| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Genesis: |
| Z Philem Collinsem??? |
|
49% |
[ 51 ] |
| Z Peterem Gabrielem??? |
|
33% |
[ 34 ] |
| Z Rayem Wilsonem??? |
|
1% |
[ 2 ] |
| Nieznam tego zespołu |
|
12% |
[ 13 ] |
| Nielubie |
|
2% |
[ 3 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 103 |
|
| Autor |
Wiadomość |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Sro Lis 14, 2007 3:35 pm Temat postu: |
|
|
O tak, "Mama" wymiata. Wokal Collinsa przechodzi znakomitą ścieżkę od nieśmiałości do rozpaczy i wściekłości, a na dodatek ten gruźliczy śmiech w środku. Zresztą w warstwie instrumentalnej jest to samo, wspaniała jest ta eskalacja wraz z pojawieniem się gitary i mocniejszych bębnów. Mechaniczny rytm dodaje natomiast temu utworowi klimatu, takiego jakby transu a jednocześnie, hm, duchoty. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sro Lis 14, 2007 6:16 pm Temat postu: |
|
|
Mnie najbardziej rozwalają dwa momenty...
To wejście Banksa, kiedy Collins śpiewa:
Can't you seeeeee meeeeeeee, mama, mama, mama, MAMAAAAAA
Te klawisze są po prostu cudowne, niebiańskie, "rozłażę się" przy nich na całego.
Drugi fragment to ten, o którym wspomniał le_mmor - mocniejsze bębny. Szkoda, że koncertowo nie wychodziło to tak dobrze. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
black_queen

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 354 Skąd: Nowy Sącz, prawie;)
|
Wysłany: Pią Lis 16, 2007 12:43 pm Temat postu: |
|
|
Uwielbiam słuchać Genesis. Nie znam zbytnio utworów z działalności z Gabrielem, za to z Collinsem owszem i bardzo ją sobie cenię. Wszystko się zaczęło od tych największych hiciorów, które puszczali w radiu, następnie dogłębniej poznawałam ich twórczość. Jak już jesteśmy przy "mamie" to dołączę się-uwielbiam ją, pirwszy raz jej słuchałam jak jechałam na koncert Fisha i zwaliło mnie z nóg(o ile można o czymś takim mówić gdy się siedzi w samochodzie, wciśnięta między dwie inne osoby). Kocham ten moment, gdy Collins robi "hahaha"
I choć wolę kolinsowskie Genesis to nie uważam, żeby np. "Calling All Stations" była złą płytą. _________________ mam plan tak szczwany, że można mu doczepić ogon i powiedzieć, że to lis |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Pią Lis 16, 2007 3:02 pm Temat postu: |
|
|
| black_queen napisał: | | Uwielbiam słuchać Genesis. Nie znam zbytnio utworów z działalności z Gabrielem (...) |
<frustracja> _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Lis 16, 2007 3:06 pm Temat postu: |
|
|
| black_queen napisał: |
I choć wolę kolinsowskie Genesis to nie uważam, żeby np. "Calling All Stations" była złą płytą. |
Uwazam, ze jest to jedna z najbardziej niezrozumianych i niedocenionych plyt w historii muzyki rockowej. Doskonale rozwiniecie WE CAN'T DANCE- tamten album skonczyl sie dosc monumentalnym FADING LIGHTS- stylowo BARDZO blisko tego, co bylo na CALLING ALL STATIONS.
CAS bylo swietne- takie rzeczy jak THERE MUST BE SOME OTHER WAY, SHIPWRECKED, NOT ABOUT US czy utwor tytulowy- rewelacyjne. Jasne, nie bylo tego komercyjnego szlifu jaki byl wyznacznikiem plyt z Collinsem, ale... ta plyta po latach sie broni! A nie wszystkie z Collinsem probe czasu zniosly...
Mama faktycznie wymiata, uwielbiam ten utwor. Ale i Collins popelnil kilka innych rewelacyjnych rzeczy z Genesis- No Son Of Mine, Driving The Last Spike, Fading Lights...
Mimo wszystko wole Genesis z Gabrielem i Hackettem- takie rzeczy jak WATCHER OF THE SKIES... Miodzio! _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Pią Lis 16, 2007 3:40 pm Temat postu: |
|
|
Podobno Marek M stwierdził kiedyś że Mama to najlepszy utwór jaki wszedl na listę przebojów PR3 _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Onik

Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 187 Skąd: TejCity
|
Wysłany: Wto Gru 04, 2007 3:21 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | | Zespół dopiero poznaję, w planach mam zakup Foxtrot. Z obecnie poznanych utworów najbardziej lubię Horizons, Ripples z okresu Gabrielowskiego |
Ripples to era Collinsa.
| szymek_dymek napisał: | Może któryś z niedowiarków jednak zdecyduje się zerknąć na "stary" Genesis? Część "Supper's Ready" w porywającym wykonaniu (nie sposób uniknąć skojarzeń, że to DT trzydzieści lat wcześniej ).
http://www.youtube.com/watch?v=PN1IWmQ6A_I
Ta sama wersja krąży w całości po youtube, jeśli mnie pamięć nie zawodzi - tylko w nieco słabszej jakości  |
Supper's Ready to dla mnie ikona "tr6" Genesis, zdecydowanie najwspanialsze z dzieł Gabriela! Do tego jedyne, którego tłumaczenie (a w zasadzie uzupełnianie aluzji kulturowych) zajęło mi ponad 2 tygodnie. Jednak wersja z Shepperton niespecjalnie mi się podoba. Zdecydowanie wolę wykonanie z Rainbow 1973-10-20, z arcyciekawą opowieścią Gabriela (humorystycznie zespojlowaną przez Collinsa ). _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
black_queen

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 354 Skąd: Nowy Sącz, prawie;)
|
Wysłany: Sro Maj 21, 2008 11:29 pm Temat postu: |
|
|
Nie wiem komu mam dziękować za to, że włączyłam na jutubie "Supper's Ready", bo nie miałam nigdy zamiaru poznawać Genesis z Gabrielem. Poprostu zabrakło mi słów, a i owszem, jak to u mnie, były łzy, zastępczy środek wyrazu emocji.
GENIALNE _________________ mam plan tak szczwany, że można mu doczepić ogon i powiedzieć, że to lis |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Czw Maj 22, 2008 8:51 am Temat postu: |
|
|
 _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Czw Maj 22, 2008 1:39 pm Temat postu: |
|
|
Wczoraj s'e słuchałem Nursery Cryme po latach i o dziwo nawet fajne. W przeciwieństwie do tej płyty na F, co na niej jest ta wiekopomna kolacja. ;r _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
black_queen

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 354 Skąd: Nowy Sącz, prawie;)
|
Wysłany: Czw Maj 22, 2008 8:47 pm Temat postu: |
|
|
dlaczego właściwie Gabriel opuścił genesis? ( nie zabijać za niewiedzę ) _________________ mam plan tak szczwany, że można mu doczepić ogon i powiedzieć, że to lis |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dajanek
Dołączył: 30 Mar 2007 Posty: 192
|
Wysłany: Czw Maj 22, 2008 8:54 pm Temat postu: |
|
|
| Zdaje się, że Gabriel był zmęczony grą w Genesis i chciał się zająć rodziną. Zresztą te teatralne koncerty Genesis był na pewno wyczerpujące i nie można mu się dziwić. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Czw Maj 22, 2008 8:56 pm Temat postu: |
|
|
| Czyli że zdziazdział i obniżył mu się poziom testosteronmu ;f |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Maj 22, 2008 8:57 pm Temat postu: |
|
|
z tego, co kiedys czytalem, chodzilo miedzy innymi o to, ze gabriel byl postrzegany jako glowny tworca i najwazniejszy czlonek genesis, co niezbyt podobalo sie reszcie zespolu i tworzylo rozne napiecia wewnatrz, a na dodatek jego zona chyba byla wtedy w ciazy i wolal zostac w domu z nia i dzieckiem pozniej, niz jechac znowu w trase itd i uznal, ze najwyzsza pora sie rozstac z zespolem _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lukas
Dołączył: 19 Paź 2004 Posty: 1356
|
Wysłany: Pią Maj 23, 2008 11:45 am Temat postu: |
|
|
| Chodziło też pewnie o różnice artystyczne, Gabriel i Hackett chcieli grać coś zupełnie innego niż reszta zespołu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dajanek
Dołączył: 30 Mar 2007 Posty: 192
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
black_queen

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 354 Skąd: Nowy Sącz, prawie;)
|
Wysłany: Pią Maj 23, 2008 7:48 pm Temat postu: |
|
|
dziękuję bardzo ;* _________________ mam plan tak szczwany, że można mu doczepić ogon i powiedzieć, że to lis
Ostatnio zmieniony przez black_queen dnia Pią Gru 19, 2008 10:59 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
black_queen

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 354 Skąd: Nowy Sącz, prawie;)
|
Wysłany: Sob Maj 31, 2008 8:09 pm Temat postu: |
|
|
czy Genesis wydało na dvd jakieś koncerty z okresu gabrielowskiego? _________________ mam plan tak szczwany, że można mu doczepić ogon i powiedzieć, że to lis |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Maj 31, 2008 9:54 pm Temat postu: |
|
|
Z tego co wiem, nie... Wydali na pewno koncert z Wembley, bodaj '87 i chyba The Way We Walk było w wersji dvd również. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
meg

Dołączył: 02 Lis 2003 Posty: 230 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: Sob Cze 14, 2008 1:34 pm Temat postu: |
|
|
W czasach Petera nie zostały wydane koncerty (oczywiście chodzi o VHS, a nie DVD ), jednak obecnie mozna kupić płytki z koncertami z lat 70. Właśnie mam przed sobą Genesis Live, zawierającą fragmenty koncertów z 1973 r., UK, USA i Kanada. Płyta ma napis po niemiecku, mówiący, że została wydana bez ograniczenia wieku - to chyba chodzi o prawa do nagrań, choć nie sądzę, żeby już wygasły.
Płytę kupiono legalnie w Media Markcie.
Zawiera: Watcher of the skies, Dancing with the moonlit knight, I know what I like, The musical box, Supper's ready, Firth of fifth - z wybranych koncertów. _________________ Don't stop me now !!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
black_queen

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 354 Skąd: Nowy Sącz, prawie;)
|
Wysłany: Sob Cze 14, 2008 3:28 pm Temat postu: |
|
|
Więc pasuje sie wybrać do Media Marktu  _________________ mam plan tak szczwany, że można mu doczepić ogon i powiedzieć, że to lis |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pon Gru 08, 2008 10:14 pm Temat postu: |
|
|
Ostatnio (jakiś tydzień temu) w Dzień Dobry TVN był... Ray Wilson! Okazało się, że zakochał się w jakiejść naszej, tutejszej i postanowił zamieszkać w Polsce. xD Chyba w Poznaniu. Niezła była akcja rano jak oglądałem xD _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Gru 08, 2008 11:14 pm Temat postu: |
|
|
no prosze, on chyba lubi te klimaty, bo kiedys bardzo czule podobno obejmował do zdjecia moja znajomą  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
black_queen

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 354 Skąd: Nowy Sącz, prawie;)
|
Wysłany: Pią Gru 19, 2008 10:57 pm Temat postu: |
|
|
za 3 minuty na HBO kawałek koncertu z Rzymu (: _________________ mam plan tak szczwany, że można mu doczepić ogon i powiedzieć, że to lis |
|
| Powrót do góry |
|
 |
White Man

Dołączył: 18 Wrz 2008 Posty: 175 Skąd: Silesia
|
Wysłany: Pią Sty 09, 2009 9:36 pm Temat postu: |
|
|
| Dzisiaj na TVP Kultura o 22.20 GENESIS - THREE SIDES LIVE !!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Pią Sty 09, 2009 10:43 pm Temat postu: |
|
|
A mnie sie podoba "Calling All Stations" i szkoda, ze nie nagrali jeszcze conajmniej jednej plyty z Wilsonem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Sty 09, 2009 11:32 pm Temat postu: |
|
|
Ja też BARDZO żałuję, że z Wilsonem przestali po jednym, bardzo w sumie udanym albumie... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Sob Sty 10, 2009 12:12 am Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Ja też BARDZO żałuję, że z Wilsonem przestali po jednym, bardzo w sumie udanym albumie... |
To tak w ramach ciekawostki - wiem, ze jest jakis mini album "live" pozniej nagrany, gdzie te kilka utworów z "Calling.." jest w dlugich wersjach (tak jak ze Spodka).
I za cholere nie moge zrozumiec po co na plycie taki utwór tytułowy jest wyciszany - przypomina mi sie pirackie "Innuendo" ze skróconymi wersjami. Bleee |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Nie Sty 11, 2009 5:29 pm Temat postu: |
|
|
Oglądał ktoś może piątkowe Three sides live na TVP Kultura? Jak wrażenia?
U mnie generalnie na plus, choć "ciągoty soulowe" już troche mniej mi się podobały.
Z utworów najbardziej podobało mi się wydłużone Abacab, najmniej o dziwo Misunderstanding,ale to w dużej mierze ze względu na nieco "denerwujące" improwizacje wokalne Phila. _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Nie Sty 11, 2009 5:39 pm Temat postu: |
|
|
To nie byl najlepszy okres Genesis... Ni to rock progresywny, ni to pop-rock
Wiele z tych utworów na jedno kopyto, zdominowane przez nie najlepsze brzmienie Banksa, dwie perkusje nie robiły żadnej różnicy, kompozycje bez fajerwerków, nie podobało mi się, serce mocniej zabiło mi tylko przy Turn It On Again i In The Cage _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
|