| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| INNUENDO |
| 1 |
|
2% |
[ 1 ] |
| 2 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 3 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 4 |
|
10% |
[ 5 ] |
| 5 |
|
30% |
[ 14 ] |
| 6 |
|
56% |
[ 26 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 46 |
|
| Autor |
Wiadomość |
art_mar

Dołączył: 28 Cze 2004 Posty: 1247 Skąd: Tarnów
|
Wysłany: Pią Lip 22, 2005 7:57 pm Temat postu: |
|
|
| Maciej napisał: |
Szkoda że nie doczekaliśmy następnej płyty bo na tej Queen zmierza w stronę złożonego i wysublimowanego rocka.
To piękne i smutne że zespół nagrywa najlepszą płytę na sam koniec
Ta płyta to Diament na koronie konającej Królowej |
Może i dobrze, że nie doczekaliśmy się następnej płyty, bo zawsze po takim dziele mogliśmy się spodziewać czegoś znowu lepszego i doskonalszego... a czy można nagrać coś bardziej doskonałego?
Cieszę się, że właśnie tak brzmi album, który jako ostatni ukazał się za życia Freddiego... Jak wspomniałeś genialne pożegnanie i pozostawienie po sobie czegoś niesamowitego... albumu, który dał ostatecznie nadał Królowej miano legendy... _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pank

Dołączył: 16 Sie 2005 Posty: 4 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Sie 16, 2005 9:45 pm Temat postu: |
|
|
Pierwszy album Queen, z którym zapoznałem się od początku do końca - całkiem zresztą niedawno. I dzięki niemu uzależniłem się, o ile można tak powiedzieć, od muzyki zespołu
Cokolwiek mógłbym powiedzieć na temat tej płyty, zostało już chyba powiedziane... Nagrywana przed śmiercią Freddiego czyni ją jeszcze bardziej magiczną.
Najlepsze momenty? Z "Innuendo" hiszpański akcent 3:16 - 4:14, całe "I'm going slightly mad" - szczególnie solówka oraz ton głosu Freddiego (nie mówiąc o teledysku - co widać po avatarze:) ), energetyczność "Headlong" i "Ride the wild wind", solówka "These are the days of our lives", miauczenie w "Delilah" i "Show must go on" szczególnie od 3:05, łącznie z tym krzykiem w 3:22 minucie...
Ostatnio zmieniony przez Pank dnia Czw Sie 18, 2005 10:59 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Wto Sie 16, 2005 10:11 pm Temat postu: |
|
|
Innuendo to najlepszy (moim zdaniem) album Queen i jeden z najgenialniejszych, jakie kiedykolwiek powstały w historii muzyki! Poczynając od niezwykłego "Innuendo", na "The Show Must Go On" - każdy utwór jest potrzebny i dopełnia całości. To CD ponadczasowe, którego nie można ocenić w jakiejkolwiek skali, bo "Innuendo" wybija się ponad jakiekolwiek skale.
Ulubione utwory: Innuendo, Headlong, TATDOOL, Delilah, The Show Must Go On (majstersztyk!), Don't Try So Hard.
Reasumując: Innuendo = doskonałość. Ocena: na skalę 1-6... 100 000! Tyle ode mnie... _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.

Ostatnio zmieniony przez Qnegunda dnia Sro Sie 17, 2005 10:35 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 1706 Skąd: Police
|
Wysłany: Wto Sie 16, 2005 11:27 pm Temat postu: |
|
|
Pank bardzo dokłądnie opisałes "atuty" Innuendo pozatym witam na Forum.
PS - super avart! Ale skąś Cię znam z nazwy i z avarta? czy na jakims innym forum nie masz tego samego nicka i fotki? _________________ The Story of Freddie Mercury - http://www.youtube.com/watch?v=rHY25zkQV0o |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sro Sie 17, 2005 1:06 am Temat postu: |
|
|
Nie widzę tu nigdzie swojego komentarza, więc...
Innuendo w mojej klasyfikacji albumów Queen zajmuje 2. miejsce. Niezwykle trafny tytuł, GENIALNE pomysły, teksty, spójny - kawał dobrej muzyki. Ulubione utwory - Bijou, Don't Try So Hard, Headlong i These Are The Days Of Our Lives (a reszta tuż, tuż za nimi...)
Dałem 6. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sro Sie 17, 2005 11:16 am Temat postu: |
|
|
| Pank napisał: | | "Rock the wild wind" |
Nie "rock" ale "ride". _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pank

Dołączył: 16 Sie 2005 Posty: 4 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Sie 18, 2005 11:07 pm Temat postu: |
|
|
| Marcin napisał: | | Pozatym witam na Forum. |
Witam, witam!
| Marcin napisał: | | PS - super avart! Ale skąś Cię znam z nazwy i z avarta? czy na jakims innym forum nie masz tego samego nicka i fotki? |
Pod tym samym pseudonimem postuję jeszcze na forum Michael Jackson Polish Team (www.forum.mjpolishteam.pl). Swego czasu miałem tam avatary z "I'm going slightly mad"; uwielbiam ten teledysk :]
| Tstankie napisał: | | Nie "rock" ale "ride". |
Aa, racja... poprawione. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 1706 Skąd: Police
|
Wysłany: Czw Sie 18, 2005 11:18 pm Temat postu: |
|
|
No tak, pamiętam, kiedys chodziłem po stronach o MJ weszłem na forum, i się zdziwiłem twoim avartem  _________________ The Story of Freddie Mercury - http://www.youtube.com/watch?v=rHY25zkQV0o |
|
| Powrót do góry |
|
 |
tyna

Dołączył: 30 Gru 2004 Posty: 833 Skąd: krk
|
Wysłany: Pią Sie 19, 2005 8:13 am Temat postu: |
|
|
rowniez nie widze tu swojego komentarza, wiec powiem tylko, ze plyta nie jest jedna z ulubionych. wiem, ze mozna to uznac za conajmniej dziwne, ale porywa mnie mniej niz chocby the game czy hot space. zawiera oczywiscie wspaniale utwory ( te zreszta w moim mniemaniu tez roznia sie od powszechnej opinii - np. all god`s people ) , ale rowniez slabsze - nie przepadam za delilah i i`m going ... ode mnie plyta otrzymala obiektywne 4 - po prostu nie uwazam jej za najlepsza ... ;) _________________
, 2006
' ... zapamtite : sloboda je pravo na IZBOR - jebati ili biti jeben ' |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Namek
Dołączył: 31 Sie 2005 Posty: 72
|
Wysłany: Nie Paź 30, 2005 12:45 pm Temat postu: |
|
|
To teraz moja ocena :
INNUENDO - Kapitalne ( bardzo cenie sobie ten utworek ) 6/6
IM GOING SLIGHTLY MAD - podoba mi się ale nie tak jak inne piosenki z tej płyty ocena 5/6
HEADLONG - Kapitalna dawka Rocku 6/6 jak tu nie dać 6 !!!!!!!
I CANT LIVE WITH YOU - wyśmienite bardzo rytmiczny kawałek kocham go 6/6
DONT TRY SO HARD - piękne piekne i jeszcze raz piękne 6/6
RIDE THE WILD WIND - kolejna moim zdaniem perełka zachwycający klimat 5/6
ALL GODS PEOPLE - Zarabiaste podoba mi się 5/6
THESE ARE THE DAYS OF OUR LIVES - nie czuje tego utworu nie wiem dlaczego jest coś w nim bardzo nietypowe do QUEEN ale dam 6 dlatego , że ten utworek kojarzy mi się ze śmiercią Freddiego 6/6
DELILAH - Nie za bardzo 4/6
THE HITMAN - Podobnie jak Headlong wyśmienite ( nie wiem dlaczego ale ta piosenka kojaczy mi się z utworem White MEN) 6/6
BIJOU - ŁADNE 6/6
THE SHOW MUST GO ON - Moim zdaniem najlepsza piosenka QUEEN ( przy niej chce mi się płakać ) DAJE 7 !!!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Paź 30, 2005 2:24 pm Temat postu: |
|
|
| Namek napisał: | ale dam 6 dlatego , że ten utworek kojarzy mi się ze śmiercią Freddiego 6/6
|
A który z tej płyty się nie kojarzy?  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Namek
Dołączył: 31 Sie 2005 Posty: 72
|
Wysłany: Nie Paź 30, 2005 4:09 pm Temat postu: |
|
|
| np. Headlong . Hitman |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Paź 30, 2005 4:34 pm Temat postu: |
|
|
Cały urok tej płyty właśnie polega na tym, że ma się chyba ze śmiercią Freddiego kojarzyć, wszystko to jedna wielka Insynuacja zawarta w tekstach. Tak więc wydaje mi się, że sam tytuł płyty zmusza do głębszego zastranowienia się nad tekstami i wyłapaniu z nich właśnie Insycuacji. I teoretycznie nie jest powiedziane, że do śmierci Freddiego, ale nie wyobrażam sobie innej interpretacji tego albumu.
The Hitman - "I'm the hitman, I want you life"
Headlong - "But there ain't no stopping no there's nothin' you can do about it"
Jesteś pewien, że Ci się nie kojarzy?  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Nie Paź 30, 2005 9:07 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | Cały urok tej płyty właśnie polega na tym, że ma się chyba ze śmiercią Freddiego kojarzyć, wszystko to jedna wielka Insynuacja zawarta w tekstach. Tak więc wydaje mi się, że sam tytuł płyty zmusza do głębszego zastranowienia się nad tekstami i wyłapaniu z nich właśnie Insycuacji. I teoretycznie nie jest powiedziane, że do śmierci Freddiego, ale nie wyobrażam sobie innej interpretacji tego albumu.
|
Cóż, chyba nie o to całkiem chodziło... Album automatycznie kojarzy się ze śmiercią Freddiego - parę miesięcy po jego wydaniu zmarł... Przede wszystkim zespół chciał jak najlepiej pożegnać swoich fanów i udało im się to! Po prostu postawili swoisty pomnik Queen, ale nie sądzę, żeby to był początkowy zamysł. Choć z drugiej strony - racja - album jest wielki także dlatego, że tworzył go m.in. umierający człowiek, który dał z siebie wszystko.
'Delilah' też jest na swój sposób piękne - Fredek śpiewał tam o kocie, który był mu bardzo bliski; utworek zaaranżowany faktem w sposób bardzo... popowy. Ale dlaczego nie? Taka wola Freddiego - może nie jest to piosenka wybitna, ale na pewno sympatyczna i z pięknym wydźwiękiem. _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Paź 30, 2005 10:28 pm Temat postu: |
|
|
Delilah to od zawsze bardzo mi się podoba. I powiem jeszcze, że cholernie mnie wzrusza, nawet jeśli jest wesołe. Klimat ma taki....no koci, a jaki? Super solówka, kolejny popis Briana, dobry głos Freddiego, czego chcieć więcej?
PS. Nie piszcie teraz do mnie na gg, bo mnie nie ma, na chwilę się urwałem _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Namek
Dołączył: 31 Sie 2005 Posty: 72
|
Wysłany: Pon Paź 31, 2005 1:51 pm Temat postu: |
|
|
| Macie racje wszystkie utwory kojarzą się ze śmiercia ale zwłaszcza These are the days of our lives chyba najbardziej w teledysku wychudzony Freddie nie ma słów |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arcos

Dołączył: 26 Lis 2005 Posty: 21 Skąd: Bieruń Nowy
|
Wysłany: Pon Lis 28, 2005 8:23 pm Temat postu: |
|
|
Ja zagłosowałem na 6 jest to mój ulubiony album i najlepszy moim zdaniem zaraz po nim noc w operze  _________________ The Show Must Go On... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Noel Gallagher

Dołączył: 24 Lis 2005 Posty: 2
|
Wysłany: Sob Gru 10, 2005 2:29 pm Temat postu: |
|
|
nie wiem, czy potrafię tak ładnie pisać jak Wy, ale spróbuję . Oryginalny nie będę, gdyż zacznę od słów: Innuendo to mój ulubiony album. Mam 21 lat, więc troszkę pamiętam promocję tego albumu w TVP i MTV - choć teraz nie jestem pewien czy to była promocja nowej płyty Queen, czy może szum medialny wokół zbliżającej się śmierci Freddiego. Dzieliłem wtedy pokój z moją o 5 lat siostrą, wtedy szaloną nastolatką i fanką Queen, dzięki niej poznałem bardzo wcześnie Queen, mimo, że słuchać na poważnie zaczynam dopiero teraz. Ok, chyba powiedziałem wystarczająco dużo, przejdę więc do meritum.
Ocena: 6
1. Innuendo: IMHO arcydzieło, klasyk - teledysk bardzo dobrze pamiętam z początku lat 90, zawsze jak wymieniam 10 ulubionych klipów, stawiam Innuendo w pierwszej trójce. Jeżeli chodzi o muzykę, esencja Rocka,znacznie wyższy poziom od tego z A Kind Of Magic, a nawet The Miracle.
2. I'm Going Slightly Mad - bardzo lubię, klimatyczny utwór - Brian May też dobrze daje o sobie znać w tym kawałku pod koniec. Klip mam na VHS chyba nagrany z TopCanału albo Klipolu już nie pamiętam - siostra nagrywała wszystkie klipy Queen.
3. Headlong czad, zaj**bisty song - czyżby odrzut z The Miracle ?
4. I can't live with you również rockowo i bardzo fajnie, ale osobiście mniej przypadł mi do gust niż Headlong.
5. Don't try so hard bardzo przejmujący, pasuje do całości płyty.
6. Ride the wild wind, bardziej optymistyczne jest ok.
7. All god's people, fajne, rockowo-bluesowo + coś jeszcze.
8. These are the days of our lives przez długi czas był moim faworytem na tej płycie - kocham słuchać tej piosenki późnym wieczorem, i rozmyślać nadtym co było i już nie wróci. Chwyta za gardło i nie puszcza.
9. Delilah po These are the... przyjemnie się słucha,łagodny moment albumu, ale raczej nie puszczam poza kolejnością na CD.
10. The Hitman, ciekawy riff. Drugi po Headlong najlepszy hard rockowy kawałek na Innuendo - super!.
11. Bijou coś pięknego, ale wolałbym, żeby był w całości instrumentalny i trochę dłuższy.
12. The show must go on - co prawda, teledysk nie najlepszy ale sama piosenka to cudo, Freddie dał z siebie ile tylko mógł. Tak to jest mój ulubiony utwór na Innuendo.
Cały album łączy się w spójną, przepiękną całość - najlepiej słuchać tego krążka wieczorem, przy zgaszonym świetle .
Nie jestem Markiem Niedźwieckim, ale napisałem, co mi leży na sercu .
Pozdrawiam serdecznie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Avalanche

Dołączył: 20 Sty 2006 Posty: 94 Skąd: Prox
|
Wysłany: Sob Sty 21, 2006 1:29 pm Temat postu: |
|
|
| Według mnie "Innuendo" jest nie tylko najlepszym albumem Queen, ale także albumem wszechczasów. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Minister
Dołączył: 19 Gru 2005 Posty: 9
|
Wysłany: Pon Sty 23, 2006 5:58 pm Temat postu: |
|
|
Innuendo jest płytą wyjątkową. Dotąd teksty i muzyka Queen były dosyć takie przyziemne...a teraz mamy poważne, dogłębne teksty, mroczna muzyka...
Ta płyta kojarzona jest z tym co stało się 24 XI 1991. I tak pozostanie... _________________ You don't fool me!
Frankie says relax. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Sty 23, 2006 6:10 pm Temat postu: |
|
|
| Noel Gallagher napisał: | 3. Headlong czad, zaj**bisty song - czyżby odrzut z The Miracle ? |
Niby nie- ale faktycznie powstal blizej tamtej sesji- mial isc na wtedy przyszly solowy album Briana, cos co potem przeksztalcilo sie w BACK TO THE LIGHT- ale razem z I Can't Live With You trafilo na INNUENDO. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mack

Dołączył: 16 Lut 2005 Posty: 305 Skąd: Słupsk
|
Wysłany: Pon Sty 23, 2006 7:33 pm Temat postu: |
|
|
Całe szczęście, że trafiło to na Innuendo, a nie na Back To The Light, bo Headlong z Brianem na wokalu brzmi... cieniutko :)
A wersja albumowa jest cudowna. _________________ Music will be my mistress, lovin' like a whore... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Domina

Dołączył: 12 Sty 2006 Posty: 21 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Sty 25, 2006 2:32 pm Temat postu: |
|
|
Płyta jedyna w swoim rodzaju, ukazująca cały fenomen QUEEN do początku do końca. Ocena może być tylko 6
Queen odniosło sukces już dużo wcześniej, ale płyta INNUENDO jest rewelacyjnym krążkiem, więczącym całą twórczość zespołu w jedno. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Sob Lut 04, 2006 4:02 am Temat postu: |
|
|
Czas na Innuendo.Cóz -odkrywczy nie będę ,nic nowego nie napiszę.
6 absoluna-płyta genialna.Poza jej rzeczywistą świetnością:)na pewno na wysoką ocenę wpływ ma też mój stosunek emocjonalny do czasów,w których ją poznałem(nie chodzi mi tu o Freddiego,ale o własną "historię"),jak i fakt,ze to 1szy studyjny album Queen,który poznałem od dechy do dechy.
Pamiętam,jakie wrażenie zrobiło na mnie Innuendo,kiedy zimą'91 zobaczyłem klip na MTV.Fenderek pisał o odniesieniach do Kashmiru-też zawsze miałem takie wrażenia(jakiś wspólny mianownik da się znależc-chociażby to samo "dostojeństwo' tych utworów).
These are the days-ile lat czekałem,zeby nagrać ten teledysk-praktycznie od '91 do lata '94(jak kupiłem video 30 kwietnia 1992 to akurat przestali go puszczać na MTV:).Niesamowita ballada z niesłychanie przejmującą solówą Briana.
Swietne momenty rockowe płyty-Hitman,Headlong i I cant live.
Show must go on to też bardzo udany utwór,choć swego czasu strasznie obrzydzony przez media(tak-miałem okres czasu,ze nie mogłem go słuchać).
I na koniec 2 perełki,z cyklu tych,gdzie przechodzą "ciary".
Bijou,o którym tyle już napisano-tyle nostalgii i tęsknoty w tym kawałku-komentarz zbędny.I kolejne niesamowite solo Briana.
Wreszcie utwór,którego jak widzę większość z Was nie wymienia(ciekawe czemu?)-All God's people!!!.Utwór z cyklu-najpierw trzęsienie ziemii-dalej jeszcze ciekawiej.
Ma konstrukcje trochę jakby od tyłu-niesamowite wejście już na początek.
Pieśń z cyklu tych,przy których ,jak to mówią,otwiera się niebo(tj. Innuendo czy Do Ani Kultu w momencie wejścia organów Hammonda).Strasznie lubię takie rzeczy.Jak dla mnie absolutnie jedna z najgenialniejszych rzeczy,jakie Queen zrobił(majstersztyk jak Milionare waltz czy Body language,choć to zupełnie inne utwory).
Kończąć-super album,może nawet najlepszy w dzieach Queen-w każdym razie podium na pewno.Duużo lepszy jednak niż Made in heaven.Poza tym strasznie urozmaicony,ale mówiąc o urozmaiceniu odnosnie Queen to raczej truizm. _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sob Lut 04, 2006 4:06 am Temat postu: |
|
|
| jagaciarz napisał: | | z najgenialniejszych rzeczy,jakie Queen zrobił(majstersztyk jak Milionare waltz czy Body language |
Ciekawe, czy ktoś zareaguje.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Sob Lut 04, 2006 4:13 pm Temat postu: |
|
|
| jagaciarz napisał: | | z najgenialniejszych rzeczy,jakie Queen zrobił(majstersztyk jak Milionare waltz czy Body language |
The Millionaire Waltz - OK, niech będzie, majstersztyk, ale Body Language? Sorry, dla mnie jest to ewidentnie najgorsza piosenka Queen... Co w niej jest dobrego? Co Ci się w niej podoba?  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marysia

Dołączył: 29 Gru 2005 Posty: 815 Skąd: Krakoff
|
Wysłany: Sob Lut 04, 2006 4:17 pm Temat postu: |
|
|
dzis mija 15 rocznica wydania innuendo  _________________ My mind is going.... i can feel it.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Sob Lut 04, 2006 4:38 pm Temat postu: |
|
|
Jagaciarz- witaj w klubie, ja też lubię Body Language  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Sob Lut 04, 2006 5:37 pm Temat postu: |
|
|
Powinnismy to chyba przenieść na temat o Hot space,ale niech będzie:
@Miś
Co mi się podoba w Body Language?Na pewno bardzo jako całość .
A rozbijając na czynniki 1sze-niesamowity klimat,"zabawa" głosem Freddiego i niesamowity nawet na niego wokal w tym utworze+efekty typu ochhh na końcu:),świetne przejścia,podkład basowy,klaskanie palcami(jesli tak to można nazwać),wreszcie świetny teledysk.
Innych racjonalnych przyczyn jak na razie nie znajduję-dla mnie już zawsze będzie majstersztykiem.
A wymieniłem ten tytuł prowokacyjnie:),zeby własnie wywiązała się o nim dyskusja,bo wiem,ze duża część fanów go nie lubi-najlepszy przykład moi rodzice-lubia Queen,a właśnie BL nie za bardzo.
A żeby było i coś na temat,to co sądzicie o najmniej docenionym kawałku z Innuendo,czyli All God's people,który osobiście uwielbiam?
Pozdro dla wszystkich. _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Sob Lut 04, 2006 5:40 pm Temat postu: |
|
|
Dla mnie sie dłuży pod koniec, tymbardziej ze po nim nastepuje TATDOOL  _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|