| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Def Leppard - co o nich sadzicie? |
| uwielbiam |
|
14% |
[ 10 ] |
| lubie ich |
|
34% |
[ 24 ] |
| w sumie sa mi obojetni |
|
20% |
[ 14 ] |
| nie przepadam za nimi |
|
1% |
[ 1 ] |
| straszne gowno |
|
7% |
[ 5 ] |
| spedzilem/lam ostatnie 25 lat na marsie.. kim sa def leppard? |
|
21% |
[ 15 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 69 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Sty 27, 2008 1:23 am Temat postu: |
|
|
tez mialem taka nadzieje... do czasu az sie okazalo, ze pierwszym singlem bedzie kawalek nagrany z gwiazda country.... a myslalem, ze tylko bon jovi jest w stanie wpasc na tak beznadziejny pomysl... no ale poczekamy, posluchamy... powyzywamy... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Nie Sty 27, 2008 3:28 am Temat postu: |
|
|
Bizzy, co Ty chcesz od Country ? :p Cash czy Dylan nie jest zły ;d
A ja znam ze dwie płyty Def Leppard [Hysteria jedna a druga to jakaś nowsza jest]. Mam gdzieś koszulkę którą odstałem od Ciotki ale ze względu na fakt, że raczej nie mam nawet znikomej fascynacji tym zespołem, nie noszę jej. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Sty 27, 2008 3:39 am Temat postu: |
|
|
no i qrde marnuje sie u takiego koszulka DL, a ja sie w zyciu zadnej nie dorobilem hehe
do country generalnie mam to, ze jest dla mnie w usa tym, czym disco polo w polsce sa wyjatki oczywiscie, ale jakos jednak z def leppard nie koniecznie mi sie one dobrze lacza, zwlaszcza, ze mialem nadzieje, ze wreszcie nagraja rockowa plyte, a nie pop-rockowe plastikowe pitolenie... no ale niestety... chociaz moze to tylko wypadek przy pracy... ale taki wybor singla im nie pomoze w odzyskaniu rockowej publicznosci _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Czw Lut 07, 2008 6:46 pm Temat postu: |
|
|
Bardzo lubię, Adrenalize, Pyromania, H'n'D to moje lubione płyty. Ulubionych piosenek mnóstwo, w większości to są piosenki z Adrenalize ("Stand Up", "White Lighting", "Tonight"), także "Rocket", "Love Bites", "Foolin" i wcześniejsze kawałki jak "Hello America" i "Rock Brigade". Ogółem bardzo lubię, wpada mi w ucho, nie jest to może jakieś głębokie granie, ale po prostu ta muzyka "robi mi dobrze" i tyle No i szacun dla perkusisty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Lut 07, 2008 8:26 pm Temat postu: |
|
|
a tymczasem tradycyjnie juz, wydanie plyty zostalo przesuniete z poczatku marca na 6 maja staly tekst przy kazdej ich plycie heheh spodziewam sie jej gdzies kolo lipca... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wz.
Dołączył: 10 Paź 2004 Posty: 114
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Mar 19, 2008 10:42 pm Temat postu: |
|
|
hmmm no do najlepszych ich kawalkow to nie nalezy ten nowy kawalek na pewno, ale generalnie calkiem sensowny... balem sie, ze w zwiazku z wspolautorem utworu, to bedzie jakies country albo southern rock, ale na szczescie po kilku nutach w stylu zz top, jakos pozniej brzmialo to jak def leppard... jesli mialbym z czyms porownac, to brzmieniowo chyba w stylu plyty euphoria, co w sumie nie jest zle, bo moglo brzmiec jak X albo jak hysteria, a tego moglbym nie przezyc
hmmm tak slucham i brzmi mi jak immortal z sesji do euphorii... wlasciwie po kilku przesluchaniach, to jak na singla nie jest zle... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
JądRo?!

Dołączył: 29 Sie 2007 Posty: 615 Skąd: tarnów
|
Wysłany: Sro Mar 26, 2008 3:18 pm Temat postu: |
|
|
Po kapeli ktora gra x lat nie mozna oczekiwac ze na nowo odkryje ameryke _________________ Dlaczego PFQ na facebooku jest taki niemrawy? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Mar 28, 2008 2:39 am Temat postu: |
|
|
wlasnie koncze przsluchiwanie audycji radiowej sprzed 2 dni z usa, gdzie zaprezentowano 7 kawalkow z nowej plyty i fragmenty 4 pozostalych podczas wywiadow z zespolem... i o ile na razie jakos nie wzielo mnie az tak, jak wiekszosc fanow, ktorzy uwazaja te plyte za najlepsza od lat, to kawalek 'go' mnie wcisnal w fotel... chyba najostrzejsza rzecz wydana przez ten zespol od czasu pierwszych dwoch plyt ... zupelnie nie brzmi jak def leppard! zajebisty szybki mocny numer... w dobrej jakosc cd ten kawalek bedzie zabojczy! _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wz.
Dołączył: 10 Paź 2004 Posty: 114
|
Wysłany: Pią Mar 28, 2008 9:13 am Temat postu: |
|
|
wlasnie slucham i jest duzo lepiej niz ostatnio ale slabiej byc chyba nie moglo Go przypomina mi jakas z piosenek z ostatniej plyty scorpions |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Maj 06, 2008 1:59 am Temat postu: |
|
|
no mam w koncu brytyjskie wydanie nowej plytki... poslucham kilkanascie razy i pewnie cos skrobne o niej... ktos jeszcze juz ja ma? jakies opinie? _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wz.
Dołączył: 10 Paź 2004 Posty: 114
|
Wysłany: Wto Maj 06, 2008 10:48 am Temat postu: |
|
|
cala plytke slyszalem jak dla mnie najlepsza ich plyta od lat fajne szybkie piosenki. czasem szkoda ze krotkie, ale wlasnie moze przez to wydaje sie ze jest dobrze no i w koncu pojawiaja sie solowki dluzsze niz 2 sekundy. fajna koncowka w tomorrow, chociaz po tym kawalku z radia spodziewalem sie tam czegos bardziej rozbudowanego singiel to jedna z najslabszych pozycji na plycie i nie chce mi sie jej sluchac, OTGDY smierdzi za bardzo US gdzies tam jeszcze cos mi nie pasowalo, ale ogolnie pytka jest bardzo dobra:) swoja droga Go przypomina troche klimaty Slang |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Maj 06, 2008 11:47 pm Temat postu: |
|
|
no to moze pare slow odemnie, bo od wczoraj przesluchalem te plyte z 10 razy chyba heh
moze najpierw kawalek po kawalku:
go - znakomity numer na poczatek! nie nagrali takiego kawalka chyba od czasow 'turn to dust' z plyty 'slang'... swietny mocny, energetyczny, chwytliwy ale jednoczesnie bez plastiku i bez popowych nalecialosci! wreszcie odwazyli sie dac na plyte kawalek, ktory w poprzednich latach wyladowalby jako b-side na jakims kiepskim singlu i wyszlo im to zdecydowanie na dobre! najlepszy kawalek na plycie!
nine lives - jak tylko przeczytalem, ze pierwszy singiel jest nagrany z gosciem od country, to sie zalamalem... myslalem, ze ida w slady bon jovi, ale na szczescie okazalo sie, ze slady country sa tam wlasciwie minimalne... fajny rockowy kawalek, ktory spokojnie moglby znalezc sie na 'hysterii', bo nie ustepuja takim numerow jak 'armageddon it' czy 'animal'... swietny wybor na singla i mocny punkt plyty... nieco przypomina mi 'immortal' - b-side z singla 'goodbye'
c'mon c'mon - hmmm tu powiem szczerze, uczucia mam mieszane... kawalek generalnie swietnie sie slucha, na pewno jest chwytliwy jak cholera, nawiazuje do wzrowcow z 'hysterii' ale z powiewem swiezosci 21. wieku; no i swietnie nadaje sie na przerwy miedzy meczami, co juz wykorzystalo kilka druzyn w zawodowych ligach amerykanskich... ale minusem tego kawalka jest hmmm no zbyt duza chyba prostota... bardzo ambitne to to na pewno nie jest... takie we will rock you bym powiedzial - proste do bolu i przesady, ale chwytliwe jak cholera
love - znakomite! DL mieli tendencje do przeballadowywania swoich ostatnich albumow, w zwiazku z czym brzmialy one zbyt popowo... tu ballada jest tylko jedna, co na pewno plycie wyszlo na dobre, a dodatkowo jest to ballada najwyzszych lotow! oni zawsze mieli swietnie ballady, ale czasem po prostu gdzies znikaly one w tlumie ballad nagranych na plyte, a tu kawalke broni sie znakomicie! oczywiscie, jak juz pisalismy, wyrazne wplywy queen, beatlesow czy aerosmith, ale nie da sie ukryc, ze takie wplywy to nic zlego.. .na pewno jedna z lepszych ballad def leppard, znakomity nastepca 'long long way to go' z poprzedniej plyty! znowu jeden z najsilniejszych punktow plyty,
tomorrow - interesujacy numer... ma w sobie taki troche klimat u2 momentami, ale z lekko popowym klimatem.. troche wkurza mnie ten powtarzano znowu przez nich (ale nie przesadzony na tej plycie, jak to mialo miejsce na poprzednich) patent z wyciszeniem gitar przy zwrotkach i wlaczaniu sie ich w refrenie... to juz staje sie tak nudne jak balladowe poczatku i koncowki kazdego dluzszego utworu maidenow... ale to generalnie przyzwoity pop-rockowy kawalek, chociaz bez wiekszych rewelacji
cruise control - fajne, nietypowe wejscie w kawalek z motywem basowym; chyba najmniej chwytliwy kawalek na plycie, ale to wcale nie jest jego wada - wyraznie odczuwa sie klimat z plytki 'slang', lekko eksperymentalne brzmienie, niezbyt typowe dla def leppard, a i sama budowa utworu nie jest tak prosta jak w wielu ich znanych utworach; mimo braku przebojowisci, a co za tym idzie braku szans na granie tego kawalka na zywo niestety, jest to dla mnie kolejny bardzo silny punkt tej plyty
hallucinate - kolejny naprawde bardzo dobry numer! nawiazanie do ich najlepszych wzrocow z 'photograph' czy 'animal' - mega-chwytliwy kawalek, ktory stalby sie olbrzymim hitem, gdyby napisali go 20 lat temu; brzmi troche jak lekko przyspieszone 'nine lives', troche jak 'you're so beautiful' z poprzedniej plyty; naprawde bardzo solidna porcja hard rocka - tak, nie pop-rocka jak w przypadku wielu kawalkow z poprzednich plyt... to jest hard rock, nawet jesli w bardzo przystepnej i chwytliwej postaci
only the good die young - no tak... ten moment musial nastapic - slabszy kawalek... niestety na kazdej z ostatnich plyt def leppard takie kawalki sa obecne, jest i tutaj, ale na szczescie tylko jeden... wlasciwie to nie wiem co jest nie tak... niby jakos wszystko brzmi, zwrotki moze lekko przeslodzone, ale brzmia w sumie interesujaco (w tle motyw z doktora house'a? heheh), refren w sumie typowy dla DL, tylko, ze jedno z drugim jakos nie gra... brzmi jakby refren byl wyjety z zupelnie innego kawalka, poza tym wszystko jest takie jakies plastikowe i bez polotu... steve jednak zasluzyl na lepszy hold... moze nie jest to jakis totalny koszmar, DL nagrali duzo slabsze kawalki w przeszlosci (ze wymienie tylko 'i wanna touch you', 'tear it down', 'everyday', 'pour some sugar on me' czy '21st century girl') ale jednak calosc przy naprawde dobrej calosci prezentuje sie jakos nijak... duzo lepiej brzmialoby pewnie na poprzedniej plycie - 'x'
bad actress - cale szczescie od poprzedniego kawalka zespolowi zdazyly odrosnac jaja (ciekawe, ze to samo nie dziala z lewa reka ricka)... naprawde fajny rockowy numer, bez plastiku, bez wpieprzania jakichs popowych haczykow; takiego kawalka nie powstydziliby sie velvet revolver i chociaz z jeden taki kawalek chcialbym uslyszec na nowej plycie q+pr; naparwde az chce sie tupac, stukac palcami, cokolwiek robic, zeby nadazac jakos za rytmem tego kawalka.. mysle, ze spokojnie znalazlby on miejsce chocby na debiucie zespolu sprzed niemal 30 juz lat
come undone - wstep jakby z zeppelinow, troche przypomina 'burnout' znowu z odrzutow z plyty 'euphoria'... niezly energiczny, soczysty i maksymalnie prosty riff; znakomicie wrecz napisane przejscie ze zwrotki na refren - az czeka sie na to wejscie refrenu, niezwykle chwytliwego tak na marginesie z klimatami przy tym przejsciu w poblizu 'living in sin' bon jovi, tylko z 2 razy szybszym tempem; gitarki znowu nawiazuja do najlepszych wzrowcow z plyt 'slang' czy tez z odrzutow z 'euphorii'... znowu nagrali niezwykle chwytliwy kawalek nie wchodzac jednoczesnie w pop.
gotta let it go - znowu jakby klimaty u2 momentami... wejscie tylko z bebnami, basem i gitara gdzies przemykajaca w tle, ale tym razem brzmi to jakos plynniej i pelniej niz w 'hallucinate', a refren mimo ze prosty w budowie muzycznej, a jeszcze prostszy jesli chodzi o tekst, to ma w sobie cos hmmm zeppelinowego moze? klimatami lekko zblizony do 'cry' z poprzedniej plyty... w dodatku kawalek jakby rosl w uszach i dostawal dodatkowej energii wraz ze zblizaniem sie do konca, co sprawia, ze po jego zakonczeniu, ma sie ochote posluchac calej plyty raz jeszcze, co tez uczynilem juz kilkanascie razy w ciagu ostatnich kilkudziesieciu godzin.
teraz plusy, minusy i komentarz ogolny
+ wreszcie album gitarowy! wreszcie album, ktory az tetni zyciem i to zyciem rockowym, a nie popowym!
+ znakomite stylistyczne nawiazanie w kilku miejscach do mojej ulubionej leppardowej plyty - 'slang' - odejscie od klasycznego stylu DL nie jest tu az tak drastyczne jak wtedy, ale jednak momentami wyraznie slyszalne... poza tym poszli nieco w strone klimatu z utoworow, ktore byly odrzutami z 'euphorii' co swietnie sie sprawdzilo, bo zarowno tamte kawalki, jak i te, maja w sobie duzo wiece jrocka, energii i takiego nieco brudnego klimatu, ktorego brakowalo na ostatnich dwoch plytach (i na kilka wczesniejszych tez, swoja droga)
+ kilka kawalkow, ktore z miejsca niemal weszly do grupy moich ulubionych numerow def leppard, a o to jest cholernie u mnie trudno, bo jestem wymagajacy, zwlaszcza jesli chodzi o moje ulubione zespoly... z poprzedniej plyty wybralbym conajwyzej jeden-dwa takie kawalki.. tu przynajmniej z 3-4
+ niezwykla przebojowosc wlasciwie niemal kazdego utworu, ktora jednak nie jest spowodowana przeslodzeniem kompozycji czy tez zbytnimi popowymi nalecialosciami... to po prostu dobry hard rock zagrany z energia, luzem i widac, ze nagrali panowie plyte, ktora sprawila im sporo radosci... zeby jeszcze zechcieli jej spora czesc zagrac na zywo....
- pierwszy powazny minus - plyta w podstawowej wersji bez bonusow trwa zaledwie 39 minut! ledwie dwa kawalki nieznacznie przekraczaja 4 minuty... w 21. wieku, kiedy nikt nie musi sie ograniczac rozmiarem winyla, czy kasety, to troche niepowazne... wykorzystali ledwie polowe miejsca na cd, co byloby jeszcze dopuszczalne, gdyby plyty wydawali czesto... ale od ostatniego studyjnego albumu (nie liczac coverowego 'yeah!') minelo 6 lat!!! to naprawde wiecej niz duzo czasu, zeby pozwolic sobie na album 50 minutowy, a jakosc tego co na plyte weszlo sugeruje, ze te dodatkowe 10 minut byloby spozytkowane dobrze
- po raz drugi z rzedu panowie mowiac brzydko polecieli sobie w chuja z fanami... najpierw 2 lata temu wydali 'yeah!' z cala masa bonusow dostepnych tylko i wylacznie jesli kupilo sie plyte w roznych amerykanskich sieciach supermarketow ( w dodatku, zeby miec wszystkie bonusy nalezaloby kupic 3 wydania plyty w 3 roznych sieciach...), teraz wypuscili naprawde pieknie wykonane wydanie 'deluxe' z bonusowym dvd, ktore to wydawnictwo dostepne jest tylko w UK i kanadzie bodajze, a oprocz tego na rynek angielski wypuszczona zostala tez wersja plyty z bonus trackiem, ktorego nie ma na innych wydaniach (oprocz tradycynnie japonskiego, oni dostali jeszcze druga wersje 'nine lives')... bonus trackiem tym jest 'love' (piano version) i wszystko niby pieknie, tylko tego kawalka nie ma na wersji delixa cd/dvd czyli brytyjska wersja deluxe jest ubozsza od zwyklego brytyjskiego wydania plyty o jeden kawalek na plycie... paranoja... oczywiscie co wierniejsi fani (w tym obok podpisany) kupia obie wersje brytyjskie placac za plyte dwa razy... sorrow.com ... jeszcze zeby ten brakujacy kawalek wyszedl jako b-side na ktoryms z singli, ale niestety singla do 'nine lives' nawet nie wydano wyszlo tylko 1track radio promo i 'sciagalny singiel video' na itunes... oby chociaz drugi singiel (ma to byc 'c'mon c'mon' podobno) wyszedl normalnie na plycie... niektorzy z nas jeszcze te przezytki, jakimi sa cd'ki kupuja...
ogolnie na zakonczenie:
ja od def leppard nie oczekuje jakichs przelomow, nagrywania heavy metalowej plyty albo nalecialosci prog metalowych... od tego to ja mam dream theater czy maidenow... oczekuje od def leppard porzadnej dawki hard rocka na dobrym poziomie, paru chwytliwych, ale gitarowych kawalkow, kilku nieco ambitniejszych rzeczy odbiegajacych nieco od klasycznego stylu DL, a przede wszystkim oczekuje rocka, a nie plastiku, ktory nie raz juz nam serwowali... i wiecie co? wszystko to dostalem na tej plycie... naprawde nie spodziewalem sie, ze po kupieniu i przesluchaniu tej plyty moja recenzja bedzie az tak pozytywna... co prawda po tych kilka fragmentach nowych utworow, ktore przesluchalem podczas audycji radiowej z zespolem ze 3 tygodnie temu, moje nadzieje zostaly w jakims tam stopniu wzniecone, bo brzmialo to niezle, ale jednak obawialem sie, ze calosc bedzie nijaka... a nie jest - jest energetyczna, jest rockowa, jest gitarowa, nawiazuje do najlepszych moim zdaniem plyt DL, oraz czerpie smialo z glam rockowych korzeni DL, ze sweet, ze slade, z t-rex, z mott the hoople... takiej w sumie plyty oczekiwalem i na pewno sie nie zawiodlem... jak na razie to moja ulubiona plyta tegoroczna i powiem szczerze - panom mayowi, taylorowi i rodgersowi wcale nie bedzie latwo dorownac, a tym bardziej przebic tej plyty swoja propozycja!
jakbym mial dawac ocene w skali 10pkt, to mysle, ze 7,5 z czystym sumieniem moge postawic, co jest bardzo dobrym wynikiem bo ja potrafie byc bardzo krytyczny wobec moich ulubionych zespolow, o czym mozna sie tu czasem przekonac  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Stone Cold

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 886 Skąd: Gdańsk / Bristol
|
Wysłany: Wto Cze 03, 2008 11:37 pm Temat postu: |
|
|
Dostałem najnowszy krążek DL wersja UK czyli z bonus trackiem w postaci Love (piano version) Póki co przesłuchałem tylko Love które na moje ucho a może i dwa brzmi bardzo "Queenowato" (kojarzy mi się z Jealousy) co jest oczywiście na plus  _________________ And that's the bottom line because Stone Cold Said So!
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Czw Lis 06, 2008 12:36 pm Temat postu: |
|
|
| Uwielbiam High and Dry, płyta świetna, ostra, bardzo przebojowa, poprostu coś fajnie odróżniającego się surówki NWOBHM ,ale na Pyromanii i Hysterii poszli w rejony które dla mnie są poprostu nie do zaakceptowania, w swojej klasie może dobra muzyka, ale to nie jest moja muzyka, ale generalnie dobry zespół. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
JądRo?!

Dołączył: 29 Sie 2007 Posty: 615 Skąd: tarnów
|
Wysłany: Czw Lis 06, 2008 4:21 pm Temat postu: |
|
|
Mam nowy album, juz sie nie moge doczekac przesluchania go Choc sam nie wiem czemu bo do tej pory slyszalem tylko trzy kawalki tego zespolu %) _________________ Dlaczego PFQ na facebooku jest taki niemrawy? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Czw Kwi 30, 2009 10:29 pm Temat postu: |
|
|
Dla Bizoniątka :*
I powiedz mi jeszcze taką rzecz.... czy oni mają każdy koncert taki jak ten?
http://www.youtube.com/watch?v=b7QyuEHUKog
Bo co link otwieram to się mnie wydaje, że to cały czas ten sam koncert, no i co link otwieram to żadnego wykonania które by nudziło. Fajne rockowe granie, nie za ciężkie ale też nie za ciulowate. Podoba mi się. Co na początek? _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Kwi 30, 2009 10:39 pm Temat postu: |
|
|
to wszystko jest z dvd z 88 roku. zapis chyba 4 koncertow w denver i gdzies jeszcze na trasie, kiedy scena byla ustawiona po srodku. to jest jedyne koncertowe dvd zespolu. zdecydowanie warte kupienia, bo jest niesamowite co prawda za duzo hysterii, ale i tak jeszcze pare starszych kawalkow sie przewinelo. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Czw Kwi 30, 2009 10:47 pm Temat postu: |
|
|
Ale na pytanie to już nie łaska odpowiedzieć? Pytałem się drogi Bizonie od czego zacząć i bynajmniej nie chodziło mi czy warto zacząć od tego koncertu A więc jakie wydawnictwo studyjne byś mi polecił. No chyba, że te jakieś odrzuty czy co to jest. Słucham  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Kwi 30, 2009 11:04 pm Temat postu: |
|
|
hmmm polecilbym to, co umiescilem w glosowaniu
generalnie moje 3 ulubione plyty to slang, retro active i pyromania. przy czym dwie pierwsze wiekszosc fanow uwaza za slabe, bo nie ma tam pudel metalu... a niestety wiekszosc fanow DL to fani pudel metalu.
natomiast najbardziej znane sa niewatpliwie hysteria, adrenalize i pyromania.
retro active to zbior odrzutow, sporo mocnych numerow, ktore byly za mocne na plyty, na ktore byly nagrywane. kilka swietnych balladek tez.
slang to bardzo spokojna plyta. zupelnie nie leppardowa. duzo roznych instrumentow dziwnych typu sitar itd. klimaty rozne, od hinduskich, przez jakies trans-rockowe jazdy, po akustyczne balladki. idealna do odprezenia sie, a przy tym najlepsze teksty w historii zespolu i ciekawe aranze. i zero pudla
natomiast pyromania to wlasciwie ich firmowe brzmienie tylko jeszcze tak nie spudlone jak na nastepnych 2 plytach. co prawda mutt (producent) juz zdazyl swoje lapska wepchnac tam i wypolerowane to bardzo ale jeszcze do znosnego poziomu.
edit: nie dziekuj, wystarczy jak zaglosujesz w topie to chociaz te 6 glosow bedzie  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Stone Cold

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 886 Skąd: Gdańsk / Bristol
|
Wysłany: Nie Maj 03, 2009 7:59 pm Temat postu: |
|
|
na początek Hysteria i Adrenalize. Podobnie jak z każdym zespołem bezpiecznie jest zacząć z albumami dla mas. To tak ja Queen Opera i Innuendo. A pozniej sam sobie ocenisz czy warto iść dalej czy nie. _________________ And that's the bottom line because Stone Cold Said So!
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Maj 03, 2009 10:04 pm Temat postu: |
|
|
problem w tym, ze w przypadku tego zespolu te albumy dla mas są wlasnie glownym powodem tego, ze wiekszosc ich nie chce sluchac, bo uwazaja ich za pudel metali a pudel metal w tym kraju raczej srednio popularny wiec zaczynanie od tych dwoch plyt jest mocno ryzykowne (pomijam juz, ze obie uwazam za jedne ze slabszych w dyskografii, ale to juz rzecz gustu) _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Wto Maj 05, 2009 12:59 am Temat postu: |
|
|
Nie lubię ich, oni nie mają rąk.
dobraaaaaa, przyznaję, Bringin' On The Heartbreak jest bardzo fajne, zadowolony Bizon?
A "Love", no cóż. Zgaduję, że to jest ekhem inspiracja całkowicie zamierzona i ufryzowani panowie się do tego otwarcie przyznają? Całkiem to ładne, ale na zasadzie "potrafię ładnie skopiować ten śliczny widoczek" _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Maj 05, 2009 1:03 am Temat postu: |
|
|
co ty masz z tym fryzem? oni w zyciu nie mieli zadnych pudlowych ekstrawagancji na glowie  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Wto Maj 05, 2009 1:03 am Temat postu: |
|
|
Ale rąk i tak nie mają! _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Maj 05, 2009 1:08 am Temat postu: |
|
|
| le_mmor napisał: |
A "Love", no cóż. Zgaduję, że to jest ekhem inspiracja całkowicie zamierzona i ufryzowani panowie się do tego otwarcie przyznają? Całkiem to ładne, ale na zasadzie "potrafię ładnie skopiować ten śliczny widoczek" |
Szkoda, ze Queen gdzieś tak od 1980 nie potrafiło tak niczego "skopiować"...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Wto Maj 05, 2009 1:11 am Temat postu: |
|
|
A u Was biją Murzynów  _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Blackie_Sexx

Dołączył: 12 Cze 2005 Posty: 402 Skąd: Tychy
|
Wysłany: Wto Maj 05, 2009 1:33 am Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | co ty masz z tym fryzem? oni w zyciu nie mieli zadnych pudlowych ekstrawagancji na glowie  |
Vince i Rick owszem. Ale co w tym złego? Nie rozumiem uprzedzenia do, jak to mówicie "pudel metalu". Wspaniała większość tych zespołów to byli wytrawni, doskonali technicznie muzycy i świetni kompozytorzy. Chciałbym żeby teraz muzyka była tak atrakcyjna. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Maj 05, 2009 1:47 am Temat postu: |
|
|
rick to mial po prostu bujną kreconą fryzure heh ee vince? jaki vince? :> _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Blackie_Sexx

Dołączył: 12 Cze 2005 Posty: 402 Skąd: Tychy
|
Wysłany: Wto Maj 05, 2009 1:53 am Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | | rick to mial po prostu bujną kreconą fryzure heh ee vince? jaki vince? :> |
Ups, Steve! Steve Clark. Skąd mi się ten Vince wziął?
EDIT: z Depeche Mode  _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|