| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| THE WORKS |
| 1 |
|
2% |
[ 1 ] |
| 2 |
|
17% |
[ 6 ] |
| 3 |
|
32% |
[ 11 ] |
| 4 |
|
26% |
[ 9 ] |
| 5 |
|
8% |
[ 3 ] |
| 6 |
|
11% |
[ 4 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 34 |
|
| Autor |
Wiadomość |
TheHero89

Dołączył: 23 Wrz 2008 Posty: 346 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Sro Lut 04, 2009 12:39 pm Temat postu: |
|
|
Radio Ga Ga - nawet lubię jak dla mnie kapitalna piosenka pop teraz takich się już nie nagrywa. Nie każdy zespół rockowy potrafi nagrać świetną piosenkę pop.
Tear It Up - w wersji płytowej średnio lubię, kiepskie brzmienie perkusji chociaż za to fajny riff.Za to wersja z Budapesztu powala mnie na łopatki.
It's A Hard Life - Uwielbiam. Ta melodia na fortepianie i rewelacyjna solówa. och ach....
Man On The Prowl - Najsłabszy utwór na płycie według mnie, chociaż fajne klawisze pod koniec.
Machines (or' Back To Humans)- nie wiem może jestem zboczony i perwersyjny ale ten utwór zawsze mi się podobał. Fajny tekst, zajebisty fefren i jakoś ta melodia mi pasuje. Cholera It's a Machines World!
I Want To Break Free - to samo co Radio Ga Ga. Choc preferuję wersję z projektu Sheer Heart Attack
KPTOW - trochę za długie to wszystko choć fajne solo.
Hammer To Fall - Uwielbiam. Genialny jak dla mnie riff. Solówa też wyjebista. Ale jeszcze bardziej podoba mi się Headbangers Mix. No i te wersje koncertowe uuu szczególnie Live Aid i Budapeszt.
ITTWWC - wolę wersje koncertowe ze względu na mocniejszy wokal. Tu na płycie rewelacji nie ma. _________________ Wiesz, że 99% ludzi nienormalnych i zboczonych czyta mój podpis z ręką na myszce? - Nie zdejmuj ręki, już jest za późno...
-----------------------------
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
hot rychu

Dołączył: 13 Lut 2009 Posty: 170
|
Wysłany: Wto Lut 17, 2009 12:37 am Temat postu: |
|
|
czytam wasze opinie na temat tej płyty i widzę że są one różne , niektorzy uważają tą płytę za niedobrą /nieudaną , inni natomiast wypowiadają się z dystansem , a jeszcze inni nawet ją miejscami chwalą.
Ja natomiast muszę stanąć w obronie THE WORKS , nie jest to płyta zła - bo właściwie żadna płyta w dyskografii QUEEN nie jest zła ( a przynajmiej nie tak do końca) , kazda z ich płyt niesie ze sobą jakiś dalszy poziom rozwoju grupy , a THE WORKS ,- niezapominajmy o tym - powstała w latach 80 -tych , w okresie kiedy wszystkie " stare" gwiazdy ( np. dawid bovie,rolling stones, i inni ..) próbowały z większym lub mniejszym skutkiem utrzymać sie na topie, być modnym ,i po prostu mieć przeboje tak jak w poprzednich dekadach. I myśle że QUEEN tą płytą to się wlasnie udało , bo wlaścieie każdy singiel z tej płyty odniósl sukces .Radio ga ga - numer 1 w 19 krajach ( niestety w anglii " tylko" nr 2 ) , I want to break free - wielki przebój , w krajach afryki i ameryki połodniowej uznawany wręcz za hymn wyzwoleńczy, I ts a hard life-
zdobył także popularność szczególnie w anglii i irlandii , no i Hammer to fall - jeden z najbardziej rockowych singlii queen.
Ale także i inne piosenki z tej płyty zasługują na wyróznienie Is thi the world... to przecież jedna z najpiękniejszych ballad queen w ich historii , a Tear it up naprawdę powala .... Niektórzy czepiają się też produkcjii Macka , no fakt teraz może niektore utwory brzmią nie " modnie" ale cofnijcie się do 1984 roku - to wtedy było ok , mack to mack i naprawdę nie można mu z dzisiejszej perspektywy zaprzeczyć że mniał swój wkład w sukces QUEEN w latach 80-tych. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Wto Lut 17, 2009 12:42 am Temat postu: |
|
|
Ja także nie uważam tej płyty za tragicznie złą, wręcz przeciwnie (The Hero ja ostatnio także cholernio polubiłem Machines ) ale gdyby Queen nagrywał tylko takie albumy to pewnie nie został bym ich fanem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Wto Lut 17, 2009 12:33 pm Temat postu: |
|
|
| hot rychu napisał: | wlaścieie każdy singiel z tej płyty odniósl sukces .Radio ga ga - numer 1 w 19 krajach ( niestety w anglii " tylko" nr 2 ) , I want to break free - wielki przebój , w krajach afryki i ameryki połodniowej uznawany wręcz za hymn wyzwoleńczy, I ts a hard life-
zdobył także popularność szczególnie w anglii i irlandii , no i Hammer to fall - jeden z najbardziej rockowych singlii queen. |
Tak, tylko że wielkości muzyki nie mierzy sie popularnością. I to, co podoba sie masom, niekoniecznie musi sie podobać fanom.
| hot rychu napisał: | | Tear it up naprawdę powala |
Nie wiem kogo, bo na pewno nie mnie.... Ten utwór jako tako sprawdzał sie na żywo, ale wersja studyjna to IMO jeden z najsłabszych "rockerów" Briana. _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hot rychu

Dołączył: 13 Lut 2009 Posty: 170
|
Wysłany: Wto Lut 17, 2009 7:29 pm Temat postu: |
|
|
| rzeczywiście mariusz masz rację mi właściwie chodziło bardziej o Tear it up w wersjii na żywo , i faktycznie masz racje że to co podoba się masom nie zawsze podoba się faną. Ale tak praktycznie to prawdziwy fan przeważnie wielbi wszystko co jego ukochany zespół nagra ... , choć właściwie to podpada to już pod fan... atyzm. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Lut 17, 2009 9:17 pm Temat postu: |
|
|
| hot rychu napisał: | | Ale tak praktycznie to prawdziwy fan przeważnie wielbi wszystko co jego ukochany zespół nagra |
Oj chłopie... Kocham Queen, absolutnie mój numer jeden, ale świętej trójcy (Hot Magic Works) kooompletnie nie lubię (poza kilkoma wyjątkami, które potwierdzają regułę ).
| Mariusz napisał: | | Tak, tylko że wielkości muzyki nie mierzy sie popularnością. I to, co podoba sie masom, niekoniecznie musi sie podobać fanom. |
Ani to co podoba się fanom niekoniecznie musi być dobre (patrz Hot Space ) _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Lut 17, 2009 9:29 pm Temat postu: |
|
|
| hot rychu napisał: | | Ale tak praktycznie to prawdziwy fan przeważnie wielbi wszystko co jego ukochany zespół nagra |
nie, to jest zaślepienie i, jak sam napisales, fanatyzm. fan jest w stanie spojrzec krytycznie na dzialania zespolu, zaslepieniec i fanatyk bedzie sie zachwycal pierdnieciem gitarzysty przepuszczonym przez wcmacniacz z dodaniem paru efektow  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hot rychu

Dołączył: 13 Lut 2009 Posty: 170
|
Wysłany: Wto Lut 17, 2009 9:45 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: |
nie, to jest zaślepienie i, jak sam napisales, fanatyzm. fan jest w stanie spojrzec krytycznie na dzialania zespolu, zaslepieniec i fanatyk bedzie sie zachwycal pierdnieciem gitarzysty przepuszczonym przez wcmacniacz z dodaniem paru efektow  |
fajnie to sprecyzowałeś bizon , teraz trzeba będzie napisać do briana niech pierdnie pare razy , a ktoś to zmiksuje , doda się gitarkę , roger beknie ze trzy razy i bedziemy mieli nowy hit Queen + Shit i wtedy wszyscy fanATYCY będą zadowoleni .  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
cinas91

Dołączył: 15 Paź 2008 Posty: 329 Skąd: Leszno
|
Wysłany: Wto Lut 17, 2009 11:04 pm Temat postu: |
|
|
Czas ocenić kolejna płytę...
Radio GaGa - kiedyś wręcz ubóstwiałem ten utwór, słuchałem go bardzo często, teraz rzadko do niego wracam, a jeśli już to do wersji koncertowej. Wiadomo, wielki hicior itd. Jedna z niewielu piosenek Queen tolerowanych przez moich znajomych. Miło się tego słucha, podoba mi się wokal Freddiego( ratuje cały utwór), jednak brakuje tej mocy z koncertów, wersja z płyty wydaje mi się taka przygaszona, pusta. Na koncertach to jest moc, wspólne klaskanie, perkusja, nawet jakaś magia... - słabe 4
Tear It Up - co za koszmarne rozpoczęcie tworu, od tych suchych uderzeń pseudo perkusji robi mi się nie dobrze. Niby ma jakiś tam power, ale takich piosenek powstały setki. Na koncertach też nie było wiele lepiej, jak dla mnie słabo - mocne 2
It's A Hard Life - kiedy słuchałem płyty po raz pierwszy, miałem mocno podkręcone głośniki, po wstępie do tego utworu mało zawału nie dostałem. Bardzo lubię tę piosenkę, podoba mi się jej klimat, wokal Freddiego. Ma w sobie jakąś magię. Mam z nią związane bardzo miłe wspomnienia, a że jestem strasznie sentymentalny, piosenka ma u mnie dodatkowe punkty. Najlepszy utwór na płycie - 5
Man On The Prowl - WTF? Kosmiczne szajstwo, pesudo Elvis, nawet nie, podchodzi mi to bardziej pod Stevensa. Ja wszystko jestem w stanie zrozumieć, ale żeby Queen nagrał coś takiego? Kolejny utwór nadający się na zabawę i nie jest to komplement. Tu nawet wokal Freddiego nie pomaga. Gdybym usłyszał to ścierwo w towarzystwie moich znajomych, zapadłbym się pod ziemię, wtedy nie miałbym nawet argumentów na swoją obronę, bo jak można bronic tego szajsu? - 1, chociaż wolałbym dać zero, albo lepiej mniej niż zero
Machines (or Back To Humans') - kolejna "perła", po pierwsze dlaczego to jest takie długie? Po drugie nie kupuje tej koncepcji, po prostu, nie chwyta mnie, raczej pozostawia obojętnym, no jedno jest pewne, wolę to niż ten twór powyżej - 2
I Want To Break Free- osoba odpowiedzialna za wstęp powinna zostać zlinczowana, poza tym tak jak w przypadku Radio GaGa, wokal Freddiego daje dużo utworowi, wersja koncertowa jest o wiele lepsza, kiedyś słuchałem namiętnie teraz rzadko - słabe 4
Keep Passing The Open Windows- Kolejny utwór jakich wiele, ale nawet podoba mi się, na tyle, że nie odczuwam jakiegoś wielkiego bólu podczas słuchania tego, ale i tak jest słabo. Po raz drugi pytam się dlaczego takie długie? - 2
Hammer To Fall - jeśli ktoś potrzebuje przykładu jak można spieprzyć dobra kompozycję, oto on. Znowu pseudo perkusja psuje wszystko, utwór ma moc, jest jednym z lepszych na płycie, ale gdyby brzmiał tutaj tak jak podczas koncertów to podobałby mi się jeszcze bardziej. Poza tym nie rusza mnie jakoś zbytnio, fajny rockowy utworek nic więcej - 4
Is This The World We Created...? - podoba mi się wokal, ale ten tekst...tylko usiąść i płakać. Świetnie pasowało natomiast na Live Aid... Miło się słucha, jednak za bardzo przypomina mi LOML, trochę za krótkie - 3 z plusem
Płyta bardzo słaba, nie mogę pojąć jak zespół taki jak Queen mógł nagrać to coś, wstyd, po prostu wstyd, produkcja też niczego sobie
Za bardzo dobrą uważam tylko 1 kompozycję, reszta albo przeciętnie albo tragicznie. Płyta nie ma nawet porządnego wstępu, pomimo, że lubię Radio GaGa, to jako wstęp nie spisuje się jakoś fantastycznie.
Ogólna ocena - 2
Aha, no i chcę jeszcze ustosunkować się do wypowiedzi hot rycha. Ja kocham Queen i to mój ulubiony zespół, dlatego mam wobec niego ogromne wymagania, nie łykam wszystkiego co zespół nagrał, tylko jeśli coś mi się nie podoba to mówię o tym. Myślę, że to uczciwa postawa wobec zespołu i samych siebie.
Amen |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sro Lut 18, 2009 8:25 pm Temat postu: |
|
|
| odnośnie I Want To Break Free - na płycie nie ma żadnego wstępu, ten został dodany dopiero w wersji singlowej. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
cinas91

Dołączył: 15 Paź 2008 Posty: 329 Skąd: Leszno
|
Wysłany: Sro Lut 18, 2009 9:08 pm Temat postu: |
|
|
| Tyle to ja też wiem, nie jestem aż takim idiotą, właśnie o to mi chodziło, że go tam nie ma... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Sro Lut 18, 2009 11:18 pm Temat postu: |
|
|
pamiętam ,że Hammer to Fall poznałem z radia, bynajmiej nie RFM ale metalowego radia Hey z Czeskiego Zlina i pamiętam ,że powaliła mnie moc tego utworu, dla mnie to taki nieco bardziej przebojowy heavy-metal, po usłyszeniu Worksbyłem zdziwiony ,że brzmi tak ten utwór "słabo", dopiero potem zdałem sobię sprawę,że w radiu puścili wersję 5-minutową ....naprawdę bardzo dużo traci wersja studyjna,a szkoda ,tak czy inaczej kompozycja świetna, melodie znakomite, riff wspaniały, reszta Works może nie istnieć, no dobra jeszcze lubię It's Hard Life _________________ Someone Chasing I Cannot Move |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Czw Lut 19, 2009 10:03 am Temat postu: |
|
|
Ja w ogóle raczej rzadko słucham Worków...częściej puszczam sobie
The 12 Collection, gdzie jest większa część utworów z The Works, w lepszych wersjach. Wiele tam zyskują....i zgadzam się, że Hammer To Fall na albumie brzmi tak jakoś...słabo. Lepsze wykonania koncertowe No i Headbangers Mix. _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
OldRep

Dołączył: 09 Lut 2009 Posty: 14
|
Wysłany: Czw Lut 19, 2009 9:35 pm Temat postu: |
|
|
Upss, wkleiłem to w sekcji o Balck Sabbath, co niektórzy się trochę zdziwili
Napisano już prawie wszystko o The Works - album nierówny i generalnie oceniany słabo przez koneserów ale mimo to kolejne hiciory przeszły do annałów muzyki.
Zdecydowanie It's A Hard Live i Hammer to Fall muzycznie najlepsze ale to Radio Ga Ga i I Want to... zdobyły największą popularność - dzięki teledyskom.
Weźcie pod uwagę fakt, że początek lat 80-tych to praktyczny początek teledysków(videoklipów-jeden czort) czyli.......
...... czyli dzieła złożonego z muzyki i obrazu i chyba tak je trzeba oceniać. A pod tym względem Radio Ga Ga i I Want to break Free były ge-nia-lne.
PS
Jadę sobie, jadę jak zwykle wyjąc linię melodyczną do kolejnej piosenki Queenu - Hammer to fall , 1:49 min i... uppssss coś nie tak - wersja, którą woziłem to wersja z GH II, a tym razem leciała z The Works- na GH II jest obcięta o 30 sec. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Sro Maj 06, 2009 1:22 pm Temat postu: |
|
|
No dobra, czas na recenzję kolejnej płytki, bo dawno już nic tu nie pisałem.
Rany, jak tak czytałem te wszystkie komentarze na temat tej płyty to aż byłem w szoku widząc jakie ona budzi kontrowersje. :/ Naprawdę nie przypuszczałem, że będzie aż tak źle.
Ja osobiście to postawię się jednak po stronie fanów i obrońców tej płyty, gdyż jak dla mnie ‘The Works’ to dzieło niemalże wybitne. Dla mnie jest to zdecydowanie najlepsza płyta Królowej z lat 80-tych i chyba jedna z najlepszych w ogóle… Czy przebija te z lat 70-tych to nie wiem, chyba raczej nie, no ale ja od porównywania tych dwóch dekad to się umywam, gdyż dla mnie osobiście na dłuższą metę nie ma to większego sensu, gdyż są to dwa zupełnie różne style.
Heh, tak coś czuję, że po napisaniu tego posta pewnie dostanę tutaj baty od niektórych i pewnie posypią się tu pod moim adresem komentarze „I Ty się śmiesz uważać za fana Królowej?!”, „Rany, co z Ciebie za fan Queen?! LOL!”, no ale trudno, ja będę zaciekle bronił swojego zdania i uwielbienia dla tej płyty.
No ale do rzeczy: zacznę od tego, iż już na początku mojej przygody z Królową, a nawet już dużo dużo wcześniej ta płytka budziła we mnie duże zainteresowanie(choć swoją przygodę z zespołem zacząłem tak naprawdę od „Innuendo” a „The Works” pojawiło się u mnie dużo dużo później) z tego względu, że… heh, chyba nie trudno się domyślić. W końcu tyle razy już ‘Radio Ga Ga’ i ‘I Want To Break Free’ były wałkowane przez radio(a zwłaszcza przez Radio Złote Przeboje, którego jestem nałogowym słuchaczem już od wielu lat ), że aż trudno by nie budziły zaciekawienia no i to stąd właśnie wzięło się moje zainteresowanie tą płytką. Jak już udało mi się ją dostać(w kolekcji GW, choć wcześniej już mi ją kolega kiedyś pożyczył na kasecie) to wiązałem z tym albumem duże nadzieje, bo ‘Radio Ga Ga’ i I ‘Want To Break Free’ i jeszcze pozostałe z ‘Greatest Hits II’ to były dla mnie już megahiciory, no i… no z początku to muszę jednak przyznać iż czułem pewien niedosyt czy nawet lekkie rozczarowanie albumem. Tak jak wielu z Was ani trochę nie mogłem się przekonać do „Man On The Prowl” czy też „Machines(Or Back To Humans)” i myślałem sobie „Boże, co to k*** jest?!”, no ale z czasem mi się to jednak udało i teraz za każdym razem słucham ich z przyjemnością(choć moimi ulubionymi na płycie kawałkami to one jeszcze nie są ).
Tak właściwie dla mnie jedynym słabym punktem na tej płycie jest „Tear It Up”(choć próbuję się i do tego przekonać to jednak wciąż mi to nie wychodzi ), no i może jeszcze to, że płyta jest trochę za krótka(ok., no to to już są 2 słabe punkty. ). Aż mnie korci żeby postawić tej płycie mocną 6-tkę, ale jeszcze się jednak troszkę waham. W każdym razie na 5 z dużym plusem u mnie zasługuje na pewno.
No dobra to teraz przejdę do oceniania poszczególnych utworów:
1.Radio Ga Ga – absolutny hicior! Tak się zastanawiałem jak będzie się prezentował na tle innych utworów z „The Works” gdy już dorwę tę płytę w swoje ręce, tak coś czułem, że może wypadnie nieco słabiej na tle innych, bo w przypadku innych utworów Królowej ze składanek Greatest Hits to niektóre w moim odczuciu pomimo iż były hiciorami to jednak prezentowały się nieco gorzej na tle innych utworów z płyt z których pochodziły, ale w przypadku ‘Radio Ga Ga’ moje przypuszczenia były jednek niesłuszne. W zestawieniu pozostałych utworów z płyty wciąż prezentuje się u mnie jako hicior i zdecydowanie bije całą resztę na głowę.
2.Tear It Up – jak już napisałem wcześniej jest to dla mnie zdecydowanie najsłabszy utwór na płycie, choć może i do niego się w przyszłości przekonam.
3.It’s A Hard Life – mocna ballada z ciężkim brzmieniem! Jedna z najlepszych w dorobku Królowej!
4.Man On The Prowl – na początku nie trawiłem tego utworu(podobnie jak i następnego), ale teraz to już co innego. Piosenka w duchu rockabilly podobnie jak „Crazy Little Hing Called Love”, te pasaże fortepianu i w ogóle… aż mi się chce normalnie tańczyć przy tym utworze jak go słyszę. Tak w ogóle to ten utwór to mi się jeszcze tak jakoś musicalowo kojarzy…
5.Machines(Or ‘Back To Human’) – z początku niestrawny, teraz przyjemnie mi się go słucha. Fakt – przesiąknięty elektroniką, ale mnie to nie przeszkadza. Miło jest dla odmiany posłuchać czasem czegoś innego.
6.I Want To Break Free – niegdyś hicior, ale z biegiem czasu już mi się trochę przejadł. Zdecydowanie wolę go bardziej w wersji koncertowej. W wersji studyjnej to najbardziej mi się podoba wstęp, który ech niestety został ucięty na ‘The Works’, ale dobrze chociaż, że jest na ‘Greatest Hits II’. A co do teledysku to jak dla mnie bomba!
7.Keep Passing The Open Window – coś pięknego! Jeden z moich ulubionych kawałków na płycie. Pełen optymizmu. Zawsze się dobrze czuję, gdy go słucham, poprawia mi on nastrój i optymistycznie nastawia do życia.
8.Hammer To Fall – Mocne rockowe brzmienie i wogóle… w sumie nie wiem co by tu więcej o tym kawałku napisać. No może tyle, że końcowy okrzyk Freddy’ego tak jakoś nie wiedzieć czemu, ale kojarzy mi się on z Homerem Simpsonem z serialu „Simpsonowie”…
9.Is This The World We Created? – ballada przepiękna, wzruszająca i wywołująca zadumę w słuchaczu, zarówno w brzmieniu gitary akustycznej, głosie Freddy’ego jak i w tekstach piosenki. Jedyny minus tego utworu to to, że jest on za krótki i nigdy nie mogę się porządnie go nasłuchać… Ja to bym tam dorzucił z jeszcze jedną zwrotkę.
No i to by było na tyle! To teraz czekam na ostrą krytykę w moją stronę!  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Maj 06, 2009 2:51 pm Temat postu: |
|
|
| Mefju254 napisał: | 6.I Want To Break Free – niegdyś hicior, ale z biegiem czasu już mi się trochę przejadł. |
"Rany, co z Ciebie za fan Queen?! LOL!"  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
Wysłany: Sro Maj 06, 2009 9:20 pm Temat postu: |
|
|
Radio Ga Ga - jedynym plusem jest to że wpada w ucho- 6/10
Tear It Up - łojezu, granie na siłe. Mogli w to miejsce walnąć I Go Crazy...- 3/10
It's A Hard Life - Uwielbiam. Sczególnie początek.- 8/10
Man On The Prowl - coś jak Elvis, mi się podoba- 6/10
Machines (or' Back To Humans)- żenua
I Want To Break Free - Popik taki, klasy Dżenifer Lopez- 5/10
KPTOW - patrz Machines
Hammer To Fall - riff wszechczasów, aczkolwiek troszkę przydługie, najlepszy kawałek na płycie-10/10
ITTWWC - wolę wersje live- 7/10
Oceny są w skali albumu, nie twórczości Królowej ogólnie.  _________________ WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Czw Maj 07, 2009 10:27 am Temat postu: |
|
|
Ave - Radio to coś więcej niż tylko wpadająca w ucho melodia, to dobry utwór myśle, że jest tak pojechiwany przez tró fanów, bo osiągnął taki sukces komercyjny i jest kojarzony z popem to takie BoRhap lat 70 choć fakt troszke słabsze od Bohemian, ale tu mamy przykład, że i z syntezatorami Queen potrafiło robić dobre rzeczy. I want jest fakt słabsze niż Radio, ale myśle, że opinia że to popik w stylu Dżenifer jest nieco na siłę z Tear It Up się zgadzam też nie przepadam, Keep Pasing, a szczególnie Machines lubie - ba! Machines to mój numer 2 po Hard Life - to jest dobra płyta, klasyk lat 80., co nei zmienia faktu, że jedna z najsłabszych Queen  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
Wysłany: Czw Maj 07, 2009 11:15 am Temat postu: |
|
|
| kwak napisał: | Ave - Radio to coś więcej niż tylko wpadająca w ucho melodia, to dobry utwór myśle, że jest tak pojechiwany przez tró fanów, bo osiągnął taki sukces komercyjny i jest kojarzony z popem to takie BoRhap lat 70 choć fakt troszke słabsze od Bohemian, ale tu mamy przykład, że i z syntezatorami Queen potrafiło robić dobre rzeczy. I want jest fakt słabsze niż Radio, ale myśle, że opinia że to popik w stylu Dżenifer jest nieco na siłę z Tear It Up się zgadzam też nie przepadam, Keep Pasing, a szczególnie Machines lubie - ba! Machines to mój numer 2 po Hard Life - to jest dobra płyta, klasyk lat 80., co nei zmienia faktu, że jedna z najsłabszych Queen  |
To jest twoje zdanie  _________________ WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Czw Maj 07, 2009 12:51 pm Temat postu: |
|
|
no proste, przecież to ja kliknąłem wyślij napisałem Ave żeby zaznaczyć, że odnosze się do Twojej wypowiedzi, a nie żeby Cie pouczać...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Sro Maj 20, 2009 4:39 pm Temat postu: |
|
|
| Mefju254 napisał: | | Aż mnie korci żeby postawić tej płycie mocną 6-tkę, ale jeszcze się jednak troszkę waham. |
A jednak zdecydowałem się ostatecznie wystawić tą szósteczkę!
Może odrobinkę na wyrost, no ale miałem już dosyć tego ciągłego wahania się.
No to w sumie mam już dwie płyty z lat 80-tych, którym wystawiłem po szóstce - The Works i The Miracle. A z lat 70-tych to mam póki co narazie tylko jedną taką - ANATO i w swojej dekacie to ona jest chyba bezkonkurencyjna, i wątpię bym jakiejkolwiek innej płycie wystawił tam 6(pomimo b. wysokiego poziomu).
A z lat 90-tych to tylko Innuendo.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Sro Maj 20, 2009 5:06 pm Temat postu: |
|
|
Czas na "The Works". Płyta mniej chyba lubiana (patrząc na wyniki ankiety), ale kwestia gustu. Generalnie rzecz biorąc lubię "The Works", oczywiście są lepsze (i gorsze) płyty od niej, ale w moim osobistym zestawieniu nie znajduje się w dolnej granicy zestawienia A teraz szczegóły:
RADIO GA GA - co prawda dalej tej piosenki nie rozumiem za bardzo ( ) i ma pewnien denerwujący fragment, ale jest bardzo w porządku. Jak na kawałek stosunkowo znany szerszej publice nawet lubię. I teledysk ma miły choć zawsze się bałam o tego kotka, czy go wezmą do domu na czas
TEAR IT UP - jedna z tych piosenek, które lubię w wersji koncertowej. Na scenie jakiegoś takiego kopa ma ta piosenka, płytowa wersja troszkę mniejszego. Jak najbardziej na tak jestem, ale zdecydowanie biorąc pod uwagę wersję live.
IT'S A HARD LIFE - uwielbiam za tekst zwłaszcza, i wyjątkowy teledysk. Refren kojarzy się z "Play The Game", ale skądś panowie musieli czerpać inspirację, tu postawili na siebie (taka moja bardzo swobodna interpretacja)
MAN ON THE PROWL - póki co to słyszałam same złe opinie na temat tej piosenki, że gorsza siostra "Crazy Little Thing Called Love", ale (pewnie znowu będzie, że słuch mam słaby) ja ją jakby... lubię. Tak mi się jakoś z takią retro-potańcówką kojarzy, i naprawdę do tańczenia jest świetna
MACHINES (OR 'BACK TO HUMANS') - lubię, lubię i jeszcze raz lubię. Taki nieco inny klimat niż dotychczasowe piosenki Queen, ten zmodyfikowany głos Rogera, ta opozycja maszyny-ludzie poprzez śpiew Rogera i Freddiego. I uwielbiam to okropnie długie słowo, którego nigdy nie mogę zaśpiewać
I WANT TO BREAK FREE - tą piosenką jestem już znudzona totalnie, jedna z najbardziej rozpoznawalnych pośród szerokiej publiczności. Już mnie nawet teledysk nie bawi. Choć będąc małą dziewczynką myślałam, że pan Taylor naprawdę jest panią Taylor. Tylko później się dziwiłam, gdzie ta panienka zniknęła, gdy zespół stoi w tym tłumie
KEEP PASSING THE OPEN WINDOWS - troszkę za długie, ale jedna z moich ulubieńszych z albumu. Zwłaszcza lubię jak do Freddiego śpiewającego "This is the only life for me" (czy jakoś tak) dołącza chórek. Cudo:)
HAMMER TO FALL - to też już zaczyna mi się nudzić, ale porządny kawałek muzyki w rockowym brzmieniu. Mój brat lubi tą piosenkę jako jedyną (bądź jedną z niewielu) sposród repertuaru Queen
IS THIS THE WORLD WE CREATED - kocham za piękny tekst, wzruszający. I pięknie tu pasuje gitarka akustyczna (piosenka w sam raz na ogniska, co?)
Generalna ocena to taka mocna +4. _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Sro Maj 20, 2009 5:14 pm Temat postu: |
|
|
| irminella napisał: | RADIO GA GA - co prawda dalej tej piosenki nie rozumiem za bardzo ( ) i ma pewnien denerwujący fragment, ale jest bardzo w porządku. |
Tak mnie jakoś ciekawi który fragment masz na myśli. Mogłabyś go opisać albo chociaż podać jego przedział czasowy? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Sro Maj 20, 2009 5:39 pm Temat postu: |
|
|
To jest instrumentalny fragment. Wiem, że na teledysku pojawia się w tym czasie mniej więcej doktorek a'la Frankenstein. Trochę mnie irytuje ten fregment. _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Maj 20, 2009 9:23 pm Temat postu: |
|
|
No, te pojedyncze jęknięcia gitary Briana w miejscu, gdzie możnaby walnąć naprawdę niezłą solówkę jest co najmniej wnerwiające i pozostawia straszny niedosyt... Nawet powtórzenie refrenu na sam koniec trochę by ten kawałek podźwignęło, a tak strasznie drażni mnie wersja studyjna, mimo, że w sumie lubię ten kawałek. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tkacz

Dołączył: 01 Mar 2009 Posty: 172 Skąd: Wołomin
|
Wysłany: Czw Maj 21, 2009 6:55 pm Temat postu: |
|
|
Jak zwykle, moja wypowiedź będzie trochę kontrastowała z wypowiedzią jednego użytkownika (choć tym razem znacznie mniej niż zawsze):
| AveQueen napisał: | | Radio Ga Ga - jedynym plusem jest to że wpada w ucho- 6/10 |
Tu zgoda, choć mnie ten kawałek w sumie już po kilku przesłuchaniach naprawdę zaczął drażnić. Mdły. I jak na to, co sobą reprezentuje, jest za długi! Prawie 6 minut muzyki, a w sumie niewiele w tym przedziale czasowym zawarto. 5/10
| AveQueen napisał: | | Tear It Up - łojezu, granie na siłe. Mogli w to miejsce walnąć I Go Crazy...- 3/10 |
E tam, taki prosty, rytmiczny rockowy kawałek, z wpadającym w ucho riffem i melodią. Całkiem nieźle wypadał na koncertach. Jak dla mnie, to takie worksowe "Put out the fire". Ale fakt, "I go crazy" byłoby bardziej oryginalnym pomysłem. 4/10
| AveQueen napisał: | | It's A Hard Life - Uwielbiam. Sczególnie początek.- 8/10 |
Również bardzo lubię, przede wszystkim podziwiam tu kunszt wokalny. Szczególnie jaram się wersem "It's just a simple fact of life", a zwłaszcza jego końcówką: "fact of life". Fantastycznie to Freddiemu wyszło No i jeszcze "you win, you lose!" brzmi super. I "falling apaaaaaaart" - zajebiste vibrato Freddie osiąga. Nie ma co, zgodzę się, 8/10
| AveQueen napisał: | | Man On The Prowl - coś jak Elvis, mi się podoba- 6/10 |
Dla mnie 5/10
| AveQueen napisał: | | Machines (or' Back To Humans)- żenua |
Nooo.....
| AveQueen napisał: | | I Want To Break Free - Popik taki, klasy Dżenifer Lopez- 5/10 |
Może i jest to pop, ale nawet pop nie musi być koniecznie taki fatalny Ja jednak ten przebój zdecydowanie doceniam. Podoba mi się melodia, gitara, solówka, ostry wokal Mercury'ego. Nie jest to utwór o wielkiej wartości artystycznej, ale brzmi całkiem oryginalnie i dostarcza duuużo rozrywki, co też nie jest takie proste, bo prostym "łupu-cupu" można dostarczyć jedynie jej przeciętną ilość 7/10
| AveQueen napisał: | | KPTOW - patrz Machines |
Po stokroć "nie"! Dla mnie bardzo przyjemny kawałek, dobry na piątkowy wieczór, na koniec tygodnia szkolnego (choć ja już mam właściwie wakacje), refren brzmi dla mnie wręcz bajecznie Oczywiście nie można dać więcej niż 6/10, bo nie ma to wielkiej wartości jako sztuka i trwa za długo jak na tak nierozbudowany strukturalnie utwór, ale jako muzyka czysto rozrywkowa prezentuje się całkiem nieźle.
| AveQueen napisał: | | Hammer To Fall - riff wszechczasów, aczkolwiek troszkę przydługie, najlepszy kawałek na płycie-10/10 |
Zgoda! Też zawsze uważałem, że jest to kawałek niedoceniany Choć wolę wersję z GHII, na którym wycięto fragment solówki Briana, jak dla mnie nie pasującej do całości utworu, nieco mi ta część zgrzyta. I według mnie wcale nie jest przydługi! 8/10
| AveQueen napisał: | | ITTWWC - wolę wersje live- 7/10 |
Muzycznie piosenka mi się podoba, nawet dosyć bardzo ( ), ale ten tekst to jak protest song sześciolatka, który zobaczył chude afrykańskie dzieci w telewizorze. A wersja live... nie różni się od studyjnej niczym oprócz tego, że refren jest deklamowany, bo są za wysokie dźwięki, by je Freddie zaśpiewał na żywo Więc nie wiem, w jaki sposób wersja live może się wydawać lepsza od studyjnej... 6/10 - nota trochę obniżona za denny tekst[/b] _________________ Twoja stara nie umie zanucić zwrotki "Jest już ciemno". |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
Wysłany: Czw Maj 21, 2009 8:53 pm Temat postu: |
|
|
| Tkacz napisał: | A wersja live... nie różni się od studyjnej niczym oprócz tego, że refren jest deklamowany, bo są za wysokie dźwięki, by je Freddie zaśpiewał na żywo Więc nie wiem, w jaki sposób wersja live może się wydawać lepsza od studyjnej... 6/10 - nota trochę obniżona za denny tekst[/b] |
Klimat stary, i atmosfera. Cały Wembley śpiewa z nami! _________________ WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jasiu
Dołączył: 20 Maj 2009 Posty: 200 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Maj 27, 2009 12:53 pm Temat postu: |
|
|
| Nie bede chyba oryginalny, jesli zjade ta plyte bez litosci. Ale raczej na nic innego ona nie zasluguje. Dwa-trzy dobre kawalki nie ratuja takiego szitu, na dodatek brzmiacego dzis gorzej i bardziej przestarzale niz albumy z lat 70. Jak dla mnie ten album moglby nie powstac, podobnie jak i wiekszosc pozostalych rzeczy z lat 80... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
innuendo91

Dołączył: 30 Gru 2008 Posty: 228 Skąd: Gdańsk/Sopot/Gdynia
|
Wysłany: Wto Cze 09, 2009 9:00 pm Temat postu: |
|
|
Tak w ogóle to zauważyłem ze mimo iż jest ta płyta przez wielu uważana za najgorszą bądź jedną z najgorszych, to własnie najwięcej komentarzy jest na jej temat spośród wszystkich innych albumów:)
uważam że Tear It Up to obok Get Down Make Love najgorszy utwór Queenu ever _________________ "My soul is painted like the wings of butterflies
Fairytales of yesterday will grow but never die
I can fly - my friends" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Wto Cze 09, 2009 9:08 pm Temat postu: |
|
|
To akurat nie musi dziwić. Płyta jest bardzo kontrowersyjna tak więc więcej można na jej temat napisać i będę to różne zdania. Mało osób napisze w temacie o ANATO, że jej nienawidzi, bo każdy niemalze uważa, że to świętość. A trudno jest dyskutować jak się zgadzają poglądy. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|