| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| INNUENDO |
| 1 |
|
2% |
[ 1 ] |
| 2 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 3 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 4 |
|
10% |
[ 5 ] |
| 5 |
|
30% |
[ 14 ] |
| 6 |
|
56% |
[ 26 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 46 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Czw Paź 26, 2006 8:38 pm Temat postu: |
|
|
| Ride_The_Wild_Wind napisał: | | FRED BYŁ MAŁO TWÓRCZY! |
Mówisz o tej płycie, czy w ogóle? Dlaczego uważasz, że był mało twórczy? Mógłbyś to jakoś uzasadnić. _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Nie Paź 29, 2006 10:07 pm Temat postu: |
|
|
| meg napisał: | | [ciach]naprawdę świetna, przejmująca całość, której dramatyzm i ponadczasowość zostały naznaczone przez śmierć Freddiego zupełnie nowym wymiarem[ciach] |
Zgadzam sie z powyższym.
I już na samym początku, jakby chcieli podkreślić wyjątkowość albumu, genialny utwór 'Innuendo'. Do którego zresztą musiałam przez wiele lat dojrzeć. MUST HAVE dla wszystkich.
pozdrawiam,
anulka_rafaleq. _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Daisy

Dołączył: 03 Gru 2006 Posty: 110 Skąd: Dolny Śląsk
|
Wysłany: Pon Gru 11, 2006 2:42 am Temat postu: |
|
|
"Innuendo".....ode mnie 6
Uwielbiam ten album
a....
"Innuendo"
"I'm Going Slaghty Mad"
"Headlong"
"I Can't Live With You"
"These Are The Days Of Our Lives"
"Delilah"
"Bijou"
"The Show Must Go On"
Kocham....
"Delilah" takie słodkie...
"Bijou"... piękne  _________________ "Drogę do szczęścia musimy odkryć sami w sobie, a muzyka może nam tylko w tym pomóc..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
vader84
Dołączył: 09 Gru 2006 Posty: 6 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: Pon Gru 11, 2006 10:59 am Temat postu: |
|
|
druga lub 3 kaseta queen w moim domu lekko zjechana bo wtedy te piraty byly okropne
to byl chyba poczatek 92 roku
powiem krotko
razem z MIH to chyba najlepszy album Queen |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Nie Sty 21, 2007 5:02 pm Temat postu: |
|
|
| Daisy napisał: | "Bijou"... piękne  |
odnośnie tego kawałka to mam jedno pytanie , cały utwór to wirtuozerski popis Briana na gitarze elektrycznej , ale ciekawi mnie natomiast na czym grana jest melodia , która leci w tle ? Czy są to elektroniczne klawisze - keyboard ? Jakieś oragany , czy może syntezator czy może też cała orkiestra symfoniczna ? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Sty 21, 2007 5:19 pm Temat postu: |
|
|
synth, keyboard.. jak zwal tak zwal... w kazdym razie to nie byla zadna orkiestra, tylko puszka kabli  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Nie Sty 21, 2007 8:26 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | to nie byla zadna orkiestra, tylko puszka kabli  |
hehe , OK. chciałem się tylko upewnić bo przy pomocy orkiestry tez można uzyskać podobne dźwięki  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szyszunia007

Dołączył: 19 Lis 2006 Posty: 13 Skąd: Kluczbork
|
Wysłany: Sro Sty 24, 2007 2:41 pm Temat postu: |
|
|
Dzisiaj słuchałam tej płyty i stwierdziłam, że to właśnie dzisiaj jest właściwy dzień by napisać pierwszy post na tym forum.
Innuendo
Trudno wyrazić geniusz tej płyty w kilku słowach.
Wspaniała, smutna, przejmująca...
Słuchając jej i myśląc ile sił musiał w sobie zebrać Freddie by nagrać ten album, by przezwyciężyć chorobę... łzy napływają do oczu.
Pierwszy raz zetknęłam się z tą płytą przesz utwór The Show Must Go On, który gdzieś tam, dawno temu usłyszałam... zauroczył mnie, do tej pory zresztą jest jednym z moich ulubionych.
Jednak mimo wszystko moim zdaniem najbardziej smutnym, przejmującym i wyciskającym zły utworem na tym albumie jest Bijou, aż zapiera dech w piersiach i odbiera wszystkie myśli... wszystkie słowa...
PS. Tak na marginesie witam serdecznie. _________________ Wszytko co dobre w życiu jest w zasięgu ręki, ale wpływ ciemnej strony naszej natury sprawia, że nie jesteśmy w stanie po to sięgnąć... - Roger Waters |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jim_Morrison
Dołączył: 26 Mar 2007 Posty: 36
|
Wysłany: Wto Mar 27, 2007 11:19 pm Temat postu: |
|
|
Cóż napisać? Wspaniały album. To co mnie najbardziej w niej fascynuje to klimat płyty no i wokal Freddiego. Tak. Zostało mu zaledwie kilka miesięcy życia, a chciał pokazać, że mimo tej strasznej choroby jeszcze może śpiewać, dla fanów, dla nas. No, ale po kolei.
Otwierający album utwór tytułowy to chyba najwspanialszy,najbardziej ambitny utwór zespołu z bardzo ambitnym życiowy przesłaniem. Po prostu majsterczyk. Tutaj mam pytanie: kto jest jego autorem? Roger? Freddie? czy może spółka Taylor/Mercury? Dobra, idźmy dalej. Drugi utwór to I'm going slyghtly mad - poczucie humoru Freda mimo cierpienia jakie przeżywa. Trzeci i czwarty utwór to nie wątpliwie charakterystyczny dla gry Briana - Headlong i I Can't Live With You. Utwór numer pięć Don't Try So Hard to jedna z najpiękniejszych ballad Królowej. Dreszcz przechodzi gdy Freddie śpiewa górne rejestry. Taylorowe Ride The Wild Wind zabiera w podróż, ujarzmia dziki wiatr. All God's People coś w stylu gospel i bluesa - fajne. Po nim przepiękne These Are The Days Of Our Lives - ilekroć słucham tego utworu, wierzcie mi, płaczę jak dziecko i myślę "Boże, tego wspaniałego człowieka już nie ma wśród żywych". Zaraz po nim znów poczucie humoru Freddiego poprzez wyznanie miłości do ... kota. Szalony The Hitman pokazuje ten rockowy pazur Queen, a więc to czego brakowało na poprzednich płytach. Bijou - wirtuazeria. The Show Must Go On. Nie to jeszcze nie koniec przedstawienie trwa, mino absencji głównego aktora. Szósteczka! _________________ ... when the music's over, turn out the light ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Mar 31, 2007 1:34 pm Temat postu: |
|
|
Najlepsza płyta Queen WOGÓLE i jedna z najlepszych w historii CAŁEGO przemysłu muzycznego (nie stwierdzam kategorycznie, że coś jest najlepsze bo... czasami po prostu nie da się porównywac niektórych albumów... Chociazby The Wall... Zupełnie inna muzyka)
Wolę Innuendo od ANATO... Od wszystkiego... Tutaj każdy utwór jest wielki, mamy pastisze, solówki, genialny wokal, wspaniałe brzmienie, mądre teksty... Nie mam pojęcia, jak dam sobie radę w survivorze... Bo wszystkie kompozycje uwielbiam...
Ocena Maksymalna. _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Nie Kwi 01, 2007 10:16 pm Temat postu: |
|
|
| nawet Delilah lubisz? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ZanziMan
Dołączył: 30 Mar 2007 Posty: 51
|
Wysłany: Nie Kwi 01, 2007 10:31 pm Temat postu: |
|
|
Prawdziwie genialna płyta. Mercury i spółka wykrzesali z siebie wszystko co najlepsze. Najwspanialsza płyta Queen. Każdy utwór ma tutaj swoje miejsce i każdy jest pieczołowicie przygotowany. Tak, tak, nawet Delilah ma tutaj swoją rolę. Oceniając tę płytę nie można oceniać samej muzyki, bo fakt, że pod takim kątem Delilah wydaje się być puste. Ale jeżeli bierzesz pod uwagę, że to jeden z najbardziej osobistych utworów, że Mercury żegna się z tym co dla niego ważne, to patrzysz inaczej i nabierasz respektu dla nawet tak banalnego utworu. Wstrząsające These are the Days of our Lives, The Show Must Go On, Innuendo... Mercury żegna się z tym światem, żegna się z fanami, żegna się ze swoim kotem ( ), ale daje też wskazówki i niezwykle głębokie przesłanie (a przecież nigdy tego nie robił!!). Muzyka Queen od zawsze miała dostarczać słuchaczowi rozrywki, a nie pouczać. Mercury sam zawsze negował wszelkie próby wplatania w utwory "cudownych przesłań", zawsze mówił, że nie chce być "Matką Teresą Rock&Rolla", ale Innuendo to wielka transformacja, refleksja nad życiem i pożegnanie. Chyba nie dotyczy to samego Freddiego, lecz całego zespołu... napewno. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pon Kwi 02, 2007 12:26 am Temat postu: |
|
|
| WhiteMan napisał: | | nawet Delilah lubisz? |
Delilah to czołówka najlepszych kawałków na tej płycie. Gdzieś po The Show Must Go On, I'm Going Slightly Mad, Innuendo, Ride The Wild Wind i Bijou.  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jim_Morrison
Dołączył: 26 Mar 2007 Posty: 36
|
Wysłany: Pon Kwi 02, 2007 9:11 am Temat postu: |
|
|
| WhiteMan napisał: | | nawet Delilah lubisz? |
Ja bardzo lubię, bo mam bardzo miłe wspomnienia z nią związane. _________________ ... when the music's over, turn out the light ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ZanziMan
Dołączył: 30 Mar 2007 Posty: 51
|
Wysłany: Pon Kwi 02, 2007 3:05 pm Temat postu: |
|
|
| caterkiller napisał: | | WhiteMan napisał: | | nawet Delilah lubisz? |
Delilah to czołówka najlepszych kawałków na tej płycie. Gdzieś po The Show Must Go On, I'm Going Slightly Mad, Innuendo, Ride The Wild Wind i Bijou.  |
Myślę, że tych utworów z czołówki jest więcej, pewnie około 12    |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pon Kwi 02, 2007 6:19 pm Temat postu: |
|
|
Jakj można nie lubić takiej przesympatycznej zaśpiewanej z wielkim uczuciem piosenki poświęconej kotu?  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Kwi 02, 2007 7:25 pm Temat postu: |
|
|
| WhiteMan napisał: | | nawet Delilah lubisz? |
I to jak! _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Pon Kwi 02, 2007 8:23 pm Temat postu: |
|
|
Właściwie to ile kompozycji na tym albumie jest wyłącznie autorstwa Freddiego? Bo wydaje mi się, że tylko dwie: IGSM i wspomniane Delilah. A co do Delilah, to bardzo lubię ten utwór. Jest prosty, ale ma taki szczególny "feeling"... Poza tym świetnie spisał się Roger, umieścił na tym albumie dwie chyba najlepsze swoje kompozycje. _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Kwi 02, 2007 8:33 pm Temat postu: |
|
|
Taaak... Roger pokazał klasę... "Innuendo" "Days" "Wind"... Trzy wspaniałe kompozycje... Przez te lata członkowie Queen dojrzeli muzycznie, tylko Freddie trochę stracił na wenie... Porównajmy np. QII... Strona pierwsza w całości by Brian, oprócz jednego, niezbyt skomplikowanego utworu autorstwa Rogera, strona druga w całości stworzona przez Freddiego... Czasy Innuendo to już inna bajka... _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mary

Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 102 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Pon Kwi 02, 2007 8:34 pm Temat postu: |
|
|
Dałam 6.
Dla mnie to jest jedna z najlepszych płyt Queen. Wszystkie utwory są genialne! Zawsze jak jej słucham to w tych utworach w niektórych momentach można wyczuć śmierć. .
Freddie śpiewa cudownie. A przecież to był już człowiek umierający...
Chyba nie ma tutaj piosenki, która by mi się nie spodobała. Innuendo to taki jakby testament...
Według mnie ta płyta nie ma żadnego słabego punktu. 6 postawiłam bez wahania. Swoją drogą bardzo podobają teledyski z Innuendo.
,,Show must go on" - tak jak w naszym codziennym życiu... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jaime

Dołączył: 30 Mar 2006 Posty: 236 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Pon Kwi 02, 2007 10:39 pm Temat postu: |
|
|
| Tatdoul napisał: | | Przez te lata członkowie Queen dojrzeli muzycznie, tylko Freddie trochę stracił na wenie... |
Zakładam, że chodziło Ci o lata 80-te, jeśli chodzi o wenę Freddiego, i że nie wymagasz od chorego człowieka zbyt wiele Hmmm... nie przesadzałbym z tą "muzyczną dojrzałością"; na pewno to trafne stwierdzenie w stosunku do Rogera, ale jeśli chodzi o pozostałą trójkę, to trudno powiedzieć... Po prostu, takie, a nie inne okoliczności... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jim_Morrison
Dołączył: 26 Mar 2007 Posty: 36
|
Wysłany: Wto Kwi 03, 2007 9:45 am Temat postu: |
|
|
| Tatdoul napisał: | | Taaak... Roger pokazał klasę... "Innuendo" |
Niektóre źródła podają, że Freddie mu pomagał! Jak to było? _________________ ... when the music's over, turn out the light ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Onik

Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 187 Skąd: TejCity
|
Wysłany: Wto Kwi 03, 2007 10:23 am Temat postu: |
|
|
| Gohan napisał: | | Właściwie to ile kompozycji na tym albumie jest wyłącznie autorstwa Freddiego? Bo wydaje mi się, że tylko dwie: IGSM i wspomniane Delilah. A co do Delilah, to bardzo lubię ten utwór. Jest prosty, ale ma taki szczególny "feeling"... Poza tym świetnie spisał się Roger, umieścił na tym albumie dwie chyba najlepsze swoje kompozycje. |
A TSMGO kto napisał? Delilah?
| szyszunia007 napisał: | Dzisiaj słuchałam tej płyty i stwierdziłam, że to właśnie dzisiaj jest właściwy dzień by napisać pierwszy post na tym forum.
Innuendo
Trudno wyrazić geniusz tej płyty w kilku słowach.
Wspaniała, smutna, przejmująca...
Słuchając jej i myśląc ile sił musiał w sobie zebrać Freddie by nagrać ten album, by przezwyciężyć chorobę... łzy napływają do oczu.
Pierwszy raz zetknęłam się z tą płytą przesz utwór The Show Must Go On, który gdzieś tam, dawno temu usłyszałam... zauroczył mnie, do tej pory zresztą jest jednym z moich ulubionych.
Jednak mimo wszystko moim zdaniem najbardziej smutnym, przejmującym i wyciskającym zły utworem na tym albumie jest Bijou, aż zapiera dech w piersiach i odbiera wszystkie myśli... wszystkie słowa...
PS. Tak na marginesie witam serdecznie. |
I ja witam, wszak goszczę tutaj od niedawna.
Twoja opinia w znacznym stopniu pokrywa się z moją - Bijou to istotnie taka perełka albumu, chwila zadumy przed finałowym Testamentem... brak mi słów aby opisać styl gry Briana w Bijou, jest po prostu baśniowy. Dość powiedzieć, iż sam David Gilmour przyjął go za wzór przy komponowaniu Marooned... ale to tylko taka dygresja.
W nocy napisałem kilka słów o Queen II, dziś zamierzałem popełnić opinię o Innuendo... wydaje mi się jednak, że wszystko na temat tego arcydzieła zostało już napisane. Chwilowo zredukuję się zatem do oceny...
Oczywiście 6. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Wto Kwi 03, 2007 2:08 pm Temat postu: |
|
|
| Onik napisał: | | Gohan napisał: | | Właściwie to ile kompozycji na tym albumie jest wyłącznie autorstwa Freddiego? Bo wydaje mi się, że tylko dwie: IGSM i wspomniane Delilah. A co do Delilah, to bardzo lubię ten utwór. Jest prosty, ale ma taki szczególny "feeling"... Poza tym świetnie spisał się Roger, umieścił na tym albumie dwie chyba najlepsze swoje kompozycje. |
A TSMGO kto napisał? Delilah?
|
Tez tak przez długi czas myslałem,ale jest to wbrew pozorom dzieło Briana.Zapraszam na stronę Fenderka z recenzjami-tam jest dokładnie napisane czyj jest który utwór. _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Onik

Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 187 Skąd: TejCity
|
Wysłany: Wto Kwi 03, 2007 2:46 pm Temat postu: |
|
|
W takim razie jestem wielce zaskoczony. Brian jest autorem kompozycji, czy również tekstu?
Czy mogę prosić o stosownego linka dla leniwych?  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Wto Kwi 03, 2007 3:21 pm Temat postu: |
|
|
Przecież to słychać, że TSMGO napisał Brian, podobnie DTSH, który jest jakby "lepszą wersją" WWTLF. Na Innuendo jest aż 6 kompozycji Briana. _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Onik

Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 187 Skąd: TejCity
|
Wysłany: Wto Kwi 03, 2007 3:34 pm Temat postu: |
|
|
Co do DTSH - zgodzę się, słychać analogie. Ale TSMGO jest moim zdaniem mocno "Fredkowy", zwłaszcza jeśli ktoś słucha przede wszystkim tekstu, tak jak ja. Jestem w stanie uwierzyć, że autorem kompozycji jest Brian. Ale słowa... to musi być Freddie.
Dzięki za linka, szymek.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jim_Morrison
Dołączył: 26 Mar 2007 Posty: 36
|
Wysłany: Wto Kwi 03, 2007 3:36 pm Temat postu: |
|
|
Ja obstawiłbym tak:
- Innuendo - Taylor/Mercury
- I'm Going Slyghtly Mad - Mercury
- Headlong - May
- I Can't Live With You - May
- Don't Try So Hard - Mercury/Deacon
- Ride The Wild Wind - Taylor
- All God's People - Mercury/Moran
- These are the days of our lives - tutaj stawiałbym na Freddiego z pomocą Rogera, a więc Mercury/Taylor
- Delilah - Mercury
- The Hitman - May
- Bijou - May/Mercury
- The Show Must Go On - May/Mercury
Cholera, ale Fredek mało twórczy kompozytorsko _________________ ... when the music's over, turn out the light ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Onik

Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 187 Skąd: TejCity
|
Wysłany: Wto Kwi 03, 2007 3:52 pm Temat postu: |
|
|
Mało twórczy... zamiast marudzić dziękuj Bogu, że się Fred nie stoczył. I to by świat zrozumiał...
W przypadku DTSH zauważyłem to samo co Gohan - kompozycja jest bardzo w stylu Briana.
A tak poza konkursem - DTSH uważam za najlepiej zaśpiewany utwór na Innuendo. Zwyczajnie brak mi słów - tzw. "ciary".  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|