| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| HOT SPACE |
| 1 |
|
8% |
[ 3 ] |
| 2 |
|
11% |
[ 4 ] |
| 3 |
|
25% |
[ 9 ] |
| 4 |
|
22% |
[ 8 ] |
| 5 |
|
16% |
[ 6 ] |
| 6 |
|
16% |
[ 6 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 36 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Pon Sie 29, 2005 9:40 pm Temat postu: |
|
|
| Q WOJTEK Q napisał: | Nasza armia rosnie !  |
Czy to znaczy, że koalicja anty-HS ma mieć powody do strachu?  _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Q WOJTEK Q

Dołączył: 15 Cze 2004 Posty: 731 Skąd: Katowice
|
Wysłany: Wto Sie 30, 2005 11:18 am Temat postu: |
|
|
| Qnegunda napisał: | | Q WOJTEK Q napisał: | Nasza armia rosnie !  |
Czy to znaczy, że koalicja anty-HS ma mieć powody do strachu?  |
Oczywiście! Musimy za 4 lata zgłosić swoją liste wyborczą do Parlamentu i na wiejskiej bedziemy puszczali Back Chat  _________________ Nie wdawaj sie w dyskusje z idiota, sprowokuje cie, sprowadzi do swojego poziomu i pokona doswiadczeniem... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Wto Sie 30, 2005 1:08 pm Temat postu: |
|
|
Zajedwabisty pomysł! Strzeżcie się, bowiem konfederacja-HS niebawem będzie wszędzie! _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Pią Wrz 16, 2005 10:20 pm Temat postu: |
|
|
Ten oto tekst napisałem w założonym przez siebie osobnym temacie o Hot Space:
| Cytat: | Hot Space
Mówi się, ze jest to najsłabszy album grupy Queen. Wielu zarzuca zespołowi zatracenie rockowej tożsamości i zatracenie w nurcie disco/funk. Jest w tym ziarno prawdy-rockowych akcentów trudno się doszukać na Hot Space, zamiast gitarowych riffów na pierwszym planie mamy bardzo wyeksponowaną sekcję rytmiczną. Dużą rolę odegrały też instrumenty klawiszowe, których zespół zaczął używać od krążka The Game. Jednak czy zarzuty stawiane temu wydawnictwu są rzeczywiście uzasadnione?
Album otwiera kompozycja Staying Power- od razu rzuca się w oczy linia basu, która do tej pory nie była aż tak dobrze słyszalna. Ciekawie użyto także klawiszy, które naśladują różne instrumenty dęte. Jednak dużo lepsze wrażenie robi wersja koncertowa, w której zamiast syntezatorów użyto Red Special. Wielka szkoda, że także w studiu nie zastosowano tego instrumentu w takiej formie.
Następny utwór utrzymany jest w podobnym klimacie- również oparty jest na riffie basowym, a także na konsekwentnym wybijaniu rytmu przez Taylora. Miłym akcentem jest solówka na gitarze, chociaż mimo wszystko można odnieść wrażenie, że zabrakło trochę pomysłu.
Pierwszą kompozycją Deacona jest Back Chat-piosenka utrzymana w podobnym klimacie, co dwie poprzednie. Tutaj zdecydowanie częściej można usłyszeć gitarę. Duże wrażenie robi solo na perkusji, nie zabrakło także solowych popisów May’a.
Erotyczne Body Language to zdecydowanie najsłabsza pozycja na albumie- mamy tu jedynie leniwe basowe przygrywki, szokować zaś może brak gitary elektrycznej.
Kolejny utwór jest już dużo bardziej rozbudowany. Action This Day, śpiewane przez Taylora i Mercury’ego, wyróżnia się przede wszystkim dynamicznym nabijaniem rytmu na perkusji. Szkoda jedynie, że efektowne solo na klawiszach nie zostało zagrane przez May’a na Red Special...
Queen powraca do korzeni w Put Out The Fire, które wyróżnia się dość charakterystycznym riffem. Niestety trudno nie wspomnieć o tekście, w którym doszukać się można kilku potknięć językowych („poeple get shot by people, poeple with guns”). Zdecydowanie Królowa miała dużo lepszych tekstów niż ten.
Pierwszą balladą na płycie jest Life Is Real, w którym Mercury nie tylko śpiewa, ale także gra na pianinie. Jednak bardzo ładna melodia została stłumiona przez nie najlepszą produkcję. Szkoda, gdyż z tego powodu nie wykorzystano wszystkich zalet utworu.
Akustyczne Calling All Girls to jeden z lepszych utworów na Hot Space, chociaż brakuje tu wyrazistości, w efekcie czego kompozycja jest trochę nijaka...
Las Palabras De Amor jest także utworem typowo akustycznym, jednak tutaj posłużono się także klawiszami. Bardzo dobre wrażenie psuje jednak warstwa tekstowa, w której niestety trudno doszukać się czegoś bardziej wyszukanego niż proste rymy (np. cold-old).
Najbardziej funkowym utworem jest Cool Cat- tutaj zdecydowanie najbardziej wyeksponowana jest linia basu. Na uwagę zasługuje też wokal Mercury’ego, który posługuje się tu bardzo wysokim głosem. Jest to prawdopodobnie najlepsza próba zagrania funku na Hot Space.
Ostatnim utworem, i zdecydowanie najlepszym, jest Under Pressure- efekt współpracy Queen i Davida Bowie’ego. Jest to kompozycja rozbudowana, ze świetną linią basu, ciekawymi motywami na gitarze i wreszcie z niesamowitym solem na perkusji. Nie sposób pominąć też improwizacji wokalnych Mercury’ego. Tutaj zespół nie zatracił rockowych korzeni, wciąż jednak nawiązując do stylu całej płyty.
Podsumowanie: Na pewno nie jest to album zły. Wadą jest na pewno brak pewnej naturalności, którą zespół miał przy rocku. Szkoda też, że dużo dobrych melodii zostało przyćmionych przez słabą produkcję, dzięki czemu nie wykorzystano w pełni wszystkich zalet kompozycji. Rażą też wpadki tekstowe, ale dla przeciętnego słuchacza nie jest to aż tak wielki defekt. Zaletą jest na pewno porządek w kolejności utworów, dużo ciekawych riffów basowych, pomysłowe wykorzystanie instrumentów klawiszowych (chociaż koncerty pokazały, ze dużo lepszym rozwiązaniem byłoby użycie gitary). Nie można też zarzucić wydawnictwu braku różnorodności- jak na każdym albumie piosenki są utrzymane w bardzo odmiennym stylu.
Jest to jedna ze słabszych płyt Królowej, ale na pewno godna uwagi. Warto posłuchać jakie były efekty tej odważnej, w gruncie rzeczy, decyzji, jaką było nagranie i wydanie Hot Space.
Ocena: 4- |
Tutaj chciałbym napisać podobnie, jak w temacie o AKOM. Moje zdanie nt płyty nie zmieniło się tak bardzo, jednak tutaj chciałbym napisać trochę w innym stylu.
Najpierw o każdej piosence z osobna:
Staying Power- naprawdę ciekawa linia basu, fajnie brzmiące trąbki, no i dynamika... wszystko pięknie, ale po usłyszeniu wersji koncertowej trudno nie zapomnieć o studyjnej... jeden z dobitnych przykładów na kiepskie "opakowanie" wspaniałej melodii.
Dancer- również linia basu rzuca się w oczy, nareszcie perkusja trochę bardziej daje się we znaki, jest trochę talerzy, generalnie utwór przeciętny, który ratuje dobra solówka i miły dla ucha refren.
Back Chat- kolejna świetna melodia, intrgujące solówki na perkusji i gitarze, o niebo lepszy na koncertach, choć na albumie też nieźle się broni.
Body Language- klimaty wybitnie nierockowe, przez co utwór ten jest bardzo kontrowersyjny i wywołuje skrajne emocje. Wyróżnia się zmysłowym erotyzmem, pociągającym motywem basowym i nieskazitelną linią wokalu. Niezmiernie oryginalna melodia, moim zdaniem plus kilka innowacyjnych elementów, jak np. pstrykanie palcami.
Action This Day- słychać brak pomysłu, trochę ubogi utwór, mało interesujący, jednak ma coś, co przyciąga, a mianowice jest to solówka na klawiszach, której brzmienie, niestety, trochę się zestarzało. Generalnie dobrą piosenką jest przede wszystkim na koncertach.
Put Out The Fire- taki przyjemny pop-metal, może mało odkrywczy, ale powinien trafiać do słuchaczy, warstwa tekstowa zawiera kilka wpadek, jednak można to wybaczyć, zważając na świetny wokal i ciekawą konstrukcję utworu.
Life Is Real- prawidzwa perła, niesamowity feeling Freddie'ego, wzruszający motyw na pianinie, namiastka liryzmu, charalterystycznego dla frontmana Q.
Calling All Girls- w Teraz Rocku napisali o nim "nowofalowy"... na pewno jest to utwór dobry, choć, jak już kiedyś powiedziałem- nijaki... po prostu brak tu jakiegoś wyróżnika, momentu kluczowego. Ogólnie miła dla ucha, lekka piosenka, choć trudno mi o powiedzieć o niej coś więcej pochlebnego.
Las Palabras De Amor (The Words Of Love)- muczynie jest to dobra kompozycja, bardzo ciekawie połączono motywy akustyczne z syntetycznymi. Tekstowo- jest to utwór banalny, choć... z drugiej strony na pewno trafiający przez to do dużej liczby osób. Generalnie na plus.
Cool Cat- kolejne nagranie, budzące skrajne emocje... jest to popis wokalny Freddie'ego, czuje się on tu nadzwyczaj swobodnie, tak samo jak John. Bardzo intryguje mnie tekst do utworu... hmmm... "slow down...!" warto spojrzeć na ten utwór przychylnym okiem, odstawiając na bok o tym, że jest się miłośnikiem czystego rocka. Bo interesujących momentów jest tu naprawde sporo...
Under Pressure- mądry tekst, jeden z basowych riffów wszech czasów, świetny duet dwóch panów, solo na perkusji, falset Freddie'ego... więcej nie trzeba pisać, wielki przebój i chyba zasłużenie
Jeśli chodzi o tworzenie albumu jako całości, to jestem na tak... ale nie wynikło to z pracy zespołowej całej grupy, tylko raczej z tego, że John i Freddie (z małym udziałem Macka) robili wszystko na własną rękę i poukładali wszystko na swój sposób. Poza tym, większość kompozycji łączy jakiś jeden określony styl, dlatego dobrze się słucha tego albumu jako całość. Oczywiście nie jest to to samo, co było np. na wczesnych albumach Queen, ale brak tu zgrzytu na zasadzie niedopasowania kompozycji.
Produkcja- większość utworów z pierwszej części płyty mogłaby brzmieć dużo lepiej, co udowodniły koncerty. Staying Power live to klejnot... No i brzmienie niektórych instrumentów jest np. bardzo archaiczne, czasem wręcz irytujące. Pod tym względem marna trójczyna z dwoma.
No więc za całokształt daję 4-. Nadal podtrzymuję swoją opinię na temat Hot Space. Wg mnie jest to dobry album.
Jako podsumowanie zacytuję swoją wypowiedź, którą napisałem jakiś czas temu:
| Cytat: | | Większośc utworów brzmi lepiej live. Poza tym niekiedy wpadki tekstowe (można wybaczyć). Jeśli chodzi o tworzenie całości to powiem tak- nie mam zarzutów, ale bez rewelacji. Może utwory sa fajnie ułożone, ale to nie to samo, co QII czy ANATO. Ale melodie są dość nieprzeciętne, dlatego stawiam 4 z małym minusem za produkcję i inne mniejsze wady. |
Koniec tego miernego wywodu  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sob Wrz 17, 2005 7:19 pm Temat postu: |
|
|
Hot Space albo się bardzo lubi, albo bardzo nie lubi, takie mam wrażenie. Mimo to mnie dośćdo gustu przypadło, ale bez rewelacji. Nie mogę pominąć takich faktów, że ostatnio bardzo zasłuchałem się w Calling All Girls, Back Chat czy Staying Power (choć większość [nie wszystkie] te trąbki.....drażnią mnie), to jednak znajduje się tu moja chyba najbardziej nieulubiona piosenka Queen - Cool Cat. Body Language ma fajny wstęp, kilka momentów, ale prócz tego mnie nudzi jakoś....Action This Day - tak, czuć brak pomysłu, tło jest jakieś ubogie, jak i tekst....choć nawet jest tam fortepian, to nic....
Generalnie nie zgadzam się z jedną rzeczą, o której Yeah88 pisał:
Life Is Real - też mnie jakoś nudzi, choć też ma swe momenty (czasem świetne)...
Under Pressure na pewno jest perłą, zdecydowanie najlepszy utwór na płycie (co nie znaczy, że najbardziej mi się podoba )
Album jest kontrwersyjny, bo z jednej strony brakuje na nim pomysłu, Queen zmienia swe brzmienie, za które wszyscy go pokochali, ale z drugiej Królowa pokazała jak wszechstronnym potrafi być zespołem. Kawałki powinny brzmieć tak, jak Back Chat czy Staying Power z Milton Keynes....i wtedy byłoby i jedno, i drugie - inny styl, zespół udowadnia, że potrafi grać nie tylko rocka, a wszystko świetnie brzmi. Cóż, może chodziło o to, żeby na koncertach czymś zaskoczyć...Panowie w wywiadach na trasie Hot Space wspominali (szczególnie Freddie), że Mack to prawdziwy geniusz, a produkcja Hot Space wydaje mi się najsłabsza ze wszystkich albumów Queen....
Dobra, nie mieszam już  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Living_colour

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 324 Skąd: Szwecja
|
Wysłany: Nie Wrz 18, 2005 8:13 am Temat postu: |
|
|
| Yeah88 napisał: | | Calling All Girls- w Teraz Rocku napisali o nim "nowofalowy"... |
Kto tam teraz pisuje, ze takie glupoty sadzi?! Gdzie w tym utworze jest ta nowa fala?!  _________________ And if I show you my dark side
Will you still hold me tonight?
And if I open my heart on you
And show you my weak side
What would you do?..... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Nie Wrz 18, 2005 12:45 pm Temat postu: |
|
|
Living_colour:
to było chyba we wkładce z 1991 roku (mowa o "nowofalowym" Calling All Girls)
Misiu:
| Cytat: | | Staying Power (choć większość [nie wszystkie] te trąbki.....drażnią mnie) |
Posłuchaj demo... ahhh... ta gitara
| Cytat: | | Life Is Real - też mnie jakoś nudzi, choć też ma swe momenty (czasem świetne)... |
Pamiętaj, że Queen to nie tylko dynamiczne utwory, energia i dynamizm, ale też piękne ballady. Ja sam na początku nie lubiłem LIR, ale ok. dwa miesiące temu ten utwór wszedł do mojej top10... Po prostu "dojrzałem" do tej piosenki i mam nadzieję, że Ty też poznasz się na niej
| Cytat: | | Album jest kontrwersyjny, bo z jednej strony brakuje na nim pomysłu |
Tu się nie zgodzę: akurat Freddie miał pomysł na brzmienie (i Mack też ), niestety to brzmienie w dzisiejszych czasach się nie sprawdza...
No, ale generalnie wszystko już zostało powiedziane o Hot Space... Więc ja też już nie mieszam  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pon Wrz 19, 2005 5:18 pm Temat postu: |
|
|
| Yeah88 napisał: | Posłuchaj demo... ahhh... ta gitara
|
Słuchałem, sam mi posyłałeś Lepsza wersja od albumowej - fakt
| Yeah88 napisał: | Pamiętaj, że Queen to nie tylko dynamiczne utwory, energia i dynamizm, ale też piękne ballady. Ja sam na początku nie lubiłem LIR, ale ok. dwa miesiące temu ten utwór wszedł do mojej top10... Po prostu "dojrzałem" do tej piosenki i mam nadzieję, że Ty też poznasz się na niej
|
Doskonale o tym wiem, ale jako ballady bardziej przemawiają do mnie Love Of My Life i You Take My Breath Away....
Nie powiedziałem, że to zły utwór, ale do mnie nie przemawia, nudzi mnie...no nic na to nie poradzę, może kiedyś się przekonam - obecnie jestem na nie. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Wrz 19, 2005 5:21 pm Temat postu: |
|
|
mnie tez LIR zawsze nudzilo.. nie moge sie przekonac do tego kawalka... dla mnie jest mdly... no ale de gustibus nie dyskutujus jak to mawial znany fizjolog... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pon Wrz 19, 2005 5:25 pm Temat postu: |
|
|
W końcu ile razy można powtarzać to "Life Is Real"?  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Wto Wrz 20, 2005 9:36 pm Temat postu: |
|
|
Misiu: Life Is Real ma (moim zdaniem) dużo ciekawszy tekst od Love Of My Life...
na szczęście, nikt (chyba) nie podważa tutaj tego, że LIR jest dobrą piosenką  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Wrz 20, 2005 10:11 pm Temat postu: |
|
|
jak nie jak tak ?  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Wrz 21, 2005 11:09 am Temat postu: |
|
|
| Yeah88 napisał: | na szczęście, nikt (chyba) nie podważa tutaj tego, że LIR jest dobrą piosenką  |
Tekst taki sobie (bez przesady), melodia przyjemna (plus), produkcja do duszy (wielki minus)- utworu na Hot Space nie moge sluchac... Wileka szkoda ze bodajze dwie dostepne wersje koncertowe (Meadowlands i Detrit bodajze... pisze z glowy...) sa w nie najlepszej jakosci... Ale dopiero na zywo utwor nabieral rumiencow- ta gitara akustyczna! A do tego BOSKIE chorki Rogera w refrenie, ktorych tak brakuje na plycie... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Sro Wrz 21, 2005 12:42 pm Temat postu: |
|
|
Mam LIR z Chicago i New York z trasy w 1982, jakość tragiczna, ale wersje fucktycznie lepsze... ale oryginał i tak mi sie podoba  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Wrz 21, 2005 12:59 pm Temat postu: |
|
|
| CORAX napisał: | Mam LIR z Chicago i New York z trasy w 1982, jakość tragiczna, ale wersje fucktycznie lepsze... ale oryginał i tak mi sie podoba  |
Chicago nie Detroit- no mowilem ze z glowy pisze- ale o duzo kilometrow sie nie pomylilem New York? A nie New Jersey? _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Sro Wrz 21, 2005 2:41 pm Temat postu: |
|
|
Nie wiem, być może, ale Niu Jork było napisane przy ściśganiu, jak jest naprawdę... nie obchodzi mnie to  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Sro Wrz 21, 2005 8:25 pm Temat postu: |
|
|
Fenderek oczywiście ma rację- tekst nie powala (aczkolwiek jest to bardzo sympatyczny hołd dla innego wielkiego artysty...), melodia jest naprawdę dobra, no a produkcja... hmmm.... już chyba Staying Power ma gorszą... ale chórków Rogera rzeczywiście bardzo brakuje na płycie. No i wersja z Chicago '82 rocks  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Miela

Dołączył: 13 Sty 2006 Posty: 73 Skąd: Gryfino
|
Wysłany: Sob Sty 28, 2006 9:25 pm Temat postu: |
|
|
Ta płyta jest świetna a kilka kawałków z niej, które pojawiły się na Queen Live at the Bowl tylko to potwierdza.
Przecież każdy album Queen to coś nowego, na Hot Space jest sporo eksperymentów, ale zarzuty typu: jest za dużo elektroniki, za mało rocka są według mnie głupie. Queen nigdy nie miał pretensji do bycia grupą tylko rockową, jak zauważyło wielu forumowiczów, nie da się tej grupy sklasyfikować jednoznacznie i między innymi na tym polega jej fenomen.
No, a Hot Space nie jest najgorzą płytą. Jest jeszcze Flash  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sob Sty 28, 2006 10:01 pm Temat postu: |
|
|
| Miela napisał: | Ta płyta jest świetna a kilka kawałków z niej, które pojawiły się na Queen Live at the Bowl tylko to potwierdza.
|
Wg mnie Live At The Bowl potwierdza jedynie to, że niektóre kawałki miały potencjał i MOGŁYBY BYĆ świetne.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
jagaciarz

Dołączył: 16 Cze 2005 Posty: 670 Skąd: Zgierz
|
Wysłany: Nie Sty 29, 2006 11:01 pm Temat postu: |
|
|
O płycie kiedyś pisałem-nadal bardzo mi się podoba.
Mogę tylko dodać,ze:Freddie był wtedy w niesamowitej formie wokalnej:patrz zwłaszcza Staying power,Back chat czy Body language.
W ogóle BL to dla mnie prawdziwe arcydzieło-1 z najlepszych utworów Queen,a po obejrzeniu teledysku to juz w ogóle odlot:).
Słuchając tego albumu nasuwa mi się jeszcze 1 wniosek-czuć tu zabawę muzyką(nie wiem jak to lepiej określic)-jest to także eksperymentowanie z doskonałym poczuciem własnych olbrzymich umiejętności.
Świetna zabawa disco i funkiem-gitar mało,ale te które są bardzo lubię(super wstawki w Back chat czy Put out the fire choćby).
Ostatnio wziąłem się za albumy z lat 70.-trzeba je w końcu odświezyć,ale mimo to Back chat,Staying power,BL,Put out the fire czy Cool cat nie przestają mi się podobać.
Pozdro dla fanów Hot Space i nie tylko:). _________________ That time will come,one day you'll see when we can all be friends |
|
| Powrót do góry |
|
 |
frederyk b.
Dołączył: 11 Sty 2006 Posty: 67
|
Wysłany: Czw Lut 16, 2006 10:42 am Temat postu: |
|
|
Dla mnie Hot Space to album na solidną 2. Gdyby nie fakt , aż strach myśleć co by było gdyby te utwory nagrał jakiś zespół disco . Poziom płytki ratują dwie kompozycje : CC i UP. _________________ A room without books is a body without soul.
przysłowie angielskie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Avalanche

Dołączył: 20 Sty 2006 Posty: 94 Skąd: Prox
|
Wysłany: Wto Mar 21, 2006 4:54 pm Temat postu: |
|
|
Według mnie Hot Space to najgorsza płyta Queen (nie licząc soundtracka Flasha). Znaaaaaaacznie lepiej brzmi na koncertach. Zdecydowanie za dużo syntezatorów, a za mało gitary. Jedynymi (dużymi) plusami tej płyty są Under Pressure i Las Palabras De Amor.
Ostatnio zmieniony przez Avalanche dnia Sro Mar 22, 2006 11:34 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kicak

Dołączył: 30 Wrz 2005 Posty: 37 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Wto Mar 21, 2006 6:59 pm Temat postu: |
|
|
sie zgodze z Avalanche, choc do plusow dodalabym Cool Cat, Life is Real i Put out the fire  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Mar 21, 2006 9:58 pm Temat postu: |
|
|
| Avalanche napisał: | | najsałpsza |
ze jaka?  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Avalanche

Dołączył: 20 Sty 2006 Posty: 94 Skąd: Prox
|
Wysłany: Sro Mar 22, 2006 11:35 am Temat postu: |
|
|
żeby nie było to już poprawiłem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Mar 22, 2006 12:29 pm Temat postu: |
|
|
a nie mozna bylo po prostu najslabsza napisac zamiast zmieniac na najgorsza?  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jaime

Dołączył: 30 Mar 2006 Posty: 236 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Czw Mar 30, 2006 5:35 pm Temat postu: |
|
|
Witam wszystkich z osobna - to mój pierwszy post
Muszę się przyznać, że uwielbiam Hot Space Już po pierwszym przesłuchaniu płytka przypadła mi do gustu, a szczególnie: Staying Power, Dancer, Back Chat, Action This Day, Las Palabras De Amor i Cool Cat
Dla mnie Staying Power należy do jednych z najlepszych piosenek Queen. Zdaje sobie sprawę, że brzmi trochę archaicznie i wielu osobom taka muzyka nie podoba się (delikatnie mówiąc ), ale mam to w nosie
pzdr
P.S. Oczywiście zaznaczyłem 6  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kensai

Dołączył: 18 Kwi 2006 Posty: 20 Skąd: Derby
|
Wysłany: Czw Kwi 20, 2006 4:07 am Temat postu: |
|
|
Cool cat....wystarczy zamknąć oczy i idzie męzczyzna lekkim krokiem w kapeluszu.
Back chat, staying power - live, life is real - świetne.
Kilka słabszych utworów.
Oceniam na 4. _________________ Dragon attack |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sweet Sister

Dołączył: 16 Kwi 2006 Posty: 137 Skąd: Nisko City
|
Wysłany: Pią Kwi 28, 2006 10:50 pm Temat postu: |
|
|
Dałam 3... Na tle innych albumów Queen ten wypada wyjątkowo słabo... Wg mnie plus za Put out the fire i Under pressure... _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Łukasz

Dołączył: 19 Lis 2003 Posty: 343 Skąd: Reda
|
Wysłany: Sob Kwi 29, 2006 11:37 am Temat postu: |
|
|
Wiele piosenek z tego wole w wykonaniu na koncertach.
Takie np Life Is Real z Chigao ... Ho, Ho ! _________________ "Fat bottomed girls
You make the rockin' world go round!!!" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|