| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| MADE IN HEAVEN |
| 1 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 2 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 3 |
|
9% |
[ 4 ] |
| 4 |
|
24% |
[ 10 ] |
| 5 |
|
31% |
[ 13 ] |
| 6 |
|
34% |
[ 14 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 41 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Krzpac

Dołączył: 04 Sie 2005 Posty: 1 Skąd: centrum
|
Wysłany: Czw Sie 04, 2005 5:51 pm Temat postu: |
|
|
jak dla mnie najlepszy album wydany przez Queen, każda piosenka na niej ma coś w sobie, płyte moge słuchac po kilka razy... całymi godzinami, a takie piosenki jak Too Much Love Will Kill You czy I Was Born To Love You to najwspanialsze piosenki jakie kiedykolwiek słyszałem.................... _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 1706 Skąd: Police
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pank

Dołączył: 16 Sie 2005 Posty: 4 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Sie 16, 2005 10:02 pm Temat postu: |
|
|
Nie jestem tą płytą aż tak zachwycony jak "Innuendo"...
Co mi się w niej jednak najbardziej podoba, to właśnie ostatnie utwory Freddiego... nie tylko dlatego, że to właśnie ostatnie... Freddie miał tu interesującą barwę głosu, nieco niższą niż n.p. przy utworze tytułowym. Przy "Mother Love" po raz pierwszy tak bardzo spodobał mi się głos Briana, "You don't fool me" ma świetną solówkę, a "Winter's Tale" jest niezwykle nastrojowe.
Jakoś nie trawię na tle całości "Made in Heaven" i "I was born to love you" (chociaż brawa dla zespołu za udane odświeżenie tych utworów - pierwotne wersje, szczególnie drugiego utworu, brzmią raczej strasznie ). Z kolei "Heaven for everyone" brzmi dla mnie zbyt radiowo... co nie znaczy, że przełączam na inną stację, jak słyszę :]
"Let me live" jest boskie - jak chór gospel może wzbogacić jeden utwór :]
"It's a beatiful day" też mi się potwornie podoba... szkoda tylko, że takie krótkie.
Daję pięć z minusem... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Sie 26, 2005 2:23 am Temat postu: |
|
|
tak wlasnie czytam ten temat.. kiedys w nim pisalem calkiem pochlebnie o tej plycie ale w sumie to tak naprawde nie wiem skad bierze sie uwielbienie dla niej a szczegolnie dla let me live... nie uwazam ich (piosenki i plyty) za slabe ale nie moge zrozumiec tych olbrzymich zachwytow... mnie tak jak kiedys pisalem ta plyta wziela po kupnie na kilka tygodni ale pozniej szybko w sumie mi sie znudzila i dzisiaj sluchalem jej chyba pierwszy raz od kilku lat... pamietam reakcje goscia ktory byl ze mna na obozie w 96 roku i wtedy mi cholernie imponowal bo mial wszystkie ich plyty wlacznie z trzema pierwszymi ktorych mi wtedy brakowalo i nie moglem znalezc... posluchal you don't fool me i powiedzial krecac nosem : " to juz qrwa nie jest queen"... i chwilami odnosze podobne wrazenie sluchajac tej plyty.. i to nawet juz nie chodzi o to ze to wlasciwie plyta z b-sideami i odrzutami z wcczesniejszych sesji... takie plyty tez czasem sa genialne vide retro active def leppardow ktore uwazam za ich najlepsza plyte a kawalki na niej oto w wiekszosci odrzuty z 2 najslabszych dla mnie plyt + 2 nowe.. podobnie tu... tylko ze tu mnie to wzystko jakos nie bierze... nie jest to spojne dla mnie... kawalki od czapy, nie brzmi mi to jak queen... owszem emocji jest od cholery i jeszcze troche zaangazowani etez, zagrane wszystko bardzo fajnie ale ja tam nie odnajduje queen :/ _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CANDY

Dołączył: 19 Kwi 2005 Posty: 292 Skąd: LOST CITY OF GOLD
|
Wysłany: Nie Lis 06, 2005 2:30 pm Temat postu: |
|
|
| Głupio mi tak świecić własną niewiedzą , ale kiedys w końcu musiałem sie dowiedzieć : skąd pochodzi kawałek 'Let Me Live' , bo mi się wydaje , że to na żywo nagrywane było , kto go napisał itd .... ??? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Nie Lis 06, 2005 3:50 pm Temat postu: |
|
|
Teraz zaszpanuję wiedzą Fenderka
Co do autora, w książeczce do MIH mamy podpis Queen. Z tego co wyczytałem w przewodniku to Let Me Live pochodzi z sesji do Hot Space i oryginalnie było śpiewane wraz z Rod'em Steward/t'em i Jeff'em Beck'iem. Ja na żywo tego nie słyszałem... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CANDY

Dołączył: 19 Kwi 2005 Posty: 292 Skąd: LOST CITY OF GOLD
|
Wysłany: Nie Lis 06, 2005 4:28 pm Temat postu: |
|
|
Ogólnie kawałek dla mnie jest genialny , jedyne moim zdaniem co go psuje to ten chór gospel  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Nie Lis 06, 2005 5:17 pm Temat postu: |
|
|
| CANDY napisał: | Ogólnie kawałek dla mnie jest genialny , jedyne moim zdaniem co go psuje to ten chór gospel  |
To esencja utworu  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Lis 06, 2005 5:34 pm Temat postu: |
|
|
jedyna pozytywna rzecz o let me live jaka mi przychodzi do glowy to to, ze juz tego nie ma na naszej hitman's list  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Lis 06, 2005 7:20 pm Temat postu: |
|
|
| CORAX napisał: | | CANDY napisał: | Ogólnie kawałek dla mnie jest genialny , jedyne moim zdaniem co go psuje to ten chór gospel  |
To esencja utworu  |
Chór gospel jest swietny - to właśnie on tworzy ten fajny, charakterystyczny klimat. _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CANDY

Dołączył: 19 Kwi 2005 Posty: 292 Skąd: LOST CITY OF GOLD
|
Wysłany: Nie Lis 06, 2005 9:53 pm Temat postu: |
|
|
No OK nie sposób się nie zgodzić , z takim małym wyjątkiem , że ja nietrawię żeńskiego chóru gospel w muzyce rockowej , tzn. wogóle żeńskiego chóru ( nie ma w tym ani ksztyny szowinizmu ) ... Dla mnie Live At The Brixton Academy jest strasznie popsuta przez ten chórek ... Panowie to męski hard rock , więc kobiece głosy tam mi raczej nie pasują ... Co innego chórki w wykoaniu Freddiego , Briana i Rogera to był (jest) poprostu miód dla uszu ...
Abstrachując od tego kobiece chórki sprawdzają się w innych stylach muzycznych ( gospel indywidualnie nie lubie ) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Nie Lis 06, 2005 11:07 pm Temat postu: |
|
|
| CANDY napisał: | (...) to był (jest) poprostu miód dla uszu ...  |
Okropność  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paulek

Dołączył: 01 Lis 2005 Posty: 274 Skąd: Racibórz / Gliwice
|
Wysłany: Nie Lis 06, 2005 11:18 pm Temat postu: |
|
|
Made In Heaven była drugą płytą jaką przesłuchałem zaraz po Greatest Hits II.Gdy skończyłem ją słuchać pierwszy raz, w ogóle do mnie nie przemówiła...
Widocznie nie byłem gotowy na zrozumienie tak wielkiego dzieła.Ale po wielokrotnych powtórkach dotarło do mnie całe przesłanie i ładunek emocjonalny zawarty na tej płycie...
Jedziemy od początku:
"It's A Beautiful Day - gdy słucham tego kawałka i zamknę oczy, mam przed oczami wschód słońca i nastający dzień.
"Made In Heaven" - piosenka zagrana z wielkim rozmachem, nie słyszałem wersji z Mr. Bad Guy ale ponoć ta z solowej płyty Mercurego jest gorsza
"Let Me Live" - te chórki, jak już zostało zauważone to esencja tego utworu; no i kapitalny pomysł, aby każdą stofę wykonywał ktoś inny (szkoda, że jakoś nie wkręcili John'a , chociaż na pewno udzielał się w chórkach )
"Mother Love" - nie rozumiem jak przez dłuższy czas mogłem nie doceniać tej piosenki. Dopiero po kilku przesłuchaniach przekonałem się do niej. Teraz wzruszam się za każdym razem, gdy ją słyszę. Poza tym przejmujący koniec powoduje, że przechodzą mnie ciarki.
"My Life Has Been Saved" - lubię ten kawałek, bo napisał go John .
"I Was Born To Love You" - od razu bardzo mi się spodobała za melodię i energię. Czesto śpiewam ją razem z Freddiem (oczywiście gdy nikokgo nie ma w domu )
"Heaven For Everyone" - piosenka pełna zadumy i refleksji. Włączam ją gdy chcę sobe porozmyślać o różnych sprawach.
"Too Much Love Will Kill You" - powiem tylko, że są tutaj zawarte życiowe prawdy dotyczące miłości (znam z autopsji), bardzo wzruszajca piosenka...
"You Don't Fool Me" - jedyny utwór z tej płyty, który kojarzyłem zanim zainteresowałem się twórczośią Queen... Jak dla mnie świetny i jako jeden z nielicznych nadający się do tańczenia (Hot Space jeszcze nie słuchałem )
"A Winter Fall" - zawsze przenoszę się myślami na ośnieżone, górskie stoki, a później do ciepłego, drewnianego domku w stylu zakopiańskim, gdzie popijam herbatkę z prądem
"It's A Beautiful Day (reprise)" - świetna prezentacja "arsenału" zespołu, po kolei gra każdy instrument no i głos Freddiego... Podoba mi się bardziej niż wersja na początku płyty
Generalnie płytkę uważam za genialną i to właśnie dzęki niej zrozumiałem fenomen Queen (chociaż wymagało to czasu ), przez co zapragnąłem dalej drążyć temat tego zespołu i zapoznawać się z jego twórczością...
Ocena: 6 _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dustin24
Dołączył: 09 Gru 2005 Posty: 136 Skąd: Prabuty
|
Wysłany: Sob Gru 10, 2005 2:43 pm Temat postu: |
|
|
Made in heaven to najlepsza płyta zespołu. Pięknie "złożyli" ją roger,brian i john. najbardziej podoba mi się w niej piosenka tytułowa. oceniam album na 6 _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CANDY

Dołączył: 19 Kwi 2005 Posty: 292 Skąd: LOST CITY OF GOLD
|
Wysłany: Nie Sty 29, 2006 4:50 pm Temat postu: |
|
|
| Mógłby ktos rozłożyć album na czynniki pierwsze ?? Tzn. napisac o każdym kawałku skąd pochodzi , kiedy i gdzie został stworzony z czyim udziałem itp . Możliwe , że już coś takiego było , ale ja bynajmniej nie widziałem . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Nie Sty 29, 2006 6:20 pm Temat postu: |
|
|
It's A Beautifull Day - sesja The Game, utwór Freddie'go, w wersji pierwotnej zagrany jedynie z użyciem pianina.
Made In Heaven - utwór Freddie'go pochądzący z Mr. Bad Guy przearanżowany przez siopaków
Let Me Live - podobno okres Hot Space, podobno oryginalnie śpiewane przez Fred'a, Rod'a Stewart'a i Jeff'a Beck'a
Mother Love - sesja z '91, ostatnia ścieżka z wokalem Mercury'ego, który zresztą nie zdążył zaśpiewać ostatniej zwrotki co, jak wiemy, zrobił za niego Brian
My Life Has Been Saved - Jasiowy utwór z roku '89, strona B Scandal. W wersji oryginalnej bardzo przyjemne, w wersji "Mejdinhewenowej" jest znacznie gorzej.
I Was Born To Love You - i znów utwór wywodzący się z Mr. Bad Guy i znów dużo lepsze niż pierwowzór. Ponadto wmixowano "wokale" z A Kind Of Magic (ha ha ha ha! It's Magic ) oraz Living On My Own (I get so lonely, lonely, lonely, yeah!)
Heaven For Everyone - utwór Roger'a z sesji do A Kind Of Magic, jednak wtedy odrzucony. Taylor nie zrażony tym faktem wydał tę pieśń na albumie Shove It! swojej grupy, czyli The Cross. Wersja zupełnie różna od Made In Heaven. Przede wszystkim główny wokal należał do Rogera (zagrał również na gitarze), choć Freddie'go też dało się słyszeć. Poza tym bardzo plastikowa produkcja, także nie dziwię się, że Heaven For Everyone nie stało się kawałkiem Queen już w roku '86.
Too Much Love Will Kill You - solowa pieśń Brian'a, która zadebiutowała na The FM Tribute Concert, później w zupełnie innej, mniej "cukierkowej" aranżacji trafła na Back To The Light Brian'a. Wokale Freddie'go pochodzą prawdopodobnie z roku '88
You Don't Fool Me - sesja '91; muzyka - ja słyszałem, że Roger i John (?); słowa - Freddie. Słynna już wypowiedź Fenderka: "co on k***a chciał przekazać przez <<dah, dah, dah>>"
A Winter's Tale - sesja '91, ostatni utwór spod ręki Mercury'ego.
Napisałem jak umiałem, możliwe, że błędnie (w sumie nie ja na tym Forum jestem ekspertem). Prawdopodobne też, że nic nowego dla siebie tu nie znajdziesz.
Ostatnio zmieniony przez mike dnia Pon Sty 30, 2006 6:07 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Nie Sty 29, 2006 6:45 pm Temat postu: |
|
|
| Przewodnik Fana Queen - Made In Heaven napisał: | | IT'S A BEAUTIFUL DAY to kompozycja sięgająca jeszcze roku 1980 i sesji The Game. LET ME LIVE to z kolei owoc sesji Hot Space - co ciekawe oryginalnie nagrany z udziałem... Roda Stewarta i Jeffa Becka!!! MY LIFE HAS BEEN SAVED to okres The Miracle - w 1989 roku utwór ten (w dużo ciekawszej aranżacji) był stroną B singla SCANDAL. Z tej samej sesji pochodzi TOO MUCH LOVE WILL KILL YOU i wtedy zostało ocenione jako nie pasujące do albumu. Najpierw Brian wykorzystał ją na swoim solowym albumie (to on był jej współautorem), potem zespół przypomniał sobie o wersji demo Freddiego i uzupełnił ją nową aranżacją. HEAVEN FOR EVERYONE Taylor napisał jeszcze w roku 1986, podczas sesji A Kind Of Magic. Odrzucona przez zespół kompozycja znalazła się na albumie zespołu THE CROSS Shove It, w którym funkcję lidera pełnił Taylor właśnie. Jednak oryginalne opracowanie było niezwykle „plastikowe” i banalne - dowód na to, iż kiepska produkcja może zniszczyć najlepszą nawet melodię... Oryginalne opracowania I WAS BORN TO LOVE YOU i MADE IN HEAVEN można znaleźć na solowym albumie Mercury'ego Mr. Bad Guy. |
reklama  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CANDY

Dołączył: 19 Kwi 2005 Posty: 292 Skąd: LOST CITY OF GOLD
|
Wysłany: Nie Sty 29, 2006 7:35 pm Temat postu: |
|
|
Wielkie dzięki , 40 % z podanych informacji wcześniej nie znałem i tym samym teraz uzupełniłem tę wiedze  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Nie Sty 29, 2006 9:25 pm Temat postu: |
|
|
| mike napisał: | | Too Much Love Will Kill You [...] Wokale Freddie'go pochodzą prawdopodobnie z roku '88/'89 (?) |
Z 1988, z sesji The Miracle. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Sty 30, 2006 11:10 am Temat postu: |
|
|
| Miś napisał: | | Przewodnik Fana Queen - Made In Heaven napisał: | | IT'S A BEAUTIFUL DAY to kompozycja sięgająca jeszcze roku 1980 i sesji The Game. LET ME LIVE to z kolei owoc sesji Hot Space - co ciekawe oryginalnie nagrany z udziałem... Roda Stewarta i Jeffa Becka!!! MY LIFE HAS BEEN SAVED to okres The Miracle - w 1989 roku utwór ten (w dużo ciekawszej aranżacji) był stroną B singla SCANDAL. Z tej samej sesji pochodzi TOO MUCH LOVE WILL KILL YOU i wtedy zostało ocenione jako nie pasujące do albumu. Najpierw Brian wykorzystał ją na swoim solowym albumie (to on był jej współautorem), potem zespół przypomniał sobie o wersji demo Freddiego i uzupełnił ją nową aranżacją. HEAVEN FOR EVERYONE Taylor napisał jeszcze w roku 1986, podczas sesji A Kind Of Magic. Odrzucona przez zespół kompozycja znalazła się na albumie zespołu THE CROSS Shove It, w którym funkcję lidera pełnił Taylor właśnie. Jednak oryginalne opracowanie było niezwykle ?plastikowe? i banalne - dowód na to, iż kiepska produkcja może zniszczyć najlepszą nawet melodię... Oryginalne opracowania I WAS BORN TO LOVE YOU i MADE IN HEAVEN można znaleźć na solowym albumie Mercury'ego Mr. Bad Guy. |
reklama  |
Dozywotni zestaw pumeksu juz w drodze  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Sty 30, 2006 11:11 am Temat postu: |
|
|
Male uzupelnienie (niedawno to uslyszalem)- HEAVEN FOR EVERYONE bylo rzeczywiscie juz na AKOM album, a tak w ogole bylo pisane do NIESMIERTELNEGO! Mialo gdzies byc w filmie, ale nie zdecydowano sie uzyc... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Pon Sty 30, 2006 4:10 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | Dozywotni zestaw pumeksu juz w drodze  |
Na pewno się nie zmarnuje  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Avalanche

Dołączył: 20 Sty 2006 Posty: 94 Skąd: Prox
|
Wysłany: Wto Mar 21, 2006 4:45 pm Temat postu: |
|
|
| Bardzo lubię ten album, jest przepełniny miłością, niezwykle spokojny i uroczy. Ma piekny wstęp - It's Beautiful Day. Ogólnie wszystkie piosneki mi się podobają, najgenialniejsze to Mother Love i Winter's Tale. Trochę słabszę (co nie znaczy że złe!) jest My Life Has Been Saved. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kicak

Dołączył: 30 Wrz 2005 Posty: 37 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Wto Mar 21, 2006 6:54 pm Temat postu: |
|
|
Kocham ten album Jak dla mnie najlepsza plyta jaka kiedykolwiek powstala, nie spotkalam sie jeszcze z albumem, ktory mialby wiekszy ladunek emocjonalny niz MIH i te wspaniale kompozycje oraz teksty ktore w swietle wydarzen z 24.11.1991 roku nabieraja zupelnie innego znaczenia( doskonalym przykladem sa tu dwie a moze trzy piosenki Mih, IWBTLY i TMLWKY ktore wszyscy znamy z solowych plyt i na nich byly uroczymi piosenkami, balladami, a na MIH staly sie czyms wiecej niz melodiami znakomitych muzykow) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Wto Mar 21, 2006 10:00 pm Temat postu: |
|
|
Pikny album. Jak zdrowie pozwoli napisze coś potem. _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lily of the valley

Dołączył: 16 Gru 2005 Posty: 820
|
Wysłany: Czw Mar 30, 2006 7:24 pm Temat postu: |
|
|
Nastrój z'deka melancholijny mam dziś, więc włączyłam Made in Heaven i na świeżo się wypowiem.
Zaznaczyłam 4* (choć może 4+ byłoby adekwatniejszą oceną)
Momentami jest rzeczywiście nieziemsko pięknie...made in heaven.
Przede wszystkim za sprawą "Mother Love", której to pieśni nie dorównuje nic innego na tej płycie oraz "A Winter's Tale", kojarzącej się z błogimi zimowymi zawrotami głowy . "It's a beautiful day" x2 też w porządku.
Ale generalnie przyznać muszę, że spokój tej płyty czasami jest...mdły. Spór: Innuendo czy MiH w ogóle dla mnie nie istnieje. Innuendo wzrusza dramatyzmem i liryką. Made in Heaven przymula gospelami w "Let Me Live" i słodyczą w "I Was Born to Love You". Już "You don't fool me" bardziej lubię. To takie dicho w sumie, ale - jak na dicho - bardzo interesujące... Intrygujący jest niepokój, który czai w tym kawałku...odpływająca gitara...i you don't have to teach me things I know...
* UWAGA: to bynajmniej nie jest drastycznie niska nota w moim systemie oceniania płyt  _________________ - Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ania2609
Dołączył: 15 Paź 2005 Posty: 163
|
Wysłany: Czw Mar 30, 2006 11:59 pm Temat postu: |
|
|
A wiecie co? Ja lubię My life has been saved. Jakoś mi tam strasznie pasuje. Po dramatycznym Mothr Love przychodzi czas na uspokojenie. Taką dziwną prostotę, SPOKÓJ. Nie potrafię tego wytłumaczyć, ale mnie leży i myślę, że właśnie tego tam trzeba (wg mnie) nawet jeśli samo w sobie nie jest arcydziełem, to moim zdaniem , jest na właśniwym miejscu... Jedyne co wg mnie tą płytę psuje to You don't fool me... Ni w 5 ni w 10..
Reszta OK _________________ Anka |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Pią Mar 31, 2006 1:52 am Temat postu: |
|
|
hmm może i You don't fool me średnio pasuje do płyty jak niektórzy twierdzą (według mnie pasuje) ale jakby nie patrzeć to obok Mother Love najlepszy utwór na Made in Heaven. A solówka gitarowa to mistrzostwo świata. Uważam, że najważniejsze utwory na Mih to te trzy z ostatniej sesji z 1991 r.
Ostatnio zmieniony przez kwak dnia Sob Kwi 01, 2006 1:01 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jaime

Dołączył: 30 Mar 2006 Posty: 236 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Sob Kwi 01, 2006 12:55 pm Temat postu: |
|
|
Szczerze mówiąc po początkowym zachwycie nad płytą, przyszedł taki okres kiedy w ogóle jej nie słuchałem (wyjąwszy kilka kawałków, które można policzyć na palcach jednej ręki ) Jednak gdzieś tak od roku słucham ją pełnym tchem
Jeśli chodzi o szczególiki, to jakoś nie przepadam za I Was Born To Love You - wolę oryginalną wersję Co do My Life Has Been Saved, to mam odmienną opinię niż większość z Was. Podoba mi się pogoda tego utworu (w sam raz po Mother Love). Jego lekkość, klawisze, harmonie... Chociaż muszę przyznać, że oryginalna wersja też jest całkiem całkiem
Album na 5...5+ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mucha

Dołączył: 29 Kwi 2006 Posty: 393 Skąd: Gruda Kcyńska
|
Wysłany: Nie Kwi 30, 2006 3:03 pm Temat postu: heaven |
|
|
COŚ W RODZAJU GŁOSU Z NIEBIOS  _________________ DBK. Corporation |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|