| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Sro Sty 30, 2008 12:00 am Temat postu: |
|
|
Hammersmith Odeon '75
Eearls Court '77
Hammersmith Odeon '79
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Sro Sty 30, 2008 12:06 am Temat postu: |
|
|
Moim zdaniem, to co trzeba znać i co jest raczej ogólnie dostepne
Audio -
Golders Green 73 - Świetna jakość, Zespól gra jak szalony, w See What A Fool I've Been są niczym Led Zeppelin
Houston 77 albo Kopenhaga 78 - Najcudowniejsza set-lista jaką Queen grało, w świetnej formie, kocham My Melancholy Blues w tej wersji, jaką grają na tych koncertach
Hammersmith 79 - Wedle wielu opinii najlepszy koncert Queen w ogole, trudno zaprzeczyć, trzeba usłyszeć
Video -
Live at Rainbow 74 - Trudno zrozumieć mi dlaczego nie wydali tego jako albumu koncertowego, video w kapitalnej jakości
Earl's Court 77 - Kwintesencja stylu Queen na scenie - You Take My Breath Away mowi samo za siebie
Live at Sao Paulo 81 - Jakośc video troche gorsza, ale cudownie grają, dla 250 tys ludzi
Budapeszt 86 - TO samo co Wembley tylko kilka klas lepiej  _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Sty 30, 2008 12:38 am Temat postu: |
|
|
przede wszystkm wszelkie rainbow'y i hammesmithy z polowy lat 70tych, kopenhaga 78, houston 77, bozonarodzeniowy koncert z 79 roku z londynu, wieden 21.06.1986, tokio 31.03.1976.. to takie kilka pierwsych, ktore mi glowy przyszlo _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sro Sty 30, 2008 2:31 am Temat postu: |
|
|
"Hammersmith Odeon '79 "
To widziałem kiedyś bodaj na, na, na...cholera. Na tele 5 chyba. W Sylwestra rok temu.
Poza tym ściągam Budapest 86.
Bo reszty coś znaleźć nie mogę. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Sty 30, 2008 12:22 pm Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | "Hammersmith Odeon '79 "
To widziałem kiedyś bodaj na, na, na...cholera. Na tele 5 chyba. W Sylwestra rok temu.
Poza tym ściągam Budapest 86.
Bo reszty coś znaleźć nie mogę. |
Budapeszt moze byc- choc trasa MAGIC uwazam ni ejest do konca reprezentatywna; ale to b.dobry ich wystep.
Hammersmith to predzej jesli juz gdzies lecialo to bylo 75, ten drugi raczej w telewizji nie slyszalem zeby gdzies w ladnej, najpelniejszej wersji lecial- moze jakies fragmenty...
Jazda absolutnie obowiazkowa:
Houston 77
Hammersmith 75
Hammersmith 79
Oczywiscie wszystkie na video- co dwa lata, wiec setlista na kazdym dosc mocno inna. Potem mozna szukac dalej- audio: Golders Green 1973 (moj ulubiony bootleg EVER i najstarsze dostepne nam nagranie Queen w BOSKIEJ jakosci prosto z BBC), Rainbow marzec 74, Tokyo 76, Chicago 78... Na pewno warto na poczatku te najlepiej brzmiace- i dobrze zagrane  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ziutek

Dołączył: 22 Gru 2007 Posty: 103
|
Wysłany: Sro Sty 30, 2008 1:24 pm Temat postu: |
|
|
Glasgow 1974  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lesheq

Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 785 Skąd: Przemyśl/Kraków
|
Wysłany: Sro Sty 30, 2008 2:09 pm Temat postu: |
|
|
A ja się zastanawiam, czy ktoś rejestrował jakieś występy Queen w latach 1970-72 i czy jest szanasa, że jakiś bootleg z tego okresu kiedyś wypłynie. (wszak wiadomo, że grali jednak troche koncertów wtedy np. w klubie Marquee).
Myśle, że bootleg z takimi kawałkami jak Jesus czy Night comes down a może nawet z utworami Smile byłby niezwykle wartościowy.
Natomiast co do mojej oceny bootlegów sprawa wygląda tak:
1. najbardziej cenie te, które mają nietypową setlistę i do tego jakość w granicach vg-exl, więc pewne szumy itp. sa akceptowalne a poza tym często poddaję takie kawałki redukcji szumu i innym procesom polepszającym jakość.
2. nie ma dla mnie znaczenia czy koncert jest komplety, wybieram zeń tylko najlepsze wersje piosenek i potem tworze składanki koncertowe według poszczególnych tras ( np. jedna koncertówka poświęcona tylko trasie po Japonii w 76 a złożona z wszystkicj utworów jakie wtedy grali a więc dłuższa od samodzielnego koncertu, podobnie z innymi trasami)
3. gdy na bootlegu elementy medleya są rozdzielone, za pomocą nero czy czegoś innego łącze je w jeden wielki utwór
4. dla samodzielnych koncertów ściągam okładki z sieci i drukuję na ładnym papierze, ale takich druknięć zrobiłem dotąd raczej niewiele zaś dla składanek z tras robie sam okładki i to jest najprzyjemniejsze w tej zabawie
- no i oczywiście czasem robie leszkowy megabox dla znajomych, który przybiera różne formy np. 9 dvd (Rainbow i inne) + 1 dvd audio ( około 15 najlepiej brzmiących koncertów audio) i to w jednym grubym opakowaniu na 10 płyt. Do tego ładna okładka i Zeppele/Purple (z całym szacunkiem dla nich) spadają z półki po starciu z opasłym leszkowym megaboxem  _________________ Lesheq |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Sty 30, 2008 2:39 pm Temat postu: |
|
|
| Lesheq napisał: | A ja się zastanawiam, czy ktoś rejestrował jakieś występy Queen w latach 1970-72 i czy jest szanasa, że jakiś bootleg z tego okresu kiedyś wypłynie. (wszak wiadomo, że grali jednak troche koncertów wtedy np. w klubie Marquee).
Myśle, że bootleg z takimi kawałkami jak Jesus czy Night comes down a może nawet z utworami Smile byłby niezwykle wartościowy. |
No ba...
Ktos moze i gdzies nagral, ale... ale przeciez Queen nie mieli wtedy na koncie zadnej plyty, wiec... czy idac do pubu zabieram ze soba sprzet do nagrywania? Nie, ide na piwo a nie nagrywac sto dwudziesty piaty zespol- bo moze kiedys beda slawni
Marquee istnieje nagrany- tasme posiada QP- kupili kiedys na aukcji... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sro Sty 30, 2008 3:05 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: |
Budapeszt moze byc- choc trasa MAGIC uwazam ni ejest do konca reprezentatywna |
Ja tam AKOM lubię, nawet bardzo. A skoro Wembley mi sie podobał to tym bardziej pewnie Budapest  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Sty 30, 2008 3:11 pm Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | | Ja tam AKOM lubię, nawet bardzo. |
A co ma plyta do trasy?
Patrz na Hot Space- plyta kiepska a trasa jedna z lepszych.
Wembley tez mi sie podobal... ZANIM poznalem co to naprawde znaczy Queen na zywo
Mowiac serio- trasa MAGIC jest NIEREPREZENTATYWNA... Lata 84-86 bardzo roznia sie od lat 73-82. Inne brzmienie, inne koncerty, inna dynamika... inne sa, po prostu Nie powiedzialem ze gorsze- powiedzialem ze niereprezentatywne...
Poza tym- jak znasz juz Wembley to faktycznie warto by bylo poznac cos z zupelnie innej bajki A ze Budapeszt Ci sie spodoba- to jestem pewien  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Sro Sty 30, 2008 3:13 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sro Sty 30, 2008 3:13 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | A co ma plyta do trasy? |
Zwykle na trasie gra się większość kawałków z płyty którą promuje band, czyż nie ? _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Sty 30, 2008 3:17 pm Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | | Cytat: | | A co ma plyta do trasy? |
Zwykle na trasie gra się większość kawałków z płyty którą promuje band, czyż nie ? |
To policz na Wembley utwory z AKOM...
CZTERY! W dodatku jeden tylko we fragmencie (FWBF)
To tak duzo? Z takiego WORKS jest PIEC- z czego cztery cale...
To tylko swiadczy o plycie... nawet oni jej nie promowali...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Sro Sty 30, 2008 5:05 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Sro Sty 30, 2008 3:24 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | BeBe napisał: | | Cytat: | | A co ma plyta do trasy? |
Zwykle na trasie gra się większość kawałków z płyty którą promuje band, czyż nie ? |
To policz na Wembley utwory z AKOM...
CZTERY! W dodatku jeden tylko we fragmencie (FWBF)
To tak duzo? Z takiego WORKS tez sa cztery kompozycje- a cale...
To tylko swiadczy o plycie... nawet oni jej nie promowali...  |
Nie zgodzę się. "Okrojenie" materiału z "A Kind Of Magic" wynika z faktu, iż zespół miał w tym czasie już bardzo bogaty repertuar i panowie doskonale zdawali sobie sprawę z tego, że fani chcą usłyszeć także starsze kawałki. To już nie nie te czasy, kiedy Queen grali niemal wyłącznie piosenki ze świeżo wydanej płyty plus ewentualnie jakieś covery, tak jak to miało miejsce np. w połowie lat siedemdziesiątych. _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Sty 30, 2008 3:32 pm Temat postu: |
|
|
wiekszosc zespolow jednak po wydaniu plyty gra kolo polowy jej na koncertach.. a jak chca pograc trase z serii greatest hits to jada sobie latem na pare festiwali open-air albo robia mini trase... deep purple wydali wiecej plyt od queen a jednak na ostatniej trasie grali nawet po 6 kawalkow z ostatniej plyty... i tak jest w przypadku wiekszosci zespolow, ktorych slucham... no wyjatkiem metallica, ale oni tez chyba sami sie zorientowali, ze promowanie st. anger nie ma sensu  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Sty 30, 2008 5:05 pm Temat postu: |
|
|
| Kensington napisał: |
Nie zgodzę się. "Okrojenie" materiału z "A Kind Of Magic" wynika z faktu, iż zespół miał w tym czasie już bardzo bogaty repertuar i panowie doskonale zdawali sobie sprawę z tego, że fani chcą usłyszeć także starsze kawałki. To już nie nie te czasy, kiedy Queen grali niemal wyłącznie piosenki ze świeżo wydanej płyty plus ewentualnie jakieś covery, tak jak to miało miejsce np. w połowie lat siedemdziesiątych. |
Jaz kolei tez sie nie zgodze.
Gdyby tak bylo- zamieniliby czasem takie FWBF z na przyklad PRINCES OF THE UNIVERSE... nie musieli niby grac tych samych utworow na wszystkich koncertach, nieprawdaz?
Prawda jest taka, ze te utwory (wiekszosc materialu na AKOM) nie NADAWALA sie na koncerty- z roznych powodow; czesc byla na przyklad zbyt wymagajaca wokalnie- gdyby fred gdzies wywrzeszczal GIMME THE PRIZE to zespol musialby wziac 3 tygodnie wolnego, nie ma mowy ze spiewalby ten utwor co dwa dni. To samo tyczy sie ONE YEAR OF LOVE, choc tu mozna bylo pomyslec o akustycznej, stonowanej wersji... a jednak o niej nie pomysleli i dalej promowali IS THIS THE WORLD WE CREATED...
Inne utwory nie nadawaly sie z kolei na takie stadiony jak Wembley czy tego typu imprezy- Pain / Pleasure np.- gdzie by to zmiescic w setliste Wembley zeby w ogole pasowalo? To samo z DON'T LOSE YOUR HEAD... Te byly juz zbyt popowe i zbyt elektroniczne by umieszczac je gdzies miedzy TIE YOUR MOTHER DOWN a ANOTHER ONE BITES THE DUST...
Podczas trasy Hot Space (a przeciez tez juz mieli mnostwo hitow i albumow na koncie)- plyty przeciez NAJGORZEJ przez fanow przyjetej!- zagrali prawie wszystko z albumu; nie na jednym koncercie, ale na przestrzeni trasy pomineli tylko DANCER, COOL CAT (ten sam powod co PAIN / PLEASURE- gdzie by to mialo pasowac?) i LAS PALABRAS. Reszta- zagrana.
WORKS- nie zagrali tylko KEEP PASSING, MAN ON THE PROWL i normalnej wersji MACHINES. Cala reszta- zagrana.
Procentowo rzecz biorac A KIND OF MAGIC to NAJGORZEJ reprezentowana plyta na koncertach Krolowej...
Twoja argumentacja przekonalaby mnie, gdyby nie jeden (a moze i dwa) fakt(y)- na tej samej trasie (mowa o MAGIC) zagrali WIECEJ utworow z THE WORKS, ktorego juz przeciez nie promowali... Czemu ta argumentacja (trzeba zagrac przeboje z roznych lat, stad nie sklaniamy sie ku jednemu albumowi) mialaby dotyczyc utworo z AKOM (ktore PROMOWALI) a nie tych z WORKS?
Poza tym- takze argument o graniu strszych kawalkow jest w przypadku trasy MAGIC dosc chybiony- nic z debiutu, ledwie jedna rzecz (i to fragment) z QII, jeden utwor z SHA (chyab ze liczyc Guitar Solo- wtedy dwa), dwa z ANATO (nie licze GSTQ), jeden z ADATR... Oni na trasie promujacej AKOM skupili sie na piosenkach z albumow GAME i WORKS, KOSZTEM tych z plyty z 1986 roku i kosztem tych STARSZYCH... Porownaj set z trasy MAGIC i WORKS- wiele lubianych, STARSZYCH WLASNIE UTWOROW wylecialo... Somebody To Love, Killer Queen, Keep Yourself Alive itd...
Dla mnie- to swiadczy o koncertowym potencjale (a wlasciwie braku) wiekszosci utworow z AKOM, bo argument ze chcieli grac starsze rzeczy do mnie nie trafia...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Sro Sty 30, 2008 5:19 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Sro Sty 30, 2008 5:17 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | takze argument o graniu strszych kawalkow jest w przypadku trasy MAGIC dosc chybiony- nic z debiutu, ledwie jedna rzecz (i to fragment) z QII, jeden utwor z SHA (chyab ze liczyc Guitar Solo- wtedy dwa), dwa z ANATO (nie licze GSTQ), jeden z ADATR... |
Dokonałeś w tym miejscu sporej nadinterpretacji: pisząc o "starszych" kawałkach NIE MIAŁEM na myśli wyłącznie piosenek z pierwszych pięciu albumów, lecz wszystkie utwory wydane przed "A Kind Of Magic".
| Fenderek napisał: | Dla mnie- to swiadczy o koncertowym potencjale utworow z AKOM...  |
No to się zdecyduj: albo słaba płyta, albo słaby potencjał koncertowy. Bo między jednym i drugim nie zawsze można postawić znak równości. _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Sty 30, 2008 8:20 pm Temat postu: |
|
|
Każdy artysta wychodząc ze studia jest zachwycony efektami swojej pracy- jest podekscytowany nowym materiałem, nie może się doczekać aż zagra go na żywo. Zawsze w wywiadach po nagraniu / wydaniu płyty artysta mówi jakie to właśnie dzieło nagrał...
...a jednak w roku 86 zespół nie ruszył ochoczo i energicznie do przedstawiania na scenie swoich "dzieł". Różnimy się interpretacją- Ty uważasz, że postanowili dać ze wszystkiego po trochu i nie mogli już skupiać się na ostatnim krążku. Ja uważam inaczej. Między rokiem 84/85 a 86 doszły im ledwie dwa przeboje (AKOM i ONE VISION- nie oszukujmy się, WWTLF i FWBF wielkimi HITAMI nie były) więc w ciągu roku tak wiele przebojów, szlagierów im nie przybyło... a jednak to na poprzedniej trasie jest balans- promujemy ostatni krążek równocześnie dając stare (ze wszystkich płyt) rzeczy (jedyny plus trasy WORKS- grali dużo staroci). Kiedy promowali WORKS (ledwie rok- dwa lata wcześniej)- było widać jak wielki nacisk kłądli na utwory z tej płyty, WIEDZĄC jak wielkimi mogą stać się przebojami, wierząc w ich potencjał, siłę, klasę... byli nimi podekscytowani i dlatego je w kółko grali...
Materiał który nagrali na A KIND OF MAGIC tego nie przebił... Ja mam wrażenie słuchając trasy MAGIC, że oni ciągle promowali płytę WORKS...
| Kensington napisał: | | No to się zdecyduj: albo słaba płyta, albo słaby potencjał koncertowy. Bo między jednym i drugim nie zawsze można postawić znak równości. |
Nie muszę się decydować Radku- jak sam mówisz nie zawsze można postawić tutaj znak równości- ale to znaczy, że czasami można. Ja go tutaj stawiam. Uważam tę płytę za dramatycznie słabą (to bardziej do tematu "na cenzurowanym" ) i równocześnie niesceniczną... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KonradWallenrod
Dołączył: 09 Lis 2004 Posty: 159 Skąd: Warszawa/Radom
|
Wysłany: Sro Sty 30, 2008 10:38 pm Temat postu: |
|
|
Zbieram bootlegi, choć raczej tylko te, ktorych jakość jest na tyle dobra, aby można bylo docenić występ zespolu.
Z posiadanych przeze mnie bootlgów audio Queen za najlepszy uwazam Tokyo '75.
Zaraz za nim stawiam Houston '77, Hammersmith '79, Tokyo '76, Kopehaga '78, Chicago '78, Earls Court '77, Golders Green '73, Rainbow '74 (marzec).
Niestety nie znam prawie bootlegow z lat 79-82, ale planuje kiedys to nadrobić.
Jeśli chodzi o bootlegi video to dla mnie numerem jeden jest Earls Court '77. Zespol w świetnej formie i Fred byl tego dnia ciekawie "nakrecony". ( a , no i stroje ). Zaraz za nim Rainbow, Houston i Hammy '79 czyli standard.
Nie przepadam za Hammersmith '75, gdyz nie dosc, ze Fred byl tego dnia w kiepskiej formie wokalnej, to jeszcze nie moge przeboleć, iż tak chamsko skrócli na ten występ przewspaniala setliste z trasy ANATO. _________________ carpe diem |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KonradWallenrod
Dołączył: 09 Lis 2004 Posty: 159 Skąd: Warszawa/Radom
|
Wysłany: Sro Sty 30, 2008 10:58 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: |
To tylko swiadczy o plycie... nawet oni jej nie promowali...  |
Hammersmith Odeon '75 - trasa promujaca A Nigt At The Opera - zespol gra (sic!) jeden utwor z nowej plyty i to nawet nie w calosci .
Slaba plyta, co nie ?
Co ciekawe na tej trasie w Europie grali tylko 3 kawalki z ANATO - zaskakująco malo. _________________ carpe diem |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Sty 30, 2008 11:51 pm Temat postu: |
|
|
no tak, ale hammy 75 to nie byl zwykly koncert... koncert swiateczny nadawany przez radio w zwiazku z czym set byl krotszy
natomiast faktem jest, ze trasa promujaca anato nie miala zbyt wielu kawalkow z tej plyty i tez nie za bardzo to rozumiem... ale z kolei wiekszosc tych kawalkow ominietych pojawila sie ledwie kilka miesiecy pozniej na letnich koncertach 1976, zarowno best friend, jak i prophet's song, 39, wciaz bylo sweet lady i lazing on a sunday afternoon oraz oczywiscie bo rhap, co juz daje nam 6 z 9 mozliwych do zagrania kawalkow (nie licze gstq i dwoch wymienionych niemozliwych do zagrania) .. a z kolei my car, death on two legs i love of my life pojawily sie zaraz pozniej, no ale to juz inna bajka... podejrzewam, ze przynajmniej czesc z tych kawalkow (39 i love of my life) poczatkowo nie pasowala do ich koncepcji, bo nie majac zbyt wielu tych mniej rockowych kawalkow, niezbyt pasowaly one do calosci koncertu.. dopiero jak sie ich zebralo wiecej, to zaczeli je umieszczac w secie jako ta czesc akustyczna... nie wiem co stoi za pominieciem my car i wrzuceniem tego dopiero na trasie NOTW do setu.. byc moze zespol nie byl przekonany czy roger bedzie w stanie spiewac caly kawalek na zywo grajac jednoczesnie i jak fani to przyjma... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KonradWallenrod
Dołączył: 09 Lis 2004 Posty: 159 Skąd: Warszawa/Radom
|
Wysłany: Czw Sty 31, 2008 12:03 am Temat postu: |
|
|
| Bizzy napisał: | | no tak, ale hammy 75 to nie byl zwykly koncert... koncert swiateczny nadawany przez radio w zwiazku z czym set byl krotszy |
Wiem i dlatego dalem " " . Z drugiej strony byli zmuszeni skrócić setlistę i jednak to np. takie Sweet Lady wywalili a nie coś starego.
| Bizzy napisał: |
natomiast faktem jest, ze trasa promujaca anato nie miala zbyt wielu kawalkow z tej plyty i tez nie za bardzo to rozumiem...
|
Ja również. _________________ carpe diem |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Sty 31, 2008 12:10 am Temat postu: |
|
|
| KonradWallenrod napisał: |
Hammersmith Odeon '75 - trasa promujaca A Nigt At The Opera - zespol gra (sic!) jeden utwor z nowej plyty i to nawet nie w calosci .
Slaba plyta, co nie ?
Co ciekawe na tej trasie w Europie grali tylko 3 kawalki z ANATO - zaskakująco malo. |
Touche
Ale jak sam mówiłeś była to bardzo okrojona setlista, kompletnie niereprezentatywna dla całej trasy
ALE- ta europejska odnoga trasy ANATO rzeczywiście przedstawiała tylko BoRhap, Sweet Lady i Prophet's Song (co i tak robiło za prawie 20 minut materiału ). Ale inne sukcesywnie się pojawiały, powoli dodawane... Wierzy ktoś, że GDYBY zespół grał kolejną trasę po 1986 roku to wzięliby się za Pain / Pleasure czy Don't Lose Your Head?
ALE- cholernie dobry argument, nie powiem
Czemu tak mało na początku grali? Może potrzeba było czasu żeby studyjną perfekcję tego albumu przełożyć na surowość sceny? Na poprzednich trzech płytach na pewno pomogły im trochę sesje BBC- tutaj tych utworów nie przearanżowywali Biorąc pod uwagę ile na tym albumie było nakładek- trwało chwię zanim zespół to przełożył na prostsze środki...?
| KonradWallenrod napisał: |
Nie przepadam za Hammersmith '75, gdyz nie dosc, ze Fred byl tego dnia w kiepskiej formie wokalnej |
W końcu ktoś to usłyszał
Trzeba jednak przyznać, że ze względu na jakość nagrania- jest to pozycja dobra dla kogoś kto nie wie "z czym się te bootlegi je" i raczej nie zniechęci... Jeżeli Wembley ludzi nie zniechęca...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KonradWallenrod
Dołączył: 09 Lis 2004 Posty: 159 Skąd: Warszawa/Radom
|
Wysłany: Czw Sty 31, 2008 2:36 am Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: |
Czemu tak mało na początku grali? Może potrzeba było czasu żeby studyjną perfekcję tego albumu przełożyć na surowość sceny?
|
Myślę, że coś w tym jest. Tym bardziej, że 2 utwory (Love Of My Life, '39) z zalozenia nadawaly sie bardziej na akustyczny set, czego nie mieli w zwyczaju wtedy jeszcze robic. Trzeba zauwazyc, ze do 76 roku grali wszystkie utwory (nie licze Guitar Solo) klasycznie w czworke (bas, perkusja, gitara elektryczna, ew. fortepian). Mysle tez ze Death On Two Legs od poczatku wydawalo im sie bardzo trudne (bo jest !). Dlatego tak kocham PELNA wersje z Earls Court. Takze I'm In Love With My Car wcale nie bylo takim oczywistym kandydatem na scene.... Good Company z gory odpadalo, Seaside Randevou tez nieoczywiste. Nie ma co, wyeksploatowali studio na tym albumie
You I My Best Friend jedynie nie wydaje sie wymagajace.
Choc moim faworytem jest Tokyo '75 to musze przyznac, ze chyba najbardziej roznorodne i w tym sensie najciekawsze sa te troszke pozniejsze koncerty z lat 77-79. _________________ carpe diem
Ostatnio zmieniony przez KonradWallenrod dnia Czw Sty 31, 2008 10:28 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Sty 31, 2008 3:53 am Temat postu: |
|
|
| KonradWallenrod napisał: |
You I My Best Friend jedynie nie wydaje sie wymagajace |
Fakt- można łatwo ominąć wszelkie chórki i tym podobne duperele i sam szkielet jest- masz absolutną rację- bardzo prosty. Ale w takiej formie jak na albumie to jest aranżacyjny majstersztyk... te chórki są nagrane PIĘKNIE- gdzieś (to chyba było na MAKING OF ANATO) jest puszczony fragment tego utworu z taśmy matki- same chórki, bez niczego innego. Brak słów
Też uwielbiam Tokyo- choć jakość nagrania (albo kopii...) mogłaby być troszeczkę lepsza...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Czw Sty 31, 2008 4:25 pm Temat postu: |
|
|
Ściągałem nałogowo bootlegi Queen dopóki nie padł mi dysk, na którym było około 60 giga ściągniętych koncertów/dokumentów/dem etc. - do tej pory nie chce mi się tego 'odrabiać'. Jak już jakiś występ wypalałem na CD, to zawsze pakowałem do plastikowego pudełka na płyty (o ile miałem wolne), pisakiem pisałem na przedzie tytuł koncertu, a czasem jak mi się chciało, to i na odwrocie set-listę walnąłem. Ale rzadko kiedy mi się chciało
Oczywiście początkowo (czyli bardzo dawno temu ) zdzierałem jak leci - co popadnie - ale gdy miałem w rękach jeden koncert w mp3 i drugi we FLAC-u (tzn. ten sam, tylko że w różnym formacie) postanowiłem dla porównania odsłuchać obie wersje na sprzęcie mojego ojca... Heh, ów sprzęt był dobry - stare, specyficzne głośniki, studyjne odsłuchy etc, więc różnica była dobrze słyszalna, no i myślę, że do tego nie trzeba mieć jakoś super wyostrzonego słuchu.
Obecnie ściągam koncerty różnych wykonawców - każdy zespół ma swoje pudełko - Queen po jednych butach, załóżmy Sabbaci po innych, Dream Theater po oprogramowaniu komputerowym i tak dalej... Dzięki temu panuje porządek i wiem, co gdzie jest. Okładek nie drukuję, choć kiedyś chciałem. Jakość... No, już od dawna staram się ściągać te najlepsze - zawsze we FLAC-u. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnrad

Dołączył: 17 Sty 2007 Posty: 1092 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Lut 01, 2008 4:31 pm Temat postu: |
|
|
Ściągnąłem co nieco, po kilka bootlegów z (prawie) każdej trasy. Generalnie ciekawe, że już od czasów trzeciej płyty wyrzucali z setlisty świetne kawałki, tak dużo tego mieli... Może miałbym większą kolekcję, ale denerwująca jest wtórnośc setlist Jeśli jest jeden utwór inny to już święto...
A, wie ktoś co spowodowało to 'TRACH!' w Earls Court '77 kiedy Freddie nieziemsko śpiewał YTMBA? _________________ bardzo mało czasu na forum, niestety... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karolina

Dołączył: 16 Sty 2004 Posty: 1655 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią Lut 01, 2008 5:21 pm Temat postu: |
|
|
Szczerze mowiac nie kocham sie w bootlegach. Jest jeden powod.
Nie cierpie jakosci tych wydawnict, ktore z racji nagrywania w sposob amatorski sa czesto kiepskiej jakosci.
Mozna powiedziec, ze ostatnio przezywam renesans bootlegowy. W ciagu miesiaca sciagnalem dwa koncerty w bardzo dobrej jakosci z QueenZone.com. Jednym z tych koncertow jest Portland'74. Swietna jakosc polecam tym, ktorzy nie sciagaja bootlegow z tego samego powodu co ja.
Ostatnio robie sobie rowniez probki ... zamiast sciagac calego koncertu sciagam jedna, dwie piosenki i odpowiadam sobie na pytanie czy bede chcial sluchac tego w przyszlosci.
Jezeli ktos moglby mi podac liste koncertow w swietnej jakosci to bylbym wdzieczny ! _________________ Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Lut 01, 2008 5:56 pm Temat postu: |
|
|
Na pewno Houston.
Golders Green brzmi lepiej niz Live Killers.
Chicago 78 jest tak dobre, ze wielu kolekcjonerow uwazalo przez lata ze to soundboard...a to genialne nagranie z publicznosci...
Kilka japonskich bootlegow jak Tokyo 76, Osaka 76 (i poludnie i wieczor)...
Rainbow marzec (nie listopad!) 1974- dudowny koncert w cudownie brzmiacym soundboardzie...
Kurcze- trzeba bylo czytac moje artykuly o bootlegach w fan zinie  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Pią Lut 01, 2008 6:07 pm Temat postu: |
|
|
A co w przypadku koncertów z lat 80-ych lub tych z ostatniej trasy? Które z nich mają najlepszą jakość? _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Lut 01, 2008 6:24 pm Temat postu: |
|
|
moze ktos podrzucic linka do tematu z portland na QZ? ja tam nie wchodze, bo jak wejde, to zaraz sie zrobi kolejka 20 koncertow do sciagniecia pewnie, wiec chce teraz tylko to portland i potrzebuje linka bezposredniego (o ile sobie przypomne login i haslo swoje tam heheh) _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|