FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
A KIND OF MAGIC na cenzurowanym
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 15, 16, 17  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Recenzje
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

A KIND OF MAGIC
1
4%
 4%  [ 2 ]
2
13%
 13%  [ 6 ]
3
20%
 20%  [ 9 ]
4
20%
 20%  [ 9 ]
5
23%
 23%  [ 10 ]
6
16%
 16%  [ 7 ]
Wszystkich Głosów : 43

Autor Wiadomość
OberstPrymas



Dołączył: 24 Kwi 2010
Posty: 2830
Skąd: Świebodzice

PostWysłany: Pon Lis 14, 2011 9:20 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jedyne piosenki, które mnie zawsze bawią to chyba tylko POTU i OV. Dobra, jest też WWTLF i solo w GTP. I tyle. Może jeszcze AKOM jest znośny - chociaż wersja z Highlandera dużo lepsza. Spróbuje teraz zawalczyć z Pain.. <walczy> Boże kochany, ale to jest bezpłciowe.
Z bólem wystawiam 2. Taki The Works jest już DUŻO lepszy.

O, ktoś zdążył dać 6. No bez jaj. Confused
_________________
FAN KOBIAŁEK
GOŁA KASIA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
wasdfg7



Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 4279
Skąd: Dębica/Wrocław

PostWysłany: Pon Lis 14, 2011 10:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

3 bo to nie jest płyta od początku do końca beznadziejna. Poza tym ma jeden absolutnie wspaniały utwór. Choćby dzięki temu jej tyle się należy.
_________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Czw Lis 17, 2011 10:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

po raz kolejny straszna produkcja, choc straszna w nieco inny sposob niz na poprzednich 3 plytach. tam byla strasznie bezplciowa i surowa, tu jest strasznie plastikowa. 3-4 naprawde fajne numery, ktore mozna bylo wydac na epce i olac reszte, zresztą pisalem o tym w zinie niedawno... hmm zaraz, jeszcze chyba ten numer nie wyszedl lol... w kazdym razie, 2 i to tylko przez obecnosc wwtlv, potu, motywu kobzowego z gtp, fajnej solowki w tytulowym i wrzuconego tu zupelnie od czapy one vision.
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
innuendo91



Dołączył: 30 Gru 2008
Posty: 228
Skąd: Gdańsk/Sopot/Gdynia

PostWysłany: Pią Lis 25, 2011 6:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Na wstępie album ten ma przewagę nad albumami z lat 70. ze względu na barwę głosu Freddie'go. Dla mnie Queen to przede wszystkim głos Mercury'ego.

Jednakże nie oceniam albumów na zasadzie gorszy-lepszy, każdy jest świetny, ze względu chociażby na wokal.

Na AKOM nie przepadam za Gimme The Prize, One Vision koncertowa lepsza.
_________________
"My soul is painted like the wings of butterflies
Fairytales of yesterday will grow but never die
I can fly - my friends"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Oskar



Dołączył: 02 Lip 2011
Posty: 588
Skąd: Rumia

PostWysłany: Sob Gru 24, 2011 4:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ostatnio mam fazę na muzykę w stylu pop, pop-rocka itp... Genesis, Janis Joplin, Queen 1980-1986, The Police... Więc i AKOM pokochałem!

One Vision - lajtowy synth-rockowy utwór. Doskonałe otwarcie albumu. Jednak za krótkie solo gitarowe, mogło być bardziej rozbudowane... 4/6

A Kind of Magic - Właśnie do takiej muzyki Queen się nadawali! 6/6

One Year of Love - Fajna pioseneczka, ballada Johna, więc nie może być inaczej niż superowo! Trochę nudząca pod koniec, ale nadal perła. 5/6

Pain Is So Close To Pleasure - Pod Michaela Jacksona, ale... Lubię falset Freda, le tylko w Cool Cat. Wpasowane solo gitarowe, czasem fajnie się słucha... 3/6

Friends Will Be Friends - Super kawałek. Znowu pop-rock, więc coś w czym Queen najlepiej... 5/6

Who Wants To Live Forever - Chyba nie muszę komentować? 6/6

Gimme The Prize - Dobry rocker, ale traci na produkcji AKOM - zbyt cicha. Solo na początku w stylu Gimmego Moore'a albo Van Halena... Ale... 4/6

Don't Lose Your Head - fajny, popowy ściek w stylu lat '80 4/6

Princes Of The Universe - Bałaganiarski rockowy hymn! 3/6
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
kapelutek



Dołączył: 25 Kwi 2012
Posty: 261
Skąd: Rzeszów/Szczecin

PostWysłany: Pon Maj 07, 2012 3:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

It's a kind of magic... tralala:D
NIE WIEM dlaczego tak wiele osób miesza z blotek tą płytę, oczywiście, że mniej spodoba ona się fanom rocka, a bardziej komuś, kto lubi lżejsze granie. Może i zespół poszedł trochę w komercję, ale szczerze mam to gdzieś - dzięki temu w ogóle wiem, że taki zespół istniał:) Nie obwiniajcie mnie o ignorancję, ale mam 19lat, może po nitce BoRhap do klębka Queen jakoś bym doszła, ale trwało by to wieki świetlne, a tak już jako bobas latałam do A Kind of Magic:D
One Vision - super kawalek, daje mi masę energii, bardzo lubię teledysk i making of, kiedy Freddie śpiewa inne linijki tekstu i wygłupiają się z Rogerem:) świetny opening!
A Kind of Magic - super, super, super - czy komercja? Jasne, że tak, ale jak już mówiłam nie dbam o to - oprócz rockerów lubię posłuchać sobie czasem lżejszych kawałków.
One Year of Love - do tej piosenki mam już mniejszy sentyment, o ile w Kind of Magic słychać styl Queen, to OYOL brzmi trochę jak Micheal Bolton albo coś w tym rodzaju. Melodia bardzo ładna i w ogóle, ale po prostu jakoś mi się nie pokrywa z twórczością Q. Jednak to melodia do filmu, więc oki - rozumiem, w końcu potrzebny był pewnie jakiś podkład do sceny love making:D
Pain is So Close To Pleasure - kolejny niezły utwór, w którym nie mogę uchwycić stylu Queen. Opinia podobna jak przy One Year.
Friends will be Friends - wiem, że niektórzy czepiają się tej piosenki, że banał, że patetycznie-żałosny, ale ja tam lubię tą piosenkę;) Wpada w ucho, powraca przynajmniej jakaś namiastka stylu Q, ogólnie bardzo na plus.
Who Wants to Live Forever - zdecydowanie najlepszy utwór na płycie, po prostu cuuudo. W połączeniu ze smutną sceną z Nieśmiertelnego wyciska u mnie łzy wielkości fasoli. Jeden z moich ulubionych utworów Q. Ta płyta warta była powstania choćby dla WWTLF.
Gimme the Prize - fajny rocker, ale nie mam sentymentu, a poza tym podobny do kilku innych rockerow Q, przewaznie przewijam.
Don't Lose Your Head - taka trochę bezpłciowa ta piosenka, bez jakiejś konkretnej melodii... Zła nie jest, ale też przewijam. Głowy przy niej nie straciłam:P
Princes of the Uninverse - o a tutaj duuużo lepiej, świetny kawałek, znowu power, a jednocześnie super melodia i moc w harmoniach głosów naszych panów. Bardzo lubię.


Ogólnie płytę oceniam na 4, głównie za WWTLF i Princes of the Universe, One Vision i A Kind of Magic. Reszta w miarę daje rade.

AKTUALIZACJA z 12 maja:
Całkowicie zmieniam zdanie co do kawałków One Year of Love i Pain is So Close to Pleasure. Po przypomnieniu sobie filmu, do tej pierwszej piosenki nabralam takiego sentymentu, że nagle stała się moją ulubioną! A jeszcze 5 dni temu oceniłam ją na przeciętną i niepasującą do Queen. Eh, kobiety jednak zmienne są! Przepiękny kawałek, ma taki klimat, że przy tej melodii marzeniem byłoby stracić cnotę Laughing
Pain is... - może i rzeczywiście trochę w innym stylu, ale przekonałam się do tej piosenki - jest taka lekka i niewinna, bardzo relaksująca i uspokająca. Zwłaszcza po utracie cnoty w trakcie poprzedniej piosenki Cool Cool
Wlaściwie to chyba zmieniam ocenę płyty na 5, bo jedynie 2 kawałki (DLYS i GTP) uciekają z listy moich ulubionych, ale nie znaczy to, że są nieudane - ogólnie cała płyta brzmi dla mnie naprawdę super - jak już mówilam - fanom klasycznego Queen z 70' nie podpasowala i wcale mnie to nie dziwi, ale ja akurat odznaczam się bardzo zróżnicowanym gustem muzycznym:P i dla mnie płyta jest naprawdę swietna. Dlatego za to właśnie cenię Queen - że miał tyle utworów z tak różnych stylów muzycznych, że w każdej płycie znajduję coś innego: rock, pop-rock, pop, dance, rock-and-roll, nawet coś country ('39), piękne ballady i ostre rockery, muzyka do tańca i takie arcydziela jak BoRhap. Niekażdemu to pasuje, ale mnie jak nabardziej Laughing Laughing Nie musze juz sluchac 10 roznych zespolow - Queen zastepuje je wszystkie Razz


Ostatnio zmieniony przez kapelutek dnia Sob Maj 12, 2012 3:33 am, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Oskar



Dołączył: 02 Lip 2011
Posty: 588
Skąd: Rumia

PostWysłany: Pią Maj 11, 2012 11:06 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kapelutek napisał:

A Kind of Magic - super, super, super - czy komercja? Jasne, że tak, ale jak już mówiłam nie dbam o to - oprócz rockerów lubię posłuchać sobie czasem lżejszych kawałków.


...Kiedyś uważałem tę płytę za coś niewartego uwagi (po za WWTLF i One Vision). Ale przyszły takie czasy, kiedy jej słuchałem bardzo często zmęczony już chórkami z lat '70... I doszedłem do wniosku (w którym utwierdzam się do dziś), że taki repertuar wyszedł im najlepiej. Od wejścia do studia w 1985 aż po ostatni koncert w Knebworth Park w 1986 wszystko trzymało się kupy. Zespół kleił się do muzyki pop-rockowej, a ona do niego. Na scenie i w studiu. Od The Game (1980) co płyta poszukiwali czegoś, w czym im byłoby do twarzy. Wyszli od funk-rocka, przez disco, pop, synth-rock, electro-rock aż doszli do pop-rockowej płyty i moim zdaniem płyta AKOM jak i trasa Magic Tour to konsensus tych poszukiwań i błądzenia. Na lata '80 to moja ulubiona ich płyta razem z The Miracle.
Właśnie w takiej muzyce Queen to prawdziwe Queen! Idealnie odnaleźli się w tym czasie. Szkoda tylko, że Freddie dowiedział się o AIDS... Sad
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
kaszmira



Dołączył: 14 Mar 2012
Posty: 112
Skąd: Świętochłowice

PostWysłany: Pią Cze 22, 2012 4:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ocieniłam na 4
Najmocniejszy punkt to zdecydowanie 'Who Wants To Life Forever'
Mam sentyment z dzieciństwa do : 'One Vision' i 'Friends Will Be Friends'
Nagranie studyjne 'A kind of Magic' troszkę mnie drażni ale na koncercie może być;)
'One Year of Love'- wydaje mi się ,że Freddiego wokal jest taki jakiś wymuszony;p
_________________
'And whatever will be will be..'

------------------------
http://sklep.slaskiecentrumperkusyjne.pl/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Oskar



Dołączył: 02 Lip 2011
Posty: 588
Skąd: Rumia

PostWysłany: Sro Cze 27, 2012 11:24 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kaszmira napisał:

'One Year of Love'- wydaje mi się ,że Freddiego wokal jest taki jakiś wymuszony;p


Bo chyba jest... Niby ballada i pięknie i wgl, ale w głosie Freda nie ma już tutaj tej subtelności (...?) co kiedyś w tych starszych balladach. Sad

WWTLF, One Vision, AKOM i Gimme The Prize to moje ulubione kawałki z płyty, ale Princes i One year of love jak puszczę (sporadycznie) to się w tym rozpuszczam Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
June



Dołączył: 03 Maj 2012
Posty: 329

PostWysłany: Sro Cze 27, 2012 4:27 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dla mnie cała ta płyta jest wymuszona. Kiedy jednym z lepszych momentów jest FWBF, jest naprawdę źle. Nie podoba mi się wokal Freddiego na tej płycie, nie podobają mi się kompozycje. Jedynie One Vision i WWTLF trzymają poziom - reszta jest dla mnie bez polotu. Może gdybym przysiadła do tej płyty, przekonałabym się, ale dla mnie póki co Hot Space jest ciekawsza...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
aber



Dołączył: 09 Sty 2010
Posty: 1325
Skąd: Poznań

PostWysłany: Czw Cze 28, 2012 4:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A dla mnie One Year Of Love > Love of My Life
_________________
QPoland - Największa polska strona o zespole Queen
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Czw Cze 28, 2012 4:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

abercjusz napisał:
A dla mnie One Year Of Love > Love of My Life

Nikt nie jest doskonały
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
haes82



Dołączył: 23 Maj 2012
Posty: 757

PostWysłany: Czw Cze 28, 2012 6:03 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie chce mi się pisać teraz szczegółowej recenzji, napiszę więc tylko - zdecydowanie nie lubię tej płyty. Uważam, że to właśnie jej, a nie Worksom należy się tytuł "najbardziej popowej płyty grupy". Drażni tu mnie wszystko, z WWTLF włącznie. Jedynie One Vision trzyma poziom - ale ten utwór to nie ta bajka, nie pasuje tutaj stylem zupełnie, za to idealnie pasowałby na Miracle.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Mariusz



Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 2411
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Pią Cze 29, 2012 10:28 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fenderek napisał:
abercjusz napisał:
A dla mnie One Year Of Love > Love of My Life

Nikt nie jest doskonały


+1 Laughing
_________________
There Must Be More To Life Than This
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
June



Dołączył: 03 Maj 2012
Posty: 329

PostWysłany: Pią Cze 29, 2012 1:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Love of My Life jako argument... Hmm, też nie bardzo. Zrozumiałam ten utwór dopiero po wersji na żywo i do tej pory nie słucham już innej, nie ciągnie mnie do tego utworu. Tak więc porównanie chybione. Gryzłabym, gdyby okazało się, że dla kogoś One Year of Love > Nevermore... ^^.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
aber



Dołączył: 09 Sty 2010
Posty: 1325
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pią Cze 29, 2012 1:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mariusz napisał:
Fenderek napisał:
abercjusz napisał:
A dla mnie One Year Of Love > Love of My Life

Nikt nie jest doskonały


+1 Laughing


Nie lubię was.

June napisał:
Love of My Life jako argument... Hmm, też nie bardzo. Zrozumiałam ten utwór dopiero po wersji na żywo i do tej pory nie słucham już innej, nie ciągnie mnie do tego utworu. Tak więc porównanie chybione. Gryzłabym, gdyby okazało się, że dla kogoś One Year of Love > Nevermore... ^^.


Właśnie, o wiele większe emocję wywołuje u mnie słuchanie One Year of Love w porównaniu do studyjnej LOML. Szkoda, że nie wykonywali tego na Magic Tour zamiast bezpłciowego Is This the World We Created.
_________________
QPoland - Największa polska strona o zespole Queen
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Pią Cze 29, 2012 1:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

abercjusz napisał:
Szkoda, że nie wykonywali tego na Magic Tour zamiast bezpłciowego Is This the World We Created.

Pewnie dlatego, ze w wersji studyjnej Fred wydziera się nieprawdopodobnie i po zaśpiewaniu tego na żywo musiałby skończyć koncert, bo zdarłby gardło na maksa.

Przecież z tego samego powdu nigdy nawet nie spróbowali zagrać Gimme the Prize. Fred w ogóle na AKOM to wydziera się naprawdę dużo.
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Mariusz



Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 2411
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Pią Cze 29, 2012 2:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

abercjusz napisał:
Nie lubię was.


Też Cię kocham.


abercjusz napisał:
Właśnie, o wiele większe emocję wywołuje u mnie słuchanie One Year of Love w porównaniu do studyjnej LOML.


No widzisz, a u mnie wręcz odwrotnie. Też kiedyś nie doceniałem wersji z albumu, ale teraz....nie wyobrażam sobie, bym mógł ją przerzucić słuchając ANATO. Coś pięknego...ten wokal, ta harfa....i tekst....esencja ballady.
_________________
There Must Be More To Life Than This
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Pią Cze 29, 2012 3:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To koncertowe LOML to chałtura. Poza tymi kilkoma wykonaniami w Stanach, kiedy Fred musiał śpiewać całość i... normalnie ciary.
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
June



Dołączył: 03 Maj 2012
Posty: 329

PostWysłany: Pią Cze 29, 2012 4:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mi się głównie w koncertowych wersjach (a mam na myśli Wembley i Return...) podoba wielki udział publiczności - takie mam skrzywienie, że jeśli wiele osób na raz coś śpiewa i nastrój jest odpowiedni, od razu się wzruszam, no cóż, nikt nie jest idealny. Ponadto Brian na Return... Nic do dodania. Ale OYoL... Dalej nie bardzo. Już bardziej Pain is... Rolling Eyes
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ausangate



Dołączył: 26 Cze 2012
Posty: 74

PostWysłany: Pią Cze 29, 2012 8:57 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fenderek napisał:
To koncertowe LOML to chałtura. Poza tymi kilkoma wykonaniami w Stanach, kiedy Fred musiał śpiewać całość i... normalnie ciary.


można prosić o namiary na koncerty? Znaczy się informacje gdzie i kiedy to się odbyło? Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Pią Cze 29, 2012 10:44 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pierwszy z brzegu- Houston 1977. Piękne wykonanie. Przepiękne, chyba najlepsze w karierze. Na tamtych trasach po USA Fred generalnie bardziej musiał kawałek śpiewać, bo Amerykanie wtedy jakoś zdecydowanie mniej chętni byli do śpiewania. Jak dla mnie mogłoby tak być zawsze...

http://www.youtube.com/watch?v=F64yN5tbE6k

TO jest magia.
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Ausangate



Dołączył: 26 Cze 2012
Posty: 74

PostWysłany: Pią Cze 29, 2012 11:16 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dzięki serdeczne! Piękne.
W ogóle stwierdziłam, że kiepska ze mnie fanka, bo mimo 20 lat (o żesz Exclamation ) "przyjaźnie" z zespołem, mam wciąż dużo do odkrycia. Ale wszystko przede mną. Very Happy

Żeby nie offtopować całkiem, parę słów na temat "obrabianej" płyty. Nie przepadam. Wg mnie najgorsza (nie liczę Flasha). Chyba, że się coś zmieniło, bo dawno nie słuchałam. Więcej napiszę jak na nowo ją na nowo przetrawię.

Ale "Princess.." jest git Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Sob Cze 30, 2012 1:06 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Temat faktycznie nie ten (dobra, płyta sux, więc jesteśmy w temacie Laughing ), ale...

Mała garstka na zachętę do szukania/słuchania/przeżywania Wink

http://www.youtube.com/watch?v=4ZHCpBg0MWk - piekno nieskończone
http://www.youtube.com/watch?v=08jOQDb0llw - niewiele gorzej
http://www.youtube.com/watch?v=P4jXyHTkUAM - chyba njlepsza wersja tego kawałka ever, mimo spieprzonego masakrycznie solo przez Briana (zdarza się); co robi Rger z Fredem w kocówce to kosmos
Generalnie polecam ten dział, myślę że to czy tamto bys ię w nim znalazło... a prawda jest taka, ze tych najfajniejszych rzeczy ten zespół niestety oficjalnie nie wydał. Co (przynajmniej dla mnie Wink ) linki powyżej udowadniają.
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Mariusz



Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 2411
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Sob Cze 30, 2012 10:16 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie no Fender, od Sao Paulo jest kilka lepszych wersji IMO. Wink Choćby Milton-tam wszystko gra i Brian nie psuje solówki. Albo Hammy 79....albo Newcastle 79....

Co do LOML jeszcze, to przecież na trasie NOTW fani zaczęli to śpiewać dopiero pod koniec w Anglii. Fakt faktem, że Amerykańce generalnie olewali ten kawałek...Montreal to też piękna wersja.

@Ausangate, nie Princess, tylko Princes przez jedno "s"(Książęta, nie Księżniczka).
_________________
There Must Be More To Life Than This
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Sob Cze 30, 2012 10:55 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mariusz napisał:
Nie no Fender, od Sao Paulo jest kilka lepszych wersji IMO. Wink Choćby Milton-tam wszystko gra i Brian nie psuje solówki. Albo Hammy 79....albo Newcastle 79....

Newcastle tak- ale nie chciałem straszyć kogoś nie do końca obeznanego z bootlegami jakością. I nie, IMO woikalnie Fred w Sao Paulo zaśpiewał to lepiej niż w Milton czy Hammy Wink
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Mariusz



Dołączył: 17 Maj 2005
Posty: 2411
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Sob Cze 30, 2012 10:58 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jakość Newcastle nie jest AŻ tak zła Wink I o genialności tego utworu na żywo nie decydował tylko wokal Fredka przecież. Patrzę ogólnie na całość i dla mnie Hammy i Milton są lepsze. ALE...Sao Paulo to wciąż ścisły TOP.
_________________
There Must Be More To Life Than This
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ausangate



Dołączył: 26 Cze 2012
Posty: 74

PostWysłany: Sob Cze 30, 2012 11:09 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fenderek napisał:
Temat faktycznie nie ten (dobra, płyta sux, więc jesteśmy w temacie Laughing ), ale...

Mała garstka na zachętę do szukania/słuchania/przeżywania Wink

http://www.youtube.com/watch?v=4ZHCpBg0MWk - piekno nieskończone
http://www.youtube.com/watch?v=08jOQDb0llw - niewiele gorzej
http://www.youtube.com/watch?v=P4jXyHTkUAM - chyba njlepsza wersja tego kawałka ever, mimo spieprzonego masakrycznie solo przez Briana (zdarza się); co robi Rger z Fredem w kocówce to kosmos
Generalnie polecam ten dział, myślę że to czy tamto bys ię w nim znalazło... a prawda jest taka, ze tych najfajniejszych rzeczy ten zespół niestety oficjalnie nie wydał. Co (przynajmniej dla mnie Wink ) linki powyżej udowadniają.


Dzięki serdeczne za pokierowanie Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ausangate



Dołączył: 26 Cze 2012
Posty: 74

PostWysłany: Sob Cze 30, 2012 11:11 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mariusz napisał:
Nie no Fender, od Sao Paulo jest kilka lepszych wersji IMO. Wink Choćby Milton-tam wszystko gra i Brian nie psuje solówki. Albo Hammy 79....albo Newcastle 79....

Co do LOML jeszcze, to przecież na trasie NOTW fani zaczęli to śpiewać dopiero pod koniec w Anglii. Fakt faktem, że Amerykańce generalnie olewali ten kawałek...Montreal to też piękna wersja.

@Ausangate, nie Princess, tylko Princes przez jedno "s"(Książęta, nie Księżniczka).


Jasne, że książęta! nie wiem skąd mi się te kobity tu wzięły, chyba się rozpędziłam Laughing sorki
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Aaricia



Dołączył: 02 Paź 2008
Posty: 457
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon Lip 02, 2012 6:12 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Fenderek jest AKOMofobem. I tyle w temacie. Smile
_________________


Pleased to meet you
Hope you guess my name
But what's puzzling you
Is the nature of my game.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Recenzje Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 15, 16, 17  Następny
Strona 16 z 17

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek