FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
INNUENDO na cenzurowanym
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 17, 18, 19, 20, 21  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Recenzje
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

INNUENDO
1
2%
 2%  [ 1 ]
2
0%
 0%  [ 0 ]
3
0%
 0%  [ 0 ]
4
10%
 10%  [ 5 ]
5
30%
 30%  [ 14 ]
6
56%
 56%  [ 26 ]
Wszystkich Głosów : 46

Autor Wiadomość
Michalzbiku95



Dołączył: 26 Lut 2010
Posty: 995
Skąd: Warszawa - Bielany

PostWysłany: Czw Sty 13, 2011 2:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Arquest napisał:
No coś w tym rodzaju. Nawet 'Wish You Were Here' puścili... Wink


o jak miło , a ja chyba słyszałem też Sweet Child O Mine Wink
_________________
Nagroda "Tomisiępodobatomniejoznowucośfajnego 2010"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
KrzysiekP



Dołączył: 26 Lut 2006
Posty: 2115
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Pon Sty 17, 2011 12:08 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Aia napisał:
Bo w tym albumie naprawdę nie muzyka gra pierwsze skrzypce. Jakkolwiek irracjonalnie to brzmi. Głównym bohaterem Innuendo są emocje i to one determinują postrzeganie płyty. I nie, nie piszę, o sytuacji w jakiej była nagrywana, choć wiadomo, że warunkowała ten album. Piszę o tym, że w każdej nucie, każdej pauzie siedzą uczucia, tak silne, że nie sposób się od nich opędzić. Nie wiem, może to tylko ja tak mam i w tym miejscu imputuję Wam brutalnie własną percepcję. Może można podejść do Innuendo w pełni metodycznie...


Odczuwam te emocje, nie zaprzeczam. Wink Ale nie w każdym utworze, Bijou, The Show.., Don't Try So Hard czy tytułowym bardzo czuję te emocje. No i to są IMO najlepsze kawałki na płycie (no, jeszcze IGSM). Ale co do reszty - potrafię spojrzeć na te kawałki krytycznie, przy czym na prawdę nie podobają mi się 2 kawałki, reszta jest moim zdaniem dobra. Wink

Aia napisał:
To rzecz mistyczna...Ej, naprawdę jej nie czujecie?


Po prostu inaczej tę płytę odbieramy. Mam podobnie z A Night At The Opera - pierwsza płyta, jaką poznałem, jeszcze za berbecia, dużo wspomnień.. I chyba też krytycznie na nią nie potrafię spojrzeć.. Ale - jest coraz mniej takich sytuacji, w których na muzykę patrzę bezkrytycznie. Coś musi mną kompletnie zawładnąć, przenieść do innego świata. Ciebie przenosi Innuendo. Wink Mnie - Dead Can Dance.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kwak
Gość





PostWysłany: Pią Sty 28, 2011 12:42 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ale ogólnie zauważyłem, że podczas słuchania tej płyty w powietrzu czuć jakąś taką dziwną aurę, ciężko mi to wytłumaczyć pewnie wielu posądzi mnie o to, że mam białą żonę i psiocze na czarnych, ale jest jakiś taki lekki obłęd od początku do końca, coś jest niby wesołe, ale nie jest coś jest niby lovesongiem (ICLWY) ale nie jest. Numery 2 i 6 to kawałki na max naładowanę tą aurą o której mówie, a reszta też ma to w sobie.
Powrót do góry
Fankado



Dołączył: 29 Kwi 2011
Posty: 59
Skąd: Przemyśl

PostWysłany: Pią Maj 06, 2011 7:38 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

nie jestem orginalna-- 6 !!!
same porywające, wspaniałe utwory. słuchając jej, jednak trudno mi nie pamiętać, jak trudno było Freddiemu, jak cierpiał. These are the days of our lives nie mogę słuchać i prawie zawsze puszczam kolejną piosenkę, jakoś ciągle mam przed oczami wychudzonego Freddiego i jego pożegnanie. jak się za bardzo wczuję to i popłakać mi się zdarza. ale moze za emocjonalna jestem..
ogólnie świetna płyta i zawsze będe do niej wracac.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
innuendo91



Dołączył: 30 Gru 2008
Posty: 228
Skąd: Gdańsk/Sopot/Gdynia

PostWysłany: Pią Lip 01, 2011 6:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mam pytanie - w sprawie piosenki TSMGO - w dzisiejszej mowie czasem się słyszy powiedzenie "Show Must Go On", które oznacza, że coś musi trwać dalej, zastanawia mnie tylko, czy było ono używane już wcześniej, przed 1991r. czy zostało przyjęte i rozpowszechnione dzięki piosence Queen.

Wiecie coś na ten temat?
_________________
"My soul is painted like the wings of butterflies
Fairytales of yesterday will grow but never die
I can fly - my friends"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Pią Lip 01, 2011 6:20 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Spójrz sobie na The Wall z 1979 i spis utworów Wink
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Dundersztyc19



Dołączył: 25 Sie 2009
Posty: 1356
Skąd: Kuala Lumpur

PostWysłany: Pią Lip 01, 2011 6:20 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czy sam fakt, że na "The Wall" Pink Floydów jest utwór o tym samym tytule, jest odpowiedzią? Wink
_________________
- Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
wasdfg7



Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 4279
Skąd: Dębica/Wrocław

PostWysłany: Pią Lip 01, 2011 6:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dundersztyc19 napisał:
Czy sam fakt, że na "The Wall" Pink Floydów jest utwór o tym samym tytule, jest odpowiedzią? Wink


Apeluję. Używajmy mózgu...

Bo mam wrażenie, że The Wall jest troszeczkę bardziej znane niż Innuendo.
_________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Pią Lip 01, 2011 6:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dundersztyc19 napisał:
Czy sam fakt, że na "The Wall" Pink Floydów jest utwór o tym samym tytule, jest odpowiedzią? Wink

Pytanie było- czy to powiedzenie było używane wcześniej.
To teraz pomyśl, zgadnij, wydedukuj, nie wiem jak działasz- ja podałem jeden cholernie znany przykład użycia, 12 lat wcześniej.

Więc jak myślisz, czy to znaczy że było używane przed 1991 czy nie?
Zastanów się, to może być podchwytliwe!

Ten związek frazeologiczny był popularny w showbiznesie od lat 50-tych. Przypisuje się go Noelowi Cowardowi.
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
shamar



Dołączył: 18 Maj 2008
Posty: 1942
Skąd: K-ce / Czewa

PostWysłany: Pią Lip 01, 2011 11:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Lecri napisał:
A Winter's Tale (a propos tego ostatniego, jakoś w Święta puścili to w Zetce, aż nie mogłam w to uwierzyć, że takie coś w tak szmirowatej stacji)


Helloł. Ten kawałek leci od lat w zimy na stacjach typu RMF i Zet. Rolling Eyes

Nie wiem czy pisałem. Słuchałem tej płyty z kasety , niedlugo po tym jak wyszła. I była to świetna płyta więc nie dotyczy mnie dorabianie otoczki : a bo tej płyty słucha się tak bo to ostatnia, łzawa, smutna itp.

Tylko k....wa niektóre kawałki mailem wyciszane wersje Rolling Eyes
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Oskar



Dołączył: 02 Lip 2011
Posty: 588
Skąd: Rumia

PostWysłany: Nie Lip 03, 2011 10:42 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja znajduję w Innuendo powroty do początków kariery Queen.
Zwłaszcza w "I'm Going Slightly Mad". Nie wiem dlaczego, jakoś kojarzy mi się z "Killer Queen"?
Jak dla mnie Innuendo to świetna płyta, dałem 6.
Ale ciekaw jestem, co by o niej mówili i pisali, gdyby nie była nagrana w takich okolicznościach. Jest faktycznie dużo ołzawiona i powiem wprost, że najgorszy ściek z tej płyty dla mnie, to "I Can't Live With You", chociaż jest melodyjnie radosna. Mi nie pasuje do Innuendo.
Moja wielka trójca Innuendo to:
1.Innuendo
2.The Show Must Go On
3.The Hitman
_________________
O! To też jest Queen'ów? Fajny kawałek!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
PiotreQ



Dołączył: 03 Kwi 2005
Posty: 4957

PostWysłany: Nie Lip 03, 2011 10:51 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Oskar o I Can't Live With You napisał:
Mi nie pasuje do Innuendo.

U mnie jest podobnie, ale raczej z innego powodu. Kiedy w młodości katowałem kasetę, tego utworu zwyczajnie tam nie było. Nawet nie miałem pojęcia, że na tym albumie powinno coś jeszcze być. Dopiero w erze internetu zostałem oświecony Wink Nawet teraz jak pomyślę o Innuendo, to zwyczajnie zapominam, że ICLWY tam w ogóle jest. Już bardziej kojarzy mi się z Queen Rocks i z wersją z tej składanki Wink
_________________


Vice Maskotka Forum 2007
Vice Człowiek Roku Forum 2008


PiotreQrmx.com - Remixy Queen
QueenBootlegs.com - Bootlegi Queen
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
whoatemydinner



Dołączył: 02 Lip 2011
Posty: 1771
Skąd: Z Mornington Crescent.

PostWysłany: Nie Lip 03, 2011 11:08 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

PiotreQ napisał:
Oskar o I Can't Live With You napisał:
Mi nie pasuje do Innuendo.

U mnie jest podobnie, ale raczej z innego powodu. Kiedy w młodości katowałem kasetę, tego utworu zwyczajnie tam nie było. Nawet nie miałem pojęcia, że na tym albumie powinno coś jeszcze być. Dopiero w erze internetu zostałem oświecony Wink Nawet teraz jak pomyślę o Innuendo, to zwyczajnie zapominam, że ICLWY tam w ogóle jest. Już bardziej kojarzy mi się z Queen Rocks i z wersją z tej składanki Wink

Lepszą wersją, wypada nadmienić Wink
_________________


Ostatnio zmieniony przez whoatemydinner dnia Nie Wrz 18, 2011 11:45 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Oskar



Dołączył: 02 Lip 2011
Posty: 588
Skąd: Rumia

PostWysłany: Nie Lip 03, 2011 3:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

O! To jest inna wersja niz z Innuendo?
Cholercia. . . 4 lata słucham Queen i o tym nie wiem. . .
Dzięki wam za oświecenie Smile
Zaraz sprawdzę
_________________
O! To też jest Queen'ów? Fajny kawałek!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Oskar



Dołączył: 02 Lip 2011
Posty: 588
Skąd: Rumia

PostWysłany: Nie Lip 03, 2011 4:43 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nooo. . . Jest o wiele lepsza.
Podobno Scandal "12 też jest cięższa od oryginału. Szukałem, ale nie mogłem znaleść.
_________________
O! To też jest Queen'ów? Fajny kawałek!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
whoatemydinner



Dołączył: 02 Lip 2011
Posty: 1771
Skąd: Z Mornington Crescent.

PostWysłany: Nie Lip 03, 2011 4:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Oskar napisał:
Nooo. . . Jest o wiele lepsza.
Podobno Scandal "12 też jest cięższa od oryginału. Szukałem, ale nie mogłem znaleść.


Proszę: [KLIKAMY!]

Czy cięższe to nie wiem, ale mi się mniej podoba.
_________________


Ostatnio zmieniony przez whoatemydinner dnia Nie Wrz 18, 2011 11:45 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Oskar



Dołączył: 02 Lip 2011
Posty: 588
Skąd: Rumia

PostWysłany: Nie Lip 03, 2011 4:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wielkie dziękuję Very Happy
Tak słyszałem, że mocniejsze jest '12
Właśnie słucham '12
Ale jestem teraz podjarany tym "I cant live with you" z queen rocks, że zaraz napiszę reklamację do Briana iż nie wstawili tego na Innuendo w takiej właśnie formie
_________________
O! To też jest Queen'ów? Fajny kawałek!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Lecri



Dołączył: 16 Sty 2010
Posty: 159
Skąd: Pomorze

PostWysłany: Pon Lip 04, 2011 1:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

shamar napisał:
Helloł. Ten kawałek leci od lat w zimy na stacjach typu RMF i Zet. Rolling Eyes

Ja sobie nie przypominam bym kiedykolwiek wcześniej słyszała ten utwór na tego typu stacjach Wink
Poza tym od bardzo dawna słyszę takie stacji, tylko wtedy jak jestem do tego zmuszona (np. w sklepie), wtedy ktoś w domku miał włączone, a ja chora leżałam w łóżku (inaczej bym pewnie miała słuchawki na uszach ze "swoją" muzą Wink). A Winter's Tale mnie nawet pobudziło i musiałam sprawdzić co to za radio, bo pomyślałam, że ktoś jakąś porządną stację słucha (naiwniak ze mnie ;p), a to się okazało, że to Zetka. I mnei to bardzo pozytywnie zaskoczyło, bo nie spodziewałam się tego utworu.

Oskar napisał:
Ale jestem teraz podjarany tym "I cant live with you" z queen rocks, że zaraz napiszę reklamację do Briana iż nie wstawili tego na Innuendo w takiej właśnie formie

To teraz powiedz mi Oskarze jak oni mogli wrzucić tą wersję na Innuendo skoro ona jeszcze wtedy nie istniała, powstała specjalnie na potrzebę składanki Queen Rocks, która wyszła w 1997?

Zgodzę się z tym, że ta wersja jest o niebo lepsza, aczkolwiek ten początek (chodzi mi fredową wokalizę) mogli sobie darować, trochę mnie to irytuje Wink I na szczęście w końcu jest żywa, dobrze brzmiąca perka, zamiast badziewnego i źle brzmiącego automatu Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
PiotreQ



Dołączył: 03 Kwi 2005
Posty: 4957

PostWysłany: Pon Lip 04, 2011 1:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Lecri napisał:
Oskar napisał:
Ale jestem teraz podjarany tym "I cant live with you" z queen rocks, że zaraz napiszę reklamację do Briana iż nie wstawili tego na Innuendo w takiej właśnie formie

To teraz powiedz mi Oskarze jak oni mogli wrzucić tą wersję na Innuendo skoro ona jeszcze wtedy nie istniała, powstała specjalnie na potrzebę składanki Queen Rocks, która wyszła w 1997?

Jemu chodziło o to, że mogli to nagrać wtedy w taki sposób, jaki nagrali parę lat później Wink
_________________


Vice Maskotka Forum 2007
Vice Człowiek Roku Forum 2008


PiotreQrmx.com - Remixy Queen
QueenBootlegs.com - Bootlegi Queen
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Lecri



Dołączył: 16 Sty 2010
Posty: 159
Skąd: Pomorze

PostWysłany: Pon Lip 04, 2011 2:44 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

PiotreQ napisał:
Jemu chodziło o to, że mogli to nagrać wtedy w taki sposób, jaki nagrali parę lat później Wink

Sama o tym pomyślałam, ale dla mnie zabrzmiało to tak, jakby miał do zespołu pretensje, że na Innuendo nie znalazła się ta konkretna wersja, dlatego się przyczepiłam ;P
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
whoatemydinner



Dołączył: 02 Lip 2011
Posty: 1771
Skąd: Z Mornington Crescent.

PostWysłany: Czw Lip 07, 2011 11:49 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Innuendo do ciekawa dość płyta. Wielu ludzi daży ją OGROMNYM sentymentem, ja jednak mam do niej dość neutralny stosunek. Pierwszy raz usłyszałem ją po jakiś 3 latach zbierania innych albumów i choć bardzo mi się podobała, to nie ruszyła mnie w stylu "Ostatnia płyta z Freddiem! Trzeba na ołtarze ją dać!". Dla mnie to od zawsze była kolejna płyta w dyskografii, a że powstała w takich okolicznościach a nie innych i że okazała się ostatnim krążkiem w klasycznym składzie, to cóż... Jednakże...

Album ma atmosferę absolutnej epickości, podniosłości (chwilami ocierającej się o pretensjonalność) i, chwilami, przygnębienia i zadumy. Chyba właśnie to sprawia, że ten album, choć nie dażony przeze mnie sentymentem, pojawia się w moim TOP 3 albumów Queen, a takze jest stałym bywalcem mojej TOP 30 albumów w ogóle. Takiego klimatu nie udało się osiągnąć Queen wcześniej, ani potem - to, wraz z paroma naprawdę genialnymi kompozycjami wybija Innuendo na tle innych płyt grupy.

Pierwszą genialną kompozycją jest tytułowa ścieżka. Innuendo jest trzecim singlem zespołu, który zajął 1. miejsce na liście przebojów w Wlk. Brytanii pomimo swej długości (ponad 6 minut) i formy bardzo nietypowej dla stereotypowego przeboju. Długi wstęp budujący klimat, jeden z najlepszych popisów wokalnych Freda, bardzo przemyślany i ciekawy tekst spod pióra Rogera i oczywiście wstawka flamenco Steve'a Howe'a powtórzona na Red Specialu przez naszego Briana. Utwór balansuje między różnymi stylami, jednak ani razu nie ociera się o kicz. Chyba właśnie dlatego zyskał sobie miano Bohemian Rhapsody lat 90.

Kolejne dwie fenomenalne piosenki są autorstwa wokalisty - I'm Going Slightly Mad oraz Don't Try So Hard to piosenki bardzo różne, jednak jeden przymiotnik mają wspólny - piękne. Slightly Mad jest piękne w swej prostocie, w swym tekście, który tak naprawdę jest zbiorem eufemizmów oznaczających "oszaleć", oraz aranżacji, z klimatycznym gitarowym solo i jednym z najlepszych popisów Johna na basie. Don't Try So Hard jest piękna w swoim... pięknie. Freddie pięknie oddaje emocje tej piosenki śpiewając falsetem, który nie jest irytujący w tym przypadku, jak to miało miesce 5 lat wcześniej w Pain Is So Close To Pleasure. Piękna ballada z jedną z najładniejszych linii melodycnych jakie w życiu słyszałem. Chociaż nie jest to utwór dla każdego do zaśpiewania - Mercury jest akurat jedynym wokalistą, jaki mi pasuje do akurat tej piosenki.

A co z Rogerem? On również napisał dwie przednie piosenki, choć to miano przypisuje jednej nie ze względu na talent kompozytorski perkusisty. Ta piosenka to These Are The Days Of Our Lives - prosta ballada, która prawdopodobnie byłaby tylko kolejnym utworem z albumu gdyby nie teledysk, który wyciska łzy bardziej niż Titanic, oraz jedna z najpiekniejszych solówek wszechczasów w wykonaniu Briana. Akurat tu muszę przyznać, że to jemu należą się brawa, a nie Rogerkowi. Razz Natomiast Ride The Wild Wind to utwór z zupełnie innej bajki. Napędzany stałym, pulsującym rytmem spółki Taylor/Deacon stanowi chyba najmocniejszy ciężki punkt płyty. Tekst o ucieczce nawiązuje do wczesnych tworów Rogera, m.in. Tenement Funster. To co się dzieje z linią basu w tej piosence... miód, biszkopt pokryte pyzszną czekoladą w postaci zagrywek Maya.

Brian May również nie próżnował i napisał chyba drugi największy hit z całego albumu - The Show Must Go On. Mimo ogrania, odsłuchania do granic możliwości - nie nudzi się. Jak to możliwe? Czy to aranżacja, wybuchowy refren, solo na gitarze, a może teledysk dokumentujący karierę Queen z lat 80.? Chyba nigdy się nie dowiem. Nie wiem co napisać jeszcze o tym utworze oprócz tego, że mi się cholernie podoba i gdybym miał wywalić jeden kawałek z płyty, to na pewno bym tego nie uczynił wywalając Show.

Pozbyłbym się za to hard rockowego koszmarka zwanego The Hitman, który stylem może i nawiązuje do tych co cięższych dzieł Queen z lat 70., ale jakością już niezbyt. Podobnie jest z Headlong, choć ten utwór jest jednym wielkim popisem umiejętności Briana i to te jego ciągłe solówki ratują piosence skórę. No, ale gdzież jej tam do Breakthru z poprzedniego albumu...

I Can't Live With You to poprocker, który nie wie co ze sobą zrobić. Jest pierwszą prawdziwą ofiarą produkcji, a jak on mógł brzmieć... Wystarczy posłuchać sobie wersji z Rocks - to się nazywa power. All God's People to odrzut z solowych sesji Mercury'ego do Barcelony i gdyby tak zostało nie czułbym się ani trochę smutny z tego powodu. Czemu? Bo wrzucony tak jak jest na płytę, to choć pasuje do klimatu IMO, to jest najsłabszym punktem całego albumu. Niczym się nie wyróznia oprócz tych chórków, które mnie denerwują niemiłosiernie.

Delilah to utwór którego nie słyszałem od wieków, ale pamiętam, że była tam miaucząca gitara. ...Może to i dobrze, że go dawno nie słuchałem...? I w końcu najbardziej kontrowersyjny punkt mojej recenzji, coś czuję, czyli Bijou. Uważam, że ten utwór jest nudny. Tak - ta solówka Maya na poczatku i końcu mnie ni ziębi, ni grzeje, a cała forma jest jak dla mnie za skąpa jak na 3 minutową piosenkę. Sposób, w jaki została pokazana w specjalnie zedytowanej wesji na płytę winylową mi zdecydowanie bardziej pasuje - jako miniaturka pasuje idealnie jako przedmowa do wieńczącego płytę The Show Must Go On.

Podsumowując - Innuendo to jeden z najlepszych albumów Queen i nawet jeśli odejmie się tę nostalgię, którą ludzie do niego czują, jest wysoko-słuchalny i stanowi powrót do formy po szalonych latach 80. Szkoda, że tuż po tej płycie stało się to, co się stało...
_________________


Ostatnio zmieniony przez whoatemydinner dnia Czw Lip 07, 2011 11:55 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Mandey



Dołączył: 24 Sie 2007
Posty: 1579
Skąd: Rawicz

PostWysłany: Czw Lip 07, 2011 11:52 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

whoatemydinner napisał:
wstawka flamenco Jeffa Becka

Error! Error!
Steve Howe Wink
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
whoatemydinner



Dołączył: 02 Lip 2011
Posty: 1771
Skąd: Z Mornington Crescent.

PostWysłany: Czw Lip 07, 2011 11:56 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak to jest jak się słucha Amused To Death Watersa próbując się skupic nad recenzją innego albumu. Wink Dzięki za korektę. Very Happy
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Dundersztyc19



Dołączył: 25 Sie 2009
Posty: 1356
Skąd: Kuala Lumpur

PostWysłany: Czw Lip 07, 2011 2:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

whoatemydinner napisał:
All God's People to odrzut z solowych sesji Mercury'ego do Barcelony i gdyby tak zostało nie czułbym się ani trochę smutny z tego powodu. Czemu? Bo wrzucony tak jak jest na płytę, to choć pasuje do klimatu IMO, to jest najsłabszym punktem całego albumu. Niczym się nie wyróznia oprócz tych chórków, które mnie denerwują niemiłosiernie.

Obiektywizm jest chujowy, bo prawie każdy uważa to za słaby punkt albumu.

whoatemydinner napisał:
Bijou. Uważam, że ten utwór jest nudny. .

A tu nie wiem czemu, mam szacunek do Ciebie za to, że to napisałeś, choć nijak się z tym zgodzić nie mogę.
_________________
- Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
Jaszek



Dołączył: 08 Lis 2010
Posty: 701
Skąd: Zawoja/Kraina Rhye

PostWysłany: Czw Lip 07, 2011 5:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To ja jestem jednym z tych niewielu którym się podoba All God's People jestem tego zdania co Brian ta piosenka ma w sobie to coś Wink Ale kwestia czy pasuje ta piosenka na Innuendo tu już nie jestem taki pewien może lepiej by pasowała do Made In Heaven?
Brian Cię zanudza w Bijou swym jakże pięknym "rzępoleniem"? Wink
_________________
I'm slightly mad
Oh dear
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG WP Kontakt
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw Lip 07, 2011 5:28 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

jak można być fanem Queen i nie doceniać Bijou to nie wiem Wink To jakby fan zeppów narzekał na black dog, albo flojdów na Time ;p

Brian gra przepięknie. A Fred.. no w tym kawałku rozumiem czemu ma taki status (choć zapewne ma go za latanie ze statywem i krzyczeniem fuck you do publiki, ale mniejsza). Naprawdę jedna z niewielu rzeczy, których po prostu nie "odśpiewał" i tyle.
To samo z Don't Try So Hard w sumie.
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Jaszek



Dołączył: 08 Lis 2010
Posty: 701
Skąd: Zawoja/Kraina Rhye

PostWysłany: Czw Lip 07, 2011 5:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bijou taki klejnot w dorobku Queen Wink
_________________
I'm slightly mad
Oh dear
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG WP Kontakt
whoatemydinner



Dołączył: 02 Lip 2011
Posty: 1771
Skąd: Z Mornington Crescent.

PostWysłany: Czw Lip 07, 2011 6:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

whoatemydinner napisał:
I w końcu najbardziej kontrowersyjny punkt mojej recenzji, coś czuję, (...)

A jak mówiłem, że będę jasnowidzem, to się śmieli. Rolling Eyes Laughing

Dobra, to nie jest tak, że uważam Bijou za zły. Wręcz przeciwnie - pod względem technicznym jest bardzo dobrze i w teorii wszystko działa i jest ogólnie w porządku. Uważam jednocześnie, że jest to sztandarowy przykład przerostu formy nad treścią. Z solówki Maya na początku potrzebny mi jest tylko wstęp i jedno wykonanie riffu, potem całą część Mercury'ego i jedno wykonanie riffu na końcu i finito. Jak dla mnie, gdyby utwór ten został tak przedstawiony na płycie, byłby przepiekną miniaturką i, jak już wspomniałem w swoim poście, idealnym prologiem do TSMGO. Jednak tak jak jest na CD (na winylu została umieszczona wersja praktycznie zgodna z moimi marzeniami i trwająca 1:19), to utwór jest IMO zbyt długi przez co mi się nudzi. Ale jestem jeszcze gówniarz, to może wydorośleję i docenię tę piosenkę jak wy. Cool
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Jaszek



Dołączył: 08 Lis 2010
Posty: 701
Skąd: Zawoja/Kraina Rhye

PostWysłany: Czw Lip 07, 2011 6:41 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z tą miniaturą to nie jest taki zły pomysł Wink
Wydaję mi się że gdyby Freddie się czuł lepiej to z I Can't Live With You przerobiłby na poprock tak jak to zrobił z Radio GaGa czy A Kind of magic i byłby radiowy hit Very Happy
_________________
I'm slightly mad
Oh dear
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG WP Kontakt
shamar



Dołączył: 18 Maj 2008
Posty: 1942
Skąd: K-ce / Czewa

PostWysłany: Pią Wrz 16, 2011 5:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Koniec mógł być tylko taki. Odejście z największym hukiem i ,chyba, najlepszą płytą.

1.Innuendo 6/6 - Bohemian Rhapsody 2, kawałek absolutny, wszystko dopięte na ostatni guzik
2. I'm Going Slightly Mad 4/6 - tego nigdy specjalnie nie lubiłem ale to się zmieniło. Ma świetną mroczną atmosfere
3. Headlong 4/6 - typowy rocker lepsze niż taki Hammer ale do IWIA nie dorasta.
4. I Can't Live With You 4-/6 - połballadka, coś jak Rain Must Fall w wersji bardziej rockowej. Wersja Rock retake ? Wydaje mi się udziwniana na siłę. Nie wiem w jakim celu.
5. Don't Try So Hard 5/6 - mocne, mroczne przejmująco-przygnebiające. Czy zbyt nachalne? who cares
6.Ride The Wild Wind 4/6 - za tym też nie pzrepadam ale ma ten trance'owy klimat (jak YDFM)
7. All God's People 4-/6 - dobre, tylko ciut nie pasuje do reszty płyty. Ciekawe czemu...
8.These Are The Days Of Our Lives 6/6 - z cyklu, jedna z najlepszych ballad Queen, klasyk
9.Delilah 3+/6 - ten kawałek też niezbyt tu pasuje. Z trójki kawałków pulsujących (ten, Cool Cat, My baby does me) plasuje się gdzies w środku.
10.The Hitman 3+/6 - heavy rock AD 1991. Ciężko ale trochę nudnawo. Bardzo daleko temu do White Man czy Stone Cold Crazy
11.Bijou 5/6 - przepiękna, hiponotyzująca miniaturka aż szkoda , że taka krótka i tak mało wokali.
12.The Show Must Go On 6/6 - nie ma co pisać. Świetny kawałek, klasyk i wielki hit.

Lost Opportunity i Queen Talks pominę milczeniem.

6/6 bo całościowo wypada świetnie.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Recenzje Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 17, 18, 19, 20, 21  Następny
Strona 18 z 21

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek