| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| INNUENDO |
| 1 |
|
2% |
[ 1 ] |
| 2 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 3 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 4 |
|
10% |
[ 5 ] |
| 5 |
|
30% |
[ 14 ] |
| 6 |
|
56% |
[ 26 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 46 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Oskar
Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 588 Skąd: Rumia
|
Wysłany: Sro Paź 05, 2011 12:25 pm Temat postu: |
|
|
| shamar napisał: |
7. All God's People 4-/6 - dobre, tylko ciut nie pasuje do reszty płyty. Ciekawe czemu...
|
Ja bym dał 6/6
No właśnie. Czemu?! _________________ O! To też jest Queen'ów? Fajny kawałek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
StrikesLikeColdSteel

Dołączył: 04 Paź 2011 Posty: 48
|
Wysłany: Sro Paź 05, 2011 12:56 pm Temat postu: |
|
|
| Dundersztyc19 napisał: | | whoatemydinner napisał: | | All God's People to odrzut z solowych sesji Mercury'ego do Barcelony i gdyby tak zostało nie czułbym się ani trochę smutny z tego powodu. Czemu? Bo wrzucony tak jak jest na płytę, to choć pasuje do klimatu IMO, to jest najsłabszym punktem całego albumu. Niczym się nie wyróznia oprócz tych chórków, które mnie denerwują niemiłosiernie. |
Obiektywizm jest chujowy, bo prawie każdy uważa to za słaby punkt albumu.
| whoatemydinner napisał: | Bijou. Uważam, że ten utwór jest nudny. .
|
A tu nie wiem czemu, mam szacunek do Ciebie za to, że to napisałeś, choć nijak się z tym zgodzić nie mogę. |
Ja lubię All God's People, to jest w stylu gospel czy czegóś takiego (nie znam się na folku Afroamerykanów, ale lubię), kojarzy mi się przez to z Somebody to Love. Według mnie pasuje jak najbardziej do albumu, muzycznie i tekstowo jakby nawiązuje do Innuendo, nawet jeśli to zbieg okoliczności tylko.
Reakcja mojej mamy podczas słuchania Bijou "Jezu, ten May to jak zacznie te solówki to skończyć nie może" Mi się podoba, właśnie Bijou, bo to kamyczek wokalu w bogatej oprawie gitarowego filigranu. Czegóż chcieć? wszystkie utwory Queen mają tę wadę, że za szybko się kończą, jak dla mnie mogłyby po 10 minut trwać. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Oskar
Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 588 Skąd: Rumia
|
Wysłany: Sro Paź 05, 2011 1:04 pm Temat postu: |
|
|
| StrikesLikeColdSteel napisał: |
Reakcja mojej mamy podczas słuchania Bijou "Jezu, ten May to jak zacznie te solówki to skończyć nie może" |
HAHAHAHAHAHA!!! Żeby tylko!
Queen nie ma w swoim dorobku takich rzeczy! Jedyną jest właśnie Bijou.
Nawet w Brighton Rock te solo Bri'ego jest za krótkie, jakoś tak szybko mija.
A w "The Prophet's Song" zamiast dać się Fredowi powydzierać, to lepiej by tam solówka wpasowała taka długaśna! Posłuchajcie sobie Black Sabbath - The Warning, albo Deep Purple - Child In Time. Tego mi w Queen brakuje jak holipcia! _________________ O! To też jest Queen'ów? Fajny kawałek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
StrikesLikeColdSteel

Dołączył: 04 Paź 2011 Posty: 48
|
Wysłany: Sro Paź 05, 2011 3:17 pm Temat postu: |
|
|
| Oskar napisał: | | StrikesLikeColdSteel napisał: |
Reakcja mojej mamy podczas słuchania Bijou "Jezu, ten May to jak zacznie te solówki to skończyć nie może" |
HAHAHAHAHAHA!!! Żeby tylko!
Queen nie ma w swoim dorobku takich rzeczy! Jedyną jest właśnie Bijou.
Nawet w Brighton Rock te solo Bri'ego jest za krótkie, jakoś tak szybko mija.
A w "The Prophet's Song" zamiast dać się Fredowi powydzierać, to lepiej by tam solówka wpasowała taka długaśna! Posłuchajcie sobie Black Sabbath - The Warning, albo Deep Purple - Child In Time. Tego mi w Queen brakuje jak holipcia! |
Ano, ja też uważam, że sola Briana mogły spokojnie trwać dłużej, szczególnie na tych dłuższych czy bardziej niezykłych kawałkach mógł sobie bardziej poszaleć i nikt by się nie czepiał. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Sro Paź 05, 2011 6:18 pm Temat postu: |
|
|
| Oskar napisał: | | shamar napisał: |
7. All God's People 4-/6 - dobre, tylko ciut nie pasuje do reszty płyty. Ciekawe czemu...
|
No właśnie. Czemu?! |
Bo zbyt rozbudowane, nie na rockowo. Innuendo też rozbudowane ale ten jest kawałkiem cięzkim, wpisuje się dobrze w schemat płyty. Gospelowe olbrzymy mi tu nie pasują. Jakby ten kawałek urwał się z innej płyty. Wiemy, że tak w istocie było  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Oskar
Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 588 Skąd: Rumia
|
Wysłany: Czw Paź 06, 2011 7:44 am Temat postu: |
|
|
Wiesz, jak byłem w drugiej gimnazjum (a jestem w pierwszej liceum), to nie znałem płyty Innuendo. Dopiero niedawno ją kupiłem w gazecie wyborczej. Jak słuchałem od I Can't... dalej, to miałem wrażenie, że w tym wszystkim jest jakaś magia. . . Ukryty tragizm, alegorie, taki klimat mistyczny (?). Do tego All God's People mi bardzo pasuje! No masz rację trochę z tym, że jest nieco za gruby jak na tę płytę. . . Ale nie odstaje jeszcze aż tak bardzo, żeby mu punkciki odejmować. . .  _________________ O! To też jest Queen'ów? Fajny kawałek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
StrikesLikeColdSteel

Dołączył: 04 Paź 2011 Posty: 48
|
Wysłany: Czw Paź 06, 2011 8:03 pm Temat postu: |
|
|
| Wiesz, chyba dopiero teraz się dowiedziałąm, że All God's... się urwało z innej płyty (a może coś czytałam wcześniej ale zapomniałam, bo mało mnie interesuja takie techniczne sprawy), ale według mnie i tak pasuje. Temat jakoś nawiązuje do Innuendo, forma do Somebody to Love, czyli skoro Innuendo traktować jako Bohemian Rhapsody II to All God's moze być drugim Somebody. Mniej więcej tyle samo je łączy. Innuendo zresztą jest takim albumem, któego słucham od dziecka więc zapewne jestem przyzwyczajona do tej płyty jako całości i nic mnie na niej nie dziwi. Co do innych płyt Queen to faktycznie na początku na różnych płytach co któryś utór może się wydawać, że nie pasuje, ale według mnie to subiektywne, w końcu z wyjątkiem Flasha nie było płyt stricte tematycznych, więc o co biega... Według mnie kwestia przyzywyczajenia albo odpowiedniego przewijania czy ustawiania listy odtwarzania. Nie widzę problemu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Oskar
Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 588 Skąd: Rumia
|
Wysłany: Sob Paź 08, 2011 10:58 am Temat postu: |
|
|
No. All God's People urwało się z projektu Freda z Montserrat Caballe. Chyba Jeszcze maczał w tym palce Mike Moran, który jest współautorem tego utworu. Headlong też nie powinno być na tej płycie, bo było przeznaczone na solowy album Briana, tak samo zresztą jak I Can't Live With You.  _________________ O! To też jest Queen'ów? Fajny kawałek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
StrikesLikeColdSteel

Dołączył: 04 Paź 2011 Posty: 48
|
Wysłany: Sro Paź 19, 2011 8:02 pm Temat postu: |
|
|
Aj tam, powinno nie powinno. A Driven By You miało być Queen a zostało Briana. Dobrzy koledzy dzielą się zabawkami.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NatArt

Dołączył: 10 Wrz 2011 Posty: 198 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: Czw Lis 10, 2011 8:57 pm Temat postu: |
|
|
| Przed chwilą odsłuchiwałem remastera i przy Hitmanie po raz pierwszy pojawiła mi się taka myśl, że w niektórych momentach jest prawie kalką Paradise City G'n'R. Widać, że nie tylko G'n'R się inspirowali Queen, ale też na odwrót:) Taka mała dygresja. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Lis 11, 2011 12:08 am Temat postu: |
|
|
pisze tu tak w ramach tego, ze temat akurat na samej gorze, ale odnosi sie do wszystkich plytowych tematów - propozycja: moze bysmy wyzerowali ankiety? wiekszosc z ludzi glosuje na początku swojej obecnosci na forum, co oznacze, ze czesc z nas swoje glosy oddawala w tych ankietach jakies 6-7 lat temu. pewnie sporo oddaloby teraz zupelnie inne. co wy na to? _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Lis 11, 2011 12:18 am Temat postu: |
|
|
bardzo na tak _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Lis 11, 2011 12:21 am Temat postu: |
|
|
oczywiscie mozna by zapisac gdzies starą srednią, tak zeby została do porównan ewentualnie dla potomnosci czy cos  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Pią Lis 11, 2011 12:30 am Temat postu: |
|
|
Też jestem na tak.  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Lis 11, 2011 7:53 pm Temat postu: |
|
|
znaczy, tylko dwie osoby mają zdanie w tej kwestii czy co? _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
OberstPrymas

Dołączył: 24 Kwi 2010 Posty: 2830 Skąd: Świebodzice
|
Wysłany: Pią Lis 11, 2011 8:08 pm Temat postu: |
|
|
Pewnie reszta tu nie zagląda.
Dobra, to ja też jestem na tak.  _________________ FAN KOBIAŁEK
GOŁA KASIA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Pią Lis 11, 2011 8:09 pm Temat postu: |
|
|
| Oczywiście, że tak. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Pią Lis 11, 2011 9:08 pm Temat postu: |
|
|
| Ja też na tak. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gnietek

Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 936 Skąd: z pięknej planety zwanej Ziemią :)
|
Wysłany: Pią Lis 11, 2011 9:50 pm Temat postu: |
|
|
+1 _________________ Wszyscy jesteśmy jak worki kartofli: czy chcemy, czy nie, i tak nas wrzucą do piwnicy.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Pią Lis 11, 2011 11:20 pm Temat postu: |
|
|
Podobnie jak reszta przedpiśców, na tak  _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kacio94

Dołączył: 09 Maj 2010 Posty: 1391 Skąd: Choszczno
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
whoatemydinner

Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 1771 Skąd: Z Mornington Crescent.
|
Wysłany: Sob Lis 12, 2011 12:34 am Temat postu: |
|
|
Czemu by nie w sumie... Tylko dobrze by było, żeby dotychczasowe wyniki zostały gdzieś zachowane mimo wszystko.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Lis 12, 2011 1:08 am Temat postu: |
|
|
spoko, mysle, ze bede po kolei spisywal wyniki w poscie i kasowal ankiete temat po temacie, a wtedy fenderek bedzie mogl znowu pisac wszedzie "GŁOSOWAĆ!", bo to jego ulubiony post po "DELETED" przy okazji, moze jakies nowe dyskusje o plytach sie wywiążą w zwiazku z nadawaniem ocen od nowa _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Lis 12, 2011 1:17 am Temat postu: |
|
|
Jestem na tak.
GŁOSOWAĆ!  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Lis 12, 2011 1:23 am Temat postu: |
|
|
ok, na razie tak na dobry początek, bo nie mam czasu na to teraz:
reset licznika dnia 11.11.2011
1 - 0% - [ 0 ]
2 - 0% - [ 2 ]
3 - 1% - [ 3 ]
4 - 3% - [ 9 ]
5 - 11% - [ 31 ]
6 - 83% - [ 228 ] _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Lis 12, 2011 1:31 am Temat postu: |
|
|
No to dałem cztery. Ni członka nie zasługuje na więcej. Piekne ma otwarcie i podobno zakończenie (pozwolę się nie zgodzić z tą genialniością- emocjonalne, tak; muzycznie genialne- ani trochę) są wspaniałe momenty i jest to generalnie powrót do formy ale... są i momenty słabsze albo wręcz słabe. I jest ich całkiem kilka...
Boże, jakie ja głupty o nim wypisywałem mając 23 lata... Człowiek młody był i mało wiedział...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lis 12, 2011 1:54 am Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | podobno zakończenie (pozwolę się nie zgodzić z tą genialniością- emocjonalne, tak; muzycznie genialne- ani trochę) |
to chyba do mnie i w7. zatem nie wiem skąd ty wziąłeś tę genialność muzyczną. zawsze pisałem tylko o tej emocjonalnej, która nie ma sobie (a jak ma to doprawdy 1 czy 2) równych.
dałem 5. maksa nie mogłem choćbym nie wiem, z której strony nie patrzył. Niżej też ni hu hu nie dało rady. Za duży sentyment, za dobra muzyka, wreszcie - za dużo emocji. Prawdę mówiąc nigdy u nich nie było tylu emocji jeśli chodzi o cały album. Rzadko u kogokolwiek tyle było.
Gdyby nie było Hitmana i All God's People (jeszcze nie dojrzałem widocznie) to moooże.. ale Live with You też nie jest jakieś świetne. Tak samo Delilah, doceniam sam pomysł, który wymagał niezwykle dużo od Freda, ale sam Mercury pokazał, że można nagrać w tym stanie żart z o wiele większą klasą. I właśnie Slightly Mad jest dla mnie jednym z totalnie najbardziej poruszających kawałków w muzyce w ogóle jakie znam. Trzeba mieć niesamowicie wiele... odwagi? siły? by coś takiego nagrać. Wielka rzecz. Piękna i tragiczna zarazem. W sumie każdy kawałek po wycięciu wspomnianej czwórki gofrów jest boski. Don't Try? Nieziemskie. Bijou? Czyste piękno. Wild Wind? Fenomenalne i porywające. Days of our Lives? Jedna z najbardziej poruszających rzeczy w muzyce jakie znam. O tytułowym i The Show pisał nie będę. Każdy wie, a jak nie to jest chujowy na maxa.
niezwykła płyta. na pewno nie jest równa, na pewno nie jest genialna jako całość, ale jest niezwykła i wielka. Oczywiście nie da się na nią patrzeć bez całego kontekstu. Freddie (ale i cały zespół) postawił tutaj na emocje, nie na przeboje (których też przecież nie brakuje).
Mogę nie wracać do Queen przez rok, ale ta płyta zawsze będzie dla mnie wiele znaczyć.
ps. to była pierwsza w historii narlepsza płyta ever  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Lis 12, 2011 3:48 am Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: |
to chyba do mnie i w7 |
Ano tak, tylko wy dwaj tu lubiliście ten kawałek...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Sob Lis 12, 2011 11:39 am Temat postu: |
|
|
Daję piątkę, ale tylko dlatego że są tutaj rzeczy absolutnie genialne i niwelują niesmak po zapychaczach, na które w życiu nie zwróciłbym uwagi, gdyby nie były sygnowane znaczkiem Queen. Mówiąc o zapychaczach, mam na myśli parszywie moim zdaniem wyprodukowane i banalne I Can't Live With You, dość miałką Delilah oraz hałaśliwego i bezmyślnego Hitmana. Jeśli chodzi o kontrowersyjne All God's People, to ja akurat zaliczam się do grona miłośników.
A teraz absolutny top:
- Innuendo - rzecz kompletna, przemyślana, miejscami agresywna, a miejscami liryczna; nadająca smutno-ironiczny ton całemu albumowi,
- Bijou - po prostu prześliczne,
- Days Of Our Lives - konstrukcyjnie zwyczajna ballada, ale tak naładowana emocjami, że trudno przejść obok niej obojętnie,
- The Show Must Go On - miota mną jak szatan i z tego powodu nie zwracam uwagi na poziom muzyczny; jeżeli coś wywołuje takie emocje, to może być nawet zagrane na bałałajce i odśpiewane przez człowieka z Papa Roach.
Powiadam, oceniam bardzo dobrze z powodu niezmiernie wysokiego poziomu wymienionych utworów, ale zdaję sobie sprawę ze strasznej nierówności tego albumu. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|