FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
HOT SPACE na cenzurowanym
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 13, 14, 15 ... 17, 18, 19  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Recenzje
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

HOT SPACE
1
8%
 8%  [ 3 ]
2
11%
 11%  [ 4 ]
3
25%
 25%  [ 9 ]
4
22%
 22%  [ 8 ]
5
16%
 16%  [ 6 ]
6
16%
 16%  [ 6 ]
Wszystkich Głosów : 36

Autor Wiadomość
krs



Dołączył: 02 Sty 2007
Posty: 1677

PostWysłany: Wto Maj 05, 2009 8:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

AveQueen napisał:
Lubie tylko Under Pressure i Las Palabras... reszty nie potrafię pojąć Very Happy


przekonaj się choć do wersji live - np. do tej, gdzie freddie kładzie mnie na kolana wokalnie, a aranż jest po prostu genialny:

http://www.youtube.com/watch?v=qmdSc8jcfdU

Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Majkel



Dołączył: 27 Cze 2008
Posty: 390
Skąd: Oświęcim

PostWysłany: Sro Maj 06, 2009 12:10 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

OOooo tak, ta wersja jest wprost genialna... sama piosenka do aranżacyjnie i tekstowo ( Twisted Evil ) najtrudniejszych nie zależy [choć nie jest też wcale wbrew pozorom najprostsza], natomiast jej żywiołowość i energetyczna dawka, eksponowana przez Queen na scenie, to coś wspaniałego Very Happy Ehhh, jeżeli cała trasa Hot Space (a szczególnie jej amerykańska odnoga) wyglądała, to muszę szybko zaopatrzyć się w jakieś dobre bootlegi Razz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kroto



Dołączył: 31 Paź 2008
Posty: 13
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Maj 08, 2009 2:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Hot Space – płyta, która przez długi okres czasu do mnie nie przemawiała. Nie mogłem się wyzwolić od kontrastu pomiędzy Hot Space, a pozostałymi albumami z lat siedemdziesiątych. Przez długi czas trawiłem z tej płyty tylko Under Pressure. Nie mogłem znieść tego wszechobecnego plastiku, aż stał się cud;) Na rynku pojawiła się płyta ‘Queen On Fire - Live At The Bowl‘ i nie mogłem uwierzyć, że te piosenki na żywo prezentują się zupełnie inaczej. Więcej czadu, więcej rocka, mniej plastiku. Nie zmienia to mojego zdania, że płyta sama w sobie jest średnia. Pokazuje natomiast, że w tym materiale drzemał spory potencjał. I teraz muszę przyznać, że Staying Power, Body Language, Back Chat, Cool Cat czy wspomniane wcześniej Under Pressure częściej goszczą w mojej playliście. Ogólnie samą płytę oceniam na 3+. Same piosenki nie są złe niestety całość kładzie produkcja i jej syntezatorowa nowoczesność.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
missfried



Dołączył: 02 Maj 2009
Posty: 7
Skąd: Kołobrzeg

PostWysłany: Pią Maj 08, 2009 10:10 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

a ja lubię Hot Space bardzo, przekonałam się do tej płyty. Słucham jej zawsze jak mam dobry humor.
lubię Back Chat, Under Pressure to mistrzostwo wg mnie, Staying Power jest dość miłe, Action This Day jest znośne. Czasem potrafią irytować syntezatory ale ogółem według mnie przyjemna płyta, dobrze, że w dyskografii Queen znajduje się taka odstająca od reszty płyta.
_________________
God Save The Queen!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
krs



Dołączył: 02 Sty 2007
Posty: 1677

PostWysłany: Pią Maj 08, 2009 10:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ja po raz kolejny podkreślę, że dla mnie produkcja hot space jest genialna... takiej przestrzeni i selektywności dźwięku nie ma żadna płyta queen. można narzekać na produkcję jazz, queen I czy innuendo... ale nie sposób narzekać na produkcję hot space. jestem pod wrażeniem tego co zrobił mack, krórego freddie nazwał po nagraniu tej płyty geniuszem. niestety, zupełnie nie rozumiem tego co się z mackiem stało na fatalnym produkcyjnie the works i części produkowanej przez niego na a kind of magic...

Ostatnio zmieniony przez krs dnia Pią Maj 08, 2009 11:00 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Antares



Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 537
Skąd: Sieradz/Lublin

PostWysłany: Pią Maj 08, 2009 10:29 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

krs napisał:
ja po raz kolejny podkreślę, że dla mnie produkcja hot space jest genialna... takiej przestrzeni i selektywności dźwięku nie ma żadna płyta queen. można narzekać na produkcję jazz, queen I czy innuendo... ale nie sposób narzekać na produkcję hot space. jestem pod wrażeniem tego co zrobił mack, krórego freddie nazwał po nagraniu tej płyty geniuszem. niestety, zupełnie nie rozumiem tego co się z mackiem stało na fatalnym produkcyjnie teh works i części produkowanej przez niego na a kind of magic...


Mój człowiek. Mack... można powiedzieć, pojechał troszeczkę po równi pochyłej. Ja zawsze broniłem i będę bronił Hot Space. Cóż, taki to już ze mnie Hot Zbok.

KRS - czy browar w Poznaniu nadal aktualny... ? Twisted Evil
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
krs



Dołączył: 02 Sty 2007
Posty: 1677

PostWysłany: Pią Maj 08, 2009 10:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

browar zawsze:)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
kwak
Gość





PostWysłany: Sob Maj 09, 2009 2:19 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tak sobei rozkminiam, że ta płyta ma w sobie wiele gejowskich znamiom Razz Jak gdzieś wyczytałem Tęcza jest symbolem gejów - a jaskrawe kolory na tej płycie są takie jak kolory tęczy, no i poza tym wiadomo "Body Language", która jest neimal jak to ktoś określił "manifestem geja", "Dancer", "Staying Power" czy nawet "Back Chat" (choć to nie Freda) też mają coś z tego klimatu Wink "pedalska" płyta Twisted Evil

Widać, że Fred miał ciągotki do takiego stylu, ale na całość poszedł dopiero 3 lata później Wink
Powrót do góry
daga
Site Admin


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 11065
Skąd: Warszawa - Ursynów

PostWysłany: Sob Maj 09, 2009 5:43 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pedalstwa to robił Janek Wink

Aż tak na HS nigdy nie patrzyłam. Gej club
_________________
http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
kwak
Gość





PostWysłany: Sob Maj 09, 2009 6:05 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

nie mówie, że całość, ale coś w tym jest Twisted Evil
Powrót do góry
irminella



Dołączył: 18 Sie 2008
Posty: 1074
Skąd: Szklary/ Rzeszów

PostWysłany: Pon Maj 18, 2009 5:28 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dzisiaj, po długiej przerwie w pisaniu w tym dziale, moja ocena Hot Space. Cóż, na początek muszę przyznać, że wcześniej nienawidziałam strasznie tej płyty, ale - po zastosowaniu zasady "przekonuję się na siłę" - zaczęło mi się owo kontrowersyjne dzieło podobać.

STAYING POWER - dość często jej ostatnio słucham, ale nienawdzę momentu w chwilę po "You and I can play ball baby" i się nie mogę dalej do niego przekonać.
DANCER - to lubię, zwłaszcza jak swego czasu do szkoły jeździłam. Rano dobrze dawało kopa Laughing
BACK CHAT - też lubię, choć w pewnym momencie już mam dość, za długie trońkę jak dla mnie
BODY LANGUAGE - ta piosenka nigdy, ale to nigdy mi do gustu nie przypadnie. Takie irracjonalne uprzedzenie.
ACTION THIS DAY - lubię, bo Taylora Laughing Choć refren mnie denerwuje nieco.
PUT OUT THE FIRE - piosenka legendarna z tego albumu w moim prywatnym mniemaniu, gdyż to ona sprawiła, że małymi kroczkami zaczęłam poznawać HS.
LIFE IS REAL (SONG FOR LENNON) - taki inny klimat, spokojniejsza. Bardziej w stylu opowieści, a to lubię w piosenkach Laughing
CALLING ALL GIRLS - zachwyt tą piosenką zaczął się od obejrzenia teledysku Laughing a poza tym to również Rogera
LAS PALABRAS DE AMOR (THE WORDS OF LOVE) - kiedyś bardzo mi się podobała, teraz już nieco się znudziłam. Mój tatuś bardzo ją lubi, jak jedziemy samochodem to na początku piosenki jest takie gwałtowne przygłośnienie (dlatego cieszę się, że nie zaczyna się jak np "It's A Hard Life" Laughing )
COOL CAT - też lubię, ale niemniej wokal Freddiego po mniej więcej minucie zaczyna denerwować. Także rzadko kiedy słucham jej całej.
UNDER PRESURE - lubię, choć jest na etapie znudzenia obecnie. Ale jak usłyszałam ją w jednym z butików ostatnio to miło się zaskoczyłam. I to też kolejna z ulubieńszych piosenek taty Laughing

Generalnie dałabym jakieś 4+/ 5-.
_________________
"uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Dundersztyc19



Dołączył: 25 Sie 2009
Posty: 1356
Skąd: Kuala Lumpur

PostWysłany: Czw Sie 27, 2009 11:29 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Oczywiście nie dziwię się, że ten album budzi takie kontrowersje, bo to od razu słychać. Ale mi się osobiście bardzo on podoba. Queen postanowił sobie nieźle poeksperymentować i uważam, że ten zabieg im się mocno udał. Może opiszę, co mnie więcej myślę o każdej piosence.
1.Staying power - mocne wejście w ten elektroniczny świat płyty. Bardzo mi się utwór podoba. Fajnie charakteryzuje lata 80 i uważam, że te istrumenty dęte dodają jeszcze fajniejszego charakteru. Very Happy
2.Dancer - nie jest to na pewno arcydzieło, ale na pewno dobrze współgra z pozostałymi utworami i też mi się go wybornie słucha. Takie proste piosenki, to ja mogę słuchać Smile
3.Back chat - zdecydowanie mój faworyt! Very Happy Uwielbiam to jego mroczne brzmienie, ładne nuty. Po prostu klimatyczny i piękny. A teledysk nadaje mu jeszcze ciekawszego klimatu. Uwielbiam ogólnie kompozycje Deacona.
4.Body language - piosenka z tego, co widzę, mocno nie lubiana. Natomiast mi się podoba Twisted Evil Jest śmieszna i świetnie charakteryzuje okres, w którym powstała. Poza tym ma świetny teledysk Twisted Evil
5.Action this day - niezły utwór. Najfajniejszy jest refren Smile
6.Put out the fire - mocny, rockowy utwór na tej elektronicznej dość płycie. Mimo, iż różni się tu od pozostałych, nie psuje klimatu albumu, ani nie zaburza porządku. Jest świetny.
7.Life is real (Song for Lennon) - miły, klimatyczny utwór. Trochę smutny, jest naprawdę udany i ma niezły tekst.
8.Calling all girls - naprawdę udany utwór. Nie odstaje tak naprawdę poziomem od ostatnich i późniejszych płyt Queen. Nie stała się wielkim hitem, a teledysk ma świetny Very Happy
9.Las palabras de amor (The words of love) - piękny utwór. I to, że tu pojawia się hiszpański, to jego największa zaleta. To całkiem solidna piosenka o miłości.
10.Cool cat - najdziwniejszy utwór na płycie. Aczkolwiek miły do słuchania. Fajnym falsetem posługuje się Freddie.
11.Under Pressure - znany i ograny do bólu. Zdecydowanie odstaje od reszty płyty. Być może ten utwór jest najlepszy patrząc obiektywnie, ale są utwory na tej płycie, które MI się bardziej podobają. Trafnym pomysłem było zaproszenie Davida Bowie do tego nagrania.
Wiem, że moje recenzje piosenek są praktycznie na znikomym poziomie, a nawet podszywane często ładnymi słówkami, ale w ten sposób wyraziłem, co na temat tej płyty i utworów myślę. I pewnie moja recenzja nie wybije się jakoś spośród innych, podobnych.
Każdy utwór opisałem praktycznie w superatach, bo każdy z nich naprawdę mi się podoba. Świetnie ze sobą współgrają, tworząc razem całkiem dobry album. Niesłusznie jest uznawany za najgorszy. To miano (NIESTETY Sad ), należy się albumowi "The Works".
Ogólnie daję 5 za to, że poeksperymentowali i wyszła z tego naprawdę ciekawa płyta z fajnym klimacikiem.
_________________
- Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
innuendo91



Dołączył: 30 Gru 2008
Posty: 228
Skąd: Gdańsk/Sopot/Gdynia

PostWysłany: Wto Paź 06, 2009 11:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zastanawia mnie fakt, iż Brian powiedział, że z płytą HS Queen nie wszedł w odpowiednim czasie. Wyraził się również, że Jackson z płytą "Thriller" trafił w idealnym momencie.
Nie bardzo rozumiem o co chodzi. Czy pół roku robi w muzyce aż taką różnicę?
_________________
"My soul is painted like the wings of butterflies
Fairytales of yesterday will grow but never die
I can fly - my friends"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mustapha91



Dołączył: 07 Lis 2009
Posty: 493
Skąd: Szczecin

PostWysłany: Wto Lis 10, 2009 10:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dam 4. Płyta jest wg mnie niezła, natomiast denerwują mnie Body Language i Cool Cat Rolling Eyes
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Mefju



Dołączył: 27 Cze 2008
Posty: 2871
Skąd: Piaseczno

PostWysłany: Pią Lis 20, 2009 1:37 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ode mnie tylko 3.


No widzę, że sporo tu hotspejsowych zboczeńców. Smile Ale ja niestety nie poszerzę ich grona. Razz Już prędzej poszerzyłbym grono tych dełorksowych. Ich to jest dopiero mało. Wink

Dla mnie ta płyta jest po prostu średnia i zdecydowanie najsłabsza ze wszystkich w dorobku Królowej. Nie znaczy oczywiście, że zupełnie zła i do dupy, no ale mnie specjalnie nie porywa, a którąś płytę muszę chyba uznać za najsłabszą ze wszystkich. Ponadto rzadko kiedy udaje mi się ją przesłuchać w całości.
Ja co prawda lubię disco-funkowe klimaty, no ale niekoniecznie w wykonaniu Królowej. Z całej płyty to mi się podoba zaledwie połowa utworów(mniej więcej), a reszta to ani mnie grzeje ani ziębi. Jest po prostu taka sobie.

Ale muszę przyznać, że w wersjach koncertowych te utwory brzmią już o niebo lepiej i tam słucham ich już z jak największą przyjemnością!!! Very Happy

No a teraz po kolei utwór po utworze:
1.Staying Power - Dobry utwór. Fajne są tu wstawki instrumentów dętych oraz linia basu. Chociaż wersja studyjna daje radę to jednak mimo wszystko zdecydowanie wolę wersję koncertową. Razz Ta to dopiero wymiata! Very Happy Wersji z Milton Keyes potrafię słuchać na okrągło i ani trochę mi się nie nudzi! Wink
2.Dancer - Ten kawałek to już jest niestety słaby. Dawniej mi się nawet podobał, ale teraz to już mi wogóle nie podchodzi. Zaledwie wstęp jeszcze jako tako mi się podoba, ale nic więcej. Razz
3.Back Chat - Mój drugi ulubiony utwór na płycie zaraz po 'Body Language'. Bardzo rytmiczny, ma taką jakby głębię no i gitarowa solówka mi się w nim podoba. Wink A i wersja koncertowa również jest w dechę! Twisted Evil
4.Body Language - Mój ulubiony kawałek na płycie. Smile Aczkolwiek nie wiem czy już w niedługim czasie nie zostanie zdetronizowany przez Back Chat chociażby. Razz Ale jak narazie to króluje właśnie on! Wink Podoba mi się tutaj ta gra syntezatorów i nie przeszkadza wcale brak gitary. Wink Podoba mi się tutaj też linia basu. Teledysk też jest niezły. Wink Jednakże jest to jedyny albo chociaż jeden z nielicznych nie-Queenowych(bo brak gitary i dużo syntezatorów) utworów Królowej które mi się wyjątkowo podobają. Razz
5.Action This Day - Ujdzie w tłoku, aczkolwiek zdecydowanie wolę wersję live. Razz W wersji studyjnej zaś to mi się najbardziej podoba ta syntetyczna solówka na saksofonie(chociaż dawniej mnie irytowała).
Co ciekawe ten utwór nie wiedzieć czemu kojarzy mi się z Winstonem Churchillem...
6.Put Out The Fire - Podobnie jak 'Dancer' ten kawałek też jak dla mnie jest słaby. Nie ma w nim nic nadzwyczajnego.
7.Life Is Real - Pierwsza ballada na tej płycie, wyraźnie w lennonowskim stylu. Lubię jego twórczość, ale ta piosenka w której Freddie składa mu hołd to mnie jakoś specjalnie nie porywa. W dodatku uważam że psują ją tu syntezatory.
8.Calling All Girls - Kawałek bardzo przyjemny choć dawniej do mnie nie trafiał. Bardzo mi się podoba w nim to rytmiczne plumkanie gitarką.
9.Las Palabras De Amor - Utwór który znałem już wcześniej z 'Greatest Hits III'. I dawniej mi się nawet podobał, ale teraz uważam, że trochę jest przesłodzony, a i IMO nie bardzo pasuje do tej płyty.
Aha warto też dodać że został napisany w obliczu wojny angielsko-argentyńskiej o Falklandy w czerwcu 1982. Stąd też te hiszpańskojęzyczne wstawki. Wink No i to antywojenne przesłanie.
10.Cool Cat - Niezbyt to mi się kiedyś podobało, ale cóś czuję, że się powoli do tego utworu zaczynam przekonywać. Nie mniej jednak do perełek jej zaliczyć tu na razie nie mogę.
11.Under Pressure - Znałem już wcześniej z 'Greatest Hits II'. Pamiętam, że kiedyś tej piosenki nie lubiłem, bo mi się kojarzyła z jakimś nieprzyjemnym wydarzeniem ze szkoły średniej. Na szczęście później już mi to skojarzenie całkowicie znikło i udało mi się polubić ten utwór. Wink Najlepsze to jest to długie skandowanie przez Freddiego słów "Give long".
David Bowie też daje radę. Wink Generalnie bardzo udany kawałek, ale na tą płytę to on po prostu nie pasuje. Wolałbym żeby znalazł się na innej, tylko nie wiem jakiej. Nie wiem sam za bardzo na którą by najbardziej pasował, ale na pewno na którąś z lat 80-tych, ewentualnie 90-tych.

Podsumowując - album raczej słaby, choć pojedyncze piosenki dają radę i trójkę z małym plusikiem mogę mu wystawić, ale nie więcej.
_________________


"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Mandey



Dołączył: 24 Sie 2007
Posty: 1579
Skąd: Rawicz

PostWysłany: Nie Sty 17, 2010 9:45 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W łapska wpadł mi dziś singiel Under Pressure ten z 1999 roku, który zawiera tylko ten utwór w trzech wersjach....

Wobec czego oświadczam, że mix Mike'a Spencera jest lepszy niż oryginał z 1981 roku! Very Happy A wersja Knebworth Mix to jest kuwa tak mistrzowskie wykonanie, że skatuje dziś ją aż nie będę miał odruchów wymiotnych Razz
Co za ekspresja! Smile
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Nie Sty 17, 2010 10:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mandey napisał:
A wersja Knebworth Mix to jest kuwa tak mistrzowskie wykonanie, że skatuje dziś ją aż nie będę miał odruchów wymiotnych Razz

Jakim cudem całe Knebworth nie zostało nigdy wydane jest dla mnie zagadką- a ta wersja kapitalnym argumentem...

Zgadza się- ten singielek jest rewelacyjny a mix o którym piszesz paluszki lizać....
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
daga
Site Admin


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 11065
Skąd: Warszawa - Ursynów

PostWysłany: Nie Sty 17, 2010 10:41 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jeden z lepszych jak nie najlepszy singiel z remixami!
_________________
http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
master of your destiny



Dołączył: 21 Sty 2010
Posty: 7

PostWysłany: Sob Sty 23, 2010 12:44 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A mnie się podoba najbardziej solówka z back chat Very Happy wersja on fire mnie rozwala Very Happy w ogóle jak freddie zaczyna: this is... this is a song by John itd.

A w obiektywnej ocenie jakości tej płyty przeszkadza mi trochę sentymentalizm. Ale przynajmniej mogę powiedzieć, że dużo z nich było fantastycznie zaśpiewanych. Osobiście muszę przyznać, że to najlepszy okres w karierze fredka, tak samo na koncertach. Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
shamar



Dołączył: 18 Maj 2008
Posty: 1942
Skąd: K-ce / Czewa

PostWysłany: Sob Sty 23, 2010 1:00 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A ja tam lubie RAH mixa. no i video.

1.Staying Power - 4/6
2.Dancer - 3/6
3.Back Chat - 4/6
4.Body Language - 4/6
5.Action This Day - 3/6
6.Put Out The Fire - 4/6
7.Life Is Real - 4/6
8.Calling All Girls - 3+/6
9.Las Palabras De Amor - 3+/6
10.Cool Cat - 2/6
11.Under Pressure - 5/6
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Majkel



Dołączył: 27 Cze 2008
Posty: 390
Skąd: Oświęcim

PostWysłany: Sob Sty 23, 2010 6:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Naprawdę uważasz, że Cool Cat jest gorszym utworem chociażby od sztampowego i przewidywalnego "Put Out The Fire", tudzież ckliwego aż do bólu Las Palomas...? Shocked Nie przyjmuj tego proszę za celowe wykłócanie się z mojej strony - po prostu dziwi mnie, że duża częśc ludzi nie potrafi wyczuć oryginalnego klimatu tej płyty Wink Gusta gustami, ale jedno jest IMO przynajmniej bezsprzeczne - bardziej stylistycznie pasuje do Hot Space właśnie "Cool Cat", a nie dwa wymienione przeze mnie wcześniej utwory Wink

P.S. Jest to również IMO najlepiej zaśpiewany "falsetowy" utwór Freda... Pain is so close to pleasure nie umywa się nawet w 1/10 do tego arcydziełka Razz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mustapha91



Dołączył: 07 Lis 2009
Posty: 493
Skąd: Szczecin

PostWysłany: Sob Sty 23, 2010 6:44 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cóż, ja też tak uważam... Może to przez ten falset - zgodzę się, że o wiele lepszy od Pain/Pleasure, ale i tak to nie dla mnie Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
shamar



Dołączył: 18 Maj 2008
Posty: 1942
Skąd: K-ce / Czewa

PostWysłany: Sob Sty 23, 2010 7:45 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Majkel napisał:
Naprawdę uważasz, że Cool Cat jest gorszym utworem chociażby od sztampowego i przewidywalnego "Put Out The Fire",...


To do mnie czy jak ? gdzie? do kogo ?

Jak do mnie- napisze :

Tak uwazam , nie wiem czy "Cool Cat" jest lepszy. Nie lubie takiej stylistyki utworów, cholera nawet nie wiem jak ten gatunek sie nazywa. Jesli mam takie smecenie ( które moze byc nawet idealem w ramach gatunku ) a zwykłego, bezkompromisowego, wtornego rockera to wybieram ten 2.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
pietras



Dołączył: 25 Sty 2010
Posty: 206
Skąd: "Otłok" city

PostWysłany: Wto Sty 26, 2010 1:12 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dałem 3. Album jest dobry... ale w porównaniu z resztą dzieł Queen... No właśnie. "Trójka" jest jak najbardziej na miejscu. "Under Pressure" - numer jeden z płyty.
_________________
www.queen.fora.pl - forum poświęcone Królowej
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
kwak
Gość





PostWysłany: Pią Lut 19, 2010 7:14 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Staying Power jest nudne w tej wersji i słabe, kumpel który ostatnio zakochał się w klasycznym rocku Queen ceni w miare, ale nie wielbi wielce, powiedział gdy zapuściłem HS i leciała pierwsza nuta "wyłącz to nie obrzydzaj mi Queen". Dancer ciut lepsze. Back Chat to najmocniejszy punkt płyty, Body Language jest ciekawe, a późniejszą część można porównać do czarnej strony Queen II, jeśli jest to najlepszy fragment przez nich nagrany to fragment od Action This Day do Las Palabras jest najsłabszym i najnudniejszym jaki nagrali panowie Queen. A na koniec dwa rewelacyjne kawałki, które z Back Chat stanowią najjaśniejsze punkty.

Kiedyś ceniłem HS wyżej, z czasem człek się osłuchuje i dostrzega jednak, że to nie jest najwyższych lotów płyta.
Powrót do góry
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto Maj 18, 2010 3:02 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kubolski napisał:
Tak, tak, TAK! W końcu zabrałem się za dyskografię Queen Very Happy Kiedyś wypadałoby Razz Zacząłem od "Hot Space", czyli w najlepszy możliwy sposób Very Happy
Nie no, koszmarna ta płyta. Przynajmniej jej pierwsza połowa, bo późniejszych utworów moje ucho nie było już w stanie zpercepować. Na razie IMO broni się dość fajny nawet "Back Chat", poza tym miaaałko... Aha, o "Under Pressure" nie wspominam, bo to przewyższa resztę materiału o kilka długości wacka Freddy'ego.


ogólnie Under Pressure to dobra rzecz jest, jedna z lepszych z 80, chociaż nie wiem czy by weszło do top 10 takiego zestawienia.

Co do Hot Space to po pierwszym przesłuchanie miałem taką minę: Shocked, później Confused Arrow Sad Arrow Mad Arrow Evil or Very Mad Arrow Laughing a teraz? Nie wiem pewnie coś w stylu Surprised
Ale jak już pierwsze emocje opadły to nie było tak źle. I na przykład teraz jako tło jestem jej w stanie słuchać nawet z przyjemnością.
Faktycznie Back Chat chyba najlepiej im wypadł chociaż boję się myśleć co by z tego było gdyby Brian się nie spiął.
Calling All Girls nie jest złe. A takie Staying Power czy Action This Day na żywo to były prawdziwe killery. Ogólnie jak to już wiele osób mówiło tutaj, na żywo ten materiał nabierał zupełnie nowego wymiaru często przebijając poprzednie albumy.
Aczkolwiek takiego Cool Cat czy innego Dancera to im chyba nigdy nie zapomnę Wink
No i zawsze wręcz nienawidziłem Put Out the Fire i Life is Real, zwłaszcza tego drugiego. Niby odstaje od reszty muzyki i klimatami starają się tutaj zwrócić w bardziej rockowe rejony, ale to jest tak ohydnie... nie wiem wymuszone? Sztuczne czy coś. Life is Real... gdy tylko słyszę te pierwsze dźwięki to już mi się niedobrze robi.
Chociaż podobno w pierwotnej wersji tekst miał być o wiele ciekawszy Twisted Evil
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Michalzbiku95



Dołączył: 26 Lut 2010
Posty: 995
Skąd: Warszawa - Bielany

PostWysłany: Czw Maj 20, 2010 4:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Płyta którą poznałem jako drugą...yyy... Rolling Eyes . Nawet ją lubię i takie gadanie że jest najsłabsza to pierdzielenie i tyle Wink .

Staying Power - no faktycznie ma Powera , na otwarcie płyty nie za świetna , ale i nie najgorsza
Dancer - szczerze mówiąc niegdy nie lubiłem tej piosenki i tak już zostało. Próbowałem się do niej przekonać wiele razy , ale nic z tego...
Back Chat - Brawo John, brawo Freddie (za wokal) moja ulubina piosenka na płycie , uwielbiam ją Wink
Body Language - tak , to jest najgorszy utwór na płycie jak i prawdopodobnie w całej szerokiej gamie utworów Queen.Muzyka jest taka że aż uszy bolą. Fred próbował ratować wokalem - jedyny plus.
Action This Day - lubię zwłaszcza koncertową wersję ale i ta nie jest zła, dobra robota.
Put on the Fire - nie rozumiem narzekań na tą piosenkę , mi się podoba jest rockowa , a nie pseudo rockowa , dziękuję.
Life is Real (Song for Lennon) - całkiem ładna balladka , przyjemnie się słucha i jest dobrym momentem płyty
Calling All Girls - prosta linia melodyczna i nieskomplikowany tekst - łatwe i przyjemne Wink
Las Palabras the Amor (The Words of Love) - ok , Brian miał lekki przebłysk także wyszło mu całkiem , całkiem Wink
Cool Cat - rozumiem narzekania na ten utwór , jednakże nie jest do końca zwalony , można go określić że maiło być dobrze , a wyszło jak zwykle Razz
Under Pressure - dobry song , wykorzystywany później wiele razy i coverowany na tyle ile tylko się da. Lubię tą wyższość wokalną Freddiego nad Bowiem Smile
_________________
Nagroda "Tomisiępodobatomniejoznowucośfajnego 2010"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
KrzysiekP



Dołączył: 26 Lut 2006
Posty: 2115
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Czw Maj 20, 2010 4:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Płyty nie słuchałem od 06 roku jakoś. Teraz sięgnąłem i boże, jakie to jest słabe. I słabe jak na Queen i słabe w ogóle. IMO oni sami nie wiedzą co tu począć, bo z jednej strony takie Staying Power, z drugiej Put Out The Fire a jeszcze z trzeciej Body Language.. Rolling Eyes Niezły jest Back Chat i Under Pressure i mam zboczenie do Calling All Girls.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Mandey



Dołączył: 24 Sie 2007
Posty: 1579
Skąd: Rawicz

PostWysłany: Czw Maj 20, 2010 6:12 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cieszę się, że jestem inny. Razz Laughing
Od 1987 roku kiedy po raz pierwszy zetknąłem się z płytą cały czas jest moją ulubioną jeśli chodzi o ten zespół. Wtedy gdy jej słuchałem po raz pierwszy z vinyla poraziła mnie brzmieniem. Wszystko takie głębokie i wyraziste! Ojciec miał bardzo dobry sprzęt wtedy a ja jak na ośmiolatka dobry słuch, który wychwytywał to wszystko. Wink Najbardziej płytę cenię za to, że zawiera te inne brzmienie... tak różniące się od poprzednich dokonań. To pokazało, że nie chcieli się szufladkować. Ryzykowali eksperymentując bo jak pokazała historia przegrali ze swoją legendą... legendą zajebistego rockowego zespołu, któremu kuwa pod żadnym pozorem nie wolno wkraczać w popowe, ba! nawet czarne rejony, bo to jest świętokradztwo! Nigdy nie twierdziłem, że nie lubię rockowego oblicza królowej... uwielbiam! Ale tu mnie po prostu urzekli wszechstronnością. Hot Space zawiera najmniej gitary Briana ze wszystkich płyt ale jak już się ta gitara pojawia to pojawia się w najodpowiedniejszych momentach i brzmi soczyście co jest zasługą produkcji krążka, którą uważam za najlepszą w historii zespołu.

Wielu uważa, że te nagrania w wersjach koncertowych zyskują...
Zyskują dla tych co lubią właśnie rockowe oblicze grupy. Dla mnie są gorsze od oryginałów bo tracą tę esencję na którą składają się instrumenty przy pomocy, których stworzono je w studio. Na koncercie nie ma tej finezji i magii. Mack odjebał kawał dobrej roboty!

Hot Space Top:
01 Back Chat
02 Under Pressure
03 Cool Cat
04 Calling All Girls
05 Body Language
06 Action This Day
07 Dancer
08 Staying Power
09 Las Palabras De Amor (The Words Of Love)
10 Life Is Real (Song For Lennon)
11 Put Out The Fire

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
krs



Dołączył: 02 Sty 2007
Posty: 1677

PostWysłany: Czw Maj 20, 2010 9:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

dokładnie tak! brzmienie tej płyty jest fantastyczne... a z winyla... mmm... sam miód! zawsze powtarzałem i powtarzam, że jest to jedna z tych płyt, które wymagają dobrego sprzętu i odpowiedniego nośnika - po prostu Hot Space nie słucha się ze ściągniętej 'empertrójki' na słuchawkach od telefonu.

tak, to był ich ostatni eksperyment - ostatnia płyta, na którą mieli pomysł.

mandey, ja także wolę studyjne wersje utworów z hot space - są genialnie zaaranżowane! nie da się ukryć, że Mack nadał muzyce zespołu przestrzeni, której wcześniej bardzo brakowało - m.in. na Jazz. moim zdaniem również jest to najlepiej wyprodukowany album Queen - brzmi niesamowicie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Queen - Recenzje Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 13, 14, 15 ... 17, 18, 19  Następny
Strona 14 z 19

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek