| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Genesis: |
| Z Philem Collinsem??? |
|
49% |
[ 51 ] |
| Z Peterem Gabrielem??? |
|
33% |
[ 34 ] |
| Z Rayem Wilsonem??? |
|
1% |
[ 2 ] |
| Nieznam tego zespołu |
|
12% |
[ 13 ] |
| Nielubie |
|
2% |
[ 3 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 103 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Michalzbiku

Dołączył: 21 Kwi 2009 Posty: 49 Skąd: Warszawa - Bielany
|
Wysłany: Wto Paź 06, 2009 5:38 pm Temat postu: |
|
|
Może jak dla mnie to :
Land of confusion
Follow you, follow me
Invisible touch
Tonight, tonight, tonight _________________ Albo mi się wydaję albo ja miałem pierwszy avatar forum 2010 xD |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Paź 06, 2009 6:05 pm Temat postu: |
|
|
Może tak:
Dancing with the Moonlit Knight
The Knife
Firth of Fifth
Supper's Ready
Trick of the Tail
Carpet Crawlers
The Afterglow
Cinema Show
After the Ordeal
In too Deep ( )
More Fool Me
Get 'Em Out By Friday
Ale co racja, to racja, Tonight, Tonight, Tonight to rzecz genialna, parę miesięcy temu się w tym totalnie zakochałem.... Jeden z najlepszych dowodów, że Genesis idąc w pop nie zerwało totalnie z progresywnością, a Invisible Touch nie jest solowym albumem Collinsa, jak niektóre kliki na tym forum uważają  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Wto Paź 13, 2009 4:44 pm Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: | jak niektóre kliki na tym forum uważają  |
 _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Paź 13, 2009 8:39 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek dawno temu w top10 Collinsa napisał: | | Skłamałbym, gdybym powiedział, ze jestem jakimś wielkim fanem. Perkusisty? Tak! Członka Genesis- do pewnego stopnia tak, może nie powinien był nagrywać pod szyldem Genesis nagrywać solowego albumu INVISIBLE TOUCH... |
_________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Paź 13, 2009 10:05 pm Temat postu: |
|
|
No i? Ciągle za tym stoję. Jeśli to jest rock progresywny to znaczy że inaczej zupełnie patrzymy na tę nazwę i co ona ze sobą niesie. Tam są ELEMENTY rocka progresywnego, ale niewiele więcej. I większośc płyty ma więcej wspólnego z solowymi dokonaniami Collinsa niż płytami Genesis z lat 70-tych. To już nawet na WE CAN'T DANCE panowie w końcu odwołali się do wielkich rzeczy z przeszłości. Płyta DUKE jest niezła. Płyta TRICK OF THE TAIL jest kapitalna. Z Collinsem na wokalu Genesis nagrało kilka świetnych płyt, kilka niezłych- i nagrało też INVISIBLE TOUCH. Nie mówię, że wszystko na niej jest złe (przecież i kilka utworów Collinsa lubię), ale jest to płyta dużo mniej mająca wspólnego z tym co panowie Rutherford i Banks potrafią robić najlepiej. Komuś odpowiada to brzmienie- spoko. Jak dla mnie zespół który nagrywa FIRTH OF FIFTH, CINEMA SHOW czy WATCHER OF THE SKY nagrywając coś takiego jak LAND OF CONFUCISON nie doczeka się pochwał i uwielbienia dla takich nagrań (patrz- mój stosunek do dorobku lat 80-tych Queen). I nie- ja nawet lubię LAND OF CONFUSION! Ale dla mnie prawdziwe brzmienie Genesis, to które definiuje (dla mnie- podkreślam, bo zauważam, że tak oczywista rzecz jednak jest strasznie trudna do zrozumienia dla niektórych... ) ten zespół, które świadczy o jego wielkości, wspaniałości i niepowtarzalności to jednak są płyty takie jak FOXTROT, NURSERY CRIME czy TRESPASS.
Nie, Genesis nie zerwało ze wszystkim co progresywne w latach 80-tych, czasem tego progresywnego myślenia i tych struktur i chęci łamania scematów było więcej- czasem było jej mniej. Ale elementy były. Spoko. Takie elementy to i u solowego collinsa można znaleźć- weź IN THE AIR TONIGHT...
PS
On się tak w ogóle śmiał, bo powiedziałeś "kliki".
Wątpię, żeby się śmiał z czyjegoś innego zdania, chyba że się totalnie pomyliłem co do człowieka... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Wto Paź 13, 2009 10:10 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | PS
On się tak w ogóle śmiał, bo powiedziałeś "kliki".
Wątpię, żeby się śmiał z czyjegoś innego zdania, chyba że się totalnie pomyliłem co do człowieka... |
Nie, nie pomyliłeś się - z kliki pizgałem.
Natomiast pomyliłeś się co do Watcher Of The Skies, Land Of Confusion i Nursery Cryme - poprawiam nie z upierdliwości, lecz przez szacunek. I co się stało z naszymi PW, hę? Reply requested, over and out. _________________

Ostatnio zmieniony przez Incubus dnia Wto Paź 13, 2009 10:16 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Paź 13, 2009 10:14 pm Temat postu: |
|
|
Ja tak tylko przypomniałem, bo myślałem, że już owym psikiemw poście zaczynającym tę stronę wywołam Cię do dyskusji, ale nie wyszło Co racja to racja, Land of Confusion, tytułowy, od biedy nawet In Too Deep równie dobrze mogły by być nagraniami solowymi Collinsa, zas Anything She Does, gdybym nie wiedział, to bez namysłu nazwałbym utworem Phila solo. Ale jednak samo Domino to już dla mnie za dużo, by tę płytę nazywać solową płytą Collinsa A do tego dochodzi właśnie świetne Tonight, Tonight, Tonight i Throwing It All Away, które brzmi popowo, ale zdecydowanie nie tak jak Collins - wiele utworów z kolejnego longplaya zresztą kontynuuje tę stylistykę.
O co mi w gruncie chodzi - nadużyciem jest oskarżanie o pójscie Genesis w pop Collinsa, niestety bardzo modne wśród fanów tego klasycznego progresywnego Genesis... Natomiast gdyby Banks i Rutherford tego nie chcieli, to by w tę stronę nie poszli. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Wto Paź 13, 2009 10:17 pm Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: | | Natomiast gdyby Banks i Rutherford tego nie chcieli, to by w tę stronę nie poszli. |
Wystarczyłoby, żeby Banks nie chciał. I ogółem bardzo słusznie prawisz. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Paź 13, 2009 10:35 pm Temat postu: |
|
|
| Incubus napisał: |
Natomiast pomyliłeś się co do Watcher Of The Skies, Land Of Confusion i Nursery Cryme - poprawiam nie z upierdliwości, lecz przez szacunek. |
Po czterech piwach z literkami dziwne rzeczy się robią...
| Incubus napisał: |
I co się stało z naszymi PW, hę? Reply requested, over and out. |
Będą- zdecydowanie będą. Na takie to ja potrzebuję trochę więcej czasu niż 3-4 minuty między robieniem czegoś innego
A wracając do Genesis- to nie jest tak, że oskarżam Collinsa i tylko Collinsa (aczkolwiek jego bardziej niz pozostała dwójkę) o przejście na popową stronę. Ten post z TOP10 to była pewna hiperbolizacja, podkreślenie jak bardzo nie pasuje mi INVISIBLE TOUCH do Genesis...
No i co poradzić na to, że z Genesis zawsze najbardziej ceniłem Gabriela i Hacketta?  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Paź 13, 2009 10:38 pm Temat postu: |
|
|
No nic nie poradzę... Ale dla mnie osobiście ciężko w tym zespole cenić kogoś bardziej czy mniej, bo to było pięciu naprawdę genialnch muzyków  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Paź 13, 2009 10:57 pm Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: | No nic nie poradzę... Ale dla mnie osobiście ciężko w tym zespole cenić kogoś bardziej czy mniej, bo to było pięciu naprawdę genialnch muzyków  |
No właśnie- jak była cała piątka to było cudnie- o to MI chodzi
Ale nie jestem takim do końca konserwatystą- odsyłam do mojego TOP10 Genesis, gdzie przecież znalazło się i miejsce na rzeczy z Collinsem  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Nie Gru 20, 2009 5:30 pm Temat postu: |
|
|
Ostatnio sięgnąłem po Genesis i.... jak na razie jestem zachwycony Duke.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Mar 14, 2010 10:46 pm Temat postu: |
|
|
A co sądzicie o płytce"Calling all stations" z Rayem Wilsonem?, Moim zdaniem jest to jeden ze wzlotów genesis. Oczywiście puryści będą kręcić nosem
Rzekłbym nawet że jest tu najwięcej klimatu i kombinowania od czasu tak gdzieś połowy lat 70. Szczególnie ten klimat bardziej 'dark" mi odpowiada, dużo syntezatorowych brzmień kreujacych przestrzeń.
Collins ma lukier w głosie więc barwa Wilsona siłą rzeczy jakby przyciemnia by nie rzec uszlachetnia muzykę, ta chrypka nadaje też tradycyjnie rockowy posmak. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Mar 14, 2010 11:16 pm Temat postu: |
|
|
| Maciej napisał: | A co sądzicie o płytce"Calling all stations" z Rayem Wilsonem?, Moim zdaniem jest to jeden ze wzlotów genesis. Oczywiście puryści będą kręcić nosem
Rzekłbym nawet że jest tu najwięcej klimatu i kombinowania od czasu tak gdzieś połowy lat 70. Szczególnie ten klimat bardziej 'dark" mi odpowiada, dużo syntezatorowych brzmień kreujacych przestrzeń.
Collins ma lukier w głosie więc barwa Wilsona siłą rzeczy jakby przyciemnia by nie rzec uszlachetnia muzykę, ta chrypka nadaje też tradycyjnie rockowy posmak. |
Putysta (przynajmniej jeden) nie tylko nie będzie kręcił nosem- bardzo cenię tę płytę. Moje ulubione THERE MUST BE SOME OTHER WAY jest baaaaardzo wysoko w osobistej klasyfikacji ulubionych utworów Genesis. W ogóle. Bardzo lubie ciemniejszy głos Wilsona, syntezator w końcu znowu zabrzmiał zadziornie i rockowo, klimat był cięższy i poważniejszy... Wolę ten album od chyba wszystkich płyt z lat 80-tych razem wziętych. Tamte lubię- ten naprawdę kocham. Bardzo IMO niedoceniona płyta. Nawet proste ballady w stylu NOT ABOUT US (echa Mike and the Mechanics) czy SHIPWRECKED mają w sobie jakiś wspaniały klimat... Chyba tylko "If That's What You Need" mi nie podeszło, strasznie dużo w tym lukru było...
EDIT
| Fenderek tak kiedyś w TOP10 Genesis napisał: |
7. THERE MUST BE SOME OTHER WAY
ZONK DO KWADRATU! Albo i sześcianu! UWIELBIAM płytę z Wilsonem. A ten utwór najbardziej. Jest klimat, jest melodia, są emocje... Część włąściwa utworu jest świetna, to co się dzieje przez dwie minuty od 4-tej- poezja. TAK się kurde gra na klawiszach, żadne IWTBF czy GAG-GI!!! Bardzo szkoda, ze ten skład nie nagrał następnej płyty...
|
_________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Mar 14, 2010 11:45 pm Temat postu: |
|
|
wlasciwie dopiero ostatnio jak blizej zainteresowalem sie tworczoscią ray'a po uslyszeniu go 2 razy na zywo, to zaczalem sie powoli w te plyte zaglebiac. znalem z niej troche kiedys i nawet mi sie podobalo, ale nigdy jakos nie zrobilem tego kolejnego kroku. teraz mam coraz wieksza ochote, dawkuje sobie poszczegolne kawalki stopniowo i mysle, ze niedlugo kupie sobie CAS, bo tam naprawde jest sporo swietnych rzeczy. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Mar 20, 2010 10:52 pm Temat postu: |
|
|
Słuchał ktos tutaj Dark Town Hacketta? Dobry album? Czy całość trzyma poziom ostatniego utworu? _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Mar 21, 2010 8:31 am Temat postu: |
|
|
Nie no, poziomu ostatniego utworu to się nie da trzymać, bo miałbyś arcydzieło. Płyta jest dobra, ma kilk słabszych momentó, kilka niezłych...
Utwó tytułowy jest kapitalny (Darktown- razem), Twice Around the Sun to piękny popis gry na gitarze, piękny kawałek instrumentalny, The Golden Age of Steam- do tego zawsze miałem słabość... a, w sumie otwarcie płyty (Omega Metallicus) jest nieźle zakręcone...
Jest kilka zapychaczy, choć płytę lubię. Nierówny IMO album. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
pietras

Dołączył: 25 Sty 2010 Posty: 206 Skąd: "Otłok" city
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 1:05 am Temat postu: |
|
|
1. Land of Confusion
2. Invisible Touch
3. No Son of Mine
4. Follow You, Follow Me
5. In Too Deep _________________ www.queen.fora.pl - forum poświęcone Królowej |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 12:41 pm Temat postu: |
|
|
A Gabriel to co, pies?  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
pietras

Dołączył: 25 Sty 2010 Posty: 206 Skąd: "Otłok" city
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 1:41 pm Temat postu: |
|
|
| Incubus napisał: | A Gabriel to co, pies?  |
Oceniaj wg własnego zdania, bo jedynie komentując innych, prędko się zamęczysz... Interpretuj dowolnie. Jak chcesz, to i pies. _________________ www.queen.fora.pl - forum poświęcone Królowej |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 2:30 pm Temat postu: |
|
|
Zasadniczo tylko pytałem... ale ok. Nie każdy zna. A jeśli zna, to czy naprawdę można ignorować Gabriela w Genesis? Teraz będzie bardziej konstruktywnie, mam nadzieję. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
pietras

Dołączył: 25 Sty 2010 Posty: 206 Skąd: "Otłok" city
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 2:35 pm Temat postu: |
|
|
A ja tylko odpowiadałem... Tak, oczywiście, że znam. Wolę jednak to bardziej przebojowe (pewnie i mniej ambitne) Genesis. Gabriela cenię bardziej za dokonania solowe ("Sledgehammer", "Big Time" czy "Shock the Monkey"). _________________ www.queen.fora.pl - forum poświęcone Królowej |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 2:39 pm Temat postu: |
|
|
Czyli mówiąc wprost wolisz lekki pop-rock od progresywnych epopei z połamanym taktem i zakamuflowaną melodią. W takim układzie można zrozumieć, że hece Gabriela w Genesis Cię nie podniecają.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
pietras

Dołączył: 25 Sty 2010 Posty: 206 Skąd: "Otłok" city
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 2:41 pm Temat postu: |
|
|
W przypadku Genesis, dokładnie - nie. _________________ www.queen.fora.pl - forum poświęcone Królowej |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 2:43 pm Temat postu: |
|
|
No to teraz rozumiem Twoją złotą piątkę. Ale po prostu musiałem zapytać, uwierz.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
pietras

Dołączył: 25 Sty 2010 Posty: 206 Skąd: "Otłok" city
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 2:48 pm Temat postu: |
|
|
Okej, nie dziwię się w sumie. Wiem, że za Gabriela Genesis tworzyło znacznie bardziej ambitną muzykę, ale... Po prostu wolę to drugie. Jeśli chodzi już o Crimsonów czy Yes, uwielbiam. A tutaj... Jakoś nie podchodzi. A teraz Gabriel wydał ponoć jakąś płytkę z coverami ("Heroes", m.in.). Ktoś już słuchał i byłby gotów to polecić...? _________________ www.queen.fora.pl - forum poświęcone Królowej |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 3:32 pm Temat postu: |
|
|
Jasne, preferencji nie ma się co czepiać. Tym bardziej, że Collins wcale nie jest gorszym wokalistą. Tyle tylko, że muzycznie to są dwa światy - z wyjątkiem Trick i Wind. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
pietras

Dołączył: 25 Sty 2010 Posty: 206 Skąd: "Otłok" city
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 3:35 pm Temat postu: |
|
|
12.02.2010 _________________ www.queen.fora.pl - forum poświęcone Królowej |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Incubus

Dołączył: 11 Sie 2009 Posty: 1386 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 3:36 pm Temat postu: |
|
|
No właśnie - daty premiery Scratch My Back były już przesuwane kilkanaście razy... podobno mają być kolejne edycje coverów w tej formie. Ciekawe kiedy.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
pietras

Dołączył: 25 Sty 2010 Posty: 206 Skąd: "Otłok" city
|
Wysłany: Pią Mar 26, 2010 3:38 pm Temat postu: |
|
|
Nom. Odnośnie Gabriela - "Sledgehammer" - IMO najlepszy teledysk wszech czasów. Niesamowity, zrobiony jeśli dobrze techniką po klatkową, przez co prace nad nim zajęły kilka miesięcy. Znakomita piosenka i klip promocyjny do niej. _________________ www.queen.fora.pl - forum poświęcone Królowej |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|