| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| THE MIRACLE |
| 1 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 2 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 3 |
|
10% |
[ 4 ] |
| 4 |
|
15% |
[ 6 ] |
| 5 |
|
44% |
[ 17 ] |
| 6 |
|
28% |
[ 11 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 38 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2005 5:19 pm Temat postu: |
|
|
| Blackie_Sexx napisał: | | ja pierdziele, będzie jak piśmie "zły" |
Hehe, znam to pisemko, niezbyt przyjemnie się je ogląda... Pewnie Mściwy Sadysta zamówił prenumeratę
Co do zdjęcia- może lepiej wrzucić link- kto będzie chciał się dowiedzieć jak to wygląda, będzie mógł wejść |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Blackie_Sexx

Dołączył: 12 Cze 2005 Posty: 402 Skąd: Tychy
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2005 5:51 pm Temat postu: |
|
|
w sumie na zdjęciu wygląda to jak wielkie pryszcze, ale w rzeczywistości jest o,wiele gorsze... _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2005 5:53 pm Temat postu: |
|
|
No właśnie, ja mam w jednej gazecie zdjęcia mięsaków, które wyglądają tam jak wielkie czarne ropiejące plamy :/
A na tym zdjęciu przypominały mi rany po zacięciach przy goleniu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2005 6:03 pm Temat postu: |
|
|
hmm moze dyskusje o miesakach przeniesc do tematu o aids bo takowy chyba byl tu... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2005 6:07 pm Temat postu: |
|
|
"Mięsaki na cenzurowanym"  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2005 6:18 pm Temat postu: |
|
|
Na własna odpowiedzialnosc Widok troche bardziej łagodny jesli mozna tak wogóle powiedziec  _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Pią Cze 17, 2005 6:18 pm Temat postu: |
|
|
Gwoli ścisłości:
Mięsak Kaposiego, występuje u chorych na AIDS. Mięsak to złośliwy nowotwór (przerzuty), rozwija się z tkanki nienabłonkowej, występuje w obrębie mięśni, kości lub chrząstek.
Mięsak jest nowotworem, lecz nie wolno go mylić z rakiem. Rak rozwija się z tkanki nabłonkowej i dotyczy skóry, płuc, lub gruczołów. Nowotwory powstałe w tkance chłonnej (limfatyczej), to chłoniaki, a nowotwór komórek układu krwiotwórczego (nie rozwija się w postaci guza) to białaczka.
Słuchajcie mnie, jam biologiczny maturzysta. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sro Lip 13, 2005 5:53 pm Temat postu: |
|
|
Po jakimś czasie zmieniłem zdanie na temat tej płyty. Pisząc pierwszą opinię miałem zaledwie 3, czy 4 albumy, a ten był moim ulubionym. Teraz za nim nie przepadam. Panowie zaczęli pisać razem, ale na tej płytce myślę, że jeszcze owoce tej współpracy nie były najlepsze, pomimo tego, że panowie pracowali razem już 19 lat. Te wspólne kompozycje nie miały jescze swojego stylu. Chociaż syntezatory były wykorzystane już o niebo lepiej niż np. na Hot Space, to jak na mój gust jest ich tam za dużo. Teraz płytce dałbym -5.
Dalej za najlepsze uważam Was It All Worth It. . Bardzo dobre jest też I Want It All, My Baby Does Me, Scandal też jest niezły. Poza tym na płytce moim zdaniem zabrakło jakiejś typowej Queenowej balladki. _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lip 13, 2005 5:57 pm Temat postu: |
|
|
z tym ze pisali razem to sie nie zgodze.. oni podpisywali utwory jako zespolowe - to fakt.. ale one nie powstawaly z wspolnych wysilkow.. przynajmniej nie wszystkie.. moze czesc tak.. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sro Lip 13, 2005 8:11 pm Temat postu: |
|
|
Częsć. Było tak, że ktoś miał ogólny zarys utworu, a kończyli go razem. Moim zdaniem na początku (czyt. The Miracle) nie wychodziło to za dobrze. _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
Wysłany: Sro Lip 13, 2005 8:37 pm Temat postu: |
|
|
Ja tam nie mam większych zastrzeżeń do "The Miracle". Być może dla tego, że wychowałem się na tym albumie. Była to pierwsza kaseta Queen jaką dopadłem. Wiadomo, The Invisible Man wciągnęło mnie na dobre i tak się zaczęło... Tylko dopiero po długim czasie zaskoczyło mnie zestawienie piosenek na tej kasecie. The Invisible Man było tylko w wersji 12" a na koncu kasety były bonusy: Hang On In There i Chinese Torture. A po tej "zwykłej" wersji TIM nie było śladu Podsumowując, The Miracle jest dla mnie znakomitym albumem. Pewnie dlatego, że to był mój pierwszy album Queen i czuję do niego sentyment... _________________
Vice Maskotka Forum 2007
Vice Człowiek Roku Forum 2008
PiotreQrmx.com - Remixy Queen
QueenBootlegs.com - Bootlegi Queen |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sro Lip 13, 2005 10:11 pm Temat postu: |
|
|
Dla mnie to też była jedna z pierwszych jeszcze kaset Queen. Kiedyś też bardzo ją lubiłem, ale odkąd poznałem Queen lepiej i mam wszystkie albumy, The Miracle przestało mi się tak podobać. _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karol
Dołączył: 08 Sty 2005 Posty: 520
|
Wysłany: Sro Lip 13, 2005 10:26 pm Temat postu: |
|
|
Dałem płycie 4. Zawsze najbardziej podobała mi się okładka , bo do muzyki przekonać się nie mogłem. Jest tylko kilka utworów które lubię i z tego względu taka... niska jak na Queen ocena . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sro Lip 13, 2005 10:48 pm Temat postu: |
|
|
Okładka rzeczywiście jest świetna. Jedna z najlepszych Queen. Zawsze zastanawiam się tylko nad przynależnością oczu. _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karol
Dołączył: 08 Sty 2005 Posty: 520
|
Wysłany: Czw Lip 14, 2005 12:14 am Temat postu: |
|
|
| Tstankie napisał: | | Okładka rzeczywiście jest świetna. Jedna z najlepszych Queen. Zawsze zastanawiam się tylko nad przynależnością oczu. |
No to polecam obejrzeć filmik o tworzeniu okładki do The Miracle. Jest na GVHII Disc Two, chyba że oglądałeś?  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
Wysłany: Czw Lip 14, 2005 10:38 am Temat postu: |
|
|
Ja nie zapomnę jak szukałem Freddie'go na tym "złączonym" zdjęciu Szukałem wąsów albo lekkiego zarostu i doszedłem do "genialnego" wniosku, żę Freddie'go nie ma na tej okładce  _________________
Vice Maskotka Forum 2007
Vice Człowiek Roku Forum 2008
PiotreQrmx.com - Remixy Queen
QueenBootlegs.com - Bootlegi Queen |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Czw Lip 21, 2005 3:15 pm Temat postu: |
|
|
hmmm... wystawiłam temu albumowi szóstkę bo jest jednym z moich trzech ulubionych i poza tym współpraca panom z Queen wyszła świetnie polecam go szczególnie początkującym fanom... _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pank

Dołączył: 16 Sie 2005 Posty: 4 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Sie 19, 2005 9:17 pm Temat postu: |
|
|
"The Miracle" kupiłem dopiero... wczoraj - wcześniej znałem połowę utworów albo z "Greatest Hits II", albo z teledysków - najlepszych chyba, obok "Innuendo" bez "Show must go on", w całej działalności Queen.
Po prostu zapowiedź genialnego następcy
Moim ulubionym utworem z tego albumu jest "The Invisible Man" - słuchałem go wielokrotnie i jeszcze mi się nie znudził... ale na wersji 12" się zawiodłem - w końcu bonus. A po za tym to ja nienawidzę remixów.
Całkiem dziwnym utworem jest "Party" - ale podoba mi się
Do utworu tytułowego próbuję się przekonać od paru tygodni... i z każdym przesłuchaniem jest coraz lepiej - najbardziej podoba mi się moment 3:49 - 4:28. Dużo tu syntezatorów... chyba za dużo. I videoclip też niespecjalnie mnie przekonuje.
W "Breakthru" czegoś mi brakuje... Dalej nie wiem czego... Denerwują mnie te organy w tle, za to podoba gitara. Zdecydowanie jeden z najbardziej energetycznych utworów na płycie.
Ani gitary, ani perkusja nie podobają mi się natomiast na "Rain must fall" - w.g. mnie, najgorszy utwór na płycie, jak nie z tych wszystkich, co dotychczas poznałem... Mieszane, mniejsze jednak, uczucia mam co do "Baby does me" - może byłoby ciekawiej, gdyby zagrano to smutniej...
"Chinese Torture" jest za to świetnym instrumentalnym kawałkiem... jakby z lat 70. jeszcze :]
"I want it all" (chociaż jakoś bardziej pasuje mi wersja z "Greatest Hits II") i "Scandal" oceniam właściwie tak samo - świetne.
A co do okładki... "Miracle" ma rzeczywiście najlepszą - obok "Made in Heaven". I też kiedyś nie mogłem znaleźć na niej Freddiego, o czym już wspomniał PiotreQ - ale bez wąsów wokalista zespołu wyglądał chyba dużo lepiej
Ocena: 5 - za mało na ocenę wyżej, parę zgrzytów; grzechem byłoby zresztą wystawić tą samą ocenę "Innuendo" i "The Miracle"... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sob Sie 20, 2005 1:06 am Temat postu: |
|
|
Co do The Miracle to kupno planuję za jakiś czas, utwory znam narazie (na razie?) z mp3....
Muszę przyznać, że ten album jest dla mnie....hmmm....sam nie wiem co o nim powiedzieć, bo te piosenki, które mi się podobają to lubię BARDZO, a reszta mnie nie rusza prawie w ogóle.....
Dla mnie pięć z minusem. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
bosopoŁ@ce
Dołączył: 14 Sie 2005 Posty: 27 Skąd: radom/wawa
|
Wysłany: Sob Sie 20, 2005 2:47 am Temat postu: |
|
|
Scandal to pierwsza piosenka Queenu jaka mi sie spodobała chociaż wcześniej słyszałam utwory z Queen, Queen II czy Innuendo..jednak ten od pierwszej chwili przemowil do mnie takim jezykiem jakim utwor powinien przemawiac do odbiorcy..chyba wiecie co mam na mysli...cos jak milosc od pierwszego wejrzenia...no nie bede ukrywac ze mialy na to wpływ moje osobiste przeżycia i doswiadczenia, ale wlasnie w tym sie zamyka wielkośc zespolu - kazda chwila twojego zycia zostaje opisana przez ich utwor, jezykiem muzycznym...o I want it all czy riffach przy WIAWI chyba nie musze wspominac...
jest tu troche niekonsekwencji, jesli brac pod uwage caly album, nie wyroznia sie jeden glowny temat(no..przynajmniej ja go nie zauwazam:)) a utwor ktory najbardziej mi na tej plycie nie podchodzi? zdecydowanie TIM (zadna z wersji).
ocena:4 _________________ d. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Nie Sie 21, 2005 12:23 pm Temat postu: |
|
|
Nie wiem, czy się wypowiadałem, więc zrobię to teraz
No więc na wstępie chciałem zaznaczyć, że jest to bardzo dobrze wyprodukowana płyta, w przeciwieństwie do swoich kilku poprzedników. Album jawi się jako pewna ciekawa całość, przeplatają się tu różne style, które jednak dają pewien obraz "Queen'owego" stylu. Party i Khashoggi's Ship to szybkie, żwawe utwory, w których pełno smaczków gitarowych, a także popisów Taylora. Wprowadzają one do tytułowego Cudu, który charakteryzuje się bardzo dobrym tekstem i ciekawą linią basu. Oczywiście style są bardzo różne, więc czemu by nie zagrać zaraz czegoś ostrzejszego...? I Want It All to świetny riff, szkoda tylko, że nie doczekał się interpretacji koncertowej. The Invisible Man to z kolei powrót do pop-rocka: syntezatorowy bas przeplata się z popisami May'a. Energetyczne Breakthru to także połączenie popisów May'a z brzmieniem syntezatora, utwó został okraszony efektownym teledyskiem. Kolejna piosenka jest słabszym punktem płyty- na Rain Must Fall nie znajdziemy niczego odkrywczego, ale następny utwór zmazuje chwilę słabości- zaśpiewany z feelingiem Scandal wyróżnia się klawiszowym riffem, trudno też nie wspomnieć o Deaconie- linia basu jest naprawdę ciekawa. Próbą zagrania kolejnego gatunku będzie My Baby Does Me- klimatyczny utwór oparty przede wszystkim na linii basowej, będący wprowadzeniem do finalnego Was It All Worth It...?- świetny tekst, rewelacyjny riff, wstawki orkiestrowe- kwintesencja stylu Queen została tu ukazana w pełni. Poważny tekst zwiastuje nadejście kolejnego LP "Innuendo", ale to już inna historia...
Jako bonus zaserwowano nam trzy dodatkowe ścieżki- Hang On In There to dośc przeciętny utwór, o konstrukcji podobnej do I Want It All, Chinese Torture to po prostu krótka solówka gitarowa. Zmieniona wersja The Invisible Man wydaje się być dużo słabsza od oryginału i przeładowana syntezatorowymi efektami...
Album jawi się jako pewna całość, grupa operuje wieloma stylami, zachowując swoje unikalne i niepowtarzalne brzmienie. The Miracle to płyta, która pokazuje, jak powinny brzmieć i wyglądać wszystkie albumy z tego okresu. Jest to godny poprzednik wielkiej płyty "Innuendo", jednak oczywiście nie można mówić o dziele tej samej klasy.
Płytę oceniam na 5-
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
tyna

Dołączył: 30 Gru 2004 Posty: 833 Skąd: krk
|
Wysłany: Wto Sie 30, 2005 8:33 am Temat postu: |
|
|
jest jedna z moich ulubionych plyt, nie tylko dlatego ze jest to `13` studyjny album :P nieco dziwny poczatek plyty - wyjety niczym z hot space - ale bardzo lubie party... jakby zacheta do dalszego sie wsluchiwania - `come back and play`. nastepnie khashoggi`s ship - podoba mi sie, nieco mocniejsze udezrenie, specyficzne pod wzgledem rocka... the miracle - `wielki tekst` , bardzo lubie solowke i wokal fredka, oryginalny i swietny teledysk :) i want it all - swietny mocno rockowy utwor, chocnieco juz osluchany dzieki stacjom typu rmf. uwielbiam go szczegolnie w wersji z tegorocznej trasy. invisible man - dlugo nie moglam sie przekonac, moze ze wzgledu na syntezatory... w koncu dostrzeglam - swietna solowka briana, nie gorsza perkusja, moze niezbyt wyszukany tekst. breakthru - dobry tekst, bardzo dynamiczny utwor, jeden z ulubionych, no i jeden z najlepszych teledyskow. rain must fall - prosta, nieskomplikowana melodia lecz rzucajaca sie w ucho. scandal - jeden z moich ulubionych utworow queen, mam do niego duzy sentyment, jedna z pierwszych piosenek i perwszych teledyskow jakie uslyszalam i zobaczylam. swietny power, dobry , pomyslowy tekst. my baby does me - nieco sie ciagnie, fredek nie robi nic by swoim glosem nieco melodie urozmaicic. fantastyczne was it all worth it - niesamowita kompozycja, kompilacja swietnych momentow, uwielbiam swietne tu chorki. poza tym utwor odznacza sie dobrym tekstem, may takze popisal sie swietnymi solowkami. hang on in there - bardzo szybko wpada w ucho, dobre pod wzgledem wokalu. niesamowity popis briana - chinese toture - moglabym sluchac w nieskonczonosc. inn wersja invisible man - tego juz za wiele, masa syntezatorow, sprawia wrazenie sztucznej, nieco odpycha.
ogolnie uwielbiam brzmienie calej plyty, jest niesamwicie czysta, latwo mozna wychwycic brzmienie gitary czy perkusji...
korcilo mnie bardzo zeby dac 6, jednak mysle ze sa plyty nieco od tej doskonalsze... daje 5, jako jednej z moich ulubionych plyt :) _________________
, 2006
' ... zapamtite : sloboda je pravo na IZBOR - jebati ili biti jeben ' |
|
| Powrót do góry |
|
 |
owca12
Dołączył: 10 Lip 2004 Posty: 10 Skąd: Chorzów
|
Wysłany: Wto Sie 30, 2005 11:55 am Temat postu: |
|
|
Uznałam, że postawię 5, bo ocena najwyższa jest zarezerwowana wyłącznie dla Innuendo .
Ale piątka się The Miracle należy, głównie ze względu na to, że płyta podobnie jak Made In Heaven, Innuendo i SHA tworzy spójną całość, mimo że poszczególne piosenki bardzo się od siebie różnią i każda "wnosi coś nowego". Na początek - Party i choć można mieć do niej wiele zastrzeżen, to uważam, że świetnie nadaje się na pierwszą piosenkę na tej płycie. Do Khashoggi's Ship mam jakiś szczególny sentyment, choć właściwie sama nie wiem dlaczego . W The Miracle bardzo podoba mi się tekst, ogólnie rzecz biorąc jest to bardzo, bardzo dobra piosenka. NAstępnie I Want It All, które może się podobać nie tylko sympatykom ostrzejszego brzmienia. Jest to zresztą jedna z moich ulubionych piosenek Królowej. Invisible Man to dosyć dynamiczny kawałek, dlatego (ale nie tylko dlatego) bardzo mi się podoba, plusem jest świetna solówka Maya i bardzo dobra perkusja. Breakthru również jest bardzo dynamiczne, do tego ma ciekawy tekst. Ogólnie ta piosenka wydaje mi się jakaś taka... wyjątkowo dopracowana, dopieszczona . Rain Must Fall wg mnie jakoś nie trzyma się całości, nie pasuje, można by rzec. Za to Scandal to jedna z moich ukochanych piosenek, za każdym razem podoba mi się jeszcze bardziej, moim zdaniem jest genialna. My Baby Does Me to moim zdaniem nic szczególnego, aczkolwiek wydaje mi się, że ona musiała się tu znaleźć i dobrze, że się znalazła. Was It All Worth It ma intrygujący tekst, podoba mi się też zakończenie piosenki oraz teledysk - jest taki magiczny, jak zresztą całe Queen. Co do Hang On In There, to mimo, że nie jest jakaś wybitna, mam do niej szczególny sentyment i bardzo lubię jej słuchać. Chinese Toture to już popis gitarzystów, a co do drugiej wersji Invisible Man, to sądzę, że mimo wszystko dobrze, że znalazła się na płycie. I chociaż pierwsza jest zdecydowanie lepsza, to druga nie jest wg mnie zła, mimo przeładowania syntezatorami.
Dodatkowym plusem jest okładka, na której widać bardzo pomysłowe połączenie tytułowego cudu z wizerunkiem zespołu. To tyle, specyficzna ta recenzja, aczkolwiek w przypadku tej płyty nie do końca potrafię ubrać moje odczucia w słowa  _________________ "The fish doesn't think. Because the fish knows everything." - Arizona dream |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Pon Wrz 19, 2005 11:06 pm Temat postu: |
|
|
| Qnegunda napisał: | hmmm... wystawiłam temu albumowi szóstkę bo jest jednym z moich trzech ulubionych i poza tym współpraca panom z Queen wyszła świetnie polecam go szczególnie początkującym fanom... |
Muszę powiedzieć - zmieniłam nieco zdanie, co do tego albumu. Pisałam to przez pryzmat niewielu albumów, które znałam, tak więc po zapoznaniu się z większością (nie znam już tylko jednego) Miracle został wypchnięty poza czołową trójkę. I, choć nadal uważam go za dobry album, a przede wszystkim tryumfalny powrót Królowej po dwóch (trzech?) latach przerwy - i jest na nim wiele świetnych utworów, stracił jednak nieco w moich oczach. Ulubione pozycje to: IWIA, Party, Scandal, Breakthru, The Invisible Man no i oczywiście GENIALNE Was It All Worth It. Choć oceny nie mogę już zmienić: teraz płytka jest u mnie na 5 . _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
TaYLoR

Dołączył: 15 Sty 2006 Posty: 117 Skąd: Sosnowiec :D
|
Wysłany: Sob Sty 21, 2006 11:02 am Temat postu: |
|
|
zdecydownie 6!!!!!!!! uwielbiam ten album najbardziej podoba mi sie The Miracle ze wzgledu na sens tekstu ... uwielbiam tez Scandal i I want it all ze wzgledu na rockowe brzmienie 
ulubionym klipem jest klip do the miracle fajnie wyglada jak te dzieci udaja Queen    |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paulek

Dołączył: 01 Lis 2005 Posty: 274 Skąd: Racibórz / Gliwice
|
Wysłany: Nie Sty 22, 2006 7:35 pm Temat postu: |
|
|
Krótko mówiąc bardzo fajny album. Właściwie to lubię wszystkie kawałki (a co ) Pierwsze 30sek. I Want It All mógłbym w kółko słuchać No i Was It All Worth It - poezja, a na deser ulubiona piosenka mojej mamy Breakthru. To ta, którą nazywa "na pociągu"
Ocena: 5 z duużym plusem.
A tak apropos to z niecierpliwością czekam na recenzję płyty na www.queen.one.pl, bo strasznie mnie ciekawi dlaczego została zaliczona do "płyt z kategorii przeciętnych w karierze zespołu".
 _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Nie Sty 22, 2006 8:07 pm Temat postu: |
|
|
"A tak apropos to z niecierpliwością czekam na recenzję płyty na www.queen.one.pl, bo strasznie mnie ciekawi dlaczego została zaliczona do "płyt z kategorii przeciętnych w karierze zespołu". "
Też czekam z niecierpliwością na tę recenzję i argumentację.A Fenderek zaliczył ją pewnie do przecietnych,bo z tego co można wyczytać za bardzo nie lubi płyt z lat 80.Ale trudno się dziwić-rzeczywiście trudno przyrównać Miracle do Queen2 czy SHA-ulubionych płyt Fendereka.
Ja juz płytę kiedyś oceniałem i zdanie podtrzymuję-płyta świetna,choć faktycznie ze 3 utwory słabsze by się znalazły(Ksashogis ship,Rain must fall czy My baby does me-choć mają swój niewątpliwy urok).
P.s.-w moim osobistym zestawieniu zaliczył bym Miracle do kategorii "wstyd nie znać" _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Sty 22, 2006 8:36 pm Temat postu: |
|
|
| Paulek napisał: | A tak apropos to z niecierpliwością czekam na recenzję płyty na www.queen.one.pl, bo strasznie mnie ciekawi dlaczego została zaliczona do "płyt z kategorii przeciętnych w karierze zespołu".
 |
moze dlatego, ze jest duzo slabsza od wiekszosci plyt z lat 70-tych, ale mimo wszystko lepsza od the works czy a kind of magic?  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
czarny39

Dołączył: 01 Paź 2005 Posty: 246
|
Wysłany: Nie Sty 22, 2006 9:25 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | | Paulek napisał: | A tak apropos to z niecierpliwością czekam na recenzję płyty na www.queen.one.pl, bo strasznie mnie ciekawi dlaczego została zaliczona do "płyt z kategorii przeciętnych w karierze zespołu".
 |
moze dlatego, ze jest duzo slabsza od wiekszosci plyt z lat 70-tych, ale mimo wszystko lepsza od the works czy a kind of magic?  |
według ciebie  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|