| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| THE WORKS |
| 1 |
|
2% |
[ 1 ] |
| 2 |
|
17% |
[ 6 ] |
| 3 |
|
32% |
[ 11 ] |
| 4 |
|
26% |
[ 9 ] |
| 5 |
|
8% |
[ 3 ] |
| 6 |
|
11% |
[ 4 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 34 |
|
| Autor |
Wiadomość |
OberstPrymas

Dołączył: 24 Kwi 2010 Posty: 2830 Skąd: Świebodzice
|
Wysłany: Czw Wrz 15, 2011 6:01 pm Temat postu: |
|
|
Dobra, uzupełniłem dyskografię Q, więc nadszedł czas by wypowiedzieć się o kolejnym albumie - The Works
Radio Ga Ga - wiadomo - hit, ale hit który mnie absolutnie nie grzeje. I aż mnie ściska, że zespół który kiedyś wydawał z powodzeniem na singlach takie perełki jak BR czy StL, wydał utwór prawie w całości oparty na przeciętnych syntezatorach i automacie perkusyjny. Wiadomo, na żywo robił wrażenie, ale na albumie jest to jedna ze słabszych kompozycji. Może wokal dobry. I tyle - 3/6
Tear It Up - rock bez wyrazu i totalnie o niczym. Nie jest źle, ale May takich rzeczy pod swoim nazwiskiem nie powinien wydawać. 3/6
It's A Hard Life - no, nareszcie coś Queenowego. Dzięki takim utworom lata 81-86 nie są dla mnie totalną dziurą i urwanym filmem w wykonaniu Królowej. Bardzo ubolewam, że Freddie odszedł od komponowania na pianinie. 5/6
Man on the Prowl - spodziewałem się czegoś o wiele gorszego. Na szczęście nie jest katastrofalnie, a nawet strawnie. Fajne pianino i bas. Na tle płyty prezentuje się przyzwoicie. 3.5/6
Machines - pierwsze wrażenie - wtf? Ogólnie fajny eksperyment. I fajnie, że Brian z Freddiem razem podśpiewują. Chyba nawet lubię. 4/6
I Want to Break Free - lepsze od Gagi, ale ogólnie to nie wiem po co jest to solo na syntezatorze. Wygląda na to, że Johnowi w końcu udało się w jakiejś sprawie wygrać Ale jednak wolałbym brak solo w Back Chat. - 4/6
Keep Passing - Najlepsza rzecz na The Works. Tylko czy żeby napisać taki kawałek potrzebna była współpraca przy ścieżce dźwiękowej? Dobrze chociaż, że po fiasku współpracy, chłopaki nie schowali numeru do szafy. Bardzo chwytliwy refren jak dla mnie. I znowu ładne klawisze i cudny basik. 5/6
Hammer to Fall - przeżyłem miłe zaskoczenie, że jest tu coś więcej niż na singlu. Dzięki temu odbieram ten kawałek jako całkiem fajny. Jedynie irytuje mnie strasznie plastikowa perkusja. Fajnie się to śpiewa przed lustrem. - 4.5/6
Is This the World... - z początku wydawało mi się strasznie przegięte tekstowo, ale spodobał mi się refren. Ogólnie współpraca wokalisty i gitarzysty na plus. Jeszcze jedno - mam wrażenie jakby utwór był koncertówką. - 4.5/6
A za nie dodanie I Go Crazy ktoś powinien zawisnąć za swoje zodbyciałe uszy na najbliższej latarni. Piosenka idealnie by się wpasowała między HtF a ITtWWC.
Ogólnie wystawiłem płycie mocną "4" ale bez szans na "5". _________________ FAN KOBIAŁEK
GOŁA KASIA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NatArt

Dołączył: 10 Wrz 2011 Posty: 198 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: Czw Wrz 15, 2011 6:25 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Bardzo ubolewam, że Freddie odszedł od komponowania na pianinie |
Pewnie komponował na pianinie, ale aranżował na syntetyzatry:) (The Miracle, Don't Try So Hard) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Czw Wrz 15, 2011 10:13 pm Temat postu: |
|
|
Poziom wznoszący od Hot Space ale nie całościowo bo jako całość płyta wygląda jak jakaś kompilacja przypadkowych kawałków (pozniej też to będzie). Nie mogę już słuchać tej płyty. Oprócz tego, że czasem mam ochotę posłuchać IAHL nic wiecej mnie przy niej nie trzyma.
1.Radio GaGa 4/6 - Spory hit, gitpop i w ogóle ale z lekka wydalam już tym kawałkiem. Wersje z żywymi instrumentami brzmią znacznie lepiej, choć wtedy brakuje im tej sterylności. Tak źle, tak niedobrze. Najlepiej brzmiał by miks oryginału z wersją live Extreme (z FMT).
2.Tear It Up 2+/6 - w wersji live - 3 bo w innej nie powinien ten kawałek istnieć.
3.It's A Hard Life 5/6 - trochę przesłodzone ale to najlepszy kawałek na płycie, ma fajne solo, fajny klip. Nie ma się co czepiać.
4.Man On The Prowl 3/6 - Radosny R'n R, którego mogło by tu nie być
5.Machines (Or 'Back To Humans) 3+/6. Niby zajmujące, niby odmienne, ciekawy klimat ale zabrakło iskry do wykończenia tego. Przynudza po jakimś czasie.
6.I Want To Break Free 4-/6- kolejny hicior, którego mam już dość i który fajniej wyszedł Extreme. Wersja singlowa 4/6 bo wycinkowa albumowa to jakiś żart chyba.
7.Keep Passing The Open Windows 3+/6. Fajne intro, dalej sprawy się kochają. nigdy mnie nie porywał a wręcz przynudzał (ta sama sprawa co z Machines)
8.Hammer To Fall 4/6 - choć nie za bardzo wiem za co. Tak samo oceniłem albumowe IWIA a te 2 kawałki dzieli przepaść. Wcześniej był przynudzający eksperyment, później przynudzająca balladka to nie mogło zabraknąć przynudzającego rockera, nie?
9.Is This The World We Created...? 3/6 - kawałek z cyklu "przewijam".
I Go Crazy 2/6 - to jest chyba jeszcze gorsze niż TiU
Thank God's It's Christmas 4/6 - bo zawsze chciałem, żeby Queen też miał swój świąteczny przebój, grany w stacjach co roku. I marzenie spełniło się dopiero po wielu latach od wydania.
wystawię 3/6 _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Wto Paź 04, 2011 3:35 pm Temat postu: |
|
|
Ok. Czas na kolejną recenzję przez duże R. Tzn. Recenzje płyty Queenu, tak kierwa Queenu. Bo Queen się zbiesił. Zbiesił się. Jak Marcysia z Klanu. A czemuż to? Bo nagrał płytę, której nijak kurwa mimo szczerej chęci nie mogę w tym momencie wysłuchać do końca i która tak mocno ciśnie kocim kałem jeśli miałbym ją porównać do wcześniejszych dokonań ówczesnej kapeli w której za batutą stał Brian May, a w której pierwsze skrzypce grał niejaki Frederick Bulsara, który niczym wspomniana Marcysia zapuścił wąsy i chyba nie golił też faji, bo chyba tylko sroga menda w okolicach krocza mogła spowodować tak duży spadek jeśli chodzi o tworzone przez niego kompozycje. Nie zapominajmy też o fenomenalnym Tay'im i o legendarnym bassmenie, który w Budapeszcie walczył o względy dziewczynki, która miała na niego "wyjebane" cytując naszą legendarną rapową kapelę. Kurwa autobusem pół roku jeździł i nikt go nie poznał....
Zaczynają chłopy od kawałka, oceniając który musze powiedzieć iż byłbym fają i nikczemnikiem mówiąc iż mi się nie podoba, jednakże żadnego grubszego polotu w nim nie widzę. Później mamy kawałek, który na Wembley jakoś wyglądał, zaś w albumowej wersji cisnął stolem jak kot którego ostatnio zabiłem przez przypadek moją wysłużoną Cliówką, a później musiałem go zajebać łopatą, żeby się biedny nie męczył. Łzy w oczach miałem bom chłop wrażliwy, ale to tego kawałka nie ratuje. Po tym mamy kawałek, który jest fakt faktem dobry. I chyba przemilcze, bo o dobrych kawałkach huja ciekawego się napisze, że kolo dobrze ciśnie na basie, że drugi kolo dobrze daje na perce itp. Później mamy istny Queenowy blamaż. Słuchliwy, ale blamaż, ile razy ja tego do końca wysłuchałem to nie wiem może i tysiąc może i trzy. Nie nazwę go hujowym lecz nazwe go do bólu nijakim i świadczączym otym, że panowie chyba musieli wtedy mieszać rybę w oleju z jajecznicą - sraka pozbawiła ich inwencji. Po tym nikczemnym czymś mamy rzecz, która wbrew pozorom jest czymś co jednak prezentuje sobą jakąś tam, że tak powiem tendencję nie do końca spadkową - ach kurwa mówiłem, że nie umiem pisać o niezłych kawałkach - wole o genialnych albo hujowych. To jest niezłe, to takie Innuendo, albo BoRhap lat 80. ale jakie lata takie Innuendo, kurwa mać (ale lata 80. były zajebiste tylko Queen się zbiesił). Później sztandarowa piosenka, popowy dobry szit, fajny teledysk, fajny Fred z odkurzaczem, Rogera by nie jeden ruchnął, no dobra Queen się zbiesił. Później otwieramy okna. Szczerze to już mi się w huj nie chce pisać w tym temacie, ale nie bójta się jeszcze wam dziś naspamuje. Tu nie mam zastrzeżeń, no lubie lubie choć nie uwielbiam. I co, że zaraz jestem pederastą, albo co, że mam białą żonę i psiocze na czanych? Uff prawie koniec. Hammer to niezły rocker - jak rzadko zwracam uwagę na produkcję, bo zwyczajnie wykładam na to bena to tu razi ona i jest chujowa co pokazują koncerty - niezła choć do genialnej jej daleko kompozycja spieprzona troszkię na płyteczce. I na koniec jakaś taka balladziunia w miare wporzo. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Oskar
Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 588 Skąd: Rumia
|
Wysłany: Wto Paź 04, 2011 3:51 pm Temat postu: |
|
|
| shamar napisał: | Nie mogę już słuchać tej płyty. Oprócz tego, że czasem mam ochotę posłuchać IAHL nic wiecej mnie przy niej nie trzyma.
|
Ja tak samo. Nie dość, że nic się nie trzyma kupy, to jeszcze jest w nijak zrobione, a jak jest zrobione dobrze, to ma zrąbaną produkcję (jak "Hammer To Fall"). Jedyne rzeczy jakie mnie tu kręcą to Radio Ga Ga i IAHL. Czasem se puszcze HTF, ale nie odsłuchuję do końca bo nie mogę już wytrzymać dalej po tej solówce - No bo chyba tylko ona mnie jeszcze trzyma przy tam młocie. _________________ O! To też jest Queen'ów? Fajny kawałek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Żbik88

Dołączył: 05 Kwi 2009 Posty: 573 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Paź 04, 2011 5:46 pm Temat postu: |
|
|
| kwak napisał: | | Nie zapominajmy też o fenomenalnym Tay'im i o legendarnym bassmenie, który w Budapeszcie walczył o względy dziewczynki, która miała na niego "wyjebane" cytując naszą legendarną rapową kapelę. Kurwa autobusem pół roku jeździł i nikt go nie poznał. |
padlem. Takiej smiechawy nie mialem dawno. Kwak masz talent do recenzji jak malo kto. Mistrzuniu  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Nie Paź 23, 2011 5:02 pm Temat postu: |
|
|
| kwak napisał: | | Później mamy kawałek, który na Wembley jakoś wyglądał, zaś w albumowej wersji cisnął stolem jak kot którego ostatnio zabiłem przez przypadek moją wysłużoną Cliówką, a później musiałem go zajebać łopatą, żeby się biedny nie męczył. |
 _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Lis 12, 2011 1:36 am Temat postu: |
|
|
reset statystyk: 11.11.2011
1 - 2% - [ 5 ]
2 - 6% - [ 12 ]
3 - 17% - [ 32 ]
4 - 27% - [ 52 ]
5 - 28% - [ 53 ]
6 - 17% - [ 32 ] _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Lis 12, 2011 12:46 pm Temat postu: |
|
|
Dałem wczoraj 2 albo 1, nie pamiętam
Tak czy siak- masakrycznie wyprodukowana rzecz, banalne kompozycje (z pojedynczym wyjątkiem tu i tam, w postacie Hrd Life, Passing the Windows czy- no jednak- GaGa). No i gdyby przez produkcję nie został zjebany Hammer to Fall... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Sob Lis 12, 2011 12:50 pm Temat postu: |
|
|
Dałem 2.
Masakryczna produkcja, kawałki o jeszcze mniejszym potencjale niż na HS, bida z nędzą, panie. Daliby EPkę z trzema, czterema kawałkami o ludzkiej produkcji i dałbym z czystym sercem 4.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Nie Lis 13, 2011 12:27 am Temat postu: |
|
|
Już nie pamiętam ale dałem chyba 3. Wybitna nie jest, ale jest to wciąż Queen. A tego lubię słuchać właściwie w każdym wydaniu. Dodatkowo kilka naprawdę fajnych numerów, których słucham zawsze z przyjemnością. Nie jest to jednoznacznie płyta zła dlatego właśnie 3. Na 2 (w porywach 1) zasługuje tu tylko 1 (z dyskografii Queen jako takiej.) _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Nie Lis 13, 2011 3:06 pm Temat postu: |
|
|
Kiedyś tą płytę wychwalałem pod niebiosa i była w moim osobistym TOP3 Queen, no i ich najlepszą z lat 80-tych. Ale w końcu coś mnie do niej zniechęciło. Być może to przez produkcję ale nie tylko.
Bardzo długo udawałem i wydawało mi się, że naprawdę lubię "Man On The Prowl" i "Machines", ale w końcu jedyne co tam zacząłem słyszeć to nieuporządkowany jazgot od którego uszy mi więdły i... czasem miałem nawet somatyczne objawy zmęczenia.
Lubiłem też bardzo "Is This The World We Created", ale jednak zniechęciłem się do tego po czasie z racji tego, że jest zbyt krótkie i zbyt surowe. Niby panowie Mercury i May próbują tu wytworzyć jakiś patos ale coś im nie wychodzi. No i ten refren... za każdym razem gdy go słyszę to mam wrażenie, że poleci zupełnie inaczej, a potem wielkie rozczarowanie, że nic nie leci tak jak w mojej głowie...
Kolejną rzeczą która mi się już przejadła, ale na szczęście TYLKO przejadła(bo irytować nie zaczęła ) jest I Want To Break Free. Jeden z najbardziej przereklamowanych utworów Królowej, może nawet i dosłownie bo o ile pamiętam to ten utwór był kiedyś chyba wykorzystany w jakiejś reklamie. Aha i nie wybaczę tym Panom tego, że na płycie zamieścili utwór w wersji bez intro tego z GHII! W zasadzie to intro to obecnie jedyne co w tym utworze lubię.
To tyle jeśli chodzi o gnioty... a nie czekaj, wróć, jest jeszcze Tear It Up, ale o tym pisać chyba nie trzeba.
To teraz hajlajty - no co jak co, ale hajlajty tej płyty to jednak jedne z moich ulubionych utworów Królowej ever. Conajmniej TOP10, a w przypadku jednego czy dwóch to może nawet i TOP5. Do Radio Ga Ga po którym niemiłosiernie jeździcie mam olbrzymią słabość i nawet jak cały zespół mi się nudzi i przez dłuższy czas go nie słucham to do tego utworu wracam bez przerwy, cały czas w każdym okresie wielkiego "bezkrólewia" w moim życiu. I mam wrażenie, że nie znudzi mi się to już nigdy!!! No i idealne to na imprezy jak nie wiem co.
Hammer To Fall też wielbię, ale jest tam taki moment jazgotu(na szczęście tylko w wersji albumowej, bo w singlowej już tego nie ma) od którego uszy mnie bolą(czasem nawet dosłownie ). Keep Passing The Open Windows jest superurocze i też podobnie jak Radio Ga Ga słucham nawet w okresie "bezkrólewia". No i It's A Hard Life - też urocza, świetna rzecz z patosem.
Suma sumarum - chyba tróję bym dziś wystawił. Hajlajty mocno tu zawyżają, bo normalnie to byłoby 2 albo i 1. Całościowo nie jestem w stanie już słuchać. _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mustapha91

Dołączył: 07 Lis 2009 Posty: 493 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Nie Lis 13, 2011 6:23 pm Temat postu: |
|
|
3-. Jedyna prawdziwa perełka, It's a Hard Life, ginie wśród przeciętniactwa. Nie ma tutaj kompozycji, na którą miałabym alergię, tylko że za dużo przy tym miałkości, a nie wiem, czy to nie gorsze. Bardziej lub mniej przyjemnie - i nic z tego nie wynika. Bolączkę stanowi produkcja - jak koncertowe Hammer to Fall bardzo lubię i stanowiłoby konkretny 'highlight', tak wersja studyjna jest nieznośnie nienaturalna. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Sro Lis 16, 2011 8:11 pm Temat postu: |
|
|
2
Słucham właśnie i prócz genialnego It's A Hard Life, uderzyła mnie gitara w Machines i niesamowita przebojowość Keep Pasing The Open Windows To na plus. Na minus produkcja. Perkusja momentami doprowadza do szału. Na minus jeszcze to, że na tej płycie znajdują się dwa najsłabsze moim zdaniem nagrania jakie ten zespół kiedykolwiek umieścił na swojej płycie. Tear It Up oraz Man On The Prowl Nigdy nie zrozumiem dlaczego tak energiczne i z jajem zagrane (na żywych qrwa instrumentach) I Go Crazy poszło tylko na stronę B singla. _________________
  
Ostatnio zmieniony przez Mandey dnia Sro Lis 16, 2011 8:28 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Lis 16, 2011 8:28 pm Temat postu: |
|
|
| Mandey napisał: | | uderzyła mnie gitara w Machines |
No nie? Przez lata uważałem ten kawałek za jedną z najsłabszych rzeczy na The Works- dziś wydaje mi się jedną z nielicznych o której potarfię się cieplej wypowiedzieć...! _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lis 16, 2011 9:04 pm Temat postu: |
|
|
ja tam uwazam machines za jedną z lepszych rzeczy na the works, niestety polozoną przez produkcje. ten kawalek mogl brzmiec absolutnie zajebiscie, jakby go poządnie wyprodukowali, co wiecej, jako jeden z nielicznych jest o czymś i ma sensowny tekst. zresztą nawet chyba jako motto jednego z rozdzialow mojej magisterki wykorzystalem  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
innuendo91

Dołączył: 30 Gru 2008 Posty: 228 Skąd: Gdańsk/Sopot/Gdynia
|
Wysłany: Czw Lis 17, 2011 7:29 pm Temat postu: |
|
|
Czwóreczka - ja jednak lubię ten album. _________________ "My soul is painted like the wings of butterflies
Fairytales of yesterday will grow but never die
I can fly - my friends" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Lis 17, 2011 10:45 pm Temat postu: |
|
|
dramatycznie słaba produkcja zabijająca na tej plycie wszystkie niesmiale proby fajnego grania, jak w hammer to fall i machines. dobre hard life, choc niezbyt oryginalne. nawet niezle keep passing the open windows. radio gaga i break free w studio są naprawde kiepskawe, zyskują nieco na zywo. slabiutka plyta, ktora mogla byc przyzwoita, gdyby lepiej dobrac grane wtedy kawalki, wybrac lepsze ich wersje z istniejących i przede wszystkim wyprodukowac to jakos sensownie i wyjebac polowe syntezatorow. zresztą kiedys tu dosc obszernie o tym pisalem. 2 _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sro Lis 23, 2011 2:33 am Temat postu: |
|
|
| Plytę lubię coraz bardziej, jako że jest dla mnie wyjątkowym nośnikiem sentymentu. Jest tu kilka utworów, ktore są genialne, są też i po prostu dobre. Z produkcją płyty jest o tyle źle, że jest najzwyczajniej nierówna. Brzmienie Radio Ga Ga uwielbiam - jest naprawdę pięknie. Automat cudnie podbijany basem, wybrzmiewający klawisz - jest bosko. Niestety, w paru innych kawałkach przekombinowano, co przecież ich wcale nie dyskwalifikuje. Całej płyty słucham z przyjemnością. Ocena: 5 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
innuendo91

Dołączył: 30 Gru 2008 Posty: 228 Skąd: Gdańsk/Sopot/Gdynia
|
Wysłany: Pią Lis 25, 2011 6:39 pm Temat postu: |
|
|
Na forum panuje obiegowa opinia, że jest to album o "plastikowej produkcji", więc mam pytanie - co przez tę "plastikową" produkcję rozumiecie?
Jak dla mnie "plastikowe" - cokolwiek to znaczy - jest tylko brzmienie bębnów/automatu perkusyjnego w "Keep Passing Open Windows", "Tear It Up", "Man On The Prowl", ew. "Hammer To Fall".
"Radio Ga-Ga"? Z założenia utwór miał być ironiczny i kiczowaty - taka odpowiedź na MTV, tak jak odpowiedzią na punk był "Sheer Heart Attack".
Gdzie tu plastik?
"It's A Hard Life" - utwór nawiązujący do lat 70., w sumie klasyczny song Queen, plastiku ani grama wg. mnie.
"Machines"? Dźwięki rzekomych robotów?
"I Want To Break Free"? Utwór pop-rock, wielu nie dostrzega, jak znaczącą rolę odegrała gitara May'a w tym kawałku, zwłaszcza w wersji studyjnej. Czy to jest plastik?
"Is This The World We Created...?"? - ani grama. _________________ "My soul is painted like the wings of butterflies
Fairytales of yesterday will grow but never die
I can fly - my friends" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Lis 25, 2011 6:54 pm Temat postu: |
|
|
| innuendo91 napisał: |
"I Want To Break Free"? Utwór pop-rock, wielu nie dostrzega, jak znaczącą rolę odegrała gitara May'a w tym kawałku, zwłaszcza w wersji studyjnej. Czy to jest plastik? |
Bój się boga, gdzie Ty tam słyszysz jakąkolwiek rolę Maya? Nawet solo jest na klawiszach... Co, że coś rzępoli miarowo TRZY akordy w kółko?
Zgoda tylko co do Hard Life i Passing Windows (choć i tam perkusja brzmi okropnie).
Radio Ga-Ga- gdzie plastik? A gdzie go nie ma? I co mnie obchodzi na co i czy w ogóle jest odpowiedzią? Gdybym był przeciwnikiem utworu "Sheer Heart Attack" napisałbym- za dużo tam zgiełku. Nijak odowiedź "ale to była odpowiedź na punk" nie sprawiłaby, ze ten zgiełk by zniknął. Tu to samo. Żeby nie było- ja (oprócz refrenu w niketóre dni) rzecz nawet cenię... aż się niketórzy dziwią jak bardzo.
Giatara Maya odegrała zajebistą rolę w IWTBF w wersji KONCERTOWEJ- to nagle jest inny, dużo lepszzy utwór, on żyje. Nie on jeden- to samo można powiedzieć o Staying Power, Back Chat, Another One Bites the Dust czy A Kind of Magic. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Oskar
Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 588 Skąd: Rumia
|
Wysłany: Sro Gru 14, 2011 4:48 am Temat postu: |
|
|
| Zaliczam się do większości głosów! Hurrah! (3) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dziura Salomona
Dołączył: 02 Lut 2012 Posty: 9
|
Wysłany: Sob Lut 04, 2012 8:46 pm Temat postu: |
|
|
Uważam tą płyte , za bardzo niespójną . 4 kawałki są tylko całkiem przyzwoite , reszta , to kicha. Owe 4 moim zdaniem kawałki to :
- Radio Gaga ( świetny utwór , po remasterze brzmi najlepiej z wszystkich, tylko mogli sobie podarować z tą głośnością )
- I want to break Free( zasłużony hit )
- Keep Passing The Open Windows ( świetny utwór , aczkolwiek przypomina mi , któryś z b-sidów Prefab Sprout pod względem klimatu )
- Is this World We Created .
Jeszcze Hammer to fall moze ujść , reszta bardzo dziwna . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mozzer

Dołączył: 14 Sty 2012 Posty: 235 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sob Lut 11, 2012 5:25 pm Temat postu: |
|
|
| Oceniam na 3 . Kiedyś byłoby to niemożliwe . Jak zaczynałem słuchać Queen , była to jedna z moich ulubionych płyt . Z biegiem lat zacząłem dostrzegać coraz więcej słabych fragmentów . Mimo dwóch wielkich hiciorów , przeciętna płyta . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kapelutek

Dołączył: 25 Kwi 2012 Posty: 261 Skąd: Rzeszów/Szczecin
|
Wysłany: Pon Maj 07, 2012 3:05 pm Temat postu: |
|
|
The Works... również jedna z płyt z kolekcji moich rodziców, więc dosyć dobrze przeze mnie przesłuchana. Jako że swoją przygodę z Queen zaczęłam od tej strony, która jest uważana na ogół za gorszą: The Works, Magic, mam duży sentyment do tych piosenek i nie jestem wobec nich tak krytyczna jak fani klasycznego 70's w wydaniu Queen. To właśnie mi się u nich podoba - ta różnorodność, dlatego w każdym okresie ich dzialalności znajduję coś dla siebie. I w 80-tych latach również:)
Radio Ga-Ga - znałam tę piosenkę jeszcze zanim zaczęłam chodzić bez pieluch:P A tak serio, no to rzeczywiście hit nad hity, dlatego mam do niej sentyment, bardzo ją lubię, może i ma sztuczną perkusję i popowy styl, ale = hej = to jest właśnie najlepsze:P Nie muszę słuchać ciągle rockerów - czasami coś lżejszego i melodycznego jest też potrzebne:D
Tear it Up - no a tutaj już mamy coś bardziej Hard, piosenka nie jest zła, ale jakoś nie mogę do końca się do niej przekonać. Ma taki typowy amerykański styl, zwłaszcza w zwrotkach i jakoś tak średnio to do mnie trafia. Jak już mówiłam piosenka nie jest zla, ale słucham jej na pewno rzadziej niż Radio;D
It's a Hard Life - o proszę, kolejna świetna piosenka. Z bardzo fajnym tekstem i teledyskiem Roger i jego zgrabne nóżki w rajtuzach wymiatają I peruka Freddiego:D
Man on the Prowl - fajny rock'and'roll, nie tak fajny jak Crazy Little Thing, ale rwie do tańca. Nienajgorszy kawalek, kidys ktos na forum powiedział, że to najgorsza piosenka w historii Queen - chyba nie słyszał płyty FG:D
Machines - nie wiem sama jaki mam stosunek do tego kawałka. Zwrotka i refren są calkiem spoko, nei podoba mi się ta cała oprawa, stukanie i pukanie robót drogowych w tle, wiem, że taki był właśnie sens tej piosenki: mechanika i elektronika, ale jakoś sama nie wiem. Tak jak z Tear it Up - piosenka nie jest zla, ale często przewijam.
I Want To Break Free - oh, kolejna moja ukochana piosenka Cudownie mi się kojarzy, jest taka lekka i melodyjna, no a teledysk to już w ogóle wymiata (Roger )
Thank God It's Christmas - przypomina mi troszkę A Winter
s Tale - taki rytm walca i świątecznny nastrój. Jednak ten drugi dużo lepszy jednak utwór, Thank God jest po prostu dobry, ale jak to ktoś powiedział: d*** nie urywa:P Jest po prostu przyjemny i lekki. No ale takie są przeważnie utwory świąteczne (Last Christmas I gave you m...ups to nie to forum:D)
Keep Passing the Open Windows - jak jej słucham, to mi się bardzo podoba, a potem jak widzę tytuł, to nie pamiętam jak leci:P Mam słabą pamięć, ogólnie bardzo fajny pozytywny kawalek z fajnymi zmianami tempa.
Hammer To Fall - ah, uwielbiam... Jest moc:D HERE WE STAND>> Słuchając jej mam przed oczyma tylko Freddiego z mikrofonem na Wembley;)
Is this the world we created...? - przepiękna ballada, o bardzo mądrym przesłaniu. Brzmi pięknie zwłaszcza LIVE. Zresztą jak każda piosenka Q.
Podsumowując jest wiele moich kochanych piosenek na tej płycie, do kilku mam stosunek bardziej neutralny. Płytę oceniam na 4, może nie jest tak spójna jak poprzednie albumy, ale znając historię Queen to i tak jestem podziwu, że do tej płyty w ogóle doszło:D Także trzeba się radować, bo bez tej płyty nie byłoby i Miracle, i Innuendo, i Made in Heaven. No i Queen byłby jakieś 50 razy mniej znany. Co mi nie robi różnicy w tym momencie, ale może i ja sama nie miałabym szansy ich poznać. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Oskar
Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 588 Skąd: Rumia
|
Wysłany: Pią Maj 11, 2012 11:20 am Temat postu: |
|
|
The Works jest IMO najgorszą płytą Queen (po za Flashem), ale i tam jest coś z tego modelowego Queen. . .
Radio Ga Ga to popowy klasyk lat '80 w wykonaniu Queen, ale... Światowy przebój a mimo wszystko strasznie się zestarzał.
Tear It Up to rockowy zapychacz, ale już następna piosenka Its A Hard Life to połączenie dla mnie lat '70 z latami '80 w obozie Queen.
Machines to jest właśnie typowy electro-rock z 1984 roku... Fajnie wyszło, ale strasznie się postarzały te syntezatorowe tła i wgl sama piosenka.
Co jeszcze... Ogólnie ta płyta miała przynieść Queen'om maksymalną popularność w świecie muzyki pop i tak się stało.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
June

Dołączył: 03 Maj 2012 Posty: 329
|
Wysłany: Pią Maj 11, 2012 3:34 pm Temat postu: |
|
|
Dla mnie The Works tak średnio w sumie. Z perspektywy lat siedemdziesiątych, które sukcesywnie sobie przyswajam (przyszła pora 'News of the World', katuję tę płytę od dwóch dni i nie potrafię przestać ^^) naprawdę nie jest zachwycająca, mimo, że lubię podobne granie. Ot, popowa, bez fajerwerków. Posłuchać można, ale zależy też, kiedy. Różni ludzie słuchają muzyki dla różnych doznań - nie można tej płyty od razu skreślać, bo jak będę chciała na przykład... pobiegać po domu z mopem, będzie idealna. _________________
Prześpij się trochę.
Nie udzielaj rad.
Dbaj o zęby i dziąsła.
Ron Padgett, Jak stać się doskonałym |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Oskar
Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 588 Skąd: Rumia
|
Wysłany: Pią Maj 11, 2012 6:03 pm Temat postu: |
|
|
Ja wolę przy odkurzaczu jej słuchać... He He He  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
June

Dołączył: 03 Maj 2012 Posty: 329
|
Wysłany: Pią Maj 11, 2012 8:58 pm Temat postu: |
|
|
Zależy, czy chodzi o oczywiste skojarzenie, czy raczej u Ciebie odkurzacz => zagłuszanie . Według mnie aż taka zła ta płyta nie jest . _________________
Prześpij się trochę.
Nie udzielaj rad.
Dbaj o zęby i dziąsła.
Ron Padgett, Jak stać się doskonałym |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Oskar
Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 588 Skąd: Rumia
|
Wysłany: Pią Maj 11, 2012 9:32 pm Temat postu: |
|
|
Przy teledyskowym hicie wyłączam te hałaśliwe urządzenie zwane inaczej roztoczojadem i tylko naśladuję Mr. Mercury'ego. Jak tylko się kończy to przechodzę do dalszego odkurzania Więc i to i to...
Zawsze na dwa fronty... Ech...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|