| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Aborcja |
| tak |
|
22% |
[ 24 ] |
| nie |
|
26% |
[ 29 ] |
| tak, ale tylko w niektórych przypadkach |
|
43% |
[ 47 ] |
| nie mam zdania |
|
5% |
[ 6 ] |
| inna odpowiedź |
|
1% |
[ 2 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 108 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Czw Sty 05, 2006 5:32 pm Temat postu: |
|
|
Hmmmmm jestem rozdarty, w sumie nie ma nic piekniejszego niz nowe życie, jednak gdy zagrożone jest życie matki ciężko ryzykowac... Nie mam radykalnego stanowiska w tej sprawie, nie wiem, napewno ciężka decyzja cokolwiek sie wybierze...  _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Hoder

Dołączył: 20 Lis 2003 Posty: 657 Skąd: Marklowice/Poznań
|
Wysłany: Czw Sty 05, 2006 5:48 pm Temat postu: |
|
|
więc decyzja powinna być pzostawiona matce - czyli pozwolic na aborcję w tym wypadku. i tyle _________________ czemu bracie robisz ku*wę z muzyki |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Sty 05, 2006 6:05 pm Temat postu: |
|
|
Jedyne co mnie denerwuje to ludzie, ktorzy majac swoja opinie chca zmusic caly swiat by postepowal dokladnie wedlug ich widzimisie. Dotyczy to glownie kregow religijnych- i nie tylko katolickich, mowie o jakiejkolwiek religii. OK, Ty bys wolala urodzic dziecko i zostawic w szpitalu i nie miala nic przeciwko temu, by po gwalcie URODZIC to dziecko. Czyli co- ktos inny MUSI czuc tak samo? I nie chodzi o sam porod, cholera jasna. Przypominam, ze przez DZIEWIEC MIESIECY nosi sie slad takiego aktu- qrwa mac- kto tu ma ponosic konsekwencje, ofiara czy gwalciciel? O pracy zapomnij, przynajmniej na jakis czas. jesli osoba nie jest w zwiazku (przecuiez gwalciciel nie wybiera, nie?)- to co ma kurwa zrobic? zastaw sie a postaw si? Bo jeden katolik z drugim uwazaja ze tak trzeba i juz? Zawsze uwazalem ze to ureligijnione gadanie jest odarte z wszelkiej rzeczywistosci. To nie jest takie proste "gwalt- i potem urodzic a jak juz rzeczywiscie nie chcesz- zostaw w szpitalu". Slad tego okropnego wydarzenia nasisz przez 9 miesiecy we wlasnym lonie!!! Za kazdym razem patrzac na siebie pamietasz tylk otamto... A gdzie uczucia kobiety? Ona ma sie jak najszybciej z tego otrzasnac, a nie przez nastepne 9 miesiecy czuc konsekwencje tego, ze ktos byl skurwielem i ja zgwalciL... W 8-9 miesiacu ciazy do pracy nie pojdzie- kto jeje zapewni zycie? Moze rodzina jest biedna, moze nie ma partnera... LPR zrobi kurwa zrzutke? A moze miala swietnie zapowiadajaca sie kariere, piekne perspektywy? Co kurwa z tym- niewazne? Pytam sie jeszcze raz- kto tu ma ponosic konsekwencje? Zgwalcona kobieta?!
Jeszcze potrafilbym zrozumiec gdyby takie rzeczy mowili geje z LPR (geje- no bo niby skad u nich az takie zainteresowanie tematem, co ) czy jacys faceci bez krztyny empatii... Ale kobiety, uwazajace ze w zmuszaniu do noszenia przez 9 miesiecy owocu wstretnego, moze i czasem okrutnego gwaltu nie ma niczego zlego... to juz przechodzi moje pojecie... Wydawalo mi sie ze wlasnie KOBIETY powinny rozumiec polozenie kobiet w takiej sytuacji... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Czw Sty 05, 2006 7:08 pm Temat postu: |
|
|
| Ania2609 napisał: | | Upoślesdzone dziecko - kolejne chamstwo. Podejrzewam, że wielu ludzi upośledzonych potrafi byc szcześłiwszch niż my... |
Ale ja nie mówię o dzieciach upośledzonych, chorych na zespół Downa etc. One potrafią równnież mieć piękne życie, kochać tak samo jak inni. Mówię o sytuacji, w której znaczna większość życia dziecka składa się z bezsensownego i nieuleczalnego cierpienia- cierpi na nieuleczalną bolesną chorobę. Gdyby moje dziecko miałoby się urodzić BARDZO chore, to właśnie z miłości do niego zdecydowałbym się na ten krok. Żeby mu oszczędzić cierpień. Pieprzyć ideały, ja chcę oszczędzić człowiekowi cierpień, oszczędzić sobie sytuacji, w których wyrzucałbym sobie, że raz miałem okazję uchronić to dziecko od cierpienia, a teraz niestety już nie mogę nic zrobić.
Gdyby miałoby mi się urodzić dziecko upośledzone to nie widziałym sensu w przeprowadzaniu aborcji. Tak również da sie żyć, można stworzyć takiemu dziecku warunki do życia, moja mama ma koleżankę, która ma dziecko chore na Downa. Matka i dziecko są szczęśliwi, nawet mimo choroby. Ja mówię tylko o aborcji w przypadku, gdy dziecko ma się urodzić bez rąk, nóg, z jakąś ciężką wadą...
| Fenderek napisał: | Jedyne co mnie denerwuje to ludzie, ktorzy majac swoja opinie chca zmusic caly swiat by postepowal dokladnie wedlug ich widzimisie. Dotyczy to glownie kregow religijnych- i nie tylko katolickich, mowie o jakiejkolwiek religii. OK, Ty bys wolala urodzic dziecko i zostawic w szpitalu i nie miala nic przeciwko temu, by po gwalcie URODZIC to dziecko. Czyli co- ktos inny MUSI czuc tak samo? I nie chodzi o sam porod, cholera jasna. Przypominam, ze przez DZIEWIEC MIESIECY nosi sie slad takiego aktu- qrwa mac- kto tu ma ponosic konsekwencje, ofiara czy gwalciciel? O pracy zapomnij, przynajmniej na jakis czas. jesli osoba nie jest w zwiazku (przecuiez gwalciciel nie wybiera, nie?)- to co ma kurwa zrobic? zastaw sie a postaw si? Bo jeden katolik z drugim uwazaja ze tak trzeba i juz? Zawsze uwazalem ze to ureligijnione gadanie jest odarte z wszelkiej rzeczywistosci. To nie jest takie proste "gwalt- i potem urodzic a jak juz rzeczywiscie nie chcesz- zostaw w szpitalu". Slad tego okropnego wydarzenia nasisz przez 9 miesiecy we wlasnym lonie!!! Za kazdym razem patrzac na siebie pamietasz tylk otamto... A gdzie uczucia kobiety? Ona ma sie jak najszybciej z tego otrzasnac, a nie przez nastepne 9 miesiecy czuc konsekwencje tego, ze ktos byl skurwielem i ja zgwalciL... W 8-9 miesiacu ciazy do pracy nie pojdzie- kto jeje zapewni zycie? Moze rodzina jest biedna, moze nie ma partnera... LPR zrobi kurwa zrzutke? A moze miala swietnie zapowiadajaca sie kariere, piekne perspektywy? Co kurwa z tym- niewazne? Pytam sie jeszcze raz- kto tu ma ponosic konsekwencje? Zgwalcona kobieta?!
|
Zgadzam się w zupełności, a szczególnie z zaboldowanym przeze mnie fragmentem.
Chciałbym się jeszcze wypowiedzieć o antykoncepcji:
Nie widzę nic złego w stosowaniu środków antykoncepcyjnych, rozmawiałem dziś z doktorem biologii i dowiedziałęm się, że metody naturalne są praktycznie nieskuteczne. Tak więc pytam kurwa- jak niektórzy (czytaj: Giertych i LPR) chcą chronić ludzi przed niechcianymi ciążami? Najpierw chcą zabronić ludziom używania środków antykoncepcyjnych, podczas gdy metody naturalne są BARDZO zawodne. Co mają zrobić biedni małżonkowie, którzy chcą współżyć, ale nie chcą mieć dzieci, bo ich nie stać na utrzymanie kolejnego potomka? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Hoder

Dołączył: 20 Lis 2003 Posty: 657 Skąd: Marklowice/Poznań
|
Wysłany: Czw Sty 05, 2006 7:11 pm Temat postu: |
|
|
odpowiedz jest bardzo prosta - nie moga uprawiac seksu. spytaj sie kazdego ksiedza - wspolzycie prowadzi do wydania potomstwa. dlatego tez biedne, bardzo katolickie rodziny ktorych autorytetem jest proboszcz maja czesto po kilkanascie dzieci. a lpr jest scisle zwiazen z rydzykiem, ktory w tej sprawie jest rownie radykalny jak kosciol _________________ czemu bracie robisz ku*wę z muzyki |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Czw Sty 05, 2006 8:01 pm Temat postu: |
|
|
| Tstankie napisał: | | Jednak jaką winę w tym, ze pochodzi z gwałtu ma dziecko, które zostanie zamordowane (tak, bo moim zdaniem inaczej tego nazwać nie można). Jest to konsekwencją gwałtu i trudno - stało się (wiem, ze to przykre), ale dziecka mordować nie można. Kazde dziecko po porodzie można oddać do adopcji, a z tym w przypadku noworodków wiekszych preoblemów nie ma. |
Kobieta cierpi, i tak brutalnie została skrzywdzona jej psychika, a także doszło do wielkiego upokorzenia. W dodatku urodzi dziecko, które albo zachowa i najprawdopodobniej będzie je nienawidzić (jak można kochać kogoś, kto przypomina o TAKIM zdarzeniu? Gwałt to gwałt i nic tego nie zmieni!), albo też odda do domu dziecka (które notabene takim rajem nie są, więc nie rozumiem tak chętnego posyłania w tamte miejsce świeżo narodzonych dzieci - polecam książkę 'Bidul'), będzie miała z tego powody okropne wyrzuty sumienia, popadnie w depresję, aż w końcu dojdzie do najgorszego scenariusza... Jeśli dodać fakt, że zgwałconą kobietą może być młodziutka nastolatka nieprzygotowana ani do roli matki, ani do podejmowania TAKICH decyzji (ogromne obciążenie psychiki)... Zapewne wrażliwa kobieta i tak żałowałaby aborcji, ale - tak jak stwierdził Fenderek - jeśli urodzi to dziecko, nie będzie miała poparcia nigdzie, poza rodziną. W szkole lub w pracy byłaby wytykana palcami bądź też całkowicie pracy bądź szkoły pozbawiona. Namnażałyby się plotki. To dziecko nie otrzymałoby potrzebnej miłości - w domach dziecka też jej nie znajdzie - a i kobieta będzie cierpiała podwójnie. Wewnętrznie, z powodu gwałtu bądź też oddania niemowlęcia do DD i z powodu społeczności, która by się od niej odwróciła. W tak patowej sytuacji można wybierać jedynie MNIEJSZE ZŁO. Wg mnie lepszym wyborem byłaby wczesna aborcja, niż to, co mogło się zdarzyć, gdyby do niej nie doszło. Oczywiście, każdy sam decyduje, co jest dla niego lepsze...
| Tstankie napisał: | Co do tych zdjęć i tekstów - one nie są tendencyjne - one moim zdaniem nazywają rzeczy po imieniu. Dlaczego masz nie widzieć co się dzije z takim dzieckiem i że to też człowiek, nie uciekajmy od wyrzutów sumienia.
|
Gdzie pozostawiają pole do własnego myślenia? Narzucają zdanie i oprawiają je w dodatku w jakieś makabryczne zdjęcia. One SĄ tendencyjne. Czy muszę oglądać zdjęcia mordercy podrzynającego nożem gardło ofiarze, by wiedzieć, że morderstwo to zwyrodnialstwo? _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Sob Lut 18, 2006 1:13 pm Temat postu: |
|
|
UWAGA
Wchodzisz w poniższy link na własną odpowiedzialność!
| Kod: | 12:07:44 Tomasz: http://www.ogrish.com/archives/2006/january/ogrish-dot-com-6-month-abortion4.jpg
12:08:25 Corax: no i?
12:08:32 Tomasz: :)
12:08:37 Corax: bardzo śmieszne :/
12:08:50 Tomasz: a jak
12:08:53 Tomasz: ^^
12:08:58 Corax: debil
12:09:06 Tomasz: buaaaaaaahahaha |
_________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Sob Lut 18, 2006 1:21 pm Temat postu: |
|
|
Aż mi kurwa źle zrobiło  _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sob Lut 18, 2006 2:53 pm Temat postu: |
|
|
Ja pierdzielę  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Sob Lut 18, 2006 10:46 pm Temat postu: |
|
|
eeee.... widziałem już tysiąc milszych dla oka rzeczy  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marysia

Dołączył: 29 Gru 2005 Posty: 815 Skąd: Krakoff
|
Wysłany: Sob Lut 18, 2006 11:10 pm Temat postu: |
|
|
mam watpliwosci co do orginalnosci tego zdjecia...
To dziecko jest cale (w miare) a aborcja polega na wyszarpaniu go po kawaleczku (no bo jak inaczej, przeciez sie go nie wyjmuje w calosci  _________________ My mind is going.... i can feel it.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marysia

Dołączył: 29 Gru 2005 Posty: 815 Skąd: Krakoff
|
Wysłany: Sob Lut 18, 2006 11:13 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | kto tu ma ponosic konsekwencje, ofiara czy gwalciel? |
Dziecko moj drogi, dziecko... _________________ My mind is going.... i can feel it.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Sob Lut 18, 2006 11:44 pm Temat postu: |
|
|
| Marysia napisał: | | To dziecko jest cale (w miare) a aborcja polega na wyszarpaniu go po kawaleczku |
Wątpię. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marysia

Dołączył: 29 Gru 2005 Posty: 815 Skąd: Krakoff
|
Wysłany: Sob Lut 18, 2006 11:45 pm Temat postu: |
|
|
Tz w co watpisz? _________________ My mind is going.... i can feel it.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Sob Lut 18, 2006 11:49 pm Temat postu: |
|
|
| ...że jest wyciągane po kawałku. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Sob Lut 18, 2006 11:50 pm Temat postu: |
|
|
| Marysia napisał: | | Fenderek napisał: | | kto tu ma ponosic konsekwencje, ofiara czy gwalciel? |
Dziecko moj drogi, dziecko... |
Dziecko to człowiek. A człowieczeństwo płodu jest mocno dyskusyjne, jak już ktoś tutaj wcześniej wspomniał. _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Sob Lut 18, 2006 11:51 pm Temat postu: |
|
|
| Może samego płodu nie, ale jego wczesnych faz na pewno. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marysia

Dołączył: 29 Gru 2005 Posty: 815 Skąd: Krakoff
|
Wysłany: Sob Lut 18, 2006 11:59 pm Temat postu: |
|
|
OK, nie ma sie co klocic. Abrocja to dla mnie synonim egoizmu i tyle mam do powiedzenia na ten temat. _________________ My mind is going.... i can feel it.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Nie Lut 19, 2006 12:00 am Temat postu: |
|
|
| Czyli jak kobieta boi się o swoje życie i o to, czy nie osieroci swoich dzieci, i wykona aborcję, to jest egoistką? Mówię oczywiście o przypadku, gdy istnieje zagrożenie życia matki. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Nie Lut 19, 2006 12:02 am Temat postu: |
|
|
Tjaaa, w przypadku gwałtu i zagrożenia życia też jest egoistką... Szczególnie, jeżeli mówimy o tym drugim - nawet, jeśli dojdzie do porodu, a matka przy tym zginie, dziecko ma o wiele mniejsze szanse, by przeżyć... A w przypadku aborcji kobieta ocali swoje życie... Pewnie, że to jest egoizm... do pewnego stopnia potrzebny w życiu. _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marysia

Dołączył: 29 Gru 2005 Posty: 815 Skąd: Krakoff
|
Wysłany: Nie Lut 19, 2006 12:13 am Temat postu: |
|
|
Mowilam Ci, ze nie bede sie klocic. To sa glebokie problemy moralne, i nie mozna wyciagac pochopnych wnioskow. Jesli kobieta wierzy, ze to, co w sobie nosi to zlepek komorek, to dokona aborcji, ale zawsze pozostawi to trwaly slad w jej psychice. To ogromna tragedia. Kiedys bylam bardzo za aborcja, ale dlugo nad tym myslalam, duzo czytalam, rozmawialam z ludzmi i doszlam do wniosku, ze to jest zawsze zlo, jakiekolwiek nie bylyby okolicznosci. Bo albo przyjmujesz, ze po zaplodnieniu zygota to juz jest czlowiek i nie nalezy ani do matki, ani do ojca, tylko do siebie samego, albo uwazasz, ze to zlepek komorek. W kazdym razie na pewno to jest zycie. Ludzkie. A matka, ktora dokonuje aborcji w obawie o wlasne zycie? Nigdy bym kogos takiego nie potepila, ani nie zmuszala do urodzenia. To ona musi zadecydowac... straszna tragedia, straszna... wybierac miedzy zyciem dziecka a wlasnym... _________________ My mind is going.... i can feel it.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Nie Lut 19, 2006 12:43 am Temat postu: |
|
|
Ale kto tu mówi o kłótni?
Co do zygoty- dla mnie to nie jest człowiek. Układ nerwowy pojawia się dopiero w 2 tygodniu ciąży, od tego momentu można mówić o człowieku (moim zdaniem). |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marysia

Dołączył: 29 Gru 2005 Posty: 815 Skąd: Krakoff
|
Wysłany: Nie Lut 19, 2006 12:53 am Temat postu: |
|
|
A tak z czystym sumieniem: dalbys kobiecie tabletke wczesnoporonna do 2 tyg zycia plodu? Ty wlasna reka, podalbys? _________________ My mind is going.... i can feel it.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Nie Lut 19, 2006 12:58 am Temat postu: |
|
|
| Nie, bo ja do aborcji nie chcę się mieszać, ponieważ zgadzam się z Tobą, że w każdym przypadku jest to zło. Ja mówiłem o prawie kobiety do aborcji, więc jeśli ona tego chce, to w określonych przypadkach ma prawo to zrobić. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Nie Lut 19, 2006 1:02 am Temat postu: |
|
|
Wiem, że się powtarzam, ale ZŁO TO TEŻ POJĘCIE WZGLĘDNE. W państwie mamy prawo, które obowiązuje każdego obywatela. Ale morale każdy ma swoje. RÓŻNE. Kwestia podejścia. Dlaczego od razu rozpatrujemy aborcję w kategoriach dobro-zło? Tutaj chodzi o życie i o człowieczeństwo. I o to, czy warto narażać życie i psychikę matki, kiedy dziecko ma albo marne szanse na przeżycie, albo marne szanse na normalne życie. _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Nie Lut 19, 2006 1:08 am Temat postu: |
|
|
| Qnegunda napisał: | | Kwestia podejścia. Dlaczego od razu rozpatrujemy aborcję w kategoriach dobro-zło? Tutaj chodzi o życie i o człowieczeństwo. |
No właśnie dlatego, że chodzi o człowieczeństwo, możemy rozpatrywać w kategoriach dobro-zło. A raczej zło-mniejsze zło. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lily of the valley

Dołączył: 16 Gru 2005 Posty: 820
|
Wysłany: Nie Lut 19, 2006 2:08 pm Temat postu: |
|
|
| Qnegunda napisał: | | (...)kiedy dziecko ma albo marne szanse na przeżycie, albo marne szanse na normalne życie. |
Z racji rozwiniętej wiedzy medycznej, to pierwsze da się z dużym prawdopodobieństwem ustalić. Lecz ten fragment o "marnych szansach na normalne życie"... nie podoba mi się takie odgórne decydowanie za kogoś, czy jego życie jest marnym, czy nie.
Po pierwsze: nie wiesz - i nikt nie wie - czy to naprawdę będzie życie marne (w jakimś ogólnym znaczeniu tego słowa) . W domach dziecka też wychowują się osoby wybitne - np. Kora Jackowska...A Robert de Niro to w ogóle dziecko ulicy, jeśli dobrze pamiętam...
Po drugie: co to za wyznaczanie kryteriów "marności"? Wśród bezdomych czy wychowanków domu dziecka nie ma masowych samobójstw. Może zatem oni nie uważają swego życia za marne? A przynajmniej nie na tyle marne, by woleli nie żyć.
Jak więc można orzekać z zewnątrz, że ich życie jest marne? To może być nawet obraźliwe. _________________ - Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Nie Lut 19, 2006 4:04 pm Temat postu: |
|
|
| Lily of the valley napisał: | | Lecz ten fragment o "marnych szansach na normalne życie"... nie podoba mi się takie odgórne decydowanie za kogoś, czy jego życie jest marnym, czy nie. |
Nie chodzi o odgórne decydowanie. Tutaj mamy do czynienia z urazem psychicznym, z możliwym brakiem miłości ze strony matki, która ma za sobą straszne przeżycia... Może i zdarzają się takie przypadki, kiedy dziecko, które spłodził gwałciciel, zostało przez matkę pokochane... Ale z każdej strony, także aborcji, urazy na psychice pozostaną.
| Lily of the valley napisał: | | Po pierwsze: nie wiesz - i nikt nie wie - czy to naprawdę będzie życie marne (w jakimś ogólnym znaczeniu tego słowa) . W domach dziecka też wychowują się osoby wybitne - np. Kora Jackowska...A Robert de Niro to w ogóle dziecko ulicy, jeśli dobrze pamiętam... |
Zgadzam się co do tego, że dziecko ma prawo do życia nawet w domu dziecka. I nie popieram aborcji usprawiedliwionej tym, że 'mały nie powinien się męczyć w domu dziecka' itp. Tu chodzi o psychikę zarówno matki, jak i dziecka. Marne w przypadku życia w domu bez miłości... Nie twierdzę, że aborcja jest w tych przypadkach konieczna - ale matka ma prawo mieć wybór. I zdecydować się na aborcję. My możemy popierać ją lub nie, mówić o niej 'zło' czy używać jakichkolwiek innych słów, ale IMO w szczególnych przypadkach kobieta powinna mieć prawo do aborcji. Dlatego nie rozumiem chęci zaostrzania ustawy o aborcji, próby zabraniania robienia tego innym ludziom... Morale są bardzo różne. Nie mamy żadnych podstaw, by je narzucać całemu społeczeństwu.
| Lily of the valley napisał: | | Po drugie: co to za wyznaczanie kryteriów "marności"? |
A czy życie bez żadnej miłości i akceptacji w otoczeniu nie jest marne? Wg mnie tak. Choć masz rację, jest to sprawa indywidualna. _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Nie Lut 19, 2006 6:24 pm Temat postu: |
|
|
| Przypominam też, że nie mówimy tu o przymusie dokonania aborcji, ale o prawie do aborcji. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marysia

Dołączył: 29 Gru 2005 Posty: 815 Skąd: Krakoff
|
Wysłany: Pon Lut 20, 2006 12:14 am Temat postu: |
|
|
| Qnegunda napisał: | | A czy życie bez żadnej miłości i akceptacji w otoczeniu nie jest marne? Wg mnie tak. Choć masz rację, jest to sprawa indywidualna. |
A kto Ci dal prawo, zeby decydowac? Wg Ciebie jest marne, ale pamietaj, ze patrzysz przez pryzmat siebie, a nie tego dziecka, ktore ma sie narodzic. Nie masz prawa odmawiac komus zycia tylko dlatego, ze Ty uwazasz, ze jego zycie bedzie marne. Tak jestesmy skonstruowani, ze to kobieta rodzi dzieci, a jak powszechnie wiadomo, nie sa one jej wlasnoscia. Nie sa niczyja wlasnoscia, naleza tylko i wylacznie do siebie. Dlatego tez maja swiete prawo sie urodzic. Widzisz, wyobraz sobie, ze Twoje zycie byloby rozpatrywane w kategoriach "wyciac czy zostawic".
Bardzo mi sie spodobal ten plakat  _________________ My mind is going.... i can feel it.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|