| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| MADE IN HEAVEN |
| 1 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 2 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 3 |
|
9% |
[ 4 ] |
| 4 |
|
24% |
[ 10 ] |
| 5 |
|
31% |
[ 13 ] |
| 6 |
|
34% |
[ 14 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 41 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Nie Lis 11, 2007 9:57 pm Temat postu: |
|
|
Pewnie ma na myśli, że zostało nagrane w 88...  _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Nie Lis 11, 2007 10:24 pm Temat postu: |
|
|
| Mariusz napisał: | Pewnie ma na myśli, że zostało nagrane w 88...  |
A były w ogóle jakieś sesje w tym roku? Zawsze byłem przekonany, że nad albumem zespół zaczął pracować zimą 1989r. _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Nie Lis 11, 2007 10:27 pm Temat postu: |
|
|
No coś ty? I już w maju by wydali? Zespół nagrywał Miracla praktycznie przez większość roku 1988, aż do stycznia 89. _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Nie Lis 11, 2007 10:32 pm Temat postu: |
|
|
Zawsze sądziłem, że skoro Roger romansował z The Cross, a Freddie z Montserrat, to Queen zawiesili działalność w tym okresie  _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Nie Lis 11, 2007 10:37 pm Temat postu: |
|
|
No tak, ale Fred nagrywał z Montserrat w 87 w zasadzie...Skończyli na początku 88 roku...The Cross wydali Shove It w styczniu, potem króciutkie tournee i tyle...  _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Lis 11, 2007 11:21 pm Temat postu: |
|
|
tak jest, the miracle bylo nagrywane przez caly 1988 rok wlasciwie... a johnowe demo powstalo podobno w 1987 roku _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Nie Lis 11, 2007 11:26 pm Temat postu: |
|
|
No to długo im zeszło Kiedyś potrafili wydać nawet dwa albumy w ciągu jednego roku  _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Nie Lis 11, 2007 11:28 pm Temat postu: |
|
|
No tak, tylko że Queen II nagrali już w 73... I to było kiedyś...Od 1987 Fred czuł się już coraz gorzej i to miało tez duży wpływ na długość nagrywania Miracle, a potem Insynuacji... _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Nie Lis 11, 2007 11:31 pm Temat postu: |
|
|
To oczywiste. Poza tym nie bez znaczenia były też inne projekty, którym panowie poświęcali swój czas. Najważniejsze, że album w ogóle wyszedł i że jest prawie doskonały  _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Lis 12, 2007 12:11 am Temat postu: |
|
|
no a poza tym pierwsze 2-3 albumy nagrywa sie jednak szybciej, bo najczesciej kawalki, ktore sie na nich znajduja sa juz wczesniej grane na zywo zanim zespol w ogole wyda pierwsza plyte, wiec gromadzenie materialu na pierwsze 2-3 plyty idzie czesto blyskawicznie.. niestety zazwyczaj im dalej tym dluzej heh _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hamburger

Dołączył: 22 Maj 2007 Posty: 215 Skąd: z fabryki wafelków
|
Wysłany: Pon Lis 12, 2007 9:57 am Temat postu: |
|
|
| Bizzy napisał: | hamburger - piszesz o rzekomej nostalgii, melancholii na MiH itd... i pytasz sie gdzie ty niby napisales, ze ma to zwiazek z choroba i smiercia freddiego.. wiesz, nie podejrzewam briana, rogera i johna o bycie pokoleniem emo i raczej nie umartwiali sie specjalnie bez powodu, a jakos inny powod niz choroba wokalisty nie przychodzi mi do glowy w kontekscie nagrywania 'nostalgicznego', bo queen to nie byl zespol nagrywajacy masowo utwory z cyklu "zalewam sie lzami, bo ciebie nie ma"  |
No ale to kurde normalne, że zespół rockowy napisze przynajmniej od czasu do czasu piosenkę nieco mniej wesołą, bardziej melancholijną. Czy piosenki nostalgiczne powstawały tylko w zespołach, w których umierali członkowie?? A Pink Floyd, które stale tworzyło z powagą? Queen pisał różne piosenki, pisał wesołe i niezobowiązujące w odbiorze emocjonalnym, ale czasami (choć rzeczywiście rzadko) powstawały również piosenki o nieco innym charakterze. Ot choćby "Is this the world we created?". Piosenki tego rodzaju też wychodziły im ładnie, były w nich emocje, odbiorca je czuje, no i tak samo jest w Made In Heaven, tylko o to mi chodzi. Naprawdę nie potrzeba wielkich zdarzeń, aby w piosence były emocje. I Brian wcale nie musi być emo, aby napisać coś nostalgicznego Ba, nawet Guns n' Roses mieli piękną, długą, nostalgiczną piosenkę November Rain A oni na pewno nie byli emo
| mumin_king napisał: | | hamburger napisał: | | I nie powiesz mi, że Let Me Live było za słabe na Hot Space. Dodano ją do płyty, do której rzeczywiście świetnie pasowała. |
To odwrócę w drugą stronę. Skoro było tak dobre to dlaczego nie zajęło miejsca Body Language? Dlaczego nie weszło na płytę w miejsce Under Pressure (które zdaniem wielu nie pasuje na płycie)?
A to co jest za dobre na Hot Space to już jest tylko kwestia gustu. |
Naprawdę uważasz, że Let Me Live lepiej pasowało do Hot Space niż Under Pressure? Poza tym, mnie nigdy nie przekonują takie argumenty, że coś jest słabe, bo nie trafiło na wcześniejszą płytę itp. Słyszałem tę piosenkę przecież na własne uszy i z własnego doświadczenia (a nie na wiarę) mogę przyjąć, że muzycznie jest bardzo dobra. A jeśli nie jest, to mi to udowodnij Brian nie umiał zagrać solówki i wykorzystano syntezator? Freddie fałszował? Coś nie tak z kompozycją?
| mumin_king napisał: | | hamburger napisał: | | Co do patosu. Też nie lubię przesadnej podniosłości (inaczej kochałbym twórczość Rubika), ale w Queen było fajne właśnie to, że tworzyli coś takiego rzadko, a jak już tworzyli, to wychodziło świetnie. Od czasu do czasu można coś takiego zagrać, jedną z wielkich zalet Queen był właśnie fakt, że nie byli monotonni, jednostajni. A co do Fool Me – wcale nie było w koło „da da da da”. Ja nigdy nie zwracam na to, czy piosenka jest bardziej, czy mniej popowa – bo zarówno jedna, jak i druga może być dobra pod względem muzycznym. Poza tym, tak jak powiedziałem, nie tylko solo Briana jest dobre w Fool Me. |
Mówiłem kwestia gustu. Tobie podoba się popowość Fool Me, mnie wręcz odrzuca itd.
|
Teraz napisałeś trochę złośliwie, próbując zrobić ze mnie zagorzałego fana "kiczowatego popu" Niestety z cytowanego przez Ciebie fragmentu mojej wypowiedzi nie wynika w żaden sposób, że tym, co podoba mi się w Fool Me, jest popowość piosenki. Napisałem, że mi nie przeszkadza. Napisałem, że nie jest dla mnie ważne, czy piosenka jest bardziej, czy mniej popowa. Napisałem, że słuchając piosenki, myślę tylko o tym, czy jest dobra, czy nie i wychodzę z założenia, że utwór każdego gatunku, oprócz hip-hopu oraz techno, może być na wysokim poziomie. Hip-hop i techno już jako gatunki nie spełniają warunków bycia dobrą muzyką (w techno odpada profesjonalizm, a w hip-hopie odpada profesjonalizm i kompozycja). Natomiast w muzyce popowej jak najbardziej mogą być dobre piosenki, bo właściwości gatunku zdecydowanie zezwalają na tworzenie ładnych kompozycji i na profesjonalizm zarówno wokalny, jak i instrumentalny. Dlatego wartości Fool Me nie obniża, według mnie, domieszka popu w tej piosence, skoro nie obniża jej profesjonalizmu instrumentalnego, wokalnego i profesjonalizmu kompozycji.
| Misiu napisał: | | hamburger napisał: | | też uważam, że tekst jest bardziej dopełnieniem emocji, niż jej głównym punktem. Za pomocą tekstu emocje przekazuje poeta/pisarz. Muzyk przekazuje emocje za pomocą muzyki. |
Poprawka - ja uważam, że w muzyce tekst jest prawie tak samo istotny, jak dźwięki. Tyle tylko, że chodziło mi tu konkretnie o Queen - zespół, w którym teksty nie pełniły znacznej roli. |
Ale skoro teksty nie pełniły znacznej roli, a mimo to lubisz Queen, to znaczy, że jednak tekst nie jest dla Ciebie aż tak istotny Ale nie wiem, może się mylę Ja w muzyce nie przywiązuję do tekstu wielkiej wagi, bo dobry muzyk nie musi być wcale dobrym poetą, a tylko dobry poeta umie trafnie zobrazować to, co chce wyrazić, za pomocą tekstu. Dlatego w piosence głównym elementem, który ma obrazować to, co muzyk chce wyrazić, jest po prostu muzyka. Ktoś, kto nie jest poetą, nie umie oryginalnie, niebanalnie i wielopłaszczyznowo przedstawić tego, co chce przedstawić
| Misiu napisał: | | Akurat w konktekście tej dyskusji nie mam na myśli tego, że teksty na Made In Heaven są słabe, ale nie są czynnikiem, który buduje emocje na tej płycie, ponieważ to nie one odnoszą się do wydarzeń, które miały miejsce, a dźwięki. |
Teksty są dość banalne, bardzo jednoznaczne, bez żadnych niedopowiedzeń, nie ma w nich zawartych żadnych spostrzegawczych, oryginalnych myśli zmuszających do zastanowienia. Nie są niczym nadzwyczajnym, ze słabszą muzyką nie miałyby żadnej mocy. Moc tych piosenek stanowi muzyka, a nie teksty, które są tu prawie amatorskie Jeszcze raz mówię: malarz ma pędzel, poeta ma pióro, a muzyk ma nuty. I tego trzeba się trzymać.
| Misiu napisał: | | mumin_king napisał: | Mówiłem kwestia gustu. Tobie podoba się popowość Fool Me, mnie wręcz odrzuca itd.
|
Moim zdaniem You Don't Fool Me absolutnie nie wlicza się w gatunek pop. Chyba że mówimy o popularności, którą utwór ten niewąpliwie zyskał. |
Nie zgodzę się z tym, że Fool Me nie ma elementów popu, ale ciężko mi by to było uzasadnić, bo nie znam się na gatunkach aż tak dobrze, by móc Ci pewne natężenie popowości w Fool Me precyzyjnie uzasadnić. Ja to tak intuicyjnie odczuwam  _________________ The one thing we're all waiting for
Is peace on Earth, an end to war
It's the miracle we need
The miracle... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pon Lis 12, 2007 6:00 pm Temat postu: |
|
|
| hamburger napisał: | Ale skoro teksty nie pełniły znacznej roli, a mimo to lubisz Queen, to znaczy, że jednak tekst nie jest dla Ciebie aż tak istotny Ale nie wiem, może się mylę |
Mylisz się. Doceniam dobrą muzykę, ale najbardziej lubię, jeśli jest ona połączona z wyśmienitym tekstem.
Lubię zatem Queen, ale wolę kilka innych zespołów, w których tekst odgrywa dużo ważniejszą rolę. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pon Lis 12, 2007 6:24 pm Temat postu: |
|
|
| Najlepszy album w historii Queen |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pon Lis 12, 2007 6:46 pm Temat postu: |
|
|
| hamburger napisał: | | Naprawdę uważasz, że Let Me Live lepiej pasowało do Hot Space niż Under Pressure? |
Mówisz o wersji z Made In Heaven. Niewiadomo jak brzmiała pierwotna wersja z Beckiem i Wędką.
Choć może ciut się zagalopowałem.
| hamburger napisał: | Słyszałem tę piosenkę przecież na własne uszy i z własnego doświadczenia (a nie na wiarę) mogę przyjąć, że muzycznie jest bardzo dobra. A jeśli nie jest, to mi to udowodnij Brian nie umiał zagrać solówki i wykorzystano syntezator? Freddie fałszował? Coś nie tak z kompozycją? |
Pisałem dlaczego ta piosenka stała się moją jedną z nieulubionych.
Zresztą to jest już kwestia gustu, i nawet jeśli Freddie miał by dla mnie fałszować to dyskusja nie ma sensu, bo zdania swego nie zmienimy.
| hamburger napisał: | Teraz napisałeś trochę złośliwie, próbując zrobić ze mnie zagorzałego fana "kiczowatego popu"  |
Nie to było moim założeniem, więc jak Cię uraziłem to sorka.  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hamburger

Dołączył: 22 Maj 2007 Posty: 215 Skąd: z fabryki wafelków
|
Wysłany: Pon Lis 12, 2007 10:18 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | | hamburger napisał: | Ale skoro teksty nie pełniły znacznej roli, a mimo to lubisz Queen, to znaczy, że jednak tekst nie jest dla Ciebie aż tak istotny Ale nie wiem, może się mylę |
Mylisz się. Doceniam dobrą muzykę, ale najbardziej lubię, jeśli jest ona połączona z wyśmienitym tekstem.
Lubię zatem Queen, ale wolę kilka innych zespołów, w których tekst odgrywa dużo ważniejszą rolę. |
Ok, rozumiem To się jednak co do tego nie zgadzamy
| mumin_king napisał: | Pisałem, dlaczego ta piosenka stała się moją jedną z nieulubionych.
Zresztą to jest już kwestia gustu, |
Jeśli kwestia gustu, to ok. Możliwe, że się nie zrozumieliśmy, bo ja jakoś tak mam, że intepretuję słowo "przeciętność" jako pojęcie nie mające na celu wyrażenia czyichś subiektywnych odczuć, lecz chcące być oceną obiektywną (tak jak pojęcie "brak profesjonalizmu" itp.). Myślałem więc, że mówisz o obiektywnie kiepskim poziomie muzycznym utworu, a nie o swoim świadomie subiektywnym wrażeniu
| mimin_king napisał: | | i nawet jeśli Freddie miał by dla mnie fałszować to dyskusja nie ma sensu, bo zdania swego nie zmienimy. |
99% dyskusji nie prowadzi do zmiany zdania którejkolwiek ze stron, bo tak naprawdę nie po to są dyskusje, tylko po to, aby sobie podyskutować Chociaż mnie się parę razy zdarzyło zmienić zdanie na jakiś temat pod wpływem dyskusji
| mumin_king napisał: | Nie to było moim założeniem, więc jak Cię uraziłem to sorka.  |
Nie ma sprawy  _________________ The one thing we're all waiting for
Is peace on Earth, an end to war
It's the miracle we need
The miracle... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Larry Lurex
Dołączył: 05 Gru 2007 Posty: 86
|
Wysłany: Pią Gru 14, 2007 3:13 pm Temat postu: |
|
|
| Ciężko ocenić tę płytę ze względu na śmierć Mercurego. Jako ortodoksyjny fan zawsze podchodziłem do niej z dużą dozą smutku i nostaligii. Wystawiłem jej 6, za świetną produkcję, świerze brzmienie i dojrzałe aranżacje. Sam musiałem dojrzeć do tego, aby docenić tę płytę (w chwili premiery miałem 11 lat). Bardzo fajne wydaję mi się ledwo słyszalne wplecenie w pewnych momentach "Seven Seas of Rhye" w zamykającym album "IT'S A BEAUTIFUL DAY", pierwszy wielki hit grupy z zamykającym ostatnią płytę utworem prywodzi na myśl refleksje w stylu: "świetnie się zaczeło, a teraz to już naprawdę koniec". Ktoś kiedyś napisał, że wokal na "Innuendo" brzmi jakby każdy wydany przez Freddiego dźwięk miał być ostatnim, a każdy na "Made in Haven" jakby miałby być pierwszym. Zgadzam się z tym w pełni. Wokal faktycznie dla mnie brzmi jak gdyby wyprodukowany został w niebie, prawdziwy głos zza światów. Dużo nostalgi i refleksji. Podchodzę do tego albumu bezkrytycznie, tak jak wielu recenzentów tuż po premierze... no, może tylko chciałbym więcej instrumentalnego brzmienia, a mniej elektroniki (ale to odnosi się do wszystkich płyt Queen wydanych po roku 1980). |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Czw Gru 27, 2007 3:39 am Temat postu: |
|
|
| świe(ż)e!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wrona

Dołączył: 09 Kwi 2007 Posty: 42
|
Wysłany: Czw Lut 28, 2008 9:16 pm Temat postu: |
|
|
Nie wiem co myślicie o Tracku 13, ale ja uważam, że idealnie nadaje się jako Brain Generator do celów OOBE'owych.
Ja słuchając tego jestem w stanie wyjść już po 10 minutach. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Czw Lut 28, 2008 9:35 pm Temat postu: |
|
|
| Ja dałem 5 ... za to, że sa tu MLHBS i MIH ... jak dla mnie najsłabsze na albumie ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
JądRo?!

Dołączył: 29 Sie 2007 Posty: 615 Skąd: tarnów
|
Wysłany: Pią Lut 29, 2008 2:30 pm Temat postu: |
|
|
Juz nie przesadzaj ze slaboscia tych kawalkow, nie sa wcale takie zle  _________________ Dlaczego PFQ na facebooku jest taki niemrawy? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Pią Lut 29, 2008 2:48 pm Temat postu: |
|
|
Najsłabsze na GENIALNYM albumie ... źle się wyraziłem ... aż takie złe to one nie są ...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Lut 29, 2008 3:04 pm Temat postu: |
|
|
| JądRo?! napisał: | Juz nie przesadzaj ze slaboscia tych kawalkow, nie sa wcale takie zle  |
Mnie osobiście MLHBS strasznie tu psuje nastrój... na dodatek stara wersja ze strony B-singla jest po prostu lepsza... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pią Lut 29, 2008 3:13 pm Temat postu: |
|
|
A nie lepiej powiedzieć, że w tej aranżacji MLHBS jest po prostu słabe? Zresztą jak jeszcze pare utworów z tej płyty.  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Pią Lut 29, 2008 3:30 pm Temat postu: |
|
|
Faktycznie ... Wersja z B-sida jest dużo ciekawsza ... Pytanie tylko : Czemu jej nie zostawili w takiej wersji jakiej była ...?
| Cytat: | | Juz nie przesadzaj ze slaboscia tych kawalkow, nie sa wcale takie zle |
Nie przesadzam ze słabością tego utworu... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Lut 29, 2008 5:25 pm Temat postu: |
|
|
| mumin_king napisał: | A nie lepiej powiedzieć, że w tej aranżacji MLHBS jest po prostu słabe? Zresztą jak jeszcze pare utworów z tej płyty.  |
grzeczny hipopotam  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jedi Bartek

Dołączył: 20 Lut 2008 Posty: 65
|
Wysłany: Sob Mar 01, 2008 5:51 pm Temat postu: |
|
|
| wrona napisał: | Nie wiem co myślicie o Tracku 13, ale ja uważam, że idealnie nadaje się jako Brain Generator do celów OOBE'owych.
Ja słuchając tego jestem w stanie wyjść już po 10 minutach. |
Ja za nic nie wiem, cóż to jest...trudno zakwalifikować jako utwór, ale dobrze "sączy się w tle". Taki podkład... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Pon Mar 10, 2008 9:05 am Temat postu: |
|
|
| Dałem 5 ... Ale od początku ...It's Beautiful Day ... Ładny wstep ... taki krótki... Made In Heaven ... No muszę powiedzieć, że ta wersja jest o niebo lepsza niż Freddiego ... I muszę dodać, że zmieniłem zdanie co do tego utworu ... Nie jest juz najsłabszym ... Dalej ... Piękne i kochane ... Let Me Live ... Fajna piosenka nawiązująca do STL ... A najlepsze jest to , że śpiewa też Brian ... Mother Love ... Nic dodać, nic ująć ... Klimat jak nie wiem co ... Taka pokora ... Ogromnym plusem jest też to, że śpiewa Brian ... Dalej ... Troche słabsze to-o-życiu-ktore-zostało-uratowane ... Za dużo syntezatorów ... Choc sama piosenka tez nie jest wybitna... IWBTLY ...Fajny taki, trochę bardziej rockowy numer ...Szybki ... Po to by przejść w ... Heaven For Everyone ... Piosenka mnie niezbyt urzekła ... taki średniak ... TMLWKY ... Ta wersja jest ciekawsza... Ale wokal Freda jest u taki narzucony i zrobiony na siłe ... U Briana brzmi to bardziej przkonująco ... Ale sołowka jst lepsza niż na BTTL ... You Don't Fool Me ... mimo wszystko psuje mi tu charakter płyty ... Bardziej na Hot Space niż MIH ... Mimo wszystko piekna solówka ... Dalej ... Zimowa Opowieść ... Ładne chociaż remix tegoż utworu autorstwa PiotrQa bardziej mi się spodobał ... Dalej juz tylko ostrzejszy Piękny dzień ... Yeah i to 13-minutowe coś ... Płyta ogólnie piękna... Ale jest parę zgrzytów ... Jednak z drugiej strony ... Ile oni pracy musieli w tę płytę wlożyć ...? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
JądRo?!

Dołączył: 29 Sie 2007 Posty: 615 Skąd: tarnów
|
Wysłany: Pon Mar 10, 2008 2:43 pm Temat postu: |
|
|
You Don't Fool Me bardziej pasowałoby do Hot Space? Nigdy nie myslalem ze takie cos uslusze no, ale w koncu to calego HS nigdy nie slyszalem wiec moze masz racje _________________ Dlaczego PFQ na facebooku jest taki niemrawy? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Pon Mar 10, 2008 3:32 pm Temat postu: |
|
|
| JądRo?! napisał: | | You Don't Fool Me bardziej pasowałoby do Hot Space? Nigdy nie myslalem ze takie cos uslusze no, ale w koncu to calego HS nigdy nie slyszalem wiec moze masz racje |
Jak dla mnie to tak ... Jest w takiej stylistyce ... Tyle, że jest mniej syntezatorów ... Niż na HS ... Nie myślałeś ... Ale teraz juz myslisz ...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Wto Mar 11, 2008 8:56 pm Temat postu: |
|
|
| riff You Don't Fool Me jest bardzo podobny do tego z Back Chat:) i dobrze - obie piosenki są cudne... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|