| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Marcin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 1706 Skąd: Police
|
Wysłany: Nie Lip 17, 2005 3:34 pm Temat postu: |
|
|
To może tradycyjny puścimy do Rogera? i do Janka niech wie ze ma wiernych fanów.... _________________ The Story of Freddie Mercury - http://www.youtube.com/watch?v=rHY25zkQV0o |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Lip 17, 2005 3:52 pm Temat postu: |
|
|
Można. Ale kto może wysłać maila w imieniu fanklubu. Zgłaszać się. Niestety ja nawet do niego nie należę. _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Lip 24, 2005 10:35 am Temat postu: |
|
|
Cholera, a mnie akurat w domu nie było A Briana tak uwielbiam.... _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Lip 24, 2005 4:16 pm Temat postu: |
|
|
Gdzie w końcu urodził się Brian? W książce Kena Deana można przeczytać, że w Hampton, w Middlesex, a z kolei n QOL, że w Twickenham. _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 1706 Skąd: Police
|
Wysłany: Nie Lip 24, 2005 4:51 pm Temat postu: |
|
|
| Tstankie napisał: | | Gdzie w końcu urodził się Brian? W książce Kena Deana można przeczytać, że w Hampton, w Middlesex, a z kolei n QOL, że w Twickenham. |
Urodził się w Hampton, w Middlesex, mieszkał podobno bardzo blisko koło państwa Bulsarów, ale niespotkal się wtedy z Freddiem... _________________ The Story of Freddie Mercury - http://www.youtube.com/watch?v=rHY25zkQV0o |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Lip 24, 2005 5:04 pm Temat postu: |
|
|
Może urodził się w Twickenham. Bo np. akurat jego rodzice tam pojechali, a w dzieciństwie mieszkał w Hampton? _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Lip 24, 2005 6:14 pm Temat postu: |
|
|
hampton jest oddalone od twickenham jakies 20 minut autobusem
to jest ten sam rejon londynu obecnego... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Lip 24, 2005 8:00 pm Temat postu: |
|
|
Dobra, czyli wszystko jedno. Szpital był w Twickenham, a w Hampton dom rodzinny Briana - prezyjmijmy taką wersję.  _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Frederick
Dołączył: 27 Sty 2004 Posty: 136
|
Wysłany: Pon Lip 25, 2005 6:08 pm Temat postu: |
|
|
Ludzie - wy naprawdę naprawdę myślicie że Vai i Satriani są TYLKO szybcy.... Posłuchajcie sobie "Starry Night" Satrianiego albo "Crying" Satrianiego albo "I Know You"re Here" Vaia... No i co?? Szybkości tam nie ma a jest pięknie... Po prostu nie trzeba porównywać gitarzystów takich jak Satriani-Vai z takimi jak Clapton, May, Slash, Gilmour... Każdy ma swój styl i tego nie da sięporównać...
Z tym jednak faktem, że to co gra May Vai, Satriani zagraliby bez wielkiego treningu - bez wzajemności...  _________________ Breathe, breathe in the air... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon Lip 25, 2005 6:14 pm Temat postu: |
|
|
| Frederick napisał: | | Ludzie - wy naprawdę naprawdę myślicie że Vai i Satriani są TYLKO szybcy.... |
A kto tak mówi? _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Lip 25, 2005 6:24 pm Temat postu: |
|
|
J atak mowie. I tego sie trzymal bede. Nie slysze w ich grze zadnych emocji. Co innego fajna melodia a i tak tego co Gilmour panowie Vai z Satrianim nie zagraja. Technicznie nacisna te same nuty. Ale nie bedzie w tym tego przywiazania do melodii, tego uczucia... To co May gra panowie Satriani czy Vai moze i rzeczywiscie by zagrali- ale znowu nie brzmialoby to tak samo. Panowie Marty Friedman czy nawet John Petrucci (moj gitarowy Bog) juz grali utwory Queen- i jakos nie brzmialo to chocby blisko tego co gral May... Zgadzam sie, ze Brian predzej by sobie polamal palce niz zagral to samo co wyczynia na gryfie Petrucci. Ale to o niczym nie swiadczy... Jakos Vai czy Satriani nie nagrali do tej pory niczego legendarnego- nie potrafia az taz czarowac dzwiekiem... Posluchaj Comfortably Numb Floydow. Vai ani Satriani nigdy niczego tak emocjonalnego nie nagrali... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crowly

Dołączył: 17 Kwi 2004 Posty: 1570 Skąd: z Trzebnicy
|
Wysłany: Pon Lip 25, 2005 8:34 pm Temat postu: |
|
|
o ile twórczość Vai`a kojarzę, to Satrianiego już nie (wstyd mi) ale co do Gilmoura to 100% racja - jego solówki w "Comdortably Numb" i w "Hey You" (no i w "In The Flesh") może nie są bardzo technicznie skomplikowane, ale nie wyobrażam sobie tej samej magii w innym wykonaniu. _________________ Organizator VII Ogólnopolskiego Zlotu Wielbicieli Zespołu Queen;
Queenowy Człowiek Roku 2008
www.ppa.pl
Ostatnio zmieniony przez Crowly dnia Pon Lip 25, 2005 8:42 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Frederick
Dołączył: 27 Sty 2004 Posty: 136
|
Wysłany: Pon Lip 25, 2005 8:41 pm Temat postu: |
|
|
po prostu widać Fenderek że nie słyszałeś tylko wybiórcze ich utwory. Słyszałeś "For The Love Of God"?. Idę na łatwiznę - najsłynniejszy utwór Vaia.
I od razu pytam: "A SŁYSZAŁEŚ TEGO WERSJĘ KONCERTOWĄ??!!"
No jeśli powiesz że to nie ma uczucia to po prostu nie ma o czym mówić... Po prostu sięnie dogadamy... Zgadzam się, że Confortably Numb to solo emocjonalne BARDZO, ale nie wmawiaj że Vai gra bez emocji... bo to śmieszne... _________________ Breathe, breathe in the air... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Frederick
Dołączył: 27 Sty 2004 Posty: 136
|
Wysłany: Pon Lip 25, 2005 8:46 pm Temat postu: |
|
|
nie jestem pewien Crowley czy solówki Gilomura w tych utworach które wymieniłeś są mało skomplikowane technicznie... _________________ Breathe, breathe in the air... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Lip 25, 2005 8:48 pm Temat postu: |
|
|
wiecie generalnie roznica polega na tym ze emocje w grze na przyklad gilmoura czy briana widzi wiekszosc ludzi ktorzy maja pojecie o gitarze... a emocje w grze vaia czy satcha widza tylko ich fani... i to jest to co ich dzieli.. ja tam lubie sobie czasem posluchac obu wymiataczy (chociaz na koncert vaia nie pojade...) ale dla mnie czegos brakuje mimo ze ich podziwiam... jesli chodzi o tych szybkopalcoprzebieraczy to wole yngwie malmsteena ktory jak dla mnie wklada wiecej feelingu w gre pomijajac juz to ze czesto odgrywa kawalki z muzyki klasycznej ktora przeciez opiera sie w duzej mierze wlasnie na emocjach... ale przyznaje tez ze czasem zdarza mu sie zagalopowac i wychodzi z tego jeden wielki popis... ale zdecydowanie rzadziej wedlug mnie niz w przypadku dwoch pozostalych panow... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fairy King

Dołączył: 21 Maj 2005 Posty: 359 Skąd: Lublin/Warszawa
|
Wysłany: Pon Lip 25, 2005 9:05 pm Temat postu: |
|
|
| To że Brian gra wolniej, moim zdaniem nie świadczy o tym że jest słabszym gitarzystą. Mój kolega, który mieszka w tym samym bloku co ja, jest zagorzałym fanem Vai'a, gra na gitarze od 7 lat, a jakoś sobie radzi z jego utworami. Więc skoro on po 7 lat gra jego utwory, to czemu Brian, który gra przez całe życie miałby ich nie zagrać? Może po prostu gra wolniej bo ma taki styl, nie dlatego że nie potrafi. Poza tym tak jak już niektózy wspomnieli, wkłada w swoje utwory naprawdę mnóstwo emocji, czyniąc je doskonałymi. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Wto Lip 26, 2005 12:15 pm Temat postu: |
|
|
| Frederick napisał: | | Z tym jednak faktem, że to co gra May Vai, Satriani zagraliby bez wielkiego treningu - bez wzajemności... |
Pisano już o tym na Forum, ale chyba jeszcze raz trzeba napisać- skoro Satriani i Vay to tacy geniusze, to czemu sami nie wymyślili tych genialnych solówek, które narodziły się przecież w głowie Briana Jeśli chodzi o feeling, to Vai'owi i Satrianiemu daleko do May'a, a do takiego Steve'a Rothery'ego jeszcze dalej.
Jeszcze jedno- wiem, że często podaję jako przykład tę piosenkę, ale trudno... tylko May mógł zrobić coś takiego jak Good Company, skoro Vai jest taki super extra itd., to czemu sam nie zrobił czegoś podobnego ?
Na końcu dodam, że Brian jest wg mnie wirtuozem, tylko że nie wirtuozem technicznym, ale wirtuozem brzmienia. To tyle. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Frederick
Dołączył: 27 Sty 2004 Posty: 136
|
Wysłany: Wto Lip 26, 2005 1:53 pm Temat postu: |
|
|
zgadzam się z yeah88. w zupełności.
pozdrawiam _________________ Breathe, breathe in the air... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto Lip 26, 2005 4:12 pm Temat postu: |
|
|
Moje zdanie mozna przeczytać w temacie 'Queen=Freddie?', gdzie toczyliśmy podobną dyskusję. Moim zdaniem Brian po prostu potrafi "wysłowić" się gitarą. _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Frederick
Dołączył: 27 Sty 2004 Posty: 136
|
Wysłany: Wto Lip 26, 2005 8:25 pm Temat postu: |
|
|
nie on jeden... _________________ Breathe, breathe in the air... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sro Lip 27, 2005 6:10 pm Temat postu: |
|
|
Oczywiście, że nie on jeden. Twórczości Vaia i Satrianiego niestety nie znam, więc na ich temat nie będę się wypowiadał, ale wiem, że jest sporo gitrzystów, którzy tylko grają dane dźwięki i nic poza tym. _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crowly

Dołączył: 17 Kwi 2004 Posty: 1570 Skąd: z Trzebnicy
|
Wysłany: Sro Lip 27, 2005 6:39 pm Temat postu: |
|
|
| Frederick napisał: | | nie jestem pewien Crowley czy solówki Gilomura w tych utworach które wymieniłeś są mało skomplikowane technicznie... |
Muzę się spytać znajomego gitarzysty raczej chodzi mi o to, że wykonuje je się inaczej: wspomniany Steve Vai na przykład ma na pewno świetny fach w placach, potrafi szarpać struny z zadziwającą szybkością i precyzją, ale czy potrafi skomponować i zagrać MELODIĘ ? Coś, co wbije się w pamięć, co będzie można zanucić, na co będzie się czekać słchając takiego "Hey You" Gilmourowskiego (a raczej Floydowskiego ale niech tam) ?
Kiedyś jeden z użytkowników forum podrzucił utwór Moyra- szybki, świetnie zagrany ale po jednokrotnym przesłuchaniu nie czułem tam "nic", żadnej melodii. A np takie (rockowe) "Somewhere Over The Rainbow" słuchałem chyba z 50 razy  _________________ Organizator VII Ogólnopolskiego Zlotu Wielbicieli Zespołu Queen;
Queenowy Człowiek Roku 2008
www.ppa.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Frederick
Dołączył: 27 Sty 2004 Posty: 136
|
Wysłany: Sro Lip 27, 2005 8:18 pm Temat postu: |
|
|
no zgadzam się crowley...
cały czas pisaliśmy o solówkach... Bo jednak w solówkach melodię Vai ma... Jednak riffów mu brakuje. Zwracam honor...  _________________ Breathe, breathe in the air... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sro Lip 27, 2005 9:23 pm Temat postu: |
|
|
Bardzo go cenię za specyficzne brzmienie które wypracował,kompozycję i to że nawet w nie swoich kompozycjach ,potrafił świetnie zaaranżowac swój instrument i wsadzić go tam gdzie dokładnie trzeba,
I mimo wszystko Brian to całkiem niezły technik(zresztą przecież to widac na każdym koncercie że robi z gitarą co chce),widziałem kiedyś jakieś kasety video ze szkółakami dla gitarzystów które prowadził
Na pewnym poziomie już się nie powinno robić rankingów ,bo co ztego ze Malmsteen czy Satriani pewnie są w stanie zagraćą z prędkością światła chyba nie oto chodzi
To technika ma służyć kompozycji a nie na odwrót i Brian jest doskonałym tego przykładem
Mówiąc krótko;Geniusz gitary |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Frederick
Dołączył: 27 Sty 2004 Posty: 136
|
Wysłany: Sro Lip 27, 2005 10:25 pm Temat postu: |
|
|
poraz któryś z rzędu muszę w 100% przyznać rację użytkownikowi który napisał coś przede mną tutaj... _________________ Breathe, breathe in the air... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Czw Lip 28, 2005 1:08 pm Temat postu: |
|
|
Ja powiem tak: nie wątpię w geniusz Satrianiego i Vai'a, ale moim zdaniem Brian tez się zalicza do geniuszy.
Wszystkich uważam za wirtuozów- Satrianiego i Vai'a za technicznych, Briana za wirtuoza brzmienia. Z szacunku do całej trójki, nie będę ich już więcej (przynajmniej w tym temacie) porównywał (chyba że sytuacja mnie zmusi).
| Frederick napisał: | zgadzam się z yeah88. w zupełności.
pozdrawiam |
Miło mi, ja również pozdrawiam
| Maciej napisał: | | Na pewnym poziomie już się nie powinno robić rankingów |
| Maciej napisał: | | To technika ma służyć kompozycji a nie na odwrót |
Zgadzam się w 100%. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Zosia
Dołączył: 07 Lip 2005 Posty: 27
|
Wysłany: Czw Lip 28, 2005 9:22 pm Temat postu: |
|
|
| Jeden z najlepszych (jak nie najlepszy) gitarzysta na świecie. Podziwiam go za jego świetne solówki i za to, że sam sobie zbudował gitare |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Czw Lip 28, 2005 9:25 pm Temat postu: |
|
|
| Zosia napisał: | | Jeden z najlepszych (jak nie najlepszy) gitarzysta na świecie. Podziwiam go za jego świetne solówki i za to, że sam sobie zbudował gitare |
Z pewną pomocą swojego ojca, bądź co bądź. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|