| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| THE WORKS |
| 1 |
|
2% |
[ 1 ] |
| 2 |
|
17% |
[ 6 ] |
| 3 |
|
32% |
[ 11 ] |
| 4 |
|
26% |
[ 9 ] |
| 5 |
|
8% |
[ 3 ] |
| 6 |
|
11% |
[ 4 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 34 |
|
| Autor |
Wiadomość |
mucha

Dołączył: 29 Kwi 2006 Posty: 393 Skąd: Gruda Kcyńska
|
Wysłany: Nie Cze 25, 2006 11:54 am Temat postu: |
|
|
Żałuję że wogule wlazłem ... oczywiście żartowałem Już dawno się przyzwyczaiłem do waszego zboczenia...  _________________ DBK. Corporation |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
Wysłany: Nie Cze 25, 2006 12:32 pm Temat postu: |
|
|
| mucha napisał: | Żałuję że wogule wlazłem ... oczywiście żartowałem Już dawno się przyzwyczaiłem do waszego zboczenia...  |
Dla nas hot-zboczków wszyscy którzy nie słuchają HS są jeszcze większymi zboczkami  _________________
Vice Maskotka Forum 2007
Vice Człowiek Roku Forum 2008
PiotreQrmx.com - Remixy Queen
QueenBootlegs.com - Bootlegi Queen |
|
| Powrót do góry |
|
 |
q_michal

Dołączył: 15 Lis 2003 Posty: 2049 Skąd: Lubartów/Warszawa
|
Wysłany: Pią Cze 30, 2006 3:09 pm Temat postu: |
|
|
Zdecydowana wiekszosc fanow Queen kariere tego zespolu dzieli na dwie dekady.I slusznie bowiem lat 70te byly diametralnie inne od 80tych. Zdecydowana wieksoszc fanow ten piewrszy okres uwaza za lepszy. I pewnie takze slusznie, bowiem Queen byl przede wszytkim zespolem rockowym, a kwintesencje tej wlasnie "rockowosc" oddaje przede wszytkim pierwszy okres. Zastanawiajce jest jednak to jak wielu wielbicieli Krolowej tak bardzo krtykuje druga dekade, czesto mylnie nazwyjac lata 80te "typowy popowymi" a za najlepszy przyklad takiego"zaprzedania' uwaza album "The works". Nieslusznie.
Przede wszytkim do studyjnych albumow Queen z 8 dziesiocielecia 20 wieku najtrafniej pasuje, nie przez wszytkich uznawane okreslenie "poprock" (wiem,wiem...poprockiem mozna tez nazwac np. Roxette ale... poslugujac sie terminolgia sportowa: Queen i oni to niby ta sama dyscypilina ale inna kategoria wagowa...), poza tym, o czym wszyscy wiemy koncerty zespolu (z "popowymi" utworami z "The Works" wlacznie) zawsze mialy (niemal) stricte rockowy charakter (i w wypadku "The works" zmiana aranzacji z poprockowej na rockowa jest chyba najbardziej plastyczna-choc niektore akordy "Radio ga ga",ze wzgledu na swoja "klaiwszologie" - zwlaszca poczatek-maja blizej do popu niz rocku).
Szczytem głupot byłoby jednek nazwania dwoch przedstawicieli omawianego albumu inaczej niz czystymi,rockowowymi kawalkami. Mowo oczywscie o "Tear it up" a zwlaszcza "Hammer to fall'-moim zdaniem byc moze najlpeszym koncertowym utworem zespolo W OGOLE (podobnie uwzam tez w wyapdku koncertow Briana czy wspolnego grania z Paulem Rodgersem)!
Najbardziej znanymi i najbardziej symobilcznymi dzielami z "The works" sa oczywscie "Radio ga ga" i "I want to break free" przez wielu fanow uwazane z kwinstesnecje "popowego" okresu Krolowej. Dla mnie oba znajduja sie w szerokie czolowce moich ulubionych utworow Queen. Czemu? Szczytem naiwnsoci jest napisac o nich,ze maja banalny tekst! To bardzo powierzchowna ocena. To bowiem,iz napisane sa prostym, przyswajalnym jezykiem nie znaczy,ze sa blache choc jak widac nie wszyscy potrafia w nich odkryc drugie dno Tu jak ulal pasuje okrslenie:geniusz w prostocie. A ich "instrumentalistyka" (fakt,nie szczegolnie skomplikowana) po prostu mi sie podoba!
"It's a hard life" i "Is this the world we created" - na albumie brzmiaca inaczej niz na jakimkolwiek koncercie - sa pieknymi balladami, znakomicie tonujacymi nastroje na tej jakze zroznicowanej plycie. Drugi utwór dodadktowago smaczku nabieral zawsze w wersji koncertowej,dla wielu staniowac wrecz najlpeszy moment akustycznego setu.
"Man on the prowl" jest rodzajem pastiszu. Takim polaczeniem "Crazy little thing called love" z pozniejszymi solowymi dokonaniami Freddiego, z znakomita partia pianina (autorstwa Freda Mandela) na koncu.Jak dla mnie jest to utwor Queen jedyny w swoim rodzaju! A skoro juz poruszylem motyw solowej kariery lidera zespolu to "Keep pasinng the open Window" swoja stylistyka jako zywe przypomina pozniejsze solowe dokonania Freddiego dodajac tylko albumowi pikanterii i zdradzajc troche w jakim kierunku pojsc moze indywidualna dzialalnosc Mercury'ego...
Zdecydowanie najgorszym kompozycja i jedyna,ktora moge nazwac przecietna czy wrecz slaba jest 'Machines" ("Back tu humans") tu z koleji charakter i styl utworu kojarzy mi sie z poźniejszymy dokonaniami The cross,ktore niestety czesto charakteryzwaly sie dosc chaotycznym laczniem roznych muzycznych narzedzi.
Podsumowujac. O ile "A nght at the opera","Sheer herat attack" czy "Queen 2" najlepiej oddaja styl zespolu lat 70tych to takim odpowiednikiem lat 80tych jest wlasnie "The works". Album, z ktorego pochodza (czy tego chcemy czy nie!) jedne z najwiekszych hitow grupy ("Radio ga ga", "I want to break free"),klasyki koncertowe (dwa wymione wczesniej a takze "Hammer to fall" i "Is this te world we created"), [/i]do utworow z ktorego powstaly rewolucyjne teledyski (ponownie "Radio ga ga" i "I want to break free")i ktory tak naprawde zawiera tylko jeden slaby element ("Machines") nie moze uchodzic za slaby. Ja go po prostu uwielbaim i miescie sie w mej czolowce krolewskich dokonan.
Dzwi mnie tylko panuajca wrecz wsrod fanow moda na krytyke tego albumu. Nalezy bowiem pamietac, iz okres, z ktorego pochodzi, co by o nim nie pisac ,podobnie jak poprzednie i pozniejsze,mial niebagatelny wplyw na caloksztalt odbioru Queen zarowno przez fanow(takich jak my) jak i normalnych ludzi! _________________ "You can be anything you want to be
Just turn yourself into anything you think that you could ever be
Be free with your tempo, be free be free
Surrender your ego - be free, be free to yourself"
7 miejsc na podium w Wyborach Forumowych 2012 !
www.klasykarozrywki.pl - Wydawnictwo, Usługi Dziennikarskie, Usługi Reklamowe, Internetowa Księgarnia Muzyczna, Turystyka Koncertowa, Imprezy i Projekty Kulturalne
www.sklep.klasykarozrywki.pl - Internetowa Księgarnia Muzyczna
Ostatnio zmieniony przez q_michal dnia Pią Cze 30, 2006 3:16 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Pią Cze 30, 2006 3:13 pm Temat postu: |
|
|
Mądrze prawisz, Michale. _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Pią Cze 30, 2006 9:41 pm Temat postu: |
|
|
W pewnej mierze zgadzam się z Q Michałem.Hiciorów na Works nie brakuje,album świetnie oddaje muzykę Queen w latach 80.Jednak moim zdaniem z wydanych w latach 80.jest najsłabszy(zdecydowanie słabszy od powszechnie krytykowanego Kind of magic).Poza tym jak na ten zespół "dziełem"rzeczywiście nie jest.
Mała spójność,za duzo jednak syntezatorów(choć uwielbiam te "zabawy" -pod koniec Radio ga-ga) czy wszelkiego rodzaju efektów klawiszowych.
I want to break free skrócone bardzo dużo traci.
Kilka piosenek ewidentnie słabszych,by nie powiedzieć słabych:Tear it up,Man on the prowl,Machines też nie jest wybitne chociaż w sumie je lubię.
Nawet Hammer to fall i Is this the world na Works wypadają dużo słabiej niż na koncertach,gdzie były absolutnie mocnymi punktami.
Najmocniejsze punkty płyty to:Radio ga-ga(bardzo krytykowane,a dla mnie majstersztyk,1 z absolutnie najlepszych piosenek Queen niezależnie od częstotliwości puszczania w mediach-jedyna piosenka wybitna na tej płycie);bardzo dobre są też Hard life ,Keep passing i Is this the world.
Szkoda tylko,że trasa Works była zdecydowanie najsłabsza...
Pytasz Michał czemu zdecydowana większość fanów krytykuje Works.Chyba po prostu dlatego że z większością płyt Królowej(mimo mojej w sumie sympatii do tej płyty i w ogóle lat 80.)nie wytrzymuje. _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pią Cze 30, 2006 11:13 pm Temat postu: |
|
|
Nie potrafię pojąć zachwytów nad Radio Ga Ga. Zawsze to była jedyna (obok Flasha) kompozycja, którą regularnie przewijałem słuchając Greatest Hitsów (bo od nich znajomość z Kłinami zaczynałem). _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Sob Lip 01, 2006 10:35 am Temat postu: |
|
|
Przyczyny zachwytów? Niesamowity monumentalizm Radio ga-ga+niesamowity na lata80. i czas,gdzie były 2 kanały w tvp teledysk.Do tego fajne "efekty" syntezatorowe na koniec:). _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marysia

Dołączył: 29 Gru 2005 Posty: 815 Skąd: Krakoff
|
Wysłany: Sob Lip 01, 2006 10:51 am Temat postu: |
|
|
Wlasnie u mnie leci "The Works".
Bardzo te plyte lubie. I powiadam Wam ja, ze gdyby nie Radio Ga Ga albo I want to break free, w zyciu byscie o Queen nie uslyszeli. To sa mile dobrego poczatki, od ktorych kazdy fan zaczyna i ktore pierwsze wpadaja w ucho, bo mimo swej prostoty sa genialnie muzycznie. Pewnie, ze w konfrontacji z Queen II szans ten album nie ma, nie mniej jednak nie slyszalam jeszcze o kims, kto zaczynalby milosc do Krolowej od Queen 2.
"The Works" slucha sie milo i przyjemie, nie jest to plyta najwyzszych lotow, ale pewien urok ma.
A Radio Ga Ga to dla mnie niesmiertelny hit. Podobnie mam z BoRhap, nie wazne, ile razy bede tego sluchac, nigdy mi sie nie znudzi. _________________ My mind is going.... i can feel it.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Sob Lip 01, 2006 11:06 am Temat postu: |
|
|
| Lol, dlaczego większość zaczęła przygodę od "Works"? Bo to taka prosta, do niczego nie zobowiązująca muzyka. Nie ma wielo ścieżkowych produkcji, nie wspominając o samej konstrukcji utworu. Wszystkie piosenki na Works są właśnie takie. Nie można tego porównać do A Night At The Opera, ponieważ są to dwie inne płyty.. Jedynie It's A Hard Life ratuje beznadziejny wizerunek tej płyty. I Want To Break Free, ga Ga lepiej słuchać na żywo.. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marysia

Dołączył: 29 Gru 2005 Posty: 815 Skąd: Krakoff
|
Wysłany: Sob Lip 01, 2006 11:12 am Temat postu: |
|
|
Nie sadze, zebys zaczal przygode z Queen od tych najbardziej ambitnych kawalkow... wszyscy najpierw sluchali hiciorow.... _________________ My mind is going.... i can feel it.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Sob Lip 01, 2006 11:14 am Temat postu: |
|
|
Kocham ten album. Mimo że jest zupełnie inny niż te które stworzono w latach 70-tych. To co że te utwory to pop. Tak czy tak są na bardzo dobrym poziomie. Nie zgodzę się że Radio GaGa, I want to... i Is This World... są o wiele lepsze w wersji koncertowej. Studyjne są równie dobre. Zgodzę się co do Machines że jest to utwór najgorszy na tym albumie ale reszta jest wg mnie bardzo dobra.
P.S
Ja zamiast The Works nie cierpie Hot Space.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Lip 01, 2006 12:18 pm Temat postu: |
|
|
ja zaczynalem od nocy w operze, news of the world i innuendo... the works byl jedna z ostatnich plyt jakie kupilem... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lip 01, 2006 12:20 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | | ja zaczynalem od nocy w operze, news of the world i innuendo... the works byl jedna z ostatnich plyt jakie kupilem... |
Ja chyba od Queen 1,Innuendo i GH 1 _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Sob Lip 01, 2006 12:27 pm Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | | ja zaczynalem od nocy w operze, news of the world (...) |
Bo jak zaczynałeś przygodę z zespołem, to 'The Works' jeszcze nie było wydane  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Sob Lip 01, 2006 12:32 pm Temat postu: |
|
|
| Ja właśnie pierwsze przesłuchałem The Works. Potem było Innuendo i Made In Heaven. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mucha

Dołączył: 29 Kwi 2006 Posty: 393 Skąd: Gruda Kcyńska
|
Wysłany: Sob Lip 01, 2006 12:35 pm Temat postu: |
|
|
( a tak na marginesie ) nierozumiem dlaczego większość lubi tak bluzgać na THE WORKS i nazywać go najgorszym albumem zespołu... śmieszne i wkurzające  _________________ DBK. Corporation |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Lip 01, 2006 12:49 pm Temat postu: |
|
|
| mucha napisał: | | ( a tak na marginesie ) nierozumiem dlaczego większość lubi tak bluzgać na THE WORKS i nazywać go najgorszym albumem zespołu... |
moze dlatego, ze wiekszosc osob uwaza the works za najgorszy album zespolu?
---> szymek: az tak stary nie jestem  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Sob Lip 01, 2006 1:58 pm Temat postu: |
|
|
| Marysia napisał: | | Nie sadze, zebys zaczal przygode z Queen od tych najbardziej ambitnych kawalkow... wszyscy najpierw sluchali hiciorow.... |
Ja po pierwszym przesłuchaniu ANATO zakochałem się w tym zespole, wtedy nie słyszałem żadnych gagów..
EDIT - a Works kupiłem tylko po to, aby uzupełnić kolekcję  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sob Lip 01, 2006 3:06 pm Temat postu: |
|
|
U mnie jest odwrotnie do postu q_michała - nie lubię The Works, za to lubię Machines (or 'Back To Humans').
No i tak się zastanawiam... dlaczego mielibyśmy nie słyszeć o Queen, gdyby nie The Works? Prawda, jest Radio Ga Ga i I Want To Break Free, ale co było wcześniej? Dla mnie bardziej prawdopodobna jest wersja Bizona:
A Night At The Opera - Bohemian Rhapsody
News Of The World - We Will Rock You, We Are The Champions
Moim zdaniem to są większe hity niż Radio Ga Ga i I Want To Break Free. Zresztą, sam za tym pierwszym nigdy szalałem, nawet na samym początku, drugi po prostu lubiłem, ale osłuchał mi się totalnie.
Acha, no i fakt, że to się stało takie popularne nie świadczy o... pójściu za modą, za kasą (tym bardziej po gorszej sprzedaży Hot Space)? Dla mnie to pejoratywne określenia... Pewnie, ktoś powie, czemu tak popularne stały się Rapsodia, We Will Rock You itd. Cóż, Bo Rhap było innowacyjne, a powstanie dwóch hymnów było skutkiem tego, co działo się w świecie muzycznym. Nie ma tu zbyt mowy o komercji itp.
Poza tym naprawdę dochodzą FAKTY. Produkcja. Perkusja z Tear It Up wystaczy, idealnie obrazuje resztę. Fatalnie to brzmi, zestarzale. O kolejności utworów nie mówię - jednym mogą pasować i tworzyć jakiś ciąg, innym nie. Mnie nie. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Spike Edney jr
Dołączył: 08 Kwi 2004 Posty: 852
|
Wysłany: Sob Lip 01, 2006 3:19 pm Temat postu: |
|
|
| Queen Fan napisał: | | Lol, dlaczego większość zaczęła przygodę od "Works"? Bo to taka prosta, do niczego nie zobowiązująca muzyka. Nie ma wielo ścieżkowych produkcji, nie wspominając o samej konstrukcji utworu. Wszystkie piosenki na Works są właśnie takie. Nie można tego porównać do A Night At The Opera, ponieważ są to dwie inne płyty.. Jedynie It's A Hard Life ratuje beznadziejny wizerunek tej płyty. I Want To Break Free, ga Ga lepiej słuchać na żywo.. |
Ja zacząłęm przygodę z Queen z tą niezobowiążującą "The Works",bo mam 19 lat ,a nie 39. Na początku lat 90-tych na każdym bazarze można było kupić kasetę z GH II czy właśnie "The Works",jak i sporo bootlegów.Winyle zaczęły wychodzić z mody.W Trójkowej liście Niedżwiedzia w notowaniu było TSMGO, Innuendo ,ale i IWTBF czy Radio.Jeszcze kilka lat temu nie znałem większośći starszego dorobku Queen,bo nie miałem do niego dostępu.Dopiero reedycje na CD pozwoliły mi się cieszyć płytami z lat 70-tych. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Nie Lip 02, 2006 12:28 pm Temat postu: |
|
|
| Marysia napisał: | | Nie sadze, zebys zaczal przygode z Queen od tych najbardziej ambitnych kawalkow... wszyscy najpierw sluchali hiciorow.... |
Można powiedzieć, że większość najpierw poznała 'The Works' - bądź przynajmniej hity z 'The Works' - a dopiero w późniejszym czasie rzuciła się na takie 'A Day At The Races'. Ale co to zmienia? U jednych wygrywa sentyment, inni często go odrzucają . Można powiedzieć, że kiepskie w porównaniu do lat. 70 albumy TW i AKOM utorowały nam drogę do nowatorskich dokonań wczesnej Królowej - ale porównując widzę, że takie Radio Ga Ga nie wytrzymuje porównania z Bohemian Rhapsody. (takie jest moje zdanie, jednak nie dam sobie wmówić, że Radyjo jest bardziej nowatorskie od BoRhap ). Prawdopodobnie gdyby dokonania z lat 80. pojawiłyby się wcześniej, a dokonania z lat 70. to byłby środek kariery, wielu byłoby łaskawszych w odniesieniu do TW czy AKOM - bo to oznaczałoby rozwój i zdecydowane pójście do przodu (mówię o zespole, nie o fanach ). Ale w realnym przypadku Królowej zdarzył się ogromny spadek formy - zamiast bezkompromisowości mieliśmy pójście na łatwiznę... _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karol
Dołączył: 08 Sty 2005 Posty: 520
|
Wysłany: Nie Lip 02, 2006 6:37 pm Temat postu: |
|
|
| Marysia napisał: | | Nie sadze, zebys zaczal przygode z Queen od tych najbardziej ambitnych kawalkow... wszyscy najpierw sluchali hiciorow.... |
Radziłbym się zastanowić nad użyciem słowa "wszyscy" . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Nie Lip 02, 2006 7:34 pm Temat postu: |
|
|
| Mimo wszystko, cokolwiek by nie mówić i dywagować, to "The Works" jako całość wypada na tle pozostałego dorobku Królowej po prostu kiepsko. Słabsze jest tylko jeszcze AKOM. Dla mnie osobiście najlepsze na płycie są IWTBF i ITTWWC, z tym, że to pierwsze w gorszej, okrojonej wersji (nie tej powszechnie znanej z singla), niby niewielka różnica, a jednak.... Osobiście odradzam zapoznawanie się z dorobkiem Królowej od tego albumu. I nie zgadzam się z tym, że jest on najbardziej reprezentatywny dla twórczości zespołu z lat 80-tych. Przeczą temu takie kawałki jak "It's Hard Life" i wspomniany już "Is This The World We Created". Dla tego najbardziej popowego okresu najbardziej reprezentatywne jest jednak AKOM. Można zresztą stwierdzić, że zmiana stylistyki wiązała się ze wzrostem aktywności twórczej Deacon'a i Taylor'a. I trzeba przyznać, że w tym okresie Deacon napisał rzeczy jak najbardziej udane ("I Want To Break Free", "One Year Of Love", "Friends Will Be Friends"), Taylor napisał niestety także rzeczy słabsze ("Action This Day", "Don't Lose Your Head"). A wracając to "The Works" to uważam, że obok rzeczy nadzwyczaj udanych, są jednak utwory bardzo kiepskie ("Tear It Up"). |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Sro Lip 19, 2006 1:33 am Temat postu: |
|
|
Bardzo przyjemna plytka. Man on the prowl jest takie sobie, ale nie ma zadnego utworu, ktory bym z niecierpliwoscia pomijal. Uwazam ze to dosc rowna plyta.
Radio ga ga, I want to break free, Hammer to fall wybijaja sie na tle pozostalych ale wcale nie tak wyraznie. Plytka moze nie jest genialna, ale bardzo ja lubie, czesto do niej wracam i dlatego z czystym sumieniem daje 5. Mocne 5 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lip 19, 2006 1:48 am Temat postu: |
|
|
| Mattey napisał: | Uwazam ze to dosc rowna plyta.
|
taa z tym sie zgodze... prawie wszystko jest rownie nijakie  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paulina_Mercury
Dołączył: 17 Cze 2006 Posty: 308
|
Wysłany: Czw Lip 27, 2006 1:03 pm Temat postu: |
|
|
Dla mnie The Works to zdecydowanie jedna ze słabszych płyt Queen, ale lubię od czasu do czasu jej posłuchać. Piosenki są dość proste i przyjemne, bardziej nastawione na masowego odbiorce. Ja zdecydowanie wolę twórczość zespołu z lat 70. no i z końcowego okresu.
Postawiłam 3, głównie dlatego że m.in. dzięki WORKS znałam Queen, więc mam do tej płyty sentyment. Oceniam:
1) Radio Ga Ga - łatwa w odbiorze, zbyt osłuchana, prosta pod względem instrumentalnym, banalny tekst; za to fajny teledysk
2) Tear It Up & Hammer To Fall- jedne z lepszych utworów na tym albumie, ale i tak nic nadzwyczajnego, po prostu rock-revisited
3) It's A Hardlife - chyba mój ulubiony utwór z The Works, wspaniały wokal i linia melodyczna (super, że znów słychać pianino)
4) Man On The Prowl - nie wiem, dlaczego większość nie lubi tej piosenki, dla mnie to fajny rock'n'rollowy kawałek
5) Machines - bez sensu, irytuje mnie
6) I Want To Break Free - piosenka średnia, ale mój ulubiony teledysk
7) Keep Passing The Open Windows - nudne jak flaki z olejem
8. Is This The World We Created - piękny wokal i dobry tekst
Nawet 3+! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Czw Lip 27, 2006 1:37 pm Temat postu: |
|
|
Dziwi mnie tylko bałagan stylistyczny na tym albumie. Gdyby tak przestawić nieco kolejność utworów, może wyszło by coś bardziej spójnego. Moja propozycja:
1) "Radio Ga Ga"
2) "I Want To Break Free"
3) "Hammer To Fall"
4) "Tear It Up"
5) "Man On The Prowl"
6) "Keep Passing The Open Windows"
7)"Machines (or Back To Humans)"
"It's Hard Life"
9) "Is This The World We Created?" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
q_michal

Dołączył: 15 Lis 2003 Posty: 2049 Skąd: Lubartów/Warszawa
|
Wysłany: Czw Lip 27, 2006 3:47 pm Temat postu: |
|
|
O Boze... _________________ "You can be anything you want to be
Just turn yourself into anything you think that you could ever be
Be free with your tempo, be free be free
Surrender your ego - be free, be free to yourself"
7 miejsc na podium w Wyborach Forumowych 2012 !
www.klasykarozrywki.pl - Wydawnictwo, Usługi Dziennikarskie, Usługi Reklamowe, Internetowa Księgarnia Muzyczna, Turystyka Koncertowa, Imprezy i Projekty Kulturalne
www.sklep.klasykarozrywki.pl - Internetowa Księgarnia Muzyczna |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Czw Lip 27, 2006 5:10 pm Temat postu: |
|
|
| q_michal napisał: | O Boze... | :
Dlaczego zgrzeszyłeś synu? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RafalB

Dołączył: 22 Lip 2006 Posty: 20 Skąd: Bielsko-Biała
|
Wysłany: Pią Lip 28, 2006 3:36 pm Temat postu: |
|
|
| Jedna z gorszych płyt według mnie. Najbardziej lubię It's A Hard Life, Keep Passing The Open Windows i Is This The World We Created. Radio Ga Ga i I Want To Break Free wole dużo bardziej koncertowe. Reszta nie za bardzo mi podchodzi. Ogólnie słaba płyta jak na Queen. Dałem 3. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|