpowiedzialnie, napewno naruszyli jakże wspaniałą nazwę legendy QUEEN. Przez ich wczorajszy koncert jest mi WSTYD i bardzo przykro. _________________ Music will be my mistress, lovin' like a whore... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sweet Lady
Dołączył: 21 Cze 2004 Posty: 762
|
Wysłany: Wto Kwi 05, 2005 8:08 pm Temat postu: |
|
|
| Yeah88 napisał: | | Przyjdz na pogrzeb w stroju klauna i zacznijcie się głośno śmiać. Gdy wszyscy wyrażą swoje oburzenie powiedzcie im w twarz "każdy wyraża załobę na swój sposób". |
A czy Brian, Roger, Paul i reszta zagrali na placu św. Piotra czy gdzie indziej, gdzie opłakiwano Papieża? Nie. Żałobę można wyrażać na swój sposób, gdy nie przeszkadzamy nią innym ludziom. Można jej też w ogóle nie wyrażać, ale to już inna sprawa. Muzycy nie narzucali się innym, pozostawili ludziom wolny wybór- przyjdź i się baw albo uczcij pamięc po Papieżu w sposób, który uważasz za najodpowiedniejszy.
| Yeah88 napisał: | | Ale niesmak pozostał... Trudno, nadal będe słuchał Queen z szacunku do Freddie'ego i Johna, a także do umiejętności całej czwórki. ale jak już wspomniałem, jest mi bardzo przykro, ze jednak koncert się odbył |
Masz prawo czuć niesmak, ma prawo Ci być smutno- jak wcześniej pisałam uczuć nikomu nie można narzucać, każdy ma prawo czuć po swojemu. Denerwuje mnie tylko generalizowanie i pisanie, że coś jest złe i już. Ja szanuję Twoje uczucia, ale uszanuj też uczucia innych.
Poza tym dla mnie liczy się intencja- jeśli wiedziałabym, że zagrali ten koncert dla pieniedzy, byłabym pierwszą osobą, która by ich ostro skrytykowała. Ale nie wydaje mi się, że o to tu tylko chodziło- w końcu dla kasy (której i tak mają już ogromnie dużo) nie narażaliby swojej reputacji. Myślę, że musieli naprawdę wierzyć w swoje poglądy, że zdecydowali się na zagranie koncertu naprzekór wszystkim, narażając się na ostre ataki krytyki. To był IMO odważny krok, bo nie są na tyle głupi, żeby nie domyślić się niezbyt przyjemnych konsekwencji swojej decyzji (bo teraz przez długie tygodnie wszyscy będą po nich jechać- musieli się tego spodziewać, nie wierzę, że są na tyle naiwni by wierzyć, że ujdzie im to sucho). Jeśli mieli dobre intencje i byli mocno przekonani o swoich racjach to jestem w stanie spojrzeć na nich łaskawym okiem. W końcu każdy ma prawo do błędu (czy to był błąd- nie jestem do końca przekonana, ale patrząc na same konsekwencje- TAK). Ilu z was robi coś złego myśląc, że postępuje w porządku, a po jakimś czasie żałuje swojej decyzji...? Ja miałam tak wiele razy... _________________ "Look beyond your own horizons ..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Andrew

Dołączył: 27 Lut 2005 Posty: 159 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Wto Kwi 05, 2005 8:10 pm Temat postu: |
|
|
No cóż. Sweet Lady, chciałbym wytłumaczyć kilka rzeczy. Wiesz, piękno obrazu, muzyki, filmu, książki, butelki, kamienia czy nawet widelca jest dla każdego sprawą gustu. Jednym podoba się to, innym tamto. Jednak z Pismem Świętym jest troszke inaczej. Dam Ci przykład. Jesteś osobą wierzącą, modlisz się więc wiesz też kim są ludzie Jehowy. Oni właśnie interpretują Biblię po swojemu. Odbiega ta interpretacja od naszej katolickiej w niemałej ilości aspektów. Jest nawet takie zdanie (pewnie o tym wiesz), w którym wyznawcy Jehowy przestawili przecinek. Kontekst zdania bardzo odbiega od tego jaki jest on w naszym wyznaniu - rzymskokatolickim. Ściślej rzecz ujmując, zdanie takie burzy całą koncepcję naszej wiary. Jak widzisz interpretowanie jednego Pisma Św. może wywołać niemały zamęt. W gruncie rzeczy chodzi mi o to, że jeśli wyznajesz wiarę o jakiej mówisz nie możesz poddawać się każdej interpretacji, najświętszej dla ciebie księgi, którą usłyszysz. Tak więc podtrzymuje to co powiedziałem: journalist jako poganka nie powinna interpretować Biblii bo nie jest to obrazek czy muzyka Queen.
Co do generalizacji. Gdybym chciał wymienić te kilka miliardóew ludzi po nazwisku to zajęłoby mi to trochę czasu... Zresztą nie znam tych wszystkich ludzi.
Jedziemy dalej. Historia. No cóż, w tym miejscu już zaczynasz się czepiać. Po co chodzisz/chodziłaś do szkoły i uczyłaś się tej historii jeśli wątpisz w jej realność, prawdziwość? Tylko dla ocen?
Będę generalizował... Koncert przeszkadzał wielu miliardom ludzi, jak już zresztą mówiłem. Jeśli dla ciebie, jako osoby wierzącej śmierć papieża nie była głębokim przeżyciem, a tylko zrobiło ci się przykro, to powinnaś zamiast pisać największe głupoty jakie widziałem, przemyśleć dogłębnie aspekt swojej wiary.
I żeby nie było: ja nawet nie próbuje mówić Ci co masz myśleć. Póbuje Ci tylko pokazać jak myśle ja i ogromna większość ludzi na świecie. Próbuje pokazać Ci, że mogłabyś wyrazić szacunek dla Ojca Św. i tych wszystkich ludzi, którzy z powodu Jego śmierci pogrążeni są w żałobie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto Kwi 05, 2005 8:22 pm Temat postu: |
|
|
Zastanowiłem się jeszcze nad tym (może by odblokować poprzedni temat ) i doszedłem do wniosku, że odwołanie tego koncertu w stosunku do rzeczy, która się stała to nic. Wiadomo, że byłyby z tym jakieś problemy, ale myśle, że oni mogliby to załatwić. A czym jest koncert, wobec takiego wydarzenia jak śmierć Jana Pawła II. Wszyscy odwołali imprezy, wszyscy są w żałobie, nawet strony banków internetowych są czarno-białe (http://www.inteligo.pl) i tego typu rzeczy ludzie chodzą się modlić, kibice się godzą, a czym jest koncert, to naprawdę rzecz mało ważna wobec tego co się stało. Cały świat myśli o Papieżu i nie przejmuje sia takimi rzeczami jak problemy z odwołaniem koncertu, nie powinni sie nawet nad tym zastanawiać - powinni koncert odwołać, jeśli nie dało się go przenieść. _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ralf
Dołączył: 14 Lut 2005 Posty: 234
|
Wysłany: Wto Kwi 05, 2005 8:29 pm Temat postu: |
|
|
QUEEN straciło teraz cały swój autorytet i wizerunek,który posiadało nie tylko w oczach fanów ale również i milionów ludzi na całym świecie.
Brian May i Roger Taylor w jednej chwili zniszczyli wszystko to,na co tak ciężko zapracowali z Freddiem i Johnem.Teraz QUEEN będą wytykani przez wszystkich palcami.Pozostali im tylko fani,których już nie będzie tak dużo jak przed koncertem w Rzymie.Występując wczoraj QUEEN popełnli SAMOBÓJSTWO. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sweet Lady
Dołączył: 21 Cze 2004 Posty: 762
|
Wysłany: Wto Kwi 05, 2005 8:35 pm Temat postu: |
|
|
| Andrew napisał: | | Koncert przeszkadzał wielu miliardom ludzi, jak już zresztą mówiłem. Jeśli dla ciebie, jako osoby wierzącej śmierć papieża nie była głębokim przeżyciem, a tylko zrobiło ci się przykro, to powinnaś zamiast pisać największe głupoty jakie widziałem, przemyśleć dogłębnie aspekt swojej wiary. |
Buahaha. Zacznijmy od początku: osoba wierząca w Boga nie równa się osoba religijna, chodząca do kościoła, zachowująca posty, wierząca we wszystko, co mówi religia katolicka. To właśnie ja- wierzę w Boga, ale może zauważyłeś, że nigdzie nie napisałam, że jestem Katoliczką... Pisałam o tym już w innych tematach- o homoseksualizmie, kościele itd. - interesują cię moje sprawy prywatne i to czym jest dla mnie wiara- to znajdź te tematy i poczytaj sobie, jak chcesz. Ja nie będę pisać któryś raz z kolei tego samego, bo to staje się nudne.
Chciałam tylko jeszcze zaznaczyć, że szanuję Papieża jako człowieka, BARDZO dobrego człowieka, który dużo zrobił dla ludzi, świata. Ale tak jak nie zgadzam sie w wielu aspektach z religią katolicka, tak i często nie zgadzałam sie z Nim. Nie rozumiem, jak to jest, że niektórzy piszą, że wszystko co Papież zrobił i powiedział było święte, a np. w temacie o antykoncepcji albo homoseksualizmie głoszą zupełnie co innego niż On. Hipokryzja...?
A tak poza tym- piszesz, że nie chcesz narzucac mi uczuć i poglądów, ale w zacytowanym przeze mnie fragmencie napisałeś też: "Jeśli dla ciebie, jako osoby wierzącej śmierć papieża nie była głębokim przeżyciem, a tylko zrobiło ci się przykro, to powinnaś zamiast pisać największe głupoty jakie widziałem, przemyśleć dogłębnie aspekt swojej wiary." To nie jest twoim zdaniem narzucanie komuś uczuć? Było ci tylko przykro, nie był to dla ciebie wstrząs- to jest nienormalne, przemyśl swoja wiarę.... Hmm....
| Andrew napisał: | | Póbuje Ci tylko pokazać jak myśle ja i ogromna większość ludzi na świecie. Próbuje pokazać Ci, że mogłabyś wyrazić szacunek dla Ojca Św. i tych wszystkich ludzi, którzy z powodu Jego śmierci pogrążeni są w żałobie. |
Napisz proszę w jaki sposób, bo już się pogubiłam, gdyż byłam przekonana, że szanuję Papieża i ludzi pogrążonych w żałobie...
Modlitwa rozumiem to za mało? Mam się zacząć biczować...? _________________ "Look beyond your own horizons ..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
King Mercury

Dołączył: 01 Gru 2003 Posty: 107 Skąd: TG
|
Wysłany: Wto Kwi 05, 2005 8:52 pm Temat postu: |
|
|
szanuję decyzję Queen oraz szanuję Jana Pawła II, ale gdzie jest powiedziane, że mam płakać z tego powodu i być smutnym...
każdy człowiek jest inny, inaczej przymuje to co się stało...jedni smucą się bardziej, inni mniej, a jeszcze inni mają to w dupie...
poza tym uważam, że całe to zamieszanie ucichnie za jakiś tydzień, nie można wypominać komuś czegoś co ktoś robił nie tylko dla siebie ale też dla swoich fanów...
poza tym czy wam się wydaje że podczas tego koncertu Brian i Roger o tym nie myśleli? na pewno tak, na pewno papież był dla nich kims ważnym, kimś kogo szanowali i ci ludzie którzy na ten koncert poszli również o papieżu myśleli...
i wkurza mnie takie polowanie na czarownice...
trochę tolerancji i zrozumienia... _________________ I'd rather be...
I'd rather be with...
I'd rather be with an animal!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Andrew

Dołączył: 27 Lut 2005 Posty: 159 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Wto Kwi 05, 2005 8:58 pm Temat postu: |
|
|
No dobra. Zaczyna mi się podobać. Rozmowa na poziomie, tak mi się przynajmniej wydaje. Z chęcią odpowiadam.
A więc od początku. Rzeczywiście nie napisałaś, że jesteś katoliczką. Przepraszam, że wziąłem to za pewnik. Ja jestem katolikiem i wierze w Boga, w tego Boga, o którym naucza Kościół katolicki i nauczał Ojciec Św. Pojawia się tu nowy problem. Nie mogę już za bardzo z Tobą polemizować gdyż zupełnie nie wiem w jakiego Boga wierzysz, i którą religie wyznajesz. Może to jest buddyzm, może islam albo też jakaś inna z wielu religii świata. Tak więc bez tej wiedzy nie mogę z Tobą rozmawiać, szczególnie, że nie ujęłaś jakiej wiary się trzymasz. Pogubiłem się po prostu.
Powtarzam, że nie narzucam Ci żadnych poglądów i tak jest. Wyraziłem tylko swoje przkonanie, którego ani ja, ani nikt inny nie może Ci narzucić.
Biczować to się mogli w średniowieczu, teraz jest troche inaczej. Szacunkiem, a raczej okazaniem go byłoby np. odwołanie/przełożenie rzymskiego koncertu. A co Ty mogłabyś zrobić - już mówiłem. Przestać pisać głupoty o wyrażaniu żałoby w swój indywidualny sposób i o tym, że wierzysz w Boga, o którym naucza Kościół, ale w wielu aspektach się z tym Kościołem nie zgadzasz. Żałoba od wieków wyrażana jest w ten sam sposób i teraz nagle ludzie nie zaczną chodzić na koncerty rock'owe po śmierci papieża.
A co do homoseksualizmu i antykoncepcji w pełni zgadzam się ze stanowiskiem obranym przez Kościół i papieża.
Aha, i jeszcze jedno. Osoba religijna stosuje się do zasad i obowiązków religii, którą wyznaje. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Wto Kwi 05, 2005 9:07 pm Temat postu: |
|
|
| Pikers napisał: | | Yeah88 napisał: | | Cytat: |
Mi się wydaje ,że dobrą decyzje podjeli... |
Może jakieś uzasadnienie? |
Kocham Queen |
Ja też, ale jednak mimo wszystko mogę być obiektywny. Nie wszystko co panowie BM i Rt zrobią jest w porządku. Mimo wszystko nadal kocham ich twórczośc, ale wg mnie postąpili niewłaściwie. A wytłumaczenie "Kocham Queen" nie jest w ogóle przekonujące. "Kocham Queen i dlatego podjęli dobrą decyzję". To trochę głupio brzmi. Tylko daj sobie już na luz i nie najeżdzaj na mnie, bo już mnie to męczy takie czepialstwo. Kłócić się nie mam zamiaru i już wcześniej to pisałem. Lepiej skupmy się na samej dyskusji i nie na sporze. Chyba ze tak bardzo ci zależy na konflikcie... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|