| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Paź 05, 2008 9:37 pm Temat postu: |
|
|
kto mial, to mial. ja tam od poczatku bylem zajebisty...
/off _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Pon Paź 06, 2008 12:54 am Temat postu: |
|
|
| Bizon napisał: | kto mial, to mial. ja tam od poczatku bylem zajebisty...
/off |
powyższe czytaj: KIEDY BYŁEM MODEM WYKASOWAŁEM WSZYSTKIE SWOJE KOMPROMITUJĄCE TEMATY.  _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aaricia

Dołączył: 02 Paź 2008 Posty: 457 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Paź 06, 2008 1:18 am Temat postu: |
|
|
nie czytałam tego wątku.
Co mogę napisac - nowej płyty jeszcze nie kupiłam i na razie nie planuję, bo gdzieś boli serce. Tak naprawdę Queen skończył się dla mnie po smierci Freddiego i kij z tym, ze w zespole była demokracja i "wszyscy byli równi"... przede wszystkim to magiczny głos Fredzia był "osią" Queen.
Na koncercie, owszem, byłam, 4 lata temu w Hyde Parku... I fajnie było, jasne, ale raził mnie sceniczny krok Paula - tak jakby na siłę chciał się stać Freddiem... OK, fajnie że spiewa te piosenki, ale po co jeszcze udawac, ze nic się nie zmieniło i Queen czaruje tym, co kiedyś - czyli między innymi osoba frontmana.
Wolałabym chyba, żeby jeździli i nagrywali we trójkę (John, Rog i Bri), zamiast próbować na siłę wypełniac lukę po Freddiem. Przecież Roger ma świetny głos a i Brian daje sobie radę (w 1998 roku w Wawie dał niesamowity koncert!).
Czy zdrada? Nie wiem, ale mi to nie pasuje. _________________
Pleased to meet you
Hope you guess my name
But what's puzzling you
Is the nature of my game. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Paź 06, 2008 1:46 am Temat postu: |
|
|
widze, ze kolezanka jeszcze nie widziala nagrania we believe z tej trasy ze "spiewajacym" brianem a roger, coz... kiedys wokal mial, teraz troche tez ale nie wyobrazam sobie, zeby on byl w stanie grac i spiewac rownoczesnie wiecej jak ze 3 kawalki  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aaricia

Dołączył: 02 Paź 2008 Posty: 457 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Paź 06, 2008 1:53 am Temat postu: |
|
|
No nie widziałam. Właściwie całkiem neidawno odkurzyłam sobie stare płyty Queen i zaczęłam ich znowu słuchać.
Pamiętam jak na koncercie w Londynie Bri i Rog świetnie dali sobie radę z These Are Days... Nie potępiam ich postepowania - maja prawo, sa tak samo autorami tych kawałków co Fred czy John.
Jednak to nie to samo...  _________________
Pleased to meet you
Hope you guess my name
But what's puzzling you
Is the nature of my game. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Pon Paź 06, 2008 3:34 pm Temat postu: |
|
|
Bizon ma, niestety, rację. Roger na wokalu i perkusji to by koncertu nie obskoczył Ale gdzieś już dyskutowaliśmy na ten temat  _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Pon Paź 06, 2008 9:28 pm Temat postu: |
|
|
| irminella napisał: | Bizon ma, niestety, rację. Roger na wokalu i perkusji to by koncertu nie obskoczył Ale gdzieś już dyskutowaliśmy na ten temat  |
To daj linka, bo chętnie bym dodała, że on jako wokalista (i nie chodzi o głos - bo mnie sie podoba, ale chodzi o prezencję itp co wokalista jeszcze powinien robic) się nie nadaje. Electric Tour jest dobrym przykladem. Ten człowiek nie wie co zrobić ze sobą przed mikrofonem! _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Pon Paź 06, 2008 9:52 pm Temat postu: |
|
|
Jako sam wokalista rzeczywiście nie ma prezencji. Ale jak gra na perkusji i śpiewa to jest/ był świetny. Ja się rozpływam jak widzę koncerty z lat 1977-1980. No, ale cóż, on przede wsztskim był perkusistą, nie wokalistą _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Grzesiek
Dołączył: 29 Kwi 2008 Posty: 147 Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: Pią Paź 31, 2008 12:57 am Temat postu: |
|
|
Nie wiem, czy grają dla kasy , czy dla muzyki, dla przyjemności. ale wiem, że
Paul Rodgers nie pasuje do zespołu Queen. Facet nie ma tej charyzmy tego uroku ,co Freddie. Dlatego Queen i paul rodgers, a nie Paul Rodgers i Queen, bo wtedy by wyglądało tak, jakby Paul był liderem grupy, a niestety,on nim nie jest.W każdym razie dla mnie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pią Paź 31, 2008 1:06 am Temat postu: |
|
|
Ten zespół w założeniu chyba składa się z trzech liderów - Jamie, Spike i Danny oraz pozostałej trójki - Roger, Brian, Paul...a może na odwrót?
PS: Paul może i nie ma takiej charyzmy jak Freddie, ale Mercury nigdy nie miał TAKICH sutków :marzyciel: _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Paź 31, 2008 1:59 am Temat postu: |
|
|
| Grzesiek napisał: | | bo wtedy by wyglądało tak, jakby Paul był liderem grupy, a niestety,on nim nie jest |
Biorąc pod uwagę ile i co napisał na całą płytę... kurdę... już sam nie wiem kto tam niby miałby być kreatywnym motorem... z coraz większym smutkiem stwierdzam, że pod względem pisanai panowie Taylor (w mniejszym stopniu) i May (w WIELKIM) są... wypaleni? Pamiętając te "dzieła" które powstały dla 46664, teraz to COSMOS ROCKIN'... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
futureal
Dołączył: 05 Lis 2008 Posty: 554 Skąd: Edge of Darkness
|
Wysłany: Czw Lis 06, 2008 2:23 pm Temat postu: |
|
|
często takie bzdury wypowiadają ludzie którzy znają 3 utwory na krzyż i nawet pewnie nie potrafiliby wymieniać z nazwisk wszystkich muzyków zespołu
też uważam ,że bez Freddiego nie ma Queen, ale Freddie to może 50%, a nie 80 czy 100 ,zresztą Brian i Roger często mówią o tym że Freddie był ich przyjacielem a trasa jest robiona po to by go powspominać, zresztą o czym my mówimy to jest Queen+Paul Rodgers a nie Queen
ale faktycznie jeden przytyk, wg.mnie Rodgers nie pasuje raczej do stylu Queen, widziałbym bardziej tam np.Tonego Martina(ex Black Sabbath) , Rodgers to blues, a blues i Queen to trochę dwie inne bajki, ale nie mi oceniać |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Lis 06, 2008 3:25 pm Temat postu: |
|
|
jeden problem, tony martin stracil polowe glosu z 15 lat temu  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Lis 06, 2008 3:38 pm Temat postu: |
|
|
No i jesli Paul Rodgers to blues (wg mnie bardziej blues-rock)- tak Tony Martin jest spiewakiem typowo metalowym, tez raczej lata swietlne od oryginalnego Queen
Akurat mnie tam Paul pasuje. A ze plyta jest slaba to juz inna sprawa. Za to winie... Briana! _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
pablov1982

Dołączył: 19 Gru 2008 Posty: 132 Skąd: wawa
|
Wysłany: Pon Gru 29, 2008 2:38 pm Temat postu: |
|
|
Średnio mnie to interesuje co obecnie kolesie z Queen ponagrywali, cieszy mnie fakt, że tacy muzycy jak May czy Taylor w ogóle grają. Skoro uznali, że będą się sygnować jako Queen to ich sprawa, mnie nie przeszkadza osobiście to. Kolesie mają kasy w Ch.j i raczej bardziej tyczy się to głodu grania, występów przed dużą publiką a logo Q umożliwia im to. Skoro używają tej nazwy to prawdopodobnie mają prawa do niej.
Niby powinni używać nazwy "1/2 Queen" albo "Quen".
Obecnego Q nie słucham i nie traktuję go jako kontynuację czegokolwiek ale cieszy mnie niezmiernie fakt, że chłopcy przestali się użalać nad ciężkim losem (w szczególności wiecznie zbolały Brian) i grają znów, choćby nawet pod szyldem Q.
A co do Rodgersa to to już w 1992 na Expo, Z May'em wystąpił Rodgers czyli jakieś ciągoty zostały uskutecznione.
Nie wiem jak się Rogers na scenie zachowuje nie widziałem choć miałem być w Gdańsku ale nie zgrali więc nie widziałem go na żywo.
P.S. może lepiej jakby się Smile nazwali ale pewnie prawnie by tego nie udało się załatwić. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
queenomaniaczka

Dołączył: 23 Gru 2008 Posty: 488 Skąd: Czempiń\Poznań
|
Wysłany: Pon Gru 29, 2008 3:35 pm Temat postu: |
|
|
Według mnie chłopcy myślą, że jak będą grać jako Queen to zdobędą taką sławę, na taką skalę jak w latach 70', 80', 90'. Oj ale nie moi mili nie jest już tak różowo, jak z Freddiem. Wasza muzyka nie wpadła mi osobiście w ucho... ale dobra ok jeśli im to pasuje to niech grają. Nie krytykuję ich bo uważam, że widocznie nudzą się w domu. Nie wiem kto dokładnie, chyba Bri powiedział, że dobrze, że Freddie umarł i nie doczekał śmierci Queen czy coś, o ile się nie mylę. Freddie nie żyje takie krótkie ale bogate (nie pod względem kasy) miało być jego życie i życie zespołu, a pobudzanie go na nowo z innym wokalistą to żenada. Co by było gdyby żył Freddie? Boje się wyobrazić, boję się, że chłopcy poszli by w ślady muzyki tak banalnej jaka jest modna teraz. Więc w sumie, bardzo mi przykro Freddie popieram słowa Briana, choć bardzo Cię szanuje i współczuję cierpienia. Krótkie i piękne miało być Twoje życie i niech tak będzie, a ty pozostań swoistą legendą.  _________________ dirtyray.com
Nowe koszulki z najwyższej jakości tkaniny - 100% bawełny.
Nadruki wykonane metodą sitodruku oraz druku cyfrowego bezpośrednio na odzieży.
Dostępne są różne wzory, także muzyczne, przyjmowane są własne propozycje nadruków. Tanio i szybko! Osobiście polecam  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Pon Gru 29, 2008 3:58 pm Temat postu: |
|
|
| To raczej nie jest brak szacunku, już sama nazwa Queen+Paul Rodgers mówi sama za siebie, a były frontman Free i Bad Company nigdy nie był i nie będzie oficjalnym członkiem Queen. Jest to po prostu nowy zespół, grający stare piosenki Królowej no i teraz kiedy wydał nową płytę- także swoje. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
queenomaniaczka

Dołączył: 23 Gru 2008 Posty: 488 Skąd: Czempiń\Poznań
|
Wysłany: Pon Gru 29, 2008 4:36 pm Temat postu: |
|
|
Mnie jeszcze nie było, nie doczekałam ani powstania zespołu ani jego śmierci, wraz ze śmiercią Freddiego. Poznałam go w znacznym opóźnieniu. Najbardziej podziwiam działalność Queen za życia Mercurego. Brian i Taylor po prostu widzą "cierpienie" i pustkę fanów po śmierci frontmana. Chcą ich pocieszyć, chcą pokazać, że nadal oni dla nich są i dla nich grają i w tym nie ma nic złego... ale to nie to samo, mnie nie rusza  _________________ dirtyray.com
Nowe koszulki z najwyższej jakości tkaniny - 100% bawełny.
Nadruki wykonane metodą sitodruku oraz druku cyfrowego bezpośrednio na odzieży.
Dostępne są różne wzory, także muzyczne, przyjmowane są własne propozycje nadruków. Tanio i szybko! Osobiście polecam 
Ostatnio zmieniony przez queenomaniaczka dnia Pon Gru 29, 2008 4:42 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Pon Gru 29, 2008 4:40 pm Temat postu: |
|
|
Najpierw piszesz,że myślą iż zdobędą taką sławę jak za życia Mercury'ego a teraz z kolei że nie ma w tym nic złego. Zdecyduj się  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
queenomaniaczka

Dołączył: 23 Gru 2008 Posty: 488 Skąd: Czempiń\Poznań
|
Wysłany: Pon Gru 29, 2008 4:42 pm Temat postu: |
|
|
| RockFan90 napisał: | Najpierw piszesz,że myślą iż zdobędą taką sławę jak za życia Mercury'ego a teraz z kolei że nie ma w tym nic złego. Zdecyduj się  |
miałam napisać: nie ma w tym nic złego, ale nie jest to samo
czasem dopada marazm, kompletne zapomnienie się... _________________ dirtyray.com
Nowe koszulki z najwyższej jakości tkaniny - 100% bawełny.
Nadruki wykonane metodą sitodruku oraz druku cyfrowego bezpośrednio na odzieży.
Dostępne są różne wzory, także muzyczne, przyjmowane są własne propozycje nadruków. Tanio i szybko! Osobiście polecam  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|