| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| A KIND OF MAGIC |
| 1 |
|
4% |
[ 2 ] |
| 2 |
|
13% |
[ 6 ] |
| 3 |
|
20% |
[ 9 ] |
| 4 |
|
20% |
[ 9 ] |
| 5 |
|
23% |
[ 10 ] |
| 6 |
|
16% |
[ 7 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 43 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Mar 10, 2007 3:44 pm Temat postu: |
|
|
| Gohan napisał: | | Irytuja ciągłe zmiany tempa, |
za dream theater to ty sie nigdy nie zabieraj  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ewysz

Dołączył: 27 Lut 2007 Posty: 257 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sob Mar 10, 2007 4:34 pm Temat postu: |
|
|
| Gohan napisał: |
1. Princes Of The Universe - bezapelacyjnie największa kicha, z pewnością znajdzie się w survivorze. Irytuja ciągłe zmiany tempa, kompletny chaos, imitowanie zagrywek z Gimme The Prize. Nie wiem, czy nie najgorsza kompozycja Freddiego w całej jego karierze. Nic dziwnego, że wydana na singlu daleko nie zaszło |
:heart attack:
WODYYYYYY
 
| Cytat: |
5. Who Wants To Live Forever - taka sobie, trochę przeysmętnawa balladka, niby wszystko jest ok, ale czegoś tu brakuje...
Oczywiście dla malkontentów zaznaczam, że to moja całkowicie subiektywna lista. |
Jasne, że subiektywa, spróbowała by być inna.
chciałabym takie smęty umieć tworzyć czego życzę również Tobie.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Sob Mar 10, 2007 6:25 pm Temat postu: |
|
|
| Gohan napisał: | Jeżeli chodzi o badziewia z AKOM, to u mnie wygląda tak:
1. Princes Of The Universe - bezapelacyjnie największa kicha, z pewnością znajdzie się w survivorze. Irytuja ciągłe zmiany tempa, kompletny chaos, imitowanie zagrywek z Gimme The Prize. Nie wiem, czy nie najgorsza kompozycja Freddiego w całej jego karierze. Nic dziwnego, że wydana na singlu daleko nie zaszło
|
Akurat mam nadzieję,że w survivorze wejdzie na podium,bo poprzednią edycję wygrało.
Oczywiście gust jak ... każdy ma swój,ale przyznam się że nazwania Princes największą kichą(sic!!!!) po prostu nie rozumiem. _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Just_A_Poor_Girl15
Dołączył: 01 Paź 2005 Posty: 657
|
Wysłany: Sob Mar 10, 2007 7:08 pm Temat postu: |
|
|
| a co mam robic, jak mi nogi zmarzly ? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Sob Mar 10, 2007 8:30 pm Temat postu: |
|
|
To chociaż błędów nie rób  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ewysz

Dołączył: 27 Lut 2007 Posty: 257 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sob Mar 10, 2007 10:18 pm Temat postu: |
|
|
Właśnie słucham i oglądam Princesy...
SZAŁ CIAŁ  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sob Mar 10, 2007 10:20 pm Temat postu: |
|
|
| ewysz napisał: | Właśnie słucham i oglądam Princesy...
SZAŁ CIAŁ  |
Body Language? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
JądRo?!

Dołączył: 29 Sie 2007 Posty: 615 Skąd: tarnów
|
Wysłany: Sro Lis 14, 2007 3:23 pm Temat postu: |
|
|
Jest zajebiste One Vision i Who Wants To Live Forever, dobre AKOM, Gimme The Prize, Princes Of The Universe i Friends Will Be Friends ale dałem 3 przez beznadziejne Pain Is So Close To Pleasure, One Year Of Love i Don't Loose Your Head. Już bym wolał album z sześcioma kawałkami zajebistymi i dobrymi niż dziewięcio kawałkową płytę z trzema totalnymi gównami. Koniec  _________________ Dlaczego PFQ na facebooku jest taki niemrawy? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
JądRo?!

Dołączył: 29 Sie 2007 Posty: 615 Skąd: tarnów
|
Wysłany: Czw Gru 27, 2007 2:17 pm Temat postu: |
|
|
Nikt Ci nie broni  _________________ Dlaczego PFQ na facebooku jest taki niemrawy? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Czw Gru 27, 2007 3:44 pm Temat postu: |
|
|
| chcę Ci tylko zasugerować, że to co uważasz za beznadziejne, w szerszym oglądzie takim być nie musi. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Gru 27, 2007 6:08 pm Temat postu: |
|
|
| krs napisał: | | chcę Ci tylko zasugerować, że to co uważasz za beznadziejne, w szerszym oglądzie takim być nie musi. |
Tak samo coś, co Ty uważasz za fajne- w szerszym oględzie takim być nie musi...
Każdy argument w taki sposób da się obrócić...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Czw Gru 27, 2007 9:13 pm Temat postu: |
|
|
| tyle, że Twoja argumentacja nie współgra z tym co napisałem. chciałem tylko zasugerować, ze to co beznadziejne dla jednego, nie musi być takim dla innego. butelka stoi albo leży, a lub b itd. co ma tu do rzeczy argumentacja, tu do rzeczy więcej ma logika. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Gru 27, 2007 10:19 pm Temat postu: |
|
|
| krs napisał: | | chciałem tylko zasugerować, ze to co beznadziejne dla jednego, nie musi być takim dla innego. butelka stoi albo leży, a lub b itd. co ma tu do rzeczy argumentacja, tu do rzeczy więcej ma logika. |
Tak samo to co fajne dla jednego nie musi być takim dla innego. To jest właśnie logika. Obie idą (MUSZĄ iść!) w parze. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Czw Gru 27, 2007 10:21 pm Temat postu: |
|
|
| i tak właśnie myślę:) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hamburger

Dołączył: 22 Maj 2007 Posty: 215 Skąd: z fabryki wafelków
|
Wysłany: Sob Gru 29, 2007 1:24 am Temat postu: |
|
|
To była dziwna dyskusja, ale cieszę się, że doszliście do porozumienia
Ja tę płytę bardzo lubię Może trochę kupy się nie trzyma, trochę nieskładna, ale większość utworów na niej bardzo lubię 'friends will be friends' znam od dziecka i lubię do dziś taka biesiadna piosenka, ale przecież queen nie robili ich wybitnie często, a uroczo jest, gdy czasem się takowa pojawi 'one year of love' polubiłem od pierwszego usłyszenia. może i proste, ale romantyczne, nostalgiczne i w jakiś sposób na mnie działa 'princes of the universe' doskonałe - mocne, z powerem, melodyjne, ładne brzmienie chórku nawet 'pain is so close to pleasure' w końcu polubiłem, trzeba tego słuchać na luzie, bo inaczej nie idzie się do tego przekonać. 'who wants to live forever' niezłe, ale jakoś strasznie szybko mi się znudziło, szybko to wyeksploatowałem. ale najzarąbistsze na płycie jest chyba 'one vision' i nawet na wembley całkiem nieźle wyszło, może nawet lepiej niż w budapeszcie 'gimme the prize' nie lubię, 'don't lose your head' wręcz nie cierpię. Dla mnie są to jedynie zapychacze. uprzedzając odpowiedź krs, dodam, iż zdaję sobie sprawę, że moja opinia nie musi być zgodna z osądem ogółu. _________________ The one thing we're all waiting for
Is peace on Earth, an end to war
It's the miracle we need
The miracle... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sob Gru 29, 2007 2:13 pm Temat postu: |
|
|
| słuszna uwaga w przewidywaniu uwagi:) miałem kiedyś koszulkę a kind... niestety, zatraciłem się w futbolu i została w strzępach. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Rory Eleanor

Dołączył: 15 Maj 2005 Posty: 655
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Lut 04, 2008 3:50 pm Temat postu: |
|
|
W oczekiwaniu na recke... po kolei krotko o utworach...
ONE VISION- byloby OK, riff niezly- produkcja troche utwor przytepia, za duzo elektroniki; tekst niby doniosly- a tak naprawde strasznie banalny...
A KIND OF MAGIC- wersja z Niesmiertelnego lepsza, wielki hit- wiec trudno dyskutowac, ale... ich talent zasluguje na wiecej...
ONE YEAR OF LOVE- rzewne do bolu, Fred przesadza z wokalna interpretacja, malo subtelne... a melodia fajna i gdyby nie zrobiony zbyt pod Michaela boltona utwor moglby sie bronic...
PAIN / PLEASURE- nie przeklinaj... nie przeklinaj... emmm... fajne solo na gitarze? Jakim prawem pierwsze skrzypce w piosence na plycie ueen odgrywa wynajety klawisz?
FRIENDS- ubogi (nawet bardzo) krewny WATC- brakuje mu tej autoironii, pompatyczny do bolu, przeslodki, bardzo musze uwazac, zeby nie rzucac epitetami...
WHO WANTS TO LIVE FOREVER- mimo bombastycznosci- wydaje sie byc szczere... piekna melodia, piekna aranzacja...
GIMME THE PRIZE- solo gitarowe imitujace dudy pierwsza klasa- o reszcie lepiej zapomniec, zwlaszcza wydzierajacym sie Freddiem... wstawki filmowe doprowadzaja mnie do szalu...
DON'T LOSE YOUR HEAD- disco? pop? kiedy cos sie zaczyna dziac (koncowka- wchodzi gitara i mamy klimacik podobny do tego jak podczas solo w YOU DON'T FOOL ME)- nastepuje wyciszenie... taaa...
PRINCES OF THE UNIVERSE- tez troche pretensjonalne... ale ma kopa! dobre melodie, swietne zmiany rytmu, pomysly, polot... czemu dopiero na koniec?
Wiec naprawde dobrych utworow, BEZ naciagania (no, moglby byc... ale produkcja... albo cos innego...)- 2
Gdybym mogl teraz glosowac- dalbym 1. Serio. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Lut 04, 2008 7:32 pm Temat postu: |
|
|
"Fachowy" komentarz
| Fenderek napisał: | | tekst niby doniosly |
A mi się wydaje, że tekst miał być podniosły, ale już sama melodia,dynamiczna, chwytliwa, przyjemna go z tego odziera. Traktuję raczej słowa tej piosenki z przymrużeniem oka.
| Cytat: | | wielki hit- wiec trudno dyskutowac, ale... ich talent zasluguje na wiecej... | Rozumiem, że w "trudno dyskutować jest ironia? Zgadzam się - to nie jest piosenka na ich miarę, przyjemna do posłuchania, ale jeśli chcieli się opierać na takich "hitach"... zresztą w innym temacie napisałem, że darowałbym ją sobie poza filmem i albumem i wydał na cały świecie ten sam singiel Princes.
| Cytat: | | do bolu, Fred przesadza z wokalna interpretacja, malo subtelne... a melodia fajna i gdyby nie zrobiony zbyt pod Michaela boltona utwor moglby sie bronic... | A mi się i tak podoba, przyjemna odmiana w całej ich twórczości... i w sumie szkdoa, że taki przebłysk miał akurat Deacon, bo gdyby rzeczywiście zaśpiewał to np. Bolton, to ja tu czuję murowany hit, który do dziś rozbrzmiewałby w RMFach.
Kolejna piosenka, która naprawdę jest świetna i jedynym zgrzytem jest to, że angrałoa ją jedna z najlepszych w historii kapel rockowych... bo ja ją bardzo lubię i pominąwszy to, że to Queen, a nie np. Freddie solo, to obie bardzo, bardzo lubię i uważam za spore plusy tej płyty jako płyty, nie płyty rockowej.
| Cytat: | | brakuje mu tej autoironii, pompatyczny do bolu, przeslodki, bardzo musze uwazac, zeby nie rzucac epitetami... | A mi i tak zawsze pozostanie sentyment do lt dzieciństwa, reklamy Lecha, gdy ją uwielbiałem, chyba jedna z pierwszych piosenek, do których umiałem dopasować wykonawcę w młodych latach
| Cytat: | | wstawki filmowe doprowadzaja mnie do szalu... | Ano racja... również one dobijają cały album Flasha.
Nie komentuję pozostałych trzech bo pełna zgoda - Who Wants to wg mnie jedna z najlepszych piosenek Queenu, Princes też świetne, zaś Don't Lose Your Head... szkoda mi słów :/ _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Wto Lut 05, 2008 1:10 pm Temat postu: |
|
|
Ejże, One Vision jest naprawdę przyzwoitym kawałkiem dobrego rocka. Naprawdę godne rozpoczęcie płyty, po której sobie możńa dużo obiecywać. ALe tylko co trzeci utwór (statystycznie, a nie po kolei) można słuchać z niemałą przyjemnością.
WWTLF jest chyba najbardziej ambitnym kawałkiem z tej płyty, a Princes... cóż... cholernie żałuję, że nie zagrali tego na koncercie... _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pią Lut 08, 2008 12:57 am Temat postu: |
|
|
No dobra nie od dziś wiadomo, że jestem zboczony na punkcie tego albumu. Jest w nim coś co przyciąga mnie bardziej niż do Works czy Hot Space. Więc też trudno żebym się zgodził z Fenderkiem w jego opiniach. Dla mnie wyglądało by to mniej więcej tak:
ONE VISION - rocker niezły, ale bazujący na już bardzo znanym riffie, dlatego zawsze miał u mnie pod górkę ten utwór. A tekst ma fajny łatwo się nauczyć. Na pewno jest lepszym utworem niż Tear It Up czy Put Out The Fire.
A KIND OF MAGIC - hit wielki, fakt. Jednak dla mnie znaczy więcej od Break Free czy innego Radio GaGa (choc do Under Pressure się nie umywa). Źle nie jest.
ONE YEAR OF LOVE - słodkie, ale gdy bierzemy pod uwagę Una Na Paloma z Hot Space i O Boże Jak Mi Źle z Works wypada o wiele lepiej. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że najlepsza ballada z lat 80 naszeg ulubionego zespołu.
PAIN / PLEASURE - kocham ten utwór! Ma dla mnie ciekawszą melodię niż Cool Cat.
GAYS WILL BE GAYS - zdecydowanie najsłabszy utwór z tej płyty. Słodkie, banalne i imitujące WATC (tutaj pełna zgoda z Fenderem)
WHO WANTS TO LIVE FOREVER - no i tu pewnie każdy by wskazał, że to jest ta najlepsza ballada Q lat 80. Mnie jakoś nigdy ten utwór nie porywał, choć jest namiastka starych dobrych czasów. Niemniej mocny punkt albumu.
GIMME THE PRIZE - trochę za chaotyczne, jednak daje radę. Szczególnie, że to kolejny rocker jest przecież.
DON'T LOSE YOUR HEAD - moje numer dwa jeśli chodzi o dół płyty. Zgoda, kawałek jest pomyłką, choć zdarza się, że podśpiewuje sobie w szkole.
PRINCES OF THE UNIVERSE - dla mnie zdecydowanie najlepszy kawałek z tego feralnego tria (Hot Space, Works, AKOM). Zmiany rytmu to jest to, co lubię nie od dziś. Czasami się tylko zastanwiam, co by zostało z tego kawałka jakby grany był w tym mocnym tempie z początku piosenki.
Na siłę podoba mi się z tego 7 piosenek (co ciekawe z The Works lubię 2 utwory a z Hot Space 3, a to tą drugą płytę uważam za najgorszą xD), ale nie będę chamem nieskrobanym i powiem, że 5 jest dla mnie naprawdę niezłych, dwie przeciętne i dwie zgorszone.  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Lut 08, 2008 1:54 am Temat postu: |
|
|
Niby jesteś tak bardzo na jej punkcie zboczony a ja krytyczny a zanalzłem wiele podobieństw, dużo więcej niż tylko FWBF...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pią Lut 08, 2008 8:21 am Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | Niby jesteś tak bardzo na jej punkcie zboczony a ja krytyczny a zanalzłem wiele podobieństw, dużo więcej niż tylko FWBF...  |
No bo grunt też przyznawać się do słabości płyty.  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Pią Lut 08, 2008 11:35 am Temat postu: |
|
|
Mi się najbardziej podoba okładka  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Pon Lut 11, 2008 6:28 pm Temat postu: |
|
|
| jagaciarz napisał: | Pisałem już którymś razem cytując słowa bodaj Misia,że to dobre piosenki nie tworzące super albumu.I rzeczywiście-wsłuchując się w płytę brak spójności jest zdecydowanie jej największa wadą.Czasem nawet ma się wrażenie,że to jakis składak,a nie konkretna płyta.
Druga wadą może być rzeczywiście Pain is so close-może to rzeczywiście jakiś odrzut czy "pomiot" z sesji Mr. Bad Guy-może cuś Fenderek wie na ten temat.Nie to żebym jakoś nie lubił wyjatkowo tej piosenki,ale jest po prostu słaba,by nie powiedzieć nieudana.
Jeszcze jedna sprawa-jak na Queen nie ma tu rzeczy zaskakujących,ale to akurat niekoniecznie jest dla mnie wadą.
Co do zalet-jest tu ich naprawdę kilka i to jakich.
Who wants o live wraz z wersją instrumentalną-napisano już tony słów wyrażających zachwyt,mogę się tylko przyłączyć(dodam tylko świetny,wręcz uroczysty klip).
Poza tym jak dla mnie zaleta chyba nr1-najbardziej czadowe kawałki Queen w historii-Princes,Gimme the prize(te kobzy po prostu odlot) i nielubiane przez wiekszośc, dla mnie świetne Nie trać głowy:).
Maestria i szybkośc gry Briana w Princes czy Gimme + ten niesamowity wokal Freddiego to rzeczy z cyklu trzeba posłuchać,choć nie każdy lubi taki typ popisów.Chyba w żadnych utworach Queen nie brzmial tak ciezko.
Wreszcie piosenki tj. One vision czy Kind of magic-na pewno nie arcydzieła,ale cały czas rzeczy sympatyczne,które lubię i do których często wracam.
Ciężko mi wystawić ocenę tej płycie-na 6 na pewno nie jest,z 2giej strony za tyle fajnych rzeczy nie mogę dać niżej niż 4.Jak dla mnie wcale nie najsłabsza płyta zespołu-o niebo lepsza od np. News of the world,choć fakt,że np. poziom Innuendo to też nie jest.
Niech więc ocena stanie na 4.
P.s.Dla lubiących album Kind of magic najlepszą sprawą jest obejrzenie przy zgaszonym świetle Niesmiertelnego.Kto jeszcze tego nie zrobił goraco polecam-ze szczególnym zwróceniem uwagi na wersję utworu tytułowego(lepszą moim zdaniem),kóra pojawia się na napisach końcowych. |
Proszę,proszę.Znalazłem swój wpis sprzed 2 lat i szok...Tylko 4 dałem tej płycie??Dziwne.
Dziś jest już 6(dobra,niech będzie 5+ żeby nie drażnić tygrysa:) i podium lub tuż obok niego.
Z wad które wymieniłem zgadzam się rzeczywiście z pewnym "brakiem spójności", bo Pain is so close w sumie bardzo lubię-wcale nie arcydzieło i utwór z kategorii "tych denerwujących " z jednej strony, ale już falset Freddiego (i ta "wesoła") gitara w tle to juz rzeczy godne uwagi.
A z zalet-podpisuję się pod wymienionymi. Dodam tylko Friends will be friends-pewnie że banalne do bólu,schematyczny i ograny motyw, ale jakiego to ma kopa:).
Już widzę te gromy  _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pon Lut 11, 2008 8:26 pm Temat postu: |
|
|
| daga napisał: | Chrum. Określenie "zbok" jest zarezerwowane li wyłącznie dla hot zboków Wy to może cię być "Medzikami". |
I dla kotów
Kajdamy, Akajndy, Akajndyofmedżiki |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|